logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Święta geometria i... GIEŁDA  (Przeczytany 22108 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Święta geometria i GIEŁDA
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 23, 2010, 18:25:45 »
percepcja napisał:

Od geometrii układu zależy rozkład sił czy przepływ energii.

Przykładowo: dach pokryty całkiem płaską blachą nie byłby wytrzymały konstrukcyjnie i uginał by się nawet pod działaniem małej siły, natomiast ta sama blacha wygięta w odpowiedni sposób (np. głęboki trapez) daje dużo większą wytrzymałość (inaczej przepływa energia, inaczej się rozkładają siły).

Podobnie geometria ludzkiego ciała fizycznego czy subtelnego ma znaczenie i wpływa na przepływ energii (możemy być opornikami jak też nadprzewodnikami).

cytuję: "...O ile modele piramid zbudowane na podstawie innych proporcji powodują wyraźnie zwiększoną emisję fotonów w rejestrowanej reakcji fotochemicznej przebiegającej w probówce znajdującej się w zasięgu dowolnego (nie opartego o złotą proporcję - komentarz mój) modelu piramidy, to model budowany w oparciu o złotą proporcję, emisję fotonów w tej samej reakcji spowalnia." (źródło: A.Mostowicz - Zagadka wielkiej piramidy).

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Święta geometria i GIEŁDA
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 23, 2010, 18:26:13 »

Echnaton napisał:

Cytuj
Cytat: Pan_K  Grudzień 28, 2009, 13:23:46
Nikt jeszcze z was nie wymienil nazwiska osoby ktorej praca byla scisle zwiazana ze swieta geometria a ktora z powodzeniem spekulowala na rynkach akcji i surowcow na poczatku XX wieku w USA. Tak więc jesli ktos bedzie dawca wskazowek to na poczatku tej pracy raczej tylko Ja. Natomiast wspolne podjecie tematu ma byc po pierwsze ciekawym zastosowaniem tego o czym sie "uczycie" tutaj. Jesli bedzie dla mnie wymierna korzyscia to napewno po uwczesnym i dlugim daniu czegos od siebie i liczeniu na rozwieniecie oraz waszą pomyslowosc.

Ja bym dorzucił od siebie jeszcze Kayser'a, Keplera, poszedł bym nawet dalej... do sieci neuronowych, w których upatruje najlepsze systemy (w przyszłości). Gann jest omawiany od dawna i oprócz wielu słów, w praktyce jakiegoś spójnego systemu nie widziałem. Na nawigatorze jest wątek od prawie 4 lat, gdzie opócz nieskończonego bla, bla bla... niczego praktycznego nie ma.
http://www.forex.nawigator.biz/dyskusje/viewtopic.php?t=1334&postdays=0&postorder=asc&start=0
Mam nadzieję że to nie cały arsenał "dawcy wskazówek" w ramach rozgryzania tematu.
Czekam na kolejne, te z wykorzystaniem wykresu. Uśmiech
Wydaje mi się, że Pan_K przechodzi (tak jak ja wielokrotnie) potrzebę znalezienia Świętego Gralla w postaci systemu który będzie generował stały zysk. Wpada się wtedy w ślepe uliczki rozważań. Nie moge jednoznacznie powiedzieć że dopasowanie Świętej geometrii do potrzeb forexowych jest stratą czasu, ale na pewno nie jest rozwiązaniem "końcowym".
Jeżeli ktoś śledzi giełdę FX to wie, że jest to twór łączący w sobie wszystkie aspekty gospodarki światowej, polityki, kursów walut, surowców, nagłych wypadków, przeróżnych spekulacji i emocji ludzkich. Jest to globalny zapis pulsu ludzkości... nie da się go ujarzmić jedną metodą.
Trzeba dojść ze sobą do porozumienia, że system którym posługujemy się to 20-30% sukcesu ...reszta to psychika, niestety... Proponuje lekturę Van Tharpa, mojego mentora w dziedzinie forex'u od spraw "fundamentalnych".

Tak jak czułem, ...na tym forum nie bedzie odpowiedniego gruntu pod polemike forex'ową.
Jest ona "nieetyczna", bo generuje zyski i ma na celu pogłębianie myśli obecnego systemu opartego na sile pieniądza...
Chciałbym tylko zasygnalizować wszystkim tym "konserwatystom" w temacie, że są wśród ludzi majętnych tacy, którzy pomagając innym posługują się sercem i całą energią miłości. Żyjąc w dzisiejszym świecie i realizując swoje marzenia trzeba iść na pewne kompromisy. Forex jest oceanem możliwości, z którego można urzeczywistnić swoje marzenia, np. pomagać innym, zrealizować projekt free energy. Dobre chęci nie wystarczą, lub o zgrozo "Mołotowy" na barykadach.

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Święta geometria i GIEŁDA
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 23, 2010, 18:26:38 »

east napisał:

Cytuj
Echnaton napisał
Tak jak czułem, ...na tym forum nie bedzie odpowiedniego gruntu pod polemike forex'ową.
Jest ona "nieetyczna", bo generuje zyski i ma na celu pogłębianie myśli obecnego systemu opartego na sile pieniądza...
Chciałbym tylko zasygnalizować wszystkim tym "konserwatystom" w temacie, że są wśród ludzi majętnych tacy, którzy pomagając innym posługują się sercem i całą energią miłości. Żyjąc w dzisiejszym świecie i realizując swoje marzenia trzeba iść na pewne kompromisy. Forex jest oceanem możliwości, z którego można urzeczywistnić swoje marzenia, np. pomagać innym, zrealizować projekt free energy. Dobre chęci nie wystarczą, lub o zgrozo "Mołotowy" na barykadach.

Echnatonie nie będę się z Tobą spierał w kwestii etyki. Rozumiemy ją widać inaczej. Konserwatywnie wyraziłem się w kwestii tego, że razi mnie użycie słowa "święta" w odniesieniu do zarabiania pieniędzy. Nie neguję Forex -u jako takiego, gdyż nawet nie mam pojęcia jak to funkcjonuje. Być może jest to dzisiejsze "Klondike" , nowy "dziki zachód" gdzie pucybut może stać się szybko miliarderem, ale jestem niemal pewien , że w ramach Systemu opartego na pieniądzu czy też jakimkolwiek innym atrybucie tego Systemu nie zbudujemy raju na Ziemi. Jak dotąd żaden projekt free energy , a jest ich wiele choćby na YT (np. maszyna Searla ) , nie zmienił świata z prostego powodu - na to potrzebne są pieniądze, zezwolenia, patenty , dozór techniczny , bhp , musi mieścić się w normach itd itp . Czyli same barykady i "mołotowy " po drodze.

Uważam, że to, co może nas na prawdę wyzwolić z  "zaklętego" kręgu niemożności leży poza zasięgiem babilońskiego systemu. Mówisz, że nie mogą to być dobre chęci ? A czemu nie ? Pozwól, że przypomnę Ci, iż  szamani swoimi "dobrymi chęciami" = czystymi intencjami popartymi odpowiednią praktyką mantryczną potrafią przywołać deszcz, pomyślność dla swojego ludu, albo też wyleczyć z choroby.
Nie chcę wznosić barykad, ani przyrządzać wybuchowych koktaili dlatego napisałem, że każdy niech sobie wykorzystuje ŚG  podług własnej woli i własnych potrzeb.( byle nie próbował uszczęśliwiać nikogo , kto sobie tego nie życzy, na siłę ), ale na litość .. nie nazywajmy wtedy tej geometrii świętą.
Chyba ,że samo to słowo już nic w ogóle nie oznacza.
A może ja już po prostu niczego nie rozumiem... wiele spraw wydaje się być inne niż na to wygląda.

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Święta geometria i GIEŁDA
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 23, 2010, 18:27:03 »

Xellos napisał:


@east ma rację, ten system nie uzdrowi planety, a ci do się wzbogacą na giełdzie to zmienią prędzej cały swój światopogląd niż pozostaną przy tym co myśleli przed wzbogaceniem

Gdyby to było takie piękne to gdzie są te wszystkie "Janosiki" co ? Przecież co roku przybywa milionerów. Wszyscy przed wzbogaceniem byli źli czy co.

Jak się Echnaton mocno wzbogacisz to prędzej Cię zaproszą do Bohemian Grove czy innych podobnych dziwactw skupiających ludzi wpływowych, i na bank nie będziesz wtedy uzdrawiał świata.

Co do samego tematu, to uważam że byłby i słuszny gdyby giełda działała sobie naturalnie. Natomiast jeżeli grupa pewnych osób sztucznie na nią wpływa to żadne wykresy wam nie wyjdą. Bo wzrosty czy spadki będą wtedy kiedy oni zdecydują tak jak ten ich cały kryzys.

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Święta geometria i GIEŁDA
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 23, 2010, 18:27:24 »

Echnaton napisał:

Szanuję Wasze zdanie i nie dziwi mnie ono tutaj, na tym forum.
Mógłbym do kilku przykładów odnieść się, podważając je konkretnymi przykładami, ale to tematy na być może przyszłe wątki. Tutaj, jeżeli można, skupmy się na zastosowaniu Świętej geometrii w Forex'ie...

cyt. Xellos:
"Co do samego tematu, to uważam że byłby i słuszny gdyby giełda działała sobie naturalnie. Natomiast jeżeli grupa pewnych osób sztucznie na nią wpływa to żadne wykresy wam nie wyjdą. Bo wzrosty czy spadki będą wtedy kiedy oni zdecydują tak jak ten ich cały kryzys."

Nie ma to na Ciebie żadnego wpływu Xellosie, możesz zająć pozycję dokładnie taką samą jak ten "spekulant" co kręci rynkiem. Forex ma to do siebie, że w swym ogromie nie ma na niego wpływu jedna "grupa krętaczy", bo są tam interesy wielu Banków, Korporacji i Państw. W przeciwnieństwie np. do naszej rodzimej GPW. Forex jest wypadkową ludzkich reakcji: strachu, radości, optymizmu, pesymizmu. To układ nerwowy nas samych, który oczywiście można straszyć za pomocą kryzysu i powodować długotrwałe zmiany trendu, ale Ty jako pojedyńcza komórka tego układu możesz decydować samodzielnie, w którym kierunku płyniesz. Z prądem, czy pod prąd.
Pieniądze same w sobie nie mogą być dobre, lub złe. Zainwestuj np. 100$ w rynek i wygeneruj z nich 100 mln $. Przeznacz je na budowę enklawy opartej na zastosowaniu Świętej geometrii. Czy coś by było w tym złego?
System kredytowy działający dzisiaj to oczywiście co innego. Każdy chyba oglądał swego czasu Money As Debt I i II. Odsetki od kredytu (lichwa) powodująca ciągłą inflację to "wściekła chciwość bankierów" powodująca nie bilansowanie sie systemu, a tym samym doprowadzanie go do załamania. To wielkie bum musi kiedyś nastąpić, bo ten balon ma swoją pojemność. Skutki jego pękania właśnie odczuwamy na całym świecie, ale jeżeli zostanie on chwilowo zażegnany, bez zmian systemowych, to tylko odwleczemy w czasie jego zawalenie.

Pozdrawiam

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Święta geometria i GIEŁDA
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpień 23, 2010, 18:27:47 »

Lucyfer napisał:

Cytat: Michał-Anioł
Cytuj
Cytat: W.D.Gann
„Wibracje to podstawa, fundament - nic nie uwolni się od tego prawa. Pojęcie  wibracji jest uniwersalne, a co za tym idzie, można je zastosować do każdej klasy zjawisk na ziemi.”

Cytuj
Odległości potencjalnych punktów zwrotnych od dnia istotnego ekstremum cenowego wynoszą w dniach:
1, 2, 4, 8, 16, 32, 64, 128, 256, 512, 1024...
1, 3, 9, 18, 27, 81, 243, 729, 2187, 6561...

Szereg harmoniczny w muzyce
http://pl.wikipedia.org/wiki/Szereg_harmoniczny_(muzyka)
http://img3.imageshack.us/img3/9589/harmoniab.jpg
Święta geometria i... GIEŁDA



pierwsza składowa harmoniczna    C- 32Hz
druga składowa harmoniczna        C- 64 Hz
czwarta składowa harmoniczna      C-128 Hz
ósma składowa harmoniczna         C- 256 Hz,
szesnasta składowa harmoniczna  C- 512 Hz
32 składowa harmoniczna              C-1024 Hz

Eneagram

32Hz - 3+2 = 5
64Hz - 6+4 = 1
128 Hz - 1+2+8 =2
256Hz - 2+5+6 = 4
512Hz - 5+1+2 = 8
1024Hz - 1+0+2+4 = 7

http://img691.imageshack.us/img691/3194/dodawanie.gif
Święta geometria i... GIEŁDA


Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Święta geometria i GIEŁDA
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpień 23, 2010, 18:28:21 »

east napisał:

pierwsza składowa harmoniczna    C- 32Hz
druga składowa harmoniczna        C- 64 Hz
czwarta składowa harmoniczna      C-128 Hz
ósma składowa harmoniczna         C- 256 Hz,
szesnasta składowa harmoniczna  C- 512 Hz
32 składowa harmoniczna              C-1024 Hz

Pierwsze wrażenie moje jak to zobaczyłem to skojarzenie do taktowania procesów w komputerze.

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Święta geometria i GIEŁDA
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpień 23, 2010, 18:28:41 »

Echnaton napisał:

Lucyfer, coś pięknego. Masz talent do numerologiczych zagadek. Powinniśmy ufundować Ci przynajmniej złoty pentagram za wkład na tym forum :)
Ciekawe jak zabrzmiała by tak ułożona melodia ?

Niemniej jednak spece od systemów forexowych nie śpią.

http://img22.imageshack.us/img22/6806/ratiou.png
Święta geometria i... GIEŁDA


to fragment systemu Time Trader Professional v.3.2, który w całości można zobaczyć tu:
http://www.acrotec.com/gann/timetraderpro.html
http://www.acrotec.com/
do kupienia za 360$

Ja z Gann'a wykorzystuje taki fajny wskaźniczek w jednym ze swoich sysów na niskim fremie:
#2 GANN HiLo Activator

na golasa wygląda tak:
http://img31.imageshack.us/img31/311/gann1.png
Święta geometria i... GIEŁDA


do ściągnięcia wraz z opisem tu:
http://forex-strategies-revealed.com/mt4/gann-hilo-activator

Wszystkie te rzeczy, które tutaj umieściłem nie są żadnym Grall'em, ani rozwiązaniem problemów trader'a. Są to zwykłe dodatki lub dla niektórych "zaśmiecajki" wykresu.

Ja po obejrzeniu Nassima próbowałem zauważyć w wykresie 2D trójwymiarowość i w tym wymiarze próbować umieścic tetraedr, lub spiralę opartą na złotym podziale  tak aby szczyty i dołki pokrywały się z tymi figurami. Niestety, 3 dni i 3 noce nie przyniosły efektu. Koncepcja abstrakcyjna, wynikająca z nagłych potrzeb znalezienia Grall'a.

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Święta geometria i GIEŁDA
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpień 23, 2010, 18:29:48 »

Mchał-Anioł napisał:

Wstrząsy i współczynnik Fibonacciego

Cykliczność jest zachowawczą cechą systemów dynamicznych. Jak powiedzieliśmy, oscylacje wokół poziomu równowagi są powodowane przez proces negatywnego sprzężenia zwrotnego przywracającego równowagę w systemie. Drugą cechą systemów jest oczywiście rozwój, polegający na wejściu na wyższy poziom równowagi w efekcie zadziałania dodatkowego czynnika. Z tzw. „wstrząsem” mamy do czynienia, gdy siła bodźca jest na tyle duża, iż chwilowa adaptacja nie jest możliwa i konieczne jest całkowite przeorganizowanie systemu. Regularny cykl może ewoluować, na stałe zmieniając swój okres i amplitudę. Może to mieć miejsce, gdy spółka giełdowa prezentuje bardzo pozytywne lub bardzo negatywne wyniki finansowe. I tutaj, jak pisze Tony Plummer, w „Psychologii rynków finansowych”, mamy do czynienia ze złotą spiralą i współczynnikiem Fibonacciego, wynoszącym w przybliżeniu 1,618.  Przypomnijmy sobie konstrukcję złotej spirali przy użyciu prostokątów, których dłuższy bok pozostaje z krótszym w złotej relacji. Długość każdego kolejnego prostokąta stanowi amplitudę jednego cyklu sinusoidalnej fali. Kolejne, nazwijmy to generacje fal, posiadają amplitudę mniejszą o 2,618 od poprzedniej (1,618*1,618) oraz krótszy okres. Jeśli nasza intuicja jest skuteczna, to rynek reagujący na wstrząs powinien zmieniać swój przebieg zgodnie z mechanizmem spirali. Chcąc wyznaczyć nowy poziom ceny na podstawie zaobserwowanego cyklu powinniśmy zastosować następujący wzór Cena nowa = Cena w dołku + (Cena maksymalna - Cena w dołku) * 2,618 (lub :2,618 jeśli mamy do czynienia ze wstrząsem negatywnym, np. ogłoszeniem niekorzystnych wyników finansowych spółki), czyli przekładając to na potoczny język: wysokość następnego cyklu jest iloczynem 2,618 i wysokości cyklu wcześniejszego. W książce Plummera znaleźć można całą masę przykładów występowania tej właśnie proporcji lub proporcji pochodnych, czyli 1,618; 0,618, na walutowych rynkach amerykańskich i niemieckich. Powstaje tylko pytanie; na ile nasze obserwacje są wybiórcze a na ile obiektywne. W pierwszej części mówiliśmy o podstawowym błędzie występującym w trakcie testowania hipotez, który polegał na odnajdowaniu przypadków potwierdzających regułę i nie zauważaniu sprzecznych z nią. Być może inne mnożniki, niż 1,618 okazałyby się równie „magiczne”, gdyby tak wcześniej założyć.

Trudno zaprzeczyć, że cała teoria ma charakter bardzo ezoteryczny i tajemniczy. Warto w tym miejscu przywołać poglądy Georgija Gurdżijewa, który z giełdą papierów wartościowych nie miał prawdopodobnie nic do czynienia, a mimo to w podobny sposób definiuje prawa sterujące powstawaniem cykli i fal. Informacje, które tutaj przedstawię pochodzą z książki ucznia Gurdżijewa, Piotra Demianowicza Uspieńskiego, pt. „Fragmenty nieznanego nauczania - w poszukiwaniu cudownego”. Otóż Gurdżijew opisywał rozwój i ewolucję różnych poziomów naszej rzeczywistości przy użyciu metafory muzycznej. Twierdził on, że „skala siedmiotonowa jest wzorem kosmicznego prawa, które zostało wypracowane przez pradawne szkoły i zastosowane w muzyce”. Swoją teorię ilustruje on rysunkiem odcinka, którego jeden odcinek odpowiada częstotliwości 1000 hz a drugi odcinek podwojonej wibracji, czyli 2000 hz. Pomiędzy końcami odcinka umieszczone są nuty do, re, mi, fa, sol, la, si, do stanowiące pełną oktawę. Nuty te nie dzielą oktawy w równych odcinkach, np. pomiędzy mi i fa występuje „opóźniony wzrost”, podobnie jak pomiędzy si i do. Już na pierwszy rzut oka widać (str. 179), że opóźniony wzrost dzieli odcinek na dwie części zgodnie ze złotym podziałem. Najciekawsze jest to, że Uspieński w żadnym miejscu swojego wywodu nie wspomina o złotym współczynniku; on niejako wynika z zupełnie innych założeń.  Gurdżijew zwraca uwagę na dodatkową kwestię, wstrząs będzie miał trwały skutek, o ile nastąpi on dokładnie w trakcie „interwału pomiędzy mi i fa. Jeśli w tym momencie włączy się odpowiednia energia dodatkowa, to oktawa będzie rozwijała się bez przeszkód...” (str.189)”. Jest to dodatkowa wskazówka dla inwestorów, wyczekiwanie określonego momentu i obserwacja otoczenia w poszukiwaniu „dodatkowej energii”, która może wywołać odwrócenie lub pogłębienie cyklu. Oczywiście przedstawiony przeze mnie związek może być złudzeniem, a jego stosowanie ryzykiem, ale na tym przecież opierają się spekulacje giełdowe.

Teoria fal Elliotta

Druga, być może bardziej znana teoria ezoteryczna giełdy, została stworzona przez księgowego Ralpha Nelsona Elliotta, w efekcie inspiracji przypływami morza i koncepcją Dowa. Tytuł jego drugiej książki „Prawo Natury – Tajemnica wszechświata” wiele mówi o holistycznych zapatrywaniach jej autora. Elliott był przekonany, że jego teoria wyjaśnia naturalne prawa rządzące wszystkimi zachowaniami ludzkimi. Podstawowe założenie Elliotta brzmi następująco: formacje wznoszące składają się z pięciu fal, opadające z trzech. Falą nazywamy tutaj przebieg od „dołka” do „szczytu” lub od „szczytu” do „dołka”. Czyli na hossę składają się trzy fale impulsu i dwie fale korygujące, natomiast bessa składa się z dwóch fal impulsu przedzielonych jedną falą korygującą. W tym punkcie teoria Elliotta pokrywa się z „prawem trzech” Ganna, który jak pamiętamy, przewidywał wystąpienie bessy po trzecim wierzchołku. W książce „Outermost House” autorstwa Henry Bestona znaleźć można fragment opisujący potrójny rytm fal uderzających o brzeg. Cytując za Johnem Murphym, autorem „Analizy technicznej”: „Trzy ogromne fale, potem mniejsze, niewyraźne ruchy a potem znowu trzy ogromne fale”. Ponoć rytm ten jest znany straży przybrzeżnej i rybakom, którzy wykorzystują go przy wypuszczaniu się łodziami w morze. Wydaje mi się, że również w filmie „Poza światem” z Tomem Hanksem mamy do czynienia z trzema dużymi falami, z których trzecia przewraca ponton naszego bohatera. Mówi się również, do trzech razy sztuka. Cóż..

Podstawowe prawo 5-3 Elliotta występuje we wszystkich skalach obserwacji – każdą falę impuls-korekta rozłożyć można według schemat 5-3, w efekcie czego otrzymujemy postrzępiony i realistyczny wykres. W dalszej kolejności zaprezentuję trzy reguły obowiązujące dla fal impulsu (str.152 Plummer): 1. Fala czwarta nie schodzi nigdy poniżej fali pierwszej 2. fala trzecia jest często najdłuższa, ale nigdy najkrótsza spośród pięciu fal 3. dwie fale impulsu są sobie równe pod względem długości. Odnośnie fal korygujących wymienić możemy następujące reguły: 1. żadna formacja A-B-C nigdy nie znosi całkowicie poprzedniej formacji pięciofalowej tego samego stopnia 2. każda korekta będzie co najmniej równa pod względem wielkości i czasu trwania wszystkim poprzedzającym ją korektom niższego rzędu 3. każda korekta wraca na ogół do zakresu cen fali korygującej niższego stopnia – konkretnie fali drugiej lub czwartej. Liczby, które do tej pory wymieniłem to 3 i 5, dające w sumie 8 fal, nieprzypadkowo przypominają początkowe wartości ciągu Fibonacciego.

Reguła 5-3 jest podstawowa dla modelu, stosuje się w wielu przypadkach, lecz istnieją również odchylenia, szczegółowo opisane przez Elliotta. Po uwzględnieniu odchyleń, teoria Elliotta jest wg. Plummera kompletna – tzn. opisuje wszystkie znane formacje cenowe. Mimo to wielu analityków sądzi, że opis zachowania giełdy proponowany przez Elliotta jest niewystarczający: autor nie tłumaczy pochodzenia „prawa natury”. Jedynym racjonalnym wyjaśnieniem jest związek schematu 3 5 8 z ciągiem Fibonacciego.
http://www.open-mind.pl/Ideas/LiczbyM2.php

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Święta geometria i GIEŁDA
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpień 23, 2010, 18:30:27 »
Sesquiquadrate napisał:

Witam. Niestety, nie dysponuję wystarczającą ilością czasu, aby często zaglądać na forum i aktywnie się wypowiadać. Po dość długim czasie ciekawskiego przeglądania forum, zdecydowałem się jednak wtrącić skromne trzy grosze odnośnie teorii/praktyki. Jeśli kogoś trzy grosze zainteresują lub wzburzą, z góry dziękuję za uwagę i poświęcony czas. Uczciwie powinienem jednak uprzedzić, że z powodu wspomnianego permanentnego braku czasu zaglądam tu nieczęsto, stąd i ewentualne moje odpowiedzi (lub sprostowania :-) mogą znacznie odwlekać się w czasie.

Zwróciło moją uwagę, że cechą wspólną większości koncepcji (również przytaczanych na forum - od Grala począwszy, przez strukturę rzeczywistości a na falach Elliotta, cyklach księżycowych czy Gannie skończywszy) jest założenie, iż istnieje jakaś obiektywna rzeczywistość, której wprawdzie nie znamy - ale której prawidłowości możemy odkryć. Może to być sfera prawidłowości giełdowych lub np. sieci  reptiliańskich powiązań, jeśli ktoś woli. Naszym celem jest więc wyłącznie ODKRYCIE JAK JEST, ponieważ zakładamy, że jakoś w końcu przecież JEST.

Tymczasem zapominamy o dość w sumie niepokojącej tezie, że może w ogóle NIE BYĆ ;-)  Że rzeczywistość (absolutna, obiektywna) nie istnieje, a jest wyłącznie kreowana. Wiedzieni nadzieją, że odkryjemy generalne prawidłowości - sami te prawidłowości tworzymy. Jeśli tak jest, to prawa obiektywne są więc wyłącznie tworem ludzkich umysłów. Są tworzone przez ludzi, będąc sumą ich subiektywnych postaw, sumą nieredukowalną jednak do  indywidualnej jednostki.

Wracając do giełdy, pojawiającej się często w wątku -
podawano tutaj szereg koncepcji, których celem było "odkrycie" jak funkcjonuje giełda. Weźmy dla przykładu fale Elliotta.
Być może założenia fal Elliotta są dramatycznie fałszywe i nie występowały początkowo nigdzie, poza umysłem autora tej koncepcji. Ponieważ jednak wszyscy inwestorzy znają już doskonale koncepcję fal Elliotta (prawdziwą bądź nie - to nieistotne), zaczynają brać ją pod uwagę w swoich decyzjach inwestycyjnych.

Ponieważ  wszyscy zaczynają działać na rynku sugerując się falami Elliotta (lub sugerując się tym, że inni gracze będą sugerować się falami Eliota) - owe fale stają się rzeczywistością i wpływają na zachowania rynków.

Teoria fal Eliota (fikcyjny początkowo twór umysłu autora) staje się więc praktyką, względem której działają inwestorzy i analitycy.

Jeśli przyjmiemy powyższą perspektywę - oznaczać to będzie, że nie ma prawidłowości. Prawidłowość TWORZY człowiek, a słowo staje się ciałem (i całkiem "realnie" determinuje na przykład stan rynków kapitałowych). Modele decyzji rynkowych - stają się rzeczywistością rynku, jeśli znaczna część inwestorów dowie się, iż takimi właśnie prawidłowościami sugerują się inni inwestorzy w swoich działaniach.

Idąc dalej tym torem moglibyśmy stwierdzić, że skoro inż. Elliott stworzył (nie zaś "odkrył") prawidłowość fal, Marks stworzył konflikt klasowy (który przed napisaniem "Kapitału" nie istniał, ponieważ nikt o nim nie wiedział) a Huntington "wojnę cywilizacji", to stanowczo należy powstrzymać D.Icke'od tworzenia Reptilian i Bilderbergów...

Osobiście nie wierzę w prawidłowości giełdowe, a raczej w inwestorów, sugerujących się prawidłowościami. Odnośnie koncepcji forexowych - w obliczu powyższego, pragnąłbym na zakończenie wspomnieć jeszcze tylko o jednej, jakże niesłusznie moim zdaniem pomijanej tu strategii inwestycyjnej.  Nie, nie chodzi wcale o analizy techniczne, rozbudowane systemy czy nawet o fundamenty. Chodzi bowiem o małpę. Inwestor stosujący strategię małpy zamyka oczy i klika w platformę transakcyjną. Wyłącza komputer i ucieka. Po z góry założonym czasie i skonsumowaniu kilku bananów inwestor powraca, aby zobaczyć czy kliknął "bid" czy też "ask" oraz - czy była to trafna decyzja. Paradoksalnie, na współczesnym rynku strategia małpy wydaje się być nie mniej efektywną, od stosowania złożonych systemów, przy czym czas marnowany na analizę techniczną (lub, o zgrozo - fundamentalną!) spędzić można przyjemniej. Na przykład - integrując się z naturą. Strategię małpy polecam zwłaszcza w okresie turbulencji na rynkach finansowych. Pozwala ona nadto uwolnić umysł od wpływu analityków i autorów narzucających sztuczne prawidłowości na żywioł spekulacyjnego rynku w okresie paniki ;-]