Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Fraktal – metafizyczne modelowanie świadomości  (Przeczytany 4095 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Michał-Anioł
między niebem a piekłem
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1338


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym



Michał Anioł
Zobacz profil WWW
« : Sierpień 23, 2010, 19:25:18 »


Z każdego punktu można dojść wszędzie.
Dany moment w żaden sposób nie determinuje kolejnego.
Podejmując wybraną drogę ani trochę nie oddala się od tych, których się nie
wybrało.

Najczystszy chaos to nie bełkot przypadkowych linii, to nie oszalałe „esyfloresy”.
To najpiękniejszy twór nieludzkiego umysłu (w znaczeniu nadludzkiego),
czyli fraktala. Poznanie, rozwijanie samoświadomości można porównać
do procesów wszechświata, który dąży do stabilizacji, a oscylacje na krawędzi
chaosu przypominają fraktalę. Cybernetyka, neurobiologia oraz informatyka to
dziedziny, które posługują się matematyką fraktalną do opisu funkcji umysłowych.
W danym eseju również posłużono się tym symbolem, starając się jednak
o zachowanie całkowicie filozoficznego charakteru przemyśleń.

Nie jest tak, że z punktu A dochodzi się do B, więc jeśli wybrano C,
to dojdzie się do D i nie ma już możliwości dojścia do B. W każdej chwili można
znaleźć się tam, gdzie się chce. Istnieje nieskończenie wiele dróg, więc możliwe jest
odnalezienie tej, o którą chodzi - ruch jest pozorny. Zbliżanie się do celu jest jak
przesuwanie się wzdłuż spirali w kierunku nieistniejącego środka. Geometrycznie
jednak jest to „ruch” o wiele bardziej skomplikowany – przypominający strukturę
fraktalną. Przemierzając drogę utworzoną przez jej wzór, zagłębia się w czasie,
przechodzi się na inną płaszczyznę poziomów strukturalnych, których jest
nieskończenie wiele. Pozostaje się jednak cały czas tym samym elementem.
Na czym polega złudzenie, że obierając drogę, czyli po prostu podejmując
decyzje, wybiera się ich konsekwencje? Skąd poczucie, że reakcja łańcuchowa jest
ściśle zdeterminowana i nie można dojść do innego celu niż chcieliśmy
na początku? Jedyna hipoteza, jaka przychodzi mi do głowy, to taka, że człowiek
sądzi, iż logiczne wynikanie, które nie jest nawet odzwierciedleniem procesów
ludzkiego umysłu, odzwierciedla rzeczywistość. Jest to niemożliwe, gdyż
rzeczywistość jest nieprzewidywalna dla naszej znajomości praw przyrody; jeśli
determinizm istnieje, jest organizowany przez nieskończoną ilość czynników,
których ludzki umysł nie jest w stanie ogarnąć i obliczyć, co w efekcie sprowadza
się do chaosu (demon Laplace’a); Einstein twierdził, że pomimo istnienia
deterministycznych praw, nie jesteśmy w stanie ich opisać w deterministyczny
sposób, gdyż jest to nie do ogarnięcia dla ludzkiej wiedzy.
Dla ego czas upływa według nowych
wzorów, nowych relacji, jakości (emergencja). Ludzkie ego nie istnieje; stanowi
tylko miejsce zetknięcia się rzeczywistości z ludzką podświadomością. Według
Junga, stanowi ono centrum świadomości, dzięki niemu istnieje się podmiotowo w
empirycznym świecie jako indywidualna tożsamość, jednocześnie lawirując
pomiędzy tym, co świadome i nieświadome. Ego nakłada na rzeczywistość system,
by wytworzyć poczucie bezpieczeństwa. Robi to dlatego, że znane mu realia
zmniejszają prawdopodobieństwo sytuacji zaskakujących, nad którymi nie mógłby
zapanować. Przypomina to kantowskie formy aprioryczne, czyli czas i przestrzeń,
bez których nie jesteśmy w stanie funkcjonować. Jak na ironię, takie złudne
układanie rzeczywistości w posłusznym systemie powoduje wieczne uczucie lęku
przed tym, że „coś pójdzie nie tak, jak tego oczekujemy”; właśnie to poczucie lęku
odwołuje nas do naszej pierwotnej wiedzy, że nic nie jest przewidywalne. Użyłam
słowa ego a nie świadomość, ponieważ ego jest tym, dzięki czemu różnimy się
od zwierząt, jest ono jednak czymś dalekim od prawdziwej świadomości czy
jungowskiej jaźni.
Rzeczywistość można zmienić pstryknięciem palca. Jedyna rzecz, która
każe trzymać się wymyślonej struktury, to strach przed nieznanym. Wszystko jest
znane – dla jaźni, czy podświadomości. Ona wie dokładnie gdzie człowiek wchodzi
i z kim rozmawia, lecz to ego panicznie próbuje wpasować wszystkie okoliczności
w stereotypowe dla siebie szablony. Pokonywanie ich również nie ma sensu, gdyż
im usilniej się je odrzuca tym szybciej się w nie zagłębia. Nieraz każdemu zdarzyło
się pod wpływem impulsu wykonać czynność, którą ego oceniło jako bezsensowną
i postanowiło wycofać się z niej, co po jakimś czasie okazało się błędnym,
niepotrzebnym analizowaniem za pomocą logiki, gdyż lepiej było jednak zaufać
„gadziemu mózgowi”.
Ucieczka od fraktali jest niemożliwa. Jeśli ktoś ucieka i szuka czegoś
nowego, popada w obłęd a jeśli akceptuje ten wzór, będzie swobodnie, bez
wymuszenia podążał w głąb mikroświata fraktalnego, który sam doprowadzi go tam
dokąd on chce, czyli tam gdzie już jest39. Nie jest to przeznaczenie, gdyż ruch jest
chaotyczny, jednak jakość jest ta sama: albo stanie się przekleństwem albo rajem.
Inna interpretacja polegałaby na tym, że w każdej chwili można się znaleźć
tam gdzie się chce, bez względu na to którą drogę się wybierze, ponieważ wszędzie
napotyka się to samo - siebie. Wzoru nie da się zmienić. Pokonuje się barierę
złudzeń łańcucha przyczynowo-skutkowego i dzięki temu można wszędzie dotrzeć.

Czym jest fraktal dla człowieka? Symbolem jego zarówno chaotycznej jak
i stabilnej natury? Odbiciem absurdu logiki? Geometrią wieczności, z którą ludzki
umysł nie może sobie poradzić, nazywając ją bogiem? Może stanowi jedynie
przepiękny abstrakcyjny montaż niepokojów, wynikających z lęku przed śmiercią,
a jednocześnie pragnieniem jej?
Jedyną sprzecznością nie opartą na dualizmie?
Wyjątkowa sprzeczność fraktali zawiera w sobie niepokojąco genialną
geometrię nieskończoności. Jej wieczność objawia się zarówno w makro jak
i mikroświecie. Nasza percepcja zawsze odbiera bodźce ze środka kosmosu, gdyż
nie da się stanąć bliżej jednego z końców wieczności (minus lub plus). Fraktala
stanowi jedyny, absolutnie chaotyczny wzór strukturalny (pojęcie chaotycznego
wzoru wydaje się sprzeczne). Chaotyczność polega na tym, że w całej konstrukcji
nie znajdzie się ani jednego odcinka takiego, jakim go widzimy. Nie znajdziemy
linii prostej (w znaczeniu określonej). W każdym elemencie czai się coś, czego nie
da się dostrzec na pierwszy rzut oka. To powoduje, że narzucenie formy jest
niemożliwe. Procesu tworzenia nie można powstrzymać i nazwać. W każdym
pozornie zdefiniowanym, nawet najmniejszym dla oka, fragmencie kryje się
nieskończenie wielki wszechświat.
Czy wyobraźnia jest w stanie wyprodukować chaos? Czy człowiek jest
w stanie wyobrazić sobie chaos? Umysł przyzwyczajony jest do kształtowania
nawet największego bełkotu i nadawania mu znaczenia. Nie do ogarnięcia przez
ludzki umysł jest prawdziwy chaos, który mknie jako nieokreślone ślady ucieczki
przed formą, nie mogąc jednocześnie pozostawić po sobie nic, gdyż każdy trop
stanowiłby odbicie ego. Każda rysa, pozostawiona w przestrzeni stanowiłaby śmierć
świadomości. Pragnienie wieczności i nieskończoności w desperacki sposób zmusza
umysł do produkowania w bólu ograniczeń, stanowiących punkt odbicia, wobec
którego można by uczynić się nieskończonym, a co powoduje ciągłe zastyganie
życia i powstawanie jego kopii jak we śnie kiedy zbiega się po schodach, które nie
mają końca. Ten stan powoduje, że stoi się w miejscu, a każda usilna próba
przemieszczenia zmusza do uproszczenia.
Fraktal to jedyna konstrukcja geometryczna, która swoją nadzwyczaj
skomplikowaną budową odzwierciedla nie istnienie, gdyż nie znajdziemy w niej ani
jednego fragmentu, który „jest”. Wszystko da się podzielić w nieskończoność
na jeszcze mniejsze fragmenty, których też nie ma. Lawirowanie pomiędzy bytem
i niebytem budzi niepokój. Podążanie za fraktalem jest jak to niezdecydowane
drganie. Złudzenie uchwycenia jej wzrokiem powstaje jako efekt postrzegania
jakiejś wypadkowej – widać zawsze to, czego nie ma. Człowiek zawsze chce
to czego nie ma (jest to zupełnie trywialne stwierdzenie, gdyż to, co się ma, zostało
już zawłaszczone i wkomponowywane w zintegrowaną całość, holonię40), stąd
nieustanna pogoń. Obserwowany widok zawsze tylko otacza, to czym jest, jakby było aurą. Istota tkwi pomiędzy zdefiniowanym wrażeniem, a niebytem, od którego
ucieka wzrok – jest czymś w rodzaju asymptoty. Rozdygotanie świadomości nie
ma końca.

autor Anna Maria Kunikowska
http://main2.amu.edu.pl/~ksf/preteksty/pdf/nr9/9_kunikowska.pdf




Ludzie po zaspokojeniu swoich podstawowych potrzeb z dolnych partii piramidy, zwracają się do siebie i do świata z pytaniem: Jaki jest sens mojego życia ? Zasadniczo pytanie powinno brzmieć: Czym jestem ? Natura duchowa każdego z nas prędzej czy później ulega naturalnej fluktuacji ekspansywnego torusa, który jest doskonałym spiralnym symbolem nieskończoności. Spiralny i zapadający się sam w siebie torus przedstawia Kreację jako niekończącą się ścieżkę doświadczeń wszystkiego - totalnej różnorodności nieskończonej Pierwotnej Jaźni. Kiedyś zastanawiałem się nad zagadnieniem powstania Wszechświata i szybko zdałem sobie sprawę, że można dojść do pewnych wytycznych, ale prawdziwa natura zjawiskowej ekspansji przestrzenno-wymiarowej pozostaje niezmienna. Wszechświat po prostu STAŁ SIĘ ! Nie ma bardziej oczywistej definicji. To się stało, bo musiało. Kreacja musiała wystartować, ponieważ sama pustka, nicość, nieistnienie są już nieokreślonym stanem, biegunem, który ma jednak jakiś punkt odniesienia. Dlatego jakikolwiek stan, nawet doskonałej zerowej harmonii nicości jest sam w sobie potencjałem do zaistnienia dokładnie przeciwnego bieguna, czyli w tym wypadku - nieskończonej wielości. Nie trzeba przypisywać więc niekończących się teorii i supermetafizycznych dogmatów do zjawiska narodzin pola świadomości, które było podstawą w zainicjowaniu "systemu operacyjnego". To po prostu się stało i jest to tak naturalne, jak proces fotosyntezy lub podziału komórki w przyrodzie.

Pierwotne Pole Świadomości zaczęło w pełni wirować wokół własnej osi i odkryło, że jest fraktalem jego antybieguna - Pustki. Jest to logiczne. Skoro wielość wystrzeliła z nicości, jasne jest, że informacja o całości była w niej zapisana. Jest to pierwotny wzór, który jest powtarzany przez dalszą wielowymiarową ekspansję Kreacji. Rzeczywistość to nieskończony, zapadający się w siebie fraktal, wewnątrz którego każdy punkt czy matematyczny konstrukt jest fraktalem i zawiera informację o całości. Stopniowanie rozwoju i ekspansji świadomości fraktalnej jednostki (do których zaliczają się ludzie) zostało oprarte o schemat totalnej różnorodności. Pozwala to na metafizyczne zrozumienie coraz większego zarysu fraktalnej natury rzeczywistości. Z perspektywy biologicznego ubranka (ciała) jest to najlepsza z możliwych dróg poznawania wielości. Ludzkie ciała i ich specyfika sprawiają, że gdybyśmy mieli przytomną świadomość wszystkich połączeń fraktalnych najprawdopodobniej zwariowalibyśmy, implodowali i zapadli się w sobie. Stopniowanie rozwoju duchowego zrozumienia Kreacji jest świetnym rozwiązaniem, ponieważ możemy badać rzeczywistość w nieskończonych koherentnych kalibracjach. Właściwie to cała Kreacja opiera się na fantastycznych rozwiązaniach. Wystarczy spojrzeć na strukturę DNA lub praw natury. Opiera się ona na matematycznych modelach złotego podziału - liczby FI. W efekcie perfekcyjna symetria geometryczna w przyrodzie odnosi się również do naszych biologicznych ciał oraz do świadomości, która też ma naturę fraktalną. W sensie psychologicznym fraktal przedstawia się następująco:
1) Świadomość - obie półkule mózgowe działają wedle wzorca naszej osobowości. Informacje w postaci impulsów elektromagnetycznych przyciągane są przez podświadomość i przetwarzane jeszcze na obszarze kwantowo-mentalnym. Zdarzenia i myśli ściśle korelują z poziomem duchowym, energetycznym człowieka i są niejako odpowiedzią na wszelkie zmiany w naszym postrzeganiu siebie w otaczającym świecie. Najczęściej myśli przechodzą przez filtry Analitycznego Modelu Osobowości (EGO), który zależnie od wcześniejszych doświadczeń dostraja je do lewej i prawej półkuli procesora centralnego. W ten sposób korzystając z aparatu poznawczego w postaci zmysłów badamy rzeczywistość.
2) Podświadomość - jest nieodłączną częścią świadomości. Codziennie docierają do nas miliony różnych bodźców. Nie jesteśmy w stanie świadomie odebrać ich wszystkich. Dlatego znakomita większość zapisuje się w podświadomości. W ten sposób w przyrodzie nic się nie marnuje. Każda pojedyncza myśl, świst owada, sekwencje słów ze wszystkich przeczytanych książek itd. są składowane w tym obszarze psyche. Z pozoru może to wyglądać na śmietnik, ale to po prostu dysk twardy, który nagrywa wielowymiarowy film naszego ziemskiego życia. Podobnie w nowoczesnych technikach filmowych mamy możliwość zmiany konta kamery podczas projekcji, obejrzenie dodatkowych scen i ogólnie spojrzenie na tę samą sytuację z innego punktu widzenia. W odróżnieniu od technik filmowych, nasza podświadomość nie jest ograniczona tradycyjnymi prawami fizyki. Podświadomość to zaawansowany mechanizm zapisujący dane z rozszerzeniem .mdl (multidimensional - multiwymiarowo). Oznacza to, że kiedy nasza świadomość rozszerzy zakres częstotliwości postrzegania (np. w wyniku głębokiej medytacji lub pod wpływem środków psychoaktywnych) będzie w stanie dotrzeć do tego obszaru, na którym znajduje się zapis całej dotychczasowej egzystencji jednostki. W wyniku takiej interakcji możemy udać się do głębokich poziomów psychiki, odkryć źródło wielu problemów oraz korzystając ze zmienionego stanu świadomości, spojrzeć na jakąś sytuację z innego punktu widzenia. Wiele osób, które doświadczyły NDE (Near Death Experience) opisuje w swoich relacjach, iż widzieli przed oczyma całe swoje życie, mogli je zatrzymywać i przyglądać się danym przeżyciom. Oznacza to, że podświadomość jest kompatybilna z każdym rodzajem postrzegania, a co za tym idzie jest fraktalem.
3) Nieświadomość zbiorowa - wszystkie podświadomości i świadomości są ściśle sprzężone z nieświadomością zbiorową. Jako pierwszy istnienie tego obszaru ludzkiej psychiki postulował wybitny psycholog Carl Gustav Jung. Zawiera ona wzorce reagowania (instynkty) oraz myślenia, przeżywania i zachowania człowieka (archetypy). Jest to pole, matryca, w której archetypy przyciągane są przez podświadomość, która przetwarza je w formy myślowe, a te wędrują do świadomości. W wiki czytamy: "Nieświadomość zbiorowa została ukształtowana w toku ewolucji człowieka, pod wpływem powtarzających się przez wiele pokoleń doświadczeń. Odziedziczona po przodkach jako nieświadomość instynktowa i archetypowa wyraża się w mitach, sztuce, ceremoniale religijnym, obyczajach, marzeniach sennych, a także w doświadczeniach granicznych (przeżyciach mistycznych, paranormalnych czy stanach chorobowych wywołanych stymulacją nieświadomości). Według Junga nieświadomość zbiorowa podlega podobnej ewolucji w kolejnych epokach istnienia kultury, jak fazy rozwoju jednostki". Zaznaczyć jednak należy, że nasza linia genetyczna może wykraczać poza tradycyjną historię i chronologię ewolucji gatunku ludzkiego. Od początu powstania Ziemi lub nawet innych planet do niej podobnych, z ktorych życie tu przywędrowało, nieświadomość naszej rasy być może jest wyposażona w archetypy pokoleń przedsumeryjskich (Atlantyda, Lemuria, Mu), a jeśli ludzkość była kiedykolwiek genetycznie modyfikowana przez inne rasy - wniosek wydaje się być oczywisty.
4) Nadświadomość - inaczej Wyższa Świadomość. Spina wszystkie elementy psyche w całość. Na tym obszarze nie ma rozdzielenia, tak jak my je rozumiemy. Jesteśmy świadomi archetypów i zasad programowania Kreacji. W analogii komputerowej przeogromne linkowisko psyche staje się dla nas jednym spójnym streszczeniem, którego dowolny element rozwija się wielowymiarowo, kiedy tylko zajdzie taka potrzeba. Nadświadomość zna proces tworzenia myśli i nie korzysta z nich w doświadczaniu duchowych wymiarów. Wyższa Świadomość posiada znacznie bardziej zaawansowany aparat poznawczy, w którym myśli zwyczajnie nie nadążyłyby za wibracjami panującymi w tych eterycznych wymiarach duchowych. Postrzeganie Wyższej Świadomości można przyrównać do totalnej i harmonijnej intuicji oraz niewypowiedzianego szczęścia z racji bycia częścią Superświadomości itd., a w konsekwencji samego Stwórcy, Pierwotnego Pola Świadomości. Z tego poziomu jesteśmy też w stanie postrzegać niezależnie wszystkie dotychczasowe inkarnacje ludzkie.

Psychologia fraktalna pokazuje nam, w jaki sposób wszystkie poziomy naszej psyche są częścią większej całości. Struktura fraktalna odnosi się do natury wszelkich rzeczy. Zatem na pytanie: Czym jestem ? Można bez wahania odpowiedzieć: WSZYSTKIM ! To oznacza, że naszym jedynym celem jest zabawa WSZYSTKIM, tworzenie WSZYSTKIEGO i jego ewolucja. Celem naszego życia na Ziemi jest dostarczenie różnorodnych doświadczeń do Nadświadomości i ponowny kontakt z nią po śmierci. Odzyskanie połączenia z Wyższą Świadomością opisują księgi mistyków od tysiącleci. To nic innego jak obudzenie kundalini, oświecenie i opuszczenie zasłony zapomnienia - odzyskanie utraconych mocy. Oczywiście nie musimy czekać na ten piękny moment aż do śmierci. Jesteśmy w stanie zrobić to także w trakcie inkarnacji. Potrzebna jest jednak solidna praktyka. Pomocna może być w tym celu medytacja merkaby, praktykowanie ZEN lub po prostu wcielenie w życie Prawa Jedności. Jednym z najważniejszych punktów w drodze do Nadświadomości jest całkowite wyciszenie swoich myśli. Czysty umysł jest kluczem do bramy nowego rodzaju postrzegania: totalnej, harmonijnej intuicji.

Wiecej: http://www.eioba.pl/a101036/wszystkosc_wszystkiego#ixzz0rOH1yqHM

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl
Michał-Anioł
między niebem a piekłem
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1338


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym



Michał Anioł
Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #1 : Sierpień 23, 2010, 19:26:47 »


A co gdybym Ci powiedział, że wszystko co widzisz dookoła jest jedną wielką iluzją kreowaną przez Ciebie samego, że jesteś wyobrażeniem samego siebie, że jesteś doświadczeniem samego siebie aby na tej drodze w końcu przypomnieć sobie kim jesteś i byłeś zawsze? Brzmi jak kolejny „mądry” tekst, który niby nie znajduje swojego odzwierciedlenia w świecie rzeczywistym? Ależ znajduje i nadszedł wreszcie czas żeby zauważ wszystko to co naprawdę dzieje się dookoła nas.

Żyjemy w iluzji, którą świadomie nie chcemy przekroczyć, mimo że tyle strzałek w naszym codziennym życiu pcha nas do tego aby pójść wreszcie inna drogą. Nigdy nie masz wrażenia, że żyjesz schematycznie według ustalonych z góry zasad, które mają być dobre dla Ciebie? Nigdy nie czujesz tęsknoty za czymś, choć sam nie wiesz za czym? Trwa na ziemi i w całym kosmosie ewolucja, ale nie taka jaka zostaje nam wpojona w szkołach, uniwersytetach przez ludzi kartkujących jakieś książeczki. Dokonuje się właśnie ewolucja naszej świadomości, naszego jestestwa, która można odczuć – każdy na swój sposób. Wreszcie zaczynamy odczuwać, że budzimy się jak gdyby z letargu. Widzimy i odczuwamy coraz więcej a dane nam jest widzieć jeszcze więcej jeśli tylko tego zapragniemy. Ale musimy o tym wiedzieć. Nie bójmy się iść za intuicją! Kto do cholery powiedział, że intuicja jest jakimś wybrykiem kierowanym podświadomą samowolką? Intuicja to wspaniały dar i każdy ją ma bez względu na płeć, wiek itd. Czym jest intuicja? Jest naszym podświadomym GPS’em, który doskonale wie, gdzie mamy podążać. Każdy z czasem próbuje oddać się intuicji i jedni wychodzą na tym lepiej, inni gorzej. Pomówmy o tych, którzy wychodzą na tym gorzej – a przynajmniej oni tak twierdzą, że spotkało ich coś złego i intuicja była zwodna. Otóż należy zrozumieć istotę intuicji. Jest to mechanizm, który poprzez doświadczenia, miejsce, czas, ludzi, przedmioty nakierowuje Cię na pewne kolejne doświadczenia, miejsca itd. itd. Ale dlaczego kiedy podążamy intuicją raz wychodzimy na tym lepiej a raz gorzej? Otóż, wydaje nam się, że kiedy poszło coś źle to od razu odrzucamy intuicję, którą się kierujemy, ponieważ rzekomo nie sprawdziła się. Nigdzie nie jest napisane, zapisane, że podążanie za intuicją wiąże się jedynie z przyjemnościami, pozytywnymi wrażeniami itp. Intuicja ma na celu przyciągać do nas doświadczenia, z których mamy wyciągnąć i odszyfrować wnioski, cenne doświadczenie, które posłuży do posuwania się dalej, do wkraczania na następne poziomy i zdobywania kolejnego doświadczenia. Wszystko jest piękne, kiedy dotykają nas same dobre rzeczy, z których również czerpiemy wskazówki, ale nie zapominajmy, że kiedy intuicja prowadzi nas na ścieżki niepewne, na niepewny grunt, to nie poddawajmy się od razu i nie odrzucajmy tego co ma się stać. Do niczego nie jesteśmy zmuszani, po prostu dostajemy pod nos wszystko, to czego nam potrzeba i od nas zależy czy to przyjmiemy, a jeśli przyjmiemy może to być dla nas coś najpiękniejszego na świece właśnie w tej chwili. Dlatego kiedy podążając za intuicją wpadamy w niekorzystne dla nas kierunki starajmy się nie odrzucać ich, uczmy się. Złe rzeczy, które za pomocą intuicji zdarzają się mają nam przekazać tak samo ważne doświadczenie jak rzeczy, które są pozytywne. Intuicja nie będzie nam podsuwać samych dobrych rzeczy pod nos bo to ją nie obchodzi. Kreuje dla nas wartości, z których mamy wyciągnąć całą esencję do nauczenia się w taki sposób w jaki dla danej chwili jest najbardziej odpowiedni, a to czy będzie to sytuacja niekomfortowa, czy wręcz trudna zależy tylko od naszego postrzegania. Jeśli naprawdę zaufamy naszej intuicji i pozwolimy aby to się działo, odkryjemy wiele niesamowitych doświadczeń, które za naszym pozwoleniem ulepszą nas. Starajmy się czerpać ze wszystkiego doświadczenia i iść na kolejny stopień naszej świadomej ewolucji. Jeśli spotyka Cię coś złego, zatrzymaj się na chwilę i zastanów się. Dlaczego to mi się przytrafiło? Co ta sytuacja, ludzie, widoki, dźwięki chcą mi przekazać? Co ja mogę dzięki temu zyskać dla samego siebie? Być może to nada mi kolejny kierunek i przyciągnie do mnie kolejne ważne doświadczenia. Ludzkość zapomniała już o tym, co w rezultacie doprowadziło do tego, że staliśmy się tacy mali dla samych siebie, że wolimy zamykać się w jednym zakątku naszej świadomości zamiast otworzyć się na wszystko, stać się ze wszystkim jednością, bo nią jesteśmy. Jesteśmy wszystkim i choćby nie wiadomo jak niedorzecznie to brzmiało to tak jest. Zauważcie, że wszystko i wszyscy składamy się z tych samych atomów, jeden budulec dla wszystkiego.

A czym jest to wszystko? To wszystko co możemy poczuć, dotknąć, zobaczyć, utrwalić w naszych komorach pamięciowych. To wszystko jest energią, zagęszczoną do tego stopnia, że staje się materią. Tak jest … materia jest energią bardzo mocno zagęszczoną przez co staje się widoczna „gołym okiem”. Tak samo i my jesteśmy polami energii, które manifestują się jako ludzie, z układem kostnym, narządami, zmysłami itd. Ale czy tak naprawdę to wszystko czego możesz dotknąć, jest tym prawdziwym ostatecznym? Nie! „Gołym okiem” powinniśmy widzieć puls świata, to jak oddycha i żyje razem z nami. Powinniśmy widzieć energię, która jest wszystkim dookoła, a o której zapomnieliśmy. Skupiamy się bardziej na tym, co energia manifestuje, niż na tym czym jest sama energia oraz jak z nią egzystować. Grawitacja, pioruny, deszcz, chmury, magnes, dźwięk, zapach, promieniowanie, reakcje chemiczne – to wszystko jest energią, która manifestuje się w takie wytwory. Jednak zaczęliśmy na tyle zagłębiać się w to co energia utworzyła, że całkowicie zapomnieliśmy o samej energii, która jest podstawą, budulcem. Zastanawiamy się skąd to wszystko się wzięło? Przecież ta wiedza jest na wyciągnięcie ręki! Jednak jeśli dalej nie poznamy korzeni tego wszystkiego czym jesteśmy, będziemy dalej trwać w przekonaniu, że pochodzimy „od małp”, i że wszystko powstało przez przypadek. Przypadek, który wytworzył miliardy form życia na niewiarygodnie różne sposoby i formy? Jak bardzo przypadkowy był ten przypadek? Otóż wszystko jest, nie jest dziełem przypadku. To my, ludzie nie dostrzegamy, w jak pięknym świecie żyjemy. Patrzymy na roślinę mówiąc, że jest ładna, ładnie pachnie i na tym koniec. Jest rośliną, która ewoluowała, w której zachodzą procesy fotosyntezy itd. Jednak w dzisiejszych czasach pierwszy lepszy kwiatek posiada więcej uczuć i życia niż całe stado ludzi. Bo roślina jest manifestacją energii nie zakłóconej. Przez setki lat ludzkość jest odcinana od prawdy. Działania kościoła, sobory, pisanie ewangelii na nowo, wycinanie tych fragmentów Biblii, które pokazują, że każdy z nas jest Bogiem, że każdy z nas jest budulcem świata. Zostaliśmy zakleszczeni w klatce, ufając grupie ludzie, która to niby wie czego chce Bóg?

Otwórzmy się, pozwólmy żeby nasze życie nabrało jednostajnego pełnego rytmu. Doświadczajmy i uczmy się abyśmy mogli posuwać się dalej. Celem człowieka jest nie odkrywanie siebie, lecz przypomnienie siebie – sobie. Jesteśmy energią, globalną świadomością, która już wie. Wystarczy, że przypomnimy sobie o tym.

Autor: Karol Czok (fender73@gmail.com)

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl
Michał-Anioł
między niebem a piekłem
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1338


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym



Michał Anioł
Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #2 : Sierpień 23, 2010, 20:38:17 »


 Z pasją zapoznaję się z wiedzą starożytną. Budzą we mnie szacunek teksty pozostawione przez naukowców i kapłanów (tak kiedyś łączono te funkcje) starożytnych cywilizacji Sumerów, Egipcjan i innych nacji bliskowschodnich.

Wiedza przekazana w tych tekstach w jakimś momencie zaginęła do tego stopnia, że nawet zapomniano o tym, że Ziemia jest okrągła. Ta ciemna strona nauki trwała bardzo długo i dopiero pod koniec XX wieku pojawili się ludzie, którzy mieli odwagę kwestionować starą wiedzę i stawiać dobre pytania.

Już w czasach przed potopem znana była o fizyce, chemii i metalurgii,geografii, geologii, matematyki i geometrii, czyli to co współcześnie nazywamy naukami ścisłymi. Do tego znajomość biologii, genetyki, ewolucji stała na znacznie wyższym poziomie niż dziś.Współcześni naukowcy mają już liderów, którzy nie szczędząc wysiłków odkrywają tą starożytną wiedzę, przekładają na język współczesny i z dużym sukcesem wykorzystują do wzrostu nie tylko materialistycznego ale również moralno filozoficznego.


Max Planck powiedział coś takiego:

" Cała materia zawdzięcza swoje źródło i istnienie jedynie skuteczności tej mocy, która wprawia cząsteczki atomu w wibracje i utrzymuje ten najdrobniejszy  układ słoneczny atomu razem.Zmuszeni jesteśmy zakładać istnienie świadomego, inteligentnego umysłu ukrytego za tą siłą.Umysł ten jest matrycą całej materii ".


Wynika z tego jasno, że cała fizyczna materia, wszystko dookoła nas, to rezultat określonej częstotliwości. Oznacza to również, ze jeśli uznasz daną częstotliwość, struktura samej materii ulegnie przeistoczeniu. Ten samowystarczalny system jest hologramem a nawet super hologramem, często zwany Matrix

Wszystko wewnątrz jest ekspresją tego hologramu. Każda część tego holograficznego obrazu tworzy mini strukturę wersji całości. Jest to coś jakby wzajemnie spleciona rzeczywistość. Patrząc na jedną cząstkę, jesteś w stanie dowiedzieć się rzeczy na temat pozostałych, jakby całość bytu mieściła się w jednym okruchu.

Nie możemy określić gdzie znajduje się jedna cząstka, ponieważ jest ona zawsze odbiciem wszystkich.

W hologramie cały wzór jest pełny i kompletny sam w sobie.

Po wyodrębnieniu nawet jednej małej porcji całości i przyjrzeniu się jej z bliska, dostrzeżemy, że cały wzór zaczyna powtarzać się w kółko. Jeśli w którymkolwiek miejscu tego wzoru zmienimy jeden mały aspekt, któregokolwiek z tych mini hologramów - zmiana ta odzwierciedli się w całym układzie.

Taki przebieg kreacji znali już Sumerowie, najstarsza cywilizacja - współczesna fizyka i matematyka dopiero teraz to potwierdza (!)

Materia nie istnieje.

Istnienie materii jest tylko odbiciem faktu, że substancją Wszechświata jest świadomość.

Nasze, jeszcze do dziś, przekonanie, że substancją Wszechświata jest materia - prowadzi do czegoś co nazywam dychotomią chciwości i strachu.

Kiedy ludzie w cichej desperacji zaczynają gromadzić tyle materialnego dobytku lub innych bogactw ile to możliwe (ze strachu, że zabraknie czegoś) .... generują  właśnie  cywilizację strachu i chciwości. W realiach kiedy docierasz do tego, że substancją Wszechświata jest świadomość, samo twoje postępowanie staje się cenniejsze ...

Co jest istotą strachu? Można powiedzieć, że strach jest bardzo wolnym, "gęstym, wręcz lepkim" stanem wibracji. Tak więc jeśli pozwolimy sobie przyjąć fundowany przez obecne społeczeństwo strach - żyjemy stresem i obawami o dzień jutrzejszy ... poczuciem winy za dni wczorajsze ... i zapominamy o chwili obecnej - tym bardziej pozwalamy sobie zagłębiać się w ten wolny, gęsty i lepki stan strachu.

Jak z tego wynika, powinniśmy być bardzo ostrożni w związku z tym w co wierzymy. Wystarczy uwierzyć, że świat jest zły i groźny i taką pomagasz kreować rzeczywistość.

Tak, tak, w rzeczywistości zbudowanej przez myśli (świadomie skierowaną uwagę), każda nasza myśl pomaga budować lub burzyć rzeczywistość jakiej doświadczasz. Myśl można porównać do pająka, który ciągnie nić w pajęczynie - a ta rozrasta się i rozrasta ...

Kluczem jest informacja - można powiedzieć, że informacja to "Matrix" tworzący ten nasz iluzoryczny świat.

Informacja tworzy fraktale. Kiedy napływ informacji wzrasta, automatycznie zwiększa się przyrost fraktali. Matematycznie mówiąc fraktale stanowią funkcje, których nieprzewidywalność w miarę postępu stale wzrasta.

Jak zagłębisz się w fraktale i teorię chaosu, to patrząc pod tym kątem na społeczeństwo dostrzeżesz w tym ziarenko prawdy. Kiedy system zaczyna tracić swą stabilność występują w nim "przypadkowe" przesunięcia, które zaczynają organizować się w bardziej złożone struktury.

Na płaszczyźnie subatomowej rzeczywistość reaguje w korelacji z oczekiwaniami obserwatora. A wszystko we Wszechświecie składa się z subatomowych cząstek - łącznie z Tobą i ze mną. Tak więc staje się jasne jak to identyczne doświadczenie jednego doprowadzi do sukcesu, a drugiego do totalnej klapy - w zależności od osobistych przekonań.

Świadomość całej ludzkości mieści się w polach. Pola są fluktuacjami energii i informacji w bezkresnej przestrzeni potencjalnej próżni. Jeśli zmienisz pole, w którym znajduje się dany atom, zmieniasz ten atom. A my jesteśmy zbudowani właśnie z atomów wykrzyknik! W tym tkwi łatwość zmiany swego losu, jednak nie przeznaczenia.

Więc samym doznawaniem uczuć i emocji w sercu, wpływamy na zmiany tego pola - pola, które spaja całą materię, z której stworzone jest wszystko - dosłownie modyfikując fizyczną rzeczywistość.

Kiedy już określisz rzeczywistość, w której żyjesz i ustalisz naturę tego czym jest fizyczne ciało (biologiczny komputer) oraz naturę tego czym jesteśmy my (świadomością) ... i zaczniesz badać prawdziwą strukturę świata (jak on działa, czemu robię to czy tamto Co?) w pewnym momencie odkryjesz przebłysk olśnienia dlaczego świat jest uformowany w taki właśnie sposób.

Ponieważ ... niby widzisz jakiś tam świat, a tak nie jest... Widzisz jedynie wąziutki zakres częstotliwości w nieskończonym polu energii, nieskończonej ilości pasm częstotliwości.

To można porównać do holograficznego kanału telewizji.

To manifestacje świadomości są odpowiedzialne za tworzenie cegiełek, z których zbudowany jest Wszechświat jaki widzisz. Sam akt naszej obserwacji świata wokół jest odpowiedzialny za jego współtworzenie.

Być może, że bez obecności człowieka cały Wszechświat byłby tylko polem potencjałów, z których nie powstałby nasz doświadczalny "poligon" jakim jest nasza błękitna planeta.

Powodem istnienia tego co doświadczamy jest to, że wszędzie tam, gdzie skierujemy wzrok (skupimy uwagę) - wszędzie gdzie świadomość zamanifestuje jakieś oczekiwanie tego, co mogłoby tam być - sam taki akt będzie aktem twórczym, w procesie którego powstanie coś, co będziemy w stanie dostrzec. Jakby nie patrzyć - posiadamy automatyczny udział w budowie tego Wszechświata.

Świadomość jest językiem programowania dla Wszechświata. My jesteśmy przewodnikami tej świadomości - to nasza rola.

Świadomość przepływa i emanuje poprzez nas. Jesteśmy twórcami, ponieważ na tej planecie to my stanowimy jej przekaźnik. To my transmitujemy tu rzeczywistość, każdy z nas.

Pomyśl co się dzieje, gdy odłączysz mózg i pozwolisz wessać się iluzji głównego nurtu naszych mediów ... . Powinniśmy zrozumieć w jaki sposób możemy być wykorzystywani i do tworzenia jakiej rzeczywistości, skoro współtworzymy tą rzeczywistość. Istnieje taka możliwość jakiejkolwiek manipulacji czy regulacji obrazu naszego świata ... wtedy możemy zacząć współtworzyć cudzą rzeczywistość w miejsce własnej.

Pomyśl co się stanie gdy ludzie zdecydują się , że przejmują teraz kontrolę nad rzeczywistością? Czy jesteś gotów przyjąć odpowiedzialność? Przejąć kontrolę z poziomu kwantowego w górę, z poziomu molekularnego w górę ... to działa.

Jedną z rzeczy, która wprawia to wszystko w ruch jest coś, co można określić jako rodzaj systemu operacyjnego. A jak wiadomo taki system może być atakowany wirusami czy spamem, a w przypadku ludzi może być hackowany przy użyciu słów.


Wiecej: http://www.eioba.pl/a131360/poza_materi_i_umys_do_wiadomo_ci#ixzz0xSJIhMHp

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl
Michał-Anioł
między niebem a piekłem
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1338


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym



Michał Anioł
Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #3 : Luty 20, 2011, 20:57:11 »


<a href="http://www.youtube.com/watch?v=acaZN5E3tCA" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=acaZN5E3tCA</a>

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS