logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Czas i przestrzeń - wykraczając poza teorię Einsteina  (Przeczytany 99561 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline jolkaz

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 74
    • Zobacz profil
Odp: Kluczem do zrozumienia jest wiedza
« Odpowiedź #50 dnia: Wrzesień 23, 2011, 12:00:42 »
http://www.tvn24.pl/0,1718350,0,1,szok-naukowcow-cern-predkosc-swiatla-pobita,wiadomosc.html
Żyjemy w ciekawych czasach

O przekroczeniu prędkości światła w TVN24
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 23, 2011, 13:28:37 wysłana przez Leszek »

Offline Dan el

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 33
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Czas i przestrzeń - wykraczając poza teorię Einsteina
« Odpowiedź #51 dnia: Wrzesień 23, 2011, 13:09:31 »
Witam :oczko:
Biorąc przykład z JAN'a postanowiłem, po roku prawie codziennej obserwacji tematów na tym forum, zarejestrowac się i wziąc udział w dyskusji.
Dlaczego akurat teraz ? jak to rzekł mój trener: 'Na wszystko jest w życiu odpowiedni czas'. Uznałem, że to jest właśnie dobry czas na dołączenie się do tej grupy (którą podziwiam, ze względu na otwartośc i brak negatywnej reakcji na chocby najbardziej wymyślne idee)
Szczerze mówiąc uważam to miejsce za najbardziej odpowiednie dla ludzi którzy weszli na swoją drogę, inaczej, dla ludzi o szerokim polu widzenia. Według mnie forum jest 'wolne' i nikt tu nie boi się żadnych ograniczen. To coś czego szuka teraz wiele osób i niestety trafia na bezsensowne fora.. oby sprawiedliwośc doprowadziła ich tutaj :-) ale to tak tytułem wstępu wystarczy.


Chciałbym o pewnej rzeczy. Wiedza jaką uzyskujemy w ostatnich latach zmierza w pewną stronę. W jaką ? ciężko powiedziec, ale można jednoznacznie stwierdzic, że mamy tu dwa filary, które dążą do pojednania. Nauka i Religia. Nauka, ta którą doświadczamy ze strony podważalnych teorii, ta którą dają nam naukowcy z całego świata na podstawie swoich badań. Religia, ta którą doświadczamy ze strony wiary jako zbioru informacji przekazywanej z pokolenia na pokolenie przez mistrzów. Cała ta wiedza jest trudna do opracowania ponieważ poprzez zawartośc swoich szczegółów nie daje jednoznacznej odpowiedzi, mają swoje wady.
 Tu jednak zaczyna się rola obecnych zdarzeń. Myślę, że dzięki takim wiadomościom jakie udostępniłeś Janie oraz East'cie nareście zbliżamy się do punktu przecięcia tych głównych filarów, do wypełnienia dziur obu stron. Warto o tym rozmawiac i próbowac już powoli centralizowac nasze idee. Wiem, że mamy już wiele takich przykładów jak Dan Winter itp. którzy wydają się tłumaczyc spójne teorię, ale ja , tak jak pewnie znaczna częśc osób, które nie mają tak przestudiowanej wiedzy nauk ścisłych i religii potrzebujemy jakiś przełomowych informacji, mimo wszystko mamy racjonalny umysł, którego nie łatwo oszukac (nawet kiedy chcemy), więc potrzebujemy wiadomości takich jak te tutaj by móc zbudowac 'sprawiedliwy' model rzeczywistości.
Podsumowują chciałbym powiedziec, że cieszę się ogromnie kiedy mogę wstac rano i przeczytac takie rzeczy jak przekroczenie prędkości światła;) To dodaje nadziei na lepszy świat, lepsze jutro..

Pozdrawiam jeszcze raz i Witam całe forum.

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Czas i przestrzeń - wykraczając poza teorię Einsteina
« Odpowiedź #52 dnia: Wrzesień 23, 2011, 14:01:17 »
Witaj Dan el :)
Świetnie, że się pojawiłeś wśród nas. Sądzę, że coraz więcej ludzi nas odkrywa - a w gruncie rzeczy siebie samych :) Przydałby się nam tu na forum taki Polski "Dan Winter". Niejakie nadzieje wciąż wiążę z Sasq , ze się pojawi i wyjaśni nam co to wszystko znaczy z tymi odkryciami naukowymi .
Podobno, wg WSM ( Wave Struture Matter ) nigdy nie było potrzeby tworzenia "zwierzyńca" cząstek elementarnych ( kwarków, leptonów, fermionów ) w dodatku różnokolorowych, gdyż wystarczyło po prostu uznać, iż każde z tych dziwolągów to "mieszanka" fal pochodząca od elektronu i pozytronu - nie jestem mocny w tej dziedzinie ale wyobrażam sobie to jak elektron o nieco różnej częstotliwości drgań splątany ze swoim "przeciwieństwem" , pozytronem o nieco odmiennej falowej charakterystyce . Zderzające się fale dają po prostu taką różnorodność.

A to, że niektóre fale "mknął" z prędkościami powyżej prędkości światła ? Same fale się nie poruszają, tak, jak lina rozciągnięta między Tobą a mną nigdzie się nie wybiera, gdy robimy z niej skakankę lub falę- każdy punkt na tej linie drga z określoną częstotliwością . Wyobrażam sobie, że Przestrzeń jest dokładnie i szczelnie wypełniona takimi "punktami" w skali Plancka i to one drgają . Możliwe , iż zmierzono po prostu efekt fali jaką jest neutrino.

 Z drugiej strony , przekroczenie prędkości światła, to "oszukiwanie" w czasie. To neutrino mogło sobie "skrócić" drogę poprzez inny wymiar. I może byłoby to naciągane, gdyby nie to, iż funkcjonowanie komputerów kwantowych da się wyjaśnić jedynie w ten sposób, że wykonują one swoje obliczenia w wielu światach jednocześnie, czyli poza znanym nam wszechświatem.  W innym przypadku potrzebowałyby wieku naszego Wszechświata na dokonanie obliczeń.

W takim przypadku przekroczono prędkość światła tylko pozornie.

Dla mnie osobiście  to też oznacza, iż wewnątrz nas, wewnątrz mikrotubul Świadomość (ma naturę kwantową) , która łączy i spaja wszystko, co postrzegamy,  łączy nas również z wieloma równoległymi światami. W nich to również rezydujemy my, i całkiem możliwe, że tak jak neutrino, będziemy mogli "na skróty" wybierać dowolną rzeczywistość w której chcemy przebywać. A może już to robimy, tylko nawet nie zauważamy tego przez nasze marne 40hz odświeżania ekranu ?

pozdr
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Radosław

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 228
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Czas i przestrzeń - wykraczając poza teorię Einsteina
« Odpowiedź #53 dnia: Wrzesień 23, 2011, 15:00:14 »
Witam!

... można jednoznacznie stwierdzic, że mamy tu dwa filary, które dążą do pojednania. Nauka i Religia.

Ja to widzę trochę inaczej - to zawsze była nauka, jednak na skutek naszej pogmatwanej historii pelnej kataklizmów i atomowych wojen, z czasem dostępna tylko rozmaitym zamkniętym stowarzyszeniom, czyniącym z jej elementów wypaczony obraz w postaci religii.

To co teraz sie dzieje można określić frazą "tam i z powrotem", a ilość dowodów rozsianych po całej planecie potwierdzających tą tezę jest przytłaczająca.

Ani Winter, ani Harramein, ani Wolf, ani Garrett Lisi niczego nowego nie odkryli - ta wiedza opisywana byla przez Platona, zawarta w Wedach i przekazach wszystkich rdzennych kultur.

I to jest moim zdaniem najiększa bolączka dzisiejszych naukowców oficjalnego nurtu nauki - przyznanie że nasza obecna cywilizacja to tylko marne popłuczyny w porównaniu z tym co istniało na tej pięknej planecie dziesiątki tysięcy lat temu.

Dla przykładu kilka obrazków:

E8, matematyczny model wyjaśniający mechanikę kwantową:
http://www.goldenmean.info/caughtinthematrix/E8.gif
Czas i przestrzeń - wykraczając poza teorię Einsteina


Rycina z Wed;
http://www.jedisimon.com/ENG%20ART/TUMBLR%20DEPOT/wheel_sepher_yetzirah.jpg
Czas i przestrzeń - wykraczając poza teorię Einsteina


Mandala indian Navajo:


Świątynia w Indiach:
http://img85.imageshack.us/img85/1141/indie.jpg
Czas i przestrzeń - wykraczając poza teorię Einsteina


Zaakceptowanie powyższych faktów wiąże się jeszcze z paroma innymi konsekwencjami - żeby podac pierwszą z brzegu np z przyjęciem do wiadomości że Gwiezdni Bracia maczali palce w historii gatunku ludzkiego od początku jego zarania...

Na zakończenie - poniżej link do wątku "wyjaśniając grawitację" gdzie wspomniane jest dośiadczenie o przekraczaniu prędkości światła przez ...światło:
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,40.0.html

pozdrawiam



Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Czas i przestrzeń - wykraczając poza teorię Einsteina
« Odpowiedź #54 dnia: Wrzesień 23, 2011, 15:58:27 »
@radosław 

Cytuj
Ani Winter, ani Harramein, ani Wolf, ani Garrett Lisi niczego nowego nie odkryli - ta wiedza opisywana byla przez Platona, zawarta w Wedach i przekazach wszystkich rdzennych kultur.

Powiem więcej - wiedza ta zapewne istniała na długo przed Wedami. Popatrzmy  na Piramidy w Gizie. Tam też znajdziemy  śg i Yantrę, a sama budowla przypada na czasy, gdy padały tam rzęsiste deszcze tropikalne. Ale to nie o tym temat :)
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Radosław

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 228
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Czas i przestrzeń - wykraczając poza teorię Einsteina
« Odpowiedź #55 dnia: Wrzesień 23, 2011, 16:20:09 »
....Ale to nie o tym temat :)

Temat jest jak najbardziej o tym ;)
A chcąc być dokładnym Wedy zawierające wiedzę naszych słowiańskich przodków którzy zawojowali kiedyś Indie, co potwierdzone jest między innymi badaniami
genetycznymi i związkiem sanskrytu z językiem polskim - otóż Wedy były przez tysiąclecia przekazywane ustnie, to co dzisiaj znamy pod tą nazwą to ich ostatnia spisana wersja.

pozdrawiam

Offline Dan el

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 33
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Czas i przestrzeń - wykraczając poza teorię Einsteina
« Odpowiedź #56 dnia: Wrzesień 23, 2011, 19:19:35 »
Cytuj
Ja to widzę trochę inaczej - to zawsze była nauka, jednak na skutek naszej pogmatwanej historii pelnej kataklizmów i atomowych wojen, z czasem dostępna tylko rozmaitym zamkniętym stowarzyszeniom, czyniącym z jej elementów wypaczony obraz w postaci religii.

Radosławie, Zgadzam się z Tobą. Poszedłeś dalej do przodu, a nawet wstecz :-) rzecz jest taka jak opisujesz. tak czy inaczej kiedyś mieliśmy model w całości, teraz już nie. moim marzeniem było by go ujrzec na nowo.
Można dodatkowo zastanowic się nad faktem czy obecnie nasza wiedza nie wyszła by przypadkiem poza dawną widzę w jakimś kierunku (bo zakładam oczywiste, że cała ta technologia starożytnych była o wiele więcej potężniejsza). Nawet jeżeli to mało znaczne, można miec nadzieję, że w połączeniu oba te zasoby stworzą coś jeszcze lepszego niż stary 'poprawny' model;) może np. nasza nanotechnlogia w połączeniu z świętą geometrią i 'subtelnymi' energiami może stworzyc coś na miarę technologi samych 'Gwiezdnych Braci', albo 'Bogów'.. to niezwykle ekscytujące kiedy myślę o tym i sobie wyobrażam.

Z przyjemością wysłucham tego co ma co powiedzenia Sasq, od dawna WSM miała dla mnie bardzo ciekawe aspekty.

East Twój punkt widzenia zabierze mi więcej czasu na wyobrażenie niż myślałem wiec postaram się potem odnieśc;) narazie wydaje mi się po prostu, że inaczej to widzę.
 Prędkośc cząsteczek jest nie ograniczona, ani nie jest iluzją, bo jest tylko prędkością rozchodzenia się pierwszej fali. potem już tylko wchodzi w reakcje z innymi falami. to narazie dla mnie bardzo proste i fizyczne. te fale (neutrin) zeby przekroczyc predkosc swiatla mają więlką energię (fraktalną, nieskończoną ?- jednak za mało czasu i odległości aby się rozpędzic) przez co rozchodzą się szybciej niż światło. tak to tłumaczę sobie obecnie w kontekscie WSM i modelu standardowego, ale zapewne mam wiele do nadrobienia 'co'

Pozdrawiam

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 297
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Czas i przestrzeń - wykraczając poza teorię Einsteina
« Odpowiedź #57 dnia: Wrzesień 23, 2011, 20:58:50 »
Właśnie mi Leszek dał znać o tym temacie. Nieczęsto się udzielam, bo nie za bardzo mam na to czas, a że zostałem niejako wywołany do odpowiedzi:
Cytat: Dan el
Z przyjemością wysłucham tego co ma co powiedzenia Sasq, od dawna WSM miała dla mnie bardzo ciekawe aspekty.
to może jednak conieco napiszę.

Słowiki mi doniosły o tym "przekroczeniu prędkości światła" dziś rano, więc conieco wybadałem temat. Udało mi się ściągnąć papier naukowy, w którym naukowcy owi to wszystko opisali (a nie było łatwo, bo serwer był przeciążony; widocznie wiele osób się na niego rzuciło jednocześnie po tym, jak BBC i parę innych mediów narobiło szumu). Obejrzałem też transmisję video z ich konferencji prasowej (niestety gdzieś tak od połowy), na której przedstawili szczegóły eksperymentu, wyników, i odpowiadali na pytania uczestników. Z reguły były to odpowiedzi w stylu "Nom, to bardzo dobre pytanie..." (i tu następowała odpowiedź, która moim zdaniem nie zawsze dotyczyła tego, o co pytał pytacz ;-) no ale co tam...). Widać było, że zgromadzeni tam ludzie nie za bardzo wiedzą, o co właściwie mogliby zapytać, więc pytali głównie o dokładność różnych pomiarów i szczegóły zbierania danych, próbując podważyć eksperyment poprzez wytknięcie niedociągnięć w technikach pomiarowych. Odpowiadający próbował odbijać takie pytania i sprawiać wrażenie, że wszystko zostało dokładnie posprawdzane. Jednak dało się wyłapać wiele nieścisłości w jego wypowiedziach. Np. raz mówił, że zmierzyli dystans między CERN a Gran Sasso 2 razy, później że jednak trzy, po tym jak ktoś mu zarzucił, że dwukrotny pomiar dający ten sam wynik nie musi wcale oznaczać, że pomiar był zrobiony dobrze - równie dobrze mógł dwa razy dostać ten sam błąd systematyczny :P (z czym się zgodzę). Niektórzy zwracali też np. uwagę na możliwość odkształcania się skorupy ziemskiej pod wpływem grawitacji Księżyca, ale prowadzący odpowiedział, że prowadzili eksperymenty przez kilka lat i wszelkie takie cykliczne odchyłki powinny były się uśrednić.

Najbardziej mi się podobało, gdy jeden z pytających powiedział, że oni napisali w tytule pracy o "przekroczeniu prędkości światła", jednak w treści pracy nie ma żadnych danych wektorowych, a tylko skalarne ;) więc powinni raczej mówić o szybkości światła ;-) (dla przypomnienia: prędkość to wielkość wektorowa: ma nie tylko wielkość, ale też kierunek w przestrzeni; natomiast szybkość to właśnie sama wielkość bez kierunku). Jeśli poważni naukowcy strzelają takiego zonka (szkolny błąd!) w swojej pracy, to nie świadczy zbyt dobrze hehe ;-)

Tak czy owak, na pierwszy rzut oka to widzę w tym za dużo statystyki i uśredniania, a za mało konkretnych danych. Zawsze powtarzam, że statystyka to najlepsza naukowa metoda kłamania, bo okłamuje nawet tych, którzy jej używają :-P Jak dla mnie ten eksperyment nie był wystarczająco jednoznaczny, bo tak naprawdę nie było w nim porównania szybkości tych neutrino z rzeczywistą szybkością światła, na tym samym odcinku, a jedynie porównanie z przewidywaniami teoretycznymi, w których naukowcy użyli stałej, standardowej wartości dla szybkości światła w próżni (299 792 458 m/s). A przecież nie przesyłali tych neutrino przez próżnię, tylko przez solidny kawał skały ;-P A szybkość propagacji fal zależy od gęstości ośrodka. Pewność można mieć tylko wtedy, gdy ktoś prześle światło i neutrino tym samym kanałem i porówna ich czasy przelotu (czyli zorganizuje bezpośredni wyścig, a nie "ściganie się z wyobraźnią" ;-) ).

Nie wiem skąd taki szum medialny wokół tego eksperymentu (pewnie przydałoby im się trochę kaski ;-) ), bo już kilka razy różne placówki badawcze ogłaszały przekroczenie szybkości światła w różnych eksperymentach. Jednak temat jest śliski i często okazywało się potem, że eksperymentu nie udało się powtórzyć innym naukowcom, albo w ogóle zjawisko opierało się na czymś innym. Np. pomylili prędkość grupową z prędkością fazową fal, albo opisywali zjawisko fal zanikających (ang. evanescent waves), dobrze znane fizykom zajmującym się zjawiskami falowymi, jako "komunikację nadświetlną", ponieważ falom nadchodzącym do detektora "śpieszyły się zegarki" ;-) (miały przyspieszoną fazę, tak jakby przechodząc przez aparaturę na moment "przeskoczyły w czasie w przyszłosć" ;-) ), jednak i to zjawisko da się łatwo wytłumaczyć metodami falowymi, bo gdy fala przechodzi przez barierę potencjału (np. gęstszy kawałek przestrzeni), jej wektor falowy może przejść w całości na składowe przestrzenne, i wtedy tylko zanika wykładniczo, "zamrażając fazę", po czym "odmraża" ją po wyjściu z bariery i drga dalej od miejsca, gdzie się "zapauzowała" ;-) Jednak nie wymaga to wcale "skakania w przyszłość" i taki eksperyment z tunelowaniem kwantowym da się odtworzyć nawet na stole kuchennym, z mikrofalami, a nawet ze zwykłym światłem i pryzmatami ;-) (sprawdzałem, działa).

Jednak media jak zwykle sieją zamęt i szukają taniej sensacji. Widziałem dziś w TV jak jakaś paniusia z TVNu rozmawiała z jakąś podstarzałą panią naukowiec i zadała jej o to pytanie, a ta odpowiedziała jej mnóstwem technicznych słów bez ładu i składu (specem nie jestem, ale byłem w stanie wyczaić, że po prostu sypie naukowym słownictwem w sposób losowy ;-P), a paniusia z TV tylko pokiwała pustą głową (bo taką najłatwiej potakiwać ;-) ) i tyle było z wywiadu :-P Rozwalają mnie hasła w brukowcach, w stylu:
Cytat: Wybiórcza
"Włoscy badacze obalają dogmat nauki - odkryli cząstki, które poruszają się szybciej niż światło. Czyżby cała współczesna fizyka miała legnąć w gruzach?"
Widać, że autor nie miał zielonego pojęcia, o czym pisze. Po pierwsze, Włosi nie odkryli żadnych nowych cząstek - łapali neutrino wysyłane z CERN, znane conajmniej od czasów odkrycia rozpadu beta. Po drugie, niczego nie obalili i mówienie, że cała współczesna fizyka miałaby od tego legnąć w gruzach, jest jak zwykle nieprawdziwe i mocno przesadzone ;-P (jak to w mediach, heh...). Teoria Względności, choć budzi wiele kontrowersji co do jej interpretacji, to jednak jest "poprawna" od strony matematycznej i wielokrotnie sprawdzona w eksperymentach. Mówienie, że jeden eksperyment miałby zaprzeczyć tym wszystkim poprzednim, jest idiotyzmem. Bo nie można kłócić się z faktami doświadczalnymi (wynikami eksperymentów), a co najwyżej z ich interpretacją (teorią). Gdyby Teoria Względności była błędna matematycznie, to żaden ekran kineskopowy nie mógłby działać poprawnie - dawałby rozmyty obraz (Teoria Względności jest używana do obliczania torów elektronów poruszających się w kineskopie). Nie jest też prawdą, że stałość prędkości światła jest dogmatem nauki, bo od czasów ogłoszenia tego postulatu przez Einsteina ogromna liczba naukowców nadal próbuje to kwestionować. Choć ciężko trafić na takiego, który miałby na to jakieś solidne argumenty ;-) Częściej takie hipotezy wynikają z niezrozumienia Teorii Względności.

Tak więc zalecałbym jednak ochłonąć i poczekać na dalszy rozwój sprawy. Przede wszystkim na weryfikację przez inne, niezależne instytuty. Ponoć planowany jest jeszcze jeden taki eksperyment, tym razem będą strzelać neutrinami do Amerykańców ;-)
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 297
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Czas i przestrzeń - wykraczając poza teorię Einsteina
« Odpowiedź #58 dnia: Wrzesień 23, 2011, 21:26:55 »
A, żeby była jasność:
Nie twierdzę, że nie da się obejść ograniczenia szybkości światła. Wręcz przeciwnie. Znam już kilka sposobów, na których mogłoby to być możliwe, i wszystkie opierają się na zjawiskach falowych. Jednak nie polega to wcale na łamaniu istniejących praw fizyki, w których to ograniczenie obowiązuje. Polega raczej na jego obejściu, innymi drogami rozwoju wiedzy naukowej, w zgodzie z tym, co już zostało wielokrotnie sprawdzone eksperymentalnie.

Szybkość światła faktycznie jest szybkością, z jaką rozchodzą się fale poprzeczne w próżni, czyli przestrzeni. Fale rozchodzące się w danym ośrodku zawsze rozchodzą się z tą samą, stałą szybkością, która jest własnością samego ośrodka i zależy jedynie od jego właściwości (gęstości). Jest to tak zwana prędkość fazowa fali. W danym ośrodku żadna fala nie może rozchodzić się szybciej, i (co ciekawe!) nie może też rozchodzić się wolniej! :P Więc jak to możliwe, że w naszym świecie różne rzeczy zazwyczaj poruszają się wolniej? Ano na przykład dlatego, że mierzymy prędkość względną - jednych fragmentów fali względem innych. Gdy jest więcej fal, mogą one nakładać się na siebie, tworząc paczki falowe (cząstki). Ich fale składowe nadal poruszają się wszystkie z tą samą, stałą prędkością fazową, jednak cały pakiet może poruszać się "na oko" z inną szybkością, zwaną "prędkością grupową", i może ona być mniejsza, lub większa (!) od prędkości fazowej. Można by pomyśleć, że w takim układzie łamiemy Teorię Względności, bo ponoć mówi ona, że żadna informacja nie może zostać przesłana szybciej od światła. Jednak fale zachowują się w taki sposób i wcale nie łamią przy tym Teorii Względności, bo okazuje się, że nie da się w ten sposób przesłać informacji szybciej od światła. Jeśli spróbujemy np. kluczować (włączać/wyłączać na przemian) fale składające się na taki pakiet falowy, to taka przerwa nadal będzie poruszać się z prędkością fazową (czyli np. prędkością światła) i nie wyprzedzi powstałego pakietu falowego poruszającego się z większą prędkością fazową. Inna sprawa to to, czy można taki pakiet uznać za informację, jeśli nie możemy w nim nic zakodować ani użyć go do przesłania informacji. Bo to, że on do nas dociera, nie daje nam żadnej nowej informacji - tę samą informację mogliśmy już wyczytać z fal składowych, które modulowaliśmy. To mniej więcej tak, jak gdy posłaniec przybiega do Ciebie przed wszystkimi innymi, ale mówi Ci coś, co już od dawna wiesz ;-)

Jednak dochodzi też taka kwestia, że w tym samym ośrodku fale mogą się rozchodzić na kilka sposobów. Światło jest ponoć falą poprzeczną: drga w kierunku prostopadłym do tego, w którym biegnie ("na boki"). Tak właśnie przedstawił to Hertz. Jednak można też wytwarzać fale podłużne, które drgają w tym samym kierunku, w którym się rozchodzą (kompresja/dekompresja). Takie fale mogą rozchodzić się w tym samym ośrodku z inną szybkością. Zazwyczaj szybszą. O takiej możliwości wspominał już Tesla, gdy twierdził, że odkrył fale radiowe "inne niż Hertza", przypominające mu "dźwięk w Eterze". Podejrzewam, że musiał mieć na myśli fale podłużne właśnie, bo dźwięk też jest falą podłużną. Niestety wówczas inni naukowcy wyśmiali go za ideę "dźwięku w Eterze". Jednak jakiś czas temu natrafiłem na kogoś, kto odgrzał tego kotleta: niejaki Konstantin Meyl, doktorek z Niemiec ;-) Pokazywał nawet działające urządzenia na jakiejś konferencji. Video można było znaleźć na YouTube, być może jeszcze są. Na jego stronie można też było dorwać pokaźną, 600-stronicową cegłę o całej tej zakazanej radiotechnice ;-J

Tak więc istnieje kilka możliwości, które warto byłoby dokładniej przebadać. Jednak wymagają podejścia falowego, a nie cząstkowego, więc jak narazie pozostają na uboczu Nauki.
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Czas i przestrzeń - wykraczając poza teorię Einsteina
« Odpowiedź #59 dnia: Wrzesień 23, 2011, 22:06:34 »
Mnie się Twoje podejście falowe bardzo podoba Sasq :) kontynuuj waść, proszę,  bo zaczarowałeś materię i mnie też :)
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...