logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Jeff Foster - Koniec szukania  (Przeczytany 12406 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Jeff Foster - Koniec szukania
« dnia: Marzec 25, 2012, 22:13:35 »
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=olpnVQxhAvc" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=olpnVQxhAvc</a>

 :buziaki:

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Jeff Foster - Koniec szukania
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 28, 2012, 00:20:57 »
końcowe zdanie z filmu : " Nic co dzieje się w Twoim życiu nie może dotknąć tego czym jesteś "

Nie moze dotknąć ?
Czemu ?skoro przeciez jest  nieoddzielonym doświadczeniem, jak powiedziano . Nieoddzielone nie moze dotknąć tego czym jestes bo jest połączone ? - tak to rozumieć ?

" Nic co dzieje się w Twoim życiu nie może dotknąć tego czym jesteś "

To czym jestes ?
Jesteś ?
Wydaje się , że końcówka jest przekombinowana.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Jeff Foster - Koniec szukania
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 28, 2012, 14:47:38 »
Wydaje się , że końcówka jest przekombinowana.

Co jest tym, co kombinuje z przekombinowaniem, east?

Dotyka to w jakiś sposób tego, czym jesteś?

 ;D

Offline Igmana (ptak)

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Jeff Foster - Koniec szukania
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 28, 2012, 20:41:43 »
" Nic co dzieje się w Twoim życiu nie może dotknąć tego czym jesteś "

A jednak dotyka. Cała dziejąca się na świecie niesprawiedliwość, krzywda, całe zło dotyka mnie,
bo jestem sprawiedliwością, dobrem i miłością a nie złem tego świata.
Gdyby zło mnie nie dotykało, byłabym nim. A że boli, więc dotyka, bo jestem czym innym.

Można sobie tworzyć sztuczne koncepcje braku „JA’, ono jednak istnieje.
Jest czymś uchwytnym w procesie życia, jest punktem odniesienia. Czymś porządkującym ten proces.
I chociaż wymyka się definicji, to jest. Czuję je a ono czuje mnie, żyjącą istotę.

Piękno także dotyka, inaczej… i zachwyca. To również informacja o „JA”. 
Moim "JA"  ;D   :buziaki:


Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Jeff Foster - Koniec szukania
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 29, 2012, 02:40:49 »
" Nic co dzieje się w Twoim życiu nie może dotknąć tego czym jesteś "

A jednak dotyka. Cała dziejąca się na świecie niesprawiedliwość, krzywda, całe zło dotyka mnie,
bo jestem sprawiedliwością, dobrem i miłością a nie złem tego świata.
Gdyby zło mnie nie dotykało, byłabym nim. A że boli, więc dotyka, bo jestem czym innym.

Znalazłaś odpowiedź na "kim jestem?" Wiesz już, wiesz?
Jak to działa na co dzień?
Czego dotyka, Igmano?

Może: "jestem sprawiedliwością, dobrem i miłością" - jak piszesz;
Może: "tylko bycie kupą mięcha" - jak to ktoś zasugerował gdzie indziej;
Może: "tym czym myślisz, że jesteś - nie jesteś?"

Więc: kim/czym?

Noc za oknem, chłodny wiatr...

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Jeff Foster - Koniec szukania
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 29, 2012, 10:01:20 »
Cytat: Vortex7
Może: "tym czym myślisz, że jesteś - nie jesteś?"

Więc: kim/czym?

Trzeba pomyśleć... :mysl:   :)

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Jeff Foster - Koniec szukania
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 29, 2012, 10:39:26 »
Lu , a skąd się biorą myśli ? Od Myśliciela,który je myśli ?

A może wcale nie są to myśli, lecz ... sekwencje liczb ,wzory ? Coś jak w tym filmie  TOUCH (epizod 2) co go zamieściłeś .

Chłopiec w tym filmie nie był żadnym magikiem, żadnym wizjonerem. Po prostu zamiast drzew , rzeczy i istot żywych widział sekwencje wzorów, liczb, związków oraz interakcji pomiędzy nimi , co w rezultacie pokazywało przewidywalne w czasie zdarzenia . A tam, gdzie sekwencje "się plątały" potrzebne było sprawdzenie ,doświadczalne rozwiązanie.
Chodzi o to, że w "przypadkowych" zdarzeniach nie ma żadnego "ja" ,które by tym sterowało, czy od którego wymagałoby się POMYŚLENIA. Nie ma myśliciela, który myśli myśli, choć ludziom wydaje się, że jest odwrotnie, że to ONI - czyli utożsamione JA myślą. Że mają myśli. Mają życie. Że panują nad sprawiedliwością , dobrem , miłością ,albo złem .
A to wszystko tylko gra sekwencji liczb. Nie ma niczego ,co oddzielone byłoby od tego harmonicznego matrixa liczbowego.
To  nie  ważne  JA wyczynia te wszystkie sztuczki, ani nawet nie postrzega tego, tylko .. dzieje się .. po prostu wszystko wyraża się bezosobową  matematyką ;) Interpretator życia to iluzja.

Igmano ... Czy Ja odkrywa piękno ...?  Ja się zachwyca ? Kto tam w Tobie wydaje jakieś polecenie ,naciska jakiś guzik " O - teraz się zachwyć ". Albo  "to jest piękne, a tamto brzydkie"?.
 Tym bardziej są to iluzoryczne twierdzenia, że może być zupełnie na odwrót . To są przekonania, opinie na temat czegoś generowane przez coś ,w co uwierzyliśmy, że tym jesteśmy. I z tego rozdzielenia  typu tu JA ,a tam piękny obiekt tracimy obraz całości w którym nic nie jest od siebie rozdzielone. Piękno przepływa , nie musi nikt tego rozpoznawać ani nazywać. Czy nazywasz pięknym obieg krwi w arteriach ciała ? Rozpoznajesz harmoniczną  doskonałość zorganizowania 50 bilionów komórek ? No i czy ktoś tym steruje ? W sensie - czy jest jakiś JA, jakaś centralka ,która naciska guziczki ? Czy ten cały ekosystem przyrody budzącej się na wiosnę do życia wymaga jakiegoś Szefa-koordynatora ?

A jednak z całej przyrody tylko człowiek uważa, że coś kontroluje ! Nawet, kiedy oczywistym jest, że nie kontroluje tego, co uważa za własne ciało.
Synchroniczne zdarzenia się dzieją. Ktoś to kontroluje ? Nikogo takiego nie ma, ale i tak tożsamość (konstrukcja z myśli), -  JA - wymyśla , wierzy, że taki kontroler jest - Bóg na przykład.

" Nic co dzieje się w Twoim życiu nie może dotknąć tego czym jesteś "
Nie może dotknąć, ponieważ nie ma tam żadnego Ciebie. A nie dlatego, że czymś jesteś.

Rozejrzyjmy się dookoła co uczyniło to Ważne Ja ( iluzja) tej Planecie.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Jeff Foster - Koniec szukania
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 29, 2012, 11:23:49 »
Cytuj
Lu , a skąd się biorą myśli ? Od Myśliciela,który je myśli ?

A jak myślisz :)

Jeżeli myślisz że nie jesteś tym kim myślisz że jesteś to jeżeli myślisz że jesteś myślicielem to nim nie jesteś   ;D
A Jeżeli myślisz, że nie istniejesz...   :->



Offline Igmana (ptak)

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Jeff Foster - Koniec szukania
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 29, 2012, 12:05:07 »
Cytat: east
Interpretator życia to iluzja.

A niech sobie będzie nawet iluzją, ten interpretator.  ;D  Ważne, że interpretuje. Ważne, że się myśli, czuje, kocha.
Nawet, jeśli wynika to z ciągu i przypadkowej sekwencji liczb. Tak naprawdę to owe sekwencje są iluzją,
prawdą jest to, co się przejawia. A przejawia się myśl, uczucie, potencjał twórczy.

Cytat: east
A jednak z całej przyrody tylko człowiek uważa, że coś kontroluje !

Bo „JA” człowieka osadzone jest w świadomości a ona kontroluje. Bo to sama świadomość
wykształciła sobie (może to był Big Bang świadomości?) wypustki dla własnej satysfakcji oraz zapędów twórczych.
I cieszy się z dotyku samej siebie poprzez proces życia.
O, „JA” – to wielki animator…  <dens.

Cytat: vortex7
Noc za oknem, chłodny wiatr...

Gdyby nie było ”JA”, nie byłoby nocy za oknem ani chłodnego wiatru.
Twoje vortexowe „JA” wali głową o mur i się pętli… pragnie dezintegracji? Powrotu do początku? 
Spokojnie, być może dzieje się cykliczność? Być może jest możliwość tworzenia wszystkiego od nowa?
No bo co, jeśli rzesze umęczonych „JA” w swojej ewolucji dochodzą do etapu zaprzeczenia samym sobie?
Pozostaje tylko wołanie o eutanazję?
Ból istnienia i niemocy zrozumienia porządku rzeczy rozsadza „JA”?

A czyż nie dobija się koni?  z lezka

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Jeff Foster - Koniec szukania
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 29, 2012, 12:09:10 »
 ;D

Kaszanka z tym myśleniem o myśleniu - nie, Luc?


Może w "kim jestem?" myślenie za nos wodzi na manowce?

 :kwiatek: