Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Miłość (2012)  (Przeczytany 1322 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
JAN
Gość
« : Grudzień 06, 2012, 00:11:49 »






Miłość(2012)
Amour      2 godz. 6 min.

gatunek:       Dramat
produkcja:     Austria, Francja, Niemcy
premiera:      2 listopada 2012  (Polska)   20 maja 2012  (świat)
reżyseria:      Michael Haneke
scenariusz:    Michael Haneke




Nagrodzona Złotą Palmą na festiwalu w Cannes "Miłość" Michaela Hanekego to jedno z największych arcydzieł współczesnego kina. Film opowiada o sile miłości, czułości i poświęceniu.

Po raz drugi nagrodzony najważniejszą nagrodą festiwalu w Cannes twórca m.in. "Pianistki" i "Białej wstążki" zaprosił do współpracy przy "Miłości" Dhariusa Khondji, wybitnego operatora, autora zdjęć do filmów Davida Finchera, Romana Polańskiego, Wong Kar-Waia czy Woody'ego Allena.
Głównymi bohaterami "Miłości" są Georges (Jean-Louis Trintignant) i Anne (Emmanuelle Riva), małżeństwo muzyków w podeszłym wieku. Ich córka (Isabelle Huppert) mieszka z rodziną za granicą. Pewnego dnia Anne przechodzi silny atak, w wyniku którego jej stan zdrowia dramatycznie się pogarsza. Więzy uczuciowe od tylu lat łączące parę zostają wystawione na ciężką próbę.



Miłość ponad wszystko

autor: Malwina Grochowska (malwinag)  
|  21 maja 2012  |   Miłość (2012)  recenzja kinowa


Gdy Michael Haneke tytułuje swój obraz "Miłość", od razu nabieram podejrzeń, że będzie to film od początku do końca przesiąknięty cynizmem. Nic bardziej błędnego. Tym razem Mistrz (akurat jego trudno nazywać inaczej) opowiada o prawdziwym, całkowitym oddaniu drugiej osobie. O długim życiu pełnym zrozumienia, czułości i wspólnego pokonywania problemów. I przede wszystkim o tym, jak takie życie się kończy. A kończy się jak każde inne – cierpieniem i śmiercią.

Tak prosta i zarazem skomplikowana jest podstawowa myśl płynąca z dzieła Hanekego. Ten film, mały jeśli chodzi o skalę realizacji (jedno mieszkanie jako dekoracja, troje bohaterów), pod względem filozoficznym jest projektem szalenie ambitnym. Niewielu poza Hanekem mógł on się udać. Twórca ni mniej, ni więcej tylko stawia widza twarzą w twarz z  najbardziej podstawowym zagadnieniem egzystencji.

Pierwsza scena nie pozostawia wątpliwości, jaki będzie kres tej opowieści: do zamkniętego mieszkania wkraczają zaalarmowani przez sąsiadów strażacy. Po chwili poszukiwań w zamkniętym pokoju na łóżku znajdują sine już zwłoki kobiety, otoczone płatkami kwiatów. Wówczas na ekranie pojawia się napis: "L'Amour".

Bohaterami "Miłości" jest para starszych ludzi, Anne i George. To emerytowani nauczyciele muzyki, prowadzący ustabilizowane życie w swoim wypełnionym książkami mieszkaniu. Czytają, chodzą na koncerty. Ich spokój zakłóca drobny wypadek przy śniadaniu: Anne na chwilę traci kontakt z rzeczywistością. Nawet nie upada, po prostu przestaje się odzywać. Okazuje się, że miała udar. Trafia do szpitala, ale operacja, która miała być praktycznie formalnością, nie udaje się. Zmiany neurologiczne są już nie do odwrócenia: wraca do domu na wózku, połowa jej ciała jest sparaliżowana. Od tego momentu jej stan stopniowo się pogarsza. Początkowo funkcjonuje normalnie psychicznie, potem będzie już jedynie mamrotać bez sensu pojedyncze słowa.

Obserwujemy starania George'a, aby zapewnić ukochanej żonie odpowiednią opiekę; mężczyzna poświęca jej każdą chwilę uwagi, wynajmuje opiekunki. Ba, na prośbę Anne nawet zabrania córce (Isabelle Huppert) ich odwiedzać. Anne chciałaby umrzeć z godnością: każe mężowie przysiąc, że nie odda jej do szpitala, gdy jej stan się pogorszy. Dom zamienia się w ich fortecę, w której mają powitać śmierć. George czeka z honorem i zachowuje spokój. W "Miłości" nie padają wielkie słowa, nie ma w niej wielkich gestów – nawet bez tego doskonale wiemy, jaki dramat się toczy. Tylko kilkakrotnie świat zewnętrzny wkracza do tej enklawy, i zawsze musi to się łączyć z wielkim rozczarowaniem. Wizyta dawnego, zdolnego ucznia przypomina Annie jedynie dobre momenty w życiu i przynosi tym samym rozgoryczenie. Nawet córka, z jej uwagami o inwestycjach i drugim mężem (którego "brytyjski humor jest do zniesienia tylko w ograniczonej ilości", jak stwierdza Anne), jest nie na miejscu.

Reżyser z wirtuozerią cofa nas do przeszłości pary, głównie poprzez muzykę. George słucha i patrzy na Anne przy fortepianie. Ale po chwili wyłącza stojący za nim odtwarzacz. Muzyka z fortepianu ucicha. W "Miłości" jest sporo takich prostych i mocnych momentów. I ani odrobiny sentymentalizmu. Powracają tu motywy znane z twórczości Hanekego – ważna rola muzyki jak w "Pianistce" (jednak pełni ona zupełnie inną rolę), postawienie w centrum wykluczonych jak w "Kodzie nieznanym". Jest nawet charakterystyczna dla reżysera, pojawiająca się znienacka przemoc. Tyle że bez krwi, bez brutalności. Byłyby to zbędne środki, bowiem horror, o którym świadczą te niespodziewane akty, jest ostateczny. Z tych znanych nam elementów wyłania się nieznany Haneke – ludzki, wyzbyty cynizmu w obliczu śmierci i miłości.

Na ekranie dwie legendy francuskiego kina – Emmanuelle Riva, młoda kochanka z "Hiroshimy, mojej miłości" Alaina Resnaisa, oraz Jean-Louis Trintignant, który dla Hanekego po kilkunastu latach przerwy wraca do kina. Oboje są niesamowici. Riva przeistacza się fizycznie. Najpierw jest elegancką, piękną starszą kobietą, po udarze jej ciało przestaje się poruszać, jej twarz się deformuje. Trudno sobie wyobrazić, jak aktorce udało się tak zmienić. Na konferencji mówiła ze swobodą, że nie wymagało to od niej wielkiego wysiłku: ot,  przymknięte oko, kawałek waty wepchnięty pod wargę.

Podobnie jak użyte przez nią środki, tak cały film jest pozornie bardzo prosty, niesamowicie zdyscyplinowany (ale czego innego można się spodziewać po Hanekem?), a efekt jest piorunujący.


[Źródło filmweb.pl]



<a href="http://www.youtube.com/v/SIWC8zoqBo0?version=3&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;rel=0" target="_blank">http://www.youtube.com/v/SIWC8zoqBo0?version=3&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;rel=0</a>


<a href="http://www.youtube.com/v/xITx_GP_lzg?version=3&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;rel=0" target="_blank">http://www.youtube.com/v/xITx_GP_lzg?version=3&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;rel=0</a>


<a href="http://www.youtube.com/v/9N71MC4Jh-k?version=3&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;rel=0" target="_blank">http://www.youtube.com/v/9N71MC4Jh-k?version=3&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;rel=0</a>



* * * * *


Filmweb.pl to największy polski serwis internetowy poświęcony filmom i ludziom kina. Druga co do wielkości baza filmowa na świecie po IMDb.com (na dzień 18 października 2012 roku) zawiera informacje o 517 560 filmach, 38 727 serialach, 10 491 grach i 1 636 554 ludziach filmu). Zawiera filmy ze 187 krajów[2], 11 byłych państw i 14 części należących do innych krajów (4 nieuznawane państwa, 5 autonomii, 1 byłą autonomię i 4 terytoria zależne).
[pl.wikipedia.org]


Kliknij aby powiększyć:



A tak przy okazji pojawienia się tego pięknego filmu listopadową porą Uśmiech ...  Może czas założyć oddzielny wątek pt. "Miłość" - zupełnie wszechstronnie traktujący ten temat. Choć długo szukałem, ze zdziwieniem nie znalazłem. Różne aspekty miłości krążą po różnych wątkach  Chichot Może warto to scalić ? 

 usmiech


Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Grudzień 06, 2012, 00:59:38 wysłane przez JAN » Zapisane
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS