logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Polscy przewodnicy  (Przeczytany 13063 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Polscy przewodnicy
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 28, 2010, 15:46:52 »
Jerzy Karma napisał:

Gdyby tylko w tych piramidach, z których niektóre nam sprzyjają, a inne nie.
My podlegamy całym systemom...
Oczywiście jedne nam wręcz służą.
Inne niestety traktują nas jak pożywienie... różnego rodzaju.

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Polscy przewodnicy
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 28, 2010, 15:47:29 »

Michał-Anioł napisał:

Schematy myślenia należy budować od podstaw, w życiu tak naprawdę każdy jest nauczycielem i uczniem .

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Polscy przewodnicy
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 28, 2010, 15:47:47 »
Jerzy Karma napisał:

Mi się bardziej podoba takie stwierdzenie:
Nie ma ucznia i nie ma nauczyciela.
;-)
Pozwól, że rozwinę Twoją myśl:
Każdy jest moim nauczycielem i ja jestem uczniem każdego.
I ciagle piszę egzamin przed każdym. ;-)

Odnośnie budowy schematów myślenia.
Od podstaw?
Nie ma żadnych podstaw  w takim sensie.
Dlatego, że wszystko już istnieje.
Szukamy w świecie jedynie przesłanek do odkrycia tego, co już jest od zawsze.
Błądzenie jest rzeczą intelektu, dlatego intelekt musi sprawdzać się poprzez innych. Dzięki innym znajdować także przesłanki.

Poza tym schematy w innym sensie /przedmioty można także nazwać schematami/, szczególnie właśnie w myśleniu, mogą być pozyteczne jak i niepożyteczne.
Mądrość stoi ponad schematami myślenia.
Inaczej każdy schemat kiedyś okazałby się nieszczęściem w jakiejś sytuacji.

Anioły z Tobą


Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Polscy przewodnicy
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 28, 2010, 15:48:21 »

Michał-Anioł napisał:

Jedynym egzaminatorem jakiego mamy jesteśmy my sami. i tak jak  w jakimś temacie możemy pełnić rolę nauczyciela w innym może przypaść nam rola ucznia a i tak niema to żadnego znaczenia liczy się to by nie stać w miejscu tylko stale się rozwijać i swoje poglądy,ponieważ jesteśmy na początki drogi a nie na jej końcu.

Ale to tylko mój  i to tylko obecny świato ogląd ;)

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Polscy przewodnicy
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 28, 2010, 15:48:46 »
Jerzy Karma napisał:

Mam inne doświadczenia. Egzaminowali mnie już nauczyciele w szkole, później życie, następnie czas.
To szczęściarz z Ciebie, że CIę nikt /oprócz Ciebie/ nie egzaminuje. Zatem nawet pewnie się nie starzejesz?
Pozostałe kwestie świetnie ująłeś.

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Polscy przewodnicy
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpień 28, 2010, 15:49:45 »

Michał-Anioł napisał:

Ciekawe rozważania dotyczące tego wątku okraszone grafiką nawiązującą  do tematyki naszego forum

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=JxfIuGXdIa8" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=JxfIuGXdIa8</a>

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Polscy przewodnicy
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpień 28, 2010, 15:50:09 »

Michał-Anioł napisał:

"Kłopot z postaciami charyzmatycznymi np. z mędrcami lub z ludźmi pozującymi na mędrców, polega na tym, że ich zwolennicy stają się wyznawcami, którzy sami trwając na kolanach chcą również innych zmuszać do klęczenia. Drugi kłopot polega na tym, że jak się zaakceptuje czyjś system, nawet bardzo dogłębny, to jest się w niewoli tego systemu i jego języka i takiej osobie grozi stanie się powielającym kalki epigonem.

Strażnicy nauk, które uważają za objawione, zazwyczaj nie mają dystansu do siebie i poczucia humoru.


Świadomość „transcendentna” to niepodzielne, nieśmiertelne, bezgraniczne istnienie, poza czasem, choć nieodrębne od tego co namacalne. Ta świadomość nie zna podziałów na to co wewnętrzne i zewnętrzne. To są wymysły człowieka. Ta świadomość nie jest żadną wiedzą o czymś i człowiek nie jest jej do niczego potrzebny. Nawet do trąbienia jej chwały jak się niektórym trębaczom wydaje. Nie potrzebuje ona proroków, strażników, interpretatorów, nikogo i niczego, ponieważ nie ma w niej żadnego chcenia i niczego jej nie brakuje. Jest pełna i całkowita, a rozpad i scalanie się jej manifestacji, czyli zjawisk, to tylko zmarszczki na tym oceanie spokoju. Niektóre zmarszczki upierają się, że są„kimś” i „mają rację”, kłócą się z „innymi”, lecz choćby były nawet największym bałwanem na oceanie, nawet jakimś tsunami dziejowym, to ich odrębne istnienie jest całkowicie iluzoryczne, a ocean w swej głębi pozostaje niezmiennie spokojny.

Uważam, że od ludzi, którzy twierdzą, że znaleźli prawdę należy uciekać. Natomiast z tymi, którzy stale szukają i wszystko kwestionują można prowadzić dialog. Pierwsi chcą byśmy po nich tylko powtarzali i zamykają nam usta swoim Bogiem, czy swoim zenem, czy swoim Jungiem, czy swoim Popperem, czy swoją astrologią, czy szamanizmem z Matto Grosso, natomiast drudzy otwierają drzwi w nieznane. "
Jacek Dobrowolski
Polecam cały artykuł jak i stronkę
http://www.gnosis.art.pl/e_gnosis/w_labiryncie_duszy/dobrowolski_jung_jako_ucielesnienie_archetypu.htm

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Polscy przewodnicy
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpień 28, 2010, 15:51:14 »

east napisał:

Świetne spostrzeżenie Michale , wspaniały tekst.  Innymi słowy  - z Mistrzów trzeba czerpać garściami, ale niekoniecznie zamykać się w ich świecie.

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Polscy przewodnicy
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpień 28, 2010, 15:51:49 »

Michał-Anioł napisał:

Egocentryczne myślenie o poglądach Boga

Osoby religijne mają tendencję, by uznawać, że ich przekonania są zarazem przekonaniami samego Boga, w stosunku do innych ludzi nie mają jednak takiej pewności (Proceedings of the National Academy of Sciences).

Nicholas Epley, profesor nauk o zachowaniu z Uniwersytetu Chicagowskiego, jest autorem 7 studiów, w ramach których przeprowadzono z ochotnikami serię wywiadów oraz poddano ich badaniu obrazowemu. W ten sposób jego zespół zamierzał sprawdzić, w jakim stopniu traktują własne wierzenia jako podstawę do przewidywania o przekonaniach Boga.

W pierwszych czterech badaniach wykorzystano wywiady z pasażerami bostońskiej kolejki, studentami oraz informacje pochodzące z bazy danych, gromadzącej odpowiedzi udzielone online. Wszystkich pytano o ich przekonania religijne, przewidywania dotyczące poglądów Boga oraz innych ludzi, w tym Billa Gatesa, byłego prezydenta USA George'a W. Busha oraz przeciętnego Amerykanina.

Podczas kolejnych dwóch eksperymentów manipulowano poglądami wolontariuszy. Okazało się, że zmiany własnych przekonań wpływały na sądy dotyczące ideologii "wyznawanej" przez Stwórcę. Badanych proszono np., by napisali i wygłosili przed kamerą przemówienie popierające bądź sprzeciwiające się karze śmierci. Postawy ochotników badano przed i po wystąpieniu.

W siódmym studium przeprowadzono badanie funkcjonalnym rezonansem magnetycznym (fMRI). Dzięki temu udało się prześledzić aktywność mózgu podczas myślenia o wierze własnej, Boga oraz innych osób. Zauważono, że wnioskowanie o przekonaniach Boga uruchamiało rejony rozświetlające się podczas myślenia o własnych poglądach. Badanie sugeruje, że w odróżnieniu od prawdziwego kompasu, wnioskowanie o wierze Boga może popychać ludzi dalej w kierunku, w którym i tak już podążają. Nikt jednak nie wyklucza, że założenia dotyczące systemu boskich wartości rzeczywiście pokierują ludzkim zachowaniem w sytuacji, kiedy własne przekonania nie napawają pewnością.

Autor: Anna Błońska

Źródło: University of Chicago

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Polscy przewodnicy
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpień 28, 2010, 15:52:08 »
Jerzy Karma napisał:

Zatem naukowo dowiedli "istnienie Ameryki" ;-)
Nie dowiedziono jednak w ten sposób nieistnienia innych lądów  ;D