logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Touch [PL]  (Przeczytany 49035 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Touch [PL]
« dnia: Styczeń 29, 2012, 14:22:00 »
Nowy serial telewizyjny poruszający tematykę złotej proporcji (i nie tylko...)
https://youtu.be/RKXOVbX62Yo

Touch [PL]
Link: http://maxvideo.pl/v/zTX12wjp

Sezon 1 [Lektor PL]

Epizod 1
http://odsiebie.pl/z2ixlb6lfie3/Touch.2012.s01e01.PL.HDTV.TRRip.x264-cms.avi.mp4.html
http://video.anyfiles.pl/Touch+S01E01+Lektor+PL/Kino+i+TV/video/21098

Epizod 2
http://odsiebie.pl/8ancrix1663b/psig-touch.s01e02.pl.hdtv.xvid.avi.mp4.html
http://odsiebie.pl/11lxahvogab3/Touch.2012.s01e02.PL.WEB-DL.P2.x264-cms.avi.mp4.html
http://video.anyfiles.pl/Touch+S01E02+Lektor+PL/Kino+i+TV/video/21103

Epizod 3
http://odsiebie.pl/7nobloqr3hcx/Touch.S01E03.PL.480p.WEB-DL.XviD-TVM4iN.avi.mp4.html
http://odsiebie.pl/icamufo6khdv/Touch.2012.S01E03.PL.HDTV.TRRip.x264.avi.mp4.html
http://video.anyfiles.pl/Touch+S01E03+PL/Kino+i+TV/video/22423

Epizod 4
http://odsiebie.pl/a45k7dbkua60/Touch.S01E04.PL.480p.WEB-DL.XviD-TVM4iN.avi.mp4.html
http://video.anyfiles.pl/Touch+S01E04+PL/Kino+i+TV/video/22426

Epizod 5
http://odsiebie.pl/srjogiy1kvrp/rbs-Touch.2012.S01E05.PL.480p.WEB-DL.xcms.mkv.mp4.html
http://video.anyfiles.pl/Touch+S01E05+Lektor+PL/Kino+i+TV/video/22036

Epizod 6
http://odsiebie.pl/nqbrvjgczj1s/rbs-Touch.2012.S01E06.PL.480p.WEB-DL.xcms.mkv.mp4.html
http://video.anyfiles.pl/Touch+S01E06+PL+/Kino+i+TV/video/22418

Epizod 7
http://odsiebie.pl/0vz6127rtq4l/Touch.S01E07.PL.480p.WEB-DL.XviD-TVM4iN.avi.mp4.html
http://video.anyfiles.pl/Touch+S01E07+Lektor+PL/Kino+i+TV/video/23192
http://video.anyfiles.pl/Touch+S01E07+PL/Kino+i+TV/video/22672

Epizod 8
http://odsiebie.pl/uddj10u0hizj/Touch.S01E08.PL.480p.WEB-DL.XviD-TVM4iN.avi.mp4.html
http://video.anyfiles.pl/Touch+S01E08+Lektor+PL/Kino+i+TV/video/23444

Epizod 9
http://odsiebie.pl/8w4hppvtdioe/Touch.S01E09.PL.480p.WEB-DL.XviD-TVM4iN.avi.mp4.html

Epizod 10
http://odsiebie.pl/wpf8tip95dkx/Touch.S01E10.PL.480p.WEB-DL.XviD-TVM4iN.mkv.mp4.html#

Epizod 11
http://odsiebie.pl/089gxtrkdsfq/Touch.S01E11.PL.480p.WEB-DL.XviD-TVM4iN.avi.mp4.html

Epizod 12
http://odsiebie.pl/j5ib6veocty6/Touch.S01E12.PL.480p.WEB-DL.XviD-TVM4iN.avi.mp4.html#

« Ostatnia zmiana: Październik 05, 2018, 10:46:08 wysłana przez Leszek »

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 01, 2012, 19:18:21 »
Niesamowity film.
I czemu się nie dziwię, ze to Ty go zamieściłeś, LU :)
Wiesz, kto powinien go obejrzeć jeszcze ....
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 02, 2012, 09:47:29 »
Cytat: east
Wiesz, kto powinien go obejrzeć jeszcze ....

3.18 mln. ludzi  :oczko:

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 02, 2012, 13:27:24 »
LUC ,  zobacz w tym wątku, opowieść JAN-a

http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php?topic=5036.msg82423#msg82423

"kątem oka widzę za nim, po prawej starą 318-tkę stojącą dziwnie blisko krawężnika (jakby nawet wystającą nad jezdnię). Ciemno, cisza, a potem od razu i równocześnie  słyszę pracujący silnik na dość wysokich obrotach, pisk obracających się w miejscu opon i tylko czuję ułamek sekundy potem pęd powietrza, coś uderzającego delikatnie w tył kurtki i kawałki szkła uderzające w moje nogi."

Dziwne, bo szukałem innej informacji w tym wątku, a znalazłem tą 318 tkę ;)
Post jest odpowiedzią na moją informację o "oszukującym życiu" , które działa z przyszłości w przeszłość , o dzwoniących nagle telefonach itd :)
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 02, 2012, 20:08:06 »
The Code [ENG]

Prediction
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=DBbY1k3s76w" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=DBbY1k3s76w</a>

Shapes
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=Lov-AjxA7kI" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=Lov-AjxA7kI</a>

Numbers
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=hUp5ciynQzk" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=hUp5ciynQzk</a>
« Ostatnia zmiana: Październik 05, 2018, 10:48:38 wysłana przez Leszek »

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 26, 2012, 10:24:14 »
Sezon 1 Epizod 2 [PL]
http://maxvideo.pl/w/708258P0

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 26, 2012, 18:35:13 »
Jak ktoś nie ma dojścia do filmu, to może sobie chociaż napisy poczytać... ;)

http://grupahatak.pl/napisy/576/Touch/
« Ostatnia zmiana: Marzec 26, 2012, 19:31:32 wysłana przez Leszek »

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 26, 2012, 18:55:31 »
Cytat: Leszek
Jak ktoś nie ma dojścia do filmu, to może sobie chociaż napisy poczytać...

Jest jeszcze kilka możlliwości  :)

http://zalukaj.tv/kategoria-serialu/360,1/touch_touch_sezon_1/
http://iitv.info/touch/
« Ostatnia zmiana: Marzec 26, 2012, 19:00:18 wysłana przez Lucyfer »

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 284
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 29, 2012, 01:22:27 »
Haah, właśnie miałem Wam polecić, wchodzę na forum, i widzę że wątek już jest ;-D
No ale i tak polecam ;-)
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 29, 2012, 10:41:55 »
Dziwna synchronia, co nie Sasq ? Czysta matematyka "przypadków" ;)
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 284
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 30, 2012, 16:37:35 »
To więcej, niż "przypadek" ;)

Akurat rozkminiam sobie ostatnio liczby pierwsze i ich mielenie na komputerach kwantowych, i widzę bardzo silne związki np. kwantowego algorytmu Shora z fizyką falową, harmonicznością, dostrzeganiem powtarzalnych wzorców (rytmów) w liczbach. (Nawet udało mi się dzięki temu znaleźć drobny "skrót" w algorytmie Shora, by liczył się nieco szybciej ;-J )

I tak w końcu dwa dni temu zacząłem się zastanawiać nad sawantami: Jak oni to robią, że potrafią w głowie wykonywać obliczenia na wielocyfrowych liczbach? Skoro w liczbach pierwszych nie ma ponoć żadnego wzorca, jak to możliwe, że sawanci potrafią ocenić "na oko", w ciągu kilku sekund, czy liczba jest pierwsza czy złożona, albo rozłożyć jakąś dużą liczbę na czynniki pierwsze? Czyżby ich mózgom jednak udało się znaleźć taki wzór? :-P

Zacząłem szperać po Sieci w poszukiwaniu przypadków takich sawantów, czytać o ich zdolnościach, i analizować to, jak opisują swoje sposoby znajdowania takich rozwiązań, usiłując znaleźć jakiś powtarzający się schemat, który pozwoliłby mi wyczaić, jak ich mózgi to robią (taki neuronalny reverse-engineering ;) ). W książce "Liczby pierwsze" (z serii "Świat jest matematyczny") znalazłem ponadto taki fragmencik:

Cytat: Liczby pierwsze (z serii Świat jest matematyczny)
Ludzie-kalkulatory zaczęli pojawiać się na scenach w XIX w. -- wykonywali w pamięci operacje arytmetyczne ku uciesze tłumu. Ich występy na deskach europejskich i amerykańskich teatrów szybko stały się modne. Takie zadziwiające zdolności umysłowe przyciągały widzów. Najwcześniejszym dobrze udokumentowanym przykładem są występy Zeraha Colburna, urodzonego w Cabot w stanie Vermont (USA) w 1804 r. Podczas jednego z pokazów poproszono go, aby pomnożył 21 734 przez 543. Prawie natychmiast dał odpowiedź 11 801 562. Z sali padło pytanie, w jaki sposób obliczył to tak szybko. Colburn, znany z tego, że mnożył pięciocyfrowe liczby w zaledwie kilka sekund, odparł: "zobaczyłem, że 543 to 3 razy 181, pomnożyłem najpierw 21 734 przez 3, a następnie wynik pomnożyłem przez 181". Zdarzyło się to w 1812 r., gdy Zerah Colburn miał zaledwie osiem lat.

Też czasami podobnie skracam sobie obliczenia, zaokrąglając do najbliższej potęgi dziesięciu. Ale dlaczego Colburn wybrał takie "nieokrągłe" liczby, jak 3 i 181? Od razu załapałem, że to przecież są czynniki pierwsze :o 3*181=543, gdzie 3 i 181 to liczby pierwsze, a 543 to liczba złożona z nich. Dlaczego Colburn wybrał rozkład na czynniki pierwsze? Pewną wskazówkę znalazłem w innej części książki:

Cytat: Liczby pierwsze (z serii Świat jest matematyczny)
Jednak pozornie przypadkowe zdarzenie podczas tworzenia tablic logarytmicznych miało stać się kamieniem milowym w historii matematyki. W podręcznikach szkolnych zazwyczaj umieszczano tabliczkę mnożenia na tylnej okładce, natomiast na końcu tablic logarytmicznych często podawano listę małych liczb pierwszych. Były ku temu dobre powody. Ponieważ każdą liczbę można rozłożyć na czynniki pierwsze, warto obliczyć najpierw logarytmy liczb pierwszych, a później otrzymać logarytmy innych liczb wykonując proste dodawanie.

Szkoda, że nie napisali jak dokładnie się to robi :-P Ale to dla mnie żadna przeszkoda. Pokminiłem trochę, poszperałem, i zreversowałem ten sposób. Otóż logarytmy pozwalają zamienić trudne mnożenie na łatwe dodawanie (wykładników potęg). Więc zamiast mnożyć przez siebie duże liczby, wystarczy rozłożyć je wszystkie na czynniki pierwsze i dodać logarytmy tych czynników pierwszych. Otrzymana liczba będzie wykładnikiem potęgi, do jakiej należy podnieść dziesiątkę, by otrzymać wynik. Z początku może się to wydawać więcej roboty, ale po odrobinie ćwiczeń nabiera się wprawy i wtedy przewaga tej metody staje się już zauważalna ;-> Zwłaszcza, że na początek wystarczy znać tylko logarytmy czterech najmniejszych liczb pierwszych z przedziału od 1 do 10. Są to:
  log10 2 = 0.3010... (bo 100.3010... = 2)
  log10 3 = 0.4771...
  log10 5 = 0.6990...
  log10 7 = 0.8451...
Każdą liczbę z przedziału 1..10 można poskładać sobie z tych czynników pierwszych. Np. log10(6) to log10(2*3) = log10 2 + log10 3 = 0.3010... + 0.4771... = 0.7781... (mój kalkulator podaje, że log10 6 = 0.77815125..., więc wyszło całkiem blisko ;-) ). Natomiast liczby z przedziału od 10 do 100 dają dokładnie te same końcówki po przecinku, co liczby z przedziału 1 do 10, tylko pojawia się część całkowita (np. dla 10..100 będzie to 1, dla 100..1000 będzie to 2 itd.). Tak więc można w ten sposób liczyć też na większych liczbach, nawet kilkucyfrowych ;-J używając prostszego dodawania zamiast trudniejszego mnożenia <dens. A jeśli ktoś potrzebuje dokładniejszych wyników, może policzyć te logarytmy dla większych czynników pierwszych. I tak oto nadal pozostaje podstawowe pytanie: w jaki sposób sawanci, tacy jak Colburn, potrafią tak szybko rozkładać te liczby na czynniki pierwsze? :-P Jaki wzór znają ich mózgi, na który matematycy nie potrafią wpaść przez tysiąclecia? :-P

A skoro już jesteśmy przy logarytmach, to pewnie wielu z Was wie, że nieodłącznie wiążą się one z kształtem spirali logarytmicznej, czyli takiej, która zachowuje stały kąt wzrostu względem promienia, w każdym miejscu i w każdym kierunku. Może wkrótce opiszę coś więcej o tym, jak ta spirala się wiąże z logarytmami i o tym, jak jej geometria może pomóc nam w upraszczaniu pewnych obliczeń. Ale czy spirala mogłaby też być owym wzorem na liczby pierwsze? Bo większość matematyków zajmujących się liczbami pierwszymi i teorią liczb operuje wyłącznie na liczbach i wzorach (i tylko w jednym wymiarze). Bardzo rzadko sięgają do geometrii, która kryje się za tymi liczbami, a więc też bardzo rzadko wychodzą w wyższe wymiary obliczeń. Czy takie geometryczne rozszerzenie obliczeń mogłoby nam tu w czymś pomóc? Jeszcze nie wiem, ale takie mam przeczucie, więc kminię nad tym nadal ;-J

A tu bach! Na Foxie zapowiadają "Touch" ;) czyli film o małym autystycznym sawancie, który w liczbach widzi wszystko ;) Z nieba mi spada ;)
W dodatku rysuje z tych liczb jakieś spirale 8*)
Czyżby ktoś tutaj wiedział coś, o czym reszta świata jeszcze nie wie? Jakiś kolejny przeciek tajemnej wiedzy, skrywanej od tysiącleci byśmy nie potrafili dostrzec oczywistej prawdy? :-P Czy sawantom dzięki ich "upośledzeniu umysłowemu" udało się uniknąć szkolnego magla odmóżdżającego, dzięki czemu nadal potrafią dostrzegać wzorce w liczbach i liczyć je na swoich komputerach kwantowych, zwanych mózgami? :->

W zasadzie to nie tylko sawanci tak potrafią. Zdarzają się również "normalni" ludzie, którym się udało odkryć ten sekret: np. Scott Flansburg, Daniel Tammet i im podobni.

Ostatnio rozmawiałem o tym z jednym moim znajomym i przyznał mi się, że potrafi szybko odwrócić kolejność liter w dowolnym wyrazie, by zapisać go wspak (oraz potrafi czytać wspak). Twierdził, że nie wie, jak to robi. Po chwili namysłu i sprowadzeniu tego trudnego zadania do szeregu prostszych powiedziałem mu, jak ja bym to zrobił, by się tego nauczyć: Najpiew nauczyłbym się zamieniać dwie sąsiednie litery w sylabie, bo to jest bardzo proste. "ma" -> "am". Nastęnie nauczyłbym się zamieniać miejscami sąsiednie sylaby: "ma-ta" --> "ta-ma". Łącząc obie zdolności możemy odwrócić kolejność liter w wyrazie czteroliterowym: "ma-ta" --> "am-at" --> "at-am". Później nauczyłbym się zamieniać pary sylab: "mata-hari" --> "hari-mata". W połączeniu z poprzednimi zdolnościami: "mata-hari" --> "hari-mata" --> "riha-tama" --> "irah-atam" :-)
Na co qmpel odrzekł, że gdy był mały, jego mama uczyła go czytać wyrazy całymi sylabami. A ponieważ nie chciało jej się pisać np. "ma" i "am", pisała mu tylko jedną z nich i kazała czytać w obie strony ;) Więc w dużej mierze mój reverse-engineering jego zdolności okazał się być trafny :-)

Na drugi dzień gadamy sobie z bratem, a ten mówi (tak zupełnie z niczego!), że jego qmpel potrafi powiedzieć ile sylab ma przeczytany mu na głos fragment tekstu. Potrafi policzyć te sylaby w ciągu płynnego, szybkiego czytania. Kolejny dziwny "zbieg okoliczności"  'co'  A może po prostu po obejrzeniu "Touch" zacząłem dostrzegać ich więcej? :D
Ale i tę zdolność dałoby się zreversować: ten jego qmpel jest perkusistą, więc ma dobre wyczucie rytmu nawet w kawałkach o szybkim tempie uderzeń. To na pewno pomaga mu w liczeniu sylab, które przecież są rytmem w zdaniu ;)

To jak? Ktoś jeszcze zna jakieś ciekawe przypadki takich "talentów" i chciałby spróbować je zreversować? :-> Czas najwyższy, byśmy wszyscy zaczęli korzystać z pełnej mocy obliczeniowej naszych "komputerów kwantowych", które mamy w głowach, zamiast emulować na nich jakieś prymitywne liniowe procesy (bo to jak uruchamianie MS DOS'a na współczesnych superkomputerach :-P ).
« Ostatnia zmiana: Marzec 30, 2012, 17:14:00 wysłana przez SasQ »
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 30, 2012, 18:07:19 »
Cytat: SasQ
Akurat rozkminiam sobie ostatnio liczby pierwsze i ich mielenie na komputerach kwantowych, i widzę bardzo silne związki np. kwantowego algorytmu Shora z fizyką falową, harmonicznością, dostrzeganiem powtarzalnych wzorców (rytmów) w liczbach. (Nawet udało mi się dzięki temu znaleźć drobny "skrót" w algorytmie Shora, by liczył się nieco szybciej ;-J )

Dr. Scot Nelson o liczbach pierwszych w filotaksji
<a href="http://d1.scribdassets.com/ScribdViewer.swf?document_id=44673926&amp;access_key=key-zuckrhpn07q1r7tqrvw&amp;page=1&amp;viewMode=list" target="_blank" class="new_win">http://d1.scribdassets.com/ScribdViewer.swf?document_id=44673926&amp;access_key=key-zuckrhpn07q1r7tqrvw&amp;page=1&amp;viewMode=list</a>


Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 284
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #12 dnia: Marzec 31, 2012, 00:43:12 »
Dzięki :-) Już na to kilka razy natrafiałem, ale jeszcze się nie wgryzałem. Może czas najwyższy... ;-)

BTW może ktoś kojarzy, co to za książkę prof. Arthur Teller pokazuje Martinowi Bohmowi w drugim epizodzie "Touch"? Tę taką z gąszczem cyferek, o takich:
http://sasq.comyr.com/Stuff/Geom/TouchS02E02/Book.jpg
Touch [PL]

Tytuł książki/rozdziału widniejący w nagłówku strony niewiele mówi (Google nie znajduje mi książki o takim tytule).

Udało mi się jednak rozkminić co to za cyferki:
Są to kolejne liczby Fibonacciego, od Fib(1) do około Fib(175).
Lewa strona zawiera liczby od Fib(1) do Fib(133).
Prawa strona zawiera liczby od Fib(134) do Fib(141), parami, po dwie w rzędzie, po czym gdy przestają się mieścić po dwie w rzędzie, podawana jest po jednej w rzędzie, od Fib(142) w górę.
Nie wiem tylko dlaczego w pierwszej z liczb na prawej stronie, czyli Fib(134), brakuje dwóch pierwszych cyfr: 45. Jakaś zmyłka? Błąd w druku? :mysl:
Postarałem się odzyskać te dwie strony w podobnej postaci, w jakiej widnieją na zrzucie ekranu z filmu:
http://sasq.comyr.com/Stuff/Geom/TouchS02E02/Fib.pdf
Możecie sobie porównać z tymi tutaj: http://home.hiwaay.net/~jalison/Fib500.html

To co? Wie ktoś może, co to za książka?

P.S.: Zawsze wiedziałem, że w liczbach Fibonacciego mogą być ukryte jakieś obrazy, ale nie wiedziałem, że będzie to twarz Fido-Dido :D:
« Ostatnia zmiana: Marzec 31, 2012, 00:46:21 wysłana przez SasQ »
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #13 dnia: Marzec 31, 2012, 10:26:15 »
Cytat: SasQ
Tytuł książki/rozdziału widniejący w nagłówku strony niewiele mówi (Google nie znajduje mi książki o takim tytule).

Mi wyskoczyła taka książeczka


http://www.amazon.co.uk/Leonardo-Vinci-Hardback-Young-Explorer/dp/0431091803

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 284
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #14 dnia: Marzec 31, 2012, 15:36:07 »
Książek o tym tytule jest znacznie więcej. To wiem. Jednak gdy się dopisze tytuł podrozdziału ("Nature's Ratios"), to już nie znajduje nic.

Poza tym mam wrażenie, że może chodzić nie o Leonarda da Vinci, tylko Leonarda Pisano (Leonarda z Pizy), czyli Fibonacciego.
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #15 dnia: Marzec 31, 2012, 19:06:37 »
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 01, 2012, 19:54:39 wysłana przez Lucyfer »

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 284
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 31, 2012, 20:16:02 »
Ja ciągnąłem stąd:
01. Pilot     <<  http://bitshare.com/files/dftyb98b/Touch.s01e01.PL.HDTV.XviD-TRRip.avi.html
02. 1+1=3  <<  http://www.share-online.biz/dl/MHZBZJ1MBGRM

A nie miałbyś gdzieś trzeciego epizodu z lektorem? Bo mnie to w sumie różnicy nie robi, ale jak z rodzinką chcę obejrzeć, to oni ślepi niedowidzą niedoczytają bo za szybko wieesz.. ;-)
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 31, 2012, 21:24:16 »
Cytat: SasQ
A nie miałbyś gdzieś trzeciego epizodu z lektorem? Bo mnie to w sumie różnicy nie robi, ale jak z rodzinką chcę obejrzeć, to oni ślepi niedowidzą niedoczytają bo za szybko wieesz.. ;-)

Jak się pojawi to wrzucę  ;)

Epizod 1 [Lektor PL]
http://odsiebie.pl/z2ixlb6lfie3/Touch.2012.s01e01.PL.HDTV.TRRip.x264-cms.avi.mp4.html#

Epizod 2 [Lektor PL]
http://odsiebie.pl/8ancrix1663b/psig-touch.s01e02.pl.hdtv.xvid.avi.mp4.html#

Epizod 3 [Lektor PL]
http://odsiebie.pl/7nobloqr3hcx/Touch.S01E03.PL.480p.WEB-DL.XviD-TVM4iN.avi.mp4.html
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 03, 2012, 16:20:12 wysłana przez Lucyfer »

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #18 dnia: Kwiecień 15, 2012, 12:07:56 »
Epizod 4 [lektor PL]
http://odsiebie.pl/a45k7dbkua60/Touch.S01E04.PL.480p.WEB-DL.XviD-TVM4iN.avi.mp4.html
http://sprocked.com/movie/show/oCoa
http://www.purevid.com/v/432v11LNQ752887WTWJLN4073/

Epizod 5 [napisy PL]
http://odsiebie.pl/6qbantcf3w17/touch_s01e05_napisy_PL.avi.mp4.html
http://maxvideo.pl/w/DG4tTM9c

Epizod 5 [lektor PL]
http://odsiebie.pl/srjogiy1kvrp/rbs-Touch.2012.S01E05.PL.480p.WEB-DL.xcms.mkv.mp4.html
 
Kolejna ciekawostka





Jules Henri Poincaré
(ur. 29 kwietnia 1854 w Cité Ducale niedaleko Nancy, Francja, zm. 17 lipca 1912 w Paryżu) (IPA: [pwɛ̃kaˈʀe]) – francuski matematyk, fizyk, astronom i filozof nauki.
Został profesorem Uniwersytetu w Paryżu w 1881 roku. Od 1886 profesor fizyki matematycznej na Sorbonie. Od 1887 członek francuskiej Akademii Nauk i 22 innych akademii nauk oraz doktor honorowy 8 uniwersytetów. Z zawodu był inżynierem górnictwa.
Był prekursorem teorii względności i miał do Einsteina nawet żale o zawłaszczenie swego intelektualnego dorobku w tej sferze. Przyjętą w świecie nauki jest zasada powoływania się na badania poprzednika czego Einstein nie uczynił.

Poincaré Hyperbolic Disk
http://en.wikipedia.org/wiki/Poincar%C3%A9_disk_model


« Ostatnia zmiana: Maj 09, 2012, 09:53:07 wysłana przez Lucyfer »

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 284
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #19 dnia: Maj 08, 2012, 19:50:12 »
Wczorajszy odcinek "Touch" sponsorowały liczby 5191 i 1604 ;-J
Niestety walnęli też niezłego klopsa w zadaniu z triangulacją ;-P
Podany był trójkąt równoramienny o ramionach 5191 mil (odległość od Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, ISS, a Centrum Lotów Hosmicznych w Houston i serwerami w Nowym Yorku), oraz kąt przy wierzchołku: 18 stopni. Należało policzyć podstawę tego trójkąta (odległość między Houston a Nowym Yorkiem). Podali wynik: 1604 mile. Ten wynik wydaje mi się być błędny. Dlaczego tak mówię?


Znając ramiona trójkąta równoramiennego i kąt między nimi, długość podstawy można wyliczyć bardzo łatwo z prawa cosinusów. Można też podzielić go wysokością na dwa identyczne trójkąty prostokątne, mające przeciwprostokątną r = 5191 i kąt x / 2 = 18o / 2 = 9o. Wysokość (nieznana) będzie jedną z przyprostokątnych, a drugą będzie połowa podstawy oryginalnego trójkąta. Całą podstawę można więc policzyć jako n = 2 * sin(9o) * 5191 = 1624.102616... co przewyższa ich wynik o 20 mil ;-)

Więc co musieliby spieprzyć, by wyszło im 1604? :-J
Gdy się policzy 5191 * sin(18o), to wychodzi 1604.107218..., czyli w zaokrągleniu do całości tyle, ile miało wyjść :-P  Wygląda więc na to, że jakiś mądrala zwyczajnie policzył sinus kąta przy wierzchołku i wymnożył przez ramię sądząc, że w ten sposób dostanie podstawę :-P Niestety to zadziała tylko w trójkącie prostokątnym! W równoramiennym nie :-P Czyżby twórcy serialu nie znali podstaw trygonometrii? :-/  To by dość kiepsko o nich świadczyło :-P

Można jednak podejrzewać, co było oryginalnym zamysłem autorów. 18o to połowa 36o -- kąta, który występuje w tzw. "złotym trójkącie", jednym z ramion pentagramu. Trójkąt pokazany w filmie rzeczywiście wygląda raczej na 36o, niż na 18o. Złoty trójkąt jest równoramienny, a stosunek ramienia do podstawy, czyli sinus połowy kąta 36o (czyli 18o) wynosi dokładnie Fi (złota liczba). 5191 / Fi = 3208.214436.... Połowa tej liczby to właśnie 1604.107218..., czyli tyle, ile zdaniem autorów powinno było wyjść. No cóż... Chcieli dobrze, ale wyszła kaszanka ;-J

W dodatku to nie koniec błędów :-/
Podstawa trójkąta jest linią prostą. Ale odległość między miastami na kuli ziemskiej zazwyczaj podaje się na kole wielkim, bo w geometrii eliptycznej to koło wielkie jest najkrótszą drogą między tymi punktami. Będzie to pewien odcinek łuku kołowego, a nie prosta. Sprawdziłem rzeczywistą odległość między Houston a Nowym Yorkiem w paru miejscach (np. w Google Maps) i oscyluje ona w granicach 1416..1419 mil. A więc o całe 200 mil za mało! Niestety biorąc odległość po prostej (przez wnętrze Ziemi) ta odległość będzie jeszcze mniejsza :-P  Więc skąd się wzięło aż 1604 mile? :-P
« Ostatnia zmiana: Maj 08, 2012, 20:10:08 wysłana przez SasQ »
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #20 dnia: Maj 09, 2012, 09:49:27 »

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #21 dnia: Maj 10, 2012, 23:15:37 »
Ocinek 7my . Początek. To fakt zmierzony przez GCI ,że w momentach przełomowych dla ludzkości zbiorowa Jaźń się synchronizuje , czego efektem są nieprawdopodobne odchylenia od "oczekiwanej" wskazań generatorów liczb losowych .
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

JAN

  • Gość
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #22 dnia: Maj 11, 2012, 01:29:48 »
Cytat: EgoKiller
w momentach przełomowych dla ludzkości zbiorowa Jaźń się synchronizuje, czego efektem są nieprawdopodobne odchylenia od "oczekiwanej" wskazań generatorów liczb losowych .

Mesjaszu ! A powrót Twój, długo wyczekiwany, do tego skromnego przybytku Wiedzy - to objaw tejże jaźni zbiorowej synchronizacji ? Azaliż nasza się to Jaźń zbiorowa zaczęła synchronizować, albo Twoja ατομική αυτο tak daleko, w boskie rewiry uciekła ? Oświeć nas, bo na losowe liczby, w tym względzie zdawać się nie chcę  ...  :D

Bądź pozdrowiony !

JA N

Post
Scriptum:

Czy owe 40 dni, jak dobrze liczę, przebywałeś -  zgodnie z tradycją - na pustyni, gdzie pustka kompletna ? I nicość taka, że resztki εγώ się gubią, a wielkie Światło Oświecenia wypełnia to złudzenie, którym dotąd byłeś  ?

I cóż to za boskie zjawisko powoduje, że litery Twym Imieniem ziemskim dawnym sygnowane, pokazują się nam w odkrywczym porządku i sens mają wielki ?  Czy to złuda naszych niedoskonałych oczu, czy Potęga Twoja te bity i bajty - na słowa przekłada ?

Z ciekawości wielkiej to piszę jedynie, nie żeby Cię do zwierzeń namawiać, ale i o nauki prosić, póki Dobrą... póki Najlepszą Nowinę nam, malutkim objawić możesz:  iż złudzeniem jesteśmy - my, uczucia, a nawet myśli nasze...  :serce:

« Ostatnia zmiana: Maj 11, 2012, 17:44:12 wysłana przez JAN »

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #23 dnia: Maj 11, 2012, 11:06:51 »
Witaj JANie :D
Film oglądaj uważnie, bo tak na prawdę nie o liczbach on  jest.
W filmie przedstawiono ludzkość jako jeden, globalny organizm synchronizujący się poprzez uczucia oraz myśli - nie nasze.

Ludzkie namiętności i dążenia to pewne sekwencje wzorów , harmoniczne przepływy.  Żadna jednostka nad tym nie panuje, a co więcej, każda forma zdaje się grać w tym "show" pewną rolę .

Oczywiście wydaje im się, że mają nad czymś kontrolę jako JA , co jest iluzją i to dokładnie widać we filmie.

Myśl taka pojawia się, że aby ogarnąć Całość i tak dokładnie ją zsynchronizować (wiele wątków jednocześnie wiać we filmie, a tak na prawdę jest ich miliardy ) musi istnieć hmhhm  jakiś rodzaj rozproszonych obliczeń skomunikowanych w jedną całość. Myśli zatem nie mogą do nikogo należeć, one przybywają - są formą komunikacji w tym systemie, nośnikiem informacji o tym co dana jednostka /forma ma akurat wykonać w danym czasie.

A specjalnie dla Ciebie JANie dedykacja filmu pt "6 sekund"
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=Pz_TTIjKqJ8" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=Pz_TTIjKqJ8</a>
Film bez polskich napisów, ale w skrócie chodzi o to, że zanim wydaje Ci się, że  podejmiesz decyzję ona jest już znana na 6 sekund wcześniej, co można wyśledzić skanerem -tomografem. To nie TY myślisz myśli. Tobie może się jedynie wydawać tak, a co najwyżej ogłaszasz wynik już wcześniej znany. Najistotniejsze w tym eksperymencie jest to, że decyzji nie podejmujesz TY - w sensie tożsamości, którą wydaje Ci się, że jesteś.

Cokolwiek podejmuje decyzję to nie jest tożsamość, gdyż ta jest aż 6 sekund zapóźniona w stosunku do tego co się dzieje w tzw "TERAZ".

W filmie TOUCH to jest również podstawa wydarzeń. One już są zsynchronizowane. Jedyne "błędy" wynikają z opóźnień , dysharmonii, wprowadzanych przez wyrywające się ze strumienia zdarzeń JA istot ludzkich.
Ta tożsamość-uzurpator wyolbrzymia własne znaczenie ,gdy tymczasem jego rola sprowadza się do wykonania harmonicznych decyzji. Decyzje te mogą docierać "wcześniej"  w rodzaju przeczuć , "głosu serca" , albo intuicji , co też jest  pokazane.

Przestrzeń jest pełna :D

dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 284
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #24 dnia: Maj 11, 2012, 11:37:24 »
Widzę, East, że bardzo dobrze już rozumiesz fundamenty falowej natury Wszechświata 8) Jest właśnie tak, jak mówisz: informacja jest rozproszona po całym systemie. Przesyłanie jej w całości z jednego miejsca w drugie trwałoby zbyt długo, wszystko by się rozsynchronizowało. Dlatego przesyłane są tylko niewielkie, niezbędne fragmenty informacji, wiele jednocześnie, pomiędzy najbliższymi sąsiadami całej tej wielkiej sieci węzłów falowych, zwanych atomami i "cząstkami". Pomiędzy falami stojącymi ("cząstkami") nieustannie przepływają fale biegnące ("promieniowanie", "pola"), by synchronizować je ze sobą, aktualizować ich stan, optymalizować cały Wszechświat do jak najlepszego rozwiązania. (Tak tak, ewolucja to nie tylko dla kupek komórek ;-) Dotyczy też organelli, enzymów, białek, nukleotydów, cząsteczek, atomów... wszystkiego.)

Pszczoły, pomimo maleńkich móżdżków, potrafią rozwiązywać problemy matematyczne, przy których nasze najszybsze superkomputery ledwo zipią. Potrafią rozwiązać tzw. "problem komiwojażera", czyli np. znaleźć najkrótszą trasę poprzez łąkę, zahaczając po drodze najlepsze kwiatki. Całe setki kwiatków! Podczas gdy nasze superkomputery wymiękają już przy 15. Bo dołożenie choćby jednego dodatkowego kwiatka potęguje skalę problemu. Jak tym głupiutkim pszczółkom się to udaje? Ano właśnie tak, że działają grupowo, całym rojem, wymieniając w ulu (za pomocą tańca) drobne informacje, tylko z najbliższymi sąsiadami, a razem tworzą synergię, która jest lepsza od naszych scentralizowanych na wszystkich poziomach (zupełnie jak systemy władzy ;-P) komputerach i sieciach.
Mózg nie jest tu wyjątkiem: jest po prostu "rojem neuronów" :-) Neurony też wymieniają drobne informacje tylko z najbliższymi sąsiadami. Ale gdy połączą siły, zyskują "nadświadomość roju". Ale trzeba zauważyć, że nie tylko neurony potrafią wymieniać drobne informacje ;-> Więc dlaczego tylko mózg uważa się za "myślący organ"? :-P
To samo powraca w jeszcze większej skali: społeczności ludzkich. Ludzie wymieniają między sobą drobne informacje, spotykając się w pracy, na ulicy, w sklepie, w Internecie. Jeden pośle drugiemu, drugi trzeciemu... i tak fala się rozprzestrzenia :-> Chwilę później całe stado wyłazi na ulicę protestować przeciw ACTA ;-) Czy taki tłum również ma swoją nadświadomość? Czym ona się kieruje? Co sobie "myśli"? :->

A wszystko zaczyna się już na najniższym poziomie przestrzeni, gdzie informację wymieniają wszystkie poszczególne jej punkty. Każdy punkt równoważy naprężenia przestrzeni z punktami, które bezpośrednio z nim sąsiadują. Nic więcej nie musi potrafić. Nie musi znać wzoru na koło, a mimo to, gdy wszystkie te punkty równoważą naprężenia, koło samo się pojawia :-> Energia rozprzestrzenia się równomiernie w postaci fali sferycznej.

Tak więc, jak widać, informacja i jej świadomość przejawia się w sposób falowy na wszystkich poziomach w ten sam sposób, tylko w różnej skali i stopniu złożoności (w różnych "oktawach wibracji"). Nie jest jednak zlokalizowana, lecz rozproszona. Zawsze była. To, że czasami się gdzieś koncentruje bardziej, tworząc atom, cząsteczkę, komórkę, czy cały organizm lub planetę, nie oznacza, że musi tak pozostać, albo że dekompozycja tej struktury zniszczy świadomość. O nie ;-) Ona po prostu rozproszy się ponownie i poszuka innej drogi.
« Ostatnia zmiana: Maj 11, 2012, 11:41:22 wysłana przez SasQ »
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #25 dnia: Maj 11, 2012, 12:20:22 »
Cytat: SasQ
Mózg nie jest tu wyjątkiem: jest po prostu "rojem neuronów"  :-) Neurony też wymieniają drobne informacje tylko z najbliższymi sąsiadami. Ale gdy połączą siły, zyskują "nadświadomość roju". Ale trzeba zauważyć, że nie tylko neurony potrafią wymieniać drobne informacje ;-> Więc dlaczego tylko mózg uważa się za "myślący organ"?  :-P
To samo powraca w jeszcze większej skali: społeczności ludzkich. Ludzie wymieniają między sobą drobne informacje, spotykając się w pracy, na ulicy, w sklepie, w Internecie. Jeden pośle drugiemu, drugi trzeciemu... i tak fala się rozprzestrzenia  :-> Chwilę później całe stado wyłazi na ulicę protestować przeciw ACTA ;-) Czy taki tłum również ma swoją nadświadomość? Czym ona się kieruje? Co sobie "myśli"? :->

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=THFgmVNuzvw" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=THFgmVNuzvw</a>


Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #26 dnia: Maj 11, 2012, 12:57:01 »
Zatem jak zmieni się "pszczeli rój" jakim jest ludzkość, gdy nastąpi rozpoznanie sensu tych zależności i funkcjonalności jako całość ?

W filmie TOUCH Wszechświat  "radzi sobie" poprzez bajpas jakim jest tandem ojciec-autystyczne dziecko. Harmonia wzorów jest przywracana. David Bohm ( chyba nieprzypadkowa zbieżność nazwiska z TYM sławnym fizykiem Bohmem ,który właśnie postulował istnienie "infostrady" połączeń w ekosystemie) nie ma żadnego planu rzucając się w wir wydarzeń. Plan się rodzi ad hoc, krystalizuje się na skutek prostych i niewyszukanych działań oraz interakcji z ludźmi. Ten plan tam jest, tylko zostaje fizycznie uwolniony/ujawniony.

Rzeczywiście Bohm używa zaledwie kilku informacji, głównie słów prostych jak "proszę , dziękuję, przepraszam, wybacz mi " oraz kilku gestów. A także przeczuć intuicji za którymi podąża pomimo, że intelektualne "rozeznanie" (pochodzące z JA ) dyktuje tzw rozsądne i bezpieczne inne zachowania.
W przypadku Bohma "silnikiem" napędowym jest jego miłość do syna , od którego pragnie odepchnąć cierpienie .To mocny bodziec :D  Współczucie to całkiem naturalny odruch i -być może - jedynie właściwa akcja/reakcja ( zbieżność z etyką Wschodu ?).

W wielu momentach filmu widać po prostu działanie, bez oceniania i kombinowania czy tak trzeba czy nie. Nie ma konfabulacji i dylematów typu" Czy dobrze czy źle , wypada czy nie, głupio czy mądrze .."
Jest  jakiś rodzaj intuicyjnego zaufania . Ale żeby za tym pójść trzeba zignorować wewnętrznego kontrolera JA, który ma zupełnie inne cele , mniemania, teorie, wydawania się, pomysły etc.

Pszczoła nie myśli, nie ma Ja  ,a jednak jej działanie jest właściwe i po prostu skuteczne - jak w tym "problemie komiwojażera" :D.

@Sasq
Cytuj
Więc dlaczego tylko mózg uważa się za "myślący organ"?
Oprogramowanie JA tkwiące w mózgu uważa SIĘ dosłownie za myślący organ ,gdy tymczasem człowiek to istota społeczna,a  myśli to nośniki informacji z zewnątrz.

Być może juz jako całość jesteśmy gotowi na zdecentralizowane rządy ?
Świadczy o tym to, co działo się w kwestii ACTA ,jak zauważyłeś Sasq. Intuicyjnie wiadomo, że wolność komunikacji jaką zapewnia Internet daje ogromne możliwości w kwestii zarzadzania zbiorowego poprzez właśnie tzw "madrość tłumu".
Nikt nie musi znać się na polityce, aby całość stworzyła świetnie zorganizowaną polityczną organizację (tak jak z tym kołem). Nie potrzeba wielkich przywódców czy liderów. Wystarczą odpowiedni funkcyjni w odpowiednich "węzłach", albo nawet i oni są zbędni.

Do tego nie wystarczy samo zrozumienie (choć to ważne ) w jaki sposób zachodzi synchronizacja Całości i wymiana informacji. Do tego trzeba się pozbyć egotycznego JA_WIEM_NAJLEPIEJ  - tej przeszkadzajki w głowie ;)
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 284
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #27 dnia: Maj 11, 2012, 13:41:19 »
Co do serialu, to najlepiej to chyba widać w ostatnim (jak dotąd wyemitowanym) odcinku 8 "Zone of Exclusion", w którym Wszechświat zawsze próbuje połączyć dwa punkty najkrótszą drogą. A jeśli nie może, bo coś stanie mu na drodze i zablokuje przepływ energii, momentalnie szuka innej drogi, bo energia nie może stać w miejscu, nie może się wiecznie gromadzić. Musi ciągle płynąć, krążyć, jak krew w żyłach, i napędzać to jedyne w swoim rodzaju perpetuum mobile. Nasz kraj jest tego świetnym przykładem. Im bardziej rząd próbuje nas wtłoczyć w dyby, im więcej kłód rzuca nam pod nogi, tym więcej ludzi z tego kraju wyjeżdża (znajduje inny, lepszy). Im więcej durnego prawa, tym więcej ludzi próbuje to prawo omijać, coraz dziwniejszymi sposobami. Bo te punkty po prostu muszą zostać połączone, prędzej czy później. Taki jest plan.

I tu można się teraz cofnąć do kilku wcześniejszych odcinków. Bo z jednej strony mamy cyfry i wzory, które są zawsze takie same, niezmienne, ponadczasowe. Wydaje się więc, że wszystko jest już zdeterminowane i przesądzone. Po co więc cokolwiek robić? Jeśli mu nie pomogę, Wszechświat i tak znajdzie drogę. Dlaczego więc ojciec Jake'a ugania się za tymi cyferkami? :-D Czy jeśli przestanie, to stanie się coś straszniejszego, niż zdejmowanie jego syna z sufitu? :-J Z drugiej strony jeśli nikt nie ruszy dupska, to poprzez kogo ten Wszechświat ma się wyrażać? :-P Druga strona medalu jest ukazana w odcinku z Niewidzialnym Księciem. Gość, który z ukrycia zaplata intrygi i sprawia, by ludzie się spotykali i trafiali we właściwe miejsca. Przygotowuje dla nich zbiegi okoliczności, niczym jakiś kontroler ruchu w rozdzielni kolejowej.
A może żadne z tych podejść nie jest bardziej właściwe?
Bo przecież zdarza się czasami, że coś, co wygląda na błąd, pomyłkę, złą decyzję, generalnie coś złego, później wychodzi na dobre, i jest w dodatku warunkiem koniecznym, przez który prowadzi jedyna droga do właściwego celu. Tak jest np. w odcinku ze wzmacniaczem, który z powodu błędu jednego człowieka wybucha i przeciąża sieć elektryczną, wywołując snop iskier w całkiem innym miejscu, by oświetlić rannych żołnierzy i pomóc ich odnaleźć ;-) Czy rzeczy są złe i dobre? Czy może po prostu są? ;-J

Jak by nie patrzeć, we wszystkich tych zjawiskach można odnaleźć wzorce. I im dłużej oglądam "Touch", tym więcej takich wzorców zaczynam dostrzegać wokół siebie. Począwszy od tego, że od jakiegoś czasu co spojrzę na zegar, to widzę na nim szczególne godziny, jak np. "13:13", "21:12" itp. Nawet próbowałem policzyć jakie są szanse w ciągu doby, by trafić na taką postać zegara. Okazuje się, że całkiem spore, ale skoro tak, to dlaczego reszta domowników nie trafia na takie godziny prawie wcale? :-P Jak pytałem to twierdzili, że nigdy im się nie zdarzyło o_O (No chyba że to dlatego, że nie zwracają uwagi na takie "pierdoły"? :-P). Nie wiem, czy to z powodu oglądania "Touch", czy od tego, że nieustannie szukam wzorców (geometrii) w jakichś liczbach i formułach, ale widać moja podświadomość zaczęła już z automatu wyłapywać takie wzorce :-J
W klasycznej teorii informacji informacja jest zawsze w oku patrzącego, bo jest nią tylko to, czego jeszcze nie wiesz. Ja bym dodał, że to, co jesteś w stanie sobie uświadomić. Bo informacje docierające do nas w każdej chwili możemy uważać za nieistotne i je olać, a dla kogoś innego one okażą się ważne i je zauważy, i zostanie odkrywcą, lub innym "szczęściarzem", któremu "los sprzyja" ;-J Myśl przewodnia zawarta w zwiastunie "Touch": "What if fate... is a formula? What if coincidence... is a calculation?" I tego się trzymajmy ;-J

P.S.: Post nr 121. Nie pierwszy, ale ma kwadrat pewnej liczby pierwszej i stanowi drugi rząd trójkąta Pascala ;-J Jak uzbiera się sześcian, będziemy mieć trzeci rząd :-> Ktoś widzi jeszcze jakieś wzorce? Hehe ;-D
« Ostatnia zmiana: Maj 11, 2012, 13:49:50 wysłana przez SasQ »
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #28 dnia: Maj 11, 2012, 15:05:34 »
Cytat: SasQ
Ktoś widzi jeszcze jakieś wzorce? Hehe ;-D

"East i Jan"  :oczko:

Luty 01, 2012, 20:18:21
Cytat: east
Niesamowity film.
I czemu się nie dziwię, ze to Ty go zamieściłeś, LU  
Wiesz, kto powinien go obejrzeć jeszcze ....

Luty 02, 2012, 10:47:29
Cytat: Lucyfer
3.18 mln. ludzi

Luty 02, 2012, 14:27:24
Cytat: east
LUC ,  zobacz w tym wątku, opowieść JAN-a

http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php?topic=5036.msg82423#msg82423

"kątem oka widzę za nim, po prawej starą 318-tkę stojącą dziwnie blisko krawężnika (jakby nawet wystającą nad jezdnię). Ciemno, cisza, a potem od razu i równocześnie  słyszę pracujący silnik na dość wysokich obrotach, pisk obracających się w miejscu opon i tylko czuję ułamek sekundy potem pęd powietrza, coś uderzającego delikatnie w tył kurtki i kawałki szkła uderzające w moje nogi."

Dziwne, bo szukałem innej informacji w tym wątku, a znalazłem tą 318 tkę  
Post jest odpowiedzią na moją informację o "oszukującym życiu" , które działa z przyszłości w przeszłość , o dzwoniących nagle telefonach itd

Dzisiaj o 01:29:48
Cytat: JAN
Mesjaszu ! A powrót Twój, długo wyczekiwany, do tego skromnego przybytku Wiedzy - to objaw tejże jaźni zbiorowej synchronizacji ? Azaliż nasza się to Jaźń zbiorowa zaczęła synchronizować, albo Twoja aτομική αυτο tak daleko, w boskie rewiry uciekła ? Oświeć nas, bo na losowe liczby, w tym względzie zdawać się nie chcę ...

"Janie east nie je" :oczko:

« Ostatnia zmiana: Maj 11, 2012, 16:32:21 wysłana przez Lucyfer »

JAN

  • Gość
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #29 dnia: Maj 11, 2012, 17:11:42 »
Cytat: EgoKiller
* Ludzkie namiętności i dążenia to pewne sekwencje wzorów, harmoniczne przepływy.  

* Żadna jednostka nad tym nie panuje, a co więcej, każda forma zdaje się grać w tym "show" pewną rolę .

* Oczywiście wydaje im się, że mają nad czymś kontrolę jako JA, co jest iluzją.  

* To nie TY myślisz myśli.

* Najistotniejsze w tym eksperymencie jest to, że decyzji nie podejmujesz TY - w sensie tożsamości, którą wydaje Ci się, że jesteś.

* Internet daje ogromne możliwości w kwestii zarządzania zbiorowego poprzez właśnie tzw "madrość tłumu".

* Pszczoła nie myśli, nie ma Ja, a jednak jej działanie jest właściwe i po prostu skuteczne


Piękne, jasne i takie... czyste idee !  Wreszcie ktoś uporządkuje chaotyczną, niedorozwiniętą ludzką pseudospołeczność. Tzw. "ludzkość", która bezpodstawnie pretenduje do miana "cywilizacji", stanie przed Wielką Szansą. Jeśli tylko zrozumie Nauki Oświeconych Nauczycieli, zesłanych przez Stwórcę. Oni, poprzez powszechne głoszenie Najlepszej Nowiny, sprawią, że powstanie wreszcie powszechny, jednolity, zbiorowo zarządzany

Wielki Rój


Cytat: EgoKiller
Zatem jak zmieni się "pszczeli rój" jakim jest ludzkość, gdy nastąpi rozpoznanie sensu tych zależności i funkcjonalności jako całość ?

Ooooch, Mesjaszu ! Zesłałeś Światło na mnie, małego robaczka, zaślepionego durnym przekonaniem, że mam jakieś indywidualne prawa i możliwości.
Że coś indywidualnego może dawać sensowny wzrost i rozwój... Bzdura, nonsens ! Tylko Wielki Rój może dać jednostkom zaspokojenie ich potrzeb, poprzez Wielką Jedność i Jednorodność.

Rozumiem !  Wszystkie jednostki ludzkie, uświadomione przez Tobie podobnych Wysłanników, po tysiącleciach błądzenia i ustawicznego upadku wskutek skażenia egowirusem - wreszcie będą szczęśliwe.

Po Wielkim Porządkowaniu, w wyniku czyszczenia z resztek induwidualnej świadomości, szeregowania, przydzielania, ujednolicania, formowania, strukturyzacji oraz wdrażania Jedynie Słusznej Sztuki zwanej Dyscypliną - stawią czoła nieskończoności (bez mrugniącia okiem).

I stanie się ta raczkująca społeczność wreszcie: Wielkim Rojem.  Jego działanie będzie właściwe, skuteczne, a dzięki "mądrości tłumu" będzie dobrze spełniać oczekiwania Stwórcy.

Świetlaną widzę przyszłość, Nauczycielu !  Samoorganizująca się społeczność Wielkiego Roju, wydajnie, radośnie i automatycznie wytwarzać będzie wszelkie Produkty. Dzięki temu stanie się godna miana Społeczności Kosmicznej i zostanie zaproszona do Federacji Galaktycznej, co po milionach lat głupiego oporu i cierpienia Rasy Centralnej, będzie długo oczekiwanym Wielkim Skokiem...

Wreszcie... To będzie piękne !  Nie sprawdziły się dobrze porzednie idee... Wielka Atlantyda zginęła, Wielki Babilon upadł, Wielki Egipt zaprzepaścił szanse, Wielki Rzym przegrał. A Wielka Rzesza była tak blisko (wszystko zepsuli przez to swoje chore "Ja").  

Ostatnia nadzieja w Wielkim Roju !   Rosja, Chiny, Korea - oto doświadczona awangarda Nowej Ziemi.  


Cytuj
Film oglądaj uważnie, bo tak na prawdę nie o liczbach on  jest.
Ależ będę... Nie mogę się doczekać chwili, gdy, na końcu filmu, każdy poczuje coś niezwykłego.
The Touch. A touch of the Creator. TY też poczujesz.


Dziękuję Ci, Nauczycielu :)



P.S.
Zdradź mi jeszcze tylko jedno, bo moja ciekowość ciągle jest wielka:

Kto jest Źródłem: Twej wielkiej mądrości, doniosłej Najlepszej Nowiny, Idei Wielkiego Roju i innych cudów Stworzenia ?

Kto Cię namaścił Mesjaszu ?

Któż jest Twym Stwórcą i braci Twoich, którzy tak wielkie dobro czynić zaczęliście na Ziemi !?

« Ostatnia zmiana: Maj 11, 2012, 17:38:13 wysłana przez JAN »

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #30 dnia: Maj 12, 2012, 10:53:24 »
Jak by nie patrzeć, we wszystkich tych zjawiskach można odnaleźć wzorce. I im dłużej oglądam "Touch", tym więcej takich wzorców zaczynam dostrzegać wokół siebie.

;)

http://vimeo.com/41909611

Tak więc, jak widać, informacja i jej świadomość przejawia się w sposób falowy na wszystkich poziomach w ten sam sposób, tylko w różnej skali i stopniu złożoności (w różnych "oktawach wibracji"). Nie jest jednak zlokalizowana, lecz rozproszona. Zawsze była. To, że czasami się gdzieś koncentruje bardziej, tworząc atom, cząsteczkę, komórkę, czy cały organizm lub planetę, nie oznacza, że musi tak pozostać, albo że dekompozycja tej struktury zniszczy świadomość. O nie ;-) Ona po prostu rozproszy się ponownie i poszuka innej drogi.

No, ale to "zlokalizowanie" energii-informacji jest całkiem sympatyczne :)
Coś od Dana Fi-ewangelisty ;)
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,101.msg457.html#msg457

No i ciekawa jest sama zasada owej "koncentracji" - zwłaszcza w organizm żywy, obdarzony samoświadomością.


« Ostatnia zmiana: Maj 12, 2012, 11:05:08 wysłana przez Leszek »

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #31 dnia: Maj 12, 2012, 22:51:20 »
@JAN
Cytuj
Wreszcie ktoś uporządkuje chaotyczną, niedorozwiniętą ludzką pseudospołeczność.
KTOŚ ? Nie ma nikogo takiego. Uporządkowanie JEST ,dzieje się , ale właśnie bez tego KOGOŚ, albo inaczej - pomimo tego kogoś.

Ludzkości niczego nie brakuje (nie jest niedorozwinięta). Ona posiada nawet aż za dużo o jeden element ;) . Tym elementem jest walczące ze wszystkimi o wszystko JA ... które jest iluzją :D Bez walki i bez dostrzegania obcych za każdym rogiem zanika wraz z własną ważnością :D
Cytuj
zaślepionego durnym przekonaniem, że mam jakieś indywidualne prawa i możliwości.

A co takiego masz żeby to było realizowane dla Ciebie ?
Indywidualne prawa za którymi gonisz w tej rzeczywistości są marchewką dyndającą przed nosem. Właśnie za to Cię trzymają inne JA- za złudzenia odnośnie Ciebie .

W filmie TOUCH została pokazana ludzkość jako "rój pszczół" (cudzysłów zauważył ?) w sensie komunikacji na kształt tej pszczelej, która dzieje się ZANIM Ty (którym sądzisz ,że jesteś )  ogłosi światu "swój" tok myślenia lub działanie (stąd polecony dokument pt "6 sekund").
 One nie wynikają z tego KIM JESTEŚ (choć tak uważasz), lecz z istoty samego strumienia przepływu informacji (myśl jest formą informacji ).

Zauważ, że w takim świecie , jaki jest (cały czas chodzi o film) pokazany , ludziom wydaje się ,że zarządzają swoim życiem z indywidualnej perspektywy, gdy tymczasem synchronizacje dzieją się poza iluzjami i poza jakąkolwiek kontrolą (w tym jakąkolwiek "obcą" kontrolą).

"Przypadkowo" znajdujesz się we właściwym miejscu i o właściwej porze. Jeśli nie zignorujesz głosu intuicji (też się bierze z Ciebie ?) to - niczym bohater w filmie pt Revolver - schylisz się po nic nie znaczącą, rzekomo, wizytówkę leżącą u stóp ,a właśnie wtedy unikniesz starcia z kulą, albo .... 318 tką wbijającą się w ścianę bez "Ciebie" na zderzaku.

Tu nie ma pisania po to, aby chwalić Wielki Rój  (choć zbiorowa świadomość -noosfera -  bardzo go przypomina ), a tym samym walczyć z indywidualnością.
Życie nie zmieni się nagle z powodu tej pisaniny dla wszystkich. I tak żyjesz w Systemie ( "Wielkim Roju" właśnie ?) , który dostarcza wszystkiego, byś sądził, że masz indywidualny wpływ na tzw swoje życie. Masz wybór wśród reklam i posiadania hehehe .Masz na prawdę wybór ??

Tymczasem robisz dokładnie wszystko to, co "kreatorzy indywidualności" oczekują po Tobie - właśnie dzięki temu, że uważasz, że tym JA jesteś.
Mimo to, film TOUCH to pokazuje, że jako ludzkość tak czy inaczej , przejawiamy zbiorową mądrość jako świadomość zdolna zrealizować scenariusze bardziej wydajne niż te bardziej chaotyczne lub bardziej destrukcyjne (chociaż i te również - vide wojny).
Im większe uświadomienie tego czym/kim (nie)jesteś tym mniej szarpaniny , większy efekt synergii. Dla kogo ? Dla nikogo konkretenego prócz przyszłych pokoleń może :D

Cytuj
Kto jest Źródłem: Twej wielkiej mądrości, doniosłej Najlepszej Nowiny, Idei Wielkiego Roju i innych cudów Stworzenia ?
Kto Cię namaścił Mesjaszu ?
Któż jest Twym Stwórcą i braci Twoich, którzy tak wielkie dobro czynić zaczęliście na Ziemi !?
Nikogo takiego nie ma. Kiedy odpuszczasz utożsamienie z Mistrzami /Stwórcami/Federacjami/Systemami/Nacjonalistami/Babilończykami/Rzymianami/Sumerami i czymkolwiek tam "się czujesz", wówczas zaczynasz dostrzegać ten podskórny nurt , przepływ widoczny wszędzie dookoła w Naturze, która nie posiada JA - a istnieje i przejawia się formami.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Echnaton

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #32 dnia: Maj 13, 2012, 12:36:24 »
hej East !

Jak wygląda Twój normalny dzień ? Ile rzeczy z Twej obecnej doktkryny wdrażasz w codzienny rytm ? Co na to rodzina (dzieci, żona)? O dążeniach, realizacjach, zapewnieniu przyszłości chocby nawet tylko dla najbliższych nie wspominam. Pytam o to dlatego, bo nie wyobrażam sobie w tak zwykły, prozaiczny sposób zastosowania tej filozofii, nawet szczątkowo w otaczającym nas świecie z tym w co jesteśmy wyposażeni. Abstrahuje już od samej treści i tego czym jest ta formuła.

Jak wyobrażasz sobie społeczeństwo kultywujące te idee, albo choćby mały zbór ? Chodzi mi o proste rzeczy, zwykłą egzystencję, hierarchię (ktoś musi wydawać polecenia - "idź po drewno do lasu") ?

Dziwisz mnie East. Tak otwarty umysł, poszukujący, analizujący, wydawałoby się że potrafii patrzeć już na wszelkiej maści koncepcje z góry, a tu masz... wpadłeś jak śliwka w kompot :)
I to w pomysł, który eliminuje samego człowieka - nie żadne tam jego jakies Ja.
Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #33 dnia: Maj 13, 2012, 23:14:44 »
Witaj Echnaton
Cytuj
Jak wygląda Twój normalny dzień ?
Wygląda tak, jak wyglądał wcześniej za wyjątkiem postrzegania tych samych rzeczy/spraw inaczej :D

Cytuj
Ile rzeczy z Twej obecnej doktkryny wdrażasz w codzienny rytm ?
Nie zakładaj tu jakiejś doktryny. Rozpoznanie to inne postrzeganie, a nie doktryna. Niczego nie trzeba wdrażać .

Cytuj
Co na to rodzina (dzieci, żona)?
Niczego nikomu nie trzeba wtłaczać do głowy. Nie ma rewolucji w postaci nagłej zmiany zachowania .Rozpoznanie iluzji JA jest tylko tym i niczym więcej , przynajmniej na początku.

Cytuj
Jak wyobrażasz sobie społeczeństwo kultywujące te idee, albo choćby mały zbór ?

Niczego nie trzeba kultywować , bo nie ma komu :D Społeczeństwo zbudowane z osobników rozpoznających iluzje JA można by przedstawić jak komórki jednego organizmu. Prawa ręka nie tłucze się z lewą o to która jest lepsza lub ważniejsza. To takie dziwne ?

Cytuj
Chodzi mi o proste rzeczy, zwykłą egzystencję, hierarchię (ktoś musi wydawać polecenia - "idź po drewno do lasu") ?
Tak jak w filmie TOUCH wydaje się ludziom, że ktoś ten świat musi trzymać za mordę bo się rozleci, ale tymczasem wzory generują rzeczywistość i przepływ informacji ZANIM pojawi się jakakolwiek decyzja niby przez tego kogoś , a tak na prawdę wydający polecenie nie jest wydającym polecenie, tylko je ogłasza, bo polecenie już zaistniało......  na 6 sekund zanim ten "ktoś" w głowie to "zobaczył" .

Cytuj
Dziwisz mnie East. Tak otwarty umysł, poszukujący, analizujący, wydawałoby się że potrafii patrzeć już na wszelkiej maści koncepcje z góry, a tu masz... wpadłeś jak śliwka w kompot Uśmiech
I to w pomysł, który eliminuje samego człowieka - nie żadne tam jego jakies Ja.
Nie ma poczucia wyeliminowania lub nie funkcjonowania. Widzenie koncepcji "z góry" jest równie  wyraźne ;)

:D
« Ostatnia zmiana: Maj 13, 2012, 23:23:04 wysłana przez east »
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

JAN

  • Gość
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #34 dnia: Maj 14, 2012, 01:04:12 »
12.05.2012, o 22:51 jakaś istota (bo przecież nie east) pisała post powyżej, choć też wcale nie ma takiej pewności...
Wstrzymałem się z odpowiedzią, bo dobę później, niezawodna TVP 1 podała "obraz, lepszy  niż 1000 słów", film SF pt "Surogaci":


<a href="http://www.youtube.com/v/yKqVL-NYZd8?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0" target="_blank" class="new_win">http://www.youtube.com/v/yKqVL-NYZd8?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0</a>

"Surogat to maszyna, będąca idealnym odwzorowaniem jednostki ludzkiej. Błyskawiczny rozwój techniki sprawił, że w niespełna 15 lat elektroniczne cudaki opanowały świat, zastępując nominalnych mieszkańców ziemskiego globu, którzy zostali wyposażeni w możliwość kierowania swoim elektronicznym alter ego prosto z domowego zacisza. Międzyludzkie więzi znalazły się w gorszącej defensywie - nic więc dziwnego, że zaistniała sytuacja zaowocowała pojawieniem się ruchu oporu oraz broni zdolnej do zniesienia dotychczasowego porządku rzeczy.

Jonathan Mostow serwuje nam quasi-futurystyczną wizję, w której robotyzacja rzeczywistości owocuje tragiczną dehumanizacją społeczeństwa. I właśnie w tym aspekcie - nietypowym ujęciu moralnego upadku człowieczeństwa, w którym jednostka ludzka ucieka od indywidualności, kryjąc się w plastikowym opakowaniu - tkwi największy atut filmu.

Fakt faktem, że tak sugestywnego upadku ludzkości i dewaluacji człowieczeństwa dawno w kinie nie widzieliśmy. Dręczy jednak pytanie: po co?"

PO TO, aby kiedyś, w niedalekiej przyszłości, jednak już zupełnie prawdziwy scenariusz wyłączenia zbędnych jednostek ludzkich,  mógł wyglądać tak:
<a href="http://www.youtube.com/v/ZvF_zUcaSn8?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0" target="_blank" class="new_win">http://www.youtube.com/v/ZvF_zUcaSn8?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0</a>


Cytuj
W filmie TOUCH została pokazana ludzkość jako "rój pszczół"

Film "Touch" jeszcze się nie skończył, więc lepiej dotrwać np. do końca i przekonać się co było zamysłem... twórców ;)


Cytat: EgoKiller
Tu nie ma pisania po to, aby chwalić Wielki Rój  (choć zbiorowa świadomość -noosfera -  bardzo go przypomina ), a tym samym walczyć z indywidualnością.
Życie nie zmieni się nagle z powodu tej pisaniny dla wszystkich. I tak żyjesz w Systemie ( "Wielkim Roju" właśnie ?) , który dostarcza wszystkiego, byś sądził, że masz indywidualny wpływ na tzw swoje życie. Masz wybór wśród reklam i posiadania hehehe . Masz na prawdę wybór ??

Właśnie, ktoś po raz kolejny chce omamić ludzi do tego stopnia, aby wykończyli się sami. Wybór ?!Ja mam, w przeciwieństwie do Ciebie/do Was. A wiesz, dlaczego ? Odpowiedź jest trochę niżej:
« Ostatnia zmiana: Maj 14, 2012, 01:23:03 wysłana przez JAN »

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #35 dnia: Maj 14, 2012, 08:20:29 »
@JAN
Cytuj
Właśnie, ktoś po raz kolejny chce omamić ludzi do tego stopnia, aby wykończyli się sami.
O żesz .. znowu ??? zeby
Niesamowite ile tych prób było , prawda Jan -ie ? A ludzkość  w swojej mądrości zbiorowej jakoś potrafiła przetrwać.
Wszędzie dostrzegasz zakusy ciemnych sił. Zdajesz sobie sprawy w jakiej żyjesz iluzji ?

Film filmem, ale dowody i eksperymenty również zostały przeprowadzone i nie tak łatwo je zignorować czy upchać po ciemnej stronie groooozyyyyy  ;) 
Ludzie jako zbiorowość są w stanie wyznaczyć bez liczenia ilość kulek w szklanym naczyniu . Ileś tam podanych wyników "na czuja" uśredniono i wyszła dokładna liczba kulek.
Kto wpadł na idealnie taki wynik ? Nikt. A jednak jako zbiorowa świadomość ludzka wynik podaliśmy poprawny.

Totalnie mylisz się twierdząc /zakładając, że bez JA ludzkość zamieniłaby się w surogatów. Jest kompletnie odwrotnie właśnie . W filmie pt Surogaci do przedstawionej rzeczywistości doszło na skutek wygodnictwa ludzi opanowanych obsesyjną żądzą posiadania . Posiadania idealnego ciała, idealnej pracy, idealnej rzeczywistości, w której widzą siebie jako pięknych , zdrowych, mądrych, cudownych. Rozbuchane do granic przyzwoitości JA budowało swoje własne awatary.
Co "zabawne" ludzkie JA przypomina takiego Surogata. Im bardziej Istota wewnętrznie zagubiona i przestraszona , tym bardziej maskuje to na zewnątrz emanacją siły , arogancji, mocy, inteligencji, sprytu, cwaniactwa. Twierdzi ona, że to wszytko jej wybór i jej decyzja. Pokazuje na zewnątrz wymalowaną , "swoją" twarz ukrywając w środku zupełnie innego siebie, a najczęściej kogoś, kto zupełnie nie wie kim jest i czy w ogóle jest (ani na co ma wpłwy) , ale nie będąc w stanie znaleźć odpowiedzi buduje sobie zewnętrzne JA - rusztowanie dla uzasadnienia.
Cytuj
Wybór ?!Ja mam, w przeciwieństwie do Ciebie/do Was
A co, jeśli ten wybór rzekomo przez JA to iluzja ? Czy decydujesz o procesie powstawania myśli ? Czy kontrolujesz bicie serca, albo czy zdarzyło Ci się zapomnieć wziąć oddech na skutek czego poczułeś duszność ?
Czy kontrolujesz jak palec naciska klawisz na komputerze ? Czy przyglądałeś się najprostszym czynnościom pod kątem tego, czy ktoś tam decyduje o jej wykonaniu w toku jej trwania ?
Cokolwiek tego dokonuje nie czynisz tego Ty.
Genialne odkrycia nie były wymyślane przez Ja-geniuszy. One pojawiały się nagle w akcie olśnienia, albo intuicyjnego wiedzenia.

We wschodnich naukach można znaleźć pogląd , iż wszystko przejawia się w Umyśle. Zachodnie nauki obrazują to wizjami przepięknych fraktali - światów powstających wewnątrz światów i tak bez końca i bez początku. Przekonanie, że jest jakiś odrębny od Całości TY to ignorancja przysparzająca ludziom cierpienia z którego uczynili sobie boga i go na krzyżu powiesili. Tymczasem , co niektórzy, jak Jerzy Karma udzielający się tu kiedyś na forum , badacze Pisma widzą w Zmartwychwstaniu wolność od ego.
Wiele duchowych szkół na to wskazuje.
W życiu Natura posługuje się językiem matematycznym dla wzrostu i optymalizacji. Proste reguły osadzają rozwój wokół szkieletu utkanego ze wzorów liczb (modelowo rzecz ujmując ) więc dlaczego ludzkość miałaby być jakimś wyjątkiem ?

Dlatego, że JA próbuje wszystko sobie podporządkować na przekór naturalnym prawom prostą drogą do samozagłady - oto masz Obcego, którego w "gwiazdach" szukasz.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #36 dnia: Maj 14, 2012, 10:09:10 »
Cytat: east
W życiu Natura posługuje się językiem matematycznym dla wzrostu i optymalizacji. Proste reguły osadzają rozwój wokół szkieletu utkanego ze wzorów liczb (modelowo rzecz ujmując ) więc dlaczego ludzkość miałaby być jakimś wyjątkiem ?

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=GSGsFC9XnNI" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=GSGsFC9XnNI</a>

Sezon1 Epizod 9 (napisy PL)
"Muzyka Sfer"
http://maxvideo.pl/w/LRkLwiOb
http://odsiebie.pl/62lq7679jm6p/touch_s01e09_napisy_PL.avi.mp4.html
« Ostatnia zmiana: Maj 14, 2012, 10:45:47 wysłana przez Lucyfer »

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #37 dnia: Maj 14, 2012, 17:36:25 »
@Echnaton
Cytuj
Chodzi mi o proste rzeczy, zwykłą egzystencję, hierarchię (ktoś musi wydawać polecenia - "idź po drewno do lasu") ?

Polecenia nie przestaną być wydawane, ani realizowane. Ludzie często mylą rozpoznanie iluzji JA z nagłym rozpadem wszystkich czynności umysłowych :D

Właściwe rzeczy będą się działy tak , jak do tej pory. Tylko, że zamiast JA-dowódcy będzie się robić to, co jest właściwe do zrobienia ,ale bez JA (wyobrażeń na temat swojej ważności w tej roli) . Ludzie będą świadomi przejściowej roli do wykonania. Zamiast pragnienia władzy i posłuchu - pełnienie po prostu roli zgodnej z predyspozycjami pomiędzy ludźmi pełniącymi inne niezbędne - chwilowo podległe - role. 

Być może będzie podobnie jak w TOUCH . Bez względu na to jak będzie wyglądać społeczeństwo ono i tak istnienie "wewnątrz" sieci wzajemnych relacji dziejących się w przeszłości - w stosunku do rzeczywistego czasu rozgrywania się wszelkich "kwantowych" scenariuszy jednocześnie - jako prawdopodobieństw zajścia zdarzenia w  TERAZ.
 Dopiero  urzeczywistnienie jakiegoś prawdopodobieństwa wpływa na harmoniczną ciągłość zmian kolejnych prawdopodobieństw itd itp.

Tyle, że ludzie będą świadomi tego, iż to nie JA decyduje o wydarzeniach, ponieważ jest iluzją. Być może do łask wrócą szamani , który z widzenia linii życia odczytywać będą najbardziej prawdopodobne i najbardziej korzystne scenariusze dla społeczności ;)  Mali szamani podobni do filmowego Jacka oraz inni ludzie  - realizatorzy linii prawdopodobieństw. Naprawiacze sieci ;)
Tak na prawdę jednak nie ma co konstruować wyobrażeń na temat społeczeństwa bez JA .
To się poukłada w naturalny sposób.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #38 dnia: Maj 14, 2012, 19:05:36 »
Cytat: east
Być może do łask wrócą szamani , który z widzenia linii życia odczytywać będą najbardziej prawdopodobne i najbardziej korzystne scenariusze dla społeczności Mrugnięcie

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=BusGGiIN4sk" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=BusGGiIN4sk</a>

Irracjonalna Matematyka Etiopczyków  :oczko:

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=jyj-1wo19EE" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=jyj-1wo19EE</a>

JAN

  • Gość
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #39 dnia: Maj 14, 2012, 23:55:59 »
@Bruce Lipton
Cytuj
... utraciłem integralność i powiedziałem, że nie mogę tego dalej uczyć, więc odszedłem.

Filmik z Bruce'm Lipton'em jest smutnym przykładem intelektualnej, mentalnej ślepej uliczki, w którą nagminnie wpadają naukowcy.  To dobry przykład, jak destrukcyjne, irracjonalne idee - powstrzymują czyste dźwięki odwiecznej harmonii Wszechświata.

Zadziwiające zestawienie Ci wyszło, Lucyferze :) : zgrzytająca nonsensem, pseudonaukowa teoria Bruce'a Liptona, a poniżej geniusz Tworzenia w filmie "Touch", epizod 9...  Teorii tego Bruce'a Lee biologii na razie nie chcę komentować, ale to dobry, kolejny przykład zaciemniania rzeczy jasnych i prostych (kiedyś to uzasadnię oddzielnie).

Jeśli jest coś warte zauważenia, to bardzo klarowny przekaz z filmu "Touch". Odcinek przypomina o sprawach najważniejszych, istotnych dla człowieka jako jednostki. Ale człowieka swoją indywidualną świadomością, wyborami, postawami, drogą - wpływającego na życie, na los innych. Na bieg spraw całego świata...

Myślę, że odcinek wyjątkowy, którego przesłanie jest (jak wszystko w tym serialu) dedykowane wszystkim widzom ogólnie i niektórym szczególnie ;)
Liczby-symbole wyskakujące z każdego zakamarka kadru, liczby-klucze sprytnie pokazane w całkiem nieprzypadkowych obliczeniach (ha, już jaśniej się nie da: czarno na białym, na tablicy, jak w szkole :)), proste nawiązania do starych ksiąg i ponadczasowych przekazów: elementy wiedzy gromadzone dawno, aby stała się użyteczna dziś...
Możliwość realizacji pięknego i szczytnego celu, wyłącznie dzięki przymiotom ducha i czystości serca, dzięki właściwemu poczuciu swojej ponadczasowej tożsamości. Ale też  Zasady i Prawa moralne, jako najlepsza gwarancja uniknięcia problemów z realizacją posłannictwa. Przejrzyste i piękne.

Magiczne...  

O precyzyjnych dedykacjach już nie wspomnę ;) Może nawet zaraz dojdziemy do wniosku, że ujawniono główny klucz do wszystkich tajemnic ?  :))    


Może ;)  Ale już całkiem poważnie, nie ma przypadków.  Najważniejszy przekaz tego odcinka zawiera się w słowach:

"Ziemia, obracając się emituje dźwięk o pewnej częstotliwości 7,83 Hz.
Częstotliwość ta delikatnie się zmienia z niewiadomego powodu.
Niektórzy uważają, że to wpływ Słońca. Inni, że to przez zaburzenia elektryczne w atmosferze.
Ale wyjaśnienie może być prostsze.
Może na dźwięk planety ma wpływ 7 miliardów dusz wirujących wokół niej.
Każda tworzy własną muzykę i własną harmonię."

Tę właśnie Harmonię Sfer - która, jak cała konstrukcja Wszechświata oraz człowieka - jest prosta, czysta, harmonijna i harmoniczna zarazem. Nie wymaga, nie potrzebuje niczego, poza wolnością i brakiem destrukcyjnych ingerencji.
« Ostatnia zmiana: Maj 15, 2012, 01:56:13 wysłana przez JAN »

Offline Igmana (ptak)

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #40 dnia: Maj 15, 2012, 15:51:29 »
Cytat: JAN
Tę właśnie Harmonię Sfer - która, jak cała konstrukcja Wszechświata oraz człowieka - jest prosta, czysta, harmonijna i harmoniczna zarazem. Nie wymaga, nie potrzebuje niczego, poza wolnością i brakiem destrukcyjnych ingerencji.

Jeśli coś jest proste, czyste, harmonijne i harmoniczne – to zarazem jest wolne i nie podatne na destrukcyjne ingerencje.
Inaczej nie byłoby proste, czyste, harmonijne i harmoniczne. Tak wynika z prostej logiki. Ale może logika się myli?  :oczko:

Niemniej, z całą pewnością są różne poziomy odbiorów rzeczywistości. Inaczej widzi east, inaczej Jan.
I dzieje się inaczej dla easta, inaczej dla Jana.
To jest właśnie wszechświatowa i kosmiczna wolność.
Człowiek czasami wzbogaca ją o jeszcze jedno miano, komiczne. Gdy się „JA” rozłażą,
tzn, nie łapią jednego poziomu. Ot i wszystko.   :-)

JAN

  • Gość
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #41 dnia: Maj 15, 2012, 21:30:07 »
:-)

Ha, ha, oto owa Harmonia ;) Napisz człowieku post, a jakiś Ptak się odezwie. I to konkretny  :D


Cytat: Ptak
Jeśli coś jest proste, czyste, harmonijne i harmoniczne - to zarazem jest wolne i nie podatne na destrukcyjne ingerencje.
Inaczej nie byłoby proste, czyste, harmonijne i harmoniczne. Tak wynika z prostej logiki. Ale może logika się myli?

Prawie się zgadza. Nie mam zbyt dużo czasu, by wyłuszczyć dokładnie to "prawie" co czyni różnicę. Ale weź pod uwagę liczne znane Ci z autopsji przypadki, kiedy to obdarzone wszystkimi wymienionymi cechami osoby, zjawiska lub rzeczy - niestety - ulegają ograniczeniom, zewnętrznym naciskom, (lub innym czynnikom) - przez co, tracą choćby niewielką część wolności. Stają się podatne na destrukcję.  Wariantów i relacji pomiędzy źródłem / przyczyną, a skutkiem - jest zresztą mnóstwo.

Oto kadr "na temat" z 9-go odcinka:

http://img269.imageshack.us/img269/7624/theharmonyx.jpg
Touch [PL]

Dysharmonia. To jeden z "drobiazgów" powodujący, że w nawet najlepiej funkcjonujący podmiot (harmonijny wewnętrznie i harmoniczny z Wszechświatem) - może się po prostu rozregulować.
Na dużej sali koncertowej może zdarzyć się, że podczas pięknego wykonania przez najlepszą orkiestrę wspaniałego dzieła - jeden minimalnie niedokładnie dostrojony intrument zepsuje wszystko. Całość.

I pomyśl, wyobraź sobie: tym dysharmonicznym elementem mogą być skrzypce Stradivariego ! Jeden mały instrument psuje doskonałe dzieło, nawet,  jeśli sam w sobie jest jednym z najlepszych, skończonych dzieł, a na dodatek wykonał go geniusz ?

Tak właśnie "rozregulować" można wszystko, co jest niemal doskonałe. Każde dzieło. Wszystko i wszystkich. No, może prawie wszystkich, dzięki Bogu  :D

Człowiek, istota piękna i niemal doskonała - jest podatny na różne dysharmoniczne czynniki, których wymieniać nawet nie ma tu sensu. Dam tylko jeden przykład:  

destrukcyjne idee i przekazy
oraz
budujące idee, ale przekłamane / przekazywane w sposób zafałszowany

Doskonale rozumiesz, że jedną z rzeczy ważnych jest oczyszczenie tego świata z kłamstwa, pod każdą postacią.  Zwłaszcza zaś taką, która godzi w istotę ludzką.

Dlatego kłamstwa trzeba pokazywać, nazywać i ujawniać ich twórców.

Kłamstwa były, są i mogą być zawsze źródłem skutecznych zakłóceń, o których pisałem wcześniej. Odpowiednio przygotowane, spreparowane i chętnie, dobrowolnie przyswajane przez ludzi - czynią ten świat tym, czym obecnie jest:  

Jednym najpiękniejszych ze wszystkich stworzonych światów,   niemal doskonałym i wypełnionym niemal doskonałymi istotami, ale zniewolonym, pełnym bólu i cierpienia.

Czy ten świat sobie wymarzyliśmy kiedyś ?  Tak, ten. Ale nie taki, jaki zastajemy tu i teraz.

"Tikkun olam",  kolejne pojawienie się prastarego wezwania, tym razem w filmie "Touch". Czy wystarczy o nim pamiętać ? Każdy z wzywanych wie, że pamięć to za mało. Potrzebne jeszcze są pozostałe, spełnione warunki.

I działanie.



P.S.
Według szacunków UNICEF, 1 miliard młodocianych ludzi na świecie żyje w skrajnej nędzy.
Codziennie umiera z głodu 110.000 osób, w ciągu roku zaś 40 milionów ludzi, w tym 7 milionów dzieci. Każdego roku przeszło 12 milionów dzieci umiera na choroby związane z niewłaściwym odżywianiem.

Miliard z tych siedmiu miliardów dusz, o których wspomniano na filmie, cierpi dzień po dniu z głodu.

Oto prawdziwe oblicze tematu, o którym pisałem wiele razy, przez wiele lat... Ani twórcy chorych idei, ani ich propagatorzy nie mają sposobu na zmianę stanu rzeczy. Oni są na Ziemi, aby tworzyć zniszczenie, choć często sami tego nie wiedzą.

W ciągu każdej godziny umierają z głodu 4583 osoby.  To bardzo cenna wiedza dla mnie, od dawna.  A dla Was ?
« Ostatnia zmiana: Maj 15, 2012, 22:39:53 wysłana przez JAN »

Offline Igmana (ptak)

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #42 dnia: Maj 15, 2012, 22:19:47 »
Wspaniałe dzieło mistrza, nadal pozostanie wspaniałym, mimo jednego rozstrojonego instrumentu.
Mimo nawet rozstrojenia całej orkiestry. Chwilowa dysharmonia nie zmieni tego, co zostało stworzone jako doskonałe.
Owszem, ucho ludzkie ucierpi, zmysł ludzki chwilowo ucierpi, ale to wszystko.
Inna orkiestra z doskonale nastrojonymi instrumentami odtworzy dźwięk zgodnie z zapisem.   "muza"

Doskonałości nie można zniszczyć. Niedoskonałość zaś można poprawić, podciągnąć pod wzorzec doskonałości.
Teoretyzuję? Niekoniecznie. Gdyby było inaczej, Wszechświat już dawno by się rozpadł.
A jednak trwa. Mimo lokalnych kakafonii. Bo one także wpisane są w Harmonię Sfer.
I każde kłamstwo kiedyś się odkłami. Kwestia czasu, którego nie ma.  :oczko:

Wierzę w doskonałość.  :-) Niedoskonałość o niej świadczy.  ;D

JAN

  • Gość
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #43 dnia: Maj 16, 2012, 00:00:08 »
Cytat: Ptak
Wspaniałe dzieło mistrza, nadal pozostanie wspaniałym, mimo jednego rozstrojonego instrumentu.
Mimo nawet rozstrojenia całej orkiestry. Chwilowa dysharmonia nie zmieni tego, co zostało stworzone jako doskonałe.

Jasne... leżymy, słoneczko swieci, browarek jakiś...i spoglądamy z dumą na Dzieło  zeby  
Tylko czym to pachnie  ,:)



Cytat: Ptak
Owszem, ucho ludzkie ucierpi, zmysł ludzki chwilowo ucierpi, ale to wszystko.
Inna orkiestra z doskonale nastrojonymi instrumentami odtworzy dźwięk zgodnie z zapisem.

Taaak, znam ja, Koleżanko, Twoje podejście do sprawy: "Jak się orkiestra nie sprawdza, to zabieramy partyturkę i chodu - szukać lepszego zespołu.  Filharmonię ktoś podkopuje ? Jak lubi... To znajdziemy inną, nawet daleko stąd...  Wszechświat duży ;)

Śmiem się niezgodzić, bo Dzieło i prawa autorskie - zbiorowe  ;D



Cytuj
Wierzę w doskonałość.  :-) Niedoskonałość o niej świadczy.  ;D

Demagogia, Koleżanko  8*) "Jest do du** dlatego, że jest wspaniale".   Nie każda wiara dziś cuda czyni. To było dobre dawno temu :D  
Kiedyś kilku wierzyło, a cała reszta pracowała w pocie czoła... dziś, niestety, jest odwrotnie. Trzeba rękawy zakasać  :D:

« Ostatnia zmiana: Maj 16, 2012, 00:38:43 wysłana przez JAN »

Offline Igmana (ptak)

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #44 dnia: Maj 16, 2012, 14:22:18 »
Bo to jest tak, Janie:) Gdy przez eony czasu, z napływu niezliczonej ilości bodźców, informacji tworzymy pojęcia,
mózg traci ostrość widzenia szczegółów. Detale rozmywają się na rzecz syntezy… (ewolucja).
Czy możliwy jest powrót do ostrości widzenia bliskiego planu?
A czy trwanie w takim stanie pierwotnego postrzegania nie zaburza widzenia celu i sensu naszego istnienia?

Mamy zakodowane w genach nasze człowieczeństwo… impuls niesienia pomocy wypływa z
konieczności wyższego rzędu... nie trzeba do tego filozofii…

Z głośników leci ‘Vivaldi – 4 pory roku’… i dusza w oparach melancholii… pachnie wiosną i deszczem… pa  ;D

JAN

  • Gość
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #45 dnia: Maj 16, 2012, 14:48:09 »
Ha, ha, ale numer Ci wyszedł...

Cytuj
Gdy przez eony czasu, z napływu niezliczonej ilości bodźców, informacji tworzymy pojęcia,
mózg traci ostrość widzenia szczegółów. Detale rozmywają się na rzecz syntezy… (ewolucja).

Właśnie... Czasem ktoś cichcem buduje mrowisko, wtyka kij w to mrowisko i mówi: oto ewolucja ;)

Cytuj
Czy możliwy jest powrót do ostrości widzenia bliskiego planu? A czy trwanie w takim stanie pierwotnego postrzegania nie zaburza widzenia celu i sensu naszego istnienia?

Owszem,  trzeba więc uruchamiać przygotowane na ten czas narzędzia:

Cytuj
Z głośników leci ‘Vivaldi – 4 pory roku’

 :-)


P.S.
I składać do kupy te... składowe harmoniczne. Ciężka harówa, czasami  :D:
« Ostatnia zmiana: Maj 16, 2012, 14:59:41 wysłana przez JAN »

Offline Igmana (ptak)

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #46 dnia: Maj 16, 2012, 15:00:51 »
Janie, sztuka nie jest narzędziem, to skutek ewolucji… efekt specjalny…

… i nie przejmuj się kijem w mrowisku… mrówki sobie poradzą, mają plan oraz opanowaną do perfekcji sztukę omijania kija…
ich synteza jest poza nimi, lecz przenika je…   :-)

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #47 dnia: Maj 16, 2012, 17:09:46 »
@Igmano
Cytuj
Wspaniałe dzieło mistrza, nadal pozostanie wspaniałym, mimo jednego rozstrojonego instrumentu.
Mimo nawet rozstrojenia całej orkiestry. Chwilowa dysharmonia nie zmieni tego, co zostało stworzone jako doskonałe.
Niektórzy Mistrzowie pozostają skromni przez całe życie, choć ludzie podlewają w nich ego-geniusza. Pozostają skromni, ponieważ wiedzą, że to nie oni tworzą doskonałe dzieła. Dzieła są wynikiem natchnienia, lub też olśnienia w całej swojej krasie, od A do Z gotowe. W tym nie ma myśliciela, który kombinuje dzieło.
 Przynajmniej w ogólnym zarysie później kolejnymi objawieniami doprecyzowywane (lub też w drodze bezpośredniego doświadczenia). Gotowe dzieło zawsze istniało jako doskonałość. Nikt go nie posiada i nie musi poprawiać. Nikt też go nie może zniszczyć
To tylko
Cytuj
ucho ludzkie ucierpi, zmysł ludzki chwilowo ucierpi, ale to wszystko.
Bo też odbiorcy-interpretatorowi dzieła wydaje się, że wie lepiej. Ponadto interpretator-krytyk czepia się wykonania tak jakby ono zmieniało istotę dzieła. Marny wykon tylko tym pozostaje bez zbrukania dzieła :D alee .. niektórzy dopisują do tego ... prawa autorskie !
@JAN
Cytuj
Śmiem się niezgodzić, bo Dzieło i prawa autorskie - zbiorowe
Genialne wynalazki noszą imiona i nazwiska ,ale nie są dziełem Imienia, ani Nazwiska. Zresztą interpretatorzy nie bardzo przejmowali się autorami dzieł (ci nierzadko umierali w zapomnieniu i nędzy) większą uwagę przywiązując do samych praw autorskich, czyli korzyści płynących dla kogoś (mecenasów) z posiadania praw.

@Igmano
Cytuj
Gdy przez eony czasu, z napływu niezliczonej ilości bodźców, informacji tworzymy pojęcia
Wydaje nam się się, że tworzymy cokolwiek, podczas ,gdy słusznie zauważyłaś informacje i bodźce napływają. Wpierw tworzą iluzję twórcy. Później , po utożsamieniu się z tym wizerunkiem, "twórca" zawłaszcza dopływające informacje czerpiąc z nich korzyści. Tworząc ideologie, wiarę, byty ponad miarę nadając temu Ważność.
@JAN
Cytuj
Jeśli jest coś warte zauważenia, to bardzo klarowny przekaz z filmu "Touch". Odcinek przypomina o sprawach najważniejszych, istotnych dla człowieka jako jednostki. Ale człowieka swoją indywidualną świadomością, wyborami, postawami, drogą - wpływającego na życie, na los innych. Na bieg spraw całego świata..
.
Z filmu wynika, że człowiek żyjąc wewnątrz wzorów plączących się w nici zdarzeń jedynie ogłasza wyniki cząstkowe doskonałej harmonii. Jest niczym członek orkiestry ,który odgrywa każdy akord właściwie nawet, jeśli pozornie "niewłaściwie" użyje tego akordu. Generalnie cała ludzkość gra w orkiestrze .Całe dzieło zależy w równym stopniu od "efektu motyla" .
Wcześniej Sasq zapytał retorycznie , czy istnieją złe i dobre wybory ? Z perspektywy "krytyka" - na pewnym poziomie - tak mogą wyglądać. Z perspektywy całości już niekoniecznie. Orkiestra gra do samego końca :D

Cytuj
Liczby-symbole wyskakujące z każdego zakamarka kadru, liczby-klucze sprytnie pokazane w całkiem nieprzypadkowych obliczeniach

Tak, te liczby odkrywają sens. Same w sobie mają ograniczone, wyrywkowe znaczenie, ale w pewnych warunkach są po prostu niezbędnym i czasami przewodnim elementem całego płynącego wzoru. Oprócz "Sprawiedliwych" każdemu innemu bohaterowi wydaje się, że myśli, dokonuje wyborów i działa ,że ma na coś wpływ tak na prawdę nie zdając sobie sprawy czy go ma i kiedy w ogóle.
Zdolność właściwej akcji w reakcji na zdarzenie w filmie nie wynika z wykombinowanych Zasad, czy przyjętych Praw Moralnych. Nie ma czasu na myślenie i kombinowanie co zrobić. Padają proste pytania i proste reakcje na te pytania. Tylko tyle ile niezbędnie trzeba. Cała reszta dzieje się intuicyjnie, zdarzenia przeplatają się i łączą płynnie niczym nurt płynącej rzeki. Człowiek jest dyszą tego strumienia, ale nie jego twórcą ani nawet kierownikiem.
@JAN
Cytuj
proste nawiązania do starych ksiąg i ponadczasowych przekazów: elementy wiedzy gromadzone dawno, aby stała się użyteczna dziś...
Tak, symboliczność przekazu płynąca z filmu jest urzekająca.
Cytuj

 dzięki właściwemu poczuciu swojej ponadczasowej tożsamości.
Co masz na myśli pisząc o ponadczasowej tożsamości JANie ? Posiadasz ją ? Jest Twoja ?
@Igmano
Cytuj
ich synteza jest poza nimi, lecz przenika je…
To by pasowało do "ponadczasowych tożsamości" ;) Mrówki i pszczółki się JAN-owi źle kojarzą ,więc może bez takich porównań  ;) ?
« Ostatnia zmiana: Maj 16, 2012, 17:13:34 wysłana przez east »
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

JAN

  • Gość
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #48 dnia: Maj 16, 2012, 19:13:59 »
Cytat: Ptak
Janie, sztuka nie jest narzędziem, to skutek ewolucji… efekt specjalny…

Ptaszku, jakie piękne, kobiece podejście do spraw technicznych ... :D



Wszystko może być wszystkim.

Po spełnieniu ściśle określonych warunków, oczywiście. Do tworzenia potrzeba kilku elementów: tworzywa, narzędzia i twórcy. Niezbędna jest też idea. Razem, to 4 elementy podstawowe, pamiętasz ?  

Narzędzie może być dziełem sztuki. Np. skrzypce Mistrza Stradivari są narzędziem w rękach muzyka, ale to wybitne dzieło sztuki lutniczej.
Zobacz wątek Sasqa pt. "Geometria skrzypiec" http://forum.swietageometria.info/index.php topic,1130.0.html, (zauważ, jaki jest numer tego wątku w skrypcie forum;)

A dzieło sztuki może być narzędziem. Np. dzieło sztuki muzycznej Mistrza Vivaldi, "4 pory roku" (-> http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,24.msg7614.html#msg7614; też piękny numer;) jest wspaniałym narzędziem do czynienia dobra na Ziemi.
Jest np. stosowane w muzykoterapii (uzdrawia chore ciała i dusze ),  w rolnictwie (zwiększa plony i jakość hodowli), a w najlepszych wykonaniach (! bez dysonansów) - potrafi naprawiać ważne elementy ekosfery Ziemi.

Warto kiedyś napisać więcej na ten temat; teraz tylko dodam, że choć do dzieła tworzenia trzeba minimum 4 elementów;  to do dzieła zniszczenia  zasadniczo wystarczy jeden:


destrukcyjna idea

Myślę, że to ważna konstatacja, by widzieć jaśniej przyczynę stanu rzeczy i stanu wielu... istot ;)  

Dysonasowe zgrzyty i kakofonie niektórych treści, powstają widać w wyniku słuchania jakiegoś innego dzieła:
"Cztery zmory w mroku"  czy coś w tym stylu  zeby  Wolę nie czytać... Wracam do pracy...

Słuchajcie Vivaldiego, to świetna odtrutka ;)  



P.S.
A "Cztery zmory w mroku" wyglądają dokładnie tak:

http://img838.imageshack.us/img838/4940/4zmorywmroku.jpg
Touch [PL]
« Ostatnia zmiana: Maj 16, 2012, 19:44:40 wysłana przez JAN »

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #49 dnia: Maj 16, 2012, 20:06:59 »
Chaos

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=JuZWOJZpjRE" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=JuZWOJZpjRE</a> http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/ZlPodzialFRA/trojkat%20pascala%20i%20ciag%20fibponacciego.png
Touch [PL]

Offline Igmana (ptak)

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #50 dnia: Maj 16, 2012, 21:07:07 »
Zatem (biorąc powyższe pod uwagę) chaos ma twardą regułę, jest sterowany.
I co z tego wynika? Porządek!

Czyli Jana ‘cztery zmory w mroku’ są jak najbardziej ok., bo fraktalne.  :D
Nie ma więc z czym walczyć, jest tylko PLAN. Nawet wolna wola jest nam organizowana,
zawiera się w matrycy.

Jakieś uwagi, Janie? ;D
 

JAN

  • Gość
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #51 dnia: Maj 17, 2012, 00:00:52 »
Cytat: Ptak
Zatem (biorąc powyższe pod uwagę) chaos ma twardą regułę, jest sterowany. I co z tego wynika? Porządek!
Oczywiście, idea  chaosu nie jest taka prawdziwa, jak się wydaje.  Większość wiedzy zgromadzonej na tym forum świadczy o Wielkim Porządku :) 
Przez cały serial Touch przewija się mnóstwo tych samych informacji, co mamy tutaj. Na filmie robią jednak większe wrażenie, bo jak wiadomo  "obraz wart 1000 słów". To film głównie o dziele Tworzenia i Porządku właśnie.


Czy mam jakieś uwagi ? Mam i to parę konkretnych  :)  Ważne jest dla mnie np. kto, czym i po co kieruje, czyj jest "plan" i kto nam "organizuje wolną wolę", karmę i inne podłe sztuczki... ? 

Kto wymyśla ideologie niszczące wszystko na tym świecie od tysięcy lat ?

Może po to, aby nie pytać, postała genialna idea, że tak właściwie - to nas nie ma ? To się nazywa "zniszczyć problem u źródła"... Nie ma przedmiotu, nie ma podmiotu - nie ma winnego.   
Mam uwagi Ptaszku, bo gdyby ktoś taki nie istniał, to nie byłoby problemu.

Ale nie wszystko w tym wątku, faktycznie. Tu skupmy się na filmie.


Aha... Zapewniam wszystkich Czytelników, że "Cztery Zmory w Mroku" powrócą niebawem  :D Zostańcie z nami  ;)



« Ostatnia zmiana: Maj 17, 2012, 00:48:29 wysłana przez JAN »

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #52 dnia: Maj 17, 2012, 11:12:20 »
@JAN
Cytuj
Czy mam jakieś uwagi ? Mam i to parę konkretnych  .Ważne jest dla mnie np. kto, czym i po co kieruje, czyj jest "plan" i kto nam "organizuje wolną wolę", karmę i inne podłe sztuczki... ?
Kto wymyśla ideologie niszczące wszystko na tym świecie od tysięcy lat ?
Na dręczące Cię pytania odpowiedzi znajdziesz w nich samych. Kto ? - KTOŚ . Musisz znaleźć tego ktosia, gdyż on jest podstawą Twojego istnienia. Bez jakiegoś ktosia szukanego we wszystkim poszukiwania straciłyby sens. 
Tymczasem sam stwierdzasz
Cytuj
Oczywiście, idea  chaosu nie jest taka prawdziwa, jak się wydaje.  Większość wiedzy zgromadzonej na tym forum świadczy o Wielkim Porządku.(..) To film głównie o dziele Tworzenia i Porządku właśnie.
W uporządkowaniu tym są wzory. Nie ma ktosia. Chaos nie posiada tożsamości. Uporządkowanie również nie. Zatem doszukiwanie się w nich ktosia ,to szukanie iluzji. Z pewnością ją znajdziesz, bo ludzki umysł tak jest skonstruowany, że nazywa nawet to, czego nie ma ;)

Cytuj
Może po to, aby nie pytać, postała genialna idea, że tak właściwie - to nas nie ma ? To się nazywa "zniszczyć problem u źródła"... Nie ma przedmiotu, nie ma podmiotu - nie ma winnego. 
 To nie jest idea. To wynika z rozpoznania rzeczywistości taką, jaką ona jest. TOUCH jest próbą pokazania tej rzeczywistości. Idee to dzieło ktosia. Ktoś doszukuje się winnych, by ich ukarać. Istnienie ktosia - iluzji samej w sobie - zależy wprost od doszukiwania się innych ktosiów we wszystkim . O -ten winny. A tamten niewinny. Fakt , że nie istniejesz żyje w iluzji o swoim istnieniu zaświadczając choćby przez kontrast wobec "idei nie istnienia". Ta zaś ma oczywiście na celu zniszczenie problemu u źródła (no bo jakiś cel musi mieć ,wg JA ).
 Ha , chociaż dostrzegasz to źródło. Źródłem wszelkich "problemów" jest  JA. Coś, co nie istnieje ;D
I film pokazuje to od strony rzeczy do rozwiązania, a nie problemów. Oto ojciec pogodził się z tym, że syn nie chce by on go dotykał , podczas, gdy chłopak nie ma z tym problemu ogólnie, ponieważ dotknął inną osobę. Nie ma problemu o ile nie stwarza się go sztucznie rozdmuchując ,a taki jest System, który wręcz kreuje problemy tam ,gdzie ich nie ma. Ten jest nieprzystosowany, tamten ułomny. Och musimy go naprostować, wyleczyć czym się da. Zatrudnijmy psychologów, wyprodukujmy tony leków. Kreujmy problemy , a następnie je leczmy :D. Znajdźmy winnego, osądźmy i skażmy, albo - pomóżmy mu stać się takim jak my sami.
To taka egotyczna gra ,która ma wskazać po której stronie jest racja. Gra, która zajmuje umysł wszystkim tylko nie rozpoznaniem Źródła.
"Zasada pierwsza : chroń swoje inwestycje " ;)
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

JAN

  • Gość
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #53 dnia: Maj 17, 2012, 11:56:38 »
Cytuj
Zapewniam wszystkich Czytelników, że "Cztery Zmory w Mroku" powrócą niebawem   :D Zostańcie z nami   ;)
No i wróciły... ;D



____________________________________________________

Internet, od początku istnienia, jest jednym z moich narzędzi pracy...  Uważam jednak, że jasność odbioru dyskusji "pisanych" w internecie jest z góry skazana na poważne utrudnienia. Przekaz w postaci postów - to bardzo niedoskonały sposób prowadzenia dyskusji.  W dużej części, podatne na manipulacje narzędzie do zabierania czasu i energii.  
Dlatego preferuję bezpośrednie kontakty międzyludzkie (minimum: rozmowy głosowe "na żywo") i wszystkim polecam jako "zdrowy" sposób wymiany poglądów.

Ponieważ są osoby, które myślą, że uprawiam tu jakąś sofistykę, wyjaśniam, że nie podejmuję bezpośrednich dyskusji w internecie z:
1. tzw. trollami internetowymi
2. osobami opętanymi i będącymi pod wpływem obcych bytów
3. tzw. "wampirami energetycznymi"
4. osobami/istotami z patologicznymi zaburzeniami świadomości
oraz
5. osobami/istotami których... nie ma  :)

To zwykłe BHP, którego przestrzeganie uważam za wskazane. I polecam wszystkim, zwłaszcza osobom wrażliwym. Internet to narzędzie wspaniałe, ale i b. niebezpieczne. Oczywiście podobnych zasad jest więcej, są nawet strony temu poświęcone.

Przepraszam za post nie na temat (to właśnie jedna z ww. wad), ale wyjaśniać trzeba na bieżąco  ;)  

Trzymajmy się lepiej sprawy serialu Touch i nie dyskutujmy tutaj o rzeczach, których nie ma, są złudzeniem lub inną sztuczką iluzjonisty.  Na filmie pokazane są weryfikowalne fakty  :D


« Ostatnia zmiana: Maj 17, 2012, 13:19:12 wysłana przez JAN »

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
« Ostatnia zmiana: Maj 24, 2012, 13:24:05 wysłana przez Lucyfer »

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 284
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #55 dnia: Maj 23, 2012, 16:02:08 »
Dla takich, co nie lubią ściągać i wyrzucać, tutaj znalazłem do pobrania odcinki od 1 do 6 w całkiem dobrej jakości:
http://www.5fantastic.pl/plikosfera/20661/Video/5464421
Warto byłoby je zachować dla potomności ;-) [o, nawet człowiek nie czuje, kiedy mu się zrymuje :-D]. Ja zachowałem [i zrymowałem ;-)].
Zwłaszcza, że większość wrzutek jest w niższej rozdzielczości i słabszej jakości.
« Ostatnia zmiana: Maj 23, 2012, 16:09:38 wysłana przez SasQ »
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 284
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #56 dnia: Maj 23, 2012, 16:08:56 »
Co do teselacji: Ja akurat znałem ten wyraz, bo używa się tego w programowaniu gier (do tworzenia siatek geometrycznych modeli 3D), a także symulacji fizycznych (gdy rozwiązuje się jakieś równanie różniczkowe na dyskretnej siatce punktów i chce się te punkty rozmieścić równomiernie, według jakiegoś wzorca, albo zagęścić), a trochę w tych tematach siedziałem swego czasu ;-J
Ale fakt, mogli użyć bardziej "swojskiej" nazwy w stylu "kafelkowanie" albo "mozaikowanie" i każdy by wiedział o co cho... ;-J
Na angielskiej wersji Wikipedii jest trochę więcej przykładów ;-) http://en.wikipedia.org/wiki/Tessellation
Forumowicze pewnie znają to bardziej pod nazwą "space filling" (wypełnianie przestrzeni).
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #57 dnia: Maj 23, 2012, 17:19:12 »
Dla takich, co nie lubią ściągać i wyrzucać, tutaj znalazłem do pobrania odcinki od 1 do 6 w całkiem dobrej jakości:
http://www.5fantastic.pl/plikosfera/20661/Video/5464421
Warto byłoby je zachować dla potomności ;-) [o, nawet człowiek nie czuje, kiedy mu się zrymuje :-D]. Ja zachowałem [i zrymowałem ;-)].

Odcinki 6-9 (lektor PL)
Cytuj
http://direct.rapidox.pl/file/5ukwrkj6v93uxmy/Touch.S01E06.PL.HDTV.Xvid-F0X.avi
Cytuj
http://direct.rapidox.pl/file/pktzu4tk0zws276/Touch.S01E07.PL.WEB-DL.XviD-P2P.avi
Cytuj
http://direct.rapidox.pl/file/skkvrxxwycp2ilv/Touch.S01E08.PL.WEB-DL.XviD-P2P.avi
Cytuj
http://direct.rapidox.pl/file/lw4y3dtfigahlel/Touch.S01E09.PL.WEB-DL.XviD-P2P.avi
« Ostatnia zmiana: Maj 26, 2012, 10:26:39 wysłana przez Leszek »

JAN

  • Gość
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #58 dnia: Maj 25, 2012, 23:55:35 »

http://img822.imageshack.us/img822/1271/20120525011008.jpg
Touch [PL]



"Jesteśmy częścią nieskończonej mozaiki, pojedynczym elementem.
I mimo, że niektóre elementy nigdy nie dotkną się z innymi,
wszystkie są częścią jednej całości -
jak cegły w murze, które stanowią jego siłę.

A wystarczy usunąć jedną i całość się zawali.
Mimo, że nie zdajemy sobie z tego sprawy,
mur ten codziennie poddawany jest próbom,
ale wciąż się trzyma dzięki zbiorowemu wsparciu."

                                                           

http://img140.imageshack.us/img140/6393/2012052511.jpg
Touch [PL]


["Touch", Sezon 1, Epizod 10]

 :-)

« Ostatnia zmiana: Maj 26, 2012, 00:11:58 wysłana przez JAN »

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 284
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #59 dnia: Maj 26, 2012, 00:24:16 »
Mógłbyś wyjaśnić, o co dokładniej Ci chodzi? Bo nie wiem jak te dwa obrazki się wiążą z tym zacytowanym fragmentem i co ta babka ma na ramieniu w tym miejscu zaznaczonym kółeczkiem. Ja tam nic nie widzę podejrzanego.

A co do tych 12-ścianów z liczbami:
Gdy to zobaczyłem w filmie, trochę się zdziwiłem, bo jakiś czas temu bawiłem się czymś podobnym :P A mianowicie próbowałem ułożyć na ściankach 12-ścianu ciąg cyfr odpowiadających skrótom numerologicznym z liczb Fibonacciego. I zrobić to w taki sposób, żeby przejścia między sąsiadującymi ściankami tworzyły kilka odrębnych cykli. Na razie nie zdradzę, do czego było mi to potrzebne, bo nie udało mi się tego celu osiągnąć, a później nawet udało mi się udowodnić, że nie jest to możliwe. A przynajmniej nie na 12-ścianie, który ma tylko powierzchnię zewnętrzną. Musiałby istnieć jego "brat-bliźniak", skierowany do wewnątrz (odbicie lustrzane), by cały cykl 24 cyfr udało się zamknąć, pokrywając całą powierzchnię 12-ścianu (wewnętrzną i zewnętrzną) spiralną ścieżką.
Nie wiem, czy ma to coś wspólnego z 12-ścianami z filmu, tak po prostu mi się skojarzyło.
Pewnie nie ma to zbyt wiele wspólnego, bo w filmie nie są tam cyfry, tylko liczby.

Tak czy owak będę musiał się przyjrzeć tym liczbom na 12-ścianach w filmie, może mają jakiś głębszy sens. Jeden 12-ścian szczególnie się tam wyróżniał, gdyż miał wyłącznie liczby 11 na wszystkich ściankach. Ciekawe, co to może znaczyć?

No i widzę, że atmosfera się zagęszcza, zaczynają się wdzierać jakieś spiski ;-> Już pojawiły się odwołania do Kabały (właściwie to raczej Gematrii). Hehe tylko czekałem kiedy się pojawią ;-) Szczególnie po tym, jak zobaczyłem zgraję Żydków w pracowni Tellera ;-) ["No masz, znowu Żydzi, czemu mnie to nie dziwi" ;-) ].
A skoro tak, to warto będzie też przyjrzeć się tym liczbom, które sponsorują poszczególne odcinki. Teraz już mamy wskazówkę, że to Kabała, więc wcale bym się nie zdziwił, gdyby kodowali tam hebrajskie słowa ;-J
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline chrumtataj

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 81
    • Zobacz profil
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #60 dnia: Maj 26, 2012, 09:17:45 »
co ta babka ma na ramieniu w tym miejscu zaznaczonym kółeczkiem. Ja tam nic nie widzę podejrzanego.
SasQ,
ja myślę, że to po prostu kółeczko ładowania ;)

JAN

  • Gość
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #61 dnia: Maj 26, 2012, 12:32:58 »
Cytuj
Mógłbyś wyjaśnić, o co dokładniej Ci chodzi? Bo nie wiem jak te dwa obrazki się wiążą z tym zacytowanym fragmentem i co ta babka ma na ramieniu w tym miejscu zaznaczonym kółeczkiem.

 :D SasQ, trochę relatywizmu... Obrazki się wiążą, w końcu są wyjęte z tej samej, ostatniej sekwencji scen. Jak powoli się okazuje (nie tylko na filmie), wszystko się wiąże ze wszystkim. I każdy z każdym.  

Jeśli pytasz o moje intencje dot. tego fragmentu filmu, to właśnie chodzi mi  o tę jedną cegłę. Kiedyś była sprawa innej cegły na tapecie, w innej rzeczywistości... W wielkiej światowej trasie śpiewała o tym grupa Pink Floyd, kiedy Cię jeszcze nie było na Ziemi, SasQ ;)

Inny czas, inna cegła ;) Ale zjawisko to samo. Mur może chronić, być domem, światem ("Touch"), ale może też dzielić ludzi, być więzieniem dla ich dusz i ciał (Pink Floyd, "Another Brick in the Wall").

Mury wokół nas budują inni, eliminują nas; my nie wspieramy całości. Ale najgorsze są te mury, które budujemy wokół siebie sami.
Wtedy, odgradzając się od innych elementów wielkiej ludzkiej mozaiki, możemy też stać się tym jednym, usuniętym z całości.  I wówczas całość także się zawali.   Wielką sprawą jest teraz wspierać innych ludzi, wzmacniać połączenia.



Po zatrzymaniu kadru u mnie pojawia się takie kółeczko :) więc nie ma w tym żadnego ukrytego sensu.  Chyba, że pani miała duszę na ramieniu z powodu wyczynów męża ;)

Więcej wyjaśnień może kiedyś ;) W każdym razie z tą Kabałą - ciepło, ciepło, SasQ. Słowa i liczby. Klucz do wszystkiego :)


<a href="http://www.youtube.com/v/iLSDl2Bqtmo?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0" target="_blank" class="new_win">http://www.youtube.com/v/iLSDl2Bqtmo?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0</a>
"Stoimy razem; rozdzieleni upadniemy..."


P.S.
W gematrii cyfry i liczby się raczej sumuje / odejmuje, a nie mnoży. Stąd chodziło o 12 + 11 = 23.  Tak, to pewnie coś znaczy...  

« Ostatnia zmiana: Maj 26, 2012, 12:47:11 wysłana przez JAN »

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 284
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #62 dnia: Maj 26, 2012, 23:44:03 »
Cytat: JAN
Obrazki się wiążą, w końcu są wyjęte z tej samej, ostatniej sekwencji scen.
Aha... No ja jak zwykle doszukiwałem się głębszego sensu ;-J

Ale być może taki sens jest. Bo ten tekst o wyjmowaniu cegiełki z muru pojawia się jeszcze w innym odcinku: piątym. Tym o arabskich dziewczynach przebierających się za chłopców. Wiesz gdzie dokładnie? Czy podać dokładniejsze namiary?

Cytat: JAN
Jak powoli się okazuje (nie tylko na filmie), wszystko się wiąże ze wszystkim. I każdy z każdym.
To prawda, jednak nie cała. Bo te powiązania mają różne nasilenie. Jedne są silniejsze, inne słabsze. Jedne oddziałują na nas bardziej, inne mniej.

Cytat: JAN
Jeśli pytasz o moje intencje dot. tego fragmentu filmu, to właśnie chodzi mi  o tę jedną cegłę. Kiedyś była sprawa innej cegły na tapecie, w innej rzeczywistości... W wielkiej światowej trasie śpiewała o tym grupa Pink Floyd, kiedy Cię jeszcze nie było na Ziemi, SasQ ;-)
Być może nie było mnie na Ziemi gdy o tym śpiewali, ale byłem na Ziemi później, więc znajdowałem się w stożku świetlnym ich oddziaływania ;-) i informacja miała szansę do mnie dotrzeć ;-) Nie tylko znam album "The Wall", ale także obejrzałem film pod tym samym tytułem, z Watersem w roli głównej, i bardzo mi się podobał jego wydźwięk (oraz animacje ;-) ).

Cytat: JAN
Wtedy, odgradzając się od innych elementów wielkiej ludzkiej mozaiki, możemy też stać się tym jednym, usuniętym z całości. I wówczas całość także się zawali.
Zgadzam się. I tu chętnie jeszcze zabrałbym głos bardziej szczegółowo, także w kwestii tego, co głosił w tym wątku East, ale to jak znajdę trochę więcej czasu, bo poruszyliście sporo spraw naraz. A tak w skrócie: Owszem, każdy z nas jest elementem tej układanki, cegiełką tego muru. Ale nie mogę się zgodzić z tym, by być tylko cegiełką, bez własnej tożsamości. Bo całe bogactwo tego świata polega na tym, że każdy z nas jest inny i ma własną, niepowtarzalną tożsamość. Ego nie jest złem wcielonym i nie należy się go pozbywać (jest to wręcz niemożliwe, bo jest ono częścią nas samych). Nie należy też mylić Ego z Jaźnią, twórczym centrum naszej istoty. Ego jest tylko narzędziem, i -- jak każde narzędzie -- może zostać użyte w różny sposób, czasem lepszy, czasem gorszy.

Często widzę po ludziach, którzy twierdzą, że wyzbyli się Ego, lub dopiero są w trakcie tego procesu, jak zaczynają na własne życzenie odłączać się od rzeczywistości, zrywając wszelkie więzi z otaczającym światem. Wiele rzeczy po prostu przestaje ich obchodzić, jako nieistotne, materialne więzienie tego świata fizycznego. Widzę, jak zaczynają przeciwstawiać sobie kontrastujące myśli i neutralizować jedne drugimi, wyzbywając się wszelkiej dualności i przywracając równowagę. Ale tam, gdzie jest równowaga, tam nie ma dynamiki, pojawia się stagnacja. Jedna z Zasad Saska głosi: "Równowaga prowadzi do stagnacji. Brak równowagi jest motorem przemian." Gdyby nie egoistyczne potrzeby, tylko byśmy siedzieli na tyłku w pozycji lotosu i jednoczyli się z Wszechświatem, mając wszystko wokół głęboko w... czakrze podstawy ;-J W pewnym sensie Ego popycha nas do ciągłego rozwoju, doskonalenia się. (No, przynajmniej u tych, u których ono działa prawidłowo ;-J) Widzę też dobre strony Ego, dlatego nie mogę się zgodzić z ideą wyzbywania się go. Ja nie chcę się go wyzbywać, bo mi się przydaje. Zamiast tego chcę go umieć lepiej wykorzystywać, do własnego rozwoju, a nie sabotowania własnych działań. I wiem, że to możliwe.

I dlatego też nie podoba mi się idea porzucania własnej tożsamości na rzecz Wielkiego Roju. Bo choć wiem, że rój ma swoją mądrość, nadświadomość, potrafi ogarniać większą całość i wiele innych ciekawych właściwości, to jednak wcale nie trzeba porzucać własnej tożsamości, by z tego korzystać. Sztuką jest pozostać sobą i członkiem większej całości; żyć na kilku poziomach na raz. Jak mówił Bashar: "Not this or that, but this and that!" :->

Za to wiem, że Iluminatom i innym podobnym bandom byłoby bardzo na rękę przekształcenie globalnej świadomości w rój pszczółek-robotnic, nad którą jak zwykle jakaś Królowa Pszczół sprawowałaby władzę. Zauważcie, że Masoni mają w swojej symbolice ule pszczół i to nie przypadek.

Są dwa rodzaje roju.
Jeden to taki, w którym każda jednostka oddaje swoją świadomość (wyzbywa się jej) na rzecz świadomości roju. Taki rój ma nadświadomość, ale ona z reguły podlega kontroli centralnej (np. przez królową roju), a nawet jeśli nie, to i tak z reguły ma we dupie dobro poszczególnych jednostek. Liczy się tylko dobro całego roju. I nadświadomość jest skłonna poświęcić dobro a nawet życie wielu swoich członków dla tego "wyższego celu". Taki rój przypomina mi raczej Zergi z gry "Star Craft". I z takim rojem nie chcę mieć nic wspólnego. Nigdy!
Drugi to taki, który rodzi się spontanicznie ze wspólnej woli jego członków. Każdy członek roju zachowuje swoją tożsamość i swoje cele, i to właśnie te wspólne cele ich łączą. Dopóki rój wszystkich poszczególnych członków ma wspólne cele, dopóty pozostaje rojem. Członkowie uczestniczą w nim, ponieważ tego chcą. Ponieważ to pozwala im zrealizować ich własne cele w łatwiejszy sposób. ("W kupie raźniej") Wtedy taki rój to już jest ORGANIZM. I w takim organiźmie widzę swoje miejsce.
Przypomnijcie sobie, co kiedyś odpisałem Michałowi-Aniołowi, gdy zapraszał mnie do współpracy. Tam chodziło o rzecz bardzo podobną. Dlatego nie zgodziłem się na jego warunki (w których istniałaby nierówna zależność: zapraszający-zapraszany). Dla mnie jedyna przystępna forma współpracy to taka, w której po prostu robię swoje (to co robiłbym nawet sam, bez niczyjej pomocy), ale po prostu ktoś inny robi to samo, idzie w tym samym kierunku co ja, więc tworzymy drużynę, by każdemu z nas raźniej się podróżowało/pracowało. Nie ma równych i równiejszych, wszyscy są równi (pod względem praw), ale i różni (pod względem osobowości i talentów).

Zauważcie, że nasze własne organizmy to też roje: wielokomórkowe skupiska. Każda z komórek w naszym ciele realizuje własne cele. Dąży do własnego przeżycia. I dopóki cele poszczególnych komórek są zgodne z celami całego organizmu, cieszymy się pelnią zdrowia jako całość. Jednak gdy organizm jako całość przestaje być przyjaznym środowiskiem dla poszczególnych komórek, zaczynają się one buntować i "żyć własnym życiem". W zasadzie zawsze nim żyły, ale nigdy nie musiały robić tego wbrew reszcie. I wtedy pojawia się coś, co nazywamy "nowotworami". Próbujemy zwalczać niesforne komórki, narzucając jednostkom prawa całego organizmu. Nawet jeśli to się udaje i "rak" zostaje zażegnany w jednym miejscu, po jakimś czasie i tak znów powraca w innym (lekarze nazywają to "przerzutami" :-P). Może zamiast tego powinniśmy się zastanowić, dlaczego komórkom przestaje się podobać życie w tej społeczności komórek, którą nazywamy naszymi ciałami? Może to z nami jest coś nie tak, a nie z nimi? :-P

Ten problem można zrozumieć lepiej, gdy się spojrzy jak to wygląda w "skali ludzkiej": na ludzi jako komórki organizmu zwanego społecznością. Gdy rządy państw lub władze lokalne realizują cele poszczególnych jednostek, i te cele są zbieżne, wszystko jest sielanką. Ale gdy tylko całość próbuje narzucać swoje żądze poszczególnym jednostkom wbrew ich jednostkowym celom, zaczyna zgrzytać i spada zadowolenie społeczeństwa. Pojawiają się protesty, ludzie zaczynają się buntować przeciwko systemowi i układanka zaczyna się sypać. Bo przestają już oni stanowić organizm. Byli w grupie, ponieważ było im to na rękę. Teraz już nie jest, więc nie chcą dłużej być jej częścią. Tak upadały wszystkie mocarstwa, i będą upadać dalej.

Warto to brać pod uwagę też przy okazji niedawnych protestów na Wall Street i w innych rejonach świata (ruchy Occupy), bo wszelkiego rodzaju roje są smakowitym kąskiem dla wszelkiego rodzaju manipulatorów, którzy w innych przypadkach muszą sami się babrać w organizowanie roju od zera, a tak to przychodzą na gotowe :-P Świadomość stadna ma to do siebie, że łatwo można nią zmanipulować, podsuwając jej fałszywe wizje rzeczywistości. Nie ma ona własnych zmysłów, jej zmysłami są zmysły poszczególnych jednostek, więc dużo zależy od tego, czy jednostki postrzegają rzeczywistość taką, jaką jest w istocie, czy może ktoś im ją przekłamuje. Bo wtedy ma okazję przejąć świadomość roju dla własnych potrzeb.

A jeśli ktoś chce trochę poeksperymentować z zachowaniami stadnymi, polecam tę oto gierkę przeglądarkową ;-)
http://www.molleindustria.org/kosmosis/kosmosis.html
Tak brzmi jej opis:
"You play a space revolutionary and you have to organize your fellow proletariates. An especially intriguing aspect is the way your comrades move automatically like a flock of birds. As your group of comrades grow, the group starts to take care of itself and you can sit back and watch."
(po polsku: "Grasz kosmicznym rewolucjonistą i musisz zorganizować swoich ziomali proletariuszy. Szczególnie intrygującym aspektem jest sposób, w jaki twoi towarzysze poruszają się automatycznie niczym stado ptaków. W miarę jak twoja grupa towarzyszy rośnie, zaczyna się poruszać samodzielnie i pozostaje ci siedzieć i przyglądać się.")
i kilka tekstów z samej gry:
"The role of the vanguard will decrease as the educated masses will gain autonomy." ("Rola awangardy zmaleje, gdy edukowane masy zyskają autonomię.")
"Don't try to dominate the swarm. BECOME the swarm." ("Nie próbuj zdominować roju. STAŃ SIĘ rojem.") :D

Cytat: JAN
Wielką sprawą jest teraz wspierać innych ludzi, wzmacniać połączenia.
Dobrze prawisz, bracie ;-) Masz jakieś konkretniejsze pomysły jak ten cel realizować? Czy to taki zalążek myśli dopiero?
« Ostatnia zmiana: Maj 26, 2012, 23:51:42 wysłana przez SasQ »
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #63 dnia: Maj 28, 2012, 14:41:55 »
SasQ
Cytuj
Wtedy taki rój to już jest ORGANIZM. I w takim organiźmie widzę swoje miejsce. (..)Zauważcie, że nasze własne organizmy to też roje: wielokomórkowe skupiska. Każda z komórek w naszym ciele realizuje własne cele. Dąży do własnego przeżycia. I dopóki cele poszczególnych komórek są zgodne z celami całego organizmu, cieszymy się pelnią zdrowia jako całość. Jednak gdy organizm jako całość przestaje być przyjaznym środowiskiem dla poszczególnych komórek, zaczynają się one buntować i "żyć własnym życiem". W zasadzie zawsze nim żyły, ale nigdy nie musiały robić tego wbrew reszcie.

 I wtedy pojawia się coś, co nazywamy "nowotworami". Próbujemy zwalczać niesforne komórki, narzucając jednostkom prawa całego organizmu. Nawet jeśli to się udaje i "rak" zostaje zażegnany w jednym miejscu, po jakimś czasie i tak znów powraca w innym (lekarze nazywają to "przerzutami" ). Może zamiast tego powinniśmy się zastanowić, dlaczego komórkom przestaje się podobać życie w tej społeczności komórek, którą nazywamy naszymi ciałami? Może to z nami jest coś nie tak, a nie z nimi?

Piękne rozpoznanie Sasq co do ORGANIZMU - jednego organizmu. Zauważ, że harmoniczna koegzystencja komórek nie wyklucza poświęcenia się dla ogółu. Co więcej znana jest apoptoza, czyli zaprogramowana śmierć komórki. Chodzi o to, że zdrowe komórki nie walczą między sobą o powiększanie przestrzeni a co więcej, skłonne są do poświęceń "siebie" nie tylko w przypadku zagrożenia dla całości, ale również w takich codziennych , zwykłych ,rutynowych czynnościach jak na przykład wydalanie ;)
Roje pszczół oraz zdrowe komórki nie posiadają indywidualnej świadomości JA - jako odrębności od Całości. Świadomość zbiorowa to coś takiego jakby świadomość osoby na temat poszczególnych części ciała, czy organów. Lewa ręka nie musi jakoś specjalnie dogadywać się z prawą ręką bo one są jednym organizmem i jedną świadomością. Czasami organizm jest skłonny poświęcić np nerkę dla innego organizmu i nerki nie kłócą się ze sobą o to, która ma sobie pójść i czy w ogóle ma pójść.
Te "rakowe" komórki natomiast walczą o przestrzeń DLA SIEBIE nie oglądając się na nikogo i nic. Mają zawsze najwięcej do "gadania" i tylko one się liczą. Tak, jakby właśnie posiadały bardzo egotyczną tożsamość i własne cele nie uwzględniające dobra całości. Prowadzi to oczywiście do śmierci organizmu ,a w tym również tych rakowych komórek oczywiście.
I tu właśnie logiczne byłoby przyrównanie ego/ja do raka, a ściślej - to taki przypadek w którym komórka sprowadza swoje istnienie do JA poza którym nic innego się nie liczy (podejście, że każdy walczy z każdym itd ). Oczywiście liczą się też sąsiednie komórki rakowe (one się wzajemnie nie atakują).
Kiedy w funkcjonowaniu komórki pojawia się rak ? Kiedy ona staje się rakowa ?

Niektórzy twierdzą, że rak jest wynikiem niedoborów. Tak samo, jak skutkiem niedoboru witaminy C jest szkorbut.
Rozbuchane JA  jako wynik niedoboru .. częstotliwości harmonicznych ? .

Piszesz Sasq, że dzięki ego , dzięki nierównowadze (nie stagnacji ) możliwy jest rozwój. Uczciwie przyznaj, że ludzkość zapomniała /zniszczyła ogrom wiedzy ,którą dysponowała tysiące lat temu  -> patrz budowle megalityczne, Wielka Piramida,  czy choćby złota proporcja/złoty podział ( i tu też harmonia nie oznacza stagnacji ). Więc o jakim rozwoju piszesz ? Wybiórczym jakimś. Komuś nie było na rękę istnienie w harmonicznej całości.

Wiadomo ,że ciągu 1,618xxx nie wymyślił Luca Paccioli. On go tylko przypomniał ludzkości (wyciągną go z Indii), a najprawdopodobniej złota proporcja była znana jeszcze dużo dużo wcześniej , nawet przed budowniczymi Wielkiej Piramidy. Ta wiedza została zahermetyzowana , choć przecież obecna wokoło (filotaksja, spirale wodne w rzekach, ruch wiatru wzbijający tumany kurzu po spirali -małe tornado ). Jak wielu ludzi na codzień to rozumie oglądając świat oczyma (swoimi?) ? Czy wiedzą na co patrzą,  czy też wydaje się im , że wiedzą.... i że patrzą ... hehehe

Egotyczne JA to taki hamulcowy, który w dodatku nie istnieje na prawdę, fizycznie. Co więcej.
Mówi się , że patrzysz swoimi oczyma, albo ,że myślisz swoim umysłem. Posłużę się tu fajnym cytatem znajomego naszego (Jerzy Karma )
cytat Jerzy "A oto przyjdzie uzdrawiacz – inna osoba – i każe czyjemuś żołądkowi być zdrowym, a on stanie się zdrowy, to czyj jest ten żołądek?
Albo gdy hipnotyzer hipnotyzuje umysł człowieka i przejmuje nad nim władzę, to czyj jest ten umysł?
I czy wtedy można w ogóle być pewnym, że jaźń tej osoby była jej umysłem? (..)Zatem i świat nas żywi i daje nam powietrze.
A skoro z perspektywy żywienia to, co nas żywi to my, zatem jesteśmy też światem. "

(całość to post ostatni z tej strony http://www.boga.fora.pl/kim-jest-czlowiek-i-czym,6/kim-jestem,218.html )

Co nas oddziela od świata ? Przekonanie, że jesteśmy ........  kimś ..... oddzielonym. Podzielonymi wyspami.
Tak na prawdę to nie jesteśmy oddzieleni od Wszechświata ponieważ ... nie jesteśmy ;)  Sasq napisz gdzie , w którym konkretnie miejscu kończy się jedna komórka, a zaczyna druga. Czy poza wyobrażeniem (ilustracją) możesz z całą pewnością wskazać tą granicę ? (to nawet Ty pisałeś kiedyś o tych rozmytych granicach między komórkami).

W filmie TOUCH poczucie bycia tą  "cegiełką" nie dotyczy tego, że jesteś tak ważny, że jak Ciebie zabraknie to cały świat się zawali.  Codziennie umiera wielu dobrych, ba - nawet fantastycznych i użytecznych - ludzi. Świat dalej istnieje. Świadomość zbiorowa dalej trwa.Twoje JA nie istniało i nie istnieje od zawsze. "Uzyskałeś" je gdzieś około drugiego, trzeciego roku życia. Wtedy zacząłeś mówić o osbie JA Sasq. Wcześniej nie byłeś oddzielony od Istnienia. Nie byłeś .......... nie było Ciebie.  Pojawił się niedobór, brak czegoś istotnego i w strumieniu fal energii wytworzyła się turbulencja, dysharmonia ,która zaczęła siebie identyfikować - oto JA. Zalążek raka, ale jeszcze niegroźny. Z czasem zaczyna mu się wydawać, że jest taki ważny, najważniejszy na świecie , bo wszystko mu to mówi (każde inne ja), aż kłamstwo powtórzone miliardy razy zaczyna być prawdą .... również Twoją prawdą ?
« Ostatnia zmiana: Maj 28, 2012, 14:47:27 wysłana przez east »
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

JAN

  • Gość
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #64 dnia: Maj 29, 2012, 11:56:06 »
Cytat: SasQ
każdy z nas jest elementem tej układanki, cegiełką tego muru. Ale nie mogę się zgodzić z tym, by być tylko cegiełką, bez własnej tożsamości. Bo całe bogactwo tego świata polega na tym, że każdy z nas jest inny i ma własną, niepowtarzalną tożsamość.

Tak, SasQ, to zdecydowanie najważniejsza sprawa. Jak wiesz, nie ma możiwości, aby skończone i prawie doskonałe dzieło było w pełni funkcjonalne, kiedy zostanie pobawione jednego z elementów. Choćby minimalna zmiana w jednym z podstawowych składników powoduje, że istota ludzka staje się okaleczona. Zaczyna się błyskawiczny proces destrukcji poszczególnych mechanizmów utrzymujących "energetyczny homeostat" w równowadze. Każdy zna pewnie wielu takich ludzi.  Nie będę dziś o tym pisał dokładniej; niech się zakończy sekwencja pokazanych na filmie "Touch" informacji i ciąg zdarzeń w naszej, jakże pięknie zmieniającej się rzeczywistości ;)


Cytat: SasQ
Ego nie jest złem wcielonym i nie należy się go pozbywać (jest to wręcz niemożliwe, bo jest ono częścią nas samych). Nie należy też mylić Ego z Jaźnią, twórczym centrum naszej istoty. Ego jest tylko narzędziem, i -- jak każde narzędzie -- może zostać użyte w różny sposób, czasem lepszy, czasem gorszy.

Taaak... W końcu nożem kroimy chleb i nikt nie twierdzi, że musimy się wyzbyć tego nawyku, bo można nożem zabijać. Czy ludzie będą lepsi, kiedy namówimy ich, by wyrzucili noże ?  Są przecież narzędzia znacznie bardziej niebezpieczne. Jestem przekonany, że najbardziej niebezpiecznym narzędziem, jakie może służyć do zabijania jest... słowo.  O tym też napiszę więcej w innym wątku, choć liczby to najstarsze słowa we Wszechświecie. Czy zamysłem dobrego Ojca było tworzyć destrukcję ? Czy nieskończony rozwój ?  :)

Dziwny ten świat, świat ludzkich spraw,
czasem aż wstyd przyznać się.
A jednak często jest,  że ktoś słowem złym
zabija tak, jak nożem.


Na początku było Słowo. Twórcze i życiodajne. A dziś, widzimy, że znów ktoś chce użyć słowa, aby dokonać dzieła zniszczenia. To potężne narzędzie i jeśli nie będziemy się bronić, destrukcja może znów się dokonać. Słowa, jakie mogą być jej początkiem, już zostały wypowiedziane.


Cytat: SasQ
Za to wiem, że Iluminatom i innym podobnym bandom byłoby bardzo na rękę przekształcenie globalnej świadomości w rój pszczółek-robotnic, nad którą jak zwykle jakaś Królowa Pszczół sprawowałaby władzę. Zauważcie, że Masoni mają w swojej symbolice ule pszczół i to nie przypadek.

Cytat: SasQ
wszelkiego rodzaju roje są smakowitym kąskiem dla wszelkiego rodzaju manipulatorów

Wszystkie Twoje spostrzeżenia są trafne, SasQ, nawet nie będę cytował. Ty nie tylko czujesz, co jest grane na tym świecie. Ty wiesz. Inni na tym forum też czują i też wiedzą.  

Dlatego właśnie na tym forum pojawiły się  21 września 2011, o godz. 08:18:29 destrukcyjne idee i słowa.
Znów atak na odrębność, indywidualność i wolność człowieka. Próba implantancji chorej idei.
Jak w dawnych Imperiach, hitlerowskich Niemczech, stalinowskim ZSRR, Korei, Kambodży, Wietnamie, Chile, Chinach...


"Zabij swoje ego i bliźniego swego"

Mentalna trucizna, której zadaniem jest zabić czystość tego, co do tej pory udało się stworzyć.
Przypadek ? Nie ma przypadków. Większość moich postów na FPCH zawierała sporo niewygodnych słów, pytań, stwierdzeń, dowodów psujących ten zamysł.   Zostały przez kogoś skasowane niedawno, wszystkie, aby nie pozostało ani jedno... słowo ;). Mój profil też ktoś skasował, aby nie został ślad. Nie ma ego. Nie ma człowieka, nie ma jego przemyśleń, nie ma postów. Nie ma problemu.   



Cytat: SasQ
Masz jakieś konkretniejsze pomysły jak ten cel realizować? Czy to taki zalążek myśli dopiero?

Mam zawsze trochę pomysłów i zamiar by je wdrożyć. Będę o nich pisał, w kolejności ważności i ile się da.  Jeśli i tu jakieś złośliwe istoty (i/lub eastoty) nie skasują mojego konta wraz z postami, jak na FPCH ;)
« Ostatnia zmiana: Maj 29, 2012, 13:23:56 wysłana przez JAN »

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #65 dnia: Maj 29, 2012, 15:35:42 »
@JAN ie
Cytuj
Mam zawsze trochę pomysłów i zamiar by je wdrożyć. Będę o nich pisał, w kolejności ważności i ile się da.  Jeśli i tu jakieś złośliwe istoty (i/lub eastoty) nie skasują mojego konta wraz z postami, jak na FPCH ;)

Pohamuj się człowieku. Użytkownik pod nickiem east nie jest adminem ani moderatorem na PCH więc nie mógł niczego kasować. Nigdy też nie sugerował ani adminom, ani modom z tamtego forum, aby usuwać Twoje konto wraz z postami. To co teraz napisałeś to ohydna manipulacja. Wręcz było tak, że na prośbę Admina Pch zostało zamieszczone w poście easta sprostowanie i usunięcie drażniącego Ciebie słowa.

Jeśli w ten sposób wyglądają Twoje pomysły na świetlaną ludzką przyszłość to ludzie już powinni drżeć.

Cytuj
Znów atak na odrębność, indywidualność i wolność człowieka. Próba implantancji chorej idei.
Jak w dawnych Imperiach, hitlerowskich Niemczech, stalinowskim ZSRR, Korei, Kambodży, Wietnamie, Chile, Chinach...

Używane przez Ciebie hasełka to śmieszna próba odwracania kota ogonem. Wygląda jakbyś wręcz pragnął powrotu tamtych czasów, a może masz nadzieję na ich wskrzeszenie mydląc ludziom oczy ?
Czy ktoś tu na forum DYSKUSYJNYM czuje się atakowany ?
Czy Ty nie przesadzasz JAN-ie ?
Cytuj
"Zabij swoje ego i bliźniego swego"

Rozpoznanie iluzji JA to nie jest zabijanie niczego ani nawoływanie do trujących idei jakie w tym widzisz. To rozpuszczanie iluzji i tylko tyle. Nikt nie umarł od tego i nikt nikogo od tego nie zabił. Groźnie brzmi to kiedy Ty to tak prezentujesz, ale czegóż można się spodziewać kiedy strach bierze górę nad rozsądkiem.

Cytuj
Mentalna trucizna, której zadaniem jest zabić czystość tego, co do tej pory udało się stworzyć.

Czystość rasy ? Przekonań ? Marzeń ? Znów projektujesz jakieś zabijanie, które tu nie ma miejsca.  

Cytuj
Przypadek ? Nie ma przypadków. Większość moich postów na FPCH zawierała sporo niewygodnych słów, pytań, stwierdzeń, dowodów psujących ten zamysł.   Zostały przez kogoś skasowane niedawno, wszystkie, aby nie pozostało ani jedno... słowo ;). Mój profil też ktoś skasował, aby nie został ślad. Nie ma ego. Nie ma człowieka, nie ma jego przemyśleń, nie ma postów. Nie ma problemu.  


Przykro, że ktoś Ciebie skasował. Padnie tam pytanie do admina na czyją prośbę zniknęły Twoje posty. Odpowiedź zostanie tu zamieszczona.
« Ostatnia zmiana: Maj 29, 2012, 15:54:45 wysłana przez east »
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

JAN

  • Gość
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #66 dnia: Maj 31, 2012, 00:05:24 »
"Touch", sezon I

Zwiastun - Epizody 11 i 12

Premiera za kilka godzin i... stanie się jeszcze więcej światła ;)


<a href="http://www.springboardplatform.com/mediaplayer/springboard/video/sotv036/677/493145/" target="_blank" class="new_win">http://www.springboardplatform.com/mediaplayer/springboard/video/sotv036/677/493145/</a>

<a href="http://www.springboardplatform.com/mediaplayer/springboard/video/sotv036/677/495769/" target="_blank" class="new_win">http://www.springboardplatform.com/mediaplayer/springboard/video/sotv036/677/495769/</a>
« Ostatnia zmiana: Maj 31, 2012, 00:41:47 wysłana przez JAN »

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 284
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #67 dnia: Maj 31, 2012, 03:39:48 »
Cytat: JAN
Premiera za kilka godzin
U nas dopiero w przyszły poniedziałek wieczorem (na Foxie). Nie psuj zabawy spoilerami :-P

Cytat: JAN
i... stanie się jeszcze więcej światła ;)
Tam, gdzie jest więcej światła, są też głębsze cienie ;-J
Poza tym zostało jeszcze wiele rzeczy do wyjaśnienia w dotychczasowych odcinkach. Przede wszystkim tajemniczy ciąg Amelii :-> Z tego co patrzyłem po Sieci, jeszcze praktycznie nikt nie próbował go złamać. Jedna osoba tylko porównała cyferki w grupach po sześć z rozwinięciami dziesiętnymi różnych wzorów w globalnej bazie ciągów liczbowych, ale tak to zawsze coś się dopasuje na którejś pozycji. Jeden gość próbował też grupować po trzy i sumować cyfry, ale też nic szczególnie sensownego z tego nie wyszło. Pojawiło się kilka kolejnych liczb, ale przeplecione kilkoma poza kolejnością, więc to też raczej nie "to".
Moim zdaniem ten ciąg musi coś oznaczać, i wygląda na to, że twórcy serialu próbują zwrócić na to uwagę widzów. W jednym odcinku pokazali, że liczby mogą kodować litery. A gdy zobaczyłem zgraję Żydków w budynku z pracownią Tellera, pomyślałem sobie: "Heh... I znowu Żydzi... Czemu mnie to nie dziwi..." ;-J i od razu pomyślałem o Kabale. Z resztą nasz tajemniczy żydowski koleżka (ten od diamentów) już nawet wspomniał o Kabale jawnie, i o tym, że alfabet hebrajski koduje liczby za pomocą liter. Więc moim zdaniem właśnie to są wskazówki, co należałoby zrobić z sekwencją Amelii. Nie kombinować z grupowaniem po trzy czy po sześć, tylko wziąć je dokładnie w takich grupkach, w jakich zostały podane w kolejnych odcinkach, i potraktować jak np. słowa hebrajskie, zakodowane za pomocą ich wartości liczbowych.
No nic, będę musiał się z tym trochę pobawić. Paszport Polsatu złamałem, to Amelii miałbym nie złamać? ;-J

Edit:
Z tym Paszportem Polsatu to była kiedyś taka akcja organizowana przez telewizję Polsat, gdy dopiero startowali w Polsce. Każdy widz dostał pocztą małą książeczkę przypominającą paszport, z tabelką do wpisywania kolejnych liczb, które codziennie wieczorem "losowali" na antenie. Kto uważnie oglądał i zdołał uzupełnić całą tabelkę, mógł wziąć udział w losowaniu nagród. Po kilku liczbach zauważyłem w nich wzorzec i wyczaiłem, że te liczby kodują litery alfabetu. Układały się w hasło "Polsat uczy, informuje, bawi..." i coś tam dalej. Rodzinka miała niezłe miny, gdy przewidywałem kolejne liczby zanim je wylosowali 8*) "Noo, to dziś padnie liczba 12" i właśnie taka padała ;D

Edit 2:
Imię Amelia pochodzi ponoć z języków germańskich i oznacza "dzielna obrończyni" lub "pracowita". Choć widzę, że ma też głębsze korzenie hebrajskie (jakże by inaczej ;-J): עֲמַלְיָה = amalyah = "boskie dzieło" :-P WTF? Znowu jakieś Opus Dei? :D
A może jakiś ukłon w stronę Amalie Emmy Noether, która połączyła symetrie matematyczne z prawami zachowania różnych wielkości fizycznych? ;>
« Ostatnia zmiana: Maj 31, 2012, 04:37:51 wysłana przez SasQ »
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #68 dnia: Maj 31, 2012, 11:12:27 »
Serial staje się coraz bardziej interesujący. Jego fabuła wciąga, choć puęta może być różna. Faktycznie "niepokoić" może pojawienie się odniesień do Kabały. Tajemniczy Żyd, którego dotknął Jake  występuje w tym filmie jako osoba pozytywna . Nie będzie zdziwienia jak okaże się, że to jeden ze "sprawiedliwych" ;)
Vortex7 zwrócił uwagę na fakt, że producentem serialu jest Fox więc należy brać poprawkę na to jakie treści ta stacja "koduje". Serial "sprzedaje" ciekawą wiedzę, ale też między wierszami przemyca pożądane dla siebie treści.

Czy jest próbą nawiązania dialogu Kabała z ludźmi ?

Żyd bawiący się diamentami (ogromnej wartości) może wskazywać na "gabinet cieni" nie tyle sterujący czymkolwiek, co dekodujący wzory wykorzystując je do własnych celów.
Z drugiej strony tajemnicza korporacja od tabletów ;) trzymająca w rękach Amelię (ale nie wiedzą co z nią zrobić) , mająca chrapkę na filmowego Jacka.

Użycie w filmie dziecka, jako jednego ze "Sprawiedliwych" od razu zjednuje sympatię widzów. Twórcy filmu wiedzą jak zagrać na ludzkich uczuciach , co przekazuje subtelny sygnał , że bardzo dobrze znają ludzką naturę. Jednakże to nie ta natura decyduje o kształcie rzeczywistości. Człowiek w jakiś sposób jest powiązany sprzężeniem zwrotnym z liczbową, deterministyczną naturą rzeczywistości , co zdaje się być niedostępne dla niektórych kręgów władzy czy też grup interesów. Widać, ze ten człowiek jest niezbędny również  dla samego Wzoru. Jest niczym "wisienka na torcie", choć sam człowiek jako taki nie gra głównych skrzypiec w konstrukcji rzeczywistości.

ps.
JAN ie , admin forum PCH nie potrafi powiedzieć kto skasował Twoje wszystkie posty i Twoje konto. Admini tam nie mają takich uprawnień ponieważ to jest serwer darmowych for i nie wszystko mogą. Wygląda to na robotę kogoś z zewnątrz. Takie jest ich stanowisko.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 284
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #69 dnia: Czerwiec 01, 2012, 21:43:06 »
Cytat: east
Piękne rozpoznanie Sasq co do ORGANIZMU - jednego organizmu. Zauważ, że harmoniczna koegzystencja komórek nie wyklucza poświęcenia się dla ogółu. Co więcej znana jest apoptoza, czyli zaprogramowana śmierć komórki.
To prawda. Komórki mogą ulegać "samozniszczeniu". Nie wiadomo w sumie dlaczego to robią. Według mnie wyjaśnienie jest związane z ewolucją genetyczną. Wiemy już od Liptona, że komórka może przeprogramowywać swoje geny, czyli wprowadzać nowe plany budowy swej struktury. Ale co, gdy ta struktura jest już zbudowana?
Czasami łatwiej ją zburzyć i zacząć budowanie od nowa, niż przebudowywać to, co już istnieje, bo modyfikacje wymagałyby więcej wysiłku i marnowałyby cenne zasoby. Organizm jednokomórkowy, chcąc wprowadzić efekty nowego planu genetycznego do już istniejącej struktury komórki, ma w zasadzie tylko jedno wyjście: przekazanie nowych genów swemu "potomstwu" poprzez podział. Jednak tylko nowe komórki będą budowane według nowych zasad. Stare będą działać po staremu aż do śmierci. Tak więc zmiany zachodzą z rozdzielczością całego pokolenia.
Za to organizm wielokomórkowy ma lepiej: może wymienić sporą część swoich komórek na nowe, a sam zachować życie jako całość. Pojedyncze komórki ulegają apoptozie, ale nic się nie marnuje: z ich elementów składowych budowane są nowe komórki, według nowego planu genetycznego. Może więc wprowadzać zmiany genetyczne w swoich komórkach składowych wielokrotnie w ciągu jednego pokolenia całego organizmu.

Cytat: east
Chodzi o to, że zdrowe komórki nie walczą między sobą o powiększanie przestrzeni
Bo w zdrowym organiźmie nie muszą. Dostają wszystko to, czego im potrzeba, tak czy owak. Nadal zaspokajają własne potrzeby, ale nikomu przy tym nie musząc szkodzić. W organiźmie chorym muszą walczyć o swoje przetrwanie, ale wtedy ze szkodą dla innych, bo poszczególne komórki mają wtedy sprzeczne interesy.
To mniej więcej ten sam problem, co z ludźmi: Wszechświat jest obfity, dla każdego starczy miejsca i zasobów, ponieważ wszystkie one powstają "z niczego" (dzięki twórczej mocy Wszechświata). Zdrowe społeczeństwo tworzy symbiozę, w której każdy wygrywa. Zasoby zbędne jednemu są pożytkowane przez innego, tworząc cykle życiowe. Ale gdy poszczególne jednostki zaczynają wierzyć, że zasoby są ograniczone (a tak zwykle jest, gdy tylko konsumują i produkują odpady, z którymi nie wiedzą, co dalej począć; przerywają cykle przepływu materii), to pojawia się gra o sumie zerowej: aby jeden wygrał, ktoś inny musi przegrać. Symbioza przeradza się w rywalizację, wzajemne zwalczanie się i wojny. Ale tak być nie musi.

Cytat: east
a co więcej, skłonne są do poświęceń "siebie"
Według mnie w zdrowych warunkach nikt nie musi się poświęcać dla innych.

Cytat: east
Roje pszczół oraz zdrowe komórki nie posiadają indywidualnej świadomości JA - jako odrębności od Całości.
Ja bym nie był taki pewny. Każdy organizm, a nawet "obiekty nieożywione" (jak atomy i cząsteczki) posiadają pewien rodzaj świadomości. Może nie aż tak rozbudowanej, jak ludzka, ale zawsze jakiejś. Do zaistnienia samoświadomości wystarczy proste sprzężenie zwrotne informacji. A takie pętle zwrotne istnieją nawet na poziomie pojedynczych "cząstek elementarnych", w których fale rozbieżne wracają jako fale zbieżne, odbite od otoczenia.
Oczywiście w podanych przez Ciebie przypadkach rojów zdarza się, że świadomość jednostki jest porzucana na rzecz roju, ale (jak już wspomniałem), to tylko jedna z możliwości, i wcale nie najlepsza ;-J (dobra może dla roju jako całości, ale nie dobra w ogóle, bo często szkodzi pojedynczym jednostkom).

Cytat: east
Świadomość zbiorowa to coś takiego jakby świadomość osoby na temat poszczególnych części ciała, czy organów.
To, co opisałeś, to świadomość roju jako całości. Natomiast pominąłeś świadomości zawarte w poszczególnych elementach. Każdy taki element jest świadomy nie tylko siebie, ale także często innych członków. Nie tylko neurony potrafią się komunikować. Inne komórki też to robią, choć może nie są w tym tak dobrze wyspecjalizowane.

Cytat: east
Lewa ręka nie musi jakoś specjalnie dogadywać się z prawą ręką bo one są jednym organizmem i jedną świadomością.
A jednak nie weźmiesz siekiery do jednej ręki, by odrąbać sobie tę drugą ;-J

Cytat: east
Czasami organizm jest skłonny poświęcić np nerkę dla innego organizmu i nerki nie kłócą się ze sobą o to, która ma sobie pójść i czy w ogóle ma pójść.
Ale gdybyś miał poświęcić jakiś potrzebniejszy organ, bez którego czekałaby go śmierć, to już pewnie nie byłoby to takie "hop-siup" i mało kto by się na to zdecydował ;-J

Cytat: east
Te "rakowe" komórki natomiast walczą o przestrzeń DLA SIEBIE nie oglądając się na nikogo i nic.
Zawsze to robiły, ale w zdrowym organiźmie robiły to w zgodzie i harmonii z pozostałymi. Mogły nawet zrezygnować z niektórych wygód, jeśli przynosiło im to jakieś inne, ważniejsze korzyści. Ale komórki rakowe nie robią tego dlatego, że są złe (jakże by mogły?), tylko dlatego, że to dla nich jedyna możliwość dalszego przeżycia.

Cytat: east
Mają zawsze najwięcej do "gadania" i tylko one się liczą.
Gdybyś miał wybierać: albo rezygnujesz ze swoich zasobów i poświęcasz swoje zdrowie a może nawet życie dla ogółu i giniesz już dziś, albo odbierasz zasoby innym, by sam przeżyć jeszcze ten miesiąc czy dwa dłużej, co byś wybrał? Czy Twój wybór byłby spowodowany złą wolą? Czy po prostu brakiem lepszych opcji i chęcią przeżycia jak najdłużej?
Prawda jest taka, że gdy chodzi o życie -- czyli coś, co mamy najcenniejsze -- znakomita większość z nas będzie myśleć tylko o sobie.

Cytat: east
Tak, jakby właśnie posiadały bardzo egotyczną tożsamość i własne cele nie uwzględniające dobra całości.
To czysta ekonomia i zdrowy rozsądek: Co mi z tego, że moim sąsiadom wiedzie się lepiej, jeśli ja muszę za to przymierać głodem? Co mi z tego, że poświęcę się dla ogółu, jeśli mnie już nie będzie i nawet nie będę mógł się cieszyć tym, co zrobiłem, wraz z innymi, których uratowałem?

Cytat: east
Prowadzi to oczywiście do śmierci organizmu ,a w tym również tych rakowych komórek oczywiście.
Jasne, że tak. Ale dopiero po jakimś czasie, a nie od razu ;-> A to już spora korzyść (dla komórek rakowych oczywiście).
Poza tym śmierć całego organizmu nie była spowodowana rozrostem komórek rakowych. Wyrok śmierci został wydany dużo wcześniej, jeszcze zanim pojawiła się pierwsza zrakowaciała komórka. Gdy tylko organizm przestaje żyć w harmonii, już nie jest organizmem, a tylko kupką niezależnych żyjątek rywalizujących o to, kto przeżyje najdłużej.

Cytat: east
I tu właśnie logiczne byłoby przyrównanie ego/ja do raka, a ściślej - to taki przypadek w którym komórka sprowadza swoje istnienie do JA poza którym nic innego się nie liczy (podejście, że każdy walczy z każdym itd ).
Tylko że komórka w zdrowym organiźmie także sprowadza swoje istnienie do JA i realizuje swoje własne cele. Ale gdy żyje w symbiozie, jej cele są zbieżne z celami całości, więc nie powodują konfliktu. Gdyby komórka nie kierowała się własnym JA, to w momencie pojawienia się rozbieżności po prostu poczekałaby na wlasną śmierć, dla dobra ogółu :P A jakoś kurde widzisz jej się to nie uśmiecha, woli zachować to, co ma najcenniejsze (życie), nawet kosztem zerwania więzi z całością. Woli zrakowacieć, niż zdechnąć. (Hehe można by rzec, że wybór zrakowacenia zamiast apoptozy to w pewnym sensie dowód na to, że komórki mają własną tożsamość ;-J) Widocznie lepiej rozumie, że ten świetlisty punkcik, który się w niej tli, to nie jest "esencja zła", tylko najcenniejszy skarb we Wszechświecie, i chce go podtrzymać za wszelką cenę.

Cytat: east
Oczywiście liczą się też sąsiednie komórki rakowe (one się wzajemnie nie atakują).
Bo one stanowią organizm (żyjący wewnątrz innego organizmu) ;-J Wspierają się wzajemnie, bo to ma jakiś cel i umożliwia im dłuższe przeżycie.

Cytat: east
Kiedy w funkcjonowaniu komórki pojawia się rak? Kiedy ona staje się rakowa?
Według mnie wtedy, gdy jej własne cele nie są już w harmonii z celami pozostałych komórek.

Cytat: east
Niektórzy twierdzą, że rak jest wynikiem niedoborów. Tak samo, jak skutkiem niedoboru witaminy C jest szkorbut.
Zgadzam się z tym.

Cytat: east
Rozbuchane JA  jako wynik niedoboru .. częstotliwości harmonicznych?
Tak. I dlatego Ego nie należy zwalczać, lecz harmonizować. By mogło znów współgrać z całością, której jest częścią.

Cytat: east
Piszesz Sasq, że dzięki ego, dzięki nierównowadze (nie stagnacji ) możliwy jest rozwój. Uczciwie przyznaj, że ludzkość zapomniała /zniszczyła ogrom wiedzy, którą dysponowała tysiące lat temu  -> patrz budowle megalityczne, Wielka Piramida, czy choćby złota proporcja/złoty podział (i tu też harmonia nie oznacza stagnacji).
Przyznaję, że ludzkość zapomniała to wszystko. Ale to trochę tak, jakbym miał przyznać, że noże są złe, ponieważ można nimi kogoś zabić.

Cytat: east
Więc o jakim rozwoju piszesz?
O takim, że również gdyby nie Ego, siedzielibyśmy do dziś na drzewach/w jaskiniach. Czasami rywalizacja jest dobra, bo powiększa konkurencję i motywuje jednostki do działania. Dopóki nie szkodzą sobie wzajemnie, lecz próbują prześcigać się w rozwoju, jest to pozytywne. Napędza rozwój naszej wiedzy, motywuje do budowania lepszych maszyn, by upraszczać sobie pracę... Ego wiąże się też w pewnym stopniu z narodzinami języka mówionego. Dualizm tworzony przez Ego pozwala nam wyodrębniać różne elementy rzeczywistości, nadawać im nazwy, i odwoływać się do nich później, a to podstawa języka, rozwoju idei, nauki itp. Ego to analityczna część naszej osobowości, która pozwala nam rozkładać całość na części składowe, byśmy mogli lepiej zrozumieć ich znaczenie w tej całości. (Oczywiście samo Ego nie wystarcza, bo potrzebna jest też synteza.)

Cytat: east
Komuś nie było na rękę istnienie w harmonicznej całości.
Jeśli ta całość jest harmoniczna, to każdemu opłaca się w niej być, niezależnie od tego, co o tym sądzi jego Ego. A nawet w zgodzie z jego Ego. Uczestniczy w całości, bo chce, i ma z tego korzyść. Jest to zgodne z jEgo interesem. Ale jeśli całość nie harmonizuje z jednostką, to gdzie tu korzyść? Wtedy i tak nie ma już mowy o żadnym organizmie. Wtedy Ego jest ostatnią deską ratunku na przeżycie.

Cytat: east
Wiadomo, że ciągu 1,618xxx nie wymyślił Luca Paccioli. On go tylko przypomniał ludzkości (wyciągną go z Indii), a najprawdopodobniej złota proporcja była znana jeszcze dużo dużo wcześniej, nawet przed budowniczymi Wielkiej Piramidy.
A czy ja gdzieś temu przeczę? :-J
Sprzeciw, nie ma związku ze sprawą ;-)

Cytat: east
Ta wiedza została zahermetyzowana, choć przecież obecna wokoło (filotaksja, spirale wodne w rzekach, ruch wiatru wzbijający tumany kurzu po spirali - małe tornado). Jak wielu ludzi na codzień to rozumie oglądając świat oczyma (swoimi?)?
Ale czyja to jest wina, że ktoś nie potrafi tego dostrzec? :P To raczej nie jest sprawa Ego, bo ja tam mam dość silne Ego, a mimo to potrafię dostrzegać takie rzeczy.

Cytat: east
Czy wiedzą na co patrzą, czy też wydaje się im, że wiedzą.... i że patrzą ... hehehe
No i masz odpowiedź ;-J Oni tego nie widzą, ponieważ wydaje im się, że znają już doskonale to, na co patrzą. I wyzbycie się Ego nie zmieni tego ;-J Wtedy po prostu powiedzą "To jest już znane" zamiast "Ja już to znam". Tutaj przeszkodą jest raczej uszkodzenie mechanizmu uczenia się, a winnych należałoby szukać w systemie edukacji, który oducza samodzielnego uczenia się.

Cytat: east
Egotyczne JA to taki hamulcowy, który w dodatku nie istnieje na prawdę, fizycznie.
Skoro "JA" nie istnieje, to dlaczego tak Cię mierzi? :-P Jak coś, co nie istnieje, może wywoływać w Tobie taką odrazę? Skąd tyle negatywnych emocji w stosunku czegoś, co ponoć nie istnieje? :-D

Cytat: east
Mówi się, że patrzysz swoimi oczyma, albo, że myślisz swoim umysłem.Posłużę się tu fajnym cytatem znajomego naszego (Jerzy Karma )
cytat Jerzy "A oto przyjdzie uzdrawiacz – inna osoba – i każe czyjemuś żołądkowi być zdrowym, a on stanie się zdrowy, to czyj jest ten żołądek?
OK, więc można powiedzieć, że nasze ciała nie są nami. Ale do Ego jeszcze parę kroków tej zabawy zostało ;-J

Cytat: east
Albo gdy hipnotyzer hipnotyzuje umysł człowieka i przejmuje nad nim władzę, to czyj jest ten umysł?
Po pierwsze, żaden hipnotyzer nie jest w stanie "przejąć władzy", bo osoba hipnotyzowana nie zrobi nigdy czegoś, co byłoby wbrew jej woli. Tak naprawdę nie istnieje hipnoza, a jedynie autohipnoza. Zadaniem hipnotyzera jest najwyżej pokierowanie pacjentem w taki sposób, by dostrzegł nowe możliwości i uwierzył, że sam chce z nich skorzystać. I tylko wtedy się to udaje.
Po drugie, nawet gdyby możliwe było przejęcie władzy nad czyimiś myślami, to dowodzi tylko tego, że nie jesteśmy swoimi myślami ;-J Ale Jaźn nadal ma się dobrze.

Cytat: east
I czy wtedy można w ogóle być pewnym, że jaźń tej osoby była jej umysłem?
Nigdy nie była. Ale zdecyduj się, czy rozmawiamy o Jaźni, czy o Ego ;-) Bo, jak już mówiłem, to dwie różne bestie ;-J

Cytat: east
Zatem i świat nas żywi i daje nam powietrze. A skoro z perspektywy żywienia to, co nas żywi to my, zatem jesteśmy też światem. "[/i]
W pewnym sensie tak. Jednak z reguły uważamy, że jesteśmy tylko tym, nad czym mamy jako taką kontrolę.

Idąc jednak tym tropem, coś Ci opowiem.
Potrafię sobie przypominać rzeczy z własnego dzieciństwa, nawet bardzo wczesnego. Jeśli dobrze się wciągnę, to mogę się poczuć, jakbym tam był w tej chwili i przeżywał to wszystko raz jeszcze. Wiele ludzi się dziwi, gdy im to opowiadam, ale dla mnie to nie jest nic wyjątkowego i myślę, że każdy mógłby to osiągnąć, gdyby poćwiczył trochę z "obsługą" swojej własnej pamięci.
Anyway, gdy sięgam pamięcią odpowiednio daleko wstecz, pamiętam czasy, gdy byłem jeszcze bardzo małym dzieckiem, i leżałem sobie w łóżeczku drabiniastym. Jednak te wspomnienia są jakieś dziwne, bo... widzę w nich siebie samego :P Jakbym oglądał się gdzieś z zewnątrz, a nie z perspektywy własnych oczu osadzonych we własnym ciele. Tak, jakbym był wszędzie i nigdzie. Czy to stan przed-Ego? Bardzo możliwe. Jednak nawet wtedy ISTNIEJĘ JA! Choć jestem wszędzie naraz i nie oglądam świata z perspektywy swojego ciała, to jednak "gdzieś" jestem! Nie zniknąłem! Nie przestałem istnieć! Wtedy nie byłem swoim ciałem, nie byłem swoimi myślami, ani swoim Ego, ale byłem JA. Dlatego nie mogę się zgodzić, że nie istnieję. Przeczą temu nawet moje wspomnienia "przed-Egotyczne". A całą tę filozofię wokół "Ja nie istnieję" lub "Ja to iluzja" uważam za jakiś chory nihilizm, który ktoś stworzył po to, by przekręcić kota ogonem i sprowadzić myślących ludzi zaawansowanych w rozwoju w kolejną ślepą uliczkę. Zwłaszcza, że odwołują się tam do wielu rzeczy, które SĄ prawdą: że nie jesteśmy swoim Ego, ani żadną z wytworzonych sobie osobowości, ani swoimi myślami, ani własnym ciałem. Że nie istnieje żadna rzeczywista granica między tym, co jest nami, a tym, co nie jest nami, i że jesteśmy powiązani z całym Wszechświatem. Jednak używają tych prawd tylko po to, by przyprawić nimi inne kłamstwa na temat samej esencji naszego istnienia i źródła twórczej mocy Wszechświata, którym jest każdy z nas z osobna. Przerabiałem Ruthless Truth i podobne strony-filie wyznawców tej porytej filozofii, przerabiałem ich ćwiczenia i za każdym razem coś mi w tym nie grało, bo zamiast uświadamiać sobie, że mnie nie ma, coraz bardziej uświadamiałem sobie, że jestem :-P (choć moje jestestwo to coś więcej, niż mi się wczesniej wydawało). Mało tego, wiem z własnych doświadczeń (nie tylko wspomnień z dzieciństwa), że wcale nie muszę wyzbywać się ani Ego, ani jaźni, by poczuć jedność z Wszechświatem.

Cytat: east
Co nas oddziela od świata? Przekonanie, że jesteśmy........  kimś..... oddzielonym. Podzielonymi wyspami.
To, co opisujesz, to nie efekt Ego samego w sobie. Można mieć Ego i wcale nie czuć się oddzielonym. To efekt oddania Ego całej kontroli, porzucając pozostałe elementy. Efekt utożsamienia siebie z własnym Ego. Gdy myślisz, że jesteś własnym Ego, to tak, jakby młotkowy myślał, że jest młotkiem. Z takiego "pomieszania zmysłów" rzeczywiście nic dobrego nie wychodzi, gdyż jest to ograniczenie się.

Cytat: east
Tak na prawdę to nie jesteśmy oddzieleni od Wszechświata
To prawda.

Cytat: east
ponieważ ... nie jesteśmy ;)
Extraterrestrial Bullshit ;-) Patrz moje wspomnienia z dzieciństwa. Może sam spróbuj przypomnieć sobie jakieś? Jeśli rzeczywiście nie istniejesz, pewnie Ci to nie zaszkodzi zbytnio ;-) Ale może akurat się okaże, że Wszechświat jest bogatszy, niż Ci się zdaje (i mniej nihilistyczny, a bardziej egzystencjalno-kreatywny ;-) ).

Cytat: east
Sasq napisz gdzie, w którym konkretnie miejscu kończy się jedna komórka, a zaczyna druga.
Dobrze wiesz, że nie mogę tego napisać, ponieważ dajesz mi zadanie niemożliwe do wykonania ;-J Ale nie wiem czemu robisz z tego argument przeciwko Ego/Jaźni/już sam nie wiem czego ;-J Bo związku logicznego między tymi kwestiami nie widzę.

Cytat: east
Czy poza wyobrażeniem (ilustracją) możesz z całą pewnością wskazać tą granicę? (to nawet Ty pisałeś kiedyś o tych rozmytych granicach między komórkami).
Taka granica nie istnieje. Przynajmniej nie na poziomie materialnym, ani "sub-materialnym" (fal kwantowych samej przestrzeni). Przestrzeń jest tym, co spaja wszystko do kupy i łączy wszystko w jedną całość. Odrębność jest iluzją. Jednak to dotyczy fizyki, a nie duchowości czy umysłu itp. spraw. Niewykluczone, że umysł/duch/jaźń/whatever istnieje "gdzieś" poza naszą rzeczywistością i może przebywać wszędzie i nigdzie zarazem, mogąc jednak koncentrować się w wybranych jej punktach (w przypadku większości ludzi w punkcie w środku ich głowy, by "wyglądać oczami" ;-J). Być może wszystkie te centra świadomości rozsiane jak diamenty po całym Wszechświecie, w każym organizmie, każdej komórce, w każdym atomie i cząsteczce, na każdym poziomie i w każdej skali, są ze sobą także w jakiś sposób połączone w jedną całość. Jednak z jakiegoś powodu mamy też możliwość postrzegania świata z wielu odrębnych punktów widzenia, więc nie rozumiem, dlaczego miałoby to być złe. Widocznie do czegoś jest nam to również potrzebne.

Cytat: east
W filmie TOUCH poczucie bycia tą  "cegiełką" nie dotyczy tego, że jesteś tak ważny, że jak Ciebie zabraknie to cały świat się zawali. Codziennie umiera wielu dobrych, ba - nawet fantastycznych i użytecznych - ludzi. Świat dalej istnieje.
I co mi z tego, jeśli mnie nie ma, żeby o tym wiedzieć? :-P Moje życie pozostanie dla mnie cenne niezależnie od tego, co mi o nim powiesz.

Cytat: east
Świadomość zbiorowa dalej trwa.
Ale gdyby nagle przestali istnieć wszyscy jej członkowie, nie zostałby po niej żaden ślad ;P
Mówisz trochę jak postacie w filmie "Kosiarz Umysłów", które chciały przenieść swoją świadomość do wirtualnej rzeczywistości istniejącej w sieci połączonych ze sobą komputerów. Narzekali na swoje fizyczne, cielesne powłoki i ograniczenia materialnego świata, a wirtualna rzeczywistość była dla nich rajem i nirwaną. Ale problem polega na tym, że bez pojedynczych komputerów tworzących sieć, nie ma również sieci. Bez fizycznego świata nie istniałby świat wirtualny. Bez cegiełek nie istniałby mur. Więc co tu jest kurna nadrzędne, a co jest tylko efektem ubocznym? :P

Cytat: east
Twoje JA nie istniało i nie istnieje od zawsze.
Kit mi wciskasz ;-) Moje wspomnienia mówią co innego.

Cytat: east
"Uzyskałeś" je gdzieś około drugiego, trzeciego roku życia. Wtedy zacząłeś mówić o osbie JA Sasq. Wcześniej nie byłeś oddzielony od Istnienia. Nie byłeś .......... nie było Ciebie.
Na szczęście byłem i miałem się dobrze, niezależnie od tego, co wyprawiał ten mały brzdąc w łóżeczku drabiniastym, czy potrafił mówić, albo czy już umiał rozpoznać się w lustrze. Nie byłem jeszcze "nim", ale byłem "sobą", wszechobecnym istnieniem.

Cytat: east
Pojawił się niedobór, brak czegoś istotnego i w strumieniu fal energii wytworzyła się turbulencja, dysharmonia, która zaczęła siebie identyfikować - oto JA. Zalążek raka
A może wręcz przeciwnie? Wciągnęła mnie ta historia, która toczyła się wokół tego fragmentu rzeczywistości, który nazywano "SasQ" (no, wtedy jeszcze trochę inaczej ;-) ), i postanowiłem, że wkręcę się w nią nieco głębiej, by lepiej poczuć jej emocje, głębiej przeżyć jej życie. Tak jak czytając dobrą książkę, lub gram w grę na ekranie monitora, postanawiam na chwilę zapomnieć, że jestem trójwymiarową istotą i wyobrażam sobie, że jestem tą dwuwymiarową kupką pixeli na ekranie, bo to pozwala mi lepiej się wczuć w grę. Poczuć adrenalinę, gdy gonią mnie równie pixelowe potworki. (Gdybym wiedział, że to tylko gra i nic mi nie grozi, emocje byłyby mniejsze ;-J)

Cytat: east
Z czasem zaczyna mu się wydawać, że jest taki ważny, najważniejszy na świecie, bo wszystko mu to mówi (każde inne ja), aż kłamstwo powtórzone miliardy razy zaczyna być prawdą .... również Twoją prawdą?
Nie ;-) Z moim Ego jesteśmy w dobrych stosunkach ;-) Wiem, że nie jestem nim, a ono wie, że nie jest mną, i że musimy sobie pomagać, bo inaczej nic dobrego z tego nie wyjdzie ;-) Tobie też polecam.
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #70 dnia: Czerwiec 02, 2012, 23:49:31 »
Dzięki Sasq :D

 
Cytuj
Można mieć Ego i wcale nie czuć się oddzielonym. To efekt oddania Ego całej kontroli, porzucając pozostałe elementy. Efekt utożsamienia siebie z własnym Ego. Gdy myślisz, że jesteś własnym Ego, to tak, jakby młotkowy myślał, że jest młotkiem. Z takiego "pomieszania zmysłów" rzeczywiście nic dobrego nie wychodzi, gdyż jest to ograniczenie się.
I w sumie o rozpoznanie tego "ograniczania się " chodzi. Nigdzie nie jest napisane , że "ja nie istnieję" to nihilizm. Przeciwnie.
Nie utożsamianie się z własnym ego ( w sensie tego JA ) to otwarcie na współistnienie w sieci.
Czy rozpoznanie iluzji ja/ego , coś zmieni w oddychaniu, albo wydalaniu ? Niczego nie zmieni. Życie też nie zmieni się diametralnie. No, może inaczej będzie postrzegane. W tym sensie , ze nie jesteś moim wrogiem, ani ja Twoim, ponieważ tak czy siak to połączenie/symbioza , istnieje i funkcjonuje. I to jest właściwie bliższe "ciału" (dosłownie , tak jak te komórki) niż rakowa walka o przetrwanie.

Aby to zrozumieć potrzebne jest porzucenie ścisłego i bezwarunkowego przywiązania do ego, tak jak to opisałeś.

Harmoniczność pojawia się sama, bez konieczności robienia czegokolwiek ekstra w tym kierunku . Nie możesz zrobić nic by tą harmoniczność ulepszyć (to jak poprawianie Natury ). Po prostu, musisz zaufać .

W przypadku "JA nie istnieję" idzie o przecięcie raz na zawsze inklinacji do zajmowania się wyłącznie własnym interesem.
Co więcej , przykłady z historii pokazują, że ludzie w imię wolności organizmu społecznego potrafią poświęcać własne życie na wojnie, lub w obronie rodziny więc jest to naturalne zachowanie. Nie w interesie własnego Ego.  Tylko czy musi się tak  dziać  za przyczyną strachu i w ostateczności ? ( bo często te naturalne instynkty wykorzystywane są w walce rodzin przeciwko sobie ).

Co takiego ważnego masz do ochrony o ten jeden dzień dłużej ?

Przecież to, co połączone było raz, nigdy nie zostało rozłączone (czy to nie jest też zasada fizyczna ? Wielki Wybuch to rozłączenie tego, co było połączone i dalej pozostało na pewnym poziomie istnienia ).

W filmie jest pokazane to połączenie na najgłębszym poziomie. Bohm często postępuje wbrew logice dyktowanej przez JA. Ufa , że jest prowadzony we właściwym kierunku nawet jeśli to zaufanie zagraża jego własnym przekonaniom, bezpieczeństwu albo nawet życiu. Prowadzą go Intuicja i miłość do syna. Te same aspekty poza egotyczne eliminują zbędne ambicjonalne zachowania na rzecz esencji /sedna sprawy. Nawet , jeśli obrywa to nie atakuje. Nie przystaje to do założenia, że najpierw jednostka musi walczyć o siebie.

Na końcu tego odcinka
http://odsiebie.pl/wdkk98s25lfn/Touch.S01E12.HDTV.x264-LOL.mp4.mp4.html#
Muzyka.
Playing For Change. Ta muzyka w tajemniczy sposób łączy ludzkie serca. Obecna jest nawet w tym serialu.
"Don`t You worry about the change, couse every little thing gonna be all right"... origin - Bob Marley. :D

No i jak tu nie być zachwycony życiem ?
:D
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 03, 2012, 03:09:09 wysłana przez east »
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

JAN

  • Gość
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #71 dnia: Czerwiec 09, 2012, 11:44:51 »

Sezon 1 Epizod 11 [napisy PL]

http://maxvideo.pl/v/fgh6ja76

http://odsiebie.pl/vgkzjy5qd1tl/Touch_S01E11_napisy_PL.avi.mp4.html



Sezon 1 Epizod 12 [napisy PL]

http://maxvideo.pl/w/uCyYyiDj

http://odsiebie.pl/596k9v7r0ep1/blank.html


P.S.
Sorry Lucyfer, że zabrałem Ci przyjemność zakończenia sezonu. Last but not least  ;)  No i cały 2 sezon przed Tobą, jeśli wszystko pójdzie dobrą drogą... :)


« Ostatnia zmiana: Czerwiec 09, 2012, 12:44:58 wysłana przez JAN »

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #72 dnia: Czerwiec 09, 2012, 14:13:52 »
Cytat: Jan
P.S.
Sorry Lucyfer, że zabrałem Ci przyjemność zakończenia sezonu. Last but not least   ;)  No i cały 2 sezon przed Tobą, jeśli wszystko pójdzie dobrą drogą...  :)

 :super:
Wszystkie odcinki pierwszego sezonu z lektorem ;)  umieściłem na pierwszej stronie tego wątku

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 284
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #73 dnia: Czerwiec 09, 2012, 16:01:44 »
Fajnie by było jeszcze z możliwością pobrania do offline'a ;-J  Jak już ściągam, to wolę sobie zachować ;-)

No, pierwszy sezon zakończył się iście zajebiście ;-> Właśnie tak to powinno wyglądać: skrzyżowanie wszystkich wątków i zbiegnięcie się wiru wydarzeń do wspólnego centrum ;-) ale jednocześnie otwarcie kanału na dalszy rozwój :-)

A jak tam z drugim sezonem? Wiadomo już coś może kiedy ma się ukazać?
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #74 dnia: Czerwiec 09, 2012, 20:58:37 »
Cytat: SasQ
A jak tam z drugim sezonem? Wiadomo już coś może kiedy ma się ukazać?

Na razie tylko tyle  :)

"FOX has announced that its sentimental, pseudo-science fiction drama, Touch, has been renewed for a second season."
http://screenrant.com/touch-season-2-fox-yman-170891/

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #75 dnia: Wrzesień 17, 2012, 17:55:44 »
Sezon1 Epizod13 [napisy PL]


JAN

  • Gość
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #76 dnia: Wrzesień 17, 2012, 22:05:37 »

" Nie możemy się nadziwić, ile jest w stanie zmienić jedna osoba...

 Spoglądamy w głąb siebie, zastanawiając się nad naszą odwagą.

 Ale za każdym razem, kiedy podejmujemy działanie, wywołujemy reakcję.

 Każdy nasz czyn ma wpływ na ludzi dookoła. Każda nasza decyzja ma wpływ na świat.

 Każdy nasz przejaw dobroci może wywołać reakcję łańcuchową i pomóc ludziom, których nigdy nie spotkaliśmy.

 Możemy tego nie zauważyć, ale tak się dzieje. "


http://imageshack.us/a/img546/9300/2012091718552911.jpg
Touch [PL]



http://imageshack.us/a/img513/5605/20120919124144113.jpg
Touch [PL]



" Punkt, w którym wszystko jest możliwe, moment podjęcia decyzji, podjęcia działania,

 wdech powietrza przed pierwszym krokiem, najbardziej długotrwałe reakcje łańcuchowe,

 które są zainicjowane przez te momenty, działania i decyzje - zawsze są zapoczątkowane z miłości. "




Touch :-)




« Ostatnia zmiana: Wrzesień 23, 2012, 20:29:33 wysłana przez JAN »

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 284
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #77 dnia: Październik 25, 2012, 12:33:18 »
Poznajcie prawdziwego Jake'a  :) Tylko nie nazywa się Bohm, lecz Barnett ;-) No i mówi :)

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=4Myy_BBBMG8" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=4Myy_BBBMG8</a>
(Uwaga na skretyniałego prowadzącego ;-P)

Dzieciak ma 12 lat. Zrozumiał Teorię Względności mając lat 10. Trzaska równania różniczkowe na szybach. Recytuje cyfry liczby pi jak karabin maszynowy ;) Ma fotograficzną pamięć. Długo by wymieniać inne jego zdolności.
Ponoć gdy miał zaledwie roczek, już nauczył się alfabetu Braille'a i układał literki z kropek.
Jako małe dziecko ciągle wysypywał płatki śniadaniowe z pudełka i coś z nich układał. Gdy już nauczył się mówić, ku zdumieniu rodziców wytłumaczył im, że chciał w ten sposób obliczyć objętość pudełka i poszukiwał wzoru na tę objętość :D
Wkrótce potem przestał mówić i komunikować się, więc zmartwieni rodzice poszli z nim do psychologa i ten stwierdził  u niego autyzm ,:) (WTF? Nie wygląda na autystyka :P. Psychololog wmówił im, że tego się nie da leczyć, i że trzeba go oddać do szkoły specjalnej. No ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło 8*) Chyba tylko dzięki temu udało mu się uniknąć systemu edukacji i szkolnego prania mózgu, pozwalali mu się zajmować swoimi sprawami, i tak udało mu się zachować wrodzony geniusz, jaki ma w sobie każde dziecko :slonko:
Twierdzi, że mając 5 lat sam wyprowadził sobie prawa Keplera dla orbit planet na podstawie danych liczbowych z jakiejś książki do astronomii.
Gdy bazgrał na kartkach (lub szybach okiennych, gdy zabrakło mu kartek :D) jakieś spiralki, rodzice myśleli, że ma jakieś zwiechy. Nie rozumieli, że dzieciak rozwala właśnie anomalię grawitacyjną dla peryhelium orbity Merkurego 8*)
http://ion.uwinnipeg.ca/~vincent/4500.6-001/Cosmology/mercury_perihelion_precession.jpg
Touch [PL]

Zwrócił na siebie uwagę świata nauki dopiero wtedy, gdy opublikował na YouTube filmik, w którym uczył rozwiązywać całki ;) (oczywiście pisząc równania na szybie okiennej :super:) Filmik zgarnął kilka milionów wejść ;)
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=DBkOlgJhXxY" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=DBkOlgJhXxY</a>
(To chyba nie ten, albo został ponownie wrzucony, bo liczba wejść jest inna niż pokazana w tym pierwszym filmie. Możliwe, że chodziło o inny odcinek, ale nie mogę znaleźć.)
Nagrał też mały wykładzik z algebry liniowej i operacji na macierzach ;)
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=Q25Ooy51ZEU" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=Q25Ooy51ZEU</a>
Ostatnio wystąpił też na TEDx Teen:
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=Uq-FOOQ1TpE" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=Uq-FOOQ1TpE</a>
Autyzm? Buehehe ciekawe z której strony ;) No ale cóż... Walić psychologów <dens. Dzieciak zrywa dachy ;)
Jeszcze jeden filmik o nim:
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=g91IQsS2spA" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=g91IQsS2spA</a>

Wspomnieli o nim też w polskich mediach, ale w dość żałosny i polaczkowaty sposób <bez>
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=VwhwTRj5zxQ" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=VwhwTRj5zxQ</a>
« Ostatnia zmiana: Październik 25, 2012, 13:38:59 wysłana przez SasQ »
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

JAN

  • Gość
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #78 dnia: Listopad 03, 2012, 23:56:41 »

http://s4.tvequals.com/tv/up/2012/10/Touch_Beach_Symbol_Group_v6_jmjw1-550x441.jpg
Touch [PL]



Chodził mi dziś po głowie pewien serial telewizyjny :) Pewnie z powodu pytań, czy będzie 2 sezon. Będzie na bank :) Powyżej promocyjna fotka z planu... Wiem, że producentom ciężko było podjąć decyzję, bo 1 sezon nie przyniósł oczekiwanych zysków.  Patrząc na zwiastuny następcy "Matrixa" uśmiechnąłem się i pomyślałem, że kiedyś zrozumieją skalę tych zysków... ;)



Epizod 5

"Dziś urodzi się 490.000 dzieci. Każde z nich będzie wyjątkowe.
Każde z nich będzie częścią większego, ludzkiego łańcucha.
A w momencie przecięcia pępowiny, staną niezależnymi jednostkami

Każda z własnymi nadziejami, marzeniami i pragnieniami,
a w rzeczywistości każdy z nas jest stworzony z tuzina systemów
które skłądają się z 60 bilionów komórek, w których to znajdują się
niezliczone proteiny DNA, organelle. To, co wydaje się jednostką
jest w rzeczywistości siecią.

Każdy z nas jest żyjącą społecznością, ale na tym się nie kończy,
bo niby dlaczego ?

Każda nadzieja którą żywisz, każde marzenie które posiadasz,
każde pragnienie, które chcesz zaspokoić ma większy wpływ [znaczenie],
niż przypuszczasz. A przynajmniej tak to wygląda z mojej perspektywy.

Nici, które nas łączą, nie są ograniczone przez czas ani miejsce.
Coś, co może nam się wydawać zrządzeniem losu, to w rzeczywistości
mocno naciągnięta jedna z nici. Przywrócenie naturalnego stanu rzeczy.

I nawet, kiedy nici wydają się być mocno naciągnięte, nigdy nie pękną.
Nie całkowicie.

Ale czasem najważniejsze połączenie ma miejsce tu i teraz."




EDIT:

Sasq-u :) przepraszam, zaniedbałem trochę kilka wątków w których napisałeś mnóstwo fantastycznych rzeczy.  Zwykły brak czasu, żeby napisać wszystko, co bym chciał. W "Touch" także, ale mam nadzieję, że kiedyś spotkamy się, jak normalni ludzie [;)] i wymienimy spostrzeżenia bez elektronicznych ograniczeń :)

Pozdrawiam :)

 
« Ostatnia zmiana: Listopad 04, 2012, 00:23:06 wysłana przez JAN »

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #79 dnia: Luty 11, 2013, 09:55:56 »
Sezon2 Epizod1 [napisy PL]



Sezon2 Epizod2 [napisy PL]
« Ostatnia zmiana: Luty 11, 2013, 10:01:13 wysłana przez Lucyfer »

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 284
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #80 dnia: Marzec 11, 2013, 09:47:46 »
Coś Ci te filmy nie śmigają. Pewnie usunęli. Dobrze, że mam możliwość obejrzeć sobie na Fox ;)
A tymczasem zarzucam tapetkę :-) Sporo ciekawych wzorków ;) Może pobawimy się w zgadywanie co kto na niej rozpoznaje? :->

http://ficassets.fichub.com/Fox_pl_pl/serie_background/99967.1280x1200.jpg
Touch [PL]
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #81 dnia: Marzec 11, 2013, 11:20:40 »
Cytat: SasQ
A tymczasem zarzucam tapetkę   :-) Sporo ciekawych wzorków  ;) Może pobawimy się w zgadywanie co kto na niej rozpoznaje?  :->

http://img20.imageshack.us/img20/8483/torus.png
Touch [PL]
 :taaak:
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,1013.msg7102.html#msg7102

Cytat: SasQ
Coś Ci te filmy nie śmigają. Pewnie usunęli.

U mnie śmigają :mysl:

Wrzucam wersje z lektorem [PL]

Sezon 2 Epizod 1
http://sprocked.com/movie/show/7L2a

Sezon 2 Epizod 2
http://sprocked.com/movie/show/rl2a

Sezon 2 Epizod 3
http://sprocked.com/movie/show/ww2a

Sezon 2 Epizod 4
http://sprocked.com/movie/show/Bw2a

Ostatnie 2 epizody z napisami [PL]

Sezon 2 Epizod 5


Sezon 2 Epizod 6

Więcej na:
1) http://zalukaj.tv/kategoria-serialu/1198,1/touch_touch_sezon_2/
2) http://iitv.info/touch/






« Ostatnia zmiana: Marzec 11, 2013, 11:23:41 wysłana przez Lucyfer »

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Touch [PL]
« Odpowiedź #82 dnia: Kwiecień 01, 2013, 11:04:07 »
Sezon 2 Epizod 7 [napisy PL]



Sezon 2 Epizod 8 [napisy PL]


Sezon 2 Epizod 9 [napisy PL]


Sezon 2 Epizod 10 [napisy PL]


Sezon 2 Epizod 11 [napisy PL]


Sezon 2 Epizod 12 [napisy PL]


Sezon 2 Epizod 13 [napisy PL]

« Ostatnia zmiana: Maj 12, 2013, 09:29:22 wysłana przez Lucyfer »