logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: co mi w duszy gra - wątek z dawnego forum  (Przeczytany 74973 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline .

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 611
    • Zobacz profil
co mi w duszy gra - wątek z dawnego forum
« dnia: Sierpień 23, 2010, 18:38:08 »
wątek przeniesiony z dawnego forum stąd http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=444.0
« Ostatnia zmiana: Sierpień 25, 2010, 18:02:53 wysłana przez Leszek »

Offline .

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 611
    • Zobacz profil
Odp: co mi w duszy gra o Nassimie przeniesiony z dawnego forum
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 23, 2010, 18:39:46 »

Xellos napisał:


Dla mnie każde bicie kasy na 2012 jest podejrzane. Dlatego nie przepadam za tymi "wybrańcami" co widzą jaszczury i doznają przekazów od Enki etc...etc...

Nie mieszał bym tego w żadnym stopniu z postacią Nassim Haramein, przede wszystkim jego słucham za darmo...włączając youtube. Cała reszta przekazów od ufo, jakiś tam tuneli, medytacji, channelingów i wizji to bicie kasy.

Także nie mam nic przeciwko, z czegoś trzeba żyć :) Natomiast przeciwstawiam się wrzucania wszystkich do jednego wora "znawców tematu". Bo później to jest główny argument dla sceptyków, praktycznie niepodważalny, że ktoś kręci lody by zarobić. I ciężko z tym polemizować. Co innego jak ktoś mówi o czymś ciekawym za darmo, wtedy sceptyk przynajmniej skupi się na merytorycznym przesłaniu.

Zostawmy przekaz Nassima taki jaki jest...bez dodawania wymiarów, innych światów i channelingów...jeśli mocno w to wierzysz to spoko, ale pisanie o tym pod wykładem gdzie są konkrety a nie fantazje to osłabianie świętej geometrii w oczach ludzi.

Offline .

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 611
    • Zobacz profil
Odp: co mi w duszy gra o Nassimie przeniesiony z dawnego forum
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 23, 2010, 18:40:17 »
Kapłan 718 napisał:

właśnie piszę o tym pod Nassimem bo jego mam na myśli, otwieranie oczu a nie jak David Icke straszenie tym, że nie wolno się bać...

nie chodzi o bicie kasy, mi bynajmniej, ale o to CO się będzie dziać po 2012 - już za 2 lata zobaczymy, a za 3 całkiem

718'

Offline .

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 611
    • Zobacz profil
Odp: co mi w duszy gra o Nassimie przeniesiony z dawnego forum
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 23, 2010, 18:40:59 »

konserwa napisał:

właśnie piszę o tym pod Nassimem bo jego mam na myśli, otwieranie oczu a nie jak David Icke straszenie tym, że nie wolno się bać...

nie chodzi o bicie kasy, mi bynajmniej, ale o to CO się będzie dziać po 2012 - już za 2 lata zobaczymy, a za 3 całkiem

718'

wiesz, myślę że Icke nie zasługuje na takie podsumowanie...
jego droga była bardzo długa, a przede wszystkim pionierska bo to jedyny znany mi przedstawiciel szeroko rozumianego establishmentu, który odważył się na PRAWDZIWĄ szczerość i zapłacił za to dość wysoką cenę; teraz zbiera owoce w postaci przede wszystkim innych ludzi, którzy poszli za jego przykładem (mając łatwiejsze zadanie) i szukają SWOJEJ drogi; także jego poglądy na przestrzeni ostatnich kilku lat znacznie ewoluowały nie tracą przy tym swojej aktualności; sprzeczność? nie, raczej dobieranie do tej budowli kolejnych  pasujących (fraktalność?)"klocków"

Offline .

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 611
    • Zobacz profil
Odp: co mi w duszy gra o Nassimie przeniesiony z dawnego forum
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 23, 2010, 18:41:43 »
Kapłan 718 napisał:

rozumiem, ale mi chodzi o jego specyficzne mówienie o tym, żeby się nie bać bo to pożywka dla gadów - a z drugiej straszy w ten sposób...

a do Icke nic nie mam w sumie, obejrzałem WSZYSTKIE wykłady i widzę WIELKĄ ZMIANĘ tego co było a co jest...


Offline .

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 611
    • Zobacz profil
Odp: co mi w duszy gra o Nassimie przeniesiony z dawnego forum
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 23, 2010, 18:42:17 »

Xellos napisał:

Odstawiając wątek kasy na bok, chodziło mi o coś jeszcze innego. O fakty kontra mity. W wykładzie Nassima nie ma jaszczurów i innych cudów. O to też mi chodzi.

Ja rozróżniam co jest stroną naukową a co jest stroną fantasy/wiarą. Jak napisałeś o jakiś szeroko rozumianych praktykach duchowych, innych światach i wymiarach to sorry...robisz to o czym właśnie piszę dlatego zareagowałem. Bo dla mnie jest różnica między geometrią, bryłami i próbą udowodnienia tego w sposób naukowy - jako nowe spojrzenie na fizykę, a jaszczurami, wymiarami, channelingami i inną fantastyką na którą nie ma dowodów.

Trzymajmy się nauki tłumacząc innym a nikt się nie wystraszy a może nawet i zrozumie. Natomiast jak ktoś zacznie nawijać o jakiś cudach nie widach to się nie dziwię, że później każdy ucieka i nazywa to bredniami.

Offline .

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 611
    • Zobacz profil
Odp: co mi w duszy gra o Nassimie przeniesiony z dawnego forum
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 23, 2010, 18:42:53 »
Jerzy Karma napisał:

No nie każdy ucieka, bo wielu właśnie z tego powodu się tym zainteresuje.
Jedni odniosą pożytek intelektualny - jak Ty.
Ci "inni" odniosą pożytek duchowy.

Wg tych "intelektualnych" nie ma duchowych pożytków.
Ale wg tych duchowych, sam pożytek intelektualny jest jak pożytek dla robota.

Offline .

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 611
    • Zobacz profil
Odp: co mi w duszy gra o Nassimie przeniesiony z dawnego forum
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 23, 2010, 18:43:22 »
konserwa napisał:

Jak dla mnie, niech każdy trzyma się tego co uzna dla siebie za najlepsze;
jedynym obiektywnym i nie podważalnym  dowodem jest istnienie nas jako istot świadomych; cała reszta, to iluzja;

każdy z nas jest niepowtarzalny, zatem nasze ścieżki też mogą być bardzo różne...chyba nie ma co wartościować? bo jak wartościować to w odniesieniu do czego/kogo?

przy okazji, Nassim jak opowiada swoją metodologię pierwszego wielkiego odkrycia dokonanego w autobusie (podróż poza ciałem od kosmosu do wnętrza dłoni) też chyba nie jest zbytnio naukowy ;)

Offline .

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 611
    • Zobacz profil
Odp: co mi w duszy gra o Nassimie przeniesiony z dawnego forum
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 23, 2010, 18:43:56 »
Jerzy Karma napisał:

Tam, gdzie są odniesienia - tak są wartościowania.
Jak sam to ująłeś.
Np. jak ktoś odnosi do własnej postawy, wg której nie ma tego, czego nie widział.
Inny zaś nie odrzuca, lecz poznaje.

I to jest jakaś różność.
Jak różna jest mądrość od głupoty.
Co juz samo wskazuje, że nie każda różność jest dobra.
I nie każda wymaga wartościowania.
Bywają także różne wartościowania: szkodliwe i nieszkodliwe.

Najgorszym wartościowaniem jest ta niewiara, która z góry coś odrzuca, albo nie poznawszy występuje przeciw.


Offline .

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 611
    • Zobacz profil
Odp: co mi w duszy gra o Nassimie przeniesiony z dawnego forum
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 23, 2010, 18:44:29 »

Xellos napisał:


@Jerzy Karma

Zaprawdę zbyt to uprościłeś :) To, że nie wierzę w wymiary, channelingi, jaszczury i inne cuda niewidy nie oznacza, że jestem intelektualistą z brakiem duchowości.

Podam Ci przykład jak to zrozumieć. Jakiś czas temu zapisałem się na zaitgeistmovement bo spodobał mi się ich Venus Project. Chciałem się temu bliżej przyjrzeć. Idee fajne, hasła i pomysły. Niby wszystko ok. Jednak po wymianie postów na tamtejszym polskim forum doszedłem do wniosku, że ci ludzie negują kompletnie jakikolwiek aspekt duchowy. Jest tylko nauka i nic więcej. Zero wiary, zero duszy, nie ma nic.

Próbowałem im zaproponować koncepcję, nauka jako podstawa a niech każdy wierzy w co chce. Ale spotkało się to z negacją, gdyż tam wiara nie ma prawa istnieć...

Ja swojego poglądu będę się trzymać, nauka jako podstawa, coś co da się udowodnić, coś co każdy z nas musi uznać. A dalej niech każdy sobie wierzy w co chce. Natomiast to co robią pewne osoby pod przykrywką świętej geometrii to jest przegięcie w drugą stronę w kontekście Venus Project. Otóż mieszają naukę i ich wiarę w jedność i pod szyldem naukowych dowodów przemycają wątpliwe teorie z dziedziny paranormalne. Jeszcze gorzej jak biją na tym kasę...

Tak robić nie wolno, samo zagadnienie świętej geometrii doskonale trzyma się kupy bez jaszczurów i innego ufo itp. Gdyż nawet jakby oni istnieli to też by jej podlegali. Święta geometria to przecież coś ponad wszystko, reszta jest jej wytworem. Opiera się o nią. Skupmy się na tym co tworzy fantazję a nie na fantazji stworzonej w czyjejś głowie. Przynajmniej w tym temacie, który jest pod wykładem merytorycznym a nie fantastycznym.