logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: MERKABA  (Przeczytany 23164 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: MERKABA
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 24, 2010, 21:52:26 »

east napisał:

MEM HEI SHIN napisał
Cytuj
Ludziom bardzo ciężko jest wytłumaczyć to, że do doświadczenia miłości prowadzi bardzo prosta droga - odreagować lęk.

Każdy ma swoją drogę i swoje doświadczenia . Szanuję każdą drogę nawet, jeśli prowadzi ona doliną pełną bólu i nieświadomego ranienia Braci i Sióstr.
Ja sam nie jestem od tego wolny . Bywa, ze ranię . Moje ego bywa bezwzględne. Przykro mi, Zdarza się to . Umiem to zauważyć na czas i przejmuję kontrolę. Dzięki temu wiem, że kiedy inni ludzie robią to samo wobec mnie to łatwiej mi wytłumaczyć, wybaczyć, zrozumieć. Jestem częścią tego świata.
Cytuj

 East.
Dla mnie miłość to stan świadomości.
Dla mnie również i nie twierdzę , że mam monopol na rozumienie miłości. Jak wiesz,robimy to samo na różne sposoby i tak jest dobrze. To również jest logiczne, gdyż prowadzi do zrozumienia, że świat jest różnorodny i o to chodzi. Można to poczuć. Nawet lęk jest w tym pomocny , bo jak sam piszesz  "Jak mówi stare, ale mądre przysłowie - aby, poznać ''wroga'' i go pokonać, nie należy z nim walczyć, lecz należy się z nim zaprzyjaźnić.Więc trzeba się zaprzyjaźnić ze swoim lękiem, lub inaczej mówiąc- przyglądnąć mu się, obserwować go u siebie, zrozumieć jakie jest jego podłoże i pozwolić mu odejść........"

Każdemu z nas co innego pomaga w tym procesie .
Mnie pomaga muzyka  ( reggae ) i poszerzanie świadomości  ....  wtedy myślę o Tobie jak o  Bracie. Wszystko zyskuje zupełnie nową perspektywę, gdy o swoim ojcu myślę jak o Bracie. Jestem tu i jestem częścią tej cudownej całości.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 25, 2010, 20:32:05 wysłana przez Leszek »

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: MERKABA
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 24, 2010, 21:52:49 »
MEM HEI SHIN napisał:

Jestem tu i jestem częścią tej cudownej całości.


TAK. Jesteś nieskończonym ''duchem'' w ludzkim kształcie.
Jest falą i cząstką. WSZYSCY JESTEŚMY TYM SAMYM POLEM ENERGII ŚWIADOMOŚCI.

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: MERKABA
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 24, 2010, 21:54:50 »

OmAmo napisał:

Przepis na Mer-Ka-Ba domowym sposobem

Przepis:

Składniki:
1.kryształ górski naturalny nie szlifowany lub jaki będzie (najlepiej obustronnie ostry) - ok 10zł
2.szprychy 24sztuki, lub stare koło od roweru lub komplet nowych szprych i nypli w sklepie rowerowym ok 20zł
3.nyple do szprych 12sztuk, lub stare koło od roweru
4.drucik ok 4metry, bardzo dobrze sprawdził się "Drut ogrodniczy 50m zielony" 4,50zł
ok 35zł

Narzędzia:
1.obcinaczki do drutu lub jakaś inna ostra krawędź

Wykonanie:
1.połączyć nyplami 12 par szprych
2.skręcić duretem szprych w 2 tetrahedrony http://en.wikipedia.org/wiki/Tetrahedron
3.skręcić drutem Mer-Ka-Ba (double tetrahedron)
czas wykonania 30 do 60 minut

dziękuję za inspiracje ze strony którą polecam wszystkim: http://www.fioletowyplomien.com/

komentarze i uwagi mile widziane :)

coś dla zaawansowanych:
http://bathsheba.com/    
http://www.georgehart.com/sculpture/sculpture.html

w załączniku zdjęcie wykonanej Mer-Ka-Ba o wysokości 65cm ze szprych 11"(28cm)


« Ostatnia zmiana: Sierpień 24, 2010, 21:56:43 wysłana przez .. »

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1764
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: MERKABA
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 31, 2010, 13:54:03 »
Kwiat Życia

Na okładce pierwszego tomu Pradawna tajemnica kwiatu życia Drunvalo Melchizedeka czytamy:

"Dawniej wszystko, co istnieje we wszechświecie znało Kwiat Życia jako wzór stworzenia, wykres geometryczny wiodący do egzystencji fizycznej i wyprowadzający z tej egzystencji. (...) Sekret Kwiatu Życia przetrwał jednak tysiące lat wyryty na ścianach starożytnych budowli na całym świecie, wpisany w żywe komórki wszelkiego istnienia."
http://www.swietageometria.info/ksiazki-w-j-polskim


(Nie)Ja napisała:

http://img530.imageshack.us/img530/5012/pl1m.jpg
MERKABA
czyli, jak można by rzec, krótka historia wszystkiego.. w dodatku bardzo, bardzo ciekawa.

Tytułowy "Kwiat Życia" http://img31.imageshack.us/img31/5368/floweroflife1.jpg
MERKABA
to czysty płomień świadomości, znajdujący się w jądrze Ziemi, który ma wpływać ma poziom świadomości całej ludzkości. Zdaniem autora zawiera on każdy aspekt życia, wszystkie formuły matematyczne, fizyczne, harmonię muzyczną, dosłownie wszystko co istnieje we wszechświatach w formie fal. W starożytnym Egipcie zwany był Komnatą Amenti, która ma mieć połączenie z Wielką Piramidą poprzez tajemniczy czterowymiarowy korytarz. Symbol Kwiatu Życia można spotkać na wielu starożytnych budowlach w różnych częściach świata.

Każdą istotę ludzką ma otaczać pole świetlne w kształcie tetraedru gwieździstego http://img44.imageshack.us/img44/60/merkaba.jpg
MERKABA
o średnicy około 20-tu metrów. Przed wiekami odkrył to już Da Vinci http://img44.imageshack.us/img44/5642/merkabalen.jpg
MERKABA
ale dopiero teraz ludzkość zaczyna rozumieć o co tak naprawdę chodzi. Przez środek tej figury i zarazem środek naszego ciała przebiega swego rodzaju tuba http://img530.imageshack.us/img530/2360/tubaa.jpg
MERKABA
dzięki, której (poprzez specjalną technikę oddychania) możemy czerpać życiodajną pranę z wielu wymiarów i przetrwać w razie konieczności bez dostępu tlenu. Wprawienie tej figury (zwanej też Mer-Ka-Ba) w ruch http://img44.imageshack.us/img44/4753/riseofthegoddess.jpg
MERKABA
(a więc wyższa szkoła jazdy) wytwarza wirujące pole w kształcie dysku, które ma umożliwiać nam międzywymiarowe podróże, a także stanowić niezbędną ochronę przed czekającymi nas zawirowaniami w polu magnetycznym Ziemi, które zdaniem autora mogą wprowadzić prawdziwy emocjonalny zamęt, a także utratę wspomnień..

Książka porusza bardzo wiele wątków, nieraz zupełnie sensacyjnych. Możemy się np. dowiedzieć, że rodzicami ludzkości są 4-ro wymiarowi Syrianie i 3 wymiarowi Nefilimowie czy też, że ilość osób składających się na związek-rodzinę zależy od związku chemicznego Słońca. Na Ziemi mamy Słońce wodorowe więc nasze związki to 1 (elektron) + 1 (proton). W innych systemach gwiezdnych rzecz ma się zgoła zupełnie inaczej.. Np związek na Syriuszu ma tam stanowić 16 kobiet i 16 mężczyzn.. ::)

PS. mogłam coś pokręcić, bo przeleciałam lekturę dosyć pobieżnie w najłatwiej dostępnym formacie czyli JPG, więc proszę o ewentualne korekty

pozdrawiam :)


Offline jolkaz

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 74
    • Zobacz profil
Odp: MERKABA
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 09, 2010, 10:55:47 »
Merkaba jest związana z czakramem serca i cnotami serca które stosuję od dłuższego czasu i dzięki tej technice udało mi się wyjść ze stanu skotłowania emocjonalnego.
Technika ta opisana jest w eseju serce energetyczne na stronie Wing Makers.pl

http://www.swietageometria.info/images/stories/Leszek/FORUM/image4.jpg
MERKABA
« Ostatnia zmiana: Grudzień 09, 2010, 18:48:06 wysłana przez Leszek »

Offline jolkaz

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 74
    • Zobacz profil
Odp: MERKABA
« Odpowiedź #15 dnia: Grudzień 09, 2010, 11:41:12 »
To fragment z moich zapisków dotyczący emocji ,które myślę,że warto zacytować w związku z Merkaba i sercem energetycznym

Nas interesują emocje, bo to one są siłą wymykającą się spod naszej kontroli. Są energią potrafiącą zniszczyć nasze życie bez udziału naszej woli. Są mistycznym składnikiem naszego zadowolenia lub niezadowolenia. Są siłą, która porusza nami jak marionetkami. Ktoś, kto nauczył się sztuki panowania nad emocjami, potrafi wziąć los w swoje ręce. Nim do tego jednak dojdzie, człowiek musi w sobie wiele przełamać. I nie znajdzie się nikt, kto mu poda przyjacielską dłoń. Wręcz przeciwnie: występując przeciwko kulturowemu oprogramowaniu, stanie się czarną owcą, wyrzutkiem spoza kręgu, tworem zaburzającym sankcjonowaną moralność, którego nikt nie będzie adorował. Ci co to zrozumieli, po latach walki przywdziewają maskę naiwności i piją drinki tylko w towarzystwie podobnych sobie.

Dlatego uważam ,że trzeba wykonać jakąś pracę nad sobą aby nad emocjami zapanować a cnoty serca są do tego doskonałe więc z serca wszystkim polecam
buziaczki  :-)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 09, 2010, 11:45:11 wysłana przez jolkaz »

MEM HEI SHIN

  • Gość
Odp: MERKABA
« Odpowiedź #16 dnia: Grudzień 10, 2010, 06:14:02 »


Nas interesują emocje, bo to one są siłą wymykającą się spod naszej kontroli. Są energią potrafiącą zniszczyć nasze życie bez udziału naszej woli.


@Jolkaz

   Niestety, ale trudno się z tym zgodzić...?....!

Pogląd, że emocje potrafią zniszczyć nasze życie wynika z braku  wiedzy na ich temat, jak również wynika również z wewnętrznej negatywności, gdzie wzorcem, który buduje ten negatywizm jest podział :  coś może być dobre lub może być złe, może być pozytywne lub nagatywne, właściwe lub krzywdzące....

Na wstępie użyłem określenia, że jest to pogląd, lecz w rzeczywistości jest to osąd. Osąd, który jest wynikiem życia - istnienia w negatywnie zorientowanym świecie, gdzie taki punkt odniesienia swojego bytu wobec rzeczywistości, karze osądzać, że emocje są energią mogącą zniszczyć nasze  życie.

Po pierwsze emocje nie są energią, a po drugie, tylko, myśl, wiara, przekonanie, że są one niszczące - jest niszczące, a NIE same emocje.
To ludzkie osądy nadają rzeczom wartość, tymczasem wszystko po prostu JEST.
 A co najważniejsze, to bywalcy forum św.geometrii, powinni tym bardziej uzmysłowić sobie, że wszystko we wszechświecie jest doskonałe, począwszy od atomu, a skończywszy na ludzkich emocjach.

W związku z powyższym pozbęde się wszelkiej kokieteryjności i napiszę, że nie wiele żeście się tutaj  nauczyli, gdzie z tych stosów potężnej  wiedzy,  najważniejsze wieść i przesłanie brzmi - WSZYSTKO JEST DOSKONAŁE,  a przekonanie, że jest inaczej, to tylko  przyczyna pierwotnych stłumień.

Może przypomnę :

Wszystko, co istnieje, może być przez Nas postrzegane jako dobre lub złe, właściwe lub niewłaściwe. Tylko, że.... nie ma to absolutnie nic wiele wspólnego z samym przedmiotem postrzegania, natomiast związane jest z naszym jego osądem. Przekonanie, że coś jest złe, czy niewłaści­we, stwarza dualizm opozycji i  skutecznie oddziela nas od rzeczywistości....!

W związku z powyższym, to NIE emocje są złe, lecz kryjąca się za nimi myśl !

 Jedyne tak zwa­ne złe rzeczy, to  złudne punkty widzenia
 widziane przez filtry naszych  uwarunkowań i ograni­czających przekonań, które w znacznej mierze są odziedziczone, a reszta nabyta
w procesie  społecznego programowania.
Nie potrzeba nam żadnej Merkaby, żadnych nauczycieli, żadnych kursów i żadnych szkoleń ....
Tudzież z mieszanymi uczuciami przeczytałem stronę niejakiego Pana Popko, którą odbieram jako, atak człowieka dobrej woli, na ludzi dobrej woli.

Warto zrozumieć....
Proces poszerzania świa­domości, TO - pozwolenie na to, by to, co kiedyś osądziliśmy jako złe, było po prostu takie, jakie JEST.
Czyli świadomość oznacza -  Samoświa­domość.
Oznacza bycie świadomym rzeczy, o których kiedyś postanowiliśmy myśleć jako o złych, czy niewłaściwych....
Jest to pierwszy, fundamentalny krok w drodze do świadomości.....




« Ostatnia zmiana: Grudzień 10, 2010, 09:56:03 wysłana przez MEM HEI SHIN »

Offline jolkaz

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 74
    • Zobacz profil
Odp: MERKABA
« Odpowiedź #17 dnia: Grudzień 10, 2010, 10:23:16 »
Mam inne zdanie MHS na temat emocji  i piszę o tym na podstawie własnego doświadczenia a nie rozkminek mentalnych gdyż zdarzało mi się kompletnie nie panować nad emocjami pomimo tego,ze wszelkimi siłami starałam się nad nimi zapanować czy też je stlumic-niestety nie przynosiło to żadnego efektu.Myślenie niewiele tu pomaga dlatego intensywnie poszukiwałam wyjsca  i go znalazłam dlatego propaguję te wiedzę  a kto zechce to skorzysta-prawo wolnej woli -nikomu niczego nie narzucam ani nie sugeruję -dzielę się tym co mam najlepszego.
Jest mi smutno gdy piszesz,że niczego się nie uczymy-ja uczę się w każdej chwili mojego życia gdyż jestem w szkole życia lub więzieniu -jak kto woli ,pełnym ograniczeń, przemocy i negatywizmu na wszystkich poziomach nawet w duchowych instytucjach.
Masz rację,że na wyższym duchowym poziomie jesteśmy doskonali-jako dzieci swojego Stwórcy-jednak na pozimie fizyczności borykamy się z potężnymi trudnościami i czytanie kolejnego eseju niewiele daje jeśl ważnych ideii nie wprowadzamy w życie, bo wtedy tylko zapełniamy umysł a on w swoim ograniczeniu sprowadza nas na manowce ,dlatego kieruję sie w swoim życiu  sercem-które otwarte i kochające czyni cuda w naszym,życiu
Nie spieram się z Tobą czy emocje są energią bo nie ma to większego znaczenia -to tylko gra słów -ważna jest istota rzeczy a nią jest praca, którą możemy wykonać aby nasze emocje były zharmonizowane bo tylko wtedy możemy osiągnąć połączenie z Duchem i to jest sednem mojego wywodu.
Jeśli chodzi o P.Popko to większość ludzi niestety odbiera go tak jak TY-śledziłam na innym forum dyskusję na Jego temat i bardzo mnie przygnębiła powierzchownosć wypowiedzi-tak szybko i łatwo przypinamy innym łatki nie sięgając do sedna-ale trudno jesteśmy na taki stopniu zrozumienia i tak postrzegamy-czas wszystko zweryfikuje a ja jestem dobrej myśli i nie ja wymyśliłam powiedzenie,że dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane.Z radością i nadzieją czekam na lepsze czasy pilnie ćwicząc i pracując czego wszystkim z całego serca życzę i przesyłam zrozumienie :-)
buziaczki :buziaki:

MEM HEI SHIN

  • Gość
Odp: MERKABA
« Odpowiedź #18 dnia: Grudzień 10, 2010, 12:42:50 »
@ Jolkaz

  Napisałem poprzedni post, po to, abyśmy mogli lepiej uświadomić sobie czym właściwie co jest ?
 Pogląd, że emocje mogą zniszczyć nam życie jest wręcz absurdalny.
Żadna akademicka nauka, żadna szkoła rozwoju, na żadnym szkoleniu, czy seminarium nie spotkasz się z taką opinią.
Więc uczciwie zapytam ? Co to za wiedza i skąd ona właściwie pochodzi ?
Ty nie panujesz (czy nie panowałaś) nad emocjami ponieważ emocje są wyrazem wewnętrznego konfliktu.

Generalnie co udowodniono naukowo i medycznie,  emocje  są dla nas cennymi sygnałami, informacjami.Przeżywamy radość, szczęście, uniesienie, ekstazę. A w przypadku tzw. ''negatywnych'' emocji stanowią  one wyraz podświadomych  konfliktów i tego jak na nie ludzie patrzą.
  
Więc pole energo-informacyjne dostarcza nam po prostu informacji w postaci (emocji - informacji)  co dzieje w naszym polu świadomości.
Łatwiej to udowodnić w praktyce niż w teorii.
Jeżeli czegoś np. się boimy  do organizmu  wydzielana jest adrenalina, ponieważ lęk oznacza, że coś nam zagraża - skoro się boimy !
Adrenalina zwiększa siły życiowe organizmu, po to, aby  przygotować Nas wobec potencjalnego niebezpieczeństwa ...?
Problem całym  w tym, że wydzielanie adrenaliny powoduje złe, czy nawet bardzo złe samopoczucie, odczuwane na poziomie naszego organizmu.
Ale nikt nie chce czuć się źle, więc aby radzić sobie z sytuacją ( czyli znowu poczuć się lepiej) mamy do wyboru : albo wyrazić to nasze ''złe'', fatalne samopoczucie, albo stłumić, aby znowu poczuć się lepiej.

Oto  mechnizm emocji, gdzie w zasadzie emocje są informacją, tak jak ból jest informacją, że coś dzieje się nie tak w naszym orgniźmie i należy na to zwrócić uwagę, należy się tym zająć, przyjrzeć, rozwiązać problem.

To oczym Ty piszesz, to piszesz o ogniskach stresu i napięcia, które to stłumione wydobywają się na powierzchnie po to, aby aby w końcu z nimi coś zrobić ponieważ nie mogą one wiecznie pozostawać w zamknięciu.
Wyrzuca je podświadomość informując Ciebie na poziomie biochemi organizmu  przy pomocy właśnie emocji.


Więc czujemy się niespokojni, przestraszeni, urażeni, a za te uczucia winimy emocje  albo sytuacje. Lecz znowu przyczyną emocji, które odczuwamy, jest stawianie oporu temu, co było pierwotnie doskonałe ( o czym pisałem wcześniej) Trzymamy się swoich stłumień, ponieważ nasze ego (system przekonań) sądzi, że odpuszcze­nie ich oznacza utratę części siebie. Utożsamiamy się, więc ze swoimi uczuciami, myśląc, że one to my, a nie, że jedynie do nas należą....! Tłumimy je i dusimy, aby je przed sobą i przed innymi ludźmi  ukryć.
A ponieważ tak to właśnie wygląda  piszesz  - nie mogłam zapanować nad emocjami...?

To ich puść.... niech sobie przelecą, a nie stawiaj oporu swoim emocjom, bo dyskryminujesz to co stanowi część Twojej własnej osbowości ...!

To tyle i nie będe już w tym temacie nic więcej pisał i tłumaczył.
Pan Popko wie lepiej i on też pisze o emocjach jako czymś co może zniszczyć nasze życie.
Pisze on również o jakichś rozpasionych bytach, które robią z ludzi niewolników, a on jest w posiadaniu jakichś astralnych pieczęci, które mogą ten proces zniewolenia ludzi odwrócić.
Kolejny ''oświecony'', a raczej nawiedzony, który wyciąga z ludzi pieniądze proponując szkolenia, a sam nawet nie wie czym są jego własne emocje. :o

Jeżeli ktoś chce się już czegoś dowiedzieć, to proponuję skontaktować się z Instytutem Rozwoju Umysłu AQUARIUS, a nie z jakimiś niedouczonymi istotami, które robią ludziom wodę z mózgu za ich własne pieniądze.
Ale, róbta co chceta - co komu po drodze...



 

 


« Ostatnia zmiana: Grudzień 10, 2010, 12:58:19 wysłana przez MEM HEI SHIN »

Offline percepcja

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 26
    • Zobacz profil
    • percepcja44
    • Email
Odp: MERKABA
« Odpowiedź #19 dnia: Grudzień 10, 2010, 17:38:03 »
Jeśli popracujemy nad sobą w kontekście emocji i uczuć to możemy przede wszystkim zauważyć, że emocje są spolaryzowane (pozytywne i negatywne) oraz że możemy doznawać "wyższych" emocji, które nazywam uczuciami, które nie są spolaryzowane (np. uczucie błogości, wdzięczności itp.).
Emocje są jak sinusoida (raz na górze, raz na dole) a uczucia jak funkcja wzrastająca.

Poza tym w chwili gdy doznajemy emocji np pozytywnej to powstaje w nas "potencjał" do realizacji anty-emocji (emocji negatywnej) i trzeba się nauczyć ten potencjał emocji negatywnej transformować w uczucie.

A to że tak ciężko pracować z emocjami wynika też z tego, że są one ściśle powiązane ze schematami mentalnymi.

EMOCJA NEGATYWNA to "KILLER" współczesnych czasów.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 10, 2010, 17:42:14 wysłana przez percepcja »