ŚWIĘTA GEOMETRIA => W TEORII => Wątek zaczęty przez: Leszek on Sierpień 14, 2010, 13:08:45



Tytuł: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: Leszek on Sierpień 14, 2010, 13:08:45
Muzyka sfer

Jesteśmy nieustannie otoczeni szmerami, tonami o różnej wysokości i natężeniu. Nasza świadomość nie rejestruje większości dźwięków. Przywykliśmy do nich. Odnosi się to do szumu wody, śpiewu ptaków, odgłosu kroków, brzęku szkła, skrzypiących zawiasów, silników samochodowych i ludzkich głosów. Wszystkie te dźwięki stanowią tło naszego codziennego życia. Jednak cisza jest również dźwiękiem, chociaż o zupełnie innej wibracji. Kosmos także wytwarza dźwięk, cały wszechświat śpiewa, lecz nasz słuch nie jest zdolny do odbioru tej triumfalnej pieśni.

W pierwszej części Tajemnej Doktryny W. P. Bławacka pisze, że Pitagoras poznał ze wszystkimi szczegółami związek między muzyką i kosmosem. „Pitagoras uważał Bóstwo, Logos, za centrum jedności i źródło harmonii. [...] Z tego powodu wymagano od kandydata, który starał się o dopuszczenie do misteriów, aby już wcześniej studiował arytmetykę, astronomię, geometrię i muzykę, czyli nauki uważane za cztery fundamenty mądrości. [...] Pitagorejczycy twierdzili, że świat został stworzony z chaosu przez dźwięk i harmonię, a więc zgodnie z zasadami muzycznych proporcji. Uważali oni, że siedem planet znajduje się w harmonijnym ruchu, a odległości między nimi odpowiadają interwałom muzycznym i wytwarzają różne dźwięki o doskonałej harmonii, która jest najmilszą muzyką, niesłyszalną dla nas z powodu wzniosłości tych dźwięków i niedostosowania do nich naszych uszu."

(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/pitagoras222.jpg)


TETRAKTYS PITAGOREJCZYKÓW

TETRAKTYS to figura trójkątna ułożona z dziesięciu punktów w strukturze piramidy. Emblemat Pitagorejczyków. Liczbę dziesięć Grecy uważali za równą jedności , ale jednocześnie również związaną z liczbą cztery , gdyż 1+2+3+4 =10 . Suma pierwszych czterech liczb to wspomniany TETRAKTYS  zapisywany graficznie w formie piramidy  na płaszczyźnie z podstawą  składającą się  z czterech kul, na której ułożone były trzy kule, następnie dwie i na czubku jedna.

(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/FORUM/hs1f.jpg)
http://www.seastrings.net/entetraktys.html


Tetraktys stał się również symbolem odkryć w dziedzinie muzyki. Pitagoras eksperymentował z rozciągniętymi strunami różnej długości poddanymi takiemu samemu naprężeniu i odkrył związek między długością wibrujacej struny, a wysokością dźwięku. Tetraktys zawiera symfoniczne stosunki (reprezentację proporcji), które podkreślają matematyczną harmonię muzycznej skali : 1:2 -oktawa, 2:3 -doskonała kwinta, 3:4 - doskonała kwarta.  To dlatego pitagorejczycy widzieli harmonię w liczbach - harmonię , która odzwierciedlała się dla nich w  harmonii sfer (kosmos dźwięków), porządku przyrody, sztuki, nauki.

(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/3%20pitagorasprzedstawiateojr6.jpg)
Teoria muzyki wg. Pitagorasa.
Drzeworyt z Franchino Gaffurio Theorica musica, Mediolan 1492.


 
Dla Pitagorasa muzyka była ruchem przerywanych i ciągłych dźwięków utworzonych z określonej wysokości tonów i interwałów skali. Interwały wiążą się, według niego, z duchowym rozwojem ludzkości i harmonią kosmosu. Pitagoras określił np. odległość między Księżycem a Ziemią jako cały ton. Odległość między Księżycem i Merkurym oraz Merkurym i Wenus jako półtony, a między Wenus i Słońcem jako półtora tonu, pomiędzy Słońcem a Marsem jako cały ton, pomiędzy Marsem i Jowiszem oraz Jowiszem i Saturnem jako półtony i pomiędzy Saturnem i Zodiakiem jako półtora tonu. Razem tony te tworzą oktawę jako podstawę harmonii w Uniwersum. Według starożytnych Greków bogowie i muzyka byli ściśle ze sobą powiązani. Bóg Apollo nosił lirę jako symbol swego zwycięstwa nad chaosem. Gdy Apollo gra, wszystkie stworzenia milkną i słuchają. Wszystkie konflikty kończą się i nawet bóg wojny Ares przerywa rozlew krwi. Muzyka Apolla wznosi ducha ludzkiego i sprowadza spokój duszy. Kiedy dusza doświadcza tej harmonii, rozpoznaje także cały kosmos, który oznacza porządek.

Człowiek i muzyka sfer - ujęcie gnostyczne.

"Porfiriusz, biograf Pitagorasa, mówi, że Pitagoras zaczynał swoje lekcje od grania na lirze i śpiewania antycznych melodii. Z jednej strony, by umożliwić zapomnienie smutku przez jego uczniów, ukojenie gniewu, ugaszenie namiętności, ale z drugiej także w zamiarze uczczenia bogów swoim śpiewem." Według nauk Różokrzyża "ludzki mózg posiada siedem komór wypełnionych eterami. Każda komora ma swój własny ton dostrojony do jednego z tonów siedmiokrotnej skali. Oprócz tego każdy człowiek posiada swój szczególny ton podstawowy. (...) Harmonijne dźwięki mają bezpośrednie i pozytywne oddziaływanie na etery i pomagają człowiekowi nastroić siedem strun jego własnego systemu we właściwy sposób i przyciągnąć odpowiadające temu siły. Echo tych działań możemy odnaleźć w praktykach religijnych wszystkich narodów we wszystkich czasach. (...)
Człowiek często bywał porównywany do instrumentu muzycznego, na którym chcą grać boskie harmonie. Jednakże nie jest on tego świadom. Poza tym instrument ten jest uszkodzony i z tego powodu boska harmonia nie może wytworzyć właściwego tonu."
Jednak "w człowieku nadal istnieje coś z boskiego życia jako iskra, która należy do tej pierwotnej rzeczywistości. Iskra ta może zostać obudzona i rozpalona jedynie wówczas, gdy człowiek jako instrument dostraja się ponownie do boskiej harmonii. Wtedy jest on połączony z siłą Chrystusa, z podstawowym tonem niebiańskiej miłości. Jego odnowiony ogień wężowy wibruje wtedy w tym podstawowym tonie. (...) W ten sposób może narodzić się nowa świadomość, świadomość gnostyczna. Wtedy człowiek jako instrument muzyczny może ponownie współbrzmieć w pierwotnej harmonii."

(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/4muzykasferrobertfludd2lv5.jpg)
Monochord - muzyka sfer przedstawiona przez Roberta Fludda
w  encyklopedii Utriusque cosmi, historia... 1617


Wykorzystane źródła:
Kwartalnik Pentagram nr 1/5 2005: http://www.czasopismopentagram.pl/onas
Priya Hemenway - Sekretny kod: http://www.swietageometria.info/ksiazki-w-j-polskim
http://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Fludd


Monochord
W starożytnej Grecji instrument muzyczny i jednocześnie przyrząd mierniczy służący do określania stosunków długości struny do wysokości dźwięku. Jego wynalezienie przypisuje się Pitagorasowi  ok. połowy VI w. p.n.e.(jak to wszystko się ładnie łączy)
Jako przyrządu (występował również pod nazwą kanon) używano go w ten sposób, że przy pomocy podstawka dzielono strunę na odcinki o różnej długości i następnie w sposób geometryczny mierzono, a potem oznaczano wysokość odpowiednich dźwięków. Badania takie przeprowadzał m.in. w IV w. p.n.e. Euklides, który ich wyniki zawarł w traktacie Katatomé kanonos (Podział monochordu).
http://pl.wikipedia.org/wiki/Monochord

 
* * * * * *

Z chwilą, gdy Pitagoras odkrył, że dźwięki muzyczne pozostają w ścisłej odpowiedniości z liczbami (rzeczywistymi), narodziła się teoria muzyki;
Gdy Pitagoras odniósł te same proporcje między liczbami zarówno do opisu dźwięków, jak i do stosunków panujących we Wszechświecie, rozpoczęła się droga do zmatematyzowanych nauk o przyrodzie.
W szkole pitagorejczyków "harmonia sfer" nie była tylko literacką czy filozoficzną przenośnią. Przekonanie, że struktura Kosmosu sprowadza się w istocie do struktury dzieła muzycznego było Wielkim Tematem myśli Greckiej.
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/F/FN/muzyka_sfer.html

* * * * *

„(...) Isaac Newton raz po raz mówi o sobie w scholiach jako o pitagorejczyku. Najbardziej szokujące jest scholium do Tezy VIII, nawiązujące bezpośrednio do Wielkiego Tematu muzyki sfer. Newton stwierdza, że Pitagoras odkrył w harmonijnie drgających strunach odwrotną proporcjonalność drugiego stopnia, po czym dokonał ekstrapolacji otrzymanych szeregów liczbowych, odnosząc je do mas poszczególnych planet i ich odległości od Słońca. (...) Przytaczam wspomniane scholium w całości, nie tylko dlatego, że Czytelnik miałby spore trudności z dotarciem doń (w Towarzystwie Królewskim w Londynie), lecz również dlatego, że umożliwia ono głębszy wgląd w myśl Newtona […]:
‘Starożytni nie wyjaśnili w dostatecznym stopniu, o jaką wartość zmniejsza się grawitacja, w miarę wzrastania odległości od Planet. Wydaje się jednak, że przewidzieli to w pojęciu harmonii sfer niebieskich, przedstawiając Słońce i sześć planet — Merkurego, Wenus, Ziemię, Marsa, Jowisza i Saturna — na podobieństwo Apollina z Lirą o siedmiu strunach, i mierząc odległości między sferami przy pomocy interwałów muzycznych. Głosili zatem, że istnieje szereg siedmiu dźwięków zwanych przez nich diapazonem, i że Saturn porusza się w rejestrze doryckim, czyli niskim, a reszta planet w rejestrach wyższych (jak podaje Pliniusz, ks. II, rozdz. 22, mając na myśli Pitagorasa), Słońce zaś uderza w struny. Stąd słowa Makrobiusza * (księga I, rozdz. 19): 'Apollińska Lira o siedmiu strunach pozwala zrozumieć ruchy wszystkich sfer niebieskich, nad którymi przewodnictwo natura powierzyła Słońcu'. (...)"
http://www.gnosis.art.pl/e_gnosis/aurea_catena_gnosis/zawisza_czerwona_nic/zawisza_czerwona_nic04.htm

*Makrobiusz, Ambrosius Macrobius Theodosius (IV/ V w.), rzymski pisarz i gramatyk pochodzenia greckiego. Autor komentarza do Snu Scypiona Cycerona i dialogu Saturnalia, dzieła encyklopedycznego w 7 księgach. Zawiera ono cenne wiadomości z literatury, filozofii, religii i obyczajowości, m.in. analizę twórczości Wergiliusza.
http://213.180.130.202/13411,,,,makrobiusz,haslo.html (http://213.180.130.202/13411,,,,makrobiusz,haslo.html)



Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer - Tetraktys i geometryczna tabliczka mnożenia
Wiadomość wysłana przez: Leszek on Sierpień 27, 2010, 09:27:06
Tetraktys i geometryczna tabliczka mnożenia
 

Napisaliśmy w poprzednim ustępie, że Grecy uważali liczbę dziesięć za równą jedności i jednocześnie za związaną z liczbą cztery, gdyż 1+2+3+4 =10 . Suma pierwszych czterech liczb tworzyła wspomniany TETRAKTYS  zapisywany graficznie w formie piramidy  na płaszczyźnie z podstawą  składającą się  z czterech kul, na której ułożone były trzy kule, następnie dwie i na czubku jedna.

Spójrzmy teraz na pewną geometryczną ciekawostkę. Nazwijmy ją geometryczną tabliczką mnożenia. Dlaczego geometryczną? Sam(a) odpowiedz sobie na to pytanie przyglądając się poniższym rysunkom. POwiem tylko, że przedstawiona poniżej geometria figur w kole redukuje się de facto do czterech cyfr: 1,2,3,4 ponieważ pozostałe cyfry: 5,6,7,8 tworzą identyczną geometrię jak 1,2,3,4. Można powiedzieć, że 0 i 9 symbolizują w tym przykładzie  "nieskończoność", w której pojawiają się różne kształty.

Geometria Tabliczki Mnożenia
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/FORUM/1tm%20forum.jpg)
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/FORUM/2tm%20forum.jpg)
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/FORUM/3tm%20forum.jpg)



Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer - Układ Słoneczny i Harmonia Sfer, cz. 1
Wiadomość wysłana przez: Leszek on Sierpień 27, 2010, 09:31:33
Układ Słoneczny i Harmonia Sfer, cz. 1


Planeta obracająca się wokół własnej osi wydaje dźwięk, podobnie jak puszczona w ruch zabawka dla dzieci zwana  "bączkiem".
Jako, że planety różnią się między sobą wielkością, masą i prędkością obrotu wokół własnej osi zakładamy, że każda z nich wydawać będzie właściwy dla siebie ton dźwiękowy (częstotliwość tonu dźwiękowego).

Posługując się prostą matematyką można obliczyć tony dźwiękowe poszczególnych planet  i sprawdzić czy "ton Ziemi" tworzy z tonami dźwiękowymi innych planet Układu Słonecznego muzyczną harmonię.. W tym celu należy obliczyć częstotliwość drgań poszczególnych planet (podstawowy ton dźwiękowy planet pozostający poza zakresem słyszalności ludzkiego ucha) i następnie przetransponować otrzymane częstotliwości tonów (podnieść je o określoną ilość muzycznych oktaw) do zakresu słyszalnego przez ludzkie ucho.

Najpierw kilka słów o tym czym jest dźwięk.

Otóż dźwięk jest falą. Falę stanowi rozchodzące się w jakimś ośrodku zaburzenie, zmiany jakiejś wielkości.. Za dźwięk uważa się słyszalne przez ludzi drgania cząsteczek tego ośrodka - drgania zachodzące z częstotliwościami od 16 Hz do 20 KHz.
W szerszym sensie miano dźwięku przysługuje także drganiom ośrodka niesłyszalnym przez ludzi -  ultradźwiękom (są to drgania zachodzące z częstotliwością powyżej 20 KHz) i infradźwiękom (są to drgania o częstotliwościach poniżej 16 Hz).

Gdyby fali dźwiękowej przyjrzeć się dokładniej (gdyby ją "sfotografować"), dałoby się zobaczyć, że składają się na nią cykliczne zgęszczenia i rozrzedzenia powietrza. Te obszary zagęszczeń i rozrzedzeń przesuwają się z prędkością dźwięku w pewnym kierunku. Wpadając do czyjegoś ucha wywołują w nim wrażenie dźwięku.

(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/FALAmalafw7.gif)
Na obrazku:
ciemny odcień to obszary o większej gęstości powietrza.
jasny odcień to obszary rozrzedzeń powietrza.
http://www.daktik.rubikon.pl/akustyka/akustyka.htm
http://www.daktik.rubikon.pl/akustyka/akustyka_dzwieki_nieslyszalne.htm

Obliczanie tonu dźwiękowego wydawanego przez Ziemię.

Aby obliczyć ton dźwiękowy wydawany przez daną planetę będziemy potrzebować dwie definicje - definicję tego czym jest częstotliwość oraz definicję oktawy.

Częstotliwość
Częstotliwość określa liczbę cykli zjawiska okresowego występujących w jednostce czasu. W układzie SI jednostką częstotliwości jest herc (Hz). Częstotliwość 1 herca [1Hz] odpowiada występowaniu jednego zdarzenia (cyklu) w ciągu 1 sekundy.


Popularny kamerton wydający ton "la" czy też a'(a', czytaj: a razkreślne) wynosi 440Hz, czyli wibracja tonu a', wynosi 440 drgań na sekundę.
Ile razy na sekundę drga Ziemia? Co jest jednym drganiem?
Z definicji częstotliwości wynika, że za jedno drgnięcie Ziemi można przyjąć jeden obrót Ziemi wokół własnej osi lub czas jednego obiegu Ziemi wokół słońca.
Postąpimy więc inaczej niż Pitagoras i za punkt wyjścia weźmiemy nie odległości między planetami, lecz dwa ruchy, które planety wykonują. Będą to kolejno - ruch wirowy planety wokół własnej osi oraz ruch orbitalny planety wokół Słońca.

Obliczenie tonu Ziemi na podstawie jej ruchu wokół własnej osi.
Gdyby Ziemia robiła jeden obrót wokół własnej osi w ciągu jednej sekundy, to drgałaby z częstotliwością jednego Hertza (1Hz). Jednak Ziemia dokonuje obrotu dookoła swej osi w ciągu jednego dnia
Dzień ma 24 godziny = 1440 minut = 86400 sekund. Oznacza to, że Ziemia drga z częstotliwością 1/86400 Hz (0.00001157 Hz), bo w ciągu jednej sekundy robi 1/86400 obrotu wokół własnej osi.  
Skoro człowiek słyszy dźwięki z zakresie 16Hz - 20000Hz, to dźwięku wydawanego przez Ziemię nie usłyszy. Trzeba ten dźwięk przetransponować w górę stosując muzyczną oktawę.



Oktawa
- interwał prosty zawarty między ośmioma kolejnymi stopniami skali muzycznej.


Na instrumentach strunowych, np. na gitarze, oktawę tonu wyjściowego wydawanego przez określoną strunę otrzymujemy dzieląc (skracając) strunę dokładnie o połowę. Gdy podnosimy ton wyjściowy o oktawę, jego częstotliwość wzrasta dwukrotnie. Przykładowo podnosząc a'= 440Hz o oktawę otrzymujemy a''= 880Hz, itd.


Aby usłyszeć ton Ziemi musimy więc podwajać jego częstotliwość wyjściową (1/86400Hz) otrzymując coraz to wyższą oktawę tonu Ziemi, aż do momentu, kiedy ton ten stanie się słyszalny dla ludzkiego ucha.


WYNIK
Pomnożyłem podstawową częstotliwość Ziemi 25 razy (1/86400 x2x2 itd.)i otrzymałem wartość 388,358Hz w zakresie tzw. tonów podstawowych.
Z portalu http://solar.poczet.com/index.html wziąłem dokładną wartość obrotu Ziemi wokół własnej osi, która wynosi  23h 56min 4,09s
Po obliczeniu z tą nową wartością, częstotliwość tonu Ziemi podniosła się nieco i wyniosła 389,4Hz.
Tak czy inaczej istnieje mała rozbieżność między przyjmowaną oficjalnie wysokością tonu g'=392Hz, a otrzymanym wynikiem tonu Ziemi = 389,4Hz.

Niemniej jest to częstotliwość zbliżona do częstotliwości g'= 392Hz
Oznacza to, że dźwięk Ziemi, to (prawie) dźwięk g'.

Tabela częstotliwości tonów muzycznych

(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/harmoniamini33ef4.jpg)
http://www.daktik.rubikon.pl/Slowniczek/muzyka_tabela_czestotliwosci_tonow.htm

Mamy więc pierwszy ton (ewentualnego) akordu planet. Jest nim (prawie...) g' = 389,4Hz - ton Ziemi.




Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer - Układ Słoneczny i Harmonia Sfer, cz. 2
Wiadomość wysłana przez: Leszek on Sierpień 27, 2010, 09:33:36
Układ Słoneczny i Harmonia Sfer, cz. 2


Poniżej zamieszczam zestawienie częstotliwości tonów dźwiękowych generowanych przez poszczególne planety Układu Słonecznego w dwóch "kategoriach":
1) w oparciu o czas obrotu planety wokół własnej osi
2) w oparciu o czas obiegu planety wokół Słońca.

Metoda: podniosłem (w oktawie) ton podstawowy każdej planety do zakresu, w którym słyszy go ludzkie ucho.
Dla każdej planety podałem dwie (słyszane przez ludzkie ucho) częstotliwości jej (niesłyszalnego) tonu podstawowego:
1) PIERWSZA częstotliwość słyszalna, to pierwszy ton, który pojawia się w zakresie słyszalności ludzkiego ucha.
2) Druga podana częstotliwość, to ton podstawowy planety podniesiony (w oktawie) do częstotliwości mieszczącej się w oktawie razkreślnej.

Poniżej dwa obrazki.
Pierwszy to kompletny, całościowy obraz obliczeń. Obliczałem do 15 miejsca po przecinku, lecz zamieściłem tylko do 1 miejsca po przecinku - dla graficznej przejrzystości). Drugi obrazek to końcowe zestawienie wyników obliczeń + tabela tonów muzycznych z zakresu oktawy razkreślnej.
[Obliczenia zostały wykonane dla wszystkich 9 planet, łącznie z Plutonem.]

1) kompletny, całościowy wykaz obliczeń*
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/harmoniasfer2kb2al8.gif)

(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/FORUM/2hsf.gif)

Wnioski.
Okazało się, że częstotliwość tonów wyliczonych z ruchu planet jest bardzo zbliżona do przyjmowanych oficjalnie częstotliwości muzycznych tonów.
Przy czym większa zbieżność występuje w przypadku tonów generowanych przez ruch planet wokół Słońca, niż przez ruch planet wokół własnej osi.
Gdy spojrzymy na częstotliwość najniższych tonów (najniższych słyszalnych w zakresie ludzkiej słyszalności), to okazuje się, że różnice między tonami wygenerowanymi przez ruchy planet i tymi, które przyjmuje się za powszechnie obowiązujące są minimalne. Rozbieżności wzrastają podczas podnoszenia tych tonów o kolejne oktawy.
Jeśli jednak przyjąć za układ odniesienia PIERWSZE SŁYSZALNE przez ludzkie ucho tony (nie te z oktawy razkreślnej), wówczas jesteśmy bliżsi potwierdzenia tego, że planety odgrywają tony, których częstotliwość pokrywa się oficjalnie przyjętą nomenklaturą tonów muzycznych...

Dźwięki wszystkich planet uderzone jednocześnie nie układają się jednak w jeden harmonijny akord. Okazuje się, że niektóre planety wydają ten sam ton, który układa się harmonicznie z tonami innych planet co najwyżej w interwały -  kwartę "cis-fis" (Merkury, Ziemia, Pluton i Jowisz) lub kwintę "d-a" (Mars i Wenus).
Można by jeszcze kombinować i szukać innych powiązań i proporcji, ale pozostawiam to już zainteresowanym.

Czy można uznać powyższe wyniki za potwierdzenie istnienia Harmonii Sfer? Niech sobie każdy odpowie sobie sam na to pytanie.
Tym bardziej, że dane dotyczące ruchu planet nie są idealnie ścisłe, bo Ziemia wiruje z małymi odchyłkami w "tę albo tamtą" stronę.

* Do obliczeń wykorzystałem dane astronomiczne z portalu Astronomia.pl - Polski Portal Astronomiczny działającego pod patronatem Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii.
http://www.astronomia.pl/

P.S
Podnoszenie częstotliwości podstawowego tonu planety jest wędrówką przez częstotliwości fali elektromagnetycznej. To, co zostało opisane powyżej należy do obszaru akustycznego planet. Gdybyśmy podnosili dalej częstotliwość podstawowego tonu planet "wzdłuż" fali elektromagnetycznej, to wkroczylibyśmy do obszaru optycznego, który pozwoliłby nam określić kolor danej planety. Innymi słowy, częstotliwość planety podnoszona w oktawie uplasowałaby się w końcu w jakimś punkcie widma optycznego.

Ponoć Ziemia optycznie plasuje się w obszarze koloru zielonego. :)

(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/widmold3hl9.jpg)
Nie obliczałem tego osobiście, ale zetknąłem się z takim twierdzeniem w jednym z numerów kwartalnika Pentagram.
http://www.rozekruispers.pl/kwartalnik.php


* * *

Rozwinięcie powyższego sposobu myślenia znajdziesz na stronie internetowej Hansa Cousto - szwajcarskiego matematyka i muzykologa, który w 1978 roku odkrył naturalne prawo "Kosmicznej oktawy"
Jego strona internetowa:
http://www.planetware.de/octave/cosmic-octave.html

Jego książka
 The Cosmic Octave: Origin of Harmony, Planets,
Tones, Colors, the Power of Inherent Vibrations

(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/ksiazki/kosmiczna.oktawa.jpg)
dostępna jest na Amazon.com:

http://www.amazon.com/Cosmic-Octave-Harmony-Inherent-Vibrations/dp/0940795205


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer - Na początku było słowo...
Wiadomość wysłana przez: Leszek on Sierpień 27, 2010, 09:51:22
Na początku było słowo...

W Nowym Testamencie św. Jan tak rozpoczyna swą Ewangelię: "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Wszystko przez Nie się stało" (J 1:1-3).”  Jak wielkie możliwości interpretacji Stworzenia odsłaniają się przed nami, gdy przetłumaczymy “Słowo” jako “Dźwięk” lub "pierwotną wibrację wszechświata". W tym kontekście Słowo i Stwórca są jednym, przy czym słowo jest pochodzącą od Stwórcy siłą, która wprawia pramaterię w ruch. Z tej siły, obraz (myśl Boga) wyraża się w pramaterii i przyjmuje w niej kształt.

Kształtujące działanie dźwięku pokazują zamieszczone w tym dziale obrazki i filmiki, na którcyh zobaczymy jak dźwięk wyrażą się w formie struktury. Różne wibracje tworzą różne struktury i każda z tych struktur reprezentuje jakiś dźwięk. Co więcej, proces ten zachodzi w atomach i galaktykach, w kamieniach i roślinach, w ciałach zwierząt i u człowieka...
W hinduizmie za pierwszy we wszechświecie uznaje się dźwięk Om (także Aum, ॐ). Dlatego jest on uważany za najświętszą sylabę hinduizmu.
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/sowo1.jpg)<---- OM

"Om to sylaba-nasienie (bidźa), postrzegana jako dźwięk powstania Wszechświata. Ta transcendentalna wibracja, jest uważana za identyczną z osobą absolutnego Wisznu. Na niej opierają się wszystkie hymny wedyjskie. Za świętą uznawana jest także w buddyzmie tybetańskim. Om to sylaba będąca najważniejszą mantrą, pierwotnym dźwiękiem znanym także pranawa, akszara i omkara. Z reguły wymawia się ją samą."
http://www.tapetynapulpitmania.com/Wallpapers-Religia-Vallas/Tapet-Hinduizm/Tapetki-Om/tapeta-mantra-om.htm

Tak więc na początku był dźwięk, który wprawił wszystko w ruch i dzięki któremu z głębokiej ciszy wyłoniły się formy i kształty, które przenikają cały wszechświat. Jeśli nawet początkowo istniał jeden dźwięk to w jakiś sposób  potrafił się on zróżnicować na tyle, że dziś myślimy o wszechświecie jako "muzyce sfer" - o wielości dźwięków tworzących "symfonię stworzenia".

Badania nad związkiem dźwięku i kształtu prowadził już Ernst Chladni (1756-1827) http://pl.wikipedia.org/wiki/Ernst_Chladni , który posypywał sprężystą płytkę piaskiem i opiłkami korka a następnie przeciągał po  krawędzi płytki skrzypcowym smyczkiem uzyskując różne kształty zwane dzisiaj figurami Chladniego ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Figury_Chladniego ). *

Figury Chladniego
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/figury%20chladiego.jpg) (http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/slowo2chladni_plate.jpg)

Kształty  stworzone skrzypcowym smyczkiem
http://www.youtube.com/watch?v=jheTtxHeLhc

Do badań prowadzonych przez Ernsta Chladniego nawiązał w latach 60-tych XX wieku dr Hans Jenny, który rozwinął metodę Chladniego, tworząc nową naukę zwaną kymatyką (ang. Cymatics) http://en.wikipedia.org/wiki/Hans_Jenny_%28cymatics%29  czyli naukę o falach dźwiękowych i ich oddziaływaniu na substancje fizyczne. Hans Jenny. Rejestrował on na taśmie filmowej oddziaływanie dźwięku na proszki i płyny. Zauważył, że drgania dźwiękowe wytwarzają geometryczne kształty. Niskie częstotliwości wytwarzały proste koło opisane pierścieniami. Przy wyższych częstotliwościach wzrastała liczba kręgów umieszczonych koncentrycznie wokół jednego koła - i generalnie - wraz ze wzrostem częstotliwości rosła złożoność kształtów - przykład http://www.youtube.com/watch?v=Qf0t4qIVWF4
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/slowo3.jpg)
KYMATYKA http://www.cymaticsource.com/

Kształty  Dr Hansa Jenny'ego
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/slowo4.jpg)
Strony o kymatyce z ilustracjami:
http://www.cymatics.org/
http://www.cymaticsource.com/

Poniżej przykłady eksperymentów ukazujących w jaki sposób zmienna wibracja dźwięku rzeźbi w materii (wodzie i piasku) różne formy. TEN SAM TON dźwiękowy tworzy zawsze TEN SAM KSZTAŁT.

Ukryty świat: Kymatyka (Cymatics)
Alexandra Lauterwassera
Badacz dopatruje się podobieństw między "kształtami wody" powstającymi
w jego laboratorium i kształtami występującymi w przyrodzie...
http://www.youtube.com/watch?v=bxV0FrFMxUY

Dźwięk tworzący kształty w cieczy by A. Lauterwasser
http://www.youtube.com/watch?v=OolFBssu0ik

Zdjęcia kształtów ("stojących fal") tworzonych przez tony dźwiękowe o różnych wysokościach
(A. Lauterwasser)
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/slowo5.jpg)
wysokość tonu 30.5 Hz
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/slowo6.jpg)
wysokość tonu: 34.3 Hz
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/slowo7.jpg)
wysokość tonu: 35.1 Hz
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/slowo8.jpg)
wysokość tonu: 102.528 Hz
Źródło: http://www.wasser-symposium.ch/galerie/lauterwasser.php?dn=2

Alexander Lauterwasser jest jednym z wielkich kontynuatorów tradycji zapoczątkowanej przez Ernsta Chladniego. od kilku lat jeździ po świecie dając koncerty pod tytułem "Światło - dźwięk - woda", na których pokazuje na żywo w jaki sposób dźwięk tworzy różne kształty w wodzie. Po prostu instaluje kamerę nad naczyniem z wodą i rzuca obraz na wielki ekran w sali koncertowej dzięki czemu każdy może obserwować na żywo to, co do tej pory badacz widział jedynie w swoim laboratorium.  Znajdziesz coś na ten temat w miesięczniku Czwarty Wymiar Nr 7/2010 http://www.4wymiar.pl/index.php?d=archiwum&s=art2010_07_48   Poniżej zamieszczam jedną stronę artykułu (kliknij, aby ją powiększyć) udostępnioną przez redakcję na swoich stronach internetowych oraz kilka fotografii z koncertów pochodzących ze strony http://www.oratorium-stellamaris.com/
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/art2010_07_48.jpg)
Koncert w katedrze w Chartres w 2006 r.
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/chartres%202006%203.jpg) (http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/chartres%202006.jpg)

Koncert w Neviges w 2007 r.
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/auff_hrung_neviges_i%202007.jpg) (http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/auff_hrung_neviges_iii%202007.jpg)
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/bild_5__neviges__auff_hrung%202007.jpg)

Koncert w Kolonii w 2008 r.

(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/koln%202008.jpg)

Woda poddana wibracjom.
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/slowo9.gif)

Kształty tworzone przez głosy ludzi, zwierząt i instrumenty (English)
http://www.youtube.com/watch?v=C3SnnE77vcI
Źródła: http://www.cymascope.com/cymascope.html
http://www.blazelabs.com/f-p-wave.asp

Teoria Superstrun. Fragment z "The Elegancki Wszechświat"
http://www.youtube.com/watch?v=jasPoW3ZVPs

Cały film jest w dziale Filmy w j. polskim: http://www.swietageometria.info/filmy/136-elegancki-wszechwiat

* Figury Chladniego i fala stojąca

Pisaliśmy już, że Figury Chladniego to figury tworzone przez piasek lub opiłki korka, powstające w wyniku "grania" skrzypcowym smyczkiem na krawędzi sprężystej płytki. Teraz dodamy, że piasek i opiłki korka gromadzą się w węzłach fali stojącej na tej drgającej płytce. Podczas tych drgań drobinki materiału znajdującego się na płytce zsypują się do pozycji linii węzłowych fali, tworząc właśnie figury Chladniego o niepowtarzalnych kształtach.

Węzeł fali  http://pl.wikipedia.org/wiki/W%C4%99ze%C5%82_fali to miejsce o zerowej amplitudzie drgań w ośrodku, w którym rozchodzi się fala stojąca. http://pl.wikipedia.org/wiki/Fala_stoj%C4%85ca
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/slowo99.gif)
Czerwone punkty oznaczają węzły fali stojącej (w ośrodku stacjonarnym).



Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer - Tłamszenie wiedzy o harmoniczności (fragment)
Wiadomość wysłana przez: Leszek on Sierpień 27, 2010, 10:21:26
Tłamszenie wiedzy o harmoniczności (fragment)

 
Znana nielicznym od czasów starożytnych wiedza o harmonicznych własnościach przyrody wciąż jest skrywana przed szerokimi masami i nadszedł już czas, aby ludzie poznali ją i nauczyli się wykorzystywać dla swojego dobra.

1)
Filozofię harmoniczną nazwano kiedyś jako pogańską (zakłada, że Bóg przejawia się w naturze - coś a'la panteizm), a  "Kościół Rzymskokatolicki ciężko pracował przez ponad tysiąc lat, aby ukryć ją za pośrednictwem kanonicznego prawa. Właśnie dlatego trytonowy interwał połowy oktawy, ochrzczony mianem Diabolus in Musica (Diabeł w Muzyce), został usunięty z kościelnej muzyki w roku 1234 przez papieża Grzegorza IX (zakaz ten obowiązuje do dzisiaj). Kościół najwyraźniej dobrze wiedział, że tryton może ujawnić symetrię w muzycznej harmonii i otworzyć wrota do "cielesnej wiedzy" o występujących w ciele i przyrodzie harmonikach."

2)
"W okresie poprzedzającym oświecenie (schyłek XVII i XVIII wiek) opracowano "metodę naukową", która miała w rzeczywistości zniechęcić do studiowania harmoniki i związanej z nią filozofii natury znanej jako musica universalis lub "muzyka sfer". (...)
Popierane przez Newtona, Kartezjusza i innych, którzy chcieli koegzystować w tym czasie w zgodzie z Kościołem, oddzielenie badań nad harmonikami od matematyki i nauk ścisłych i włączenie ich do "nauk humanistycznych" stawało się coraz bardziej zinstytucjonalizowane wraz z akceptacją metody naukowej. Po pewnym czasie nowe pokolenia zapomniały zupełnie o harmonice jako unifikującej sile w przyrodzie i obecnie poczuwają się w obowiązku naukowo dyskredytować wszelkie pozostałe harmoniczne teorie jako "tchnące klerykalizmem" (niezły żart)."

3)
"Prawda jest taka, że przez ostatnie 350 lat nauka i zachodnie religie dogadzały sobie wzajemne, aby uniknąć jakichkolwiek wzmianek o harmonice. Ta milcząca ugoda trwa do dzisiaj, rozczłonkowując zachodnią kulturę i wspierając ideologicznie niezrównoważone polityczne, ekonomiczne i ekologiczne trendy.
Wskutek nieobecności nauki o harmonice w naszych szkołach i kościołach, która była kiedyś grecką i rzymską tradycją, oddalamy kolejne pokolenia coraz bardziej od idei głoszącej, że ludzkość powinna poszukiwać i naśladować występujące w naturze harmoniczne procesy."

Ku nowemu odrodzeniu

"Biorąc to wszystko pod uwagę, pokładam nadzieję w jasnym świetle fizyki kwantowej. Podczas gdy cała reszta nauki nadal pozostaje pod wpływem newtonowskich machinacji, teoria kwantów proponuje kosmos złożony z koherentnych harmonicznych fal krystalizujących się w materię wewnątrz spolaryzowanej siatki przestrzennej złożonej z sześcianów (jak fizyczny hologram). Funkcja falowa Schrodingera z modelem mechaniki kwantowej w postaci "cząstki w pudełku" jest kolejnym sposobem opisania harmonicznej struktury przestrzeni - nie różniącej się od fizyki struny gitarowej. Długa tradycja unikania poruszania zagadnień związanych z harmonicznością sprawia, że jakiekolwiek poglądy o koherentnej przestrzeni muszą się jeszcze przebić do standardowego programu nauczania nauk ścisłych, nie mówiąc o pozostałych dziedzinach nauki. (...)

Gdyby studiowanie harmoniki ponownie dopuszczono do systemu nauczania, moglibyśmy spodziewać się kulturowego renesansu, który zawstydziłby nawet nagiego witruwiańskiego człowieka Leonarda.

W modzie pojawiłoby się wzornictwo typu "świętej geometrii" i wróciłyby egipskie style. Kiedy idea archetypowej struktury przestrzeni, która kształtuje kwiaty, owady, ryby, ptaki, zwierzęta domowe i ludzi, zakorzeniłaby się już na dobre w ludzkich umysłach, stałaby się, jak sądzę, trudna do ujarzmienia.

Cały artykuł w dziale Filmy, książki i artykuły:
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,184.0.html


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer - SOLFEGGIO Lena Horowitza
Wiadomość wysłana przez: Leszek on Sierpień 27, 2010, 10:49:32
STAROŻYTNE SOLFEGGIO LENA HOROWITZA  i TRZY TRÓJKĄTY


Len Horowitz w swoim wykładzie "DNA: Piraci Świętej Spirali" odkrywa przed nami m. in. sekrety pitagorejskiej matematyki i pogrzebaną przez 3000 lat oryginalną skalę muzyczną - starożytne solfeggio  i twierdzi, że jego brzmienia mają stymulujący wpływ na naszą świadomość i DNA, a które na przestrzeni historii zostały zatajone i zniekształcone.
Film w całości i dyskusja jaka wywiązała się wokół filmu jest tutaj:
 > Święta Geometria > Filmy, książki i artykuły > [filmPL]: Len Horowitz - "DNA: Piraci Świętej Spirali"
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,185.msg1212.html#msg1212


Starożytne solfeggio zawiera według Horowitza 6 tonów (elektromagnetycznych częstotliwości dźwiękowych) oznaczonych pierwszymi sylabami zaczerpniętymi z hymnu do Jana Chrzciciela napisanego przez Paolo Diacono (ca 720 - 799) Ut queant laxis, Resonare fibris, Mira gestorum, Famuli tuorum, Solve polluti, Labii reatum.

Oto one (wraz z przypisywanymi im znaczeniami. Istnieją różne interpretacje znaczeń  tych częstotliwości - jedna z nich jest poniżej. Jeszcze inaczej opisuje poszczególne sylaby słownik Webstera, na który powołuje się Len Horowitz)

UT – 396 Hz – uwalnianie od poczucia winy i strachu
RE – 417 Hz – odwracanie biegu wydarzeń, ułatwienie przemiany
MI – 528 Hz – transformacja i cuda (naprawa DNA)
FA – 639 Hz – połączenie, relacje międzyludzkie
SOL – 741 Hz – budzenie intuicji
LA – 852 Hz – powrót do duchowości *
 

Skąd wzięły się te częstotliwości? Otóż z Biblii...

Według dokumentacji i analizy dostarczonej w książce [Lena Horowitza] "Healing Codes for the Biological Apocalypse" główny śledczy Dr Joseph Puleo został intuicyjnie nakierowany by odnaleźć wzór sześciu powtarzających się kodów w Księdze Liczb, rozdział 7, wersy od 12 do 83. Odszyfrowane za pomocą starożytnej pitagorejskiej metody redukowania numeracji wersów do pojedynczej cyfry, kody ujawniły serię sześciu elektromagnetycznych częstotliwości korespondujących z sześcioma brakującymi tonami starożytnej skali solfeżowej.
Tłumaczenie: Shielder Źródło: - http://www.utqueantlaxis.com/

Ta sama strona internetowa podaje inne znaczenia poszczególnych sylab/częstotliwości. Podaję je w oryginalnym brzmieniu.
Ut - preparatory tone to prepare the body, soul, and spirit to receive the next five tones   (in order to receive)
Re - tone to begin resonance with the Divine   (resound or balance frequencies)
Mi - tone to begin healing and extraordinary changes   (miracles)
Fa - tone to seek out limitations imposed upon us   (slaves to mindsets)
Sol - tone to loosen, release, unbind, untie, open, free   (solve, resolve)
La - tone to open the vocal chords   (release the lips)


Warto przypomnieć w tym miejscu, że określonej częstotliwości dźwiękowej przetransponowanej w oktawie odpowiada określony kolor. Aby przetransponować częstotliwość z widma dźwiękowego do widma optycznego wystarczy daną częstotliwość mnożyć nieustannie x 2 aż znajdzie się ona w zakresie widma optycznego.
Zobacz sposób obliczania http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,24.msg1264.html#msg1264

Horowitz dodał do sześciu częstotliwości solfeggio trzy kolejne otrzymując okrąg podzielony na dziewięć części, które opisał na trzech trójkątach. Każdy trójkąt łączy ze sobą liczby składające się z tych samych cyfr, np. 396-639-963. Poniżej widzimy dziewięć częstotliwości oraz kształty kryształków wody (ale tylko sześciu - nie znalazłem  więcej) odpowiadających poszczególnym częstotliwościom.
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/solfe1.jpg)
Źródło: http://powerofharmony.tripod.com/freezing_water.htm

Horowitz posiadając sześć częstotliwości i wiedząc, że dla ich znalezienia posłużono się matematyką pitagorejską  (gdzie wszystkie liczby daje się sprowadzić do pierwszych dziewięciu cyfr) mógł w dość łatwy sposób wygenerować kolejne  tony, widząc logikę  według której układają się posiadane już przez niego częstotliwości. Proszę zwrócić uwagę, że każda  pierwsza, druga i trzecia cyfra każdej kolejnej częstotliwości wzrasta systematycznie o jeden, gdy przejdziemy do kolejnej częstotliwości, idąc zgodnie z ruchem  wskazówek zegara.

Wszystkie dziewięć częstotliwości numerologicznie przestawia się interesująco. Licząc wszystkie częstotliwości w kolumnie setek|dziesiątek|jedności| otrzymamy wszystkie cyfry od 1 do 9:
setki -        1,2,3,4,5,6,7,8,9
dziesiątki -  7,8,9,1,2,3,4,5,6
jednostki -  4,5,6,7,8,9,1,2,3

Kiedy zredukujemy wszystkie dziewięć częstotliwości numerologicznie otrzymamy powtarzający się ciąg: 3-6-9

174=1+7+4=12=1+2=3
285=2+8+5=15=1+5=6
396=3+9+6=18=1+8=9
417=4+1+7=12=1+2=3
528=5+2+8=15=1+5=6
639=6+3+9=18=1+8=9
741=7+4+1=12=1+2=3
852=8+5+2=15=1+5=6
963=9+6+3=18=1+8=9


Niezależnie od tego co miał na myśli Horowitz mówiąc: "Tesla nauczał, że jeśli tylko ludzkość znała by moc trójek szóstek i dziewiątek to byłby to kompletnie inny świat" numerologia częstotliwości jest zastanawiająca. Dla zainteresowanych  dodam, że ciąg cyfr 3-6-9 rytmicznie powtarza się na matematycznym torusie opracowanym przez Marko Rodina ukazując geometrię spiralną.

(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/solfe2.GIF) (http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/solfe3.GIF)
Źródło: http://www.virtuescience.com/enneagram.html


SOLFEGGIO i SIEDMIOKĄT

Istnieje druga, nieco inna wersja częstotliwości starożytnego Solfeggio. Opiera się ona na siedmiokącie. Jej autor jej częstotliwości na siedmiokącie ponieważ uważa, że starożytne solfeggio składa się z siedmiu, a nie sześciu czy dziewięciu nut...

Siedem całych tonów gamy (oktawy).
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/solfe4.png)

(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/solfe5.gif)

Nazwa oktawa sugeruje osiem dźwięków gamy, ale jest ich siedem, ponieważ ósmy dźwięk C jest powtórzeniem w oktawie pierwszego C.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Gama

Autor podzielił więc okrąg muzyczny na 7 części według siedmiokąta, a nie trzech nałożonych na siebie trójkątów.


Ciekawostka związana z siedmiokątem

Dzieląc okrąg, który ma 360 stopni na siedem otrzymujemy liczbę niewymierną.
360:7 = 51,428571428571428571428571428571.......

gdzie cyfry po przecinku (428571) powtarzają się rytmicznie w nieskończoność.
51, 428571  428571  428571  428571  428571  428571  428571....
Proszę przyjrzeć się dokładnie. Są to cyfry: 4 2 8 5 7 1
Jakich cyfr tu brakuje? Nie ma dokładnie ciągu cyfr występujących u Horowitza, czyli cyfr 3-6-9!

Czy te dwa ciągi cyfr jakoś się uzupełniają?

Poniżej podaję częstotliwości siedmiu tonów rozrysowane na siedmiokącie.
Nie wiem jak autor wyliczył te częstotliwości. Czy ktoś wie?
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/ennea1.jpg) i Horowitz (http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/ennea2.jpg)
http://www.rangeguide.net/freewaves.htm


Na koniec spójrzmy na siedem częstotliwości numerologicznie, tak jak zrobiliśmy to w przypadku Horowitza.
Co uzyskujemy?

392 = 3+9+2 = 14 = 1+4 = 5
419 = 4+1+9 = 14 = 1+4 = 5
527 = 5+2+7 = 14 = 1+4 = 5
635 = 6+3+5 = 14 = 1+4 = 5
743 = 7+4+3 = 14 = 1+4 = 5
851 = 8+5+1 = 14 = 1+4 = 5
950 = 9+5+0 = 14 = 1+4 = 5

W kolumnach mamy siedem cyfr, ale kiedy zredukujemy częstotliwości numerologicznie otrzymujemy same piątki, co sugeruje  geometrię pięciokąta, tym bardziej że pięć ŚRODKOWYCH tonów siedmiokąta oddalonych jest od siebie dokładnie o 108Hz - tyle ile wynosi kąt wewnętrzny pięciokąta foremnego. Przypadek?
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/solfe7.gif) (http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/solfe8.png)
Kąty wewnętrzne pięciokąta foremnego.         Kąty pentagramu 36, 72 i 108  


Pięć środkowych częstotliwości z siedmiokąta oddalonych od siebie o 108Hz.

392 = 3+9+2 = 14 = 1+4 = 5
419 = 4+1+9 = 14 = 1+4 = 5
527 = 5+2+7 = 14 = 1+4 = 5
635 = 6+3+5 = 14 = 1+4 = 5
743 = 7+4+3 = 14 = 1+4 = 5
851 = 8+5+1 = 14 = 1+4 = 5
950 = 9+5+0 = 14 = 1+4 = 5

Pozostałe dwie "nie pasujące" częstotliwości.
Dystans między 392 i kolejną liczbą 419 wynosi 27
Dystans między 851 i kolejną liczbą 950 wynosi 99
27 = 2+7 = 9
99 = 9+9 = 18 = 1+8 = 9

Co ciekawe obaj autorzy podają identyczną częstotliwość tonu podstawowego - odpowiednio jest to 528Hz i 527Hz.

Tak, ton jest identyczny. Różnica 1 Hertza wynika z tego, że Horowitz zaczyna liczenie swoich częstotliwości od  "0", a autor koncepcji 527Hz zaczyna liczenie swoich częstotliwości od 1 - kiedy amplituda dźwięku osiąga szczytową pozycję (obrazki poniżej)
Dlatego Horowitz licząc cykle w Hertzach od zera otrzymuje 528Hz, a drugi pan licząc od jednego otrzymuje 527Hz.


Różnicę w liczeniu ilustrują poniższe obrazki:
Leczenie od 0
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/solfe9.jpg)

Liczenie od amplitudy wychylonej do góry
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/solfe99.jpg)

*
Myślę, że jeśli już mamy wpływać na siebie za pomocą dźwięku, to chyba warto robić to przede wszystkim dźwiękiem własnego głosu i najlepiej płynącego "prosto z serca", ewentualnie pomantrować. Jeśli ktoś sięga do dźwięków płynących "z zewnątrz", bazujących na takiej lub innej częstotliwości, to powinien przyjrzeć się ich oddziaływaniu na siebie, a najlepiej  gruntownie sprawę zbadać, aby nie narazić się na potencjalnie destrukcyjny wpływ jaki może  na nas wywierać dźwięk. Może warto przyjrzeć się w tym względzie różnym tradycjom, które operują dźwiękiem - starając się poczuć  np. tybetańskie misy i gongi czy mantry..
Twierdzi się, że  dana częstotliwość dźwięku wpływa na nas w określony sposób. Należałoby jednak zadbać o różnice indywidualne w tym względzie. Człowiek nie jest maszyną i częstotliwość dźwięku, która mu  naprawdę służy w danej chwili może nieznacznie, ale jednak różnić się od częstotliwości, którą zalecają różni "fachowcy".
Warto więc zapoznać się z tematem, np. badaniami Instytut Monroe http://www.hemi-sync.pl/ podobnymi badaniami i praktykami Tanscendentalnej Medytacji [ENG] http://en.wikipedia.org/wiki/Transcendental_Meditation oraz krytyką technik Transcendentalnej Medytacji (TM) przedstawioną przez Dana Wintera, który wskazuje, że techniki TM raczej ZAMYKAJĄ, a nie otwierają świadomość na trenscendencję, przez co ich świadomość zamyka się w sobie generując własne "zamknięte" światy.

W 2007 roku doszło bowiem do długotrwałej wymiany zdań między grupą Heart Coherence Team http://www.heartcoherence.com/  skupioną wokół Dana Wintera a grupą Transcendentalnej Medytacji skupioną w Maharishi University. http://www.maharishi.org/
Winter dzięki swojemu wynalazkowi wykazywał, ze techniki Transcendentalnej Medytacji (TM) generują stan umysłu, a ściślej fale mózgowe, których charakterystyka opiera się w całości na geometrycznych strukturach heksagonalnych (sześciokątnych), które mają niby łączyć świadomość ludzi z "nieskończonym rezerwuarem energii wszechświata", a według Wintera, po prostu tego nie mogą uczynić.

Dlatego może warto zwrócić czasem uwagę na to czy osoby praktykujące TM i inne "techniki duchowe" wydają się nam nieco "oderwane od rzeczywistości", izolujące się od innych, najczęściej z poczuciem wyższości... Wink


Zamieszczam listę uwag Dana Wintera" pod adresem nauczania TM w j. angielskim (kliknij na obrazek)
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/solfe999.jpg)

(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/solfe9999.gif)
 



Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer - ENNEAGRAM
Wiadomość wysłana przez: Leszek on Sierpień 27, 2010, 12:11:31
Enneagram


Na poprzedniej stronie widzieliśmy dwa okręgi - jeden podzielony na 9, a drugi na 7 części. Okrąg podzielony na dziewięć części zawierał częstotliwości, które numerologicznie redukowały się do ciągu cyfr 3-6-9, a okrąg podzielony na siedem zawierał częstotliwości, które numerologicznie redukowały  się do liczby 5.

(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/ennea1.jpg) (http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/ennea2.jpg)

Okrąg (który ma 360 stopni) podzieliliśmy przez siedem i otrzymaliśmy liczbę niewymierną.
360:7 = 51,428571428571428571428571428571.......
gdzie cyfry po przecinku 4 2 8 5 7 1 powtarzały się rytmicznie w nieskończoność:
51, 428571  428571  428571  428571  428571  428571  428571....
Wśród nich brakowało cyfr 3-6-9, związanych w jakiś sposób z okręgiem podzielonym na dziewięć części.

Zadaliśmy pytanie w jaki sposób te dwa ciągi cyfr uzupełniają się?

Otóż istnieje pewna odpowiedź na to pytanie i jest nią hasłowo ENNEAGRAM, gdzie ENNEA = dziewięć, a gram = znak. (Słowo  gram tłumaczone jest tutaj etymologicznie z j. greckiego jako "znak", ale można je również tłumaczyć też jako "drawing" or "representation" czyli "rysunek" lub "reprezentacja". http://en.wikipedia.org/wiki/Gram_%28disambiguation%29
Tak więc ENNEAGRAM można by przetłumaczyć jako "znak dziewiątki" czy też "reprezentacja dziewiątki". Cóż to może oznaczać?
Mamy tu przynajmniej  dwie możliwości - interpretację matematyczną i mitologiczna...

1. Jak już wiemy Pitagorejczycy uważali, że cały wszechświat da się opisać przy pomocy Tetraktysu składającego się z dziesięciu punktów ułożonych w trójkąt. Jednakże dziesięć numerologicznie redukuje się do 1, tzn. 10(1+0=1). Tak więc w tym kontekście można by uznać, że "znak dziewiątki" lub "reprezentacja dziewiątki"  odwołuje się do pełni zawartej w liczbie dziewięć ,albowiem wszechświat to wszech-świat, czyli wszystko - pełnia...


2. Mitologicznie rzecz biorąc, myślę, że można odwołać się w tym miejscu do Enneady, czyli Dziewiątki bogów...

Enneada (gr. ἐννεάς enneas, dopełniacz ἐννεάδος enneados, od ἐννέα ennea "dziewięć"; eg. pesedżet), Dziewiątka bogów – określenie stosowane najczęściej w mitologii egipskiej, oznaczające panteon bogów.  Liczba dziewięć ma symbolizować potrojoną trójkę, co według numerologów miało miało magiczne znaczenie. Dziewiątka bogów była uznawana za ważniejszą od innych bóstw mitologii egipskiej.

W zależności od czasu i miejsca wyróżniano Wielką Enneadę, Mniejszą Enneadę, Podwojoną Enneadę i wielokrotną, np. Siedmiokrotną Enneadę.

Mitologiczna interpretacja zawiera jak przede wszystkim Dziewiątkę bogów, ale występuje tu także Siedmiokrotna Enneada, czyli siódemka  bogów... Mamy więc tu dziewięć i siedem... korespondujące z podziałem okręgu na 9 i 7 części.

Z mitologicznej interpretacji Enneagramu można by wysnuć wniosek, że Enneadę w sensie graficznym należy narysować nakładając na siebie oba powyższe obrazki - trzy trójkąty+siedmiokąt. Powszechnie funkcjonujący graficzny obraz Enneagramu jest jednak nieco inny. Zamiast trzech trójkątów symbolizujących "potrojoną trójkę" mamy jeden trójkąt odpowiadający cyfrom 3-6-9 a zamiast siedmiokąta mamy linie odpowiadające odpowiadające cyfrom 4 2 8 5 7 1 .

Mimo, że zamiast trzech mamy w Enneagramie jeden trójkąt, a zamiast siedmiokąta mamy sześć linii, to jednak koresponduje on bezpośrednio z dwoma wyróżnionymi wyżej przez nas ciągami cyfr 3-6-9 oraz 4 2 8 5 7 1 co usprawiedliwia jak myślę odwołanie się w tym miejscu do Enneagramu. Tym bardziej, że rozwinięcie zawartej w nim logiki doprowadziło Marko Rodina do opracowania swojego wynalazku jakim jest cewka Rodina, o czym wspomnę jedynie poniżej.

Tak wygląda popularny obraz Enneagramu

(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/ennea3.jpg)

Widać wyraźnie, że trójkąt koresponduje z cyframi 3 6 9 a druga figura z cyframi 4 2 8 5 7 1


Czym jest Enneagram?

"Enneagram – to najstarsza, w znanej nam historii ludzkości i najdokładniej przebadana typologia osobowości. Jego wiek określa się nawet na 4,5 tysiąca lat. Jak twierdzi wielu badaczy kolebką enneagramu jest Mezopotamia. Matematyczny wydźwięk enneagramu wiązany jest także z Pitagorasem (VI wiek p.n.e.) Tradycje enneagramu przejęli Sufi - mistycy islamscy, którzy traktowali go jako wiedzę tajemną i to najprawdopodobniej dzięki mistycyzmowi islamskiemu enneagram przetrwał do dnia dzisiejszego. Sufi rozwinęli matematyczne podstawy systemu a także wprowadzili do niego cyfry arabskie określające każdy z typów osobowości. Korzystali oni z enneagramu zarówno ucząc ludzi jak i pracując nad własnym rozwojem duchowym i filozoficznym.

W ostatnim czasie pojawiają się doniesienia, że także mistycy chrześcijańscy – Ojcowie Pustyni wykorzystywali enneagram, a co jeszcze ciekawsze, część autorów twierdzi, że to właśnie Oni go stworzyli.

Świat Zachodu dowiedział się o enneagramie od Georgija Gurdżijewa, Ormianina z pochodzenia. Jak donoszą źródła historyczne, Gurdżijew przez wiele lat podróżował po bliskim wschodzie i podczas tych podróży trafił do jednego z klasztorów gdzie najprawdopodobniej pierwszy raz zetknął się z enneagramem. Po tych kilkuletnich podróżach Gurdżijew trafił do Moskwy gdzie zgromadził wokół siebie dość spore grono pasjonatów poszukujących wiedzy. Tuż przed wybuchem rewolucji w Rosji Gurdżijew wraz z pozostałymi wyruszyli w podróż po Europie gdzie w końcu trafili do Paryża. W roku 1923 założyli tam instytut by rozwijać i kontynuować swoje badania i nauczanie. I tym oto sposobem, Świat Zachodu zdobył pierwszy kontakt z typologią zwaną  - enneagramem."

Więcej: http://enneagram.com.pl/enneagram.html
Zobacz też: http://pl.wikipedia.org/wiki/Enneagram


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer - Dźwięk Tula, DNA i Graal
Wiadomość wysłana przez: Leszek on Sierpień 27, 2010, 12:15:28
Dźwięk Tula, DNA i Graal - znaczenie częstotliwości

 
"Mistycy i szamani wielu kultur wspominali o Galaktycznym Centrum nazywając go Tula i zapisywali tą nazwę w postaci trójkąta złożonego z trzech okręgów. Wizerunek ten odnajdywano wyryty w skałach w prehistorycznych siedzibach na całym świecie. Niektórzy wierzą, że taka wersja tego wizerunku przedstawia tunel czasoprzestrzenny w Centrum Galaktyki i może być także  kodem odnoszącym się do 90% ukrytego lub nieużywanego DNA, które nazywa się „śmieciowym”.

(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/tula1.gif)

Wiele rdzennych tradycji Mezoameryki wierzy, że Tula emituje częstotliwość lub ton znany jako „Ge”, który nie tylko leczy ciało/umysł/duszę, ale daje też nieśmiertelność. Wierzymy, że ton „Ge” jest obecny w wibracyjnych częstotliwościach Języka Ptaków, w oryginalnych Chorałach Gregoriańskich, Skali Solfeggio, a nawet w systemie podstawowych kolorów, które dają białe światło. Częstotliwości te tworzą podstawę alchemii i ezoterycznych religii, które twierdzą, że prowadzą ludzi ku iluminacji lub oświeceniu.
Język Ptaków http://en.wikipedia.org/wiki/Language_of_the_birds (tylko w j. angielskim)

Wydaje się, że w praktykach duchowych stosowanych w starożytnych szkołach misteryjnych Egiptu i Grecji wykorzystywano wiele wibracyjnych instrumentów by zestroić ludzkie DNA ze Źródłem. Dzięki temu DNA rozbrzmiewało, śpiewało lub wibrowało z tonem „Ge” – częstotliwością Galaktycznego Centrum. To zestrojenie aktywowało Świętego Graala lub Śpiew Graala (San Graal or Song Grail-a) – „pieśń miłości we krwi” – tworząc w ten sposób tęczowy most, który synchronizował świadomość osoby wtajemniczonej ze Źródłem. Owa pieśń miłości jednoczyła energetycznie Niebo (Galaktyczne Centrum) z Ziemią (wtajemniczonymi), otwierając ludzkie serca na przepływ  krystalizującego „Ge” - zestrojonej krwi przez ich ciała. Z tej perspektywy „Ge-sus” jest Mistrzowską Istotą wysłaną z Tula (Galaktycznego Centrum), aby pomóc ludzkości zestroić jej DNA z częstotliwością „Ge”, by mogła powrócić ona do  Źródła.

Analiza licznych praktyk starożytnych szkół misteryjnych służących zestrojeniu DNA wykazuje dwa podstawowe podejścia. Jedno z nich, to Ścieżka Natury (Path of Nature) wykorzystująca w celu dostrojenia ludzkiego DNA do Źródła święte częstotliwości oryginalnych systemów językowych, muzycznych, czasowych i kolorystycznych. (Zespół rosyjskich genetyków i lingwistów badających elektromagnetyczne zachowania DNA odkrył, że „śmieciowe” DNA ma podstawowe znaczenie nie tylko dla konstrukcji naszego ciała, ale także dla przechowywania danych i komunikacji. Zespół ten odkrył, że 90% naszego DNA podlega tym samym regułom gramatyki, składni i semantyki co ludzkie języki. Konkludują oni, że ludzki język odzwierciedla strukturę naszego DNA.

Dzieła Leonarda da Vinci wskazują, że rozumiał on świętą naturę ludzkiego ciała i jego rolę w procesie ewolucyjnym. Dotyczy to także starożytnej sztuki przedstawiającej boginie w pozycji przypominającej widełki stroikowe (kamerton). Rzeczywiste przesłanie „Ge-susa” zdaje się mówić, że człowiek wraz z ciałem JEST Świętym Graalem. Graal nie jest czymś „na zewnątrz”. Jak  elektroniczny kamerton ciało można dostroić do różnych częstotliwości. W obecnym punkcie naszej ewolucji większość ludzi jest rozstrojona w stosunku do Źródła.

Niestety, ciągłe nadawanie znaczenia poszukiwaniom Graala „na zewnątrz” sprawiło, że zatraciliśmy ideę, że nasze ciało/umysł/duch jest Graalem, który może być dostrojony do tonu „Ge”, który odmienia nasze DNA i czyni naszą krew śpiewającą w harmonii ze Źródłem. Wierzymy, że jest to prawdziwy sens kryjący się za słowami Święta Krew, Święty Graal. Wydaje się, że celem wielu narzędzi i praktyk stosowanych w starożytnych tradycjach było dokładnie to boskie dostrajanie. Z upływem czasu dostrajanie DNA do tonu „Ge” transformuje ciało oparte na węglu w ciało krzemionkowe. Kiedy ciało fizyczne oczyszcza się, powoli zmienia się w wytworne światło przypominające laser, co otwiera percepcję osób wtajemniczonych na inne wymiary.

Ciało świetliste (the lightbody) służy następnie jako wehikuł  (rodzaj ludzkiego statku kosmicznego) do między-wymiarowych podróży. Szkoła misteryjna w Heliopolis w starożytnym Egipcie nazywała ten wehikuł Mer-Ka-Ba, gdzie Mer  znaczy „światło”, Ka znaczy „duch”, Ba znaczy „ciało”. Mer-Ka-Ba oznaczało ciało ducha otoczone przez rotujące w przeciwnych kierunkach pola świetlistych spiral, które przenosiły między realnościami. Dostrojenie ciała do tonu „Ge” zdaje się być celem większości misteryjnych nauczań i poszukiwań Świętego Graala, byśmy mogli odnaleźć naszą drogę do domu, do  Źródła."


Tłumaczenie własne - Leszek
Źródło w j. angielskim: http://www.goldenmean.info/healingphase/index.html


Jakby na potwierdzenie powyższych słów fragment tekstu z działającej obecnie na całym świecie szkoły duchowej Różokrzyża.

"ludzki mózg posiada siedem komór wypełnionych eterami. Każda komora ma swój własny ton dostrojony do jednego z tonów siedmiokrotnej skali. Oprócz tego każdy człowiek posiada swój szczególny ton podstawowy. (...) Harmonijne dźwięki mają bezpośrednie i pozytywne oddziaływanie na etery i pomagają człowiekowi nastroić siedem strun jego własnego systemu we właściwy sposób i przyciągnąć odpowiadające temu siły. Echo tych działań możemy odnaleźć w praktykach religijnych wszystkich narodów we wszystkich czasach. (...)
Człowiek często bywał porównywany do instrumentu muzycznego, na którym chcą grać boskie harmonie. Jednakże nie jest on tego świadom. Poza tym instrument ten jest uszkodzony i z tego powodu boska harmonia nie może wytworzyć właściwego tonu."
Jednak "w człowieku nadal istnieje coś z boskiego życia jako iskra, która należy do tej pierwotnej rzeczywistości. Iskra ta może zostać obudzona i rozpalona jedynie wówczas, gdy człowiek jako instrument dostraja się ponownie do boskiej harmonii. Wtedy jest on połączony z siłą Chrystusa, z podstawowym tonem niebiańskiej miłości. Jego odnowiony ogień wężowy wibruje wtedy w tym podstawowym tonie."


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer - Muzyka ma swoją geometrię
Wiadomość wysłana przez: Leszek on Sierpień 27, 2010, 12:31:27
Muzyka ma swoją geometrię

(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/HarmoniaSfer/geometriamuzyki.jpg)
http://www.rmf.fm/fakty/?id=135465

To samo w wersji tekstowej
"Geometryczny sposób na muzykę. Nd, 2008-04-20
Pięciolinia, klucz wiolinowy, nuty - czy wszystkie te dotychczasowe symbole związane z muzyką miałyby odejść do lamusa? Trzej kompozytorzy i teoretycy muzyki, pracujący na amerykańskich uniwersytetach, opracowali geometryczny sposób badania i opisywania muzyki.
Profesorowie z Florydy, Yale i Princeton opublikowali na łamach najnowszego numeru czasopisma „Science” geometryczną teorię muzyki. Pozwala ona przełożyć takie pojęcia jak ton, harmonia czy rytm na język współczesnej geometrii. Oferuje narzędzia do badania wszelkich możliwych stylów muzycznych – dawnych i współczesnych, wywodzących się z kręgów kultury zachodniej i wschodniej.
Zdaniem autorów teoria otwiera możliwości nowych metod kształcenia muzyków, budowy nowych instrumentów, czy też przekładania wrażeń muzycznych na wizualne w nieznany dotąd sposób.(...)"


Artykuł o tym co powyżej, ale w j. angielskim:
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,142.msg804.html#msg804

Link do artykułu o tej samej teorii w magazynie "Science":
http://www.sciencemag.org/cgi/content/summary/320/5874/328
(pełny tekst tylko dla zarejestrowanych)


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: Leszek on Sierpień 27, 2010, 12:32:05
Poniższy tekst pochodzi z książki Melchizedeka "Pradawna Tajemnica Kwiatu Życia". Myślę, że nikt nie obrazi się za małą reklamę tej książki....



Trójkąty Keitha Critchlowa i ich znaczenie muzyczne



Obrazem przedstawionym na rysunku 8-26 jest trójkąt równoboczny Dokładnie pośrodku tej figury, od 0 do 180 stopni biegnie linia pozioma. Rycina przedstawia tetraedr oglądany z boku. (...) Sam zresztą też pewnie nie zwróciłbym na to uwagi, gdyby nie Keith Critchlow. (...)
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/ArtykForum/trjkty%20keitha%20critchlowa1.jpg)
Rycina 8-26 ukazuje pracę Critchlowa. Narysował on trójkąt równoboczny, przez środek którego przechodzi linia pozioma. Następnie podzielił tę linię dokładnie na pół (czarna kropka) i poprowadził z dolnego kąta linię przechodzącą przez ów punkt, sięgającą do górnej krawędzi trójkąta oraz wychodzącą z tego punktu linię pionową w dół. do linii środkowej. Kto wie, dlaczego tak właśnie zrobił? Z miejsca, w którym pierwsza linia
przekątna przecina linię środkową narysował kolejną linię pionową, sięgającą górnej krawędzi, a z tego punktu następną linię biegnącą do dolnego  kąta trójkąta. Ponownie z miejsca przecięcia tej linii z linią środkową wyprowadził linię pionową do górnej krawędzi trójkąta. Przesuwał się przy tym w lewą stronę, choć linie można rysować w obie strony. Rysując tę zabawną figurę, dokonał niezwykle ważnego odkrycia.
Critchlow powiedział, że ..kontynuacja tego wzoru sprawi, że kolejne odcinki będą harmonijnie dopasowane do proporcji poprzednich odcinków oraz do całkowitej długości oraz że wszystkie te proporcje mają znaczenie
muzyczne: 1/2 to oktawa. 2/3 to kwinta, 4/5 to tercja durowa, 8/9 to pełny ton durowy a 16/17 to półton. Innymi słowy, Critchlow przyrównał miarę odcinków do tonów muzycznych.

Następnie spróbował zmierzyć je w inny sposób, zaczynając od innego punktu na linii środkowej [Ryc. 8-27], na trzech czwartych (czarna kropka) i odkrył następujące wielkości: 1/7, 1/4, 2/5. 4/7, 8/11 i 16/19. Wszystkie one mają znaczenie muzyczne.
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/ArtykForum/trjkty%20keitha%20critchlowa2.jpg)


Jest to bardzo interesujące. Oznacza bowiem, że harmonia w muzyce jest w jakiś sposób związana z proporcjami linii środkowej biegnącej przez tetraedr. Critchlow na początku musiał jednak dokonać stosownych pomiarów, a skoro ktoś musi używać miary, znaczy to. Ze nie czuje świętej geometrii i czegoś brak w jego pracy. Znając zasady świętej geometrii, nie musicie stosować żadnych miar. Przyrządy miernicze są wbudowane w całość, co pozwala dokonać wszelkich obliczeń bez kalkulatora czy linijki. Wszystko wychodzi samo.
Eksperymentowałem trochę z jego rysunkami i odkryłem, że jeśli nałożę ten wzór na wykres biegunowy, mogę powielić pierwotny wzorzec, który przedstawia oktawę znak znajdujący się w połowie - bez dodatkowych pomiarów [Ryc. 8-28].
(http://swietageometria.info/s/di-KO62.jpg)

Musiałem tylko przejechać wzdłuż istniejącej linii od najniższego wierzchołka trójkąta poprzez środek sfery do przeciwległego boku trójkąta. Kiedy poprowadziłem linię prosto w dół. przedzieliła ona linię środkową dokładnie w połowie, wyznaczając len sam punki oktawy, który znalazł Critchlow. Później można już było automatycznie dorysować pozostałe trzy linie.
Odkryłem, że koło znajdujące się najdalej na zewnątrz na wykresie biegunowym, które opasuje trójkąt równoboczny pozostaje również w harmonii z linią środkową: linia pionowa na 60 stopniach (linia A) leży dokładnie nad linią B. Zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz trójkąta linie proste (męskie) i krzywe (żeńskie) korespondują ze sobą. a proporcje te dodatkowo mają znaczenie muzyczne. I nie musiałem dokonywać przy
tym żadnych pomiarów!
Obecnie posunęliśmy naszą wiedzę w tej dziedzinie o całe lata świetlne do przodu. Grupa uczonych odkryła, że linie te można rysować zaczynając nie tylko od środka, ale z każdego innego punktu nodalnego znajdującego się w górnej połowie trójkąta, a uzyska się w ten sposób wiedzę o wszelkiej istniejącej harmonii. Innymi słowy, jeśli narysujecie linię z dowolnego punktu, w którym linie proste i krzywe przecinają się na wysokości od 0 do 120 stopni, a potem poprowadzicie ją do dolnego kąta trójkąta podstawowego i będziecie dalej rysować według tego wzoru, ukażą się wam wszystkie układy harmoniczne znane nie tylko klawiaturze Zachodu, ale również i na Wschodzie - poznacie wszystkie znane układy harmoniczne oraz wiele nieznanych dotąd i nigdy nie używanych.
Uczeni prowadzący te badania są przekonani, że odkąd odkryliśmy pełen układ harmoniczny wszystkie prawa fizyki można wyprowadzić z harmonii w muzyce. Osobiście uważam, że harmonia w muzyce oraz prawa
fizyki są ze sobą powiązane. Chyba udowodniliśmy to już matematycznie i geometrycznie, choć nie przedstawię wam tu całego tego procesu ze szczegółami. (…)

Na koniec podsumowanie w formie filmowej
Keith Critchlow - Muzyczne znaczenie trójkąta [PL]
http://www.youtube.com/watch?v=M7YbHUU2M1Y


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: .. on Sierpień 27, 2010, 12:35:24
(http://forum.swietageometria.info/index.php?action=dlattach;attach=6;type=avatar)
Michał-Anioł napisał:

Znalazłem dziś taką ciekawostkę dotyczącą prób uszeregowania pierwiastków przed powstaniem tablicy  Mendelejewa

Większy odzew uzyskało opublikowanie przez Johna Newlandsa jasno sformułowanego prawa okresowości w 1864 roku. Newlands stwierdził, że jeśli utworzyć listę pierwiastków według wzrastających mas atomowych (od wodoru do wapnia) to ich własności powtarzają się w cyklu co osiem pierwiastków. Nazwał to prawem oktawy, na zasadzie skojarzenia z oktawami muzycznymi. Nie potrafił tylko wyjaśnić co ma wspólnego muzyka z pierwiastkami.

Godny uwagi jest fakt, że Mendelejew układając układ okresowy, nie posiadał żadnej wiedzy na temat kwantowej budowy materii, a w szczególności zakazu Pauliego, który stanowi dla układu okresowego i chemii jako takiej podstawowe prawo fizyczne.

(http://swietageometria.info/s/di-0XGZ.jpg)

Co ciekawe  Mendelejew wcale nie zignorował koncepcji Newlandsa


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: .. on Sierpień 27, 2010, 12:38:12
(http://forum.swietageometria.info/index.php?action=dlattach;attach=6;type=avatar)
Michał-Anioł napisał:

Estetyka pitagorejczyków.
Jedna z myśli filozoficznych pitagorejczyków miała podstawowe znaczenie dla estetyki : myśl, że
świat jest zbudowany matematycznie. "Przejąwszy się matematyką, zaczęli jej zasady uważać za
zasady wszelkiego bytu" (Arystoteles) . Stwierdzili matematyczną prawidłowość w akustyce,
zaobserwowawszy, że struny dźwięczą harmonijnie lub dysharmonijnie w zależności od tego, jaka
jest ich długość. Dźwięczą harmonijnie, jeśli długość ich odpowiada prostym stosunkom
liczbowym. Przy stosunku 1:2 dają oktawę, 2:3 - kwintę, gdy zaś długość ich ma się do siebie jak 1
: 2/3 : 1/2. to powstaje akord C,G c, który nazywali "harmonijnym". Zagadkowe więc zjawisko
harmonii tłumaczyli więc proporcją, miarą, liczbą : harmonia polega na matematycznym stosunku
składników. Harmonia była dla nich własnością kosmosu i rozważali ją w ramach kosmologii.
Terminem "piękno " się nie posługiwali, lecz terminem "harmonia". Harmonia , pisał Filolaos - jest
zjednoczeniem rzeczy różnorodnych i zmieszanych, zestrojeniem różnie nastrojonych". Harmonia
znaczyła etymologicznie tyle, co zestrój, zjednoczenie; oznaczała zgodność, jedność składników. I
przede wszystkim dla tej jedności była dla pitagorejczyków czymś dodatnim i pięknym w szerokim,
greckim znaczeniu. Filolaos pisał : "Rzeczom niepodobnym, niepokrewnym, różnorodnym
potrzebna jest harmonia, aby je utrzymywała w ładzie". Harmonię mieli nie tylko jako rzecz cenną i
pożyteczną , lecz również za obiektywną, za własność rzeczy. Po drugie, że własnością rzeczy,
która stanowi o jej harmonii, jest ich prawidłowość, regularność, ład. Po trzecie, harmonia nie jest
własnością poszczególnej rzeczy, lecz prawidłowym układem wielu rzeczy, wielu części. Po
czwarte, że harmonia jest układem ilościowym, matematycznym, że zależy od liczby, miary i
proporcji.
Doszukiwanie się prawidłowości w świecie i stosowanie jej w sztuce było naturalną skłonnością
Greków, ale filozofia pitagorejska jeszcze ją wzmocniła, wpajając przekonanie, że prawidłowość
matematyczna daje gwarancję harmonii.
W przekonaniu, że wszechświat jest zbudowany harmonijnie, pitagorejczycy dali mu nazwę
"kosmosu" , czyli ładu. Tym samym wprowadzili motyw estetyczny do kosmologii. Na temat ładu i
harmonii kosmicznej snuli dalekosiężne spekulacje. Założywszy, że każdy ruch prawidłowy wydaje
harmonijny dźwięk, sądzili, że wszechświat cały dźwięczy, wydaje muzykę sfer, symfonię, której
jeśli nie słyszymy, to dlatego, że dźwięczy stale. Sądzili również, że kształt świata musi być
prawidłowy i harmonijny; taki jest kształt kulisty, więc świat musi być kulisty.
W psychologii twierdzili analogicznie, że dusze są doskonałe wtedy, gdy zbudowane są
harmonijnie to znaczy mają właściwą proporcję części.
ETHOS MUZYKI
W drugiej rozwiniętej przez pitagorejczyków teorii muzyki podkreślali, iż muzyka jest potęgą
działającą na duszę. Muzyką można działać na duszę. Dobrą muzyką można ją ulepszać, ale także
złą można ją psuć. Grecy używali tu wyrażenia psychagogia, czyli kierowanie duszami.. Można
wprowadzić duszę w dobry lub zły ethos.
MOTYW ORFICKI : OCZYSZCZENIE PRZEZ SZTUKĘ
Przekonanie o potędze muzyki o jej wpływie na duszę wynikała w wierzeń orfickich. Istotą tych
wierzeń było : że dusza jest więziona w ciele za swe winy, że będzie wyzwolona, gdy się z nich
oczyści, i że jej oczyszczenie i wyzwolenie jest najdonoślejszym celem człowieka. Celowi temu
służyły misteria orfików, posługujące się także tańcem i muzyką. Pitagorejczycy zaś powzięli myśl,
że w szczególności muzyka służy oczyszczeniu duszy. W muzyce dopatrywali się siły nie tylko
psychagogicznej, ale też oczyszczającej ("kathartycznej"), nie tylko etycznej, ale także religijnej. Z
oszołomienia, jakie obserwowali przy bachicznej muzyce, wyprowadzali wniosek, że dusza pod jej
wpływem wyzwala się i opuszcza na chwilę ciało.
Ekspresyjną i psychagogiczną moc pitagorejczycy przypisywali nie wszystkim sztukom, lecz
specjalnie muzyce. Sądzili, że ekspresja dokonuje się poprzez dźwięki i przez nie też można działać
na duszę, można to czynić tylko przez pośrednictwo słuchu, a nie przez inne zmysły. . Toteż
muzykę mieli za sztukę wyjątkową, szczególny dar bogów. Sądzili, że muzyka nie jest z
ustanowienia ludzkiego, lecz - "natury"; że rytmy należą do przyrody i są człowiekowi
przyrodzone; nie można ich dowolnie wymyślać. Dusza z natury wypowiada się muzyką, a rytmy
są podobiznami psychiki, znakami czy wyrazami charakteru. Pitagorejska teoria oczyszczenia przez
muzykę była więc zbiorem następujących tez :
1. muzyka jest wyrazem duszy, jej charakteru, usposobienia, ethosu;
2. jest naturalnym wyrazem duszy i jedynym tego rodzaju;
3. jest dobra lub zła, zależnie od tego jakiego charakteru jest wyrazem;
4. dzięki związkom duszy z muzyką można poprzez muzykę działać na duszę; można ją
zarówno ulepszać, jak deprawować;
5. przeto celem muzyki nie jest bynajmniej sama dostarczana przez nią przyjemność, lecz
formowanie charakteru (jak później pisał Atenajos, "celem muzyki nie jest przyjemność,
lecz służenie cnocie");
6. przez dobrą muzykę osiąga się "oczyszczenie" duszy i wyzwolenie jej z więzów ciała;
7. wobec tego muzyka jest czymś wyjątkowym, jedynym , niepodobnym do innych
sztuk.
KONTEMPLACJA
Pitagoras wprowadził pojęcie kontemplacji przeciwstawiał ją czynnościom, postawę widza
oddzielił od postawy czynnej. Według Diogenesa Laertiosa mówił, że życie jest jak igrzyska, na
które jedni przychodzą, aby brać czynny udział w zapasach, inni by handlować, a jeszcze inni na to,
by się przyglądać. I tę postawę miał za najszczytniejszą, bo zajmowaną z dbałości nie o sławę czy
zysk, lecz wyłącznie o poznanie. To pojęcie kontemplacji, oglądania, u wczesnych Greków
obejmowało zarówno oglądanie piękna, jak prawdy, z czasem dopiero zróżnicowało się na pojęcie
epistemologiczne i estetyczne.
MOTYW HERAKLITA
Motyw harmonii przejął przedstawiciel innej szkoły filozoficznej starożytnej Grecji - Hereklit z
Efezu. Ten filozof, dopatrujący się w świecie przede wszystkim wielorakości, zmienności,
sprzeczności - widział w nich jednakże również jedność i harmonię. Przechowały się cztery jego
fragmenty o harmonii. Jeden mówi, że harmonia jest najpiękniejsza, gdy pochodzi z różnych
dźwięków. Drugi, że harmonia wytwarza się z sił przeciwstawnych. Tłumaczył to zestawiając łuk i
lirę : łuk tym lepiej strzela, a lira tym lepiej dźwięczy, im większe jest ich napięcie, to znaczy , im
bardziej rozbieżne są siły, który w nich działają. Harmonia powstaje więc z elementów
przeciwnych, przeciwstawnych, rozbieżnych. Trzeci fragment mówi o harmonii "ukrytej" i
twierdzi, że jest "silniejsza" od widocznej - ale przez ukrytą nie rozumiał prawdopodobnie innej niż
powstałej z przeciwieństw. Czwarty fragment powiada, że z przeciwieństw powstaje symfonia
zarówno przyrody, jak sztuki, która w tym naśladuje przyrodę. Nie wydaje się, by Heraklit nadawał
harmonii charakter matematyczny, raczej miał na myśli harmonię w luźniejszym, jakościowym
rozumieniu. Kład natomiast nacisk na jej powstawanie z przeciwieństw, to swoisty , heraklitejski
motyw w estetyce starożytnej.
ŁAD I CHAOS
Pojęcia greckie harmonii i jej przeciwieństwa, dysharmonii, opierały się na jeszcze ogólniejszych:
ładu i chaosu. Tylko to, co obliczalne, regularne, przejrzyste, co ma w sobie ład i porządek, tylko to
mieli Grecy za uchwytne dla człowieka, tylko to, co uchwytne - za rozumne, tylko rozumne za
dobre i piękne. A przez to rozumne, dobre , piękne było dla nich tylko to, co uporządkowane,
regularne, ograniczone. To zaś, co nieregularne i nieograniczone, było dla nich chaosem,
nieuchwytnym, nierozumnym i nie mogło być ani piękne ani dobre.
TEKSTY PITAGOREJCZYKÓW I HERAKLITA
Arystoteles (Metafizyka, A 5, 985b 23)
Tak zwani pitagorejczycy, którzy pierwsi zajęli się matematyką, posunęli ją naprzód, a wychowani
w niej uznali, że jej zasady są zasadami całego bytu. .. Znaleźli w liczbach własności i stosunki
harmonii, a wszystko inne wydawało im się odbiciem liczb, liczby zaś pierwszą rzeczą w
przyrodzie. Dlatego mieli elementy liczb za elementy wszelkiego bytu i w całym niebie widzieli
harmonię i liczbę.
Sekstus Empiryk
Żadna sztuka nie powstaje bez proporcji, a proporcja leży w liczbie. Wszelka więc sztuka powstaje
przez liczbę... jest więc jakaś proporcja w rzeźbie, a podobnie też w malarstwie. Dzięki tej proporcji
osiągają one całkowitą poprawność dzieła. Ogólnie biorąc, wszelka sztuka jest systemem
postrzeżeń, a system jest liczbą, słusznie więc można rzec : "dzięki liczbie wszystko pięknie
wygląda", to znaczy :dzięki myśli zdolnej do sądu i pokrewnej liczbom, stanowiącym zasadę
wszechrzeczy. Tak twierdzą pitagorejczycy.
Arystoteles (De coelo B 9. 290b 12)
Z obrotów gwiazd powstaje harmonia, gdyż ich odgłosy współdźwięczą... Założywszy, że gwiazdy
i ich szybkości mają w swych odległościach zgodne stosunki, mówią [pitagorejczycy], że z
krążących gwiazd powstaje harmonijny głos.

cały text tutaj
http://www.filozofia-moja.republika.pl/pitagorejczycy.pdf


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: .. on Sierpień 27, 2010, 12:38:58
(http://forum.swietageometria.info/index.php?action=dlattach;attach=176;type=avatar)
Leszek napisał:

Jędrzej Fijałkowski „Nasze brzmienie osobiste” w: "4 wymiar", grudzień 2007.

"Muzyk 21 wieku, wokalista i instrumentalista powinien być całkowicie świadomy i rozumieć rezonans muzyki wewnątrz ciała i rezonans przestrzeni muzycznej wokół ciała"
Fabien Maman
(...)

Jozue jako przywódca izraelitów ruszył na podbój ziemi obiecanej jak mówi Biblia. Pierwsze miasto na jego drodze to Jeryho - zostało zniszczone za pomocą trąb. Za pomocą instrumentów stworzyli taka falę drgań która była w stanie rozbić mury miasta. Legendarne wysokie C śpiewaczek potrafiło roztrzaskać szklanki. Modyfikując i ukierunkowując fale dźwiękową jesteśmy w stanie uzyskać te i inne efekty.

Kieliszek niszczony przez falę dźwiękową
http://www.youtube.com/watch?v=4EnSTLH492U

Relacje w latach 40 podróżników po Tybecie donoszą o obserwacji mnichów , którzy za pomocą odpowiedniej liczby instrumentów – długich trombit wytwarzali odpowiednie częstotliwość, dzięki której unosili wielkie głazy, tworzyli również platformy dźwiękowe, które zaprzeczając grawitacji poruszały głazy w określonym kierunku. Przypominają się bajki o zaczarowanym flecie...

Od tych samych jednak mnichów wywodzi się system uzdrawiania za pomocą mis tybetańskich. Są kute i wykonywane ze stopu 12 metali. Podstawa rezonansu konkretnej częstotliwości jest wielkość. Wytwarzają dźwięki przywracające człowiekowi harmonię. Mnisi potrafią określić dany dźwięk potrzebny konkretnej osobie. Częstotliwość ta jest zawarta w kodzie DNA. Mnisi od kilkaset tysięcy lat wiedza to o czym mówi Maman. Ten nasz pradźwięk musi współgrać z tym dochodzącym zewnątrz. Podobne właściwości mają Gongi, bębny murzyńskie i indiańskie.
(...)

Joel Steinheimer, współczesny fizyk francuski odkrył ze otaczające na bezpośrednio pole energetyczne czyli aura – wypełnione jest zawieszonymi dźwiękami. Każda z cząstek składających się na jakiekolwiek zjawisko, charakteryzuje się wyjątkowa częstotliwością. Odwrotnie proporcjonalna do jej masy atomowej. Owe "dźwiękowe" drgania funkcjonują w naszych strukturach molekularnych, w naszym kodzie życia DNA.

Wedle jego teorii odpowiednio dobrany dźwięk, który będziemy intonować lub słyszeć jest w stanie zmienić nasz układ komórek i dalej nawet informacje zawarte w kodzie DNA. Zaobserwował również e częstotliwość podstawowego dźwięku a odpowiada wibracji elektronu (czytaj wibracji superstrun tworzących jego fizyczne wyobrażenie). Wibracja a ma 436 Hz – wchodzi w rezonans z komnata królewską piramidy w Gizie. Według fizyka nastąpiło podwyższenie spowodowane zmianami wibracyjnymi naszego globu – i wynosi teraz 440 Hz.

Maman w laboratorium badał wpływ dźwięków na komórki żywe. Następowały wyraźne zmiany podczas kiedy wpływały na nie dźwięki, stanowiące energetyczną wibrację. Kryształ górski poddany działaniu akordu śpiewanego na 3 głosy stał się wielokrotnie jaśniejszy i światło rozbiło się w trzech kierunkach. Maman opracował metodę odszukania dźwięku osobistego, własnej częstotliwości, stanowiącej indywidualny rezonans z dna oraz klucz do łączenia się z polem morfogenetycznym, będącym jak wiadomo zapisem dokonań każdej formy życia.

Jesteśmy skonstruowani jak kamerton – przypisana mamy konkretna częstotliwość, osobistą wibrację. Która jest naszym znakiem wypalonym przez stwórcę. Funkcjonujemy w pewnym przedziale energetycznym, wyznaczonym dla nas. ZA pomocą praktyk duchowych i nie tylko, możemy poszerzać , tworząc harmonijne wibracje.

W książce „Rola muzyki XXI” wieku Maman daje sugestie jak szukać osobistego dźwięku. Musimy dokonać tego w ustronnym i cichym miejscu. Po chwili wyciszenia i koncentracji należy zaśpiewać kolejne dźwięki gamy z rozmaitymi głoskami. Kii, keej, ho, a, o (itp) i wybrać najbardziej odpowiadającą. Po kilkunastu takich próbach nadejdzie moment, kiedy gdy zaśpiewa się dźwięk, który spowoduje, że znajdziemy się jakby w rezonansie z naszym wnętrzem i z otoczeniem o kilku minutach śpiewania własnego dźwięku nie będziemy w stanie powiedzieć czy to my wydajemy go siebie czy to otoczenie śpiewa. Poczujemy, że wypełni nas w całości. Co wrażliwsi odczują mrowienie, lub drganie ciała. Jeśli śpiewamy właściwy ton, powinniśmy słyszeć również o kwintę, pięć tonów niżej jako delikatne echo. To echo stanowi podstawowa wibrację osobistego pola energetycznego – aury i wiąże się z energetycznym wzorcem otrzymanym przez naturę, który jest jakby stroikiem naszego organizmu. Dźwiękiem pozwalającym dostroić sie do wszechświata.

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Andrzej Bednarz mistrz i nauczyciel Reiki z Wrocławia, cytuje Joganandę we wstępie do mantry:
Słowo w człowieku jest duchem w człowieku.


"Mantra Jogi jest to joga dźwięku. - mówi Andrzej Bednarz - Opiera się na wiedzy o właściwościach dźwięków, o sile, wartości i znaczeniu ich wibracji. W żywych organizmach wibracje dźwiękowe wywołują odpowiednie reakcje a nawet zmiany strukturalne. Oddziaływają też na funkcje fizjologiczne oraz procesy podświadomości. Dźwięk ma wielką siłę. Działa on w światach wyższych, o ile jest odpowiednio dobrany i skierowany. Może działać tak twórczo, jak i niszcząco. Dlatego też na co dzień trzeba bardzo uważać, co się mówi, a w praktyce ezoterycznej, zanim nie osiągnie się pewnego stopnia rozwoju, nie należy stosować mantr o nieznanej treści i wibracji." Mantry pierwotnie oznaczały modlitwę a obecnie już wiemy, że oznaczają one pożądane wibracje. Są one używane przy ceremoniach i obrzędach religijnych, wypowiada się pewne słowa mocy, wywierające w ciałach niewidzialnych człowieka zamierzony skutek.

"Wibracje dźwięku wytworzone przez mantrę wzbudzają podobne wibracje w sferze eterycznej i wywołują w niej fale mające harmonizujący wpływ na nasze ciało eteryczne, astralne i mentalne zestrajając je w jedności. Każda mantra ma swój własny kształt myślowy a najświętsze mantry tworzą myślokształt o wielkiej czystości i sile. Wibracje dźwięków wytworzone przez mantry pobudzają tkanki ciała i czakry do większej aktywności, do wyższego poziomu wibracji. Powoduje to oczyszczenie organizmu ludzkiego oraz środowiska z wibracji niekorzystnych. Godny uwagi jest fakt, że nie tylko mantrujący podlega wpływowi mantry, ale i jego otoczenie. Nie ma większego znaczenia, czy mantra jest mówiona, intonowana czy powstaje jedynie w myśli. Jej działanie jest jednakowe".


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: .. on Sierpień 27, 2010, 12:40:40
(http://forum.swietageometria.info/index.php?action=dlattach;attach=6;type=avatar)
Michał-Anioł napisał:

W latach 80 – tych XX wieku dr Clark w swojej prywatnej klinice w Kanadzie przeprowadziła szereg badań, które wykazały, że każdy żywy organizm emanuje własnym polem elektromagnetycznym o charakterystycznych dla niego częstotliwościach. Przetestowała szereg drobnoustrojów chorobotwórczych i określiła ich częstotliwości własne, swoiste dla każdego gatunku.

 Szczegółowe wyniki tych badań dostępne są dla polskiego czytelnika w książce autorstwa dr Huldy Regehr Clark, pod tytułem: „Kuracja życia metodą dr Hulde R. Clark”, wyd. MAYAPUR, Wrocław 2001.

 Ogólnie można stwierdzić, że różne grupy drobnoustrojów mieszczą wielkości częstotliwości, własnego pola elektromagnetycznego w charakterystycznych dla gatunków, różnych wartości częstotliwości, znacznie niższych od przedziału częstotliwości właściwych dla komórek człowieka wynoszących od 1520 kHz do 9460 kHz. W warunkach rzeczywistych ludzie są „skolonizowani” przez różne rodzaje drobno-ustrojów, w rezultacie emanując częstotliwości charakterystyczne dla człowieka, oraz dla pasożytów w jego organizmie. I tak komórki różnych pleśni emanują częstotliwości z przedziału: 80 ¸140 kHz, bakterie, wirusy, robaki i glisty: 300¸430 kHz, a tasiemce i jednokomórkowce: 350¸475 kHz. Roztocza wspomagające proces trawienny promieniują w paśmie: 680¸880 kHz.

 Dr H.Clark określiła charakterystyczne wartości częstotliwości dla większości znanych gatunków pasożytów. Dysponując ich wykazem, wystarczy stwierdzić, czy dana częstotliwość jest emitowana z ciała pacjenta -  tym samym potwierdzimy istnienie odpowiedniego pasożyta w organizmie pacjenta, poprzez jego „specyficzny dowód tożsamości”. Brak tych częstotliwości  w polu elektromagnetycznym pacjenta, oznacza nieobecność odpowiadających im pasożytów.
http://www.eioba.pl/a117129/czym_jest_elektroniczny_antybiotyk


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: .. on Sierpień 27, 2010, 12:45:26
(http://forum.swietageometria.info/index.php?action=dlattach;attach=5;type=avatar)
east napisał:

Cytuj
Ogólnie można stwierdzić, że różne grupy drobnoustrojów mieszczą wielkości częstotliwości, własnego pola elektromagnetycznego w charakterystycznych dla gatunków, różnych wartości częstotliwości, znacznie niższych od przedziału częstotliwości właściwych dla komórek człowieka wynoszących od 1520 kHz do 9460 kHz. W warunkach rzeczywistych ludzie są „skolonizowani” przez różne rodzaje drobno-ustrojów, w rezultacie emanując częstotliwości charakterystyczne dla człowieka, oraz dla pasożytów w jego organizmie. I tak komórki różnych pleśni emanują częstotliwości z przedziału: 80 ¸140 kHz, bakterie, wirusy, robaki i glisty: 300¸430 kHz, a tasiemce i jednokomórkowce: 350¸475 kHz. Roztocza wspomagające proces trawienny promieniują w paśmie: 680¸880 kHz.

Dzięki Michał Anioł za ten mini-wykład. Rzeczywiście arcyciekawe dane.
Okaże się niedługo, że każdy człowiek może sobie obliczyć własną, niepowtarzalną częstotliwość. Będzie to lepsze niż paszport. Czy jednak nie budzi to kontrowersji. No bo jeśli Twoja osobista częstotliwość będzie znana, to można ją będzie wygasić kontr-częstotliwością, chyba ?
edit : otóż i znane są konkretne badania nad manipulacją tymi częstotliwościami . Naukowcy tacy jak Robert O.Becker, Cyryl Smith i Jacques Benveniste ( człowiek, który udowodnił tzw PAMIĘĆ WODY , pracował nad homeopatią ) prowadzili rozległe badania nad częstotliwościami elektromagnetycznymi istot żywych. Wkładem Benveniste  było wykazanie, nie tylko poprzez zastosowanie nowoczesnej techniki do zapisywaie tych częstotlowości, ale również poprzez użycie tych zapisów w celu komunikacji na poziomie komórkowym ,że cząsteczki i atomy mają swoje własne, unikatowe częstotliwości.
w 1991  Benveniste dowodził , że można przekazywać specyficzne sygnały cząśteczkowe po prostu za pomocą wzmacniacza i cewek elektromagnetycznych. Cztery lata później był on stanie zapisać te sygnały , a nazstępnie zastąpić je stosując komputer multimedialny.. W tysiącach doświadczeń Benveniste i Guillonet zapisywali aktyności cząśteczki na komputrerze po czym stosowali zapis do aktywacji układów biologicznych z natury wrażliwych na tę substancję. Za kazdym razem układ biologiczny dawał się oszukać, biorąc sygnały za właściwą substancję i reagował tak, jak w obecności oryginalnej cząsteczki. Badania te zostały wykonane przy współpracy z Centre National de la Recherche Scientifique w Medulon we Francji. Wynika z nich, żę cząsteczki rozmawiają ze sobą poprzez drgania oscylacyjne . Ośrodkiem, który umożliwia cząsteczkom porozumiewanie się na odległość - i do tego praktycznie natychmiastowo ( przypomina się tutaj einsteinowskie "upiorne oddziaływanie duchów na odległość" dotyczące cząstek elementarnych ) jest .. pole punktu zerowego.
To samo teoretycznie wykazali tacy badacze jak Fritz Albert Popp czy Herbert Frohliche . Dowiedli oni, że nie tylko , iż emitujemy fale elektromagnetyczne  ( tak jak i wszystkie inne organizmy żywe ) to jeszcze emitujemy fotony (dowód przeprowadzili badacze tacy jak Frohliche , czy Fritz Albert Popp ) . Emitowane fotony ( biofotony ) nie tylko, że identyfikują nas samych, to biorą udział w wymianie informacji pomiędzy otaczającym nas światem ożywionym. Jesteśmy głęboko zanurzeni w świecie, gdzie wszystko jest ze sobą połączone fotonową infostradą .

Od rodzaju przekazywanej informacji może zależeć dosłownie wszystko. Także nasze życie w całym ekosystemie.
Czy wyżej wymienieni Panowie nie otarli się o coś , co my nazywamy polem morfogenetycznym ?
Podobnie, jak sieć Internet  , pole morfogenetyczne (  żywa  infostrada ) istniałaby jako połączone pola wszystkich istot żywych.



Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: .. on Sierpień 27, 2010, 12:45:47
WAGUNIA NAPISAŁA

Witam
A propos dźwięku mam coś dla Was z zakresu Świętej Geometrii
http://www.youtube.com/watch?v=tgMQOAWeVs0

pozdr.
Wagunia


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: .. on Sierpień 27, 2010, 12:48:09
(http://forum.swietageometria.info/index.php?action=dlattach;attach=176;type=avatar)
Leszek napisał:

@Wagunia
Jeśli chodzi o tę kwestię to proponuję zainteresowanym obejrzenie filmu
Len Horowitz - "DNA: Piraci Świętej Spirali"

Jest na naszym forum, tutaj: http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,185.msg1212.html#msg1212


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: .. on Sierpień 27, 2010, 12:49:25
(http://forum.swietageometria.info/index.php?action=dlattach;attach=5;type=avatar)
east napisał:

Po teorii, którą wcześniej podałem ten dźwięk brzmi teraz dla mnie zupełnie inaczej .
Być może  Frequency 528 Hz, the miraculous frequency for transformation and DNA repair. There is a special sound and color of love according to Dr. Horowitz., ale co ,jeśli nie jest to częstotliwość "naprawiająca: DNA ? A jeśli naprawiająca to podług czyich intencji ?

Dźwiękiem ,czy też inaczej  - energią fal elektromagnetycznych  - da się programować wodę . Vide homeopatia. A ta z kolei na prawdę działa, co również wykazano doświadczalnie.
Zatem teoretycznie i praktycznie energia ODPOWIEDNIEGO dźwięku powinna leczyć . Tylko  skąd my możemy wiedzieć która częstotliwość jest najlepsza ?
Na forum PCh pamiętam, że kiedyś przeczytałem wypowiedź Kiary , która pisała, że pije czystą wodę, którą wcześniej "energetyzowała" dłońmi. Wtedy wydawało mi się to dziwaczne, ale teraz  , zwłaszcza w świetle tego, co wiem o badaniach m in. dr. Jaquesa Benvaniste  nie wydaje się to już takie dziwaczne.
Kiedy dr. Benveniste pracował nad udowodnieniem, ze fale elektromagnetyczne emitowane przez określone cząsteczki, określonego związku chemicznego rzeczywiście "programują" wodę przeprowadzał on szeregi prób i doświaczeń z których prawie każde potwierdzało jego założenie. Jednakże w pewnych wypadkach, w określonych dniach, przewidywania się nie sprawdzało . Dokładna analiza tych przypadków wykazała , że działo się to zawsze wtedy, gdy styczność z probówkami miała pewna laborantka , doświadczona i skrupulatna biolożka. 6 cio miesięczna obserwacja jej pracy nie wykazała żadnych formalnych błędów z jej strony, żadnych uchybień proceduralnych . Czyniła to co inni laboranci, a jednak jej wyniki były zawsze inne.  W trakcie badań  Benveniste wykrył, że kobieta emituje rodzaj fal blokujących programujące sygnały ! Okazało się, że ta kobieta była mieszaczem częstotliwości . Benveniste polecił jej, aby przez  5 minut trzymała w dłoniach  probówkę z homeopatyczną zawartością. Po jej przebadaniu okazało się, że cała aktywność, cała sygnalizacja cząsteczkowa zanikła !
Oznaczało to, że elektromagnetyzm żywych istot wpływa na otoczenie i odwrotnie również.

Wydaje się więc, że skoro zwykła woda może być nośnikiem uzdrawiających informacji ( homeopatia ) pozyskiwanych z  określonych substancji ( również emitujących określoną częstotliwość ) to tym bardziej taką substancję może zastąpić człowiek . Możemy zaprogamować sobie wodę intencją zdrowia, miłości, albo błogości. Im bardziej  będą to częstotliwości zbliżone do Phi =1,618 , tym chyba lepiej.
Człowiek byłby zatem samowystarczalnym kamertonem i stroicielem dla siebie, a może nawet całego ekosystemu. Nie wydaje mi się, aby były potrzebne nam jakieś kosmiczne super częstotliwości o podejrzanych, lub nie do końca jasnych intencjach.

pozdrawiam


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: .. on Sierpień 27, 2010, 12:49:37
(http://forum.swietageometria.info/index.php?action=dlattach;attach=16;type=avatar)
Adaś napisał:

Witam wszystkich.
Ciekawy temat, jak też całe forum. Pierwszy post nie bez przyczyny trafił tu, do dźwięku. Mam takie zainteresowanie, które też jest moim zajęciem. Mianowicie gram na gongach i misach dźwiękowych. I może w teorii tak dokładnie wszystikego nie wiem, ale wiem czym dźwięk gongu i mis jest w praktyce. Opiszę relację osób po ostatnim moim seansie z gongiem. Jedna z uczestniczek powiedziała mi, iż musiała złapać się za dłoń gdyż przestraszyła się (z braku czucia, uczucie lewitacji ''braku"), że nie ma dłoni. Inna osoba, mówiła; wibracja przechodziła przez całe ciało od stóp do głów. Nie tylko na zewnątrz, ale i w środku. To co już tu było pisane o pierwszym Biblijnym dźwięku, oraz OM. To właśnie dźwięk gongu to wyraża. Na sali jak gongi grają przez dłuższy czas bez przerwy, od 30min do godziny tworzy się coś niezwykłego. Trudno to opisać.


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: .. on Sierpień 27, 2010, 12:50:28
(http://forum.swietageometria.info/index.php?action=dlattach;attach=5;type=avatar)
east napisał:

Adaś bardzo zainteresowałeś mnie tymi misami. Napisz może o nich  coś więcej ? Jakie częstotliwości dzięki nim można uzyskać ?

Ja ze swojej strony pozwolę sobie zamieścić coś, co może nie do końca dotyczy dźwięku, ale daje pojęcie w jaki sposób możliwy jest odbiór fal i "rozmowa" z nimi.

W książce, którą teraz czytam ( POLE Lynn McTaggart ) znalazłem ciekawą , bo naukową próbę wyjaśnienia fenomenu świadomości.

Pozwolę sobie ją tu w obszerniejszym fragmencie zaprezentować.  Będziemy mieli pole ( nomen omen ) do dyskusji.

MIKROTUBULE   to cieniutkie  "kanaliki" (Mikrotubule to białkowe spirale zbudowane z cząsteczek tubuliny. W przekroju wyglądają jak cylindry zbudowane z 13 równoległych łańcuchów. Mikrotubule wraz z innymi składnikami cytoszkieletu nadają kształt komórkom ) . Znajdują się one w każdej komórce . Włoski fizyk Ezio Insina ze Stowrarzyszenia Badań Bioelektronicznych odkrył pocczas swych własnych badań doświadczalnych na mikrotubulach, że struktury te mają mechanizm sygnalizacyjny, być może związany z transferem elektronów. Wielu naukowców takich jak Pribram, Yasue, Hameroff i Scott Hagan z Wydziału Fizyki na uniwersytecie McGilla w Kanadzie złożyli wspólnie teorię o NATURZE LUDZKIEJ ŚWIADOMOŚCI .  Zgodnie z tą teorią mikrotubule i błony dendrytów stanowią Internet ciała, Wszystkie neurony mogą się nim posługiwać w tym samym czasie co inne i rozmawiać z każdym innym neuronem wykorzystując do tego wewnętrzne procesy kwantowe organizmu .
Mikrotubule pomagają zorganizować nieharmonijną energię  i tworzą powszechną spójność fal wewnątrz organizmu - proces zwany "superradiacją" - po czym pozwalają tym spójnym sygnałom pulsowac wewnątrz ciała. kiedy spójność zostanie osiągnięta, fotony mogą wędrować wzdłuż światłowodów jakby były przezroczyste, zjawisko zwane "przezroczystością samoindukowaną ". Fotony mogą wnikać do wnętrza mikrotubuli i komunikować się z innymi fotonami w innych miejscach ciała powodując kolektywną współpracę cząstek subatomowych w mikrotubulach całego mózgu. (..) Z powodu tego mechanizmu spójność staje się zaraźliwa przechodząc  z pojedynczych komórek na ich zespoły , a w mózgu konkretnego zespołu neuronów na inne. To wyjaśnia natychmiastowość działania naszego mózgu, w przedziale  od  1/10 000  sekundy do 1/1000 sekundy wymagającym , by informacja była przesyłana z szybkością 1000 -100 metrów na sekundę - to jest z szybkością przekraczającą możliwości któregokolwiek ze znanych połączeń między aksonami lub dendrytami neuronów.
Superradiacja wzdłuż światłowodów może też odpowiadać na pewne od dawna obserwowane zjawisko  - skłonność fal mózgowych do synchronizacji.
Hameroff zauważył, że elektrony ślizgają się gładko wzdłuż tych światłowodów, unijakąc jakiegokolwiek wplątania w ich środowisko  - to znaczy bez przechodzenia w któryś ze stanów podstawowych. To znaczy, że pozostają w stanie kwantowym - prawdopodobieństwie wystąpienia wszelkich możliwych stanów, umożliwiając mózgowi ewentualny wybór spośród nich. To być może byłoby dobre wytłumaczenie wolnej woli.  W każdej chwili nasze mózgi dokonują kwantowych wyborów , biorąc stany potencjalne i przekształcając je  w stany faktyczne.
Teorią tą zainteresowali się włoscy matematycy ( fizycy teoretyczni )  , De Gludice i Preparata . Znaleźli oni w swych doświadczeniach dowody potwierdzające przypuszczenie Hameroffa , że światłowody zawierają w swoim wnętrzu spójne pola energii.
Mikrotubule są puste jeśli nie liczyć niewielkiej ilości wody . Zwykła woda, taka z kranu lub rzeki , jest w stanie nieuporządkowanym, jej cząsteczki poruszają się losowo. Jednakże niektóre z cząsteczek wody w komórkach mózgu są spójne , jak odkry zespół włoski  i ta spójność  rozciąga się nawet na trzy nanometry , lub więcej, poza cytoszkielet komórki. Ponieważ zostało to udowodnione, więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że woda wewnątrz miktotubul jest również uporządkowana, Może to być niebezpośrednim dowodem na to, że działały tam jakieś porcesy kwantowe prowadzące do spójności kwantowej. Wykazano też, że to skupienie fal wytworzyłoby promienie o średnicy piętnastu nanometrów - dokładnie średnicy rdzenia miktrotubul.
Wszystko to prowadzi do heretyckiej myśli, która już wcześniej zrodziła się w umyśle Fritza Alberta Poppa. Świadomość jest zjawiskiem powszechnym, obecnym w całym organizmie , a nie tylko w samych mózgach. Świadomość jest , na swym najbardziej podstawowym poziomie spójnym światłem.
Wprawdzie wszyscy Ci naukowcy , Putthoff, Popp, Beveniste i  Pribram - pracowali oddzielnie , Edgar Mitchel jako jeden z pierwszych, zauważył, że w sumie ich teorie prezentują się jako zunifikowana teoria umysłu i materii - dowód na prawdziwość wizji świata  jako "nieprzerwanej całości" zaproponowanej przez fizyka Davida Bohma.
Wszechświat jest bezkresną , dynamiczną pajęczyną wymiany energii, a jego najbardziej podstawowa struktura zawiera wszelkie możliwe wersje wszelkiej możliwej materii . Natura nie była ani ślepa, ani mechaniczna , ale otwarta, inteligentna i celowa, wykorzystująca sprzężenie zwrotne w wymianie informacji między organizmami i ich otoczeniem. Jej mechanizm unifikujący nie był szczęśliwą pomyłką , ale informacją, która została zakodowana i przetransmitowana do wszystkich miejsc naraz. Życie jest procesem kwantowym.
Wszystkie procesy w organizmie , w tym również komunikacja między komórkami , są wywoływane fluktuacjami kwantowymi , a wszystkie wyższe funkcje mózgu  i świadomości też zdają się działać na poziomie kwantowym. Wybuchowe odkrycie Waltera Schemppa na temat pamięci kwantowej uwydatniło najdziwniejszy pomysł ze wszystkich : ani krótkoterminowa, ani długoterminowa pamięć nie rezydjue w mózgu - jest natomiast magazynowana w polu punktu zerowego.

Po odkryciach Pribrama niektórzy badacze, w tym również teoretyk  systemów filozoficznych , Ervin Laszlo  zaczęli sugerować, że mózg jest zaledwie urządzeniem pozyskiwania i  odczytywania faktycznego nośnika informacji, jakim jest POLE
koniec cytatu.

Dla zainteresowanych poszerzeniem informacji na temat tego jak funkcjonuje nasze postrzeganie ( holograficzna pamięć ) podam jeszcze  linka do wywiadu z Karlem Pribramem ( neurofizjologiem )
http://a.bongaruda.pl/biuletyn/publikacje/garuda_14/1232014836/

Dodam , że każde nazwisko i każda informacja z cytowanej książki są weryfikowalne .


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: .. on Sierpień 27, 2010, 12:52:11
(http://forum.swietageometria.info/index.php?action=dlattach;attach=155;type=avatar)
Leszek napisał:

Adaś bardzo zainteresowałeś mnie tymi misami. Napisz może o nich  coś więcej ? Jakie częstotliwości dzięki nim można uzyskać ?

Póki co wrzucam linka do strony na myspace mojej znajomej, która gra na misach... ;)
Wspomaga się też własnym głosem i bębnami kolegi.
http://www.myspace.com/rainofwisdom


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: greg639 on Styczeń 08, 2011, 23:54:07
a ja sie zastanawiam w jaki sposób odnieść odległości kątowe miedzy planetami - do współbrzmienia 2 lub więcej częstotliwości ?


Tytuł: Odp: 5. Trójkąty Keitha Critchlowa i ich znaczenie muzyczne
Wiadomość wysłana przez: Leszek on Marzec 09, 2011, 21:29:55
a ja sie zastanawiam w jaki sposób odnieść odległości kątowe miedzy planetami - do współbrzmienia 2 lub więcej częstotliwości ?
Ja się nie podejmuję... ale może - poza wskazówkami zawartymi już w tym wątku - pomoże Ci poniższy tekst. Pochodzi z książki Melchizedeka "Pradawna Tajemnica Kwiatu Życia". Myślę, że nikt nie obrazi się za małą reklamę tej książki....



Trójkąty Keitha Critchlowa i ich znaczenie muzyczne



Obrazem przedstawionym na rysunku 8-26 jest trójkąt równoboczny Dokładnie pośrodku tej figury, od 0 do 180 stopni biegnie linia pozioma. Rycina przedstawia tetraedr oglądany z boku. (...) Sam zresztą też pewnie nie zwróciłbym na to uwagi, gdyby nie Keith Critchlow. (...)
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/ArtykForum/trjkty%20keitha%20critchlowa1.jpg)
Rycina 8-26 ukazuje pracę Critchlowa. Narysował on trójkąt równoboczny, przez środek którego przechodzi linia pozioma. Następnie podzielił tę linię dokładnie na pół (czarna kropka) i poprowadził z dolnego kąta linię przechodzącą przez ów punkt, sięgającą do górnej krawędzi trójkąta oraz wychodzącą z tego punktu linię pionową w dół. do linii środkowej. Kto wie, dlaczego tak właśnie zrobił? Z miejsca, w którym pierwsza linia
przekątna przecina linię środkową narysował kolejną linię pionową, sięgającą górnej krawędzi, a z tego punktu następną linię biegnącą do dolnego  kąta trójkąta. Ponownie z miejsca przecięcia tej linii z linią środkową wyprowadził linię pionową do górnej krawędzi trójkąta. Przesuwał się przy tym w lewą stronę, choć linie można rysować w obie strony. Rysując tę zabawną figurę, dokonał niezwykle ważnego odkrycia.
Critchlow powiedział, że ..kontynuacja tego wzoru sprawi, że kolejne odcinki będą harmonijnie dopasowane do proporcji poprzednich odcinków oraz do całkowitej długości oraz że wszystkie te proporcje mają znaczenie
muzyczne: 1/2 to oktawa. 2/3 to kwinta, 4/5 to tercja durowa, 8/9 to pełny ton durowy a 16/17 to półton. Innymi słowy, Critchlow przyrównał miarę odcinków do tonów muzycznych.

Następnie spróbował zmierzyć je w inny sposób, zaczynając od innego punktu na linii środkowej [Ryc. 8-27], na trzech czwartych (czarna kropka) i odkrył następujące wielkości: 1/7, 1/4, 2/5. 4/7, 8/11 i 16/19. Wszystkie one mają znaczenie muzyczne.
(http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/ArtykForum/trjkty%20keitha%20critchlowa2.jpg)


Jest to bardzo interesujące. Oznacza bowiem, że harmonia w muzyce jest w jakiś sposób związana z proporcjami linii środkowej biegnącej przez tetraedr. Critchlow na początku musiał jednak dokonać stosownych pomiarów, a skoro ktoś musi używać miary, znaczy to. Ze nie czuje świętej geometrii i czegoś brak w jego pracy. Znając zasady świętej geometrii, nie musicie stosować żadnych miar. Przyrządy miernicze są wbudowane w całość, co pozwala dokonać wszelkich obliczeń bez kalkulatora czy linijki. Wszystko wychodzi samo.
Eksperymentowałem trochę z jego rysunkami i odkryłem, że jeśli nałożę ten wzór na wykres biegunowy, mogę powielić pierwotny wzorzec, który przedstawia oktawę znak znajdujący się w połowie - bez dodatkowych pomiarów [Ryc. 8-28].
(http://swietageometria.info/s/di-KO62.jpg)

Musiałem tylko przejechać wzdłuż istniejącej linii od najniższego wierzchołka trójkąta poprzez środek sfery do przeciwległego boku trójkąta. Kiedy poprowadziłem linię prosto w dół. przedzieliła ona linię środkową dokładnie w połowie, wyznaczając len sam punki oktawy, który znalazł Critchlow. Później można już było automatycznie dorysować pozostałe trzy linie.
Odkryłem, że koło znajdujące się najdalej na zewnątrz na wykresie biegunowym, które opasuje trójkąt równoboczny pozostaje również w harmonii z linią środkową: linia pionowa na 60 stopniach (linia A) leży dokładnie nad linią B. Zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz trójkąta linie proste (męskie) i krzywe (żeńskie) korespondują ze sobą. a proporcje te dodatkowo mają znaczenie muzyczne. I nie musiałem dokonywać przy
tym żadnych pomiarów!
Obecnie posunęliśmy naszą wiedzę w tej dziedzinie o całe lata świetlne do przodu. Grupa uczonych odkryła, że linie te można rysować zaczynając nie tylko od środka, ale z każdego innego punktu nodalnego znajdującego się w górnej połowie trójkąta, a uzyska się w ten sposób wiedzę o wszelkiej istniejącej harmonii. Innymi słowy, jeśli narysujecie linię z dowolnego punktu, w którym linie proste i krzywe przecinają się na wysokości od 0 do 120 stopni, a potem poprowadzicie ją do dolnego kąta trójkąta podstawowego i będziecie dalej rysować według tego wzoru, ukażą się wam wszystkie układy harmoniczne znane nie tylko klawiaturze Zachodu, ale również i na Wschodzie - poznacie wszystkie znane układy harmoniczne oraz wiele nieznanych dotąd i nigdy nie używanych.
Uczeni prowadzący te badania są przekonani, że odkąd odkryliśmy pełen układ harmoniczny wszystkie prawa fizyki można wyprowadzić z harmonii w muzyce. Osobiście uważam, że harmonia w muzyce oraz prawa
fizyki są ze sobą powiązane. Chyba udowodniliśmy to już matematycznie i geometrycznie, choć nie przedstawię wam tu całego tego procesu ze szczegółami. (…)

Na koniec podsumowanie w formie filmowej
Keith Critchlow - Muzyczne znaczenie trójkąta [PL]
http://www.youtube.com/watch?v=M7YbHUU2M1Y


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: ayamahambho on Wrzesień 30, 2011, 21:06:50
obawiam się, że z dźwiękiem i jego łączeniem z rozmaitościami - to nie takie hop siup. dla osób anglojęzycznych, poniżej link do paru dyskusji jakie się nawiązały na zaprzyjaźnionym portalu OMN (Overtone Singing Network):

http://www.overtone.cc/forum/topics/sound-and-color
http://www.overtone.cc/forum/topics/sound-octaves-and-levels-of
http://www.overtone.cc/forum/topics/time-and-frequency
http://www.overtone.cc/forum/topics/harmonic-interference
http://www.overtone.cc/forum/topics/432-tuning-fork
http://www.overtone.cc/forum/topics/human-body-frequencies


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: Leszek on Kwiecień 14, 2012, 21:58:45
http://www.youtube.com/watch?v=aGx7GhHU5ZE


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: Radosław on Kwiecień 14, 2012, 22:34:02
Thomas Mitchell i Stuartem Mitchell odkryli powiązania cymatyki z katedrą Rosslyn. 213 kostek o różnych wyżłobionych symetrycznych kształtach ozdabiają kaplicę:
(http://swietageometria.info/s/di-IRU5.jpg)

(http://swietageometria.info/s/di-6FZJ.jpg)

Kompozytorzy stworzyli na podstawie odkodowanych dźwięków musical „Rosslyn Motet”, to tylko jego reklama:
http://www.youtube.com/watch?v=cy2Dg-ncWoY

pozdrawiam


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: Lucyfer on Kwiecień 15, 2012, 12:31:05
Mały dodatek z kodem  :)
http://www.tjmitchell.com/stuart/rosslyn.html
http://www.mythomorph.com/mm/content/2007/0908the_rosslyn_motet_rosslyn_chapels_music_code.php

(http://swietageometria.info/iu/di-O5PK.png)  (http://swietageometria.info/iu/di-AIIX.png)


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer - Cymatyka w "The Unesco Courier"
Wiadomość wysłana przez: Leszek on Sierpień 01, 2012, 11:31:43
Cymatyka w "The Unesco Courier", December 1969
(http://swietageometria.info/s/di-4JQO.jpg) (http://swietageometria.info/s/di-X6QO.jpg) <-kliknij, aby powiększyć

Birth of vortex (narodziny wiru)
(http://swietageometria.info/s/di-8RT8.jpg) (http://swietageometria.info/s/di-0WE5.jpg)

Cały numer: http://unesdoc.unesco.org/images/0007/000782/078290eo.pdf


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: Lucyfer on Sierpień 01, 2012, 11:56:07
Birth of vortex :)

http://www.youtube.com/watch?v=wsC6isSFsKI


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: Lucyfer on Grudzień 13, 2012, 22:06:22
"Symfonia wbudowana w kamień"

http://www.youtube.com/watch?v=4J6mjBlUkQk  http://www.youtube.com/watch?v=vFznZkBksts



Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: Lucyfer on Marzec 19, 2013, 13:50:40
Harmonograf

http://www.youtube.com/watch?v=oFfMEm6u0yE http://www.youtube.com/watch?v=T-Li6zYzjQ4

Jules Antoine Lissajous (czyt. /lisaʒu/; ur. 4 marca 1822 zm. 24 czerwca 1880) - francuski matematyk i fizyk, był zainteresowany falami i opracował optyczną metodę badania ich wibracji. Chciał obserwować fale akustyczne tworzone przez wibracje, które wyrażane są w postaci dźwięku.

Jednym z jego wynalazków jest przyrząd Lissajous tworzący krzywe jego imienia. Przyrząd ten składał się z dwóch prostopadle zawieszonych kamertonów, na których zamocowane były lustra. Kamertony wprowadzano w wibracje (przeważnie o innej wysokości dźwięku, tworząc w ten sposób określony harmoniczny interwał). Strumień światła odbity kolejno od luster, padał na ścianę tworząc krzywą Lissajous.
(http://swietageometria.info/s/di-5N2W.jpg)(http://swietageometria.info/iu/di-D3JU.png)

Krzywa Lissajous (wym. lisaʒu) bądź Bowditcha – w matematyce krzywa parametryczna opisująca drgania harmoniczne
Jedną z metod uzyskiwania krzywych Lissajous jest podanie na wejścia oscyloskopu, pracującego w trybie XY, dwóch sygnałów sinusoidalnych o częstotliwościach pozostających w stosunku a/b. Ciekawy efekt uzyskuje się również, gdy stosunek tych częstotliwości jest minimalnie różny od ilorazu dwóch niskich liczb naturalnych: dzięki płynnej zmianie fazy (parametru δ) uzyskuje się iluzję trójwymiarowego obrotu krzywej. W najprostszym przypadku, gdy a ≈ b  uzyskuje się efekt „obracającej monety”.

a=1, b=1
(http://swietageometria.info/s/di-6GC7.gif)

Kształt krzywych jest szczególnie uzależniony od współczynnika a/b . Dla współczynnika równego 1, krzywa jest elipsą, ze specjalnymi przypadkami okrąg: (http://swietageometria.info/s/di-ZPXS.png) oraz odcinek: δ = 0. Inne wartości współczynnika dają bardziej złożone krzywe, które są zamknięte, tylko gdy a/b jest liczbą wymierną.

Przykład krzywej Lissajous o parametrach (http://swietageometria.info/s/di-JMIR.png) , a – nieparzyste, b – parzyste,

Nieparzyste a =1, b=3
(http://swietageometria.info/s/di-0M42.gif)

Parzyste i nieparzyste
(http://swietageometria.info/s/di-GOPF.gif)

(http://swietageometria.info/s/di-4FRH.png)

Krzywe Jules Antoine Lissajousa i Figury Ernsta Chladniego
(http://swietageometria.info/s/di-8ZFQ.jpg)(http://swietageometria.info/s/di-TXVV.jpg)


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: Leszek on Grudzień 18, 2013, 20:36:40
(http://swietageometria.info/s/di-Q7LM.jpg)
Fragment filmu "Sonic Geometry: The Language of Frequency and Form"
 czyli rzecz o języku kształtów i częstotliwości...

http://www.youtube.com/watch?v=DSppvoGuT-8

Zobacz też:
Na początku było słowo...
http://swietageometria.info/harmonia-sfer?start=4
+
"Figury taneczne" planet Układu Słonecznego
http://swietageometria.info/ksztalty-wszechswiata?start=5


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: Lucyfer on Grudzień 22, 2013, 14:45:16
Eksperyment John'a Telfer
http://www.youtube.com/watch?v=wO1DVe-6w34

Wykres powstał na podstawie eksperymentu w którym naczynie z wodą zostało poddane wibracjom dźwiękowym w zakresie częstotliwości od 6-37Hz
Oś Y wskazuje Symetrie
Oś X Wskazuje poziom częstotliwości dźwięku w hercach(Hz)

http://www.cymaticmusic.co.uk/water-experiments.htm


http://www.youtube.com/watch?v=-80qN8c8sbY


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer - Interwaly na "siatce" muzycznej
Wiadomość wysłana przez: Lady F on Grudzień 29, 2013, 13:35:03
Szkoda, ze nie ma na forum dzialu o informatyce. Takiego wprowadzenia od podstaw, aby pokazac jak wazna jest kolejnosc zachodzenia zdarzen i ich umiejscownienie na tzw. siatce (grid).
Przeczytalam ostatnie posty i wyladowalam tutaj.

Postanowilam pokazac moje schemaciki, amatorsko wykonane, ale wlasnie pod katem spojrzenia binarnego (informatycznego) z pozycji 0 i 1.

https://www.dropbox.com/s/otxv9ghrh4gke1r/Oktawa%20wedyjska.jpg

Gdy spojrzec na binarny kod znakowy widac rodzaj klawiatury, czyli ustalonego instrumentu, do odczytu danego przeslania.

https://www.dropbox.com/s/b1x00zndwnuk03c/Binarny%20kod%20znakowy.JPG






Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer Interwaly na siatce muzycznej
Wiadomość wysłana przez: Lady F on Grudzień 30, 2013, 21:29:50
Dzieki Lucyfer za wykrycie bledu, ktory wkradl mi sie do schematu podczas kopiowania.

https://www.dropbox.com/s/177pa1h48vq6243/Interwaly%20na%20pieciolinii.jpg

 <bez>





Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: Leszek on Styczeń 17, 2014, 11:08:13
Było już sporo podobnych obrazków. Chyba musiałby się temu bliżej przyjrzeć ktoś a'la SasQ ;-)

Here’s Why You Should Convert Your Music To 432 Hz
(http://swietageometria.info/s/di-4485.png)

In english:

    “From my own observations, some of the harmonic overtone partials of A=432hz 12T5 appear to line up to natural patterns and also the resonance of solitons. Solitons need a specific range to form into the realm of density and span from the micro to the macro cosmos. Solitons are not only found in water mechanics, but also in the ion-acoustic breath between electrons and protons.” – Brian T. Collins

The noticeable difference music lovers and musicians have noticed with music tuned in 432 Hz is that it is not only more beautiful and harmonious to the ears, but it also induces a more inward experience that is felt inside the body at the spine and heart. Music tuned in 440 Hz was felt as a more outward and mental experience, and was felt at the side of the head which projected outwards. Audiophiles have also stated that 432hz music seems to be non-local and can fill an entire room, whereas 440hz can be perceived as directional or linear in sound propagation.

Źródło: http://altering-perspectives.com/2013/12/heres-convert-music-432-hz.html#

P.S
Lady F, nic nie stoi na przeszkodzie, aby założyć wątek "informatyczny". Każdy może to zrobić. W praniu okaże się czy jest sens robić z tego cały dział.
Pozdrowienia! :)


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: Lady F on Styczeń 17, 2014, 11:53:21
Leszek -
Cytuj
Lady F, nic nie stoi na przeszkodzie, aby założyć wątek "informatyczny". Każdy może to zrobić. W praniu okaże się czy jest sens robić z tego cały dział.
Pozdrowienia! Uśmiech

Uklad, ktory przedstawilam po rozwinieciu utworzylby tzw. lambdome.

(http://swietageometria.info/s/di-BZGW.gif)
http://farumradio.com/

(http://swietageometria.info/s/di-OWZA.gif)
http://tetraktys.de/home.html

Moze kiedys nadazy sie okazja.
Obecnie zajmuje sie dosc intensywnie falami skalarnymi, technikami komunikacyjnymi w oparciu o rodzaje rozchodzenia sie fal, falowodami oraz strefa Fresnela.

(http://swietageometria.info/s/di-RD20.jpg)

Zainspirowaly mnie prace naukowe i ksiazki Konstantina Meyl'a.

Gdyby kogos interesowalo to moze zajrzec tu:

http://www.k-meyl.de/go/index.php?dir=10_Home&page=1&sublevel=0

Jest rowniez wersja angielska.

I ja pozdrawiam! Gdy zglebie te wiedze :nauka: choc w przyblizeniu, to napisze pare slow o tym w Teorii Falowej.




Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: Lady F on Lipiec 07, 2014, 12:22:51
Podczas przeszukiwania neta na temat lambdomy natknelam sie na ten dosc interesujacy link:

http://www.divisorplot.com/

 :super:





Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: Leszek on Grudzień 01, 2014, 22:46:49
Do kolekcji:
CYMATICS: Science Vs. Music - Nigel Stanford
http://vimeo.com/111593305
All of the science experiments in the video are real.

O projekcie: http://nigelstanford.com/Cymatics/


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: migoku on Czerwiec 21, 2015, 22:53:10
https://soundlovemedicine.wordpress.com/2014/10/06/konspiracja-dzwieku/


Tytuł: Odp: 5. Harmonia Sfer (Musica universalis)
Wiadomość wysłana przez: chrumtataj on Październik 04, 2017, 11:27:51
http://www.youtube.com/watch?v=2awbKQ2DLRE