Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Od czego zacząć poznawanie Wszechświata  (Przeczytany 52018 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
SasQ
Moderator
Zaawansowany użytkownik
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 270


Quanta rhei... :-)

5127368

Saskachewan sasq
Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #9 : Listopad 18, 2012, 12:59:16 »


Wszystko fajnie, tylko nie rozumiem dlaczego to wkleiłaś. Czego to ma dotyczyć i jak się wiąże z niniejszym wątkiem? Może kilka słów wyjaśnienia?

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  usmiech
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #10 : Listopad 18, 2012, 14:31:22 »


Odpowiedz jest prosta, zaczynam analizowac to co napisales, czyli podstawowe pojecia zwiazane z fala. Na poczatku opisales obszernie o amplitudzie (m.In.).
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,1208.0.html
oraz (jeszcze w watku o "Perfumach" Mrugnięcie poleciles pare linkow, do zapoznania sie z tematem. Powoli czytam to i ogladam. W jednym z tych wielu linkow natknelam sie na schemat animacyjny roznorodnego powstawania fal, ale przedstawiony byl (animacja) na bazie elipsy podzielonej na osiem czesci liniami.
//nie moge tego linku teraz na zawolanie odnalezsc - byl po angielsku//
I to mi sie skojarzylo z siatkami kartograficznymi, modelacja przestrzenna. Bo wlasnie w ten sposob koduje sie grafiki - gory brazowe, woda niebieskie itd.
Jak widzisz przenosze wiedze na plaszczyzne realnego swiata. Geofizyka.

Pisales, ze amplituda to wychylenie od stanu rownowagi. Gdy zaobserwujesz ulozenie terenu (geograficzne), to zauwazysz wlasnie takie odchylenia, do gory i w dol. Poza tym chodzilo mi o jednostki, zwroc uwage w jakich jednostkach opisane sa siatki, ktore zamiescilam.

Ja nie koncze, lecz wlasnie zaczynam analize, od amplitudy, bo pojawia sie w wielu naukach takie okreslenie (nie tylko w teorii). Warto wlasnie czasem pokazywac jakie to wszystko ma zastosowanie w codziennym zyciu.
Powolutku rozwijam klebek, aby nauczyc sie, a moze i innych.

Nastepnie opisze faze (ale tez zwroc uwage na jednostki!) A moze napiszesz cos jako dodatek? Byloby milo.  tuptup


Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
SasQ
Moderator
Zaawansowany użytkownik
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 270


Quanta rhei... :-)

5127368

Saskachewan sasq
Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #11 : Listopad 18, 2012, 17:05:52 »


Cytat: Fair Lady
W jednym z tych wielu linkow natknelam sie na schemat animacyjny roznorodnego powstawania fal, ale przedstawiony byl (animacja) na bazie elipsy podzielonej na osiem czesci liniami.
Masz na myśli coś w tym stylu?:


(Źródło: http://hyperphysics.phy-astr.gsu.edu/hbase/music/cirmem.html )

Jeśli tak, to te rysunki przedstawiają dwuwymiarowe fale stojące powstałe na okrągłej membranie.
W pierwszym wymiarze (np. drgająca struna gitary) fale stojące dzielą się po długości na równe części:

Okrągła membrana ma o jeden wymiar więcej do dyspozycji, więc fale stojące mogą się na niej układać w bardziej złożone kształty, wzdłuż każdego z dostępnych wymiarów współrzędnych biegunowych:
Promieniście: czyli wzdłuż promieni koła. Wtedy każdy węzeł fali stojącej jest koncentrycznym okręgiem. Wszystkie takie okręgi są w równych odległościach od siebie, jak na tarczy strzelniczej.
Obwodowo: czyli wzdłuż obwodu koła. Wtedy każdy węzeł fali stojącej jest linią prostą przechodzącą przez środek membrany. Także tutaj koło musi być podzielone jak tort na jednakowe części.
Oraz dowolna kombinacja tych dwóch kierunków. Kilka przykładów było na tej pierwszej ilustracji.
Te dwa sposoby tworzenia się fal stojących mogą się nakładać na siebie w dowolne kombinacje, dzieląc koło na równe części zarówno promieniście, jak i obwodowo. Kształty, które z nich powstają, nazywane są harmonikami kołowymi (ang. "circular harmonics" lub "circular modes"). Czasami też można spotkać nazwę figury Chladniego, od nazwiska uczonego, który demonstrował te wzory falowe na metalowych płytkach wprawianych w drgania za pomocą smyczka. Na płytkach rozsypywał sól lub piasek, który podczas drgań gromadził się w węzłach fal stojących (jako jedynych spokojnych i niedrgających), tworząc podobne wzorce jak te, które widać powyżej.

W trzech wymiarach fale mają do dyspozycji całą objętość i tworzą wtedy harmoniki sferyczne. Mogą dzielić objętość kuli zarówno wzdłuż promienia (na wzór warstw cebuli), albo wzdłuż południków i równoleżników.

Cytat: Fair Lady
I to mi sie skojarzylo z siatkami kartograficznymi, modelacja przestrzenna.
Wyobraźnia i intuicja to przydatne narzędzia i nawet dobrze Cię prowadzą, we właściwych kierunkach. Tylko jak narazie mało precyzyjnie. Bo od skojarzenia obrazków "bo wyglądały podobnie" do zrozumienia dlaczego wyglądają podobnie i zrozumienia zjawisk nań przedstawionych jeszcze daleka droga. Nie piszę tego, by Cię zniechęcić, tylko wręcz przeciwnie: by zachęcić Cię do dokładniejszego zgłębiania tego, co podsuwa Ci intuicja, by zrozumieć gdzie Cię prowadzi. Ja też korzystam często z intuicji, nieraz już inspirowała mnie do fajnych odkryć Mrugnięcie ale też wiem, że intuicja to nie wszystko. Ona tylko wskazuje miejsce, gdzie mniej więcej należy kopać Mrugnięcie

Twoja intuicja dobrze Ci podpowiada, że te mapy kartograficzne mają coś wspólnego z falami stojącymi w większej liczbie wymiarów, jednak nie mówi co one mają wspólnego Mrugnięcie więc pozwól, że Ci to wyjaśnię:

Linie siatek kartograficznych rozmieszcza się na powierzchni sfery, dzieląc ją w równych odstępach od siebie, w każdym z dostępnych wymiarów współrzędnych sferycznych (szerokość i długość geograficzna). Każdy południk jest podzielony w równych odstępach między biegunem północnym, równikiem, a biegunem południowym. I podobnie równik i równoleżniki dzielone są po obwodzie w równych odstępach.
Węzły fal stojących na powierzchni sfery także muszą dzielić ją (południkowo i równoleżnikowo) w równych odstępach, by początkowy węzeł mógł pokryć się dokładnie z końcowym węzłem. Początek i koniec fali musi mieć tę samą wartość (amplitudę) w miejscu połączenia, bo inaczej byłby tam gwałtowny uskok (nieciągłość).
Jednak na tym podobieństwo się kończy. Wynika ono tylko z faktu użycia tego samego sposobu podziału przestrzeni na równe części (układów współrzędnych), a nie z podobieństwa samych zjawisk. Bo mimo, że na kuli ziemskiej wytyczamy sobie takie siatki współrzędnych, nie pokrywają się one z żadnymi falami na powierzchni Ziemi Mrugnięcie W przypadku map, te siatki istnieją tylko w naszej wyobraźni i na mapach. Natomiast w przypadku harmonik sferycznych są wyznaczane faktycznymi węzłami fal stojących, jako miejsca, które pozostają w spoczynku i nie drgają.

Kiedyś ktoś tutaj podawał podobne porównanie obrazów komórek nerwowych (neuronów) w ludzkim mózgu i supergromad galaktyk we Wszechświecie w ogromnej skali kosmicznej. Na oko rzeczywiście wyglądały uderzająco podobnie. Jednak podobieństwo wizualne nie musi oznaczać podobnego działania. Komórki mózgowe gromadzą ładunki elektryczne i wymieniają się nimi, tworząc nasze myśli. Ale czy można twierdzić podobnie o gromadach galaktyk? Czy one także gromadzą impulsy elektryczne i wymieniają się nimi? Oczywiście, że nie, bo taki impuls potrzebowałby miliardów lat na przebycie choćby jednej gromady galaktyk wzdłuż, a co dopiero całej ich sieci. Być może gromady galaktyk wymieniają się jakąś informacją w inny sposób (nadświetlny?), jednak należałoby to najpierw wykazać, by móc mówić o analogii. Łatwiej jednak moim zdaniem byłoby znaleźć prawo, które odpowiada za formowanie się zarówno galaktyk, jak i sieci neuronowych, w takie właśnie kształty. Czegoś, co je porządkuje w taki sposób. Póki co jednak analogia kończy się na podobieństwie wizualnym nieee

Cytat: Fair Lady
Bo wlasnie w ten sposob koduje sie grafiki - gory brazowe, woda niebieskie itd.

Tak. Za pomocą skali kolorów można kodować różne rzeczy. Od wysokości terenu, poprzez rozkłady temperatur, aż po opady czy zaludnienie. Dlatego sam rozkład kolorów jeszcze nic nie znaczy. Trzeba zdefiniować skalę i wyjaśnić, jakim zjawiskom odpowiadają poszczególne kolory. Przykładowo gdy mapuje się funkcje matematyczne (takie jak funkcje falowe), z reguły kolorami oznacza się poszczególne fazy:
Kolor czerwony z reguły oznacza "zgodną fazę", czyli 0 stopni kątowych, początek cyklu lub jego koniec (bo w obu fala ma tę samą wartość).
Kolor przeciwny do niego w kole barw, czyli turkusowy, oznacza zwykle "przeciwfazę", czyli 180 stopni kątowych; środek cyklu.
Kolor żółtozielony jest na kole barw w połowie drogi między czerwonym a turkusowym, więc oznacza fazę 90 stopni kątowych, czyli kwadraturę fazy (1/4 cyklu). I podobnie kolor fioletowy to 270 stopni, czyli "trzecia kwadra" (naprzeciwko tej pierwszej).

Dodatkowo jasnością koloru oznacza się wartość amplitudy:
Kolor czarny (zerowa wartosć danego koloru) to zerowa amplituda (węzeł fali).
Pełne nasycenie danego koloru to maksymalne wychylenie (amplituda).
Gdy nie interesuje nas dokładny kąt fazowy, a jedynie to, czy fala wychyla się aktualnie na plus, czy na minus, można użyć skali dwukolorowej, takiej jak ta, której użyłem tutaj:

Czerwone miejsca wychylają się na plus, niebieskie na minus, a czarne to poziom równowagi (zero).
Oczywiście wszelkie takie skale kolorów są umowne, podobnie jak podziałki. Te techniki obrazowania nie są też zarezerwowane wyłącznie dla fal, czy dla map geograficznych. Używa się ich bardziej ogólnie, do mapowania różnego rodzaju funkcji matematycznych, pól skalarnych, symulacji fizycznych itp. Dlatego zawsze trzeba te sprawy określić, by dało się odczytać taki wykres.

Cytat: Fair Lady
Jak widzisz przenosze wiedze na plaszczyzne realnego swiata. Geofizyka.
Jak dla mnie to raczej dryfujesz od tematu na coraz odleglejsze mielizny Mrugnięcie Wiedza, którą podałem w tamtych wątkach, jest bardzo konkretna. Na tyle konkretna, na ile konkretne są np. fale na wodzie. Nie trzeba używać żadnych analogii, można je sobie przecież wyobrażać bezpośrednio. Więc po co mieszać w to geografię i kartografię? Nie mam pojęcia Mrugnięcie

Cytat: Fair Lady
Pisales, ze amplituda to wychylenie od stanu rownowagi. Gdy zaobserwujesz ulozenie terenu (geograficzne), to zauwazysz wlasnie takie odchylenia, do gory i w dol.
Jasne. Ponieważ to, co opisujesz, dotyczy wszelkich map wysokościowych. Nie tylko tych geograficznych. Jak już pisałem, mapowanie funkcji to pojęcie bardziej ogólne. To, że kartografowie też z nich korzystają, to jeszcze nie powód żeby robić z tego halo Mrugnięcie Każdą funkcję matematyczną, w której jakaś zmienna zależy od dwóch innych zmiennych, możesz zobrazować jako mapę wysokościową. Na przykład tak jak tu:


Cytat: Fair Lady
Poza tym chodzilo mi o jednostki, zwroc uwage w jakich jednostkach opisane sa siatki, ktore zamiescilam.
W radianach. W takich jednostkach podaje się wszelkie kąty. Bez względu na to, czy chodzi o kąty fazowe jakichś fal, czy południki na kuli ziemskiej. Podziałka kątowa jest bardziej związana z użytym układem współrzędnych biegunowych, niż z falami Mrugnięcie

Cytat: Fair Lady
Ja nie koncze, lecz wlasnie zaczynam analize, od amplitudy, bo pojawia sie w wielu naukach takie okreslenie (nie tylko w teorii).
Bo dotyczy ono wielu rzeczy, czasem nawet nie związanych z falami. Słowo "amplituda" pochodzi od łacińskiego "amplus" i oznacza dosłownie "wielki", "rozległy". Więc dotyczy "wielkości", "rozpiętości", "natężenia", "zakresu". Nie tylko fal. Można mówić także np. o amplitudzie temperatur.

Cytat: Fair Lady
Nastepnie opisze faze (ale tez zwroc uwage na jednostki!)
Przecież już to zrobiłem Mrugnięcie W wątku Podstawowe informacje o falach
Ale jeśli czegoś tam jeszcze nie rozumiesz, to zadaj konkretniejsze pytania, a postaram się wyjaśnić ewentualne wąpliwości nieco dokładniej.

Cytat: Fair Lady
A moze napiszesz cos jako dodatek? Byloby milo.  tuptup
Wiadomo Mrugnięcie Tylko że czekam narazie aż przetrawisz to co jest, bo widzę, że jeszcze się trawi, a nie chcę Cię przytłaczać zbyt dużą porcją informacji. Jeśli masz jakieś wątpliwości, pytaj śmiało. Lepiej zapytać, niż tracić czas na przypadkowe błądzenie Mrugnięcie

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Listopad 18, 2012, 17:09:13 wysłane przez SasQ » Zapisane

Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  usmiech
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #12 : Listopad 18, 2012, 18:44:09 »


Cytuj
Wiadomo Tylko że czekam narazie aż przetrawisz to co jest, bo widzę, że jeszcze się trawi, a nie chcę Cię przytłaczać zbyt dużą porcją informacji. Jeśli masz jakieś wątpliwości, pytaj śmiało. Lepiej zapytać, niż tracić czas na przypadkowe błądzenie
Wiesz, a byc moze wlasnie juz kiedys przetrawilam to co mi kladli, a teraz szukam SAMA drogi.

Jasne, ze masz racje, ale dalej nie rozumiesz o co chodzi "zwyklasowi". Chodzi o ZASADY gry. I skoro prezentujesz nieskonczone ilosci grafik, to ja pytam tylko o podstawy, o jednostki weryfikacji tego wszystkiego.
Czyli -

a) kartografia sluzy do zrozumienia siatki (membrany), pola (albo formularzu w inf.)
b) a potem sa osie opisane, aby "zwykly mogl sie w tym znalezc
c) gdy te a) i b) sa spelnione - wtedy DOPIERO mozna mowic o TEORII czegokolwiek

Zwykle ZASADY matematyki.

Wiec, pytam jeszcze raz w jakich jednostkach opisujesz i WERYFIKUJESZ funkcje.

Dlatego wprowadzilam (m.in.) nauke o KARTOGRAFII, aby pokazac, ze ekran komputera jest tylko 2D. Aby umiec zastosowac wiedze, trzeba myslec przynajmniej w 3D.



Zawsze zaczynam nauke od ZERA!

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Monika
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 77




Zobacz profil
« Odpowiedz #13 : Listopad 18, 2012, 20:51:42 »



Jednak tam głębiej, na poziomie kwantowym, atomy zbudowane są całkowicie z pustej przestrzeni (zgadza się: nie w 99%, jak się zazwyczaj podaje, lecz w 100%). Wszelkie oddziaływania pochodzą od fal mieszających się na różne sposoby i od rezonansowej wymiany energii pomiędzy nimi (zmiana energii na jakimś dystansie to właśnie siła, F = df/dx).
Atomy są zbudowane w 100% z przestrzeni? Możesz to wyjaśnić?
Fala jest materią czy nie? A węzeł fali jest? Czy węzeł drga czy nie drga, bo myślę że drga, bo trudno nie drgać jak te amplitudy skaczą wokół.

Więc na tym najgłębszym poziomie zostajemy z rzeczami, które nie są już materialne (bo nie może być materialnym coś, z czego materia jest zbudowana; to by było błędne koło :P).
Dlaczego? Przecież dom jest z cegieł?

I te rzeczy (fale uformowane z samej przestrzeni) są już obiektami w zasadzie czysto matematycznymi. Zostają nam tylko prawa geometrii i liczb. I ciężko mi sobie wyobrazić coś jeszcze głębszego, niż pustka Uśmiech To ona musi być źródłem wszystkiego, co obserwujemy w otaczającym nas świecie.
Wszystko, co widzimy, jest utkane z pustki Uśmiech (ale cóż to za misterna tkanina! Cool)
Czy nie jest tak, że tutaj zaczyna się święta geometria? Haramein chyba coś mówił, że pustka nie jest wcale pusta.

Ze zbiorów budowane są liczby i funkcje, a z nich równania,
Chyba zbiory zbudowane są z liczb?

Wytłumacz mi bardzo prosto co to jest funkcja, bo nigdy tego nie rozumiałam.
W życiu pełni się jakąś funkcję, czy w matematyce jest podobnie?

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #14 : Listopad 18, 2012, 20:56:18 »


Moni
Cytuj
A węzeł fali jest? Czy węzeł drga czy nie drga,

Nie drga. A potem mozna zaczynac wg jednostek dojsc do temperatury tzw. krytycznej. Hibernacja! tuptup

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Monika
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 77




Zobacz profil
« Odpowiedz #15 : Listopad 18, 2012, 21:08:56 »


Moni
Cytuj
A węzeł fali jest? Czy węzeł drga czy nie drga,
Nie drga. A potem mozna zaczynac wg jednostek dojsc do temperatury tzw. krytycznej. Hibernacja! tuptup
A ja myślę, że drga i napisałam czemu.
Poza tym czemu to się nazywa węzeł? Węzeł kojarzy mi się z supłem, a animacja fali z tymi punktami stojącymi przypomina raczej skakankę Uśmiech

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #16 : Listopad 18, 2012, 21:12:57 »


Wezly to te czerwone punkty teniec
Bardzo wazne w nauce. Bo to sa te "punkty zerowe", ale o tym juz sa inne watki tuptup

//Wezel jest tym centrum, do ktorego wpycha sie informacje! Mrugnięcie//

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Monika
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 77




Zobacz profil
« Odpowiedz #17 : Listopad 18, 2012, 21:16:05 »


 
Wezly to te czerwone punkty teniec
Nie jestem blondynką!  Buzia na kłódkę Przecież o to właśnie mi chodzi. Czy ty mnie czytasz?

Bardzo wzne w nauce. Bo to sa te "punkty zerowe", ale o tym juz sa inne watki tuptup
Które wątki są o tych punktach zerowych? Punkt zerowy nie może drgać?
Co tak ciągle tupiesz? Nosi cię?

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Listopad 18, 2012, 21:17:38 wysłane przez Monika » Zapisane
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS