ŚWIĘTA GEOMETRIA => W PRAKTYCE => Wątek zaczęty przez: Leszek on Sierpień 24, 2010, 20:47:46



Tytuł: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: Leszek on Sierpień 24, 2010, 20:47:46
Wielokrotnie przewijał się zdawkowo na forum temat MERKABY. Ostatni raz w wątku o Nassimie 4.0, gdzie Tunek napisał: "Słyszeliście kiedyś o praktycznym użyciu Nassimowej geometrii?" ( http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=446.msg2369#msg2369 ) odnosząc się jak mniemam do omawianego w filmie czworościanu gwiaździstego.... Proponuję więc zająć się także tym tematem.

Myślę, że najlepiej będzie zacząć od słów Drunvalo Melchizedeka, autora Pradawnej Tajemnicy Kwiatu Życia, który współcześnie spopularyzował pojęcie Merkaby w ramach  założonego przez siebie Flower of Life (FoL) i uważany jest za jednego z najlepszych ekspertów w sprawach Merkaby na świecie.

W drugim tomie wspomnianej książki pisze on, że "istota ludzka funkcjonuje w tym wymiarze w otoczeniu wielu pól geometrycznych o naturze elektromagnetycznej". Najogólniej mówiąc nasze ciało fizyczne otoczone jest nie tylko aurą, ale także polem Merkaby. Pole to ma kształt złożony z wielu pól geometrycznych, ale podstawowy kształt Merkaby to czworościan gwiaździsty, przy czym  każdy z dwóch czworościanów Merkaby wiruje w przeciwnym kierunku.
(http://img28.imageshack.us/img28/5993/merkaba22a.jpg)


Oddajmy głos samemu Melchizedekowi:


(...) Trzynaście tysięcy lat temu wiedzieliśmy o sobie coś, o czym teraz zupełnie zapomnieliśmy: Geometryczne pole energetyczne wokół ciała (Merkaba - L) może w pewien sposób zostać włączone, co jest związane z oddechem. Pole to obracało się wokół nas z prędkością bliską prędkości światła, lecz po upadku prędkość ta spadała, aż w końcu pole przestało wirować. Gdy jednak pole zostaje na nowo włączone i znów się obraca, zwane jest Mer-Ka-Ba, a jego usługi w tej Rzeczywistości są nieocenione. Daje nam poszerzoną świadomość tego, kim jesteśmy, podłącza nas do wyższych poziomów świadomości i przywraca pamięć o nieskończonych możliwościach naszej istoty.

Poprawnie funkcjonująca, wirująca Mer-Ka-Ba ma średnicę 50 – 60 stóp (ok 18 metrów), proporcjonalnie do wzrostu człowieka. Obracająca się Mer-Ka-Ba może być wyświetlona na monitorze komputera przy zastosowaniu odpowiednich urządzeń. Wygląda identycznie jak powłoka termiczna Ziemi na zdjęciu w podczerwieni – posiada ten sam podstawowy kształt tradycyjnego latającego spodka.

(http://img21.imageshack.us/img21/2654/ptkzt2s088a.jpg)
Merkaba wkomponowana w pełne ciało świetliste (wg Melchizedeka)

Słowo Mer-Ka-Ba złożone jest z trzech mniejszych słów: Mer, Ka i Ba, które w tym znaczeniu pochodzą ze starożytnego Egiptu. W innych kulturach występują jako merkabah, merkaba i merkavah. Wiele jest sposobów ich wymawiania, ale generalnie wymawia się je tak, jakby każda sylaba była osobno, z równym akcentem na każdej z nich.
 Mer oznacza specyficzny rodzaj światła, który był rozumiany w Egipcie jedynie za czasów XVIII-tej Dynastii. Było ono widzialne jako dwa pola światła wirujące w przeciwnych kierunkach, ale w tej samej przestrzeni. Efekt ten można uzyskać przez określony sposób oddychania. Ka odnosi się do pojedynczego ducha (duszy), natomiast Ba oznacza sposób interpretacji rzeczywistości przez ducha.
(W naszej Rzeczywistości Ba jest zwykle definiowane jako ciało lub rzeczywistość fizyczna. W innych wymiarach, gdzie dusze nie posiadają ciała, Ba odnosi się do niesionych przez nie percepcji lub interpretacji rzeczywistości.)


Zatem Mer-Ka-Ba to pola światła wirujące w przeciwnych kierunkach, mające jednocześnie wpływ na ducha i ciało.
Jest to wehikuł, który może przenieść ducha i ciało (lub jego interpretację rzeczywistości) z jednego świata czy wymiaru do innego. Tak naprawdę Mer-Ka-Ba to jeszcze coś więcej, ponieważ ma ona nie tylko moc przemieszczania się pomiędzy wymiarami, ale też moc tworzenia rzeczywistości. My jednak będziemy tutaj traktować Mer-Ka-Ba głównie jako pojazd poruszający się pomiędzy różnymi wymiarami (Mer-Ka-Vah po hebrajsku znaczy „rydwan”), który pomoże nam powrócić do naszego pierwotnego wysokiego stanu świadomości."

Źródło: http://www.pinfo.pl/Merkaba/default.aspx

Torus wokół człowieka? Tak wygląda on według  Heart-Math Institute:
(http://img144.imageshack.us/img144/1499/soh20pic187ad27gg7.jpg)
Więcej w poście "(Geo)Magnetyzm, serce i pola morfogenetyczne"
http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=43.msg134#msg134



Tytuł: Odp: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: .. on Sierpień 24, 2010, 20:48:54
Kapłan 718 napisał:

dodam od siebie, że pełen zapis to MERKABAH (hebr. merkavah), z mojej pracy z tym zagadnieniem / formułą wynika, że to AH lub ACH jest kluczowe

jako, że Egipt to moja pasja od zawsze, rozumiem, że według naszych starożytnych braci najważniejsze 3 części ciała to KA, BA, ACH (Akh), to trzecie czyli ACH jest pominięte w interpretacji słowa MER-KA-BA-AH a to błąd! ACH to Świetliste Istnienie, Nieśmiertelna Część Ciała, która zostaje po Śmierci, tłumaczenie ACH z egipskiego dobrze oddaje angielskie słowo "The Shining One", przykład użycia ACH to imię Faraona Echnatona - ACH-EN-ATON :)

to co piszę to nie moje wymysły ale egiptologia jak ja to zwę zaawansowana, bardziej duchowa niż same suche zwroty odczytane gdzieś na ścianach

mam też własną teorię co do członu MER, otóż pochodzi od egipskiego meri - Kochać, Miłować, od tego słowa pochodzi semickie MIRIAM / MARIAM czyli nasze Maria, ciekawe wydaje mi się też MARIAMNE (patrz część 4 Nassima) jak dla mnie to po prostu MERI-AMON - Ukochana Amona

Ciekawostką jest także to do czego kiedyś doszedłem - MER to także egipskie mr - Miejsce Wznoszenia / Wznoszenie Się (Ascendencji), TAK Egipcjanie zapisywali słowo "Piramida" - zapisywane to jest hieroglifem ze stożkiem z poprzeczną belką u dołu - ciekawostką jest, że nie piszą o tym egiptolodzy, więc to informacja po za mainstreamem



jako, że to POWAŻNE forum, podaje odnośnik do tzw. Listy Gardinera http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_hieroglyphs/german-Gardiner-list-translated

(http://www.ancientegyptonline.co.uk/hieroglyphs/O24pyramid.jpg)
hieroglif O24 - mr ("piramida")

po co o tym piszę? bo widać, co pomija OFICJALNE tłumaczenie Merkaby - tego nie przeczytacie, to moje odczucia podczas lat poszukiwań - nie jestem od was lepszy, jestem uważny i szukam tam gdzie mi się mówi, że NIE MA JUŻ NIC DALEJ...

więc tak, MER-KA-BA-AH to "Spływanie Światła Miłości na Ka oraz Ba i poprzez to WZNOSZENIE SIĘ"

mam nadzieję, że nie macie mi za złe tonu jaki piszę, ale chce podkreślić, ze ta część to to co NIE JEST MÓWIONE O MERKABIE - Dlaczego pomijana jest MIŁOŚĆ?!

niech każdy sam odpowie sobie na to pytanie - ja dodam od siebie, że gdy się zna tą informację nie trzeba płacić za KUR$Y - wtedy wszystko dzieje się samo, bez pomocy tzw, nauczycieli

C.D.N (jeśli będzie zainteresowanie)

pozdrawiam słonecznie,
Kapłan 718


Tytuł: Odp: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: .. on Sierpień 24, 2010, 20:49:20
konserwa napisał:

koniecznie pisz i proszę nie tłumacz się, że nie jesteś lepszy;
z tym płaceniem za Wiedzę coś jest nie tak, chyba  wszyscy tutaj czujemy to podobnie


Tytuł: Odp: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: .. on Sierpień 24, 2010, 20:49:39
(http://forum.swietageometria.info/index.php?action=dlattach;attach=5;type=avatar)
east napisał:

Pisz Kapłan  .... Bóg zapłać ;)

Teraz , próbując rozszyfrować całość o tym co zdefragmentowałeś w swojej wypowiedzi wyglądałoby na to że

skoro " MER, otóż pochodzi od egipskiego meri - Kochać "
KA - duch pojedynczy , dusza   i BA - ciało rzeczywiste  , ACH , to wg Ciebie " Świetliste Istnienie " to całość  ( w dowolnym tłumaczeniu moim ) brzmiałaby tak :

Kochać Duchem i Ciałem Świetliste Istnienie, przy czym , jak wspomniałeś  KA-BA-ACH, odnoszą się do trzech różnych aspektów tego samego istnienia ?
Tak to rozumiem .
Kluczem jest tutaj miłość. Nie ma inaczej ;)
Jak już się ma kluczyki to teraz tylko wsiadać i  odpalać maszyne  :)))



Tytuł: Odp: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: .. on Sierpień 24, 2010, 20:50:00
(http://forum.swietageometria.info/index.php?action=dlattach;attach=14;type=avatar)
Xellos napisał:

Ciekawe czy ktoś uruchomił torusa ;)


Tytuł: Odp: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: .. on Sierpień 24, 2010, 20:50:25
konserwa napisał:

Miłość....
takie to proste? a jednak trudne
jej rola w MERKABIE w rozumieniu @Kapłana chyba dobrze współgra z wywodami DWintera na temat zasad wytworzenia własnej grawitacji i pięknej "śmierci";
ciekaw jestem @Kapłan jak rozwiniesz ten wątek, przypuszczam iż kwestionujesz medytacyjne techniki oddechowe Melchizedeka jako jedyny warunek dla "spotkanie ze Światłem"?


Tytuł: Odp: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: .. on Sierpień 24, 2010, 20:50:46
(http://forum.swietageometria.info/index.php?action=dlattach;attach=5;type=avatar)
east napisał:

konserwa zauważ, ze w pierwotnej MERKABIE nie chodziło o oddychanie nosem i ustami , tylko szyszynką należało wciągać pranę, co zapewniać miało życie nawet w warunkach beztlenowych . Musi nam się powiększyć szyszynka ;)
Albo inaczej -oddychając powinniśmy przenosić naszą uwagę na szyszynkę zasysającą pranę. Może to coś da ?


Tytuł: Odp: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: .. on Sierpień 24, 2010, 20:51:10
MEM HEI SHIN napisał:

 Napiszę kilka zdań, które być może komuś się przydadzą odnośnie Merkaby.

Na warsztatach-seminariach szkoleniowcy podkreślają, że należy wpierw otworzyć się na miłość.I tu stop, bo nie rozumiem jak to jest otworzyć się na miłość. Bo miłość to stan świadomości, który pojawia się gdy odreagujemy w sobie lęk. Czyli miłość, to nieobecność lęku. W związku z tym należałoby poświęcić czas i odreagować lęk, czyli zintegrować ten energetyczny wzorzec np: za pomocą oddechu, a gdy to nastąpi doświadczymy miłości jako naturalnego stanu rzeczy, która jest. Otwarcie się na miłość , jest tylko jakby pobożnym życzeniem, nawet presją, ponieważ nie możemy otworzyć się na coś, jeżeli nie wiemy czym to jest.
W momencie, gdy w pełni doświadczymy miłości, pole Merkaby uruchomi się automatycznie, ponieważ jest ono przecież naturalnym naszym polem, tylko nie może ono wpełni zaistnieć, ponieważ częstotliwość drgań Nas jako energii jest zbyt niska.

2. Kolejną sprawą jest zrozumienie, że pole merkaby jest czymś wewnętrznym, jest częscią Nas i wynika tylko z Nas, a nie jest jakimś zewnętrznym narzędziem, do uzyskiwaniach takich, czy innych celów. Cel jest jeden ( jakby sam w sobie ), czyli integracja, a tym samym realizacja samych siebie, czyli naszego wewnętrznego potencjału energetycznego.
Gdy ten potencjał energetyczny osiągniemy, co jest równoznaczne ze zmianą stanu naszej świadomości, sami będziemy wtedy doskonale wiedzieć (ponieważ doświadczymy tego ) jak, co i w jaki sposób, możemy go wykorzystać.

Ośmielę się podejrzewać,  że szkoleniowcy, chcą nas nauczyć czegoś, jakby na siłę, do czego nie jesteśmy wpełni przygotowani, a może nawet niewpełni świadomi co chcemy uzyskać i czy z pewnością jest nam to, w tym momencie najbardziej potrzebne.
Proszę tylko nie odbierajcie tych słów, jakbym chciał kogoś zniechęcać do szkoleń, czy kursów, lecz tylko mam na myśli to, że czasem warto dokładniej i z bliska przyjrzeć się tematowi, przeanalizować go ze wszystkich stron, aby poźniej się nie zniechęcać, gdy wyniki, które uzyskamy nie będą zgodne z naszymi oczekiwaniami.

Wyniki, które uzyskujemy ( to moje doświadczenie ) są wypadkową doświadczenia (Merkaby ) i naszej rzeczywistości.Pod pojęciem rzeczywistości rozumiem system wewnętrznych wartości.Czyli rzeczywistość jest taka, jakie są nasze wewnętrzne uwarunkowania.


Tytuł: Odp: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: .. on Sierpień 24, 2010, 20:51:31
(http://forum.swietageometria.info/index.php?action=dlattach;attach=5;type=avatar)
east napisał:

MEM HEI SHIN  napisał
Cytuj
Na warsztatach-seminariach szkoleniowcy podkreślają, że należy wpierw otworzyć się na miłość.I tu stop, bo nie rozumiem jak to jest otworzyć się na miłość. Bo miłość to stan świadomości, który pojawia się gdy odreagujemy w sobie lęk

Otworzyć się na miłość .. takie to łatwe i takie trudne jednocześnie... Aby czuć miłość należy się na nią otworzyć, czyli tak, jak ja to rozumiem  - samemu jej doświadczyć . Uważam, że rozpocząć należy od siebie. Pokochać siebie takiego, jakim się jest. Przy czym nie jest to jednoznaczne z aprobatą wszystkiego, co składa się na mnie.  Doszło to do mnie wczoraj na siłowni. Ogólnie to nie jestem jakimś tam maniakiem siłki, raczej unikałem takich miejsc uważając to za stratę czasu. Do wczoraj miałem takie zdanie , że wszelki wysiłek jaki człowiek wkłada w rzeźbienie sylwetki tak czy inaczej idzie na marne z powodu starzenia się. Poświęcenie uwagi swojemu ciału to jakby odwrócenie uwagi od spraw ponadczasowych, duchowych, uważałem.
Tym razem nie protestowałem, gdy mnie brat wyciągnął na siłownię, ale bardziej tak dla towarzystwa poszedłem. Łażąc na bieżni z rozbawieniem obserwowałem jak wypakowani goście z zapałem wyciskają coraz to większe ciężary i nie mogłem się nadziwić po co to robią ? W pewnym momencie, kiedy złapałem swój rytm na bieżni spojrzałem na swoją poruszającą się w lustrze postać to  zrozumiałem. Było mi lekko , radośnie kiedy tak sobie szedłem w miejscu do nikąd, zupełnie bez celu.  I podobał mi się ten facet w lustrze. Mógłbym go nawet pokochać za ten lekki chód. I uśmiechnąłem się do siebie.
Wtedy pojąłem powody dla których niektórzy przynajmniej ludzie przychodzą katować się na siłowni. Robią to po to, aby się dobrze czuć ZE SOBĄ, a niekoniecznie dlatego, aby szpanować muskułami przed innymi.
We wszystkim co robimy ważna jest intencja.
Jeśli będę kochał siebie, to będę zdolny pokochać cały świat dlatego, że cały świat przejawia się we mnie. On istnieje na zewnątrz, ale o tym JAKI JEST jego odbiór decyduję tylko ja sam.
Możemy tu pisać o różnych technikach dochodzenia do doskonałości , o oddechu, czy zdrowym trybie życia , o tym jak siedzieć i co powinno się myśleć, lub czego nie myśleć ;) ,  ale żadna z tych rzeczy nie przybliży nas ani na jotę do merkaba czy innej doskonałości, jeśli nie doświadczymy miłości.
To jest aż takie proste i takie trudne.
Każda , nawet z pozoru błaha czy bezsensowna czynność , jakich codziennie wykonujemy masę, może stać się najważniejszą praktyką światła jeśli doświadczymy w niej miłości.
Nie potrzeba do tego znać skomplikowanych technik czy jakiejś tajemnej wiedzy i to jest logiczne, bo gdyby człowiek musiał spełniać jakiekolwiek warunki, to miłość byłaby uwarunkowana ,czyli nie byłaby najpotężniejszą siłą we Wszechświecie.
Absolutnie każdy może jej doświadczyć we wszystkim , co robi, choćby to była najprostsza codzienna czynność , taka choćby, jak oddech ..o ile zechcemy go połączyć z miłością.. kiedy już zrozumiemy czym jest ... ten stan świadomości

Właściwie to nawet samo rozważanie o miłości otwiera , poszerza horyzonty.
Ale jednak MERKABA to nie jest równoważnik miłości.
W teorii Merkaba ( poprawcie mnie , jeśli się mylę ) , to rodzaj  .. pojazdu. Określony stan energetyczny. To dynamiczna rama, szkielet , który można w każdej chwili uruchomić przy pomocy odczuwania. Odczuwania miłości. Miłość jest paliwem Merkaby ;)
W połączeniu daje to ogromną moc. Moc, która nie może nikomu zaszkodzić, gdy jej podstawą jest świadoma miłość.

Napisałem wcześniej ,że bezwarunkowe miłowanie siebie to nie to samo , co akceptacja siebie takiego jakim się jest. Bo choć świadoma miłość kocha również wady , to dlatego, aby je w sobie transformować. Miłość usuwa blokady lęku .  Jak ?
Kiedy ostatnio się z siebie śmiałeś ?, kiedy czule zwyzywałeś swoje wady nawet w obecności innych osób ?. Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się przyznać, że kochasz tego (na przykład lekko otyłego jak w moim przypadku ) , brzydala w lustrze   ?


Tytuł: Odp: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: .. on Sierpień 24, 2010, 20:51:55
MEM HEI SHIN napisał:

 East.
Dla mnie miłość to stan świadomości.
A ten stan świadomości, który jest naturalnym stanem naszego istnienia, pojawia się wówczas, gdy ODREAGUJEMY lęk.
Z kolei lęk jest atawistycznym przekonaniem po rodach, przodkach, czyli jest on w znacznej mierze odziedziczony.
Ludzie, którzy praktykują świadomy oddech, często mówią, że przypominają sobie, jak bardzo bali się urodzić.
Dobrze im było w łonie matki, ale gdy przyszło się urodzić, to się bali.
Wniosek z tego, że lęk rezyduje jako zapis w polu energii świadomości (''duszy'').
I to, że  przychodzimy skądś tam nie oznacza wcale, że ten pobyt w innej rzeczywistości pozwolił uwolnić się od lęku.

Droga jest bardzo prosta.

Po prostu trzeba odreagować lęk. Ale, aby go odreagować należy zrozumieć wpierw, że nie jest on niczym złym, tylko ta energo- emocja wynika z faktu zaprogramowania naszej świadomości, że żyjemy w negatywnym świecie, że możemy coś utracić, że może coś się ''złego'' stać itd ...itp.....
Tak żyje 99% społeczeństwa. Żyje w lęku !
Jak mówi stare, ale mądre przysłowie - aby, poznać ''wroga'' i go pokonać, nie należy z nim walczyć, lecz należy się z nim zaprzyjaźnić.Więc trzeba się zaprzyjaźnić ze swoim lękiem, lub inaczej mówiąc- przygladnąć mu się, obserwować go u siebie, zrozumieć jakie jest jego podłoże i pozwolić mu odejść........
To odejście fachowo nazywa się transformacją negatywnego wzorca emocji, który rezydując w naszym polu świadomości obiera mu energię i zaniża jego częstotliwość własną, obcinając tym samy świadomość ( jego pole).
Ludzie, którzy mają niską świadomość, to właśnie ludzie, którzy posiadają bardzo dużo negatywnych wzorców emocji, które są zapisane w polu ich świadomości.
Jednak taki stan powoduje następstwa- agresję, walkę i niewłaściwą interpretację rzeczywistości, czyli tzw. odrealnienie. Są to tzw. ''silne osobowości'', których jednym ze  sposobów na życie jest walka, dominacja, władza z tytułu nieprawidłowej percepcji - zawężonego pola świadomości.

Dlatego jak odreagujemy lęk, czyli zintegrujemy tą nieświadomą emocję, nadejdzie prawdziwa - miłość. Jedno odchodzi, drugie przychodzi.
Otwieranie się na miłość, to tak jak otwieranie okna swojego domu, gdzie zamiast wyjść na zewnątrz i cieszyć się tym wszystkim co jest tam, Ty otwierasz okno, aby się cieszyć co jest  za oknem.
Może ta analogia nie jest  mądra, ale chciałem pokazać, że droga prowadzi na skróty, a nie biegnie bocznymi torami do celu !
A biegnie bocznymi torami do celu ponieważ ludzie, wolą pisać książki o miłości, spiewać o miłości, robić filmy o miłości, zamiast zająć się tym co faktycznie prowadzi prost do miłości.
Ludziom bardzo ciężko jest wytłumaczyć to, że do doświadczenia miłości prowadzi bardzo prosta droga - odreagować lęk.
Zrobią oni wszystko, ale nie wezmą się za to, ponieważ znowu boją się, że mogą coś utracić, lub boją się nowego. Wolą być przy starym i choć im  to doskwiera, choć cierpią, ale wolą to co stare i znajome, a nie to co nowe i według nich nie-pewne.
Aby doświadczyć miłości, trzeba więc wyjść poza percepcję zmysłową, którą oferuję nam wolno i irracjonalnie pracujący umysł.
Umysł jest zbyt prymitywnym narzędziem do doświadczenia wysokich stanów świadomości.
Wracając do MERKABY, uważam, że nie jest to żaden pojazd do gwiazd, jak to opisują różni twórcy.
Jest polem naszej świadomości, zbudowane z dwóch czworościanów foremnych, których energia bierzę się stąd, że wykonują ruch.
A ponieważ nasze pole świadomości zaprojektowane jest na miłość, czyli na wysokie stany energetyczne, więc im więcej tej energii miłości tym te dwa czworościany wykonują szybszy ruch.
Czyli miłość jest stanem świadomości, który pojawia się automatycznie po odreagowaniu lęku. A wtedy pole MERKABA, CZYLI POLE NASZEJ ŚWIADOMOSCI, wykonuje bardzo szybki ruch. A im większy ruch tym więcej energii. W związku z tym gdy ruch jest szybki i energi dużo, wówczas nasze pole świadomości może przemieszczac się w ''czaso - przestrzeni''. Stąd analogia, że jest to pojazd, ale to tylko analogia, bo przeciez nie jest to pojazd, tylko nasze naturalne pole świadomości, które wdług mnie nie istnieje w dosłownym potocznym rozumieniu, jest ono tylko wyrażeniem - miłości i światła.

Uffff...... :)



Tytuł: Odp: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: .. on Sierpień 24, 2010, 20:52:26
(http://forum.swietageometria.info/index.php?action=dlattach;attach=5;type=avatar)
east napisał:

MEM HEI SHIN napisał
Cytuj
Ludziom bardzo ciężko jest wytłumaczyć to, że do doświadczenia miłości prowadzi bardzo prosta droga - odreagować lęk.

Każdy ma swoją drogę i swoje doświadczenia . Szanuję każdą drogę nawet, jeśli prowadzi ona doliną pełną bólu i nieświadomego ranienia Braci i Sióstr.
Ja sam nie jestem od tego wolny . Bywa, ze ranię . Moje ego bywa bezwzględne. Przykro mi, Zdarza się to . Umiem to zauważyć na czas i przejmuję kontrolę. Dzięki temu wiem, że kiedy inni ludzie robią to samo wobec mnie to łatwiej mi wytłumaczyć, wybaczyć, zrozumieć. Jestem częścią tego świata.
Cytuj

 East.
Dla mnie miłość to stan świadomości.
Dla mnie również i nie twierdzę , że mam monopol na rozumienie miłości. Jak wiesz,robimy to samo na różne sposoby i tak jest dobrze. To również jest logiczne, gdyż prowadzi do zrozumienia, że świat jest różnorodny i o to chodzi. Można to poczuć. Nawet lęk jest w tym pomocny , bo jak sam piszesz  "Jak mówi stare, ale mądre przysłowie - aby, poznać ''wroga'' i go pokonać, nie należy z nim walczyć, lecz należy się z nim zaprzyjaźnić.Więc trzeba się zaprzyjaźnić ze swoim lękiem, lub inaczej mówiąc- przyglądnąć mu się, obserwować go u siebie, zrozumieć jakie jest jego podłoże i pozwolić mu odejść........"

Każdemu z nas co innego pomaga w tym procesie .
Mnie pomaga muzyka  ( reggae ) i poszerzanie świadomości  ....  wtedy myślę o Tobie jak o  Bracie. Wszystko zyskuje zupełnie nową perspektywę, gdy o swoim ojcu myślę jak o Bracie. Jestem tu i jestem częścią tej cudownej całości.


Tytuł: Odp: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: .. on Sierpień 24, 2010, 20:52:49
MEM HEI SHIN napisał:

Jestem tu i jestem częścią tej cudownej całości.


TAK. Jesteś nieskończonym ''duchem'' w ludzkim kształcie.
Jest falą i cząstką. WSZYSCY JESTEŚMY TYM SAMYM POLEM ENERGII ŚWIADOMOŚCI.


Tytuł: Odp: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: .. on Sierpień 24, 2010, 20:54:50
(http://forum.swietageometria.info/index.php?action=dlattach;attach=22;type=avatar)
OmAmo napisał:

Przepis na Mer-Ka-Ba domowym sposobem

Przepis:

Składniki:
1.kryształ górski naturalny nie szlifowany lub jaki będzie (najlepiej obustronnie ostry) - ok 10zł
2.szprychy 24sztuki, lub stare koło od roweru lub komplet nowych szprych i nypli w sklepie rowerowym ok 20zł
3.nyple do szprych 12sztuk, lub stare koło od roweru
4.drucik ok 4metry, bardzo dobrze sprawdził się "Drut ogrodniczy 50m zielony" 4,50zł
ok 35zł

Narzędzia:
1.obcinaczki do drutu lub jakaś inna ostra krawędź

Wykonanie:
1.połączyć nyplami 12 par szprych
2.skręcić duretem szprych w 2 tetrahedrony http://en.wikipedia.org/wiki/Tetrahedron
3.skręcić drutem Mer-Ka-Ba (double tetrahedron)
czas wykonania 30 do 60 minut

dziękuję za inspiracje ze strony którą polecam wszystkim: http://www.fioletowyplomien.com/

komentarze i uwagi mile widziane :)

coś dla zaawansowanych:
http://bathsheba.com/ (http://bathsheba.com/)    
http://www.georgehart.com/sculpture/sculpture.html (http://www.georgehart.com/sculpture/sculpture.html)

w załączniku zdjęcie wykonanej Mer-Ka-Ba o wysokości 65cm ze szprych 11"(28cm)
(http://img.pokazywarka.pl/images/261107/557159.jpg)



Tytuł: Odp: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: Leszek on Sierpień 31, 2010, 12:54:03
Kwiat Życia

Na okładce pierwszego tomu Pradawna tajemnica kwiatu życia Drunvalo Melchizedeka czytamy:

"Dawniej wszystko, co istnieje we wszechświecie znało Kwiat Życia jako wzór stworzenia, wykres geometryczny wiodący do egzystencji fizycznej i wyprowadzający z tej egzystencji. (...) Sekret Kwiatu Życia przetrwał jednak tysiące lat wyryty na ścianach starożytnych budowli na całym świecie, wpisany w żywe komórki wszelkiego istnienia."
http://www.swietageometria.info/ksiazki-w-j-polskim (http://www.swietageometria.info/ksiazki-w-j-polskim)

(http://forum.swietageometria.info/index.php?action=dlattach;attach=12;type=avatar)
(Nie)Ja napisała:

(http://img530.imageshack.us/img530/5012/pl1m.jpg)czyli, jak można by rzec, krótka historia wszystkiego.. w dodatku bardzo, bardzo ciekawa.

Tytułowy "Kwiat Życia" (http://img31.imageshack.us/img31/5368/floweroflife1.jpg)to czysty płomień świadomości, znajdujący się w jądrze Ziemi, który ma wpływać ma poziom świadomości całej ludzkości. Zdaniem autora zawiera on każdy aspekt życia, wszystkie formuły matematyczne, fizyczne, harmonię muzyczną, dosłownie wszystko co istnieje we wszechświatach w formie fal. W starożytnym Egipcie zwany był Komnatą Amenti, która ma mieć połączenie z Wielką Piramidą poprzez tajemniczy czterowymiarowy korytarz. Symbol Kwiatu Życia można spotkać na wielu starożytnych budowlach w różnych częściach świata.

Każdą istotę ludzką ma otaczać pole świetlne w kształcie tetraedru gwieździstego (http://img44.imageshack.us/img44/60/merkaba.jpg)o średnicy około 20-tu metrów. Przed wiekami odkrył to już Da Vinci (http://img44.imageshack.us/img44/5642/merkabalen.jpg)ale dopiero teraz ludzkość zaczyna rozumieć o co tak naprawdę chodzi. Przez środek tej figury i zarazem środek naszego ciała przebiega swego rodzaju tuba (http://img530.imageshack.us/img530/2360/tubaa.jpg)dzięki, której (poprzez specjalną technikę oddychania) możemy czerpać życiodajną pranę z wielu wymiarów i przetrwać w razie konieczności bez dostępu tlenu. Wprawienie tej figury (zwanej też Mer-Ka-Ba) w ruch (http://img44.imageshack.us/img44/4753/riseofthegoddess.jpg) (a więc wyższa szkoła jazdy) wytwarza wirujące pole w kształcie dysku, które ma umożliwiać nam międzywymiarowe podróże, a także stanowić niezbędną ochronę przed czekającymi nas zawirowaniami w polu magnetycznym Ziemi, które zdaniem autora mogą wprowadzić prawdziwy emocjonalny zamęt, a także utratę wspomnień..

Książka porusza bardzo wiele wątków, nieraz zupełnie sensacyjnych. Możemy się np. dowiedzieć, że rodzicami ludzkości są 4-ro wymiarowi Syrianie i 3 wymiarowi Nefilimowie czy też, że ilość osób składających się na związek-rodzinę zależy od związku chemicznego Słońca. Na Ziemi mamy Słońce wodorowe więc nasze związki to 1 (elektron) + 1 (proton). W innych systemach gwiezdnych rzecz ma się zgoła zupełnie inaczej.. Np związek na Syriuszu ma tam stanowić 16 kobiet i 16 mężczyzn.. ::)

PS. mogłam coś pokręcić, bo przeleciałam lekturę dosyć pobieżnie w najłatwiej dostępnym formacie czyli JPG, więc proszę o ewentualne korekty

pozdrawiam :)



Tytuł: Odp: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: jolkaz on Grudzień 09, 2010, 10:55:47
Merkaba jest związana z czakramem serca i cnotami serca które stosuję od dłuższego czasu i dzięki tej technice udało mi się wyjść ze stanu skotłowania emocjonalnego.
Technika ta opisana jest w eseju serce energetyczne na stronie Wing Makers.pl

(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/FORUM/image4.jpg)


Tytuł: Odp: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: jolkaz on Grudzień 09, 2010, 11:41:12
To fragment z moich zapisków dotyczący emocji ,które myślę,że warto zacytować w związku z Merkaba i sercem energetycznym

Nas interesują emocje, bo to one są siłą wymykającą się spod naszej kontroli. Są energią potrafiącą zniszczyć nasze życie bez udziału naszej woli. Są mistycznym składnikiem naszego zadowolenia lub niezadowolenia. Są siłą, która porusza nami jak marionetkami. Ktoś, kto nauczył się sztuki panowania nad emocjami, potrafi wziąć los w swoje ręce. Nim do tego jednak dojdzie, człowiek musi w sobie wiele przełamać. I nie znajdzie się nikt, kto mu poda przyjacielską dłoń. Wręcz przeciwnie: występując przeciwko kulturowemu oprogramowaniu, stanie się czarną owcą, wyrzutkiem spoza kręgu, tworem zaburzającym sankcjonowaną moralność, którego nikt nie będzie adorował. Ci co to zrozumieli, po latach walki przywdziewają maskę naiwności i piją drinki tylko w towarzystwie podobnych sobie.

Dlatego uważam ,że trzeba wykonać jakąś pracę nad sobą aby nad emocjami zapanować a cnoty serca są do tego doskonałe więc z serca wszystkim polecam
buziaczki  :-)


Tytuł: Odp: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: MEM HEI SHIN on Grudzień 10, 2010, 06:14:02


Nas interesują emocje, bo to one są siłą wymykającą się spod naszej kontroli. Są energią potrafiącą zniszczyć nasze życie bez udziału naszej woli.


@Jolkaz

   Niestety, ale trudno się z tym zgodzić...?....!

Pogląd, że emocje potrafią zniszczyć nasze życie wynika z braku  wiedzy na ich temat, jak również wynika również z wewnętrznej negatywności, gdzie wzorcem, który buduje ten negatywizm jest podział :  coś może być dobre lub może być złe, może być pozytywne lub nagatywne, właściwe lub krzywdzące....

Na wstępie użyłem określenia, że jest to pogląd, lecz w rzeczywistości jest to osąd. Osąd, który jest wynikiem życia - istnienia w negatywnie zorientowanym świecie, gdzie taki punkt odniesienia swojego bytu wobec rzeczywistości, karze osądzać, że emocje są energią mogącą zniszczyć nasze  życie.

Po pierwsze emocje nie są energią, a po drugie, tylko, myśl, wiara, przekonanie, że są one niszczące - jest niszczące, a NIE same emocje.
To ludzkie osądy nadają rzeczom wartość, tymczasem wszystko po prostu JEST.
 A co najważniejsze, to bywalcy forum św.geometrii, powinni tym bardziej uzmysłowić sobie, że wszystko we wszechświecie jest doskonałe, począwszy od atomu, a skończywszy na ludzkich emocjach.

W związku z powyższym pozbęde się wszelkiej kokieteryjności i napiszę, że nie wiele żeście się tutaj  nauczyli, gdzie z tych stosów potężnej  wiedzy,  najważniejsze wieść i przesłanie brzmi - WSZYSTKO JEST DOSKONAŁE,  a przekonanie, że jest inaczej, to tylko  przyczyna pierwotnych stłumień.

Może przypomnę :

Wszystko, co istnieje, może być przez Nas postrzegane jako dobre lub złe, właściwe lub niewłaściwe. Tylko, że.... nie ma to absolutnie nic wiele wspólnego z samym przedmiotem postrzegania, natomiast związane jest z naszym jego osądem. Przekonanie, że coś jest złe, czy niewłaści­we, stwarza dualizm opozycji i  skutecznie oddziela nas od rzeczywistości....!

W związku z powyższym, to NIE emocje są złe, lecz kryjąca się za nimi myśl !

 Jedyne tak zwa­ne złe rzeczy, to  złudne punkty widzenia
 widziane przez filtry naszych  uwarunkowań i ograni­czających przekonań, które w znacznej mierze są odziedziczone, a reszta nabyta
w procesie  społecznego programowania.
Nie potrzeba nam żadnej Merkaby, żadnych nauczycieli, żadnych kursów i żadnych szkoleń ....
Tudzież z mieszanymi uczuciami przeczytałem stronę niejakiego Pana Popko, którą odbieram jako, atak człowieka dobrej woli, na ludzi dobrej woli.

Warto zrozumieć....
Proces poszerzania świa­domości, TO - pozwolenie na to, by to, co kiedyś osądziliśmy jako złe, było po prostu takie, jakie JEST.
Czyli świadomość oznacza -  Samoświa­domość.
Oznacza bycie świadomym rzeczy, o których kiedyś postanowiliśmy myśleć jako o złych, czy niewłaściwych....
Jest to pierwszy, fundamentalny krok w drodze do świadomości.....






Tytuł: Odp: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: jolkaz on Grudzień 10, 2010, 10:23:16
Mam inne zdanie MHS na temat emocji  i piszę o tym na podstawie własnego doświadczenia a nie rozkminek mentalnych gdyż zdarzało mi się kompletnie nie panować nad emocjami pomimo tego,ze wszelkimi siłami starałam się nad nimi zapanować czy też je stlumic-niestety nie przynosiło to żadnego efektu.Myślenie niewiele tu pomaga dlatego intensywnie poszukiwałam wyjsca  i go znalazłam dlatego propaguję te wiedzę  a kto zechce to skorzysta-prawo wolnej woli -nikomu niczego nie narzucam ani nie sugeruję -dzielę się tym co mam najlepszego.
Jest mi smutno gdy piszesz,że niczego się nie uczymy-ja uczę się w każdej chwili mojego życia gdyż jestem w szkole życia lub więzieniu -jak kto woli ,pełnym ograniczeń, przemocy i negatywizmu na wszystkich poziomach nawet w duchowych instytucjach.
Masz rację,że na wyższym duchowym poziomie jesteśmy doskonali-jako dzieci swojego Stwórcy-jednak na pozimie fizyczności borykamy się z potężnymi trudnościami i czytanie kolejnego eseju niewiele daje jeśl ważnych ideii nie wprowadzamy w życie, bo wtedy tylko zapełniamy umysł a on w swoim ograniczeniu sprowadza nas na manowce ,dlatego kieruję sie w swoim życiu  sercem-które otwarte i kochające czyni cuda w naszym,życiu
Nie spieram się z Tobą czy emocje są energią bo nie ma to większego znaczenia -to tylko gra słów -ważna jest istota rzeczy a nią jest praca, którą możemy wykonać aby nasze emocje były zharmonizowane bo tylko wtedy możemy osiągnąć połączenie z Duchem i to jest sednem mojego wywodu.
Jeśli chodzi o P.Popko to większość ludzi niestety odbiera go tak jak TY-śledziłam na innym forum dyskusję na Jego temat i bardzo mnie przygnębiła powierzchownosć wypowiedzi-tak szybko i łatwo przypinamy innym łatki nie sięgając do sedna-ale trudno jesteśmy na taki stopniu zrozumienia i tak postrzegamy-czas wszystko zweryfikuje a ja jestem dobrej myśli i nie ja wymyśliłam powiedzenie,że dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane.Z radością i nadzieją czekam na lepsze czasy pilnie ćwicząc i pracując czego wszystkim z całego serca życzę i przesyłam zrozumienie :-)
buziaczki :buziaki:


Tytuł: Odp: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: MEM HEI SHIN on Grudzień 10, 2010, 12:42:50
@ Jolkaz

  Napisałem poprzedni post, po to, abyśmy mogli lepiej uświadomić sobie czym właściwie co jest ?
 Pogląd, że emocje mogą zniszczyć nam życie jest wręcz absurdalny.
Żadna akademicka nauka, żadna szkoła rozwoju, na żadnym szkoleniu, czy seminarium nie spotkasz się z taką opinią.
Więc uczciwie zapytam ? Co to za wiedza i skąd ona właściwie pochodzi ?
Ty nie panujesz (czy nie panowałaś) nad emocjami ponieważ emocje są wyrazem wewnętrznego konfliktu.

Generalnie co udowodniono naukowo i medycznie,  emocje  są dla nas cennymi sygnałami, informacjami.Przeżywamy radość, szczęście, uniesienie, ekstazę. A w przypadku tzw. ''negatywnych'' emocji stanowią  one wyraz podświadomych  konfliktów i tego jak na nie ludzie patrzą.
  
Więc pole energo-informacyjne dostarcza nam po prostu informacji w postaci (emocji - informacji)  co dzieje w naszym polu świadomości.
Łatwiej to udowodnić w praktyce niż w teorii.
Jeżeli czegoś np. się boimy  do organizmu  wydzielana jest adrenalina, ponieważ lęk oznacza, że coś nam zagraża - skoro się boimy !
Adrenalina zwiększa siły życiowe organizmu, po to, aby  przygotować Nas wobec potencjalnego niebezpieczeństwa ...?
Problem całym  w tym, że wydzielanie adrenaliny powoduje złe, czy nawet bardzo złe samopoczucie, odczuwane na poziomie naszego organizmu.
Ale nikt nie chce czuć się źle, więc aby radzić sobie z sytuacją ( czyli znowu poczuć się lepiej) mamy do wyboru : albo wyrazić to nasze ''złe'', fatalne samopoczucie, albo stłumić, aby znowu poczuć się lepiej.

Oto  mechnizm emocji, gdzie w zasadzie emocje są informacją, tak jak ból jest informacją, że coś dzieje się nie tak w naszym orgniźmie i należy na to zwrócić uwagę, należy się tym zająć, przyjrzeć, rozwiązać problem.

To oczym Ty piszesz, to piszesz o ogniskach stresu i napięcia, które to stłumione wydobywają się na powierzchnie po to, aby aby w końcu z nimi coś zrobić ponieważ nie mogą one wiecznie pozostawać w zamknięciu.
Wyrzuca je podświadomość informując Ciebie na poziomie biochemi organizmu  przy pomocy właśnie emocji.


Więc czujemy się niespokojni, przestraszeni, urażeni, a za te uczucia winimy emocje  albo sytuacje. Lecz znowu przyczyną emocji, które odczuwamy, jest stawianie oporu temu, co było pierwotnie doskonałe ( o czym pisałem wcześniej) Trzymamy się swoich stłumień, ponieważ nasze ego (system przekonań) sądzi, że odpuszcze­nie ich oznacza utratę części siebie. Utożsamiamy się, więc ze swoimi uczuciami, myśląc, że one to my, a nie, że jedynie do nas należą....! Tłumimy je i dusimy, aby je przed sobą i przed innymi ludźmi  ukryć.
A ponieważ tak to właśnie wygląda  piszesz  - nie mogłam zapanować nad emocjami...?

To ich puść.... niech sobie przelecą, a nie stawiaj oporu swoim emocjom, bo dyskryminujesz to co stanowi część Twojej własnej osbowości ...!

To tyle i nie będe już w tym temacie nic więcej pisał i tłumaczył.
Pan Popko wie lepiej i on też pisze o emocjach jako czymś co może zniszczyć nasze życie.
Pisze on również o jakichś rozpasionych bytach, które robią z ludzi niewolników, a on jest w posiadaniu jakichś astralnych pieczęci, które mogą ten proces zniewolenia ludzi odwrócić.
Kolejny ''oświecony'', a raczej nawiedzony, który wyciąga z ludzi pieniądze proponując szkolenia, a sam nawet nie wie czym są jego własne emocje. :o

Jeżeli ktoś chce się już czegoś dowiedzieć, to proponuję skontaktować się z Instytutem Rozwoju Umysłu AQUARIUS, a nie z jakimiś niedouczonymi istotami, które robią ludziom wodę z mózgu za ich własne pieniądze.
Ale, róbta co chceta - co komu po drodze...



 

 




Tytuł: Odp: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: percepcja on Grudzień 10, 2010, 17:38:03
Jeśli popracujemy nad sobą w kontekście emocji i uczuć to możemy przede wszystkim zauważyć, że emocje są spolaryzowane (pozytywne i negatywne) oraz że możemy doznawać "wyższych" emocji, które nazywam uczuciami, które nie są spolaryzowane (np. uczucie błogości, wdzięczności itp.).
Emocje są jak sinusoida (raz na górze, raz na dole) a uczucia jak funkcja wzrastająca.

Poza tym w chwili gdy doznajemy emocji np pozytywnej to powstaje w nas "potencjał" do realizacji anty-emocji (emocji negatywnej) i trzeba się nauczyć ten potencjał emocji negatywnej transformować w uczucie.

A to że tak ciężko pracować z emocjami wynika też z tego, że są one ściśle powiązane ze schematami mentalnymi.

EMOCJA NEGATYWNA to "KILLER" współczesnych czasów.


Tytuł: Odp: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: madbear on Grudzień 14, 2010, 12:02:35
Zgadzam się z MEM HEI SHIN,
Wszystko wokół nas jest doskonałe, i prowadzić ma nas do wzrostu naszej świadomości połączenia się z najwyższą jaźnią.
Jeśli nie idziemy właściwą drogą okoliczności "te doskonałe" w swej istocie układają się tak byśmy zmienili kierunek i to na czym się koncentrujemy.
To naturalna nawigacja w naszym życiu, trzeba tylko pozostać na nasłuchu intuicji, zdać się na nią i kierować.
Wiem, bo większość czasu spędziłem na manowcach. 
A emocje też są doskonałe i niema co więcej pisać po w postach wyżej jest cała esencja, to też drogowskazy tylko dotyczą tego co się w nas dzieje,
nigdy nie oceniaj ich tylko obserwuj czym są, skąd się wzięły, zaakceptuj je w pełni są przecież twoim wyrazem, Zobacz dokąd prowadzą z pozycji spokojnego obserwatora.

A do tej doskonałości świata wokół nas...... nie oceniajcie nikogo, choć przez jeden dzień, dajcie przez ten dzień to co w was najlepsze, a wieczorem spójrzcie na swe samopoczucie, emocje - nie są już spolaryzowane, na swoją energię czy jest bardziej harmonijna?

 :oczko: 
 


Tytuł: Odp: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: Leszek on Styczeń 19, 2012, 20:51:36
Little trip?  ;)
The Merkhaba - The Human Body Energy Ship [ENGlish]
http://www.youtube.com/watch?v=2lRGb0q_NdQ


Tytuł: Odp: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: sunshine on Kwiecień 10, 2012, 20:41:37
Witam

Temat MER-KA-BA-ACH trochę odgrzewany ale to trochę jak w kościele, żeby zrozumieć o czym jest mowa w rytuałach religijnych i jak to odnieść do życia (praktyki) to trzeba być najpierw praktykiem żeby zrozumieć teorię  :-), ale do rzeczy.

Jestem zwolennikiem opisu Kapłana, niestety nie widzę jego rozwinięcia tematu - Kapłan jeżeli dysponujesz cennym czasem bardzo chętnie wczytam się w C.D.N.
Kluczem do uzyskania interesującego nas pola jest wyćwiczenie oddechu, tak naprawdę jego spowolnienie, poprzez oddychanie przeponą (wdech do brzucha nie płuc) efektem czego będzie dostarczenie do mózgu  większej ilości dwutlenku węgla (stopniowo) i być może uruchomienie organów (szyszynki) które inicjują wytworzenie pola (pomijam proces biologiczny wytwarzanie melatoniny)


Tytuł: Odp: MERKABA
Wiadomość wysłana przez: Leszek on Październik 23, 2017, 11:15:03
Jeszcze o Merkabie...
1.(http://swietageometria.info/ao/di-GDN7.jpg)2.(http://swietageometria.info/ao/di-J2UY.jpg)
3.(http://swietageometria.info/ao/di-S67K.jpg)4.(http://swietageometria.info/ao/di-HKDR.jpg)