Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: « 1 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Falowe podstawy geometrii - wstep  (Przeczytany 7892 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #9 : Listopad 26, 2012, 11:40:23 »


Cyt SasQ
Cytuj
Masz rację, że wygasać mogą zarówno fale, jak i drgania, ale to dlatego, że fale składają się z wielu drgań, i to właśnie te drgania pojedynczych miejsc (punktów) na fali mogą wygasać, gdy rozpraszają energię.

Tak sobie wyobrazilam te fale z wygasnietymi pojedynczymi punktami, jako dziury. Stad porownalam zartujac do zestrzelenia punktu (wykasowania).
Cytuj
o czym Ty tutaj pier@$%lisz?

No wlasnie o tym.


Cytuj
KTÓRE grafiki?
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,458.0.html

Czesto widze w necie, czy publikacjach sliczne! kolorowe grafiki, wiec zaczelam sie zastanawiac, czy to aby sciema nie jest, bo to co widze ostatecznie to tylko ekran monitoru, a wiec obraz cyfrowy, ktos go tak zaprogramowal REKAMI i glowa, a nie jakimis prawami kosmicznymi. To samo odnosi sie do atlasow nieba, setki kolorowych punktow, jakichs chmur ukladow, a to wszystko powstalo w fantazji i wizji (objawien°°) jakichs wybranych, ktorzy maja sile w swych stowarzyszeniach naukowych.

Co do obszernej tresci to wielkie dzieki kwiatek za rozjasnianie, zwlaszcza o liczbie phi.

Cytuj
W przypadku, gdy tych części składowych tej jednej wielkiej fali jest wiele, nie muszą być już jednakowe: jedna może się wychylać na +6, inna na -2, jeszcze inna na -4. Jednak także wtedy, gdy zsumujesz je wszystkie, po całości, to musi znowu wyjść 0. I teraz te poszczególne fale składowe (dajmy na to +6 i -2 mają możliwość oddziaływania ze sobą ("widzą się" nawzajem; ich fale się krzyżują), mogą spróbować wzajemnie się przestroić, wymieniając porcję energii. Wtedy jedna z nich coś zyska (+1), a druga straci (-1) -- tę samą porcję energii, która tylko zmieni właściciela. W ogólnym rozrachunku jednak obie coś zyskają: bliższość stanowi równowagi. Przed tą interakcją amplitudy były bardziej odległe od poziomu równowagi (zera). Jednak po tej interakcji amplitudy tych fal są już bliższe tej idealnej równowagi Możesz się o tym przekonać, obliczając ich średnią kwadratową przed interakcją i po niej. W teorii falowej Wolffa nazywało się to MAP (Minimal Amplitude Principle = Zasada Minimalnej Amplitudy).

Czy moglbys to na schemacie pokazac? Oczywiscie w chwili wolnej. Ciekawe zagadnienie i trudno sobie wyobrazic.

To tyle jesli chodzi o nauke stricte.
-----------------------------

Co sie tyczy oszolomow na zlotach, czy forach, czy wogole, to zalezy od wyboru. Sam pisales i wciaz podkreslasz, ze wazne jest umiec to wszystko sobie WYOBRAZIC, no wlasnie. Ci "oszolomy" umieja sobie wyobrazic i lacza sie potem razem w te uklady pulsujacych mozgow na tych samych falach i zaczyna sie rezonans. To nic innego jak fizyka wlasnie, ale cwaniacy umieja wykorzystywac te zrodla wiedzy do totalnej manipulacji. Strzaly neuronowe, tortury pradem, dostrajanie, to techniki new age. Tworzenie hybryd, ukladow analogowych czlowiek-maszyna ( a wlasciwie komorki ludzkie - neuronowe- uwiezione w zamknietych obudowach).

Wiec byc moze nie byl to taki zwykly sen, lecz wlasnie wizja. //A co do tej Anety, to sie ciesz, ze to nie facet byl Szok//

 papa

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #10 : Grudzień 30, 2012, 19:37:26 »


Cytuj
Jak już wspomniałem, czas mierzymy ruchem. Na przykład pozycją Słońca na niebie (czyli orientacją Ziemi względem Słońca), lub Ziemi na jej orbicie (pory roku). Później położeniami wahadła zegara, czy wskazówek na jego tarczy. Współcześnie czas mierzymy bardzo dokładnie, mierząc położenie fal światła: wybieramy sobie jakąś odległość i przesyłamy tamtędy falę światła obserwując uważnie zmiany jej położenia. Światło to pochodzi z wnętrza atomu i jest wysyłane przez drgający elektron. Jego fale też muszą zmieniać położenie, by wyznaczyć "tyknięcie" tego zegara, zwanego zegarem atomowym.
Wszystkie powyższe pomiary czasu mają ze sobą coś wspólnego: wszystkie odwołują się do właściwości przestrzeni. Więc po raz kolejny lądujemy w tym samym miejscu Czy potrzeba więcej dowodów, że to właśnie pusta przestrzeń jest podstawą wszelkich zjawisk? Pewnie nie, ale dowodów nigdy za wiele

SasQ super zajarzyles nauki Twoich mistrzow.

Ale, co stanie sie, gdy Slonce przestanie swiecic. Czas zatrzyma sie?

Bo w tym momencie bardziej pasuje mi mierzenie czasu tzw. interwalami - czyli wolnymi od "google". Odstepy na osi beda takie same, ale musza czekac  taaak na swoja kolejke.

Ciekawe.

P.S. Eksperyment. Zamknac obiekt w ciemnosci. Jak zacznie liczyc czas?

Od szczytu do szczytu jak w mierzeniu fali pradu (el-em)?

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
chrumtataj
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 81



Zobacz profil
« Odpowiedz #11 : Grudzień 30, 2012, 22:20:58 »


O, żesz...

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Strony: « 1 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS