logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Nowa teoria atomu, poskładajmy wszystko do kupy!  (Przeczytany 6288 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Maciej Klufczyński

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
    • ZATRZYMAJSTARZENIE.PL
    • Email
Nowa teoria atomu, poskładajmy wszystko do kupy!
« dnia: Marzec 06, 2012, 12:08:49 »
Kiedy chodziłem do szkoły, nie potrafiłem zrozumieć czym są orbitale i to nie dlatego, że byłem mało pojętny, lecz raczej wolałem uczyć się przez zrozumienie, podczas kiedy ktoś kto tego nie zrozumiał, wykuł się na pamięć wzorów i nawet nie zauważył ze ta teoria nie ma sensu i wcale nie da się jej zrozumieć. Tak właśnie jest z obowiązującą teorią atomu. Z tego powodu bardzo się cieszę że są ludzie którzy również zauważają bezsensowność starego modelu  ;)

Na stronie http://wedrussa.blog.onet.pl/Pobudka-Wedrussow,2,ID429972867,n znalazłem cytat: [Jeżeli nie możecie sobie czegoś wyobrazić, to możliwe, że w podręczniku napisano nieprawdę lub wkradł się tam błąd. Tylko w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat podręczniki zmieniano co najmniej 2 razy. W historii nauki znamy wypadki, kiedy ludzi uczyli się czegoś bez wahania i zastanowienia, dopóki nie pojawiał się śmiałek, który jak chłopak z baśni Andersena mówił: "Król jest nagi!"]

W wspominanym powyżej artykule znalazłem też fragment: ‘Jeżeli zaś wam mówią, że coś wyszło ze skomplikowanych matematycznych formuł i że "to taka prawda, że wyobraźnia człowieka nie może jej pojąć" (czym często kochają podpierać się pisarze fantasy), to znaczy, że wam po prostu "nawijają makaron na uszy".]

Orbital jest funkcją falową prawdopodobieństwa napotkania elektronu w przestrzeni. Teoria ta zakłada, że elektron jest punktem co jednak okazało się nieprawdą, co udowodnił Milo Wolff.

http://sasq.programuj.com/Stuff/WSM/Wolff-Wave-Structure-Matter.html

http://www.youtube.com/watch?v=8r5zJH_2crE&feature=results_main&playnext=1&list=PL049529E15A5BDF5F

Druga sprawą jest fakt że, wg panującej teorii kwantowej położenie elektronu jest niewiadomą, jak zatem można cokolwiek obliczyć na podstawie niewiadomej? Widzimy zatem, że orbital jest czymś wymyślonym przez człowieka i to raczej przez matematyka a nie fizyka. Tak w wielkim skrócie wygląda podstawa obowiązującej teorii kwantowej, tzn. z założenia kłuci się sama ze sobą.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na polu poszukiwania poprawionego modelu atomu gdzie naukowcy nie znający nawzajem swoich teorii, są w stanie wysuwać wnioski pasujące jak ulał do innych modeli.
Od dawna intuicyjnie czuliśmy że budowa makroświata jest analogiczna do budowy mikroświata. Tym prawdopodobnie kierował się Bohr tworząc swój planetarny model atomu, jednak bazował on na odkryciach Kopernika, które okazują się nie do końca aktualne.

Znalazłem w "Jogasutrach" Patanjalego następujący ustęp: "Przez sanjamę na Gwieździe Polarnej jogin uzyskuje poznanie ruchu gwiazd lub poznanie wpływu ruchu gwiazd na bieg zdarzeń. " Dodam, że wszystkiemu co pochodzi ze źródeł wedyjskich, jestem skłonny nadawać wagę dowodu.

Dokładnie tą drogą poszedł Pan Mariusz Najda, którego postać, jak widać nie jest obca bywalcom forum. Oto linki do jego publikacji opisujących rewolucyjne ustalenia na temat analogicznej budowy układów gwiezdnych w stosunku do struktur atomów, oraz dyskusja na ten temat na forum:

http://sensacjenauki.manifo.com/
http://sensacjenauki2.manifo.com/
http://davidicke.pl/forum/inne-spojrzenie-na-uk-ad-s-oneczny-t8364.html

Kiedy zapoznałem się z rewelacjami Pana Najdy, od razu widziałem odniesienia do zapomnianego przez Boga Modelu Swobodnego Spadku zaproponowanego przez Dra Michała Gryzińskiego.

Kiedyś obowiązywała teoria Gilberta Newtona Lewisa która w jakiś sposób opisywała mechanizm łączenia atomów oraz przepływu prądu elektrycznego. Następnie zastąpiono ją Teorią kwantową, która przestała wyjaśniać te zagadnienia, jednak przez kilkadziesiąt lat była podstawą naszego rozumienia fizyki.

W roku 1965 Gryziński ogłosił: „Mechanika kwantowa to największa mistyfikacja w historii nauki”

http://www.apokalipsy.fora.pl/nauka,19/budowa-atomu-teoria-prof-gryzinskiego-piktogramy,802.html

Model swobodnego spadku przywrócił nam rozumienie działania prądu elektrycznego oraz mechanizmu wiązań atomowych. Co więcej, jest znakomitym uzupełnieniem modelu pana Mariusza Najdy, dzięki któremu dowiedzieliśmy się jaka jest struktura jądra atomowego, które poprzez rotujące nukleony, raz działające elektrycznie a raz magnetycznie na elektron, fatycznie wymuszałoby jego ruch po torze opisywanym przez Gryzińskiego jako radiola.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Model_atomu_Gryzi%C5%84skiego *

[„Elektron w modelu Gryzińskiego podobnie jak w modelu Bohra jest zlokalizowany i punktowy”
 *muszę zaznaczyć, że w swojej książce "Sprawa Atomu" Gryziński wcale nie twierdzi, że elektron jest punktowy]

Znajduje się w niej szereg różnego typu dowodów potwierdzających słuszność teorii swobodnego spadku, negujące niektóre paradygmaty fizyki kwantowej, czyli  fundamentalna wiedza bez której ciężko będzie podejmować jakiekolwiek dyskusje na temat budowy atomu. Na stronie 75 (zdjęcie której można zobaczyć otwierając następujący link: http://imageshack.us/f/52/cimg0236a.jpg/ ) jest pokazane jak w całkiem logiczny sposób, elektrony mogą przemieszczać się w sieci. Atomy są połączone ze sobą falami elektromagnetycznymi łączącymi ich jądra, wzdłuż których przebiegają rogi radioli po których kursują wspólne elektrony (będące moim zdaniem mikrokosmicznymi odpowiednikami komet). Warto zaznaczyć, że Gryziński dzieli elektrony na dwa rodzaje: swobodne elektrony przewodnictwa, oraz elektrony wiążące jądra atomowe, kursujące naprzemiennie od jednego do drugiego.

Doszedłem do wniosku, że atom jako fundamentalna cząsteczka we wszechświecie, jak wszystko inne musi być zbudowany zgodnie ze  wzorem świętej geometrii. Zaprezentowana struktura krystaliczna opiera się na czterobiegunowej radioli którą można opisać czworościanem. Widzę tu powiązanie z tetraedrem gwieździstym, dzięki czemu wiemy jak wpisać tę świętą strukturę w sześcian, najpierw musze jednak zapoznać wszystkich z Konceptem Dipolarnej Grawitacji Profesora Jana Pająka, bo bez tego ciężko się domyślić skąd z jednego czworościanu nagle wzięły się dwa.

Prof. Pająk w 1985 roku stworzył Koncept Dipolarnej Grawitacji, który zwracał uwagę na to, że grawitacja ma cechy magnetyczne, tzn. wiąże się z przyciąganiem dwu biegunów w przeciwieństwie do panującego do dzisiaj założenia, że grawitacja ma cechy elektryczne czyli jeden biegun odpychający wszystko promieniście. W związku z tym, dla każdego z nas łatwo jest empirycznie udowodnić, że teoria Pająka jest poprawna w przeciwnym razie bylibyśmy teraz odpychani od krzeseł na których siedzimy ;) Z pewnością znajdą się ludzie którzy mają problem z zaakceptowaniem tych prostych prawd, ale dlaczego my mielibyśmy za nimi czekać, wszak pewnie też żyją gdzieś ludzie którzy myślą, że Ziemia jest płaska pomimo obserwowania krzywizny horyzontu. Poniżej zamieszczam link do artykułu Profesora Pająka opisującego skrótowo założenia jego teorii.

http://www.totalizm.pl/dipolar_gravity_pl.htm

Kształt radioli można wpisać w tetraedr co będzie symbolizowało fizyczny elektron. Ten czworościan można wpisać w sześcian a drugi tetraedr zgodnie z Konceptem Dipolarnej Grawitacji, należy wpisać dokładnie odwrotnie do pierwszego. Będzie on symbolizował radiolę „pozytronu” czy też „przeciwelektronu” (to teraz nazwy umowne), która znajduje się w przeciwświecie czyli na płaszczyźnie astralnej. Jedyne co mają wspólnego to punkt symetrii w którym znajduje się w punkcie 0 czyli w jądrze atomu. Wiemy już zatem dlaczego rozszczepienie go jest takie energetyczne. Ten punk w organizmie znajduje się na końcu kości ogonowej i z tond bierze się energia kundalini którą rozprowadzamy po całym ciele.  To jest klucz do pozyskiwania energii próżni.

http://www.google.pl/search?um=1&hl=pl&client=opera&hs=Efe&rls=pl&channel=suggest&biw=1024&bih=617&tbm=isch&sa=1&q=da+vinci+merkaba&oq=da+vinci+merkaba&aq=f&aqi=&aql=&gs_sm=e&gs_upl=14384l15906l0l16151l8l8l0l1l0l2l231l1107l1.5.1l7l0

Według takiego wzoru świat fizyczny łączy się ze światem ducha.

Starożytny kształt, który otrzymaliśmy nazywa się Tetraedr Gwieździsty, inaczej Mer Ka Ba co można uznać za potwierdzenie słuszności moich ustaleń. Kiedy wpatrujemy się w aurę światła, również można dostrzec, że to jest kształt wg którego rozchodzi się energia. Zgodnie z teorią pana Najdy, elektron jest tym samym co foton z tym ze ten pierwszy można zaobserwować wyłącznie w próżni. Poniżej zamieszczam rysunek mojego autorstwa, przedstawiający powyżej opisany schemat:

http://imageshack.us/photo/my-images/208/modelatomutetraedrgwied.png/

Na temat Świętej Geometrii tetraedru gwieździstego, za fenomenalną uważam „Pradawną Tajemnicę Kwiatu Życia” autorstwa Drunvalo Melchizedeka. Czerpałem wiele  informacji na temat merkaby. Jest w niej między innymi napisane, że Słońce jest powiązane grawitacyjnie z Syriuszem co popierałoby ustalenia na temat wiązań gwiazd/jąder atomów.

Piąty element - eter

Na uwagę zasługuje także postać Giennadija Szypowa, kolejnego  naukowca mówiącego o idei próżni. Powyżsi panowie biorą pod uwagę istnienie przyczynowego elementu – eteru - z którego wywodzą się wszystkie inne elementy we wszechświecie,  pomimo, że idea ta jest objęta tabu. Eter to próżnia, która jest skłonna dostarczać nam darmowej energii, i w rzeczywistości przez cały czas to robi, co jest powodem nałożenia owego tabu. Bez uwzględnienia próżni nie jest możliwe utworzenie teorii wszystkiego, zaś przyznanie prawa bytu dla wszechobecnej akashy, przez ortodoksyjną naukę oznaczałoby zerwanie z jej ateistycznym charakterem.

Wszystkie wspomniane tezy są wielkim krokiem w poszukiwaniu oczekiwanej teorii unifikacji, ciekawe jednak co teraz robić będą ludzie którzy zawodowo zajmują się poszukiwaniem tej teorii z mizernymi rezultatami?  

Nie chcę na razie zbytnio wypaczać wszystkiego swoim zrozumieniem tematu, dlatego proszę ludzi ze Świerzym spojrzeniem o analizę zaprezentowanych informacji i wyciągnięcie własnych wniosków, które po podzieleniu się nimi z resztą zainteresowanych, doprowadzą do kolektywnego ustalenia jak faktycznie wygląda „Sprawa Atomu”
 
Zapraszam do konstruktywnej i merytorycznej dyskusji. Jakie są państwa opinie? Sprawa jest cały czas otwarta. Mile widziane wszelkie uzupełnienia i usprawnienia zaprezentowanych modeli. Wspólnymi siłami dojdźmy do konsensusu. Jak to wreszcie jest z tym atomem?

Gryziński w swoim dziele pisze: „To, jak szybko rozleci się imperium Mechaniki Kwantowej, zależy dziś od sprawujących władzę nad Światem środków masowego przekazu!”

Wśród mediów największą swobodą cieszy się Internet, dlatego łączmy się dla wspólnego dobra! Iskra ma wyjść z Polski, lecz ta iskra dla każdego jest czymś innym. Dla jednych to foton/elektron, dla drugich iskra krąży po iskrownikach komory oscylacyjnej a dla  kogoś jeszcze innego iskra to jakaś idea. W tym żywym języku wszystkie znaczenia są prawdziwe. Wiemy jedno – iskra jest w naszych rękach.

Maciej Klufczyński
« Ostatnia zmiana: Marzec 06, 2012, 12:11:44 wysłana przez Maciej Klufczyński »

Offline Radosław

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 228
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Nowa teoria atomu, poskładajmy wszystko do kupy!
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 06, 2012, 13:04:39 »
Witam!

Proszę rozejrzeć się po forum...

pozdrawiam

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Nowa teoria atomu, poskładajmy wszystko do kupy!
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 06, 2012, 16:39:49 »
Witaj :D
Jak tu już się Sasqa na wejściu na dzień dobry cytuje .... to musi łon być szychą .. ten Sasq ;) hihihi
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 290
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Nowa teoria atomu, poskładajmy wszystko do kupy!
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 06, 2012, 17:41:28 »
Cytat: Maciej Klufczyński
Kiedy chodziłem do szkoły, nie potrafiłem zrozumieć czym są orbitale i to nie dlatego, że byłem mało pojętny, lecz raczej wolałem uczyć się przez zrozumienie
Bardzo dobrze. O to chodzi.

Cytat: Maciej Klufczyński
podczas kiedy ktoś kto tego nie zrozumiał, wykuł się na pamięć wzorów i nawet nie zauważył ze ta teoria nie ma sensu
Orbitale same w sobie mają sens. Tylko ich interpretacja jako prawdopodobieństwa znalezienia punktowej cząstki już się kompletnie kupy nie trzymają. I to jest właśnie przyczyna wszelkich nieporozumień.

Cytat: Maciej Klufczyński
i wcale nie da się jej zrozumieć
Mów za siebie ;-)

Cytat: Maciej Klufczyński
Tak właśnie jest z obowiązującą teorią atomu.
A gdzie ona obowiązuje? Jest jakiś prikaz w jaki atom należy wierzyć? Świat nie kończy się na gimnazjum.

Cytat: Maciej Klufczyński
Na stronie http://wedrussa.blog.onet.pl/Pobudka-Wedrussow,2,ID429972867,n znalazłem cytat: [Jeżeli nie możecie sobie czegoś wyobrazić, to możliwe, że w podręczniku napisano nieprawdę lub wkradł się tam błąd.
Zauważ, że tam pisze "możliwe", a nie "na pewno". To znaczy, że mogą istnieć też inne opcje. Np. musisz bardziej wyćwiczyć swoją wyobraźnię, albo zapoznać się z tematem nieco dokładniej, niż łaskawie pozwolono Ci w szkole, albo musisz znaleźć lepszego nauczyciela, który lepiej wyjaśnia i przemawia do wyobraźni. Bo inaczej to takie "Ja nie rozumiem, więc znaczy, że się nie da zrozumieć." :-P

Cytat: Maciej Klufczyński
Tylko w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat podręczniki zmieniano co najmniej 2 razy.
Podręczniki to powinny się zmieniać jeszcze częściej. Problem w tym, że one się zmieniają, ale tylko z wyglądu, żeby trzeba było co roku kupować nowe i wydawca mógł znów zarobić na tym samym. Sama główna treść niestety nie zmienia się od lat.

Cytat: Maciej Klufczyński
W historii nauki znamy wypadki, kiedy ludzi uczyli się czegoś bez wahania i zastanowienia, dopóki nie pojawiał się śmiałek, który jak chłopak z baśni Andersena mówił: "Król jest nagi!"
Owszem. Ale to również nie znaczy, że każdy taki chłopak od razu musi mówić prawdę i trzeba za nim lecieć, bo jest odważny. Każdy może Cię wprowadzić w błąd, nie tylko nauczyciele w szkole. Dlatego właśnie nie należy uczyć się czegoś bez wahania i zastanowienia, nie przyjmować niczego na wiarę, choćby nawet mówił to sam Einstein. Lepiej zmierz dwa razy, zanim raz odetniesz.

Ostatnio miałem wątpliwą przyjemność natknąć się na pewnego pana, który twierdził, że ukośny przekrój stożka nie jest elipsą, lecz asymetrycznym "kurzym jajem" (owalem, mimośrodem). Zaskoczył mnie tym stwierdzeniem, bo faktycznie nigdy wcześniej nie zastanawiałem się, czy to, co mi wszyscy wokół mówili na temat tego przekroju, rzeczywiście jest prawdą. Zasiał wątpliwość w mej głowie. Postanowiłem więc sprawdzić to osobiście, przeliczyć dokładnie matematycznie i przekonać się, jaki to kształt wychodzi z tego przekroju. Okazało się jednak, że wszystko jest w porządku, matematycy od ponad 2000 lat mówią dobrze: to jest elipsa. Niestety ten pan się pomylił. Szkoda, bo mogło być wesoło ;-) Jednak trzeba zmierzyć się z faktami, a nie wierzyć w mity, które ktoś sobie w Internecie rozgłasza. Teraz przynajmniej już mam pewność, że to rzeczywiście jest elipsa.

Podobne podejście radzę stosować do wszelkich rewelacji wyczytanych w Internecie (czy w podręcznikach). W Internecie widywałem już wiele stron różnych oszołomów, głoszących różne pseudo-naukowe teorie. Niestety w większości przypadków ludzie ci nie mają pojęcia o fizyce i nie wiedzą o czym piszą. Coś im się uroiło i myślą, że odkryli Amerykę, ale gdy się zacznie sprawdzać szczegóły, to wychodzi siano ;-)
Uczulam też na artykuły w Wikipedii. Niestety jej "autorytet" też jest bardzo wątpliwy i ich artykuły zawierają mnóstwo błędów, lub lansują jeden "dozwolony" punkt widzenia.

Cytat: Maciej Klufczyński
W wspominanym powyżej artykule znalazłem też fragment: ‘Jeżeli zaś wam mówią, że coś wyszło ze skomplikowanych matematycznych formuł
Bo czasem wychodzi ze skomplikowanych formuł. Ale to nie znaczy, że jest od razu prawdą, albo nieprawdą. Nie znaczy też, że nie da się otrzymać tego samego z prostszych formuł ;-J Może po prostu nikt jeszcze nie wpadł na to, jak to zrobić. Wystarczy przyjrzeć się dawnym teoriom naukowym, np. teorii epicykli, by zauważyć, że szelkie komplikacje biorą się z niedostatecznego zrozumienia zjawiska. No ale nie od razu Kraków zbudowano. Nauka polega właśnie na ciągłym doskonaleniu naszego zrozumienia natury. Błądzić jest rzeczą ludzką, bo na błędach się uczymy i nie ma na to innego sposobu.

Cytat: Maciej Klufczyński
i że "to taka prawda, że wyobraźnia człowieka nie może jej pojąć" (czym często kochają podpierać się pisarze fantasy), to znaczy, że wam po prostu "nawijają makaron na uszy".
Z tym się zgadzam w pełni ;-) Jeśli ktoś mógł stworzyć tak zamotaną teorię, to znaczy, że ktoś inny może ją pojąć. Ale zamiast jedynie pojmować, warto jeszcze spróbować znaleźć prostszą drogę ;-) No tylko najpierw trzeba pojąć...

Cytat: Maciej Klufczyński
Orbital jest funkcją falową prawdopodobieństwa napotkania elektronu w przestrzeni. Teoria ta zakłada, że elektron jest punktem co jednak okazało się nieprawdą, co udowodnił Milo Wolff.
Nie udowodnił, bo udowadniać to można w matematyce ;-) W fizyce się nie udowadnia. Sprawdza się zgodność modelu zjawiska z wynikami eksperymentów. Weryfikuje. Dr Wolff zaproponował inny model zjawiska, który opisuje go prościej, bez zbędnych paradoksów i nadal zachowując zgodność z obserwacjami. Ale też nie wyssał tego z próżni - przed nim już wielu badaczy szło tą drogą: Clifford, Schroedinger, późny Einstein, Kaluza, Klein, Mead... Zaś gdy się zajrzy w stare księgi z XIX wieku i wcześniejsze, to się okazuje, że model falowy był już znany wielu naukowcom na długo wcześniej. Jednak był aktywnie zwalczany przez wpływowych przedstawicieli mainstreamu, jak Schuster, Gibbs, Heaviside i inni.

Cytat: Maciej Klufczyński
http://sasq.programuj.com/Stuff/WSM/Wolff-Wave-Structure-Matter.html
http://www.youtube.com/watch?v=8r5zJH_2crE&feature=results_main&playnext=1&list=PL049529E15A5BDF5F
Proponuję nie tylko ich cytować, ale też zapoznać się z ich pracami dokładnie. Przeczytać książki, prace naukowe, pogrzebać trochę w starych źródłach... To tak odnośnie tego, co poruszysz kawałek niżej.

Cytat: Maciej Klufczyński
Druga sprawą jest fakt że, wg panującej teorii kwantowej położenie elektronu jest niewiadomą, jak zatem można cokolwiek obliczyć na podstawie niewiadomej?
Nie jest "niewiadomą", tylko jest opisana prawdopodobieństwem. Jednak masz rację, ten model nie jest dobry. Elektron nie ma określonego położenia nie dlatego, że nie wiadomo gdzie on jest, i można jedynie "zgadywać" z większym lub większym prawdopodobieństwem, lecz dlatego, że... tam nie ma żadnego punktowego elektronu! :-P  A coś, czego nie ma, nie może mieć określonego położenia. Zamiast tego jest fala, która nie zajmuje określonego położenia, lecz jest "rozciągła" w przestrzeni (ma strukturę przestrzenną).

To tak jakbyś próbował określić gdzie znajduje się słoń :-) Czy jest tam, gdzie ma trąbę? A może tam, gdzie ma ogon? A może głowę? Albo przednie nogi? A może jednak tylne? Albo ten wielki brzuch?... No tak, ale która część tego brzucha dokładnie? ;-)
Nie da się określić dokładnego położenia słonia, ponieważ on nie jest punktem ;-) Ma strukturę przestrzenną, i to dość pokaźnych rozmiarów ;-) I jest zarówno w miejscu, gdzie ma trąbę, jak i w miejscu, gdzie ma ogon. Jest we wszystkich tych miejscach naraz, bo wszystkie one są słoniem :-) I żadne nie jest bardziej słoniaste od innych ;-)

Podobnie jest z falami kwantowymi. Nie znajdują się w żadnym konkretnym miejscu, lecz rozciągają się na ogromnych obszarach przestrzeni. Lecz w różnych miejscach mają różne zagęszczenie zmarszczek. Największe zagęszczenie jest tam, gdzie mniej więcej znajduje się elektron. Ale to nie znaczy, że tylko tam ;-)

Mało tego, elektron nie ma też określonej energii. Bo energia to częstotliwość fali. Gdyby miał określoną częstotliwość, to fala musiałaby się ciągnąć i ciągnąć bez końca, wciąż zachowując ten sam kształt sinusoidalny. Ponieważ każde jej zniekształcenie to już dodatkowa częstotliwość harmoniczna. Im bardziej taka fala jest zlokalizowana, na mniejszym obszarze, tym więcej tych składowych częstotliwości harmonicznych musi tam być dołożone, czyli więcej różnych energii naraz będzie miał elektron. Można się nad tym dziwować i robić z tego cuda niewidy, ale jeśli się dobrze zrozumie to zjawisko, to się okazuje, że nie ma w tym nic magicznego. Przecież dokładnie tak samo działa radio! ;-) Radio dostrojone jest do jednej częstotliwości nośnej. Ale gdy odbierasz tylko tę jedną częstotliwość, to heterodyna zwraca Ci... jedynie ciszę :-P (w przeciwieństwie do białego szumu pomiędzy kanałami). Aby pojawiły się tam dźwięki, trzeba tam "domieszać" (wmodulować) więcej różnych częstotliwości. I też wszystkie te częstotliwości będą obecne w sygnale radiowym jednocześnie, w tej samej chwili. Podobnie elektron może w tym samym czasie mieć wiele częstotliwości (energii) składowych. Ot, zwyczajne zjawisko falowe. Absurdy pojawiają się dopiero wtedy, gdy ktoś próbuje się tam doszukiwać jakiejś punktowej cząstki, z określoną pozycją i określoną energią. Bo takiego czegoś tam po prostu nie ma ;-)

Cytat: Maciej Klufczyński
Widzimy zatem, że orbital jest czymś wymyślonym przez człowieka i to raczej przez matematyka a nie fizyka.
To może wy widzicie, ale ja nie widzę ;-) Widzę za to, że orbital wcale nie jest czymś wymyślonym, ani żadną matemagiczną sztuczką, tylko zwyczajną falą stojącą, taką samą jak na membranie bębna czy wibrującej strunie. No, prawie: ma tylko trochę więcej wymiarów do dyspozycji, więcej stopni swobody dla swoich drgań ;-) Ale zasada jest wciąż ta sama, i możesz znaleźć te same kształty fal stojących w przekrojach orbitali, jak również w poszczególnych obwodach czy promieniach.

Cytat: Maciej Klufczyński
Tak w wielkim skrócie wygląda podstawa obowiązującej teorii kwantowej, tzn. z założenia kłuci się sama ze sobą.
Qci sie, ale z zupełnie innych powodów, niż podałeś ;-)
Jeśli chcesz coś krytykować, najpierw poznaj dokładnie wroga ;-) A dopiero wtedy spróbuj znaleźć sposób, jak go przechytrzyć, jak stworzyć coś lepszego, niż inni dotąd stworzyli. Bo jeśli nie odrobisz zadania domowego i nie zrozumiesz tego, co wymyślono do tej pory, to narażasz się jedynie na śmieszność lub ryzykujesz, że Twoja nowa wspaniała teoria będzie mieć jeszcze gorsze błędy, niż te wymyślone przez innych. Bo jeśli nie wiesz, gdzie oni uniknęli różnych pułapek i jak, to Ty w nie na pewno wpadniesz. Czego przykład mamy poniżej.

Cytat: Maciej Klufczyński
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na polu poszukiwania poprawionego modelu atomu gdzie naukowcy nie znający nawzajem swoich teorii, są w stanie wysuwać wnioski pasujące jak ulał do innych modeli.
To, że wpadli na podobne pomysły, jeszcze nie oznacza, że mają rację ;-) Poza tym od czasu, gdy mamy Internet, to już ciężko wpaść na coś "niezależnie" ;-)

Cytat: Maciej Klufczyński
Od dawna intuicyjnie czuliśmy że budowa makroświata jest analogiczna do budowy mikroświata.
Jest. Niestety nie w sposób, o jakim myślisz.

Cytat: Maciej Klufczyński
Tym prawdopodobnie kierował się Bohr tworząc swój planetarny model atomu, jednak bazował on na odkryciach Kopernika, które okazują się nie do końca aktualne.
Skąd wziąłeś tego Bohra bazującego na Koperniku?!  'co' Chętnie poznam źródło, bo dawno już nie czytałem żadnych naukowych żartów ;-)
Jeśli chcesz zamieniać model kwantowy na model Bohra (tak przy okazji: uważanego za ojca teorii kwantowej :-P), to jak to się mówi "Zamienił stryjek siekierkę na kijek" :-P Jeśli model kwantowy (z orbitalami, prawdopodobieństwami i punktowymi cząstkami) jest błędny (a jest), to model Bohra jest błędny do kwadratu! niet
Każdy porządny fizyk (nie taki komediant co gada z ekranu TV na Discovery) poda Ci kilkanaście powodów, dla których model Borha to jedno wielkie kilo kitu. Ale ich powody wymagają trochę wiedzy, więc mogą Ci się wydać niezrozumiałe. Dlatego ja Ci podam jeden, bardzo prosty powód: Model Bohra jest błędny, ponieważ w tym modelu atom musiałby być KOMPLETNIE PŁASKI! :-P Jak kartka papieru, lub tablica szkolna, na której go narysowano. Orbita kołowa/eliptyczna jest płaska, no nima bata że nie  8*) A materia, jaką obserwujemy dookoła, przecież nie jest płaska, tylko przestrzenna.
Można oczywiście się tłumaczyć, kombinować, że każda orbita jest w innej płaszczyźnie itd., ale prędzej czy później przyjdzie Ci rozważyć model atomu wodoru, który ma tylko jeden elektron, i tam już nie ma wyjścia: orbita musi być płaska :-P

Cytat: Maciej Klufczyński
Znalazłem w "Jogasutrach" Patanjalego następujący ustęp: "Przez sanjamę na Gwieździe Polarnej jogin uzyskuje poznanie ruchu gwiazd lub poznanie wpływu ruchu gwiazd na bieg zdarzeń."
No brzmi fajnie i tajemniczo. Tylko co to znaczy? I co ma do atomów?

Cytat: Maciej Klufczyński
Dodam, że wszystkiemu co pochodzi ze źródeł wedyjskich, jestem skłonny nadawać wagę dowodu.
Uuu niefajnie ;-J Jeszcze chwilę temu chciałeś wszystko sprawdzać i przeczyć autorytetom, a tu taka wpadka? ;-J
A tak właściwie: dowodu na co?

Cytat: Maciej Klufczyński
Dokładnie tą drogą poszedł Pan Mariusz Najda, którego postać, jak widać nie jest obca bywalcom forum.
Pierwszy raz słyszę o człowieku...

Cytat: Maciej Klufczyński
Oto linki do jego publikacji opisujących rewolucyjne ustalenia na temat analogicznej budowy układów gwiezdnych w stosunku do struktur atomów, oraz dyskusja na ten temat na forum:
http://sensacjenauki.manifo.com/
http://sensacjenauki2.manifo.com/
http://davidicke.pl/forum/inne-spojrzenie-na-uk-ad-s-oneczny-t8364.html
No rewolucyjne to one są na pewno :-D Tyle tylko, że to niezła porcyjka bullshitu na miarę gimnazjalisty i jego fantazji na temat "Jak sobie wyobrażam nasz Układ Słoneczny" ;-)  Niestety to, co tam pisze, nie za bardzo zgadza się nawet z prostymi obserwacjami astronomicznymi (np. stała odległość od Słońca itp.). Ale domyślam się, że z autora tejże stronki taki astronom, jak z koziej dupy puzon ;-) i nigdy w życiu nawet nie widział na oczy teleskopu, a co tam dopiero przez niego spoglądać w gwiazdy ;-)

Cytat: Maciej Klufczyński
Kiedy zapoznałem się z rewelacjami Pana Najdy, od razu widziałem odniesienia do zapomnianego przez Boga Modelu Swobodnego Spadku zaproponowanego przez Dra Michała Gryzińskiego.
Aaa ten to dopiero jest agent...   ,:)
Z miejsca mogę Ci powiedzieć, że model Gryzińskiego ma dokładnie te same błędy, co model Bohra (oraz sporo dodatkowych). Wystarczy spojrzeć na niego nie z góry (gdzie widać te piękne kwieciste cykloidy), lecz z boku. Zobaczysz wtedy, że taki elektron musiałby przyspieszać (co zresztą wynika już z samego stwierdzenia "swobodny spadek"). A to znaczy, że musiałby cały czas wypromieniowywać energię, czyli tracić ją. Bardzo szybko spadłby na jądro, no i cały stabilny model atomu wpiz*** ;-) A jeśli tego Ci mało, to zastanów się, jakaż to tajemnicza siła powodowałaby jego skręcanie tuż przed samym jądrem, żeby zmienić trajektorię lotu w bok, i skąd na to energię miałby brać ;-)
Żaden model atomu nie może pozostawać stabilny i jednocześnie zakładać jakiekolwiek przyspieszanie czy zwalnianie elektronu w atomie, bo ładunki zmieniające prędkość wysyłają promieniowanie elektromagnetyczne, a wraz z nim energię. To taki "test ciążowy" dla nowych teorii atomowych. Jeśli go nie przejdą, to to wpadka ;-)

Cytat: Maciej Klufczyński
Kiedyś obowiązywała teoria Gilberta Newtona Lewisa która w jakiś sposób opisywała mechanizm łączenia atomów oraz przepływu prądu elektrycznego. Następnie zastąpiono ją Teorią kwantową, która przestała wyjaśniać te zagadnienia, jednak przez kilkadziesiąt lat była podstawą naszego rozumienia fizyki.
Jesteś pewien, że wiesz, o czym mówisz? Czy powtarzasz po autorze jakiejś stronki?

Cytat: Maciej Klufczyński
W roku 1965 Gryziński ogłosił: „Mechanika kwantowa to największa mistyfikacja w historii nauki”
Prawda. Ale to nie przyznaje od razu racji jego teorii ;-J

Cytat: Maciej Klufczyński
Model swobodnego spadku przywrócił nam rozumienie
Raczej iluzję rozumienia.

Cytat: Maciej Klufczyński
Co więcej, jest znakomitym uzupełnieniem modelu pana Mariusza Najdy
A to niby w jaki sposób chcesz pogodzić ruch cykloidalny Gryzińskiego z eliptycznymi orbitami z modelu Bohra czy pana Najdy?

Cytat: Maciej Klufczyński
dzięki któremu dowiedzieliśmy się jaka jest struktura jądra atomowego
Nie dowiedzieliśmy się wcale. Bo to, że on tak napisał, jeszcze nie oznacza, że tak jest. Trzeba zajrzeć w ten atom i się przekonać, kto ma rację. Czy potrafisz podać choć jeden eksperyment przemawiający na korzyść pana Najdy?

Cytat: Maciej Klufczyński
które poprzez rotujące nukleony
Hmm brzmi sexi ;-)

Cytat: Maciej Klufczyński
raz działające elektrycznie a raz magnetycznie na elektron, fatycznie wymuszałoby jego ruch po torze opisywanym przez Gryzińskiego jako radiola.
I przy tym byłyby miniaturowym pulsarem ;-P  Ciekawe, że jeszcze nikt takiego pulsowania elektromagnetycznego wychodzącego z jądra nie wykrył. Pewnie dlatego, że takie rotujące nukleony szybko by się wypromieniowały i rozpadły w trzy dupy ;-)

Cytat: Maciej Klufczyński
„Elektron w modelu Gryzińskiego podobnie jak w modelu Bohra jest zlokalizowany i punktowy”
 *muszę zaznaczyć, że w swojej książce "Sprawa Atomu" Gryziński wcale nie twierdzi, że elektron jest punktowy
To jak zakreśla te epicykle?

Cytat: Maciej Klufczyński
Znajduje się w niej szereg różnego typu dowodów
To książka do matematyki czy fizyki?

Cytat: Maciej Klufczyński
potwierdzających słuszność teorii swobodnego spadku, negujące niektóre paradygmaty fizyki kwantowej, czyli  fundamentalna wiedza bez której ciężko będzie podejmować jakiekolwiek dyskusje na temat budowy atomu. Na stronie 75 (zdjęcie której można zobaczyć otwierając następujący link: http://imageshack.us/f/52/cimg0236a.jpg/ ) jest pokazane jak w całkiem logiczny sposób, elektrony mogą przemieszczać się w sieci.
Ło matko... ;-J

Cytat: Maciej Klufczyński
Atomy są połączone ze sobą falami elektromagnetycznymi łączącymi ich jądra, wzdłuż których przebiegają rogi radioli po których kursują wspólne elektrony
Wizualnie mogłoby to nawet pasować. Niektóre orbitale hybrydowe rzeczywiście mogą przybierać takie kształty (jeden zresztą podlinkowałeś). Ale to podobieństwo tylko "na oko" i jest mylące. Bo w teorii to już nic się niestety nie zgadza.

Cytat: Maciej Klufczyński
(będące moim zdaniem mikrokosmicznymi odpowiednikami komet).
-,-

Cytat: Maciej Klufczyński
Warto zaznaczyć, że Gryziński dzieli elektrony na dwa rodzaje: swobodne elektrony przewodnictwa, oraz elektrony wiążące jądra atomowe, kursujące naprzemiennie od jednego do drugiego.
I czym to się różni od tego, co mówią na ten temat inni naukowcy? Gdyby tak nie było, to nie działałby żaden przewodnik, ani tym bardziej półprzewodnik, i nie byłoby komputerów, z których oboje piszemy na tym forum ;-J

Cytat: Maciej Klufczyński
Doszedłem do wniosku, że atom jako fundamentalna cząsteczka we wszechświecie
Atom nie jest fundamentalną cząsteczką we Wszechświecie. Jeśli tak twierdzisz, jesteś do tyłu o jakieś 200 lat, jak nie więcej. Zacznij więc od zastanowienia się, co płynie w przewodach, jeśli atomy stoją w miejscu. W jaki sposób mogą być możliwe reakcje chemiczne, jeśli atom jest niepodzielny? Czym są promienie katodowe, wysyłane przez nagrzane druciki w próżni? I dlaczego ważą mniej, niż najlżejszy atom wodoru? Dlaczego atomy mogą się jonizować? Jeśli są niepodzielne i nie mają części składowych, to jak wyjaśnisz okresowość tablicy okresowej pierwiastków i całą tę różnorodność? Ja tak mogę jeszcze długo. A co Ty masz na poparcie swoich tez?

Cytat: Maciej Klufczyński
jak wszystko inne musi być zbudowany zgodnie ze wzorem świętej geometrii.
Prawda. I jest. Ale inaczej, niż twierdzisz. I sam ten fakt nie jest argumentem na korzyść proponowanych przez Ciebie modeli.

Cytat: Maciej Klufczyński
Zaprezentowana struktura krystaliczna opiera się na czterobiegunowej radioli którą można opisać czworościanem.
Rzecz w tym, że nie wszystkie siatki krystaliczne mają budowę czworościenną. Są też sześciany, sześciokątne cylindry, romboidy, a nawet kwazikryształy z symetrią pięciokątną.

Cytat: Maciej Klufczyński
Widzę tu powiązanie z tetraedrem gwieździstym, dzięki czemu wiemy jak wpisać tę świętą strukturę w sześcian, najpierw musze jednak zapoznać wszystkich z Konceptem Dipolarnej Grawitacji Profesora Jana Pająka
O ludzie święci, jeszcze tylko jego brakowało ;-) Zaiste, wisienka na torcie plotyy

Cytat: Maciej Klufczyński
bo bez tego ciężko się domyślić skąd z jednego czworościanu nagle wzięły się dwa.
No ciężko. Ale w świecie pseudonauki wszystko jest możliwe i nie takie cuda już widywałem ;-)

Cytat: Maciej Klufczyński
Prof. Pająk w 1985 roku stworzył Koncept Dipolarnej Grawitacji
Ano stworzył. I jak dotąd nic konkretnego z tego nie wyniknęło.

Cytat: Maciej Klufczyński
który zwracał uwagę na to, że grawitacja ma cechy magnetyczne
Być może ma. Tylko że pan Pająk jakoś nie wyjaśnił nigdy tej kwestii dokładnie. Nie natrafiłem jak dotąd nigdzie na żadnej z tysięcy kopii jego stron na żadne wzory, obliczenia, dane z eksperymentów, przewidywania teoretyczne... Opowiadać bajki o UFOnautach to każdy głupi potrafi ;-) Ostatnio nawet taka moda. Ale wziąć i policzyć to już nie każdemu się chce.

Cytat: Maciej Klufczyński
tzn. wiąże się z przyciąganiem dwu biegunów w przeciwieństwie do panującego do dzisiaj założenia, że grawitacja ma cechy elektryczne
To elektryczne, czy magnetyczne? Zdecydowałbyś się.
Poza tym nie pamiętam, by Pająk tak to opisywał.

Cytat: Maciej Klufczyński
czyli jeden biegun odpychający wszystko promieniście.
Jesteś pewien, że odpychający? Może w przeciw-świecie tak ;-) ale raczej nie u nas.

Cytat: Maciej Klufczyński
W związku z tym, dla każdego z nas łatwo jest empirycznie udowodnić, że teoria Pająka jest poprawna
Skoro to takie łatwe, to proszę bardzo, udowodnij ;-) Albo powiedz mi, jak mogę się o tym przekonać sam. Z chęcią sprawdzę ;-)

Cytat: Maciej Klufczyński
w przeciwnym razie bylibyśmy teraz odpychani od krzeseł na których siedzimy ;)
No to teoria Pająka (w Twoim wydaniu) leży i kwiczy, bo właśnie jesteśmy odpychani. Twoja dupa przez cały czas lewituje kilka mikronów nad krzesłem ;-J Po prostu szpara jest tak mała, że nie widać jej gołym okiem. (No i nie jest też zbyt równomierna.) Gdby tak nie było, przeleciałbyś przez to krzesło na wylot ;-) (Jak i przez całą Ziemię :-D ).

Cytat: Maciej Klufczyński
Z pewnością znajdą się ludzie którzy mają problem z zaakceptowaniem tych prostych prawd
Znajdą się, ale raczej dlatego, że one są "za proste" ;-) Czytaj: tak proste, że aż nie zgadzają się z całą resztą obserwacji ;-)

Cytat: Maciej Klufczyński
wszak pewnie też żyją gdzieś ludzie którzy myślą, że Ziemia jest płaska
Ano są, i to całkiem sporo: http://theflatearthsociety.org/cms/
I z dnia na dzień przybywa. Teraz chyba taka moda na niewiedzę i łapanie się blogaskowych teorii ;-J
Ale ilość zwolenników prawdy nie czyni ;-) "Ludzie, jedzcie gówno! Miliony much nie mogą się mylić!" ;-)

Cytat: Maciej Klufczyński
pomimo obserwowania krzywizny horyzontu
Rzecz w tym, że krzywizna horyzontu nie jest wystarczającym dowodem. Zwolennicy teorii płaskiej Ziemi mają na to wytłumaczenie (a jakże!): menisk wypukły :-) Twierdzą, że powierzchnia wody się wysklepia, podobnie jak w przepełnionej szklance z herbatą. Wyjaśnienie całkiem sensowne i logiczne, tyle tylko, że niezgodne z rzeczywistością ;-) Samo patrzenie w gwiazdy (np. na wspomnianą wyżej Gwiazdę Polarną) też nie wystarcza, bo z płaskiej Ziemi widoczność na wirujące wokół gwiazdy byłaby taka sama. Trzeba przeprowadzić co najmniej takie eksperymenty, jak Eratostenes z cieniem światła wpadającego do studni w Asuanie (środkowy Egipt) i równocześnie w Aleksandrii (nieco bardziej na północ), czy Arystarch z Samos z cieniem Księżyca w kwadraturze. Generalnie im mniej wiesz, tym bardziej jesteś podatny na bullshit ;-) więc lepiej wiedzieć jak najwięcej.

A co do pojęcia płaskiej Ziemi, to starożytnym wcale nie chodziło o jej faktyczną płaskość. O nie, doskonale zdawali sobie sprawę z jej okrągłości, a nawet niektórzy znali sekrety Chaldejczyków o heliocentrycznej budowie Układu Słonecznego ;-J. Skąd więc pomysł z płaską Ziemią się wziął? Otóż był to "kod' (żargon ówczesnej nauki) na płaszczyznę równika niebieskiego (rzut równika ziemskiego na sferę niebieską), który przecina płaszczyznę ekliptyki (wzdłuż której leży Zodiak) na dwie połowy: tzw. "sklepienie niebieskie" (część Zodiaku wystającą ponad horyzont) czyli "firmament" (zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego w Biblii używane są dwa różne określenia na to, co mamy nad głowami?: "Niebiosa" oraz "firmament"? no to teraz już wiesz ;-) ) oraz "wody poniżej" (część Zodiaku ukrytą pod horyzontem, "w wodach oceanu"; BTW "oceanem Apsu" nazywali przestrzeń kosmiczną). Cztery kolumny podtrzymujące "świat" ("płaską Ziemię") oznaczały cztery kluczowe punkty na orbicie Ziemi (peryhelium, aphelium i dwa punkty pomiędzy nimi; czyli przesilenie letnie, zimowe, i dwie równonoce: wiosenna i jesienna), w których to punktach wschodzą heliakalnie określone znaki Zodiaku i wyznaczają kolejne "światy", czyli ery (rok platoński, trwający około 25000 lat, związany z precesją punktów równonocy). Więcej na ten temat znajdziesz w książce Giorgio di Santillany "Młyn Hamleta" (ang. "Hamlet's Mill"). Jest dostępna online w całości.

Cytat: Maciej Klufczyński
Poniżej zamieszczam link do artykułu Profesora Pająka opisującego skrótowo założenia jego teorii.
A możesz wskazać mi link bezpośredni do jakiegoś miejsca, gdzie by podawał konkretne wzory i postulaty tej swojej teorii? Bo nigdy nie mogłem się tego doszukać w tych jego "monografiach".

Cytat: Maciej Klufczyński
Kształt radioli można wpisać w tetraedr
A w orbitę Ziemi można wpisać kształt głowy Myszki Miki. Tylko co z tego wynika? ;-J

Cytat: Maciej Klufczyński
Ten czworościan można wpisać w sześcian a drugi tetraedr zgodnie z Konceptem Dipolarnej Grawitacji
Czworościan można wpisać w sześcian niezależnie od teorii Dipolarnej Grawitacji, czy jakiejkolwiek innej, bo wynika to już z samej geometrii. Jeśli tak wygląda Twoja logika, to z faktu, że piszesz na tym forum, wynika że jesteś Murzynem w trampkach z środkowego Mozambiku, a Twój pies nazywa się Mbewe. (Bo oczywiście masz psa, co wynika z tego, że można wpisać jego kontur w kształt Syriusza - Psiej Gwiazdy ;-) ).

Cytat: Maciej Klufczyński
Będzie on symbolizował radiolę „pozytronu” czy też „przeciwelektronu” (to teraz nazwy umowne), która znajduje się w przeciwświecie czyli na płaszczyźnie astralnej.
O stary, teraz to pojechałeś po całości ;-)

Cytat: Maciej Klufczyński
Jedyne co mają wspólnego to punkt symetrii w którym znajduje się w punkcie 0 czyli w jądrze atomu.
A co z orbitalami, które w punkcie 0 (jądrze atomu) mają zerowe "prawdopodobieństwo"? W jaki sposób je wyjaśnisz dowolnym z tych modeli?

Cytat: Maciej Klufczyński
Wiemy już zatem dlaczego rozszczepienie go jest takie energetyczne. Ten punk w organizmie znajduje się
Punks not dead ;-) W zdrowym ciele zdrowy punk ;-)

Cytat: Maciej Klufczyński
na końcu kości ogonowej i z tond bierze się energia kundalini którą rozprowadzamy po całym ciele.
Tak?? A ja zawsze myślałem, że zewszond :-)

Cytat: Maciej Klufczyński
To jest klucz do pozyskiwania energii próżni.
No to czekam aż zbudujesz taki pozyskiwator próżniowo-energetyczny ;-) Może być model kieszonkowy, choćby nawet w pudełku po TicTackach, byle działał ;-) To bym sobie komórkę przynajmniej podłączał.

Cytat: Maciej Klufczyński
Według takiego wzoru świat fizyczny łączy się ze światem ducha.
Moja sąsiadka używa w tym celu szklanej kuli. Ponoć działa wyśmienicie (kula, nie sąsiadka ;-) ).

Cytat: Maciej Klufczyński
Starożytny kształt, który otrzymaliśmy nazywa się Tetraedr Gwieździsty, inaczej Mer Ka Ba co można uznać za potwierdzenie słuszności moich ustaleń.
http://quantasia.mistu.info/viewtopic.php?f=7&t=17
Masz. Przyda Ci się.

Cytat: Maciej Klufczyński
Kiedy wpatrujemy się w aurę światła, również można dostrzec, że to jest kształt wg którego rozchodzi się energia. Zgodnie z teorią pana Najdy, elektron jest tym samym co foton
No to się myli, bo różnią się choćby tym, że jeden ma ładunek elektryczny, a drugi nie. Różnią się też wieloma innymi rzeczami. Może sam poszukaj teraz jakimi. Z ciekawości ;-)

Cytat: Maciej Klufczyński
Poniżej zamieszczam rysunek mojego autorstwa, przedstawiający powyżej opisany schemat
I co on przedstawia?

Cytat: Maciej Klufczyński
Na temat Świętej Geometrii tetraedru gwieździstego, za fenomenalną uważam „Pradawną Tajemnicę Kwiatu Życia” autorstwa Drunvalo Melchizedeka.
Prawda, bardzo ciekawa książka ;-) Też polecam. Choć jak zwykle polecam też odrobinę sceptycyzmu ;-)

Cytat: Maciej Klufczyński
Jest w niej między innymi napisane, że Słońce jest powiązane grawitacyjnie z Syriuszem
Jakoś chyba przeoczyłem ten fragment. A jest tam opisane, w jaki sposób są one powiązane i skąd to wiadomo autorowi?

Cytat: Maciej Klufczyński
Na uwagę zasługuje także postać Giennadija Szypowa, kolejnego  naukowca mówiącego o idei próżni.
O próżni to wielu mówi. Jedni lepiej, inni gorzej. Tylko komu tu wierzyć...

Cytat: Maciej Klufczyński
Powyżsi panowie biorą pod uwagę istnienie przyczynowego elementu – eteru - z którego wywodzą się wszystkie inne elementy we wszechświecie,  pomimo, że idea ta jest objęta tabu.
W dużej mierze by się zgadzało. Ale pewnie jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach ;-)

Cytat: Maciej Klufczyński
Wszystkie wspomniane tezy są wielkim krokiem w poszukiwaniu oczekiwanej teorii unifikacji, ciekawe jednak co teraz robić będą ludzie którzy zawodowo zajmują się poszukiwaniem tej teorii z mizernymi rezultatami?
Będą poszukiwać dalej, bo ta Twoja Akasha nadal niczego nie wyjaśnia. Nie twierdzę, że to nie prawda. Twierdzę raczej, że nie wiem. Ale znajomość celu to jeszcze nie jest wiedza, jak do niego dotrzeć. Jeśli wiesz, jak połączyć mostem to, co wiemy obecnie (nie niszcząc ważnych osiągnięć całej historii nauki), z ową Akashą, to zamieniam się w słuch ;-) Bo takiego połączenia to już od dawna szukam. Nawet z niezłym skutkiem, ale jeszcze są pewne dziury w całym ;-J

Cytat: Maciej Klufczyński
Nie chcę na razie zbytnio wypaczać wszystkiego swoim zrozumieniem tematu, dlatego proszę ludzi ze Świerzym spojrzeniem o analizę zaprezentowanych informacji i wyciągnięcie własnych wniosków, które po podzieleniu się nimi z resztą zainteresowanych, doprowadzą do kolektywnego ustalenia jak faktycznie wygląda „Sprawa Atomu”
Znaczy się co? Będziemy głosować komu przyznamy rację komisyjnie? Czy może jednak zrobimy w końcu jakiś eksperyment?

Cytat: Maciej Klufczyński
Gryziński w swoim dziele pisze: „To, jak szybko rozleci się imperium Mechaniki Kwantowej, zależy dziś od sprawujących władzę nad Światem środków masowego przekazu!”
Prawda. Choć środki masowego przekazu to nierzadko serwują nawet jeszcze starszy i od 60 lat uznawany już za błędny model Bohra :-P

Cytat: Maciej Klufczyński
Iskra ma wyjść z Polski
Nieeee tylko nie znowu te przepowiednie :-D
« Ostatnia zmiana: Marzec 06, 2012, 21:54:47 wysłana przez SasQ »
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline Dan el

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 33
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Nowa teoria atomu, poskładajmy wszystko do kupy!
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 07, 2012, 00:40:00 »
'Dobra Nauka Cięta - ostra jak brzytwa  ;)

Offline fajfi

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
Odp: Nowa teoria atomu, poskładajmy wszystko do kupy!
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 20, 2012, 09:41:23 »
Teoria pana Najdy nie ma najmniejszego sensu.
Jest wewnętrznie sprzeczna.
Jest niemożliwa geometrycznie  i nie potrafi wytłumaczyć twardy faktów obserwacyjnych.
Poza tym jej autor nie ma pojęcia o astronomii.
Krytyczna analiza tego modelu znajduje się tutaj:
www.antynajda.manifo.com

Pozdrawiam
Łukasz