logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Teoria falowa wg SasQ (kompendium)  (Przeczytany 33202 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 282
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Teoria falowa wg SasQ (kompendium)
« Odpowiedź #30 dnia: Sierpień 12, 2014, 10:29:40 »
Cytuj
To zależy, czy nadajnika, czy odbiornika  
Sprecyzyj co chcesz wiedzieć, a postaram się dostarczyć jakieś konkrety


Najchetniej i nadajnika i odbiornika, ale wiem, ze w mojej sytuacji jest to niemozliwe, gdyz nie mam licencji na wlaczanie sie do ... nadawania na jakichkolwiek pasmach, na to sa nakladane nawet bardzo surowe kary. Wlasciwie to to dalo mi do myslenia, jak to sprytnie jest wymyslone, ze niby niewidzialna przestrzen, a juz "zarezerwowana" dla tego chyba, kto ma wiecej wplywow i pieniedzy.
Z tej przyczyny pozostaje mi jedynie "podsluchiwac" w milczeniu. Przypomina to troche postac samotnego wedkarza, ktory wpatruje sie na splawik z nadzieja, ze cos zlapie sie na haczyk ;)

Idea budowy radia przesladuje mnie od dawna, ale ze nie mam zadnego (zupelne zero jestem) doswiadczenia z elektronika, to musze zaczac od podstaw. Juz to co napisales w poscie mnie przerasta, ale postaram sie przestudiowac solidnie. Zajmie mi to dosc duzo czasu...

W sklad tego radia wchodza pewne elementy, i mnie to interesuje:jakie dokladnie, i ich parametry, tak, aby mozna bylo jakis wzor na to napisac. Kto wymyslil juz te gotowe dostepne w handlu czesci? Czy to jest efekt wieloletnich eksperymentow? Czy wynik jakichs formul matematycznych?
Co stanie sie, gdy zmienia sie parametry tych zespolow? To wlasnie ta czesc teoretyczna, ktora motywuje mnie, aby zobaczyc jak dziala to w praktyce.


Cytuj
Dlatego proponowałbym Ci jednak @Lady F. zrobić odbiornik radiowy nieco bardziej złożony, ale z własnym zasilaniem i wzmacniaczem sygnału. Współcześnie takie wzmacniacze można kupić w formie gotowej kostki scalonej

Co do tego zasilania, to wymyslilam sobie, aby wykorzystac ogniwa fotowoltaiczne, czyli "darmowa" energie swietlna. //Chodze wczesnie spac ;)//

Dzieki serdeczne za taki dokladny i rzeczowy wyklad, mysle, ze nie tylko mnie moze przydac sie.  <bukiet>


« Ostatnia zmiana: Sierpień 12, 2014, 10:32:11 wysłana przez Lady F »

Offline Prazeodym

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 15
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Teoria falowa wg SasQ (kompendium)
« Odpowiedź #31 dnia: Październik 30, 2015, 19:51:21 »
Jesli fascynuje Ciebie wiedza SasQ'a to moze przejmiejsz paleczke i poprowadzisz dalej to co ja kiedys zaczelam.
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,1603.msg9153.html#msg9153
Bardzo ciekawe.
Rownież uważam, że falowa struktura materii jest tym kierunkiem w jakim  powinna iść fizyka w przyszłości.

Jednak są dwie trudności - ruch fal i zjawiska związane z tym ruchem - ( interferencja, dyfrakcja, rezonans , składanie i modulacja, e. dopplera itd ) są dużo trudniejsze do opisania niż prosty  ruch cząstek - ale od czego mamy komputery. jupi
Po drugie, pojęcie cząstek jest  za bardzo zakorzenione w fizyce, żeby mogła nastąpić radykalna zmiana poglądów. Żeby to nastąpiło musi raczej zajść zmiana pokoleniowa wsród fizyków.
Zabieram się za czytanie.

Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 282
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Teoria falowa wg SasQ (kompendium)
« Odpowiedź #32 dnia: Październik 30, 2015, 21:58:24 »
Prazeodym -

Cytuj
pojęcie cząstek jest  za bardzo zakorzenione w fizyce, żeby mogła nastąpić radykalna zmiana poglądów

Dokladnie. Myslenie w kategoriach "czastek" jest archaizmem. Sprawdz moje wpisy i zastanow sie co to faktycznie jest "kropka kwantowa"

http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,1685.msg9716/topicseen.html#msg9716

P.S. Stad czeste bledy w tlumaczeniach.


Offline Jazon

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Teoria falowa wg SasQ (kompendium)
« Odpowiedź #33 dnia: Czerwiec 08, 2017, 20:20:36 »
Witam Forumowiczów serdecznie !

Temat fal podłużnych w eterze staje się coraz bardziej popularny.
Model eteru, nad którym pracuję w wolnych chwilach dopuszcza podłużne fale.

Poniżej fragment który ja znalazłem.

Jest to cytat z pracy:

General Classical Electrodynamics
Koen J. van Vlaenderen
Institute for Basic Research
koenvanvla@gmail.com
December 17, 2015

widzianej także jako:

http://vixra.org/pdf/1512.0297v1.pdf

General Classical Electrodynamics
A new foundation of modern physics and technology
Koen J. van Vlaenderen
Institute for Basic Research
koenvanvla@gmail.com
December 11, 2015

-oto cytat ze stron 13-14:

Te równania fali opisują falę poprzeczną (TEM) i dwa typy podłużnych fal
elektrycznych. Jeden rodzaj podłużnej fali elektrycznej wyraża się tylko pod

względem potencjału ładunku elektrycznego FI, więc nie jest indukowany
prądami elektrycznymi, patrz równ. 3,22 i  3,23.
Nazywa się to falą FI. Drugi rodzaj podłużnej fali elektrycznej
jest związany z potencjałem prądu elektrycznego z bezwirowym elektrycznym

potencjałem (prądu ?), patrz równ. 3.24 i 3,25 i będzie się nazywać falą
elektromagnetyczną podłużną (LEM).

-przetłumaczone z oryginału:

These wave equations describe the Transverse Electromagnetic (TEM) wave and
two types of longitudinal electric waves. One type of longitudinal electric

wave is expressed only in terms of the electric charge potential FI,
so it is not induced by electric currents, see eq. 3.22 and 3.23.

It will be called a FI-wave. The second type of longitudinal electric wave
is associated with the curl free electric current potential, see eq. 3.24
and 3.25, and it will be called a Longitudinal Electromagnetic (LEM) wave.

W wersji skróconej ta praca jest także na:
http://vixra.org/pdf/1505.0132v1.pdf

i w paru innych miejscach.

Aby dokładniej określić co to są kwanty, o których dużo
było na tym forum, i aby pokazać, że kwanty biorą się z fal
niestety tylko poprzecznych (tak mi się przynajmniej teraz wydaje)
to wkleję jeszcze 2 linki do moich prac.

Muszę się pochwalić, że weszcie udało mi się opisać to co myślałem rok temu
o teorii zmiennych ukrytych Einsteina i opublikować.
Oto 2 linki:

http://vixra.org/pdf/1706.0101v1.pdf

Jest i po polsku:

http://vixra.org/pdf/1706.0100v1.pdf

Nie jest to jeszcze kompletna moja teoria, ale przedstawione tam
przykłady z rysunkami wystarczą do zrozumienia tego, o co mi chodzi.
Do kompletnych obliczeń chcę zamodelować liczbę koincydencji
w funkcji kilku zmiennnych, między innymi kątów polaryzacji A, B oraz T
(ich opis w pdf'ach) a na to jeszcze chwilę czasu mi zejdzie.

Poza tym należałoby uwzględnić różnicę w kątach polaryzacji
między fotonami dla każdej z par splątanych fotonów.
W pracy datowanej na 02 czerwca 2017 nie zrobiłem tego
dla uproszczenia rozumowania i rysunków. Trochę długo mi
schodzi, bowiem praca była napisana już w styczniu 2017 a na
sam pomysł wpadłem w jesieni 2016.

Do tego trzeba by analitycznie wyprowadzić te kilka wzorków
które tam napisałem.
Ale myślę, że moje wytłumaczenie stało się teraz już 'widoczne'
i to dosłownie.  Matematyka i geometria to jest to :)

Pozdrawiam Forumowiczów serdecznie,  :oczko:
Jazon.

Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 282
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Teoria falowa wg SasQ (kompendium)
« Odpowiedź #34 dnia: Czerwiec 15, 2017, 11:57:40 »
"Nowe rozwiązanie paradoksu EPR (Einsteina-Podolsky'ego-Rosena)
i twierdzenia Bella za pomocą HPT oraz zmiennej ukrytej T.
HPT – Hoszowski Paul Theory."


Jazon
- po pierwsze to gratuluje teorii i prawa Hoszowskiego, zadalam sobie trudu przeczytania opracowania. Nie wiem, czy jest to wylacznie rozwazanie teoretyczne, czy rowniez poparte empirycznymi badaniami (z tresci nie wynika jednoznacznie).

Co do tych splatanych fotonow i ich wzajemnych relacji, to istnieja inne szkoly w fizyce, ktore wlasnie tlumacza zjawiska wieloistnienia jednoczesnego i wielowymiarowego, tak np. tlumaczy dr Wozny. Nie wiem, czy zapoznales sie z tym co mowi, polecam.

Jestem wylacznie amatorem-hobbysta w tej branzy, wiec przemyslenia moje sa swobodne i bardzo indywidualne (co jest dla mnie pozytywne, bo nie musze sztywno trzymac sie jakichs teorii i ich bronic). O falach skalarnych wyklada prof. Konstantin Meyl, on rowniez opisuje niepelnosc w definicji praw Maxwella, o czym to na poczatku w opracowaniu, ktore poleciles.

Nigdy nie spotkalam sie z okresleniem fal FI i LEM, co tez jest ciekawe, ale chyba w interpretacji/ach wylacznie oparte o badanie "czasteczek" w roznych formach "przeplywu", oraz mierzalnosci efektu. I tu mysle, ze jest globalny problem wlasnie w tej mierzalnosci czegos. Czego nie da sie zarejestrowac via aparatura, to quasi dla nauki nie istnieje.

Duzo by pisac, temat niezwykle ciekawy, ale bardzo trudny, wiec nie dziw sie, ze nie otrzymales zadnej odpowiedzi na swa frapujaca prace  :brawa: i oczywiscie  :super:


Offline Jazon

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Teoria falowa wg SasQ (kompendium)
« Odpowiedź #35 dnia: Czerwiec 15, 2017, 22:38:25 »
Dzięki za docenę , Lady F :)

Piszesz:
>Nie wiem, czy jest to wylacznie rozwazanie teoretyczne,
>czy rowniez poparte empirycznymi badaniami (z tresci nie wynika
>jednoznacznie).

Rozważań czysto teoretycznych nie lubię i nigdy nie popierałem.
Poszukiwałem i poszukuję tych nielicznych prac, które podają
faktyczne ilości zliczeń fotonów na detektorach a nie tylko
matematyczne dyrdymały, których już ponad 90 procent na necie,
co zresztą opisywał SasQ.

Dwie z tych prac są wymienione w moim artykule.

Są to:

[1] Dietrich Dehlinger and M. W. Mitchell Entangled photons, nonlocality, and

Bell inequalities in the undergraduate laboratory. Physics Department, Reed

College, 3203 SE Woodstock Boulevard, Portland, Oregon 97202 (2002)

[8] Dietrich Dehlinger and M. W. Mitchell Entangled photon apparatus for the

undergraduate laboratory. Physics Department, Reed College, 3203 SE Woodstock

Boulevard, Portland, Oregon 97202 - Received 3 December 2001; accepted 13

June 2002.

Oparłem się m.in. na tych KONKRETNYCH zliczeniach.

Chciałbym w tym chociaż miejscu podziękować pani Lukishowej za to,
że zamieściła je na necie pomimo że są Copyright jako prace
American Association of Physics Teachers.

Z ciekawostek przy okazji dodam jeszcze trzy :)

1.
Fale poprzeczne o różnicy w polaryzacji 90° nie interferują
ze sobą [Halliday, Resnick Wyd.Pol.2, T2s589].
Wykazał to Thomas Young w 1817 roku tłumacząc Arago, dlaczego
dwa spójne promienie światła otrzymane przez rozszczepienie jednego
promienia na kalcycie nie interferują ze sobą. Wydawało się
to wówczas dziwne.

Odtąd wiemy, że światło jest falą poprzeczną.

2.
Weźmy pod uwagę promień świetlny padający na ściankę
wewnętrzną pryzmatu szklanego o kącie łamiącym 90°
i współczynniku załamania
n > 1/ [sin (pi/4)]  czyli  n > 1.41421356...

W tych warunkach zachodzi całkowite odbicie wewnętrzne (pod kątem 45°)
i światło nie wydostaje się na zewnątrz pryzmatu.
Jeżeli jednak do ścianki tej przysuniemy drugi pryzmat
dostatecznie blisko, ale tak, aby pryzmaty nie stykały się,
to wiązka światła pojawi się w drugim pryzmacie.

Okazuje się, że fala świetlna "wychodzi" poza pryzmat
w powietrze (na 1-2 mikrometry) na niewielką odległość !
Natężenie światła poza pryzmatem spada wykładniczo,
jak exp(-x/lambda) , lambda jest długością fali wynoszącą około 500 nm.
Na odległości x równej 4·lambda natężenie fali przechodzącej
jest mniejsze niż 2 procent natężenia fali padającej.
Odległość zbliżenia pryzmatów musi być rzędu 1 mikrometra.
Efekt ten został zaobserwowany już w XVII wieku przez Newtona
i był jego koronnym argumentem przeciwko falowej teorii światła.

Znalazłem zadziwiające wytłumaczenie tego wspaniałego zjawiska,
które (jak dla mnie) stanowi prototyp nowej teorii.


3.
Związane z powyższymi jest także to, co bardzo lubię :)

http://www.rochester.edu/news/show.php?id=2544

Gdyby link nie działał to podaję napisane kiedyś streszcznie.
Wg mnie nie ma ono nic wspólnego z tzw. problemem splątanych fotonów.
Jest o wiele głebsze.

- W amerykańskim uniwersytecie w Rochester profesor optyki
Robert Boyd w maju 2006 roku wprowadził impuls laserowego
światła do włókna optycznego, zawierającego niewielką ilość ERBU.
Gdy tylko szczyt impulsu ("paczka hv") rozpoczął
podróż we włóknie (punkt 1) i był jeszcze na jego początku,
inny impuls pojawił się - jakby znikąd - jak duch -
na drugim końcu włókna. (punkt 2).

Ten drugi, cofający się teraz z p2 do p1 impuls, który podróżował
wcześniej z prędkością DUŻO WIĘKSZĄ NIŻ PRĘDKOŚĆ ŚWIATŁA (z p1 do p2)
leciał teraz "w tył" z nieco mniejszą prędkością, ale nadal
była to prędkość ponad 100c.

W końcu ten cofający się impuls 1000c/100c oraz oryginalny impuls
o prędkości c (z p1 do p2) spotkały się w okolicy
początku włókna, znosząc się nawzajem...

Jaka mogła być faktyczna pierwotna prędkość pomiędzy punktami
1 i 2 ? 1000 c ?  A między p2 i p1 ? Doświadczenie to jest np. tu:

http://www.rochester.edu/news/show.php?id=2544

Mając to ma uwadze w 2006 roku powstały podstawy mojej
Teorii Hosonów, na podstawie przemyśleń jeszcze z lat 1985-2005,
kiedy to jej zręby się rodziły.

Najważniejsze dla mnie jest, aby samemu się nie zapętlić
w sprzecznościach, tak jak się to przydarzyło Einsteinowi.
Zamykając się w v < c nie można stworzyć teorii Grawitacji.

Pozdrawiam serdecznie.

Acha, na koniec mój wzór z 2006 roku (wstęp do latających dywanów :)

[h_kreslne/(8*m_elektronu)]^2 * 1/pi = G
G - stała grawitacji nei związana pozornie z elektromagnetyzmem

Jednostka się nie zgadza, różni się o znany czynnik :) h/c...



Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 282
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Teoria falowa wg SasQ (kompendium)
« Odpowiedź #36 dnia: Czerwiec 16, 2017, 10:17:44 »
Jazon -

Juz dosc dawno temu przedstawilam tu na forum pewne zagadnienie:

http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,1680.0.html

Przejrzyj to dopatrzysz sie m.in. tego:

Cytuj
W tych warunkach zachodzi całkowite odbicie wewnętrzne (pod kątem 45°)
i światło nie wydostaje się na zewnątrz pryzmatu.
Jeżeli jednak do ścianki tej przysuniemy drugi pryzmat
dostatecznie blisko, ale tak, aby pryzmaty nie stykały się,
to wiązka światła pojawi się w drugim pryzmacie.

Piszesz rowniez w powyzszym poscie tak:

Cytuj
Najważniejsze dla mnie jest, aby samemu się nie zapętlić
w sprzecznościach, tak jak się to przydarzyło Einsteinowi.
Zamykając się w v < c nie można stworzyć teorii Grawitacji.

Dr Aleksander Wozny wlasnie to tlumaczy, dopisujac do rownania Einsteina jeszcze pare wspolczynnikow, odnajdziesz w linku ponizej. Bo rowniez nie jest prawda twierdzenie, ze Einstein zupelnie racji nie mial. Rownanie jego jest wielkim uproszczeniem. Co do grawitacji i jej definiowania to istnieje wiele teorii, np. Rugjera Josipa Boškovića.

https://www.youtube.com/watch?v=ZK7ns_m6Zm4






Offline SasQ

  • Moderator
  • Zaawansowany użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 284
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Teoria falowa wg SasQ (kompendium)
« Odpowiedź #37 dnia: Czerwiec 17, 2017, 21:42:20 »
Duzo by pisac, temat niezwykle ciekawy, ale bardzo trudny, wiec nie dziw sie, ze nie otrzymales zadnej odpowiedzi na swa frapujaca prace

Otrzymał, otrzymał, tyle że na priva ;J  Nie wszystko nadaje się do omawiania na forach.

po pierwsze to gratuluje teorii i prawa Hoszowskiego, zadalam sobie trudu przeczytania opracowania.

Coś szybko Ci to poszło :q Mnie dokładne przestudiowanie jakiejś istotnej pracy naukowej zajmuje czasami po kilka dni, a nawet tygodni, zanim wszystko zrozumiem i wyrobię sobie zdanie. Ale może ja jakiś głupi jestem ;)

Co do tych splatanych fotonow i ich wzajemnych relacji, to istnieja inne szkoly w fizyce, ktore wlasnie tlumacza zjawiska wieloistnienia jednoczesnego i wielowymiarowego

Szkół jest wiele, pytanie tylko kto ma rację ;-J

Czego nie da sie zarejestrowac via aparatura, to quasi dla nauki nie istnieje.

Może od razu całe zdanie po łacinie napisz, po co się rozdrabniać ;q
Nie tyle "nie istnieje", co po prostu jest niefalsyfikowalne, więc nie da się zbudować na ten temat teorii naukowej. A to jednak różnica. Miłość też istnieje, a ciężko ją ująć w teorie.

Temat fal podłużnych w eterze staje się coraz bardziej popularny.

A to już zależy w jakich kręgach.
Dla głównego nurtu nauki Eter jest nadal "zakazanym tematem" i gadanie o nim może się poważnie odbić na reputacji ;)

Model eteru, nad którym pracuję w wolnych chwilach dopuszcza podłużne fale.

A dlaczegóż miałby nie dopuszczać? Fale podłużne można chyba wytworzyć w każdym ośrodku. W dodatku nie da się wytworzyć fal poprzecznych bez wytwarzania przy okazji fal podłużnych, jeśli bujamy ładunkiem wzdłuż metalowego prętu (antena dipolowa), o czym już tu kiedyś wspominałem. Problem w tym, że w przypadku takich prętów fale podłużne są wytwarzane jedynie na końcach, i są bardzo słabe, w porównaniu z falami poprzecznymi, na które idzie większość mocy anteny. Dlatego pewnie jeszcze nikt ich tam nie zaobserwował ani nie próbował badać czy wytwarzać tą metodą (dość kiepsko się do tego nadaje; istnieją lepsze, np. pulsowanie ładunku w metalowej kuli, jak w oryginalnych cewkach Tesli ;-J ).

General Classical Electrodynamics
Koen J. van Vlaenderen

Praca spora i wypchana wzorami, trochę czasu mi zejdzie zapoznanie się z nią wystarczająco, bym mógł się rzeczowo wypowiedzieć. Choć wzory wyglądają znajomo.

Te równania fali opisują falę poprzeczną (TEM) i dwa typy podłużnych fal elektrycznych.

Widzę, że gość lubi skrótowce. Używa ich w tej pracy na okrągło :q
Hmm... podłużne fale w polu elektrycznym... Czy to się jakoś różni od tego, co pojawia się wokół kondensatorów zasilanych prądem przemiennym? Albo wspomnianej przeze mnie wcześniej metalowej kuli, do której pompujemy ładunek elektryczny?

Jeśli tak, to pytanie teraz, czy autor pracy próbował wytwarzać takie fale bez towarzyszących mu efektów magnetycznych czy innych "znanych" rodzajów fal.

Jeden rodzaj podłużnej fali elektrycznej wyraża się tylko pod względem potencjału ładunku elektrycznego FI, więc nie jest indukowany prądami elektrycznymi, patrz równ. 3,22 i  3,23.

To mi najbardziej przypomina efekt metalowej kuli.

Drugi rodzaj podłużnej fali elektrycznej
jest związany z potencjałem prądu elektrycznego z bezwirowym elektrycznym potencjałem (prądu ?)

Czy ten potencjał prądu nie ma przypadkiem jakiegoś związku z wektorowym potencjałem magnetycznym? ;>

Aby dokładniej określić co to są kwanty, o których dużo było na tym forum, i aby pokazać, że kwanty biorą się z fal niestety tylko poprzecznych (tak mi się przynajmniej teraz wydaje)

Pytałem już na priv, ale zapytam też dla pewności tutaj:
Dlaczego akurat poprzecznych? Funkcja falowa elektronu jest z tego co pamiętam skalarna, więc nie drga w żadnym konkretnym kierunku przestrzeni (a przynajmniej nie w tych trzech wymiarach przestrzeni, które znamy).
No chyba że próbujemy uwzględnić spin, i rozszerzamy funkcję falową na dwie zmienne zespolone ;> Ale to chyba nadal ciężko byłoby nazwać falą poprzeczną.

to wkleję jeszcze 2 linki do moich prac
OK, ze swoją aktualną rozkminą już się uporałem, więc postaram się przejrzeć te prace w przyszłym tygodniu.
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 282
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Teoria falowa wg SasQ (kompendium)
« Odpowiedź #38 dnia: Czerwiec 18, 2017, 19:54:23 »
SasQ -

Cytuj
Otrzymał, otrzymał, tyle że na priva ;J  Nie wszystko nadaje się do omawiania na forach.

Hmmm, gdyby Jazon chcial ukryc cos, albo wylacznie skonsultowac sie z kims prywatnie chyba nie publikowalby tresci tu na forum. Ale to prawda, ze na priv mozna pogadac prywatnie i ... bez swiadkow ;)

Cytuj
Coś szybko Ci to poszło :q Mnie dokładne przestudiowanie jakiejś istotnej pracy naukowej zajmuje czasami po kilka dni, a nawet tygodni, zanim wszystko zrozumiem i wyrobię sobie zdanie. Ale może ja jakiś głupi jestem 

Czytalam to co uznalam za istotne, mielenie wzorow, i opracowawanie jakichs danych dla mnie nie zwiazanych z caloscia prezentacji, lecz wylacznie dbaloscia o kontynuacje mysli jakiegos wzorca, jest malo profesjonalne.

Cytuj
Szkół jest wiele, pytanie tylko kto ma rację 

Zacytuje prof. Simone Kossak: Nie sila robi z istoty zwyciezce, lecz zwyciestwo robi z kogos silnego. Wiec, ten ma racje... kto wygra.

Cytuj
Może od razu całe zdanie po łacinie napisz, po co się rozdrabniać ;q
Nie tyle "nie istnieje", co po prostu jest niefalsyfikowalne, więc nie da się zbudować na ten temat teorii naukowej. A to jednak różnica. Miłość też istnieje, a ciężko ją ująć w teorie.

Na temat Milosci istnieje wiele teorii, ale patrz co napisalam powyzej.

Cytuj
Praca spora i wypchana wzorami, trochę czasu mi zejdzie zapoznanie się z nią wystarczająco, bym mógł się rzeczowo wypowiedzieć. Choć wzory wyglądają znajomo.

Dokladnie. Wylaczne badanie wzorow... i wiarygodnosci obliczen matematycznych.

Cytuj
Widzę, że gość lubi skrótowce. Używa ich w tej pracy na okrągło :q
Hmm... podłużne fale w polu elektrycznym... Czy to się jakoś różni od tego, co pojawia się wokół kondensatorów zasilanych prądem przemiennym? Albo wspomnianej przeze mnie wcześniej metalowej kuli, do której pompujemy ładunek elektryczny?

I akurat na ten temat napisano tomy. Moze rozwiniesz temat, ... dla mnie :love2: bo takie cos to wylacznie slizganie sie po nasladowcach teorii N. Tesli.

Cytuj
Jeśli tak, to pytanie teraz, czy autor pracy próbował wytwarzać takie fale bez towarzyszących mu efektów magnetycznych czy innych "znanych" rodzajów fal.

Czyli jakich?  ;)

Cytuj
Czy ten potencjał prądu nie ma przypadkiem jakiegoś związku z wektorowym potencjałem magnetycznym? ;>

Gdybys uwaznie obejrzal, i chocby z uprzejmosci dla norbica odpowiedzial na jego pytanie brzmiace, co sadzisz o teorii falowej wg dr Woznego, to bys zauwazyl wektorowosc i nie tylko.

Cytuj
Pytałem już na priv, ale zapytam też dla pewności tutaj:
Dlaczego akurat poprzecznych? Funkcja falowa elektronu jest z tego co pamiętam skalarna, więc nie drga w żadnym konkretnym kierunku przestrzeni (a przynajmniej nie w tych trzech wymiarach przestrzeni, które znamy).
No chyba że próbujemy uwzględnić spin, i rozszerzamy funkcję falową na dwie zmienne zespolone ;> Ale to chyba nadal ciężko byłoby nazwać falą poprzeczną.

No wlasnie, nie ma albo albo, sa powiazania, i o tym tez glosi dr Wozny i nie tylko. Ale trzeba zadac sobie troche trudu w zrozumieniu przeslania.

Cytuj
OK, ze swoją aktualną rozkminą już się uporałem, więc postaram się przejrzeć te prace w przyszłym tygodniu.

Ja juz ciesze sie na Twoje zaangazowanie w sprawie.  jupi