Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: « 1 2 3 4 5 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Teoria falowa wg SasQ (kompendium)  (Przeczytany 17603 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Lady F
Zaawansowany użytkownik
****
Wiadomości: 271


Merlin



Zobacz profil
« Odpowiedz #27 : Lipiec 19, 2014, 11:34:45 »


chrumtataj - dzieki!
 
W przepisie jest napisane tak:

"Co potrzeba
 - drut miedziany
 - rolka jaka zostaje po folii aluminiowej lub papierze toaletowym
- ołówek albo dioda germanowa
 - agrafka
- żyletka
- słuchawka wysokoomowa lub głośnik z własnym źródłem zasilania
 - pinezki
 - deseczka/podstawka z korka/grubszy karton"

I tu juz sa dla mnie pierwsze klody... w postaci "dioda germanowa", "  słuchawka wysokoomowa "... a co najtrywialniejsze ...żyletka...

Ale postaram sie! taaak

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Lady F
Zaawansowany użytkownik
****
Wiadomości: 271


Merlin



Zobacz profil
« Odpowiedz #28 : Lipiec 22, 2014, 21:04:26 »


Koncze ten off-top tu, znalazlam inne Forum, ktore na pewno wie "jak zrobic radio"  taaak

www.elektroda.pl

i juz...

 tuptup

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
SasQ
Moderator
Zaawansowany użytkownik
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 270


Quanta rhei... :-)

5127368

Saskachewan sasq
Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #29 : Sierpień 12, 2014, 03:19:03 »


Mam pytanie, czy umiesz w paru prostych zdaniach dac "przepis" na zrobienie najprostszego radia.

To zależy, czy nadajnika, czy odbiornika Mrugnięcie
Sprecyzyj co chcesz wiedzieć, a postaram się dostarczyć jakieś konkrety Uśmiech

Zabieram sie do roboty, choc moj "chor" nawoluje mnie, abym lepiej kupila stare radio, rozwalila je i zobaczyla co jest w srodku...

W ten sposób faktycznie dowiesz się, co jest w środku, ale raczej nie dowiesz się, co to są za elementy, jak działają, dlaczego są połączone właśnie w taki sposób i co to daje, gdy one współpracują. Poza tym gotowe radia, nawet te stare, raczej nie należały do "najprostszych", bo były przeznaczone dla końcowego użytkownika i musiały być "idiotoodporne", z wszelkimi zabezpieczeniami i gotowe do pracy w różnych dziwnych warunkach, oraz mieć dobre parametry. Nie mogły za bardzo 'skrzeczeć" ;J

Naukę, jak to zwykle bywa, najlepiej się zaczyna od podstaw, czyli od tego, jak taki odbiornik lub nadajnik właściwie działa.
Mógłbym co nieco o tym napisać, o ile oczywiście interesuje Cię zdanie kogoś, kogo nie uważasz za autorytet  figielek

P.S.: Jaki "chór"? Czyżbyś słyszała w głowie jakieś głosy? Mrugnięcie

Ale ja jestem wytrwala i sama chce poprobowac

I bardzo dobrze, tu masz plusa Uśmiech Nic tak nie uczy, jak własne eksperymenty (o ile oczywiście już wiesz, czego chcesz się z nich dowiedzieć i jak te informacje z tych eksperymentów uzyskać).

oby tylko nie bylo trudno z ta ... lutownica...

W takim razie polecam płytki stykowe służące do szybkiego montowania prototypów obwodów usmiech Wygląda ona tak:



To po prostu taki kawałek plastiku z szeregami dziurek, w których są blaszki łączące dziurki leżące w jednym szeregu. W środku wygląda to tak:



Nie trzeba wtedy nic lutować, wystarczy wpinać do tych dziurek nóżki elementów i ewentualnie dodatkowe przewody Uśmiech
Przykłady zmontowanych i działających  obwodów:




A gdy obwód nam się znudzi, możemy go rozmontować i na tej samej płytce złożyć z tych samych elementów coś zupełnie innego Uśmiech

Taką płytkę możesz kupić np. od AVT, już od 10 zł., nawet wysyłkowo:
http://sklep.avt.pl/plytka-stykowa-prototypowa-840-pol-stykowych-bb01.html
Nie polecam zamawiać większych (i droższych) -- taniej wychodzi, gdy się je kupuje na sztuki i samemu połączy w większą całość. Płytki posiadają wpustki, więc można je łączyć jak puzzle Mrugnięcie Od spodu mają też warstwę przylepną, więc można je sobie samemu przylepić do jakiegoś twardszego podłoża, np. kawałka sklejki.

Gorąco polecam za to zamówić sobie ten oto zestawik edukacyjny dla początkujących:



Za jedyne 47 zł (+ koszty wysyłki) dostaniesz płytkę stykową + kupę przydatnych elementów elektronicznych i instrukcję obsługi z lekcjami kursu elektroniki dla początkujących Uśmiech Kurs ten był niedawno publikowany na łamach "Elektroniki dla Wszystkich" i "Młodego Technika", ale jeśli chcesz rzucić na niego okiem, to jest dostępny w całości za darmo w PDF.

Jeszcze lepszy moim zdaniem kurs elektroniki, pod tytułem "Ośla Łączka", był publikowany również na łamach "Elektroniki dla Wszystkich" dawno temu. Można go zdobyć np. na Chomiku, ale jeśli nie masz tam konta, to daj głos, to Ci gdzieś wrzucę te PDFy i sobie ściągniesz ;J

@chrumtataj: Detektor kryształkowy faktycznie jest najprostszym odbiornikiem radiowym pod względem budowy, ale niekoniecznie najłatwiejszym do skonstruowania, zwłaszcza w dzisiejszych czasach: dziś już nie tak łatwo zdobyć kryształy siarczku ołowiu, ciężko też zdobyć gotowe diody germanowe. Łatwiej zdobyć diody krzemowe: w byle sklepie elektronicznym można je kupić za dosłownie parę groszy (np. 1N4148 kosztuje 4 grosze za sztukę!), albo wypruć jej nieco większy odpowiednik 1N4007 z pierwszego lepszego zasilacza z prostownikiem.

Mimo wszystko jednak radio detektorowe ma jedną poważną wadę: nie posiada własnego zasilania, lecz czerpie energię poprzez antenę, z samych fal elektromagnetycznych niosących sygnał. Wymaga więc bardzo silnego sygnału; na tyle silnego, by zasilił sam odbiornik i cewkę słuchawki/głośniczka. Jeśli nie mieszkasz akurat w Solcu Kujawskim tuż pod nadałkami, to może być ciężko Język Nawet jeśli złapie jakiś sygnał, to będzie on raczej słaby i zaszumiony.

Dlatego proponowałbym Ci jednak @Lady F. zrobić odbiornik radiowy nieco bardziej złożony, ale z własnym zasilaniem i wzmacniaczem sygnału. Współcześnie takie wzmacniacze można kupić w formie gotowej kostki scalonej, o takiej:



Np. możesz użyć LM741 dostępnego w ofercie AVT za 80 groszy. W środku zawiera pojedynczy wzmacniacz operacyjny, z takim oto układem wyprowadzeń:



Nóżka 7 to dodatni biegun zasilania, nóżka 4 to masa (o napięciu 0 Volt). Nóżka 6 to wyjście, do którego można podłączyć słuchawkę lub głośniczek. Nóźki 2 i 3 to wejścia wzmacniacza: odwracające (oznaczone "-") i nieodwracające (oznaczone "+"). Ten wzmacniacz wzmacnia różnicę napięć między tymi dwoma wejściami, nawet bardzo małą, więc powinien być w stanie wykryć nawet słaby sygnał z anteny i wzmocnić go do sygnału na tyle silnego, by wysterować słuchawkę lub mały głośniczek. W razie potrzebny można dorzucić na wyjściu dodatkowy tranzystor mocy, jesli chcesz wysterować jakiś większy głośnik, ale to może później Mrugnięcie

Możesz też użyć jakiejś innej podobnej kostki. Np. za złotówkę kostka TL082 wyglądająca podobnie, ale zawierająca aż dwa wzmacniacze operacyjne Mrugnięcie Albo LM358 za połowę tej ceny, który (o dziwo) też zawiera dwa wzmacniacze.

Prosty schemat takiego odbiornika detektorowego z własnym wzmacniaczaczem wygląda tak:



Rezystor sprzężenia zwrotnego R1 niech będzie 10 MΩ (megaOmów; paseczki: brązowy, czarny, niebieski), a kondensator sprzęgający C2 to maleńki ceramiczny "lizaczek" 100 nF (nanoFaradów). Elementy te są śmiesznie tanie: rezystor to jakieś 2 grosze (!), kondensator jakieś 7 groszy. Są tak tanie, że rzadko są sprzedawane na sztuki; minimum po 10 sztuk. Ale możesz je też znaleźć w zestawie dla początkujących, o którym wspomniałem wcześniej Mrugnięcie (także kostkę LM358 z dwoma wzmacniaczami na pokładzie krzywy).

Możesz też spróbować z układem pokazanym w tym filmiku:

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=YaAciXAIKm4" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=YaAciXAIKm4</a>
( http://www.youtube.com/watch?v=YaAciXAIKm4 )

Autor też użył w nim kostki wzmacniacza operacyjnego LM386, a układ zmontował... na tekturce z pudełka po butach Uśmiech

//takie zaczepy "krokodylki" nie wchodza w gre//

Dlaczego? Jakieś uczulenie na gady? Duży uśmiech

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Sierpień 12, 2014, 04:06:04 wysłane przez SasQ » Zapisane

Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  usmiech
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane
Lady F
Zaawansowany użytkownik
****
Wiadomości: 271


Merlin



Zobacz profil
« Odpowiedz #30 : Sierpień 12, 2014, 10:29:40 »


Cytuj
To zależy, czy nadajnika, czy odbiornika  
Sprecyzyj co chcesz wiedzieć, a postaram się dostarczyć jakieś konkrety


Najchetniej i nadajnika i odbiornika, ale wiem, ze w mojej sytuacji jest to niemozliwe, gdyz nie mam licencji na wlaczanie sie do ... nadawania na jakichkolwiek pasmach, na to sa nakladane nawet bardzo surowe kary. Wlasciwie to to dalo mi do myslenia, jak to sprytnie jest wymyslone, ze niby niewidzialna przestrzen, a juz "zarezerwowana" dla tego chyba, kto ma wiecej wplywow i pieniedzy.
Z tej przyczyny pozostaje mi jedynie "podsluchiwac" w milczeniu. Przypomina to troche postac samotnego wedkarza, ktory wpatruje sie na splawik z nadzieja, ze cos zlapie sie na haczyk Mrugnięcie

Idea budowy radia przesladuje mnie od dawna, ale ze nie mam zadnego (zupelne zero jestem) doswiadczenia z elektronika, to musze zaczac od podstaw. Juz to co napisales w poscie mnie przerasta, ale postaram sie przestudiowac solidnie. Zajmie mi to dosc duzo czasu...

W sklad tego radia wchodza pewne elementy, i mnie to interesuje:jakie dokladnie, i ich parametry, tak, aby mozna bylo jakis wzor na to napisac. Kto wymyslil juz te gotowe dostepne w handlu czesci? Czy to jest efekt wieloletnich eksperymentow? Czy wynik jakichs formul matematycznych?
Co stanie sie, gdy zmienia sie parametry tych zespolow? To wlasnie ta czesc teoretyczna, ktora motywuje mnie, aby zobaczyc jak dziala to w praktyce.


Cytuj
Dlatego proponowałbym Ci jednak @Lady F. zrobić odbiornik radiowy nieco bardziej złożony, ale z własnym zasilaniem i wzmacniaczem sygnału. Współcześnie takie wzmacniacze można kupić w formie gotowej kostki scalonej

Co do tego zasilania, to wymyslilam sobie, aby wykorzystac ogniwa fotowoltaiczne, czyli "darmowa" energie swietlna. //Chodze wczesnie spac Mrugnięcie//

Dzieki serdeczne za taki dokladny i rzeczowy wyklad, mysle, ze nie tylko mnie moze przydac sie.  bukiet


Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Sierpień 12, 2014, 10:32:11 wysłane przez Lady F » Zapisane
Prazeodym
Użytkownik
**
Wiadomości: 15



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #31 : Październik 30, 2015, 20:51:21 »


Jesli fascynuje Ciebie wiedza SasQ'a to moze przejmiejsz paleczke i poprowadzisz dalej to co ja kiedys zaczelam.
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,1603.msg9153.html#msg9153
Bardzo ciekawe.
Rownież uważam, że falowa struktura materii jest tym kierunkiem w jakim  powinna iść fizyka w przyszłości.

Jednak są dwie trudności - ruch fal i zjawiska związane z tym ruchem - ( interferencja, dyfrakcja, rezonans , składanie i modulacja, e. dopplera itd ) są dużo trudniejsze do opisania niż prosty  ruch cząstek - ale od czego mamy komputery. jupi
Po drugie, pojęcie cząstek jest  za bardzo zakorzenione w fizyce, żeby mogła nastąpić radykalna zmiana poglądów. Żeby to nastąpiło musi raczej zajść zmiana pokoleniowa wsród fizyków.
Zabieram się za czytanie.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Lady F
Zaawansowany użytkownik
****
Wiadomości: 271


Merlin



Zobacz profil
« Odpowiedz #32 : Październik 30, 2015, 22:58:24 »


Prazeodym -

Cytuj
pojęcie cząstek jest  za bardzo zakorzenione w fizyce, żeby mogła nastąpić radykalna zmiana poglądów

Dokladnie. Myslenie w kategoriach "czastek" jest archaizmem. Sprawdz moje wpisy i zastanow sie co to faktycznie jest "kropka kwantowa"

http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,1685.msg9716/topicseen.html#msg9716

P.S. Stad czeste bledy w tlumaczeniach.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Jazon
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 2



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #33 : Czerwiec 08, 2017, 20:20:36 »


Witam Forumowiczów serdecznie !

Temat fal podłużnych w eterze staje się coraz bardziej popularny.
Model eteru, nad którym pracuję w wolnych chwilach dopuszcza podłużne fale.

Poniżej fragment który ja znalazłem.

Jest to cytat z pracy:

General Classical Electrodynamics
Koen J. van Vlaenderen
Institute for Basic Research
koenvanvla@gmail.com
December 17, 2015

widzianej także jako:

http://vixra.org/pdf/1512.0297v1.pdf

General Classical Electrodynamics
A new foundation of modern physics and technology
Koen J. van Vlaenderen
Institute for Basic Research
koenvanvla@gmail.com
December 11, 2015

-oto cytat ze stron 13-14:

Te równania fali opisują falę poprzeczną (TEM) i dwa typy podłużnych fal
elektrycznych. Jeden rodzaj podłużnej fali elektrycznej wyraża się tylko pod

względem potencjału ładunku elektrycznego FI, więc nie jest indukowany
prądami elektrycznymi, patrz równ. 3,22 i  3,23.
Nazywa się to falą FI. Drugi rodzaj podłużnej fali elektrycznej
jest związany z potencjałem prądu elektrycznego z bezwirowym elektrycznym

potencjałem (prądu ?), patrz równ. 3.24 i 3,25 i będzie się nazywać falą
elektromagnetyczną podłużną (LEM).

-przetłumaczone z oryginału:

These wave equations describe the Transverse Electromagnetic (TEM) wave and
two types of longitudinal electric waves. One type of longitudinal electric

wave is expressed only in terms of the electric charge potential FI,
so it is not induced by electric currents, see eq. 3.22 and 3.23.

It will be called a FI-wave. The second type of longitudinal electric wave
is associated with the curl free electric current potential, see eq. 3.24
and 3.25, and it will be called a Longitudinal Electromagnetic (LEM) wave.

W wersji skróconej ta praca jest także na:
http://vixra.org/pdf/1505.0132v1.pdf

i w paru innych miejscach.

Aby dokładniej określić co to są kwanty, o których dużo
było na tym forum, i aby pokazać, że kwanty biorą się z fal
niestety tylko poprzecznych (tak mi się przynajmniej teraz wydaje)
to wkleję jeszcze 2 linki do moich prac.

Muszę się pochwalić, że weszcie udało mi się opisać to co myślałem rok temu
o teorii zmiennych ukrytych Einsteina i opublikować.
Oto 2 linki:

http://vixra.org/pdf/1706.0101v1.pdf

Jest i po polsku:

http://vixra.org/pdf/1706.0100v1.pdf

Nie jest to jeszcze kompletna moja teoria, ale przedstawione tam
przykłady z rysunkami wystarczą do zrozumienia tego, o co mi chodzi.
Do kompletnych obliczeń chcę zamodelować liczbę koincydencji
w funkcji kilku zmiennnych, między innymi kątów polaryzacji A, B oraz T
(ich opis w pdf'ach) a na to jeszcze chwilę czasu mi zejdzie.

Poza tym należałoby uwzględnić różnicę w kątach polaryzacji
między fotonami dla każdej z par splątanych fotonów.
W pracy datowanej na 02 czerwca 2017 nie zrobiłem tego
dla uproszczenia rozumowania i rysunków. Trochę długo mi
schodzi, bowiem praca była napisana już w styczniu 2017 a na
sam pomysł wpadłem w jesieni 2016.

Do tego trzeba by analitycznie wyprowadzić te kilka wzorków
które tam napisałem.
Ale myślę, że moje wytłumaczenie stało się teraz już 'widoczne'
i to dosłownie.  Matematyka i geometria to jest to Uśmiech

Pozdrawiam Forumowiczów serdecznie,  Oczko
Jazon.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Lady F
Zaawansowany użytkownik
****
Wiadomości: 271


Merlin



Zobacz profil
« Odpowiedz #34 : Czerwiec 15, 2017, 11:57:40 »


"Nowe rozwiązanie paradoksu EPR (Einsteina-Podolsky'ego-Rosena)
i twierdzenia Bella za pomocą HPT oraz zmiennej ukrytej T.
HPT – Hoszowski Paul Theory."


Jazon
- po pierwsze to gratuluje teorii i prawa Hoszowskiego, zadalam sobie trudu przeczytania opracowania. Nie wiem, czy jest to wylacznie rozwazanie teoretyczne, czy rowniez poparte empirycznymi badaniami (z tresci nie wynika jednoznacznie).

Co do tych splatanych fotonow i ich wzajemnych relacji, to istnieja inne szkoly w fizyce, ktore wlasnie tlumacza zjawiska wieloistnienia jednoczesnego i wielowymiarowego, tak np. tlumaczy dr Wozny. Nie wiem, czy zapoznales sie z tym co mowi, polecam.

Jestem wylacznie amatorem-hobbysta w tej branzy, wiec przemyslenia moje sa swobodne i bardzo indywidualne (co jest dla mnie pozytywne, bo nie musze sztywno trzymac sie jakichs teorii i ich bronic). O falach skalarnych wyklada prof. Konstantin Meyl, on rowniez opisuje niepelnosc w definicji praw Maxwella, o czym to na poczatku w opracowaniu, ktore poleciles.

Nigdy nie spotkalam sie z okresleniem fal FI i LEM, co tez jest ciekawe, ale chyba w interpretacji/ach wylacznie oparte o badanie "czasteczek" w roznych formach "przeplywu", oraz mierzalnosci efektu. I tu mysle, ze jest globalny problem wlasnie w tej mierzalnosci czegos. Czego nie da sie zarejestrowac via aparatura, to quasi dla nauki nie istnieje.

Duzo by pisac, temat niezwykle ciekawy, ale bardzo trudny, wiec nie dziw sie, ze nie otrzymales zadnej odpowiedzi na swa frapujaca prace  brawa i oczywiscie  super

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Jazon
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 2



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #35 : Czerwiec 15, 2017, 22:38:25 »


Dzięki za docenę , Lady F Uśmiech

Piszesz:
>Nie wiem, czy jest to wylacznie rozwazanie teoretyczne,
>czy rowniez poparte empirycznymi badaniami (z tresci nie wynika
>jednoznacznie).

Rozważań czysto teoretycznych nie lubię i nigdy nie popierałem.
Poszukiwałem i poszukuję tych nielicznych prac, które podają
faktyczne ilości zliczeń fotonów na detektorach a nie tylko
matematyczne dyrdymały, których już ponad 90 procent na necie,
co zresztą opisywał SasQ.

Dwie z tych prac są wymienione w moim artykule.

Są to:

[1] Dietrich Dehlinger and M. W. Mitchell Entangled photons, nonlocality, and

Bell inequalities in the undergraduate laboratory. Physics Department, Reed

College, 3203 SE Woodstock Boulevard, Portland, Oregon 97202 (2002)

[8] Dietrich Dehlinger and M. W. Mitchell Entangled photon apparatus for the

undergraduate laboratory. Physics Department, Reed College, 3203 SE Woodstock

Boulevard, Portland, Oregon 97202 - Received 3 December 2001; accepted 13

June 2002.

Oparłem się m.in. na tych KONKRETNYCH zliczeniach.

Chciałbym w tym chociaż miejscu podziękować pani Lukishowej za to,
że zamieściła je na necie pomimo że są Copyright jako prace
American Association of Physics Teachers.

Z ciekawostek przy okazji dodam jeszcze trzy Uśmiech

1.
Fale poprzeczne o różnicy w polaryzacji 90° nie interferują
ze sobą [Halliday, Resnick Wyd.Pol.2, T2s589].
Wykazał to Thomas Young w 1817 roku tłumacząc Arago, dlaczego
dwa spójne promienie światła otrzymane przez rozszczepienie jednego
promienia na kalcycie nie interferują ze sobą. Wydawało się
to wówczas dziwne.

Odtąd wiemy, że światło jest falą poprzeczną.

2.
Weźmy pod uwagę promień świetlny padający na ściankę
wewnętrzną pryzmatu szklanego o kącie łamiącym 90°
i współczynniku załamania
n > 1/ [sin (pi/4)]  czyli  n > 1.41421356...

W tych warunkach zachodzi całkowite odbicie wewnętrzne (pod kątem 45°)
i światło nie wydostaje się na zewnątrz pryzmatu.
Jeżeli jednak do ścianki tej przysuniemy drugi pryzmat
dostatecznie blisko, ale tak, aby pryzmaty nie stykały się,
to wiązka światła pojawi się w drugim pryzmacie.

Okazuje się, że fala świetlna "wychodzi" poza pryzmat
w powietrze (na 1-2 mikrometry) na niewielką odległość !
Natężenie światła poza pryzmatem spada wykładniczo,
jak exp(-x/lambda) , lambda jest długością fali wynoszącą około 500 nm.
Na odległości x równej 4·lambda natężenie fali przechodzącej
jest mniejsze niż 2 procent natężenia fali padającej.
Odległość zbliżenia pryzmatów musi być rzędu 1 mikrometra.
Efekt ten został zaobserwowany już w XVII wieku przez Newtona
i był jego koronnym argumentem przeciwko falowej teorii światła.

Znalazłem zadziwiające wytłumaczenie tego wspaniałego zjawiska,
które (jak dla mnie) stanowi prototyp nowej teorii.


3.
Związane z powyższymi jest także to, co bardzo lubię Uśmiech

http://www.rochester.edu/news/show.php?id=2544

Gdyby link nie działał to podaję napisane kiedyś streszcznie.
Wg mnie nie ma ono nic wspólnego z tzw. problemem splątanych fotonów.
Jest o wiele głebsze.

- W amerykańskim uniwersytecie w Rochester profesor optyki
Robert Boyd w maju 2006 roku wprowadził impuls laserowego
światła do włókna optycznego, zawierającego niewielką ilość ERBU.
Gdy tylko szczyt impulsu ("paczka hv") rozpoczął
podróż we włóknie (punkt 1) i był jeszcze na jego początku,
inny impuls pojawił się - jakby znikąd - jak duch -
na drugim końcu włókna. (punkt 2).

Ten drugi, cofający się teraz z p2 do p1 impuls, który podróżował
wcześniej z prędkością DUŻO WIĘKSZĄ NIŻ PRĘDKOŚĆ ŚWIATŁA (z p1 do p2)
leciał teraz "w tył" z nieco mniejszą prędkością, ale nadal
była to prędkość ponad 100c.

W końcu ten cofający się impuls 1000c/100c oraz oryginalny impuls
o prędkości c (z p1 do p2) spotkały się w okolicy
początku włókna, znosząc się nawzajem...

Jaka mogła być faktyczna pierwotna prędkość pomiędzy punktami
1 i 2 ? 1000 c ?  A między p2 i p1 ? Doświadczenie to jest np. tu:

http://www.rochester.edu/news/show.php?id=2544

Mając to ma uwadze w 2006 roku powstały podstawy mojej
Teorii Hosonów, na podstawie przemyśleń jeszcze z lat 1985-2005,
kiedy to jej zręby się rodziły.

Najważniejsze dla mnie jest, aby samemu się nie zapętlić
w sprzecznościach, tak jak się to przydarzyło Einsteinowi.
Zamykając się w v < c nie można stworzyć teorii Grawitacji.

Pozdrawiam serdecznie.

Acha, na koniec mój wzór z 2006 roku (wstęp do latających dywanów Uśmiech

[h_kreslne/(8*m_elektronu)]^2 * 1/pi = G
G - stała grawitacji nei związana pozornie z elektromagnetyzmem

Jednostka się nie zgadza, różni się o znany czynnik Uśmiech h/c...


Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Strony: « 1 2 3 4 5 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS