Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: co mi w duszy gra - wątek z dawnego forum  (Przeczytany 52884 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
.
Ekspert
*****
Wiadomości: 611



Zobacz profil
« : Sierpień 23, 2010, 17:38:08 »


wątek przeniesiony z dawnego forum stąd http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=444.0

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Sierpień 25, 2010, 17:02:53 wysłane przez Leszek » Zapisane
.
Ekspert
*****
Wiadomości: 611



Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Sierpień 23, 2010, 17:39:46 »



Xellos napisał:


Dla mnie każde bicie kasy na 2012 jest podejrzane. Dlatego nie przepadam za tymi "wybrańcami" co widzą jaszczury i doznają przekazów od Enki etc...etc...

Nie mieszał bym tego w żadnym stopniu z postacią Nassim Haramein, przede wszystkim jego słucham za darmo...włączając youtube. Cała reszta przekazów od ufo, jakiś tam tuneli, medytacji, channelingów i wizji to bicie kasy.

Także nie mam nic przeciwko, z czegoś trzeba żyć Uśmiech Natomiast przeciwstawiam się wrzucania wszystkich do jednego wora "znawców tematu". Bo później to jest główny argument dla sceptyków, praktycznie niepodważalny, że ktoś kręci lody by zarobić. I ciężko z tym polemizować. Co innego jak ktoś mówi o czymś ciekawym za darmo, wtedy sceptyk przynajmniej skupi się na merytorycznym przesłaniu.

Zostawmy przekaz Nassima taki jaki jest...bez dodawania wymiarów, innych światów i channelingów...jeśli mocno w to wierzysz to spoko, ale pisanie o tym pod wykładem gdzie są konkrety a nie fantazje to osłabianie świętej geometrii w oczach ludzi.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
.
Ekspert
*****
Wiadomości: 611



Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Sierpień 23, 2010, 17:40:17 »


Kapłan 718 napisał:

właśnie piszę o tym pod Nassimem bo jego mam na myśli, otwieranie oczu a nie jak David Icke straszenie tym, że nie wolno się bać...

nie chodzi o bicie kasy, mi bynajmniej, ale o to CO się będzie dziać po 2012 - już za 2 lata zobaczymy, a za 3 całkiem

718'

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
.
Ekspert
*****
Wiadomości: 611



Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Sierpień 23, 2010, 17:40:59 »



konserwa napisał:

właśnie piszę o tym pod Nassimem bo jego mam na myśli, otwieranie oczu a nie jak David Icke straszenie tym, że nie wolno się bać...

nie chodzi o bicie kasy, mi bynajmniej, ale o to CO się będzie dziać po 2012 - już za 2 lata zobaczymy, a za 3 całkiem

718'

wiesz, myślę że Icke nie zasługuje na takie podsumowanie...
jego droga była bardzo długa, a przede wszystkim pionierska bo to jedyny znany mi przedstawiciel szeroko rozumianego establishmentu, który odważył się na PRAWDZIWĄ szczerość i zapłacił za to dość wysoką cenę; teraz zbiera owoce w postaci przede wszystkim innych ludzi, którzy poszli za jego przykładem (mając łatwiejsze zadanie) i szukają SWOJEJ drogi; także jego poglądy na przestrzeni ostatnich kilku lat znacznie ewoluowały nie tracą przy tym swojej aktualności; sprzeczność? nie, raczej dobieranie do tej budowli kolejnych  pasujących (fraktalność?)"klocków"

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
.
Ekspert
*****
Wiadomości: 611



Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Sierpień 23, 2010, 17:41:43 »


Kapłan 718 napisał:

rozumiem, ale mi chodzi o jego specyficzne mówienie o tym, żeby się nie bać bo to pożywka dla gadów - a z drugiej straszy w ten sposób...

a do Icke nic nie mam w sumie, obejrzałem WSZYSTKIE wykłady i widzę WIELKĄ ZMIANĘ tego co było a co jest...

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
.
Ekspert
*****
Wiadomości: 611



Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Sierpień 23, 2010, 17:42:17 »



Xellos napisał:

Odstawiając wątek kasy na bok, chodziło mi o coś jeszcze innego. O fakty kontra mity. W wykładzie Nassima nie ma jaszczurów i innych cudów. O to też mi chodzi.

Ja rozróżniam co jest stroną naukową a co jest stroną fantasy/wiarą. Jak napisałeś o jakiś szeroko rozumianych praktykach duchowych, innych światach i wymiarach to sorry...robisz to o czym właśnie piszę dlatego zareagowałem. Bo dla mnie jest różnica między geometrią, bryłami i próbą udowodnienia tego w sposób naukowy - jako nowe spojrzenie na fizykę, a jaszczurami, wymiarami, channelingami i inną fantastyką na którą nie ma dowodów.

Trzymajmy się nauki tłumacząc innym a nikt się nie wystraszy a może nawet i zrozumie. Natomiast jak ktoś zacznie nawijać o jakiś cudach nie widach to się nie dziwię, że później każdy ucieka i nazywa to bredniami.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
.
Ekspert
*****
Wiadomości: 611



Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Sierpień 23, 2010, 17:42:53 »


Jerzy Karma napisał:

No nie każdy ucieka, bo wielu właśnie z tego powodu się tym zainteresuje.
Jedni odniosą pożytek intelektualny - jak Ty.
Ci "inni" odniosą pożytek duchowy.

Wg tych "intelektualnych" nie ma duchowych pożytków.
Ale wg tych duchowych, sam pożytek intelektualny jest jak pożytek dla robota.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
.
Ekspert
*****
Wiadomości: 611



Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Sierpień 23, 2010, 17:43:22 »


konserwa napisał:

Jak dla mnie, niech każdy trzyma się tego co uzna dla siebie za najlepsze;
jedynym obiektywnym i nie podważalnym  dowodem jest istnienie nas jako istot świadomych; cała reszta, to iluzja;

każdy z nas jest niepowtarzalny, zatem nasze ścieżki też mogą być bardzo różne...chyba nie ma co wartościować? bo jak wartościować to w odniesieniu do czego/kogo?

przy okazji, Nassim jak opowiada swoją metodologię pierwszego wielkiego odkrycia dokonanego w autobusie (podróż poza ciałem od kosmosu do wnętrza dłoni) też chyba nie jest zbytnio naukowy Mrugnięcie

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
.
Ekspert
*****
Wiadomości: 611



Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : Sierpień 23, 2010, 17:43:56 »


Jerzy Karma napisał:

Tam, gdzie są odniesienia - tak są wartościowania.
Jak sam to ująłeś.
Np. jak ktoś odnosi do własnej postawy, wg której nie ma tego, czego nie widział.
Inny zaś nie odrzuca, lecz poznaje.

I to jest jakaś różność.
Jak różna jest mądrość od głupoty.
Co juz samo wskazuje, że nie każda różność jest dobra.
I nie każda wymaga wartościowania.
Bywają także różne wartościowania: szkodliwe i nieszkodliwe.

Najgorszym wartościowaniem jest ta niewiara, która z góry coś odrzuca, albo nie poznawszy występuje przeciw.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS