Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: 1 2 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: [filmPL]: Jak działa Remote Viewing: dr Simeon Hein  (Przeczytany 7751 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1642


4357533

swietageometria.info swietageometria Leszko2012
Zobacz profil WWW Email
« : Sierpień 23, 2010, 15:15:29 »


"Remote Viewing, zwane w Polsce również "teleobserwacją", a w dosłownym tłumaczeniu znaczy: widzenie na odległość. W filmiku przetłumaczyłam to jako Obserwacja na odległość. Powstało w Stanach w latach 70', ale korzenie ma dużo starsze. Otóż Amerykanie trochę się wystraszyli jak usłyszeli, że Sowieci i Chińczycy mają szpiegów, którzy wykorzystują zdolności parapsychiczne do podglądania. Postanowili więc wykształcić własny system parapsychicznego szpiegowania i dali to zadanie ekipie Ingo Swann'a.
Stąd powstał dokładny protokół, który krok po kroku określał sposób pozyskiwania informacji przez Obserwację na odległość.
Wojsko już nie korzysta oficjalnie z tych metod, ale latach 90' RV wypłynęło na wierzch i zaczęło robić karierę jako "zabawka edukacyjna" dla cywilów.
Wykład prowadzi Simeon Hein, doktor nauk społecznych,
dyrektor Institute of Resonance trenującego nowych Obserwatorów od 1997r." - Bakchantka: http://www.youtube.com/user/bakchantka


Playlista na YT: http://www.youtube.com/view_play_list?p=E3EFB0465ED61A0A

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 09, 2014, 22:21:01 wysłane przez Leszek » Zapisane

.
Ekspert
*****
Wiadomości: 611



Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Sierpień 23, 2010, 15:21:43 »



Echnaton napisał:

Na końcu tego wykładu można się przyłączyć do testu i sprawdzić swoją moc teleobserwacji. Tutaj czas i przestrzeń nie maja znaczenia. Uśmiech

Ja, niestety poległem. Miałem bardzo wyraźny obraz małego domku na ścieżce górskiej, przy potoku z mostkiem. Wszystko w pełni czułem i mogłem szczegółowo opisywać. Ciepły letni wieczór, iglaste drzewa, świeże powietrze. Błogość.
Był to tak silny obraz, że nie mogłem go porzucić, aby wprowadzić inne możliwości. Z drugiej strony byłem bardzo pewny trafności tego obrazu.
Niestety, odsłonięty obraz różnił się mocno z tym moim... Świadomość chyba zbyt mocno zareagowała, tłumiąc podświadomośc, z której to powinien wyłaniać sie obraz.
Trudno, słaby ze mnie "obserwator na odległość", chyba że pierwsze śliwki robaczywki... Mrugnięcie

Ciekawe czy komuś uda się rozpoznać obrazek. Próbujcie, nie zdradzam finału.

Pozdrawiam Uśmiech

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
.
Ekspert
*****
Wiadomości: 611



Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Sierpień 23, 2010, 15:22:06 »


MEM HEI SHIN napisał:


Niestety, odsłonięty obraz różnił się mocno z tym moim... Świadomość chyba zbyt mocno zareagowała, tłumiąc podświadomośc, z której to powinien wyłaniać sie obraz.


Jak mawiał Edgar Cayce kluczem do jasnowidzenia i jasnosłyszenia są praktyczne ćwiczenia, w których dwie osoby dokładnie umawiają się w czasie i jedna drugiej przekazuje mentalnie obrazy.Należy zacząć od prostych rzeczy np. koło, kwadrat , trójkąt, aż w miarę umiejętności przechodzić do coraz bardziej skomplikowanych.
I kolejny ważny punkt tego doświadczenia, to to, że wcześniej należy całkowicie się rozluźnić, zaczynając od - mięśni głowy, twarzy skończywszy na stopach.
Takie na siłę próby odczytywania czegoś, to niewłaściwe podejście.
 Niezwykle pomocnym w Remote Viewing  jest opanowanie  OOBE.

Pozatem jak rozmawiałem z p.Ewą Kulejewską, znaną w Polsce i w Europie jasnowidzącą, to ona mówi, że nigdy nie widzi konkretnych obrazów, tylko widzi symbole. I tu kwestia nabycia umiejętności właściwej interpretacji tych symboli, gdzie tych umiejętności nabywa się z czasem poprzez lata praktyki.
Jak kogoś poważnie  interesuje temat ( a nie tylko o...  tak sobie) , to można do p.Ewy zadzwonić i zapytać o szczegóły (najlepiej wieczorową porą) 18- 20.
Tel. 601 085 709
Pozatem polecam bliższą znajomość i kontakt z p.Ewą Kulejewską, bo można od niej  bardzo wielu rzeczy się dowiedzieć, a przede wszystkim się nauczyć.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
.
Ekspert
*****
Wiadomości: 611



Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Sierpień 23, 2010, 15:22:47 »



east napisał:

Po pierwsze  - niezwykle ciekawy CAŁY wykład. Czytałem o tym między innymi są to doświadczenia z noosfere - zbiorową świadomością , czymś, co jest ściśle połączone z holograficzną pamięcią naszej planety. Zwróćcie uwagę,że na początku gościu mówi o świętej geometrii. W tym filmie ŚG ma bardzo wymierny , konkretny wymiar nawet jeśli chodzi tylko o zgadywanie. Ale sprawa jest znacznie bardziej poważna niżby się wydawało ( tutaj zabawowe podejście było  ). Jesteśmy połączeni z całą planetą za pomocą świadomości przejawiającej sie jako intuicja.  Obrazów nie przenosi elektromagnetyzm ( to działało nawet kiedy obrazki były zamknięte w puszkach faradaya ) lecz jakiś inny ośrodek. Coś jak pole kwantowe obecne wszędzie , a my jesteśmy z tym polem połączeni.
Na końcu ćwiczenie : miałem wizję budynku widzianego z góry , z lotu ptaka,  na mocnych filarach, czegoś masywnego rozmieszczonego na płaskowyżu, ale góry były gdzieś tam w tle w oddali. Prześladowała mnie wizja, że w tym masywnym budynku były prowadzone badania genetyczne, albo doświadczenia. Wyraźnie "widziałem" DNA  , chromosomy , mitochondria , coś jakby podział komórki. To była tajna aktywność wewnątrz tej budowli powadzona. Tyle.
Echnaton , może to Ty byłeś tą "komórką" , a doświadczenie polegało na wprowadzeniu uczucia błogości  ? Mrugnięcie
hehe.
pozdrawiam

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
.
Ekspert
*****
Wiadomości: 611



Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Sierpień 23, 2010, 15:23:16 »



Echnaton napisał:

East

to Ty byłeś już całkiem blisko. Można powiedzieć, że nawet zgadłeś.

Wracając do całości zagadnienia RV, robiłem niedawno taką zabawę ze swoim dzieckiem w odgadywanie cyfr. Jedna osoba najpierw zapisywała liczbę od 0-9 na kartce a potem silnie wyobrażała ją sobie. Druga musiała odebrać ten sygnał i podać prawidłowe rozwiązanie.
Może to dziwnie zabrzmi, ale rezultat mieliśmy 100% na chyba 7-8 prób. Mój chłopak był w niezłym szoku i cały czas pytał jak to się dzieje... Uśmiech

W tą samą zabawę bawiłem się ze swoim ojcem jak byłem dzieckiem. Wtedy, jak dobrze pamiętam wyniki oscylowały w okolicach 50-70% trafności. Myślę że zwykłym rachunkiem prawdopodobieństwa tego nie potwierdzimy.

PS. dzięki Mei Hei Shin za namiary na mistrza w tym temacie, może kiedyś nieomieszkam.
Oczywiście moje podejście do rozwiązania tego ćwiczenia było niewłaściwe, ale potraktowałem to jako zabawę...

Pozdrawiam

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
.
Ekspert
*****
Wiadomości: 611



Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Sierpień 23, 2010, 15:23:36 »



east napisał:

Na stronie Simeona Heina http://newcrystalmind.com/ , którą polecił w swoim wykładzie, który tu omawiamy znalazłem zachętę do obejrzenia filmu o naturze rzeczywistości.
Potwierdzam, ze to wspaniały film i bardzo dobry lektor. Mówi wyraźnie po ang, wszystko można zrozumieć .
Powiem tylko, że dużo informacji jest o falach skalarnych oraz pokazane manifestacje działania energii pola punktu zerowego zarówno w przyrodzie , jak i w technice. Niesamowite .



Film pośrednio odnosi się do remote viewing poprzez ukazanie mechanizmu oddziaływań fal.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
.
Ekspert
*****
Wiadomości: 611



Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Sierpień 23, 2010, 15:24:22 »



Leszek napisał:

PSYCHOTRONICZNI SZPIEDZY
W 1995 roku rząd Stanów Zjednoczonych zakończył realizację 20-letniego programu szkolenia agentów obdarzonych paranormalnymi zdolnościami. Obecnie przedstawiciele rządu zaprzeczają wszystkiemu. Co starają się ukryć?

Byłego komisarza kalifornijskiej policji, Pata Pricea, zapytano, co kryje się za podanymi mu współrzędnymi geograficznymi? Pat napisał pięciostronicowy raport, w którym opisał ukryte za współrzędnymi budynki oraz ich otoczenie. Co więcej, potrafił opisać wnętrza tych budynków wraz ze wszystkimi szczegółami, takimi jak wyposażenie znajdujące się w każdym z pokoi, a nawet odczytał nazwiska pracowników z przymocowanych do biurek tabliczek. Jedynie ostatnie słowa jego raportu wydawały się być pozbawione sensu: "Kula bilardowa, żółta jedynka, czarna ósemka, dziura". Okazało się, że są to kryptonimy akt zamkniętych w jednej z szaf. Price nie wiedział, że opisał supertajny ośrodek łączności Biura Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) znajdujący się 210 km od Waszyngtonu. Nigdy tam nie był i w momencie pisania raportu przebywał na drugim końcu kontynentu, w Kalifornii, w Instytucie Badawczym Stanford (SRI). Prowadzący eksperyment byli poruszeni. Równie wstrząśnięci wynikami eksperymentu byli funkcjonariusze NSA, natychmiast też zarządzili przegląd systemów bezpieczeństwa. Przez następne dwa lata, aż do śmierci w 1975 roku Price znajdował się w centrum jednego z najbardziej niezwykłych wojskowych programów badawczych naszych czasów. Ów program, o kryptonimie Scanate, był jednym z serii finansowanych przez CIA przedsięwzięć, których celem było zbadanie możliwości wykorzystania percepcji pozazmysłowej do zadań wywiadowczych. Efektem tych prac miał być nowy rodzaj agenta: psychotroniczny szpieg. Wykorzystywanie umiejętności paranormalnych w celach wywiadowczych ma długą tradycję. Według Starego Testamentu Eliasz uratował Izrael przed klęską militarną dzięki swej zdolności przewidywania przyszłości. Podobnie było w przypadku Joanny D'Arc i jej zwycięstw nad Anglikami. W czasie I wojny światowej armia czeska z powodzeniem wykorzystywała różdżkarzy do wykrywania min. To samo robiła armia amerykańska w Wietnamie.

POWIĄZANIA Z NAZISTAMI

W czasie II wojny światowej pojawiła się cała masa jasnowidzów. W 1941 roku nadworny jasnowidz Stalina Wolf Messing przepowiedział śmierć Hitlera i porażkę Niemiec. Hitler natychmiast wyznaczył nagrodę za jego głowę. Nazistowskie władze były do tego stopnia zafascynowane astrologią i zjawiskami paranormalnymi, że doprowadziły do powstania Instytutu Różdżkarstwa w Berlinie. Jego głównym zadaniem miało być wykrywanie statków wroga. Kiedy wiadomość o tym dotarła do Londynu, młody oficer Wywiadu Marynarki Wojennej Ian Fleming - ten sam, który po wojnie wymyślił Jamesa Bonda - sfabrykował przeciek o sukcesach brytyjskich różdżkarzy. Niemcy byli skonsternowani, tym bardziej, że w owym czasie tracili bardzo dużo łodzi podwodnych. Jednak prawdziwy rozkwit szpiegostwo parapsychiczne przeżywać zaczęło dopiero w okresie zimnej wojny. Wprawdzie ówczesna propaganda mieszała fakty z fikcją, z pewnością jednak blok komunistyczny wyprzedzał pod tym względem Zachód. Wydawano tysiące, jeśli nie miliony, dolarów na badanie zjawisk paranormalnych.

NIEBEZPIECZNE EKSPERYMENTY

Niektóre eksperymenty były dosyć nieprzyjemne. Przykładem może być Nina Kułagina z Leningradu, która nauczyła się zabijać żaby, zatrzymując na odległość pracę ich serc. Dr Milan Ryzl, czeski biochemik, który miał okazję odwiedzić radzieckie laboratoria (w 1967 roku zbiegł do USA) uważa, że ostatecznym celem tych badań miało być kontrolowanie ludzkich myśli. W 1954 roku na drugą stronę Żelaznej Kurtyny przeszedł oficer KGB, dr Mikołaj Kokow. Jego relacje były znacznie bardziej niepokojące. Twierdził on bowiem, że KGB przeprowadza próby z tzw. bronią psychotroniczną. Celem tych eksperymentów było wykorzystanie zdolności paranormalnych do niszczenia pocisków, oślepiania systemów radarowych i zakłócania pracy komputerów. Podobno Rosjanom udało się za pomocą energii psychotronicznej złamać ludzki kręgosłup. Niezależnie od stopnia prawdziwości tych rewelacji, Stany Zjednoczone nie mogły sobie pozwolić na zlekceważenie potencjalnych korzyści płynących z energii psychicznej. W 1971r. kosmonauta Edgar Mitchell w czasie wyprawy statku Apollo 14 próbował nawiązać telepatyczny kontakt z odbiorcą znajdującym się na Ziemi. Eksperyment zakończył się fiaskiem, ale już w następnym roku NASA rozpoczęło prace nad skonstruowaniem urządzenia, które miało pomóc kosmonautom w telepatycznym porozumiewaniu się. Pomysłu nie udało się zrealizować, ale dwóch naukowców zaangażowanych w prace nad tym projektem, Harold Puthof i Russell Targ, kontynuowało badania w Instytucie Badawczym Stanford (SRI), częściowo dzięki finansowej pomocy NASA. W owych latach aż 70% funduszy tego instytutu pochodziło ze zleceń rządowych. W 1972 roku Targ i Puthof, fizycy kwantowi, zetknęli się z nowojorskim malarzem, Ingo Swannem. Swann należał do pracującej pod egidą Amerykańskiego Towarzystwa Badań nad Psychiką grupy badawczej zajmującej się zjawiskiem jasnowidzenia. Tag i Puthof zdali sobie sprawę z możliwości wykorzystania takich zdolności i zorganizowali zespół badawczy, na czele którego stanęli Swann i emerytowany komisarz policji Pat Price.Wyniki prac okazały się bardzo obiecujące i zostały przez twórców zespołu uznane za wielki sukces. Nieomal od razu zainteresował się nimi wywiad. Już w październiku 1972 zaaranżowano spotkanie między Puthofem a pewnym anonimowym naukowcem. Według Swanna efektem owego spotkania była dotacja w wysokości 50 000 dolarów przeznaczona "na badania nad powtarzalnym zjawiskiem mogącymi mieć zastosowanie w wywiadzie".

TAJEMNICZY SPONSOR

Nowy sponsor występował pod nazwą "East Coast Challenger", jednak tajemnicą poliszynela było to, że kryje się za nią CIA. Na jej zlecenie SRI miało w ciągu ośmiu miesięcy opracować metodę szpiegowania za pomocą zdolności parapsychicznych. W ten sposób Targ i Puthof rozpoczęli prace nad projektem Scanate. Po miesiącach poszukiwań i eksperymentów, w czerwcu 1973 roku, naukowcy z SRI uznali, że udało im się odnaleźć "powtarzalne zjawisko", które powinno zadowolić ekspertów z CIA. Puthof spotkał się z East Coast Challenger i przedstawił wyniki badań. W ciągu tygodnia Ingo Swann otrzymał do rozpoznania swoje pierwsze współrzędne z agencji wywiadowczej. Pojawiła się nowa, psychotroniczna metoda wywiadowcza.

POCZĄTKI UTAJNIENIA

Zwolennicy wykorzystania jasnowidzenia jako metody wywiadowczej mieli teraz mniej problemów z przekonaniem odpowiednich osób w Pentagonie, że warto przeznaczyć większe kwoty na badania tego zjawiska. Wkrótce jednak, nadmierne zainteresowanie mediów sukcesami naukowców skłoniło rząd do utajnienia wyników programu. Wreszcie, kiedy w 1975 roku umarł Pat Price, władze ogłosiły zakończenie badań. Takie przynajmniej jest oficjalne stanowisko. Jednak jeszcze w 1978 roku przedstawiciele rządu starali się zasięgnąć informacji o wynikach badań w pięciu spośród 14 amerykańskich laboratoriów parapsychologicznych. Kiedy w 1980 roku w Iranie zatrzymano amerykańskich zakładników, rząd ponownie zwrócił się o pomoc do ludzi z SRI. Mimo zaprzeczeń, Pentagon wciąż finansował badania nad zjawiskami parapsychicznymi. W 1977 roku powstał nowy program badawczy o kryptonimie Grillflame, dzięki któremu amerykańskie służby wywiadowcze zyskały swoich własnych psychotronicznych szpiegów. Wyszkolonych w jasnowidzeniu agentów wywiadu wojskowego umieszczono w Fort Mead w Maryland.

OPERACJA GWIEZDNE WROTA

Projekt Grillflame został oficjalnie zamknięty w 1983 roku, w rzeczywistości jednak prace kontynuowano w tajemnicy -fundusze na badania nadal pochodziły z budżetu Pentagonu, nie były jedynie księgowane pod hasłem Grillflame. Zmienił się również kryptonim. Początkowo na Centerlane, potem na Sunstreak, ostatecznie na Stargate (Gwiezdne Wrota), a pieczę nad badaniami przejął kontrwywiad wojskowy. Władze były pod wrażeniem rezultatów. Generał Edmund Thompson, ówczesny szef wywiadu wojskowego, tak opisuje swój stosunek do badań: "Interesowało nas nie tyle wyjaśnienie mechanizmów tego zjawiska, co możliwość jego wykorzystania w praktyce". Mimo utajnienia całego programu, wiadomo, że agenci-media penetrowali nieomal cały świat. Brali udział w lokalizacji tajnych tuneli wykopanych pod granicą między Północną a Południową Koreą, odnaleźli radziecki bombowiec, który uległ katastrofie w Afryce. Uczestniczyli w sprawie zabójstwa prezydenta Parka w Korei Południowej. Wykrywali próby jądrowe w Chinach, ośrodki szkoleniowe terrorystów Hezbollah na Bliskim Wschodzie. Wskazali miejsce pobytu Generała Kadafiego w czasie amerykańskiego nalotu na Tripolis. Mimo tych sukcesów opinia publiczna pozostała sceptyczna do tego stopnia, że zarządzono nawet dochodzenie w sprawie najtajniejszych operacji Pentagonu. Wyniki dochodzenia nie zostały ujawnione, jednak w 1986 roku ostatecznie zamknięto prace badawcze. Czy na pewno? W 1995 r. wydano oficjalne oświadczenie, według którego Fort Maed został zlikwidowany - po co jednak wydawać oświadczenie w sprawie obiektu oficjalnie nie funkcjonującego już od dziewięciu lat? Czyżby więc wojsko wciąż było zainteresowane osiągnięciami parapsychologii? Nie ulega natomiast wątpliwości, że zainteresował się nimi sektor prywatny. Po oficjalnym zamknięciu Fortu Maed, jeden z jego czołowych agentów, major Ed Dames, założył firmę Psi-Tech, która zajmuje się zdobywaniem informacji przy użyciu zdolności parapsychicznych. Psi-Tech szczyci się swymi wpływowymi klientami, wśród których można znaleźć nawet rząd Stanów Zjednoczonych. W końcu Psi-Tech jest jakby kontynuacją programu Grillflame. Obecnie Dames uczy technik jasnowidzenia w Beverly Hills. To dzięki niemu udało się odnaleźć narzędzie zbrodni w słynnej sprawie OJ. Simpsona.

CIĄG DALSZY

Czyżby więc historia zatoczyła koło i wywiad psychotroniczny znowu miał wrócić w ręce cywilnych zapaleńców? Joseph McMoneagle, pierwszy oficer wywiadu wojskowego wyszkolony w Fort Mead, uważa, że nie: "Jako medium, a jednocześnie oficer wywiadu, mogę jedynie powiedzieć, że program Grillflame został zamknięty i z całą pewnością nie będzie wznowiony. Rząd nigdy nie korzystał z usług mediów kontraktowych i nie sądzę, by robił to w przyszłości z tej prostej przyczyny, że takich ludzi nie można w pełni kontrolować. Dlatego właśnie stworzono Fort Mead". Być może jednak ostatnie słowo należy do Stanfielda Turnera, szefa CIA, który zapytany, czy wywiad korzysta z osiągnięć psychotroniki, odpowiedział: żaden oficer wywiadu nie może zupełnie zlekceważyć niczego, co może okazać się potencjalnym źródłem wartościowych informacji."

Źródło: http://www.prac.cba.pl/ob/text/scitajne1.html

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
.
Ekspert
*****
Wiadomości: 611



Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Sierpień 23, 2010, 15:25:56 »



radosław napisał:

Holywoodzka opowieść w temacie - polecam, ciężko przestać się śmaić:

<a href="http://www.youtube.com/v/1g8m_kt4-gA?fs=1&amp;amp;hl=en_US&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowscriptaccess&quot; value=&quot;always&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/1g8m_kt4-gA?fs=1&amp;amp;hl=en_US&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; allowscriptaccess=&quot;always&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot; width=&quot;640&quot; height=&quot;385&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;" target="_blank">http://www.youtube.com/v/1g8m_kt4-gA?fs=1&amp;amp;hl=en_US&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowscriptaccess&quot; value=&quot;always&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/1g8m_kt4-gA?fs=1&amp;amp;hl=en_US&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; allowscriptaccess=&quot;always&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot; width=&quot;640&quot; height=&quot;385&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;</a>


pozdrawiam

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Sierpień 24, 2010, 20:51:18 wysłane przez Leszek » Zapisane
.
Ekspert
*****
Wiadomości: 611



Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : Sierpień 23, 2010, 15:27:17 »



Leszek napisał:

Taa... widziałem to. Można się pośmiać, ale można i potraktować to jako prześmiewcze zwrócenie uwagi na coś, co jest całkiem na rzeczy...  Mrugnięcie
Pozdro!

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Strony: 1 2 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS