są ludzie, którzy doświadczyli tej potęgi osobiście i próbują nam swoim, czasami nieskładnym, językiem , na swój sposób opowiedzieć, przekazać to , jak wielcy i piękni jesteśmy, jak cudownie połączeni.
Jill Bolte Taylor i jej wylew zrozumienia (są polskie napisy - przycisk: 'View subtitles')
http://www.ted.com/talks/lang/pol/jill_bolte_taylor_s_powerful_stroke_of_insight.htmlNie zamieszczałbym tego linka, gdybym nie wiedział z innych źródeł, które również mówią o tym, iż wszechświat stanowi energetyczną całość, kompletny, inteligentny organizm.
Są to badania naukowców, a w tym Stuarta Hameroffa. Ten człowiek, profesor na Uniwersytecie w Arizonie , neurofizjolog, bada system nerwowy .
Odkrył, że w ludzkim ciele występuje równoległy system do klasycznych dendrytów i synaps , czyli tego, o którym mówi ta Pani w filmie, a jest to system światłowodowy. Okazuje się, że wszelkie skomplikowane procesy to wynik specyficznej koordynacji informacji kodowanej w cytoszkieletach komórek , w tzw mikrotubulach, które są niczym innym jak falowodami dla światła. Dla fotonów produkowanych i emitowanych przez DNA.
Wewnątrz tych mikrotubul wytwarzają się różnej długości, amplitudy i częstotliwości fale światła ( jak w falowodach właśnie ). Kiedy fale te osiągają częstotliwość fal stojących, to wpadają w rezonans z takimi samymi falami światła w innych częściach organizmu i to właśnie umożliwia nasze błyskawiczne reakcje odbywające się poza świadomością. Ba - to umożliwia wszystkie instynktowne reakcje składające się na logistykę zdolną zawiadywać 50 trylionami komórek naszego ciała. Te świetlne informacje mają charakter nielokalny i nieciągły, co oznacza, że są to procesy kwantowe.
Mało tego.
Stojące, nieciągłe i nielokalne, spójne, splątane - fale świetlne sięgają daleko poza nasze ciała. Nasze organizmy nieustannie wymieniają się informacją z otoczeniem, zachodzi interakcja z całym żywym światem, z całą materią , która nas otacza. Doświadczenie tego spotkało właśnie świadomość , która mieszka w Jill Bolte Taylor. Ona po prostu doświadczyła świadomie tego, co każdy z nas robi na co dzień. Wyjście dżina z butelki to była świadoma rejestracja tych procesów, które i tak mają miejsce w Tobie i we mnie każdego dnia. Wymiana informacji jest faktem.
Jeśli znasz angielski to znajdziesz wszystko to o czym pisze na stronie Sturata Hameroffa
http://www.quantumconsciousness.org/(Mam już kilka przetłumaczonych przez siebie artykułów z tej strony , które będę tutaj co jakiś czas zamieszczał.)
My po prostu nie zdajemy sobie z tego sprawy kiedy wykonujemy te wszystkie codzienne czynności , które uważamy za tak bardzo ważne.
Jeśli ktoś kiedyś chciałby zwizualizować sobie tę nieustanną interakcję , wymianę energii pomiędzy nami, a wszechświatem, to moim zdaniem powinien obejrzeć Matrixa i Avatara.
Wiadomo, że to tylko filmy, ale w jakimś przybliżeniu , w autorskiej wersji swoich reżyserów, w pewnym sensie mogą oddać istotę sprawy.
Co nie znaczy, że to o czym mówiła Jill jest mniej cenne. Jest po prostu jej bezpośrednim doświadczeniem. Bardzo pięknym i wzruszającym zwłaszcza, jak łamiącym się głosem opowiada o nas, ludziach jak o pięknych, cudownych , połączonych istotach .
Ironią jest, że będąc tak potężnymi, kwantowymi istotami jednocześnie niczego o tym nie wiemy.
pozdr
East


