@ Jolkaz Napisałem poprzedni post, po to, abyśmy mogli lepiej uświadomić sobie czym właściwie co jest ?
Pogląd, że emocje mogą zniszczyć nam życie jest wręcz absurdalny.
Żadna akademicka nauka, żadna szkoła rozwoju, na żadnym szkoleniu, czy seminarium nie spotkasz się z taką opinią.
Więc uczciwie zapytam ? Co to za wiedza i skąd ona właściwie pochodzi ?
Ty nie panujesz (czy nie panowałaś) nad emocjami ponieważ emocje są wyrazem wewnętrznego konfliktu.
Generalnie co udowodniono naukowo i medycznie, emocje są dla nas cennymi sygnałami, informacjami.Przeżywamy radość, szczęście, uniesienie, ekstazę. A w przypadku tzw. ''negatywnych'' emocji stanowią one wyraz podświadomych konfliktów i tego jak na nie ludzie patrzą.
Więc pole energo-informacyjne dostarcza nam po prostu informacji w postaci (emocji - informacji) co dzieje w naszym polu świadomości.
Łatwiej to udowodnić w praktyce niż w teorii.
Jeżeli czegoś np. się boimy do organizmu wydzielana jest adrenalina, ponieważ lęk oznacza, że coś nam zagraża - skoro się boimy !
Adrenalina zwiększa siły życiowe organizmu, po to, aby przygotować Nas wobec potencjalnego niebezpieczeństwa ...?
Problem całym w tym, że wydzielanie adrenaliny powoduje złe, czy nawet bardzo złe samopoczucie, odczuwane na poziomie naszego organizmu.
Ale nikt nie chce czuć się źle, więc aby radzić sobie z sytuacją ( czyli znowu poczuć się lepiej) mamy do wyboru : albo wyrazić to nasze ''złe'', fatalne samopoczucie, albo stłumić, aby znowu poczuć się lepiej.
Oto mechnizm emocji, gdzie w zasadzie emocje są informacją, tak jak ból jest informacją, że coś dzieje się nie tak w naszym orgniźmie i należy na to zwrócić uwagę, należy się tym zająć, przyjrzeć, rozwiązać problem.
To oczym Ty piszesz, to piszesz o ogniskach stresu i napięcia, które to stłumione wydobywają się na powierzchnie po to, aby aby w końcu z nimi coś zrobić ponieważ nie mogą one wiecznie pozostawać w zamknięciu.
Wyrzuca je podświadomość informując Ciebie na poziomie biochemi organizmu przy pomocy właśnie emocji.
Więc czujemy się niespokojni, przestraszeni, urażeni, a za te uczucia winimy emocje albo sytuacje. Lecz znowu przyczyną emocji, które odczuwamy, jest stawianie oporu temu, co było pierwotnie doskonałe ( o czym pisałem wcześniej) Trzymamy się swoich stłumień, ponieważ nasze ego (system przekonań) sądzi, że odpuszczenie ich oznacza utratę części siebie. Utożsamiamy się, więc ze swoimi uczuciami, myśląc, że one to my, a nie, że jedynie do nas należą....! Tłumimy je i dusimy, aby je przed sobą i przed innymi ludźmi ukryć.
A ponieważ tak to właśnie wygląda piszesz -
nie mogłam zapanować nad emocjami...?To ich puść.... niech sobie przelecą, a nie stawiaj oporu swoim emocjom, bo dyskryminujesz to co stanowi część Twojej własnej osbowości ...! To tyle i nie będe już w tym temacie nic więcej pisał i tłumaczył.
Pan Popko wie lepiej i on też pisze o emocjach jako czymś co może zniszczyć nasze życie.
Pisze on również o jakichś rozpasionych bytach, które robią z ludzi niewolników, a on jest w posiadaniu jakichś astralnych pieczęci, które mogą ten proces zniewolenia ludzi odwrócić.
Kolejny ''oświecony'', a raczej nawiedzony, który wyciąga z ludzi pieniądze proponując szkolenia, a sam nawet nie wie czym są jego własne emocje.

Jeżeli ktoś chce się już czegoś dowiedzieć, to proponuję skontaktować się z Instytutem Rozwoju Umysłu AQUARIUS, a nie z jakimiś niedouczonymi istotami, które robią ludziom wodę z mózgu za ich własne pieniądze.
Ale, róbta co chceta - co komu po drodze...


