Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: « 1 2 3 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Królewiec i poczatki teorii grafów  (Przeczytany 13428 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Lucyfer
Administrator
Ekspert
*****
Wiadomości: 583




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #9 : Grudzień 17, 2012, 15:33:20 »


Cytat: Fair Lady
Albo inny przyklad - tym razem ciasto miodowe o nazwie "krolewiec", takie ladne, pachnace, apetyczne, i nagle ktos nieuwaznie wytraca je z reki i nadeptuje, czy to dalej jest ciasto, czy co innego?

To będzie pyszna mamałyga z domieszką stopy  Mrugnięcie



Cytat: Fair Lady
Przypomnij sobie. Byly takie koleczka najpierw dwa, laczyles ich srodki, potem byly trzy o takim samym promieniu, potem coraz wiecej i jak te srodki polaczyles powstawaly figury
.



Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #10 : Grudzień 17, 2012, 21:36:08 »


Lucyfer! Ty jestes sentymentalnym wilkiem, mamalyga Ci smakuje?? Przeciez to tylko maczka kukurydziana dla bezzebnych staruszkow.
Ale lizac mozna, wg oktaw i spiewow samej Najjasniejszej sw. Cecylyji.

P.S. Cholera, podrywam Lucka, a to jakis milosnik wschodniej kuchni. Choc musze uczciwie przyznac, ze polenta jest bardzo popularna w polnocnych Wloszech i Austrii, lubie. figielek

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #11 : Grudzień 28, 2012, 19:58:13 »






Pytania do SasQ (konca nie ma!).

Czy ten Twoj model z wyliczeniami, tez dziala, gdy sfera, czy "kula" tak bedzie wygladac?

 tuptup

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
chrumtataj
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 81



Zobacz profil
« Odpowiedz #12 : Grudzień 28, 2012, 22:31:15 »


Przepraszam, że się wtrącam, ale czy tak jak powyżej wygląda sfera?
Mamy (o ile się nie mylę) podwójną wstęgę Mobiusa i torus. To nie są sfery.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #13 : Grudzień 28, 2012, 22:40:04 »




To to w lewym gornym rogu.

P.S. chrumtataj, dzieki za wskazowki, ale tu chodzi o co innego.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #14 : Grudzień 30, 2012, 11:47:52 »


W watku tym poruszam pojecie topologii.
A dzis czytajac zawartosc strony glownej natknelam sie na rewelacyjne teksty i pozwole sobie je odswiezyc.

http://www.swietageometria.info/ksztalty-wszechswiata?start=1

Oto fragment:

"Bóg nie gra w kości. Woli piłkę nożną

Czyżby z waszych rachunków wynikało, że kosmos ma jakiś kraniec, za którym niczego już nie ma? - pytam dr. Bajtlika.

Nie. Próżno byłoby szukać granicy przestrzeni kosmicznej. Ale gdybyśmy wsiedli w rakietę i lecieli prosto przed siebie, to po pewnym czasie moglibyśmy wrócić do punktu wyjścia. Podobnie zresztą jak w podróży dokoła kuli ziemskiej. Nasz glob jest skończony, ale bez końca można iść przed siebie i w żadnym kierunku nie napotkamy żadnego brzegu.

Oczywiście, kosmos nie jest wcale ciasny i na taką podróż dookoła, nawet z szybkością światła, nie starczyłoby życia. Z pracy toruńsko-warszawskiej grupy kosmologów wynika, że rozmiar Wszechświata wynosi około 30 mld lat świetlnych.

Co więcej, ich obliczenia sugerują również, jaki Wszechświat ma kształt (albo topologię, jak mówią matematycy). Przestrzeń bowiem nie ma symetrii kulistej, jak można byłoby sobie wyobrażać przez analogię do ograniczonej powierzchni Ziemi.
Jaki więc jest nasz kosmos? Przypomina jedną z brył platońskich - dwunastościan foremny - taką piłkę złożoną z 12 pięciokątnych ścian."

Bog na prawde uwielbia pilke nozna. To Baal. W naszej Europie jest taki obszar, z ktorym jestem zwiazana mocno to Balkany.
Bo Baal-khan, wiec musi lubiec gre! Oczko



Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Lucyfer
Administrator
Ekspert
*****
Wiadomości: 583




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #15 : Grudzień 30, 2012, 22:44:06 »


"Bóg nie gra w kości. Woli piłkę nożną"

 



Źródło: http://forums.cgarchitect.com/15503-new-moebius-ring-torolf-13.html

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #16 : Styczeń 11, 2013, 12:39:26 »


Zachecam do zapoznania sie z podstawowym materialem dotyczacym grafow matematycznych. Wiedza te bedzie przydatna podczas dalszego analizowania tekstu.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Graf_(matematyka)
--------------------
Sabine Hyland jest jednym z najbardziej zaangazowanych badaczy pisma prekolumbijskiego (wezelkowego) zwanego khipu.
Khipu znane bylo rowniez w antycznych Chinach, lecz do dzis nie zachowaly sie egzemplarze.
Na wstepie, jako wprowadzenie proponuje ten artykul.




700 lat temu Inkowie rządzili większością terenów Ameryki Południowej. Czy mogli tego dokonać bez użycia pisma? Archeolodzy wierzą, że odkryli, jak ta starożytna cywilizacja komunikowała się między sobą - być może był to pierwszy na świecie język trójwymiarowy. Odszyfrowanie inkaskiego pisma może być odkryciem na miarę odczytania hieroglifów.




 Zbiór zwisających z kawałka linki powiązanych w supełki sznureczków wyglądający jak wielki sznurkowy naszyjnik - to właśnie kipu (w języku keczua "węzeł"). Przez lata archeolodzy sądzili, że połączone bawełniane i wełniane nitki służyły Inkom tylko jako liczydło. Przełom nastąpił w 2005 roku - amerykańskie pismo "Science" opublikowało wtedy sensacyjne odkrycie: kipu nie było wyłącznie systemem zapamiętywania liczb, lecz prawdopodobnie także danych nienumerycznych - nazw geograficznych, imion itp. Słowem - jednym z pierwotnych rodzajów pisma, równie starym, co pismo klinowe i z dużą dozą prawdopodobieństwa mogącym pomóc rozwikłać tajemnice inkaskiej cywilizacji. Badania utknęły jednak w martwym punkcie.

Kipu, czyli węzełki mówią

Kipu to niezwykle przemyślany system, zadziwiający swoją precyzją. Znaczenie ma nie tylko sposób wiązania sznureczków, ale także ich długość, skręt sznurka, wreszcie kolor i rodzaj przędzy (do wykonania kipu Inkowie wykorzystywali włosie lamy lub alpaki). Te węzełki mogłyby powiedzieć bardzo wiele o Inkach - ich religii, mitologii, historii, a nawet o ofiarach z ludzi. Jednym z problemów nastręczających największe trudności z przetłumaczeniem języka Inków jest fakt, że do dzisiaj przetrwało zaledwie poniżej tysiąca kipu, a wiele egzemplarzy znajduje się nie w muzeach, lecz w prywatnych zbiorach.

Kipu jest święte

 Rozwikłaniem zagadki inkaskiego pisma od 15 lat zajmuje się antropolog dr Sabine Hyland. Jej zdaniem złamanie szyfru Inków byłoby przełomem na miarę odcyfrowania egipskich hieroglifów - po raz pierwszy w historii świat mógłby spojrzeć na starożytną prekolumbijską cywilizację nie oczami najeźdźców i kolonizatorów, lecz samych jej przedstawicieli. Zagadkowy relikt do dziś czczony jest w niedostępnych górskich wioskach w Andach - dla potomków Inków kipu jest święte i ma mistyczną moc.

 Poczynania Hyland śledzimy w jednym z odcinków „ Pradawnego Archiwum X”, nowej serii śledczej National Geographic Channel (premiera 5 lipca o godzinie 20:00 na kanale National Geographic Channel ). Dr Hyland przyjeżdża do Peru i pierwsze swe kroki kieruje do Muzeum Larco w Limie, posiadającego jedno z najstarszych inkaskich kipu. Dlaczego tak niewiele kipu przetrwało do dzisiejszych czasów? Bo większość egzemplarzy spalono. Gdy Hiszpanie podbili Państwo Inków, kościół katolicki orzekł, że kipu są dziełem szatana, jako takie muszą więc zostać zniszczone. Lecz gdy cały chrześcijański świat Ameryki zajęty był unicestwianiem zakodowanego w sznurkach i węzłach przekazu Inków, znalazł się ktoś, kto przypuszczalnie znalazł metodę odczytywania kipu - tajemniczy zakon Mercedarian.

Zakon z licencją na zabijanie

 Kim byli Mercedarianie? Dziś śmiało można ich porównać do religijnych służb specjalnych. Zakon założono w Barcelonie w 1218 r., a głównym jego celem było uwolnienie chrześcijan spod władzy Maurów. Do Ameryki Południowej Mercedarian sprowadził Krzysztof Kolumb. Byli najbardziej bezwzględnym spośród zakonów dokonujących chrystianizacji Ameryki. Z czasem, dzięki licznym przywilejom, bardzo urośli w siłę. Mnisi mogli nosić broń i często jej używali. W każdym z klasztorów Mercedarian był jednak także przynajmniej jeden mnich studiujący archiwa. Mercedarianie mieli licencję na zabijanie i byli bardzo niezależni, ale zżyli się z Inkami, poznali ich kulturę i język. W XVI wieku na terenie Peru działali bardzo prężnie. Do tego stopnia, że poza zasięgiem kontroli Rzymu zaczęli żyć według własnych reguł - zaniedbywali obowiązek uczestniczenia w nabożeństwach i ponoć wielu z nich spłodziło dzieci z miejscowymi kobietami. Doszło nawet do tego, że król Hiszpanii Filip II zagroził, że rozwiąże zakon, jeśli bracia nie zmienią swojego postępowania. Obecnie działa nieliczna grupa Mercedarian reformowanych, a jeden z klasztorów istnieje na tyłach kościoła Maryi Matki Miłosierdzia w Limie.

 Klasztor, w którym dzisiaj mieszka zaledwie 12 mnichów, kryje skarb, który może posunąć badania dr Hyland naprzód - księgę napisaną w XVI wieku przez mnicha, który objaśnił zastosowanie supełków i sznureczków. "Stąd pochodzi wszelka wiedza. Dzięki kipu poznałem lud, jego tajemnice i historie jego królestwa". Do czego więc Inkowie wykorzystywali kipu? Podobno ludzie przynosili kipu na lekcję katechizmu, by notować treść kazania. Dzięki temu miejscowi, którzy poznali religię chrześcijańską, mogli przekazać ją innym. To oznacza, że Inkowie potrafili posługiwać się sznurkiem w sposób na tyle wyrafinowany, by za jego pomocą wyrażać złożone koncepcje religijne. Za pomocą kipu odnotowywano też bieżące wydarzenia, okresy panowania inkaskich władców oraz to, ile król miał dzieci, czy był dobry, czy zły, odważny czy tchórzliwy, z kim się ożenił i jakie ziemie podbił. Słowem - ostatnie zachowane w Peru egzemplarze kipu mogą być nieprzebranym źródłem informacji o Imperium Inków.

Skarb wioski Rapas

 Na podstawie wieloletnich badań doktor Hyland jest przekonana, że węzłów kipu nie należy pojmować jak litery alfabetu w językach zachodnich, raczej jak nuty w partyturze. Skąd jednak wziąć inkaski "kamień z Rosetty", czyli fragment tekstu zapisany w przynajmniej dwóch językach, który pozwoli złamać kod? Hyland wyrusza do małej górskiej wioski San Cristobal de Rapas. Z Limy to 500-kilometrowa podróż przez Andy - wąska droga pnie się na wysokość 4 tys. m n.p.m. Chce na własne oczy zobaczyć zabytkowy egzemplarz kipu, które wciąż używane jest do celów religijnych w odciętej od świata wiosce. W Rapas mieszkają głównie rolnicy i hodowcy trzody. Bezcenne kipu przetrwało setki lat w tym miejscu tylko dlatego, że przechowali je miejscowi Indianie, mimo iż nikt z zewnątrz nie kazał im tego robić. Mieszkańcy Rapas wierzą, że kipu, które czczą, ma nadprzyrodzoną moc. Choć sami nie potrafią przetłumaczyć zapisu kipu, przypisują mu władzę nad wszystkim: zwierzętami i ludźmi. Wierzą, że kipu kryje 1500 informacji, których nie potrafimy rozszyfrować. Skomplikowane i bogato zdobione kipu z Rapas nadal milczy, strzegąc tajemnic dawno wymarłych Inków.

WIDEO: Dr Sabine Hyland analizuje trójwymiarowe pismo węzełkowe.

NASA w służbie antropologii

 By rozszyfrować węzełki, dr Hyland musi znaleźć kipu, które wiąże się z jakimś hiszpańskim tekstem. Może jej w tym pomóc tzw. tablica kipu, wykonana przez Mercedarian i przechowywana w jednym z kościołów z czasów kolonialnych, który zachował się w jeszcze bardziej odległej górskiej wiosce w Andach. To właśnie może być inkaski kamień z Rosetty. Tablica zawiera kolumny z węzełkami zawiązanymi w różny sposób, obok każdego z nich widnieją odpowiadające im hiszpańskie słowa. Odczytanie zamazanego tekstu jest możliwe tylko dzięki wykorzystaniu skanera wielospektralnego, urządzenia skonstruowanego... w NASA do obserwacji powierzchni planet. Obraz uzyskany w sześciu barwach widzialnych dla ludzkiego oka i w sześciu innych widocznych w podczerwieni ujawnia brakujące fragmenty. To jednak dopiero początek pracy. Rozszyfrowywanie egipskich hieroglifów na kamieniu z Rosetty trwało 20 lat. Czy inkaskie kipu okaże się równie wymagające? A może na zawsze pozostanie zagadką?

zrodlo: http://podroze.gazeta.pl/podroze/1,114158,12076633,Pradawne_Archiwum_X__Tajemnica_kipu___pisma_Inkow.html

-------------------------

Gary Urton podazyl dalsza droga w poszukiwaniach - "Signs of the Inka Khipu: Binary Coding in Andean Knotted-String Rewcords" Uni/Teksas 2003

Oto pare zdan z jego opracowan:

"In an age when computers process immense amounts of information by the manipulation of sequences of 1s and 0s, it remains a frustrating mystery how prehistoric Inka recordkeepers encoded a tremendous variety and quantity of data using only knotted and dyed strings. Yet the comparison between computers and khipu may hold an important clue to deciphering the Inka records. In this book, Gary Urton sets forth a pathbreaking theory that the manipulation of fibers in the construction of khipu created physical features that constitute binary-coded sequences which store units of information in a system of binary recordkeeping that was used throughout the Inka empire.

Urton begins his theory with the making of khipu, showing how at each step of the process binary, either/or choices were made. He then investigates the symbolic components of the binary coding system, the amount of information that could have been encoded, procedures that may have been used for reading the khipu, the nature of the khipu signs, and, finally, the nature of the khipu recording system itself—emphasizing relations of markedness and semantic coupling. This research constitutes a major step forward in building a unified theory of the khipu system of information storage and communication based on the sum total of construction features making up these extraordinary objects."

Dla wnikliwego i dociekliwego czytelnika, ktory umiejetnie polaczyl dane przekazane (i uprzednio przekazywane np. siatki kartograficzne) przeze mnie mam teraz interesujace opracowanie w jezyku angielskim. Opracowanie to wnikliwie przedstawia sposob dochodzenia do esencji, poznania teorii ukrytej w wezlach informacyjnych. Goraco polecam. Wszak to forum naukowe i mysle, ze nie bedzie wiekszego problemu z odczytem jezyka.-------------------------------------

A oto prawdziwa REWELACJA!  super

An Ethnomathematics Exercise for Analyzing a Khipu Sample
from Pachacamac (Perú)
//Saez-Rodríguez. A. (2012). An Ethnomathematics Exercise for Analyzing a Khipu Sample from Pachacamac
(Perú). Revista Latinoamericana de Etnomatemática. 5(1). 62-88//

Material jest w pdf, dla kazdego dostepny (w roznych formatach np. http://core.kmi.open.ac.uk/display/5833431)

Pismo khipu badane jest w sposob informatyczny z uwzglednieniem orientacji astronomicznej, oraz rozmieszczeniem kartograficznym.

Milej lektury!

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Styczeń 11, 2013, 12:45:30 wysłane przez Fair Lady » Zapisane
Lucyfer
Administrator
Ekspert
*****
Wiadomości: 583




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #17 : Styczeń 13, 2013, 18:55:21 »


Zadanie dla Fair Lady  smiech2

Czy ten graf spełnia warunek istnienia cyklu eulera i można narysować go jedną linią?

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Strony: « 1 2 3 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS