logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Goecja  (Przeczytany 13942 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Adaś

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 73
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • adamjastrzebski.pl
    • Email
Goecja
« dnia: Luty 20, 2012, 23:13:47 »
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=biyGvhEJ8po" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=biyGvhEJ8po</a>

Obejrzałem film na temat Goecji. Co z kolei wiąże się z Kabałą i czasami starożytnego Babilonu oraz króla Salomona, który ten z kolei dostał możliwość władania demonami. Wzywanie polegało na inwokacji ich imion. Przypomina mi się jak podczas wykładów Dan Winter opowiadał Jak to John Dee z pomocą Kabalistów w Pradze za pomocą inwokacji wzywali anioły. Czy ktoś może wyjaśnić lub podać link do wypowiedzi Dana jak rozumieć ten podział po między te 72 demony, a anioły. Chodzi mi bardziej tą stronę fizyki, tak jak to opisywał Dan Winter. Bo jak dobrze zauważyłem to z jednej czy z drugiej strony wzywa się za pomocą inwokacji. Czyli za pomocą wibracji. Ciekawą rzeczą jest jeszcze to, że jeden z najpopularniejszych dziecięcych bohaterów  Dżin z Alladyna to był jeden z 72 demonów.
Misy dźwiękowe, gongi, Joga, Masaż, Reiki, NLP, Silva .. Ciągle się rozwijam.

Ania

  • Gość
Odp: Goecja
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 21, 2012, 09:22:44 »
Lubię temat częstotliwości i dźwięków. Cieszę się, że powraca pod nową postacią. Ten temat nasuwa mi na myśl chóry anielskie i trąby jerychońskie, a także masę innych rzeczy, jak wywoływanie sztormów, sprowadzanie deszczy, czy słońca. Skąd wzięła się tradycja nadawania imion duchom lasów, duchom ziemi, duchom powietrza, duchom wód? Duchom żywiołów? Skąd taniec, wprawianie w ruch, drgania i wibracje (póki co tańcują tak przeróżnej maści plemiona, co by to było, gdyby przestały). Jak stwarzano świat? No magia, dosłownie Uśmiech

Myślę, że demony i anioły odnosić się będą do sfery ducha i czasu, stąd możliwość podpytywania ich przyszłość/przeszłość. Duchy żywiołów podporządkowane są innej płaszczyźnie, ale mogą współpracować z duchami czasu i przestrzeni - jakoś tak robi się światy i wszechświaty, ale mogę bzdurzyć.

Ogólnie nie o tym chciałam. Ten film mi coś przypomniał. Zdarza mi się być „wzywaną” (jak zwał tak zwał), do tzw. "egzorcyzmów astralnych"- nie znalazłam lepszego określenia.  Zaznaczam, że zawsze jestem pytana o zgodę, i nigdy się sama nie proszę do takich "czynności", zazwyczaj towarzyszy mi opiekun.. Oto znajduję się w jakimś świecie/ klasztorze/ zamku - ewidentnie nawiedzonym, przepełnionym wibracją strachu, lęku, wymieszanego z przerażeniem.. atmosfera takiego miejsca  po prostu zwala z nóg. Próbowałam to do czegoś porównać, ale nie znalazłam dobrego komponentu, myślę, że jego przedsmak mogli poczuć Ci, którzy natknęli się na tzw. „ziemskie szaraki” . Jestem w takim miejscu i co robię? Zaczynam śpiewać. Mój śpiew jednak w niczym nie przypomina ziemskiego śpiewania, łączy mnie z tzw. wyższymi planami, jego wibracje wprawiają w drganie, przenikają ponurą atmosferę i wznoszą całe moje otoczenie, robi się ciepło, lekko i radośnie, włączają się do tego śpiewania kolejne głosy - zakładam, że anielskie  Oczko. Mało tego, śpiew jest tak donośny, że nie raz budzę się z przekonaniem, że właśnie powołałam cały dom na nogi w środku nocy. Jeszcze po przebudzeniu dźwięczy mi w uszach, a powietrze wokół mnie faluje. Na planie fizycznym nigdy takiego czegoś nie doświadczyłam.

Ciekawa jestem, co to takiego  usmiech

edit east : sorki coś mi się nakombinowało, przywracam treść
« Ostatnia zmiana: Luty 21, 2012, 10:58:57 wysłana przez east »

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Goecja
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 21, 2012, 10:58:14 »
@Ania
Cytuj
Lubię temat częstotliwości i dźwięków. Cieszę się, że powraca pod nową postacią. Ten temat nasuwa mi na myśl chóry anielskie i trąby jerychońskie, a także masę innych rzeczy, jak wywoływanie sztormów, sprowadzanie deszczy, czy słońca. Skąd wzięła się tradycja nadawania imion duchom lasów, duchom ziemi, duchom powietrza, duchom wód? Duchom żywiołów? Skąd taniec, wprawianie w ruch, drgania i wibracje (póki co tańcują tak przeróżnej maści plemiona, co by to było, gdyby przestały). Jak stwarzano świat? No magia, dosłownie :)

Myślę, że demony i anioły odnosić się będą do sfery ducha i czasu, stąd możliwość podpytywania ich przyszłość/przeszłość. Duchy żywiołów podporządkowane są innej płaszczyźnie, ale mogą współpracować z duchami czasu i przestrzeni - jakoś tak robi się światy i wszechświaty, ale mogę bzdurzyć.

Wspaniale to ujęłaś. Sądzę ,że świat żywiołów ,a szerzej - ENERGII -  poprzez nadawanie jej osobowości (nazw) , a następnie prowadzenie zeń dialogu,   zostaje ujarzmiony. W sumie to nie te nazwy są ważne (one ważne są dla umysłu , są jakby "tłumaczami" ) ale ważne są WIBRACJE , które albo rezonują, albo nie z określonymi żywiołami/energiami.
Zauważmy, że szaman wykonywał taniec i śpiew po to, by wywołać W SOBIE odmienny stan świadomości (niekiedy przy użyciu naturalnych "wspomagaczy" ;) )
Co konkretnie "w sobie" czyni szaman ?
Sądzę, że kwantowe tunelowanie świadomości jest wrażliwe na intencje, wyobraźnię , czyli - jakby to nazwać bardziej tradycyjnie - modlitwę.
Modlitwa, oryginalnie - myślę ,ze tu ktoś jeszcze mógłby wiele dopowiedzieć w temacie - była wibracją, modelowaniem rzeczywistości oddechem, nie tyle w fizycznym akcie śpiewania, co wyzwalająca wewnętrzne przekonania, obrazy, kształty , całe krajobrazy, tak jakby one były rzeczywistością.
O formie modlitwy w "boskiej matrycy" wspomina też  Gregg Braden (aktualnie czytam).
To mogło przypominać oryginalnie to, co piszesz, Aniu :
Cytuj
.. Oto znajduję się w jakimś świecie/ klasztorze/ zamku -(..) - Zaczynam śpiewać. Mój śpiew jednak w niczym nie przypomina ziemskiego śpiewania, łączy mnie z tzw. wyższymi planami, jego wibracje wprawiają w drganie, przenikają ponurą atmosferę i wznoszą całe moje otoczenie, robi się ciepło, lekko i radośnie,

Zatem jest to akt rozwibrowania wewnętrznego "kamertonu", który dosłownie przestraja rzeczywistość tak, że , jak piszesz , masz wrażenie przenikania tych wibracji do wymiaru fizycznego po dekoherencji.
Cytuj
śpiew jest tak donośny, że nie raz budzę się z przekonaniem, że właśnie powołałam cały dom na nogi w środku nocy. Jeszcze po przebudzeniu dźwięczy mi w uszach, a powietrze wokół mnie faluje.
Cytuj
Ciekawa jestem, co to takiego  :-)

szamanizm, modlitwa, przekonstruowywanie rzeczywistości :D . Nie piszę tego bo tak sobie wymyśliłem, lecz dlatego, że o tym wspominają Ci, których można by określić  szamanami na kartach wielu książek.
Oczywiście czym innym jest poczytać a czym innym osobiście doświadczyć .  zeby

edit :
@Adaś
Cytuj
Ciekawą rzeczą jest jeszcze to, że jeden z najpopularniejszych dziecięcych bohaterów  Dżin z Alladyna to był jeden z 72 demonów.
A zauważ, że ten Dżin wyłaził z lampy poprzez jej pocieranie ( wibracja). W jakiś sposób "wiedział" wszystko o życzeniu, które wypowiadał posiadacz lampy . "Lampa" oraz "Dżin" to alegorie bardziej niż jakieś rzeczywiste byty. Być może opowieść o Dżinie z lampy to pokazanie  technologii stwarzania rzeczywistości.

Czym byłaby "lampa" ? Mi kojarzy się ze światłem, z "urządzeniem" które zawiera technologię opartą na modulowaniu światła (mikrotubule ?)
Czym byłby  "dżin" ? Ten, który doskonale zna nasze pragnienia i życzenia, ich formy, takie ,które nam idealnie odpowiadają. Wg. mnie jedyną taką "istotą" jesteśmy my sami, być może jakiś wyższy poziom naszej Istoty. Ktoś w rodzaju "anioła" czy też "wyższej jaźni". Może być mylony z demonem, albo wręcz z nim utożsamiany, w rozumieniu oddzielenia nas od tych wyższych poziomów ( co jest wg mnie błędnie interpretowane, bo rozdzielenie to iluzja).

A jeśli Dżin to jeden z 72 naszych własnych demonów ?
« Ostatnia zmiana: Luty 21, 2012, 11:13:20 wysłana przez east »
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Ania

  • Gość
Odp: Goecja
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 21, 2012, 11:19:29 »
O, dobrze, że wspomniałeś o modlitwie, to bardzo ważne. Wiara i modlitwa to podstawa. Wiara w siebie oraz w coś / kogoś poza nami. Kogoś większego, czegoś rodzinnego, opiekuńczego. Wiara, że nie jesteśmy tutaj pozostawieni samym sobie. Że ktoś zawsze czuwa i jak jest trzeba, to otworzy drzwi czy okno. To uczucie zawsze mi towarzyszy w trakcie "śpiewania" . Że jest nadzieja :)

Ależ się wyrobiłeś east :) swoim podejściem i wiedzą wnosisz tutaj wiele światła i tej nadziei właśnie, dziękuję ! :kwiatek:

PS. Mam nadzieję, że ktoś wspomoże Adasia  :oczko:

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Goecja
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 21, 2012, 11:52:36 »
Ania , inspirujesz :D
To ja Ci dziękuję, bo Ty żyjesz tym , o czym ja dopiero czytam ( nieśmiało eksperymentując ) ;)

A propos modlitwy , to Greg Braden pisze o niej jak o zapomnianej i nie  docenianej technologii .

Pisze on ( w książce "boska matryca" ) ,że powinno się pracować z modlitwą, czyli modlić (wyobrażać dźwiękiem ?) , ale bez przywiązywania ważności do swojej wizji. Tak jakby patrzeć na coś przenikając to coś na wskroś. Wtedy moc modlitwy jest podobno najbardziej skuteczna :D
W książce pisze, że modlitwą się stajesz ,a nie odmawiasz ją.

O tym stawaniu się modlitwą bardzo ciekawy  fragment analizy oryginalnej, aramejskiej , modlitwy ... ( za "boską matrycą")

We współczesnej , skondensowanej wersji Biblii Króla Jakuba czytamy :
cytat :
O cokolwiek poprosisz ojca w mym imieniu,
da on tobie. Jak dotąd, nie prosiłeś o nic w mym imieniu: Proś , a otrzymasz, aby twoja radość była pełna
(a)

Porównując to z tekstem oryginalnym , widzimy, że klucz został pominięty. ... podkreślona brakująca część
Cytat :
Wszystko, o co prosisz wprost, bezpośrednio...
z wnętrza Mego Imienia -
Będzie ci dane. Jak dotąd tego nie uczyniłeś ...
A więc proś bez ukrytych motywów
I bądź otoczony swoją odpowiedzią -
bądź otulony swoim pragnieniem ,
aby twe zadowolenie było pełne
"

(b)

źródła :
(a)Ewangalie św. Jana 16:23-24  w Holy Bible: Authorized Kong James Version , World Publishing , rand Rapids MI , 1989, s.80
(b) Prayers of the Cosmos: Meditations on the Aramaic Words of Jesus Neul Douglas-Kotz, Harper San Francisco , CA ,1994, s. 86-87

Hmmm  czyżby OTULIĆ SIĘ  i OTOCZYĆ śpiewem/brzmieniem/ wibracją  ?

Według mnie można by to przyrównać do "stawania się" uczucia wszechogarniającej miłości, ale takiej, która nie przywiązuje się do kogoś/czegoś, tylko przenika ,ale jednocześnie obdarza. Trudno to jednoznacznie wyrazić.

Odpowiednikiem w świecie fizyki być może byłyby neutrina po wybuchu supernowej. One przenikają przez wszystko , a kiedy trafią na jądro gwiazdy to "zostawiają" jej część swojej energii tym samym ją zasilając. "Oskubane" nieco z energii , trafiają potem na jądro planety i tam pozostawiają kolejną porcję energii, ale same są nie do zatrzymania tak czy inaczej (potrzeba by było ściany ołowianej grubości wszechświata by je wyhamować do zera).
 :love2:
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 608
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Goecja
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 21, 2012, 13:19:03 »
Cytat: Adaś
Czy ktoś może wyjaśnić lub podać link do wypowiedzi Dana jak rozumieć ten podział po między te 72 demony, a anioły.
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=PXivFRVKHxc" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=PXivFRVKHxc</a>

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=LB7QakBNKNk" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=LB7QakBNKNk</a>

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Goecja
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 21, 2012, 13:43:06 »
No tak, jakie to proste ;)
Zagnieżdżanie ładunku wg sekwencji cienia torusa na pięciu połączonych sześcianach tworzy alfabet hebrajski z którego ułożyć można po kolei anielskie imiona ;) .... cały Dan :D
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Adaś

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 73
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • adamjastrzebski.pl
    • Email
Odp: Goecja
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 21, 2012, 22:55:37 »
Czyli można powiedzieć, że ten podział na dobre anioły i złe anioły to podział sztuczny. Stworzony przez człowieka. A bardziej jest to fizyka dwóch przenikających się czworościanów. Tworzących w sobie równowagę, ze wspólną sumą 144. Tylko dla czego od wieków umysł ludzki spostrzegał jedne operacje na symetrii jako brzydkie i straszne stwory. Jak to w sztuka je przedstawia, a inne jako piękne anioły?
Misy dźwiękowe, gongi, Joga, Masaż, Reiki, NLP, Silva .. Ciągle się rozwijam.

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 608
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Goecja
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 22, 2012, 18:27:50 »
Cytat: Adaś
Czyli można powiedzieć, że ten podział na dobre anioły i złe anioły to podział sztuczny. Stworzony przez człowieka.
Można  ;)

Baal (ugar. 𐎁𐎓𐎍, fenic. 𐤁𐤏𐤋, hebr. בעל Ba`al, akad. Bēlu, arab. بعل) – semickie bóstwo, którego ośrodkiem kultu było miasto Ugarit.

W mitologii ugaryckiej porywczy, pełen młodzieńczego zapału bóg burzy i życiodajnego deszczu, władca świata. Co roku ginął w wyniku walki toczonej z Motem – bogiem śmierci i wysuszonej letnim skwarem ziemi – i zstępował do świata podziemnego, aby z nastaniem wiosny powstać z martwych.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Baal

Bael – w tradycji okultystycznej, demon, król piekła (wschodniej części), znany również pod imieniem Baal. Włada 66 legionami duchów piekielnych. W Lemegetonie i Pseudomonarchii Daemonum jest pierwszym duchem.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Bael

Pieczęci Voodo i Goecji




« Ostatnia zmiana: Maj 26, 2014, 18:13:28 wysłana przez Leszek »

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Goecja
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 23, 2012, 10:13:50 »

W mitologii ugaryckiej porywczy, pełen młodzieńczego zapału bóg burzy i życiodajnego deszczu,


Burza i deszcz , hmhm, czyżby wywoływał zmiany klimatyczne przy pomocy tej czapki-antenki przypominającej wieżę, którą wybudował onegdaj Tesla ? ;)
Wzmacniacz fal Schumanna ? ... wyładowania elektr w postaci piorunów mają wiele wspólnego z częstotliwosciami fal Schumanna , właściwie je generują.
« Ostatnia zmiana: Maj 26, 2014, 18:11:11 wysłana przez Leszek »
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...