Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: 1 2 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Izrael planuje atak na Iran ?  (Przeczytany 5915 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
JAN
Gość
« : Listopad 16, 2012, 23:50:52 »




Świeże zdjęcie po ataku Izraela w Strefie Gazy. Widać bezbronnych ludzi
zamordowanych z powietrza, precyzyjnie,  z broni maszynowej


Operacja wojenna Izraela w Strefie Gazy, to swoiste preludium do wojny z Iranem - ocenia w piątek rządowa "Rossijskaja Gazieta".
 Według dziennika "nie jest dziełem przypadku, że niszczone są składy z rakietami, którymi Hamas w pierwszej kolejności zarzuci Tel Awiw, jeśli nastąpi atak na irańskie obiekty nuklearne".


 "Nie ulega wątpliwości, że Izrael doskonale rozumie, jakie reperkusje wywoła jego akcja na Bliskim Wschodzie. Rozumie też, że Palestyńczycy zrobią wszystko, aby nie pozostać dłużnymi. Mimo to (Benjamin) Netanjahu wydał rozkaz rozpoczęcia operacji +Filar Obrony+" - konstatuje "Rossijskaja Gazieta".

 Jej zdaniem "wszystko staje się logiczne, jeśli się przyjmie, że chodzi o swoiste preludium do wojny z Iranem".

 "Sami Palestyńczycy mówią, że rozpoczęła się palestyńsko-izraelska wojna na pełną skalę. W rzeczywistości wiele świadczy o tym, że chodzi o przygotowanie Izraela do ataku na Iran" - wskazuje moskiewski dziennik.

 "Rossijskaja Gazieta" podkreśla, że operacja w Strefie Gazy "będzie miała daleko idące konsekwencje". "Przy czym nie tylko dla konfrontacji palestyńsko-izraelskiej, ale także dla całego regionu bliskowschodniego" - dodaje.

 Eskalację napięcia między Autonomią Palestyńską i Izraelem spowodowało zabicie w środę przez izraelskie siły lotnicze Ahmeda Al-Dżabariego, dowódcę oparacji wojskowych rządzącego Strefą Gazy radykalnego Hamasu. Palestyńczycy przeprowadzają ataki rakietowe na terytorium Izraela. Ten ostrzeliwuje Strefę Gazy z morza i powietrza.


[wyborcza.pl]


*****

Wszystko, przypomnę, zaczęło się od typowej prowokacji. Bezbronnego człowieka zabija się podstępnie, aby wywołać nieuchronny odwet. Potem atakuje się tych, co zostali zaatakowani podstępnie. Znamy  to ?  Tak zaczynają się wojny.

Według danych uzyskanych przez mnie w nocy, bezpośrednio z Palestyny -  od rozpoczęcia wojny do dziś (piątek) zginęło już 470 Palestyńczyków, w tym dzieci, rannych zostało ok.2000 osób. Po drugiej stronie konfliktu zginęło 3 (trzech) Izraelczyków. Wszystkie inne dane to kłamstwo.

Izrael to państwo, które w kilka minut przestawia się na tryb działania wojennego. Po alarmie do istniejących wszędzie schronów idą dzieci, chorzy i starcy. Cała reszta ludzi wyjmuje z szafek (np. w przedpokoju), biurek lub szatni (w pracy lub w szkole) - mundury, chełmy i broń. Robią to prawie wszyscy zdrowi dorośli ludzie obu płci. Również młodzież ucząca się po liceum.  
W kilka minut powstaje armia - świetnie uzbrojona, nowoczesna i bardzo dobrze wyszkolona. O tym i o innych aspektach  życia w  Izraelu ludzie na świecie mało wiedzą.  

Nie wiedzą, że większość informacji na temat konfliktu z Palestyną i innymi krajami arabskimi - to propagandowe kłamstwa i manipulacje faktami. Teraz, to zresztą mniej ważne. Teraz giną po obu stronach niewinni ludzie; z tym, że  w Strefie Gazy nie ma bogato wyposażonej armii i dobrze odżywionych żołnierzy, schronów i zaplecza medycznego. To biedny kraj, gdzie każdy atak nowoczesną bronią powoduje olbrzymie straty i ciepienie.
470 : 3 = 156,66 - to współczynnik proporcji niesprawiedliwości. To matematyczny obraz proporcji sił obu stron i skala zbrodni.  

Jeśli okaże się, że Izrael faktycznie zaatakuje dużymi siłami Strefę Gazy, a później Iran - to jest się czego obawiać. Najczarniejsze scenariusze mogą się stać realną rzeczywistością. A tak niewiele brakowało... Kilka dni. Może, jak w przypadku praktycznie każdej wojny, jakiś człowiek nie zdołał porozmawiać z drugim człowiekiem - na czas. Szkoda, bo zamiast możliwego i zaczynającego się świtu, pięknego wschodu Słońca - możemy mieć nadal dalszy ciąg Zaćmienia, jakie również znalazło się na plakacie filmu "Baraka". Jak długo może trwać zaćmienie ?  





Mógłbym długo pisać o tym, jak naród żydowski, który dostał szansę dziejową już kilka razy - zaprzepaścił każdą z nich. Nie ma sensu, oni dalej błądzą.
Dla wszystkich byłoby lepiej, aby to była tylko legenda,  przypowieść lub zły sen. Choć teraz nie jestem Żydem, to wstydzę się za kolejny moralny upadek prawnuków Dawida z królewskiego Domu Judy. Jeśli teraz wywołają wojnę, groźną dla całego świata - zniszczą kolejną szansę. Nie będzie Tikkun Olam...


Jakże niesamowicie brzmi, w kontekście tego, co napisałem - zapis z 14.11.2012 r na blogu





14.11.2012
środa
„Nie byłem przecież Żydem”
Jarosław Makowski  

Naszym wrogiem jest nasza obojętność. Obojętność wobec zła. Jeśli bowiem widzisz zło lub nieprawość i nie reagujesz, stajesz się tego zła i tej nieprawości współuczestnikiem. A na końcu ofiarą.

1.
Niemiecki pastor i teolog luterański Martin Niemöller zanotował słowa, które – gdy czytam je w kilka dni po naszym Święcie Narodowym – brzmią szczególnie mocno. Nie pozwalają na spokojny sen.

Zresztą, przeczytajcie sami:

„Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.

Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.

Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą.

Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.

Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było”.


2.
Naszym wrogiem, wrogiem śmiertelnym, nie jest drugi człowiek. Nie jest nawet ten, który ma inne przekonania, innych wartości się ima, by sobie jakoś ten skomplikowany świat poskładać w spójną całość.

Naszym wrogiem jest nasza obojętność. Wobec zła. Jeśli bowiem widzisz zło lub nieprawość i nie reagujesz, stajesz się tego zła i tej nieprawości współuczestnikiem. A na końcu ofiarą.

„Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było”.



*****

Przypomniało mi się naraz wiele faktów. I ten list.  Nie e-mail, który pewnie dotarł za sekundę. Ten list  Emila  Bicka, z 1932 r. Czy to wszystko, co się dzieje od wielu lat - to tylko przypadek ?  Jeśli to czytasz, poświęć jeszcze chwilę; wycisz się, odrzuć wszystkie niepotrzebne myśli. Potem uruchom całą swoją wewnętrzną wiedzę i - trwające przecież niejedno życie - doświadczenie. Zapytaj dziś raz jeszcze: "Co się dzieje na tym świecie ? Jaka jest tego przyczyna ? Co z tym trzeba zrobić ?"

Powodzenia Uśmiech




P.S.
Obecny Minister Obrony Izraela, człowiek który niespodziewanie ma wpływ na losy świata - nazywa się Barak .
Generał Ehud Barak... Ma na rękach krew niewinnych ludzi. Wstydzę się, za niego też.



Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Listopad 17, 2012, 00:29:37 wysłane przez JAN » Zapisane
Michał-Anioł
między niebem a piekłem
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1338


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym



Michał Anioł
Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #1 : Listopad 17, 2012, 12:33:41 »


ale islamską propagandę szerzysz,  to tak jak w tej bajce pinki i mózg przejmują władze nad światem

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl
Michał-Anioł
między niebem a piekłem
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1338


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym



Michał Anioł
Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #2 : Listopad 17, 2012, 18:33:20 »


To może zweryfikujmy tą wiedze  zapodaj jakiś "fakt "

Twoja interpretacja jest tak jednostronna że inaczej jej nazwać nie można jak islamską propagandą.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Listopad 17, 2012, 18:36:18 wysłane przez Michał-Anioł » Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl
Igmana (ptak)
Aktywny użytkownik
***
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 97




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #3 : Listopad 17, 2012, 19:11:57 »


JANIE,
zamiast Michała z aniołów weszłam JA... tzn. kliknęłam na ten czerwony półksiężyc...
...i doszłam do końca... chociaż chciałam uciec już w pierwszej sekundzie.

Dlaczego nie uciekłam? Nie wiem.

Może dlatego, że zbyt często milczałam? I teraz krew jest również na moich rękach? Może za mało
kochałam? A może za bardzo ceniłam własne życie i własny spokój? Nie wiem.
Ale jedno wiem!
Nigdy więcej żadnych wojen, żadnych nienawiści, żadnych fałszywych ideologii.
Nie wiem jednak, czy potrafię rozpoznać w zarodku, co się z niego wylęgnie... oby motyle, a nie smoki
skrzydlate, nawet te z bajek i opowieści... bo granice zanadto płynne….   

…i nie czytajcie dzieciom fałszywych bajek na dobranoc!
By zaćmienie ich serc i umysłów nie przeciągnęło się w dorosłość...

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Michał-Anioł
między niebem a piekłem
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1338


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym



Michał Anioł
Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #4 : Listopad 17, 2012, 22:47:36 »


fakty  prosze

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl
Dan el
Użytkownik
**
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 33




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #5 : Listopad 18, 2012, 10:57:47 »


Jan, nic się nie nauczyłeś... pamiętasz jak kiedyś pisałem Ci o kanałach informacji jakie jesteś w stanie uzyskać na temat chińskiej floty ? W tej sytuacji masz to samo, te same kanały informacji... Ale Ty i tak dalej brniesz, dalej jesteś twardy jak stal w swoich przekonaniach. Liczby które podajesz, 'fakty' o których piszesz... myślisz, że te zdjęcia to prawdziwy obraz ? Myślisz, że to, że każdy z nas współczuje tym ludziom i każdym swoim świadomym procentem jest przeciwko tej wojnie ma jakiś wpływ na to co tam się dzieje ? gdzie jest Twoja myśl, co chcesz z nią zrobić ? Chcesz mnie uświadomić ? Ja wiem gdzie stoję, powiedz gdzie Ty jesteś, proszę odpowiedz. Bowiem, to co mi dajesz napawa mnie tylko niepokojem. Niepokojem który daje mi każdy rząd na tym świecie. Dajesz mi kłamstwo. Tak jak Ci ludzie dostali kłamstwo w postaci czerwonego pół-księżyca.

Kiedy ktoś wreszcie odwróci Twój sztylet, przeciw temu co trzymasz w sobie..

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Igmana (ptak)
Aktywny użytkownik
***
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 97




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #6 : Listopad 18, 2012, 13:32:24 »


No tak, ludzie nie chcą słyszeć o okropnościach.
Ludzie na okropności nie chcą patrzeć.
A one dzieją się. Mimo to.
Jeśli nie widzisz ciemnej strony w sobie, nie masz na nią wpływu. Za to ona ma wpływ na Ciebie, bo jest niewidzialna.
Zasłanianie oczu, to samooszukiwanie się. No i punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Dopóki obok nie spadnie bomba i siedzenia nie roztrzaska…

…wówczas spadasz. Czy zdążysz zobaczyć?

Też wolę podziwiać kwiaty, bo zachwyca mnie piękno.  usmiech
A kwestia milczącego sumienia? To już każdy sam w sobie… mimo jedności…

…bo po co się niepokoić?

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Ania
Gość
« Odpowiedz #7 : Listopad 18, 2012, 14:22:29 »


Cytuj
O... To Cię boli, wysłanniku Ciemności ? Tego się boicie, jak zawsze Uśmiech  

Wysłanniku ciemności?wykrzyknik?!?!? Chyba pomyliłam fora! Ludzie! Jak was czytam, to nie wierzę, że to czytam! W tym świecie najłatwiej jest o łatkę lub szufladkę. Mówisz o miłości - musisz być romantykiem, mówisz o wojnie - musisz być tyranem. Oto, do czego prowadzi wolność słowa - palnij coś, wbrew czyjejś myśli człowieku, a ogłoszą cię demonem! W sumie, to mnie już kiedyś ogłoszono  Chichot Chichot  Zły

Cytuj
Uwielbiam baśnie, bajki, legendy i przypowieści. Ale jest czas, że trzeba kierować się konkretami z tej rzeczywistości.
To już kolejny post, w którym czepiasz się baśni, podrażnił cię temat, który poruszyłam w swoim wątku? Lol A czym jest: Atlas Chmur, Baraka, Samsara, jak nie baśnią właśnie? Baśniową wizją jest również idea ogólnoświatowego pokoju – Dios mio! A co to takiego? Wierzysz w ogólnoświatowy pokój, a nie wierzysz w baśnie? Paradoks. Pokój, to nic innego, jak stan ducha, tak jak miłość, harmonia i równowaga, nie przekopiujesz tego stanu na innego człowieka! No chyba, że go odpowiednio zaprogramujesz, chipy i te sprawy, jedna fala radości i masz raj na ziemi!

Piszesz, że wolisz kierować się konkretami tej rzeczywistości –  a co to takiego? Liczby, zdjęcia, uwagi. W sumie, w dzisiejszym świecie wszystko można sfabrykować, wgrać na serwer i puścić szerokiej publiczności. Nie mówię, że nie ma w tym krzty prawdy, pytanie czemu i komu ma to służyć? Mam się walnąć w pierś zaintonować "moja wina" i udać się na czworakach na Jasną Górę w intencji pokoju na Ziemi? O, i niech mi się ktoś nie czepia, że jestem ignorantką bez sumienia. Mam sumienie i wiem gdzie stoję, wiem, co należy do moich obowiązków, bo mimo wielkiego polotu, jestem zdumiewającą realistką.

Iran, Irak, Izrael, Chiny, Korea, tzw. ognisko zapalne, na babsko-chłopską dedukcję stwierdzam, że gdyby ludzie chcieli się tam powysadzać w powietrze, to by się wysadzili już dawno temu – i nas przy okazji też. Ale w tym całym konflikcie zbrojnym chodzi o coś więcej, niż powołanie do życia III wojny światowej. W przeciwnym razie już dawno świecilibyśmy niczym gwiazdy na niebie.

Co do ludzi danej rzeczywistości: ludzie to ludzie, owoce swoich rządów, ich mentalność jest przystosowana do warunków w jakich przyszło im bytować, bez względu na to, czy to jest jeden dzień, dwa lata, czy 30. My mamy ich do dyspozycji (wyciągając ze średniej) 70-80, i co? Czyż żyjemy w nich na maksa? Ilu z nas się spełnia i realizuje w tych cudownych okolicznościach przyrody, dobrobycie i pozorach „pokoju”? Oto, jak zdumiewające są fakty:  mamy XXI wiek, dostęp do wspaniałych maszynerii bojowych i informatycznych, biegłe umysły dzierżące losy świata w swych dłoniach, a większości z tych tzw. terrorystów nie można namierzyć ani zlikwidować. Ba! Przenikają oni bezproblemowo w „nasze” struktury siejąc „zgrozę i oburzenie” w tym naszym, jakże peace-loving świecie cywilizowanego człowieka zachodu.  Zamiast na wschód, spójrzmy więc na zachód, któremu taki konflikt zbrojny jest jakże na rękę. A ręka rękę myje.

Abstrahując, z jakiej racji mamy sobie wkręcać, że ten świat jest ostateczną rzeczywistością, w jakiej mamy przebywać? Że może tu zapanować wieczny pokój? To jest jakaś bzdura.  Jedna siła nie może istnieć bez siły drugiej. Jeśli jedna zacznie dominować, sama sobie strzeli w łeb i ugnie pod swoim ciężarem. To samo z drugą. Obie muszą się równoważyć. Wojna i Pokój, Miłość i Nienawiść, Życie i Śmierć. Dwie spirale. Błąd następuje wtedy, gdy ktoś decyduje się na "bycie letnim". Ni to ciepłe, ni zimne. Ot, takie se. Jak chcesz walczyć - walcz! Jak chcesz kochać - kochaj! Ino nie stój w miejscu! Staniesz się wówczas jednym z wielu.

Cytuj
Dlatego uważam, że np. przypowieści, legendy, baśnie i bajki dziś nie powinny być głównym i/lub jedynym punktem odniesienia w poważnych rozmowach o poważnych sprawach. Mogą tylko być pretekstem, składnikiem materiałów do dyskusji. A już zupełnie nic nie zastąpi bezpośredniej rozmowy człowieka z człowiekiem.
Cóż. W moim rozumieniu, baśnie, mity i legendy nie są jedynie nośnikiem informacyjnym, bardziej nośnikiem aktywizującym, mającym na celu wzbudzenia w człowieku obszarów zamierzchłych. Poruszenie strun, które zamarły z momentem wejścia w okres dojrzałości, kiedy to plany i marzenia rozbijają się o suchą, szarą rzeczywistość. Baśnie przypominają o ukrytych w nas wartościach, o różnych możliwościach, których warto szukać i doświadczać oraz odwadze, która ukryta jest w najmniejszym z nas. Wszak z lichego początku, może zrodzić się wielka legenda. Z ilu marnych początków, dzięki wielkiej sile ducha, determinacji i wierze w niemożliwe powstało prawdziwych ludzkich legend? Nic nikomu nie jest po prostu dane. To jest rzeczywistość, w której odkrywamy i testujemy nasze umiejętności!

Cytuj
A kwestia milczącego sumienia?

Milczące sumienie? A jak ty sobie radzisz z tym milczącym sumieniem? Przeczytałaś kilka historii, obejrzałaś kilka zdjęć, przejęłaś się bardzo no i co? Ano właśnie. Liczby pozostały liczbami, zdjęcia zdjęciami, sumienie sumieniem.

Adios!

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Listopad 18, 2012, 14:24:10 wysłane przez Anna » Zapisane
Igmana (ptak)
Aktywny użytkownik
***
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 97




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #8 : Listopad 18, 2012, 15:24:26 »


Cytat: Anna
Milczące sumienie? A jak ty sobie radzisz z tym milczącym sumieniem? Przeczytałaś kilka historii, obejrzałaś kilka zdjęć, przejęłaś się bardzo no i co? Ano właśnie. Liczby pozostały liczbami, zdjęcia zdjęciami, sumienie sumieniem.

Aniu, doskonale wiem, że kilka przeczytanych historii, kilka fotografii, to za mało. Za mało
na obiektywny ogląd. Zresztą, co to jest obiektywny ogląd? Chyba tylko z pozycji Całości/Boga
takowy jest możliwy.

A TU? Tu jesteś Ty, ja, on, ona…. tu ścierają się poglądy, wiedza z niewiedzą, biegun z biegunem.
Taka jest nasza rzeczywistość.
Moje sumienie? Raz milczy, raz krzyczy, innym razem rozgryza samo siebie.  myśli

Ogień, zimno, letniość. I wartościowanie tychże…  Mrugnięcie
Jest również neutrum. Czy to letniość? Chyba nie. To punkt, skąd wszystko nabiera sensu, nawet owa letniość.
To punkt zrozumienia i bezstronności. Punkt równowagi.

Czy w tym świecie możliwy jest do osiągnięcia? Sądzę, że tak.
Co wówczas z sumieniem? Traci na wartości? Chyba nie, skoro jest wewnątrz równowaga.
Lecz by świat był w równowadze, muszą wpierw zrównoważyć się ludzie. Każdy z osobna.

W tej chwili płaczę nad światem. Chociaż wiem, że to nie jedyna rzeczywistość, w której dane jest nam bywać.
Ale TERAZ jestem TU.  I teraz, równocześnie podziwiam piękno kwiatów oraz motyli, obraz których zachowałam w pamięci.
Sądzę, że jestem w równowadze.
Dlatego mogę radować się i być zatroskaną o losy naszej planety.

JAN w tej chwili jest bardziej zatroskany. Ty, bardziej radosna. Ale wszyscy śpiewamy jedną pieśń, pieśń życia.
I jedni od drugich uczymy się. Wciąż i wciąż…

Pa, Aniu  usmiech

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Strony: 1 2 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS