Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: 1 2 3 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: MERKABA  (Przeczytany 17173 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1669


4357533

swietageometria.info swietageometria Leszko2012
Zobacz profil WWW Email
« : Sierpień 24, 2010, 20:47:46 »


Wielokrotnie przewijał się zdawkowo na forum temat MERKABY. Ostatni raz w wątku o Nassimie 4.0, gdzie Tunek napisał: "Słyszeliście kiedyś o praktycznym użyciu Nassimowej geometrii?" ( http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=446.msg2369#msg2369 ) odnosząc się jak mniemam do omawianego w filmie czworościanu gwiaździstego.... Proponuję więc zająć się także tym tematem.

Myślę, że najlepiej będzie zacząć od słów Drunvalo Melchizedeka, autora Pradawnej Tajemnicy Kwiatu Życia, który współcześnie spopularyzował pojęcie Merkaby w ramach  założonego przez siebie Flower of Life (FoL) i uważany jest za jednego z najlepszych ekspertów w sprawach Merkaby na świecie.

W drugim tomie wspomnianej książki pisze on, że "istota ludzka funkcjonuje w tym wymiarze w otoczeniu wielu pól geometrycznych o naturze elektromagnetycznej". Najogólniej mówiąc nasze ciało fizyczne otoczone jest nie tylko aurą, ale także polem Merkaby. Pole to ma kształt złożony z wielu pól geometrycznych, ale podstawowy kształt Merkaby to czworościan gwiaździsty, przy czym  każdy z dwóch czworościanów Merkaby wiruje w przeciwnym kierunku.



Oddajmy głos samemu Melchizedekowi:


(...) Trzynaście tysięcy lat temu wiedzieliśmy o sobie coś, o czym teraz zupełnie zapomnieliśmy: Geometryczne pole energetyczne wokół ciała (Merkaba - L) może w pewien sposób zostać włączone, co jest związane z oddechem. Pole to obracało się wokół nas z prędkością bliską prędkości światła, lecz po upadku prędkość ta spadała, aż w końcu pole przestało wirować. Gdy jednak pole zostaje na nowo włączone i znów się obraca, zwane jest Mer-Ka-Ba, a jego usługi w tej Rzeczywistości są nieocenione. Daje nam poszerzoną świadomość tego, kim jesteśmy, podłącza nas do wyższych poziomów świadomości i przywraca pamięć o nieskończonych możliwościach naszej istoty.

Poprawnie funkcjonująca, wirująca Mer-Ka-Ba ma średnicę 50 – 60 stóp (ok 18 metrów), proporcjonalnie do wzrostu człowieka. Obracająca się Mer-Ka-Ba może być wyświetlona na monitorze komputera przy zastosowaniu odpowiednich urządzeń. Wygląda identycznie jak powłoka termiczna Ziemi na zdjęciu w podczerwieni – posiada ten sam podstawowy kształt tradycyjnego latającego spodka.


Merkaba wkomponowana w pełne ciało świetliste (wg Melchizedeka)

Słowo Mer-Ka-Ba złożone jest z trzech mniejszych słów: Mer, Ka i Ba, które w tym znaczeniu pochodzą ze starożytnego Egiptu. W innych kulturach występują jako merkabah, merkaba i merkavah. Wiele jest sposobów ich wymawiania, ale generalnie wymawia się je tak, jakby każda sylaba była osobno, z równym akcentem na każdej z nich.
 Mer oznacza specyficzny rodzaj światła, który był rozumiany w Egipcie jedynie za czasów XVIII-tej Dynastii. Było ono widzialne jako dwa pola światła wirujące w przeciwnych kierunkach, ale w tej samej przestrzeni. Efekt ten można uzyskać przez określony sposób oddychania. Ka odnosi się do pojedynczego ducha (duszy), natomiast Ba oznacza sposób interpretacji rzeczywistości przez ducha.
(W naszej Rzeczywistości Ba jest zwykle definiowane jako ciało lub rzeczywistość fizyczna. W innych wymiarach, gdzie dusze nie posiadają ciała, Ba odnosi się do niesionych przez nie percepcji lub interpretacji rzeczywistości.)


Zatem Mer-Ka-Ba to pola światła wirujące w przeciwnych kierunkach, mające jednocześnie wpływ na ducha i ciało.
Jest to wehikuł, który może przenieść ducha i ciało (lub jego interpretację rzeczywistości) z jednego świata czy wymiaru do innego. Tak naprawdę Mer-Ka-Ba to jeszcze coś więcej, ponieważ ma ona nie tylko moc przemieszczania się pomiędzy wymiarami, ale też moc tworzenia rzeczywistości. My jednak będziemy tutaj traktować Mer-Ka-Ba głównie jako pojazd poruszający się pomiędzy różnymi wymiarami (Mer-Ka-Vah po hebrajsku znaczy „rydwan”), który pomoże nam powrócić do naszego pierwotnego wysokiego stanu świadomości."

Źródło: http://www.pinfo.pl/Merkaba/default.aspx

Torus wokół człowieka? Tak wygląda on według  Heart-Math Institute:

Więcej w poście "(Geo)Magnetyzm, serce i pola morfogenetyczne"
http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=43.msg134#msg134

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

..
Ekspert
*****
Wiadomości: 588



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #1 : Sierpień 24, 2010, 20:48:54 »


Kapłan 718 napisał:

dodam od siebie, że pełen zapis to MERKABAH (hebr. merkavah), z mojej pracy z tym zagadnieniem / formułą wynika, że to AH lub ACH jest kluczowe

jako, że Egipt to moja pasja od zawsze, rozumiem, że według naszych starożytnych braci najważniejsze 3 części ciała to KA, BA, ACH (Akh), to trzecie czyli ACH jest pominięte w interpretacji słowa MER-KA-BA-AH a to błąd! ACH to Świetliste Istnienie, Nieśmiertelna Część Ciała, która zostaje po Śmierci, tłumaczenie ACH z egipskiego dobrze oddaje angielskie słowo "The Shining One", przykład użycia ACH to imię Faraona Echnatona - ACH-EN-ATON Uśmiech

to co piszę to nie moje wymysły ale egiptologia jak ja to zwę zaawansowana, bardziej duchowa niż same suche zwroty odczytane gdzieś na ścianach

mam też własną teorię co do członu MER, otóż pochodzi od egipskiego meri - Kochać, Miłować, od tego słowa pochodzi semickie MIRIAM / MARIAM czyli nasze Maria, ciekawe wydaje mi się też MARIAMNE (patrz część 4 Nassima) jak dla mnie to po prostu MERI-AMON - Ukochana Amona

Ciekawostką jest także to do czego kiedyś doszedłem - MER to także egipskie mr - Miejsce Wznoszenia / Wznoszenie Się (Ascendencji), TAK Egipcjanie zapisywali słowo "Piramida" - zapisywane to jest hieroglifem ze stożkiem z poprzeczną belką u dołu - ciekawostką jest, że nie piszą o tym egiptolodzy, więc to informacja po za mainstreamem



jako, że to POWAŻNE forum, podaje odnośnik do tzw. Listy Gardinera http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_hieroglyphs/german-Gardiner-list-translated


hieroglif O24 - mr ("piramida")

po co o tym piszę? bo widać, co pomija OFICJALNE tłumaczenie Merkaby - tego nie przeczytacie, to moje odczucia podczas lat poszukiwań - nie jestem od was lepszy, jestem uważny i szukam tam gdzie mi się mówi, że NIE MA JUŻ NIC DALEJ...

więc tak, MER-KA-BA-AH to "Spływanie Światła Miłości na Ka oraz Ba i poprzez to WZNOSZENIE SIĘ"

mam nadzieję, że nie macie mi za złe tonu jaki piszę, ale chce podkreślić, ze ta część to to co NIE JEST MÓWIONE O MERKABIE - Dlaczego pomijana jest MIŁOŚĆ?!

niech każdy sam odpowie sobie na to pytanie - ja dodam od siebie, że gdy się zna tą informację nie trzeba płacić za KUR$Y - wtedy wszystko dzieje się samo, bez pomocy tzw, nauczycieli

C.D.N (jeśli będzie zainteresowanie)

pozdrawiam słonecznie,
Kapłan 718

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
..
Ekspert
*****
Wiadomości: 588



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #2 : Sierpień 24, 2010, 20:49:20 »


konserwa napisał:

koniecznie pisz i proszę nie tłumacz się, że nie jesteś lepszy;
z tym płaceniem za Wiedzę coś jest nie tak, chyba  wszyscy tutaj czujemy to podobnie

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
..
Ekspert
*****
Wiadomości: 588



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #3 : Sierpień 24, 2010, 20:49:39 »



east napisał:

Pisz Kapłan  .... Bóg zapłać Mrugnięcie

Teraz , próbując rozszyfrować całość o tym co zdefragmentowałeś w swojej wypowiedzi wyglądałoby na to że

skoro " MER, otóż pochodzi od egipskiego meri - Kochać "
KA - duch pojedynczy , dusza   i BA - ciało rzeczywiste  , ACH , to wg Ciebie " Świetliste Istnienie " to całość  ( w dowolnym tłumaczeniu moim ) brzmiałaby tak :

Kochać Duchem i Ciałem Świetliste Istnienie, przy czym , jak wspomniałeś  KA-BA-ACH, odnoszą się do trzech różnych aspektów tego samego istnienia ?
Tak to rozumiem .
Kluczem jest tutaj miłość. Nie ma inaczej Mrugnięcie
Jak już się ma kluczyki to teraz tylko wsiadać i  odpalać maszyne  Uśmiech))

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
..
Ekspert
*****
Wiadomości: 588



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #4 : Sierpień 24, 2010, 20:50:00 »



Xellos napisał:

Ciekawe czy ktoś uruchomił torusa Mrugnięcie

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
..
Ekspert
*****
Wiadomości: 588



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #5 : Sierpień 24, 2010, 20:50:25 »


konserwa napisał:

Miłość....
takie to proste? a jednak trudne
jej rola w MERKABIE w rozumieniu @Kapłana chyba dobrze współgra z wywodami DWintera na temat zasad wytworzenia własnej grawitacji i pięknej "śmierci";
ciekaw jestem @Kapłan jak rozwiniesz ten wątek, przypuszczam iż kwestionujesz medytacyjne techniki oddechowe Melchizedeka jako jedyny warunek dla "spotkanie ze Światłem"?

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
..
Ekspert
*****
Wiadomości: 588



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #6 : Sierpień 24, 2010, 20:50:46 »



east napisał:

konserwa zauważ, ze w pierwotnej MERKABIE nie chodziło o oddychanie nosem i ustami , tylko szyszynką należało wciągać pranę, co zapewniać miało życie nawet w warunkach beztlenowych . Musi nam się powiększyć szyszynka Mrugnięcie
Albo inaczej -oddychając powinniśmy przenosić naszą uwagę na szyszynkę zasysającą pranę. Może to coś da ?

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
..
Ekspert
*****
Wiadomości: 588



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #7 : Sierpień 24, 2010, 20:51:10 »


MEM HEI SHIN napisał:

 Napiszę kilka zdań, które być może komuś się przydadzą odnośnie Merkaby.

Na warsztatach-seminariach szkoleniowcy podkreślają, że należy wpierw otworzyć się na miłość.I tu stop, bo nie rozumiem jak to jest otworzyć się na miłość. Bo miłość to stan świadomości, który pojawia się gdy odreagujemy w sobie lęk. Czyli miłość, to nieobecność lęku. W związku z tym należałoby poświęcić czas i odreagować lęk, czyli zintegrować ten energetyczny wzorzec np: za pomocą oddechu, a gdy to nastąpi doświadczymy miłości jako naturalnego stanu rzeczy, która jest. Otwarcie się na miłość , jest tylko jakby pobożnym życzeniem, nawet presją, ponieważ nie możemy otworzyć się na coś, jeżeli nie wiemy czym to jest.
W momencie, gdy w pełni doświadczymy miłości, pole Merkaby uruchomi się automatycznie, ponieważ jest ono przecież naturalnym naszym polem, tylko nie może ono wpełni zaistnieć, ponieważ częstotliwość drgań Nas jako energii jest zbyt niska.

2. Kolejną sprawą jest zrozumienie, że pole merkaby jest czymś wewnętrznym, jest częscią Nas i wynika tylko z Nas, a nie jest jakimś zewnętrznym narzędziem, do uzyskiwaniach takich, czy innych celów. Cel jest jeden ( jakby sam w sobie ), czyli integracja, a tym samym realizacja samych siebie, czyli naszego wewnętrznego potencjału energetycznego.
Gdy ten potencjał energetyczny osiągniemy, co jest równoznaczne ze zmianą stanu naszej świadomości, sami będziemy wtedy doskonale wiedzieć (ponieważ doświadczymy tego ) jak, co i w jaki sposób, możemy go wykorzystać.

Ośmielę się podejrzewać,  że szkoleniowcy, chcą nas nauczyć czegoś, jakby na siłę, do czego nie jesteśmy wpełni przygotowani, a może nawet niewpełni świadomi co chcemy uzyskać i czy z pewnością jest nam to, w tym momencie najbardziej potrzebne.
Proszę tylko nie odbierajcie tych słów, jakbym chciał kogoś zniechęcać do szkoleń, czy kursów, lecz tylko mam na myśli to, że czasem warto dokładniej i z bliska przyjrzeć się tematowi, przeanalizować go ze wszystkich stron, aby poźniej się nie zniechęcać, gdy wyniki, które uzyskamy nie będą zgodne z naszymi oczekiwaniami.

Wyniki, które uzyskujemy ( to moje doświadczenie ) są wypadkową doświadczenia (Merkaby ) i naszej rzeczywistości.Pod pojęciem rzeczywistości rozumiem system wewnętrznych wartości.Czyli rzeczywistość jest taka, jakie są nasze wewnętrzne uwarunkowania.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
..
Ekspert
*****
Wiadomości: 588



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #8 : Sierpień 24, 2010, 20:51:31 »



east napisał:

MEM HEI SHIN  napisał
Cytuj
Na warsztatach-seminariach szkoleniowcy podkreślają, że należy wpierw otworzyć się na miłość.I tu stop, bo nie rozumiem jak to jest otworzyć się na miłość. Bo miłość to stan świadomości, który pojawia się gdy odreagujemy w sobie lęk

Otworzyć się na miłość .. takie to łatwe i takie trudne jednocześnie... Aby czuć miłość należy się na nią otworzyć, czyli tak, jak ja to rozumiem  - samemu jej doświadczyć . Uważam, że rozpocząć należy od siebie. Pokochać siebie takiego, jakim się jest. Przy czym nie jest to jednoznaczne z aprobatą wszystkiego, co składa się na mnie.  Doszło to do mnie wczoraj na siłowni. Ogólnie to nie jestem jakimś tam maniakiem siłki, raczej unikałem takich miejsc uważając to za stratę czasu. Do wczoraj miałem takie zdanie , że wszelki wysiłek jaki człowiek wkłada w rzeźbienie sylwetki tak czy inaczej idzie na marne z powodu starzenia się. Poświęcenie uwagi swojemu ciału to jakby odwrócenie uwagi od spraw ponadczasowych, duchowych, uważałem.
Tym razem nie protestowałem, gdy mnie brat wyciągnął na siłownię, ale bardziej tak dla towarzystwa poszedłem. Łażąc na bieżni z rozbawieniem obserwowałem jak wypakowani goście z zapałem wyciskają coraz to większe ciężary i nie mogłem się nadziwić po co to robią ? W pewnym momencie, kiedy złapałem swój rytm na bieżni spojrzałem na swoją poruszającą się w lustrze postać to  zrozumiałem. Było mi lekko , radośnie kiedy tak sobie szedłem w miejscu do nikąd, zupełnie bez celu.  I podobał mi się ten facet w lustrze. Mógłbym go nawet pokochać za ten lekki chód. I uśmiechnąłem się do siebie.
Wtedy pojąłem powody dla których niektórzy przynajmniej ludzie przychodzą katować się na siłowni. Robią to po to, aby się dobrze czuć ZE SOBĄ, a niekoniecznie dlatego, aby szpanować muskułami przed innymi.
We wszystkim co robimy ważna jest intencja.
Jeśli będę kochał siebie, to będę zdolny pokochać cały świat dlatego, że cały świat przejawia się we mnie. On istnieje na zewnątrz, ale o tym JAKI JEST jego odbiór decyduję tylko ja sam.
Możemy tu pisać o różnych technikach dochodzenia do doskonałości , o oddechu, czy zdrowym trybie życia , o tym jak siedzieć i co powinno się myśleć, lub czego nie myśleć Mrugnięcie ,  ale żadna z tych rzeczy nie przybliży nas ani na jotę do merkaba czy innej doskonałości, jeśli nie doświadczymy miłości.
To jest aż takie proste i takie trudne.
Każda , nawet z pozoru błaha czy bezsensowna czynność , jakich codziennie wykonujemy masę, może stać się najważniejszą praktyką światła jeśli doświadczymy w niej miłości.
Nie potrzeba do tego znać skomplikowanych technik czy jakiejś tajemnej wiedzy i to jest logiczne, bo gdyby człowiek musiał spełniać jakiekolwiek warunki, to miłość byłaby uwarunkowana ,czyli nie byłaby najpotężniejszą siłą we Wszechświecie.
Absolutnie każdy może jej doświadczyć we wszystkim , co robi, choćby to była najprostsza codzienna czynność , taka choćby, jak oddech ..o ile zechcemy go połączyć z miłością.. kiedy już zrozumiemy czym jest ... ten stan świadomości

Właściwie to nawet samo rozważanie o miłości otwiera , poszerza horyzonty.
Ale jednak MERKABA to nie jest równoważnik miłości.
W teorii Merkaba ( poprawcie mnie , jeśli się mylę ) , to rodzaj  .. pojazdu. Określony stan energetyczny. To dynamiczna rama, szkielet , który można w każdej chwili uruchomić przy pomocy odczuwania. Odczuwania miłości. Miłość jest paliwem Merkaby Mrugnięcie
W połączeniu daje to ogromną moc. Moc, która nie może nikomu zaszkodzić, gdy jej podstawą jest świadoma miłość.

Napisałem wcześniej ,że bezwarunkowe miłowanie siebie to nie to samo , co akceptacja siebie takiego jakim się jest. Bo choć świadoma miłość kocha również wady , to dlatego, aby je w sobie transformować. Miłość usuwa blokady lęku .  Jak ?
Kiedy ostatnio się z siebie śmiałeś ?, kiedy czule zwyzywałeś swoje wady nawet w obecności innych osób ?. Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się przyznać, że kochasz tego (na przykład lekko otyłego jak w moim przypadku ) , brzydala w lustrze   ?

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Strony: 1 2 3 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS