logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak  (Przeczytany 30856 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline percepcja

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 26
    • Zobacz profil
    • percepcja44
    • Email
Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« dnia: Maj 18, 2014, 15:05:02 »
Pan Tomasz Szostak w poniższym filmiku prezentuje bardzo prosty sposób wytwarzania fali skalarnej elektrycznej z jednoczesnym wytłumieniem zwykłej fali e-m. Pokazuje też teorię do tego w oparciu o prawa Maxwella, regułę Lenza itd. Jest to bardzo ciekawe w powiązaniu z tym co odkrył Prof. Konstantin Meyl i opisał w swojej książce "Scalar waves".

Poniżej kolejne strony prezentacji z filmiku:
http://up.programosy.pl/foto/szostak1.gif
Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak

http://up.programosy.pl/foto/szostak2.gif
Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak

http://up.programosy.pl/foto/szostak3.gif
Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak

http://up.programosy.pl/foto/szostak4.gif
Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak


Źródło:
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=-MzQCrs5Ytk" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=-MzQCrs5Ytk</a>

Offline SasQ

  • Moderator
  • Zaawansowany użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 290
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 18, 2014, 16:04:14 »
Noooo wreszcie jakieś konkrety! Przyjrzę się temu dokładniej wieczorem, jak znajdę trochę czasu.
Ale tak na oko wygląda sensownie. Dzięki za wrzutę :)

Edit 1:
OK zapoznałem się z tymi materiałami trochę dokładniej i mam już parę przemyśleń.
Ale zanim je tutaj opiszę, ciekaw jestem co o tym wszystkim sądzi @Lady F ;)
« Ostatnia zmiana: Maj 18, 2014, 18:44:57 wysłana przez SasQ »
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 19, 2014, 20:38:23 »
Cewka "Kaduceusz"

Transmiter fal skalarnych zaprojektowany przez Jean-Louis Naudina
http://swietageometria.info/iu/di-7KA0.gif
Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak


Schemat
http://swietageometria.info/iu/di-MULX.gif
Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak


Źródło: http://jnaudin.free.fr/html/sclxmtr.htm

Eksperyment z radiem w Klatce Faradaya
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=i-MA8rzZSqk" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=i-MA8rzZSqk</a>

« Ostatnia zmiana: Maj 22, 2014, 15:14:43 wysłana przez Lucyfer »

Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 286
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 20, 2014, 14:53:00 »
Obejrzalam dokladnie prezentowane materialy, odswiezylam sobie wyklady Profesora Meyla i ... zapragnelam zapoznac sie z sylwetka p. Tomasza Szostaka.

W necie natknelam sie na taki jego publiczny komentarz :

"Tomasz Szostak Zabrze-Mikulczyce do ~Łukasz: Wymysliłem kondensator z kompensacja wirowych pol (elektr.i magnet). Pomiedzy okladziny kondensatora wsadzilem zwarta cewke toroidalna. Dzieki temu zmiana pola elktrycznego (ladowanie C) wytwarza wirowe pola magnet i elektr...cewka toroid je kompensuje. Zostaje tylko liniowe pole elektryczne , a jak wiadomo kazdy ladunek poruszajacy sie z przyspieszeniem wytwarza fale - fala elektryczna (fala skalarna bo nie ma wektorow wirowych a wektor liniowy pola ogresla sie jako gradnient pola skalarnego. To jest fala o ktorej mowil Tesla (opracowanie naukowe nie istnieje to legenda)..Wiec co moge powiedzie o tej fali...fala skalarna to fala elektrycna niosaca ze soba ladunek (fala materii) rozchodzaca sie z proedkoscia swiatla.
 kolejny wynalazek: transformator pojemnosciowy (obeznie znany jest transformator na bazie indukcji - nazwalem do indukcyjnymm bo stworzylem pojemnosciowy)...jak bylem na uczelni poinformowac swiat nauki o moich odkryciach to zamiast wspolpracy zaczelo sie niszczenie mojej rodziny - Polakow ktorzy wymyslaja prawdziwe wynalazki sie morduje (moich rodzicow wykonczyla policja nekaniem)..odemnie chceli wyludzie c200tys zl..ale udowodnilem swoja niewinnosc, ale co tam i tak nie uniewinnili tylkio powiedzieli ze mam sie cieszyc ze nie wisze kasy i nie ide do wiezienia (bo zawiasy)......sedziia popelnil przestepstwo na mojej sprawie..sglosilem to prezesowi sadu ten nie zareagowal popelniajac kolejne przestpestwo...4policjantow popelnilo przestepstwo nekania i wyludzenia, nie liczac 4 prokuroatorow co mnie falszywie oskarzalo - TAK SIE POSTEPUJE Z POLAKAMI KTORZY COS WYNALEZLI"

zrodlo: http://technowinki.onet.pl/forum/metro-rewelacyjny-wynalazek-maturzysty,1125419,1,czytaj-popularne.html

----------------------------------------------

P.S. SasQ - moja wstepna odpowiedz brzmi - "where is the beef?"  ;)

Offline SasQ

  • Moderator
  • Zaawansowany użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 290
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 20, 2014, 15:43:21 »
Nieźle nieźle, coraz lepiej ;)
A moja wstępna odpowiedź brzmi: "Będzie bułka, to dostarczę wołowinę" ;-J

Jasne, mógłbym już teraz skomentować samo to, co prezentuje pan Szostak. Ale to nie byłoby aż tak ciekawe, jak możliwość przypieczenia przy tym samym ogniu jeszcze jednej wołowiny, czyli pobliskich teorii prof. Konstantina Meyla, których starasz się tutaj być propagatorką ;) Dlatego chciałbym do kompletu zobaczyć najpierw co według Ciebie twierdzi na ten temat prof. Meyl, i jak dobrze zgadza się to z Twoimi poglądami na fale skalarne. Podkreślam: Twoimi, nie cytowanymi z innych źródeł! (Żeby była jasność: To dlatego, że nie chcę, by oberwało się Tobie za coś, co pochodzi od kogoś innego ;)). A w międzyczasie przygotowuję już sobie obszerniejszy komentarz tej sprawy.
« Ostatnia zmiana: Maj 20, 2014, 15:48:52 wysłana przez SasQ »
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 286
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 20, 2014, 20:13:12 »
Czyli mowiac po "lucku" zapodaj co wiesz.  ;)
Ano, wiem chocby tyle jak dziala i na czym polega funkcja kondensatora. //SasQ w tym przypadku powinno to wystarczyc, ale buleczka juz w drodze... ;)//

Przechodze na inny Kanal nadawania :P:, czyli tu akurat na Forum na inny watek :papapa:

Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 286
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 21, 2014, 09:59:29 »
SasQ -

 
Cytuj
Dlatego chciałbym do kompletu zobaczyć najpierw co według Ciebie twierdzi na ten temat prof. Meyl, i jak dobrze zgadza się to z Twoimi poglądami na fale skalarne. Podkreślam: Twoimi, nie cytowanymi z innych źródeł! (Żeby była jasność: To dlatego, że nie chcę, by oberwało się Tobie za coś, co pochodzi od kogoś innego Mrugnięcie).

Jestem takiego samego zdania jak profesor. Probowalam juz w tlumaczeniu wykladu zwrocic uwage na zdanie profesora co do fal skalarnych. To byl tylko maly wycinek, on na ten temat napisal kilkanascie grubych ksiazek  :taaak:

Ale zanim ma mi sie oberwac ;), jak wynika z zapowiedzi, to moze zaczne od Twoich cytatow.

Cytuj
Cytat: Fair Lady
Tak samo jak nie wiem co to jest np. kondensator
A co Ci mówi nazwa? Kondensator, czyli coś, co kondensuje, czyli gromadzi, skupia ładunek elektryczny. Nazwa brzmi groźnie, ale to po prostu dwie blaszki przedzielone izolatorem (np. powietrzem, papierem, plastikiem, jakimś płynem itp.). Blaszki nie stykają się, ale oddziałują na siebie na odległość. Może się na nich zbierać ładunek elektryczny. Z reguły gdy na jednej okładce metalowej go ubywa, na drugiej go przybywa, więc okładki są naładowane jednakowym lecz przeciwnym ładunkiem (jedna ujemnym = nadmiar elektronów, druga dodatnim = niedosyt elektronów). Taki brak równowagi, jak to zwykle bywa we Wszechświecie, rodzi napięcie (elektryczne): pomiędzy tymi okładkami powstaje pole elektyczne. Możesz to sobie wyobrażać jako coś w rodzaju "naprężenia w przestrzeni" wywołanego brakiem równowagi ładunków (tak sobie to wyobrażali 19-wieczni uczeni badający elektryczność), a więc podobnie jak napięta sprężynka, kondensator magazynuje energię w polu elektrycznym.

zrodlo: http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,1201.18.html

To tyle co do wyjasnienia pojecia "kondensator" porownaj to ze szkicem p. Tomasza Szostaka.

Prof. K. Meyl zajmuje sie rowniez tzw. komunikacja miedzykomorkowa, wplywem impulsow na uklad nerwowy, bioinformatyka, zagadnieniami elektrosmogu, te zagadnienia wyjasnia wlasnie na podstawie analizy rozchodzenia sie fal oraz rola fal skalarnych.


I znowu przytocze Twoj cytat, bo w wypadku, gdy "nie obraze sie"  8*), to napisze cos wiecej na ten temat oczywiscie ze zbiorow profesora, ktory w dalszej czesci wywiadu opisuje elektryczna funkcje komorek nerwowych na podstawie przekazu informacji (wybiorczej).

Cytuj
Każda złożoność składa się z wielu prostot  W każdej dziedzinie wiedzy istnieją jakieś "fundamenty". Jakieś podstawowe cegiełki, z których budowana jest cała reszta. Dlatego warto zawsze doszukiwać się takiego jednoczącego wzorca. Gdy znasz taki wzorzec, łatwiej Ci będzie ogarnąć całą resztę tego tałatajstwa  

Na przykład w biologii takimi fundamentami są komórki. Choć istnieje całe drzewo różnych organizmów żywych (np. klasyfikacja Linneusza), to ogromna większość z nich ma ze sobą coś wspólnego: ich najróżniejsze tkanki składa się z komórek. Komórki też nieco się różnią od siebie, ale spełniają mniej więcej podobne funkcje. Więc jeśli zrozumiesz działanie pojedynczej komórki, masz większe szanse zrozumieć zbudowane z nich organizmy.
Jednak każda komórka składa się z prostszych elementów: różnych organelli. Komórkę można porównać do pojedynczego miasta, a organelle do pojedynczych budynków. Każde organellum spełnia jakąś funkcję. Np. mitochondria to "elektrownie" komórki. Rybosomy to fabryki białek. Jądro to archiwum projektów białek. (Według oficjalnej biologii, jądro zarządza komórką, ale jeśli znasz wykłady dra Bruce'a Liptona o "nowej biologii", to już pewnie wiesz, że to ściema  ).
Organella z kolei składają się z białek, a one z aminokwasów połączonych w długie łańcuchy.

Tak więc głębiej są te wszystkie cząsteczki chemiczne (molekuły), którymi zajmuje się chemia i biochemia. Na pierwszy rzut oka w chemii istnieje cała masa różnych cząsteczek o dziwacznych nazwach. Samych cząsteczek różnych białek są już tysiące. Ale nigdy nie pozwól, by pojedyncze drzewa przesłoniły Ci las  Każda taka złożona cząsteczka też ma elementy składowe (i nie chodzi mi jeszcze o atomy, lecz o pewne grupy funkcyjne z nich złożone), które określają jej właściwości elektryczne (tak, cała chemia opiera się głównie na oddziaływaniach elektromagnetycznych), oraz przede wszystkim kształt. Gdy studiujesz chemię, zwracaj uwagę na geometryczne kształty cząsteczek, bo od nich sporo zależy. Cząsteczka może się składać z tych samych atomów, ale czasami zmiana położenia jednego z atomów potrafi zmienić zapach bananów w smród zdechłej ryby  albo wywołać anemię sierpowatą, zmieniając kształt czerwonych krwinek.
Aż chciałoby się rzec "Position is everything"  

zrodlo:http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,1209.0.html

Schemat profesora (w j. angielskim) -
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,1555.0.html
17:24 min.

Dla porownania wstawiam podobny schemat z wiki:





« Ostatnia zmiana: Maj 21, 2014, 10:11:02 wysłana przez Lady F »

Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 286
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 21, 2014, 12:57:30 »
Wstawilam do wyszukiwarki haslo "darmowa energia" i znalazlam sie na watku "Cos z niczego", ale tak widac mialo byc, bo zauwazylam, ze czesc dyskusji z jesieni roku panskiego 2010  :o dotyczy wlasnie (m. in.) prac prof. K. Meyla... bezwiednie!

Zauwazylam rowniez, ze percepcja interesuje sie tym tematem wlasnie od strony fal skalarnych (choc moze wiecej w tym intuicji niz wiedzy), gdyz bardzo trafnie prowadzi swe rozwazania, ktore cumuja w porcie o nazwie "phase conjugate". Zawezenie tematu i nieznajomosc materii (czyli poleganie wylacznie na materialach dostepnych w necie) pokazuja to zjawisko jako efekt lustrzany, a tu nie tylko o to chodzi.

A tu wynotowalam sobie troche reminiscencji, ktore dobrze jest odswiezyc, gdy chce se poznac nowe prace i nowe teorie (rozwiazania), czyli zaczac myslec w troche inny sposob.

Prof. K. Meyl jako wierny kontynuator przslania N. Tesli przeprowadza eksperymenty rowniez dokumentujace istnienie wolnej (darmowej) energii, ale o tym potem.

Cytuj
Może tym tajemniczym polem o którym piszesz jest skalarne pole magnetyczne.
Poza tym to sądzę, że warto prowadzić własne doświadczenia bo tylko tak można coś odkryć konkretnego i mówiąc w swoim imieniu jak najbardziej jestem za przedstawianiem przez Ciebie Twojej cewki z tajemniczym polem.

Zgodnie z dipolarną koncepcją grawitacji dipolarne pole grawitacyjne jest polem pierwotnym, w związku z czym możemy opisać inne pola jako stany przeciw-materii.

Przeciw-materia może być (podobnie jak materia):

   1. formowana w struktury i obiekty (przeciw-ciała),
   2. sprężana i rozprężana (monopole elektryczne "+" i "-" - pole elektryczne),
   3. poddawana cyrkulacji (dipol magnetyczny - pole magnetyczne),
   4. przemieszczana (ruch telekinetyczny - skalarne pole magnetyczne !poza obecnym kanonem nauk fizycznych!),
   5. poddawana wibracjom (fale telepatyczne).

Przykładem może być radiestezja, która polega na wykrywaniu i rozpoznawaniu wibracji telepatycznych (charakterystycznych dla danego obiektu), wysyłanych ciągle przez każdy obiekt wszechświata.

Dziękuję Ci SasQ za Twoje zaangażowanie na forum  )

Cytat: percepcja
Może tym tajemniczym polem o którym piszesz jest skalarne pole magnetyczne.
Blisko ;-) W teorii elektromagnetyzmu Maxwella było ono nazywane "magnetyczny potencjał wektorowy" i oznaczane literką A. Większość fizyków jednak nie wierzyło w jego istnienie, gdyż nie słyszeli o żadnym eksperymencie, w którym to pole by się ujawniało. Uważali go więc za jedynie matematyczną sztuczkę, pozwalającą upraszczać równania Maxwella.

Do dziś mało kto wierzy w realność tego pola. Z tego, co się orientuję, to chyba tylko Richard Feynman twierdził, że pola potencjałów są bardziej realne, niż pola elektryczne i magnetyczne, bo zauważył, że gdy ciała poruszają się względem siebie, ich pola elektryczne mogą zamieniać się w magnetyczne i vice versa, ale potencjały to zawsze potencjały, niezależnie od punktu patrzenia i ruchu względnego ;-)

Jedyny znany mi oficjalnie eksperyment, w którym pole A dawało o sobie znać, to eksperyment Aharonova-Bohma. Trochę podobny do eksperymentu z podwójną szczeliną i elektronami, jednak dodatkowo pomiędzy szczelinami umieścili dłuuugą cewkę. Okazało się, że choć elektrony nie przechodziły przez obszary, w którym panowało pole magnetyczne z cewki (nie nurkowały w nim), to jakimś tajemniczym sposobem "wyczuwały na odległość" jego obecność w cewce i zmieniały swoją fazę drgań, przez co prążki interferencyjne na ekranie były nieco przesunięte. Naukowcy uznali, że tam dzieją się jakieś tajemnicze kwantowe cuda i należałoby to dokładniej zbadać, ale później jakoś chyba zostało to zapomniane.

Jednak mnie nie dawały spokoju pewne nieścisłości w równaniach Maxwella dla elektromagnetyzmu. Zbudowałem więc specjalną cewkę, która miała te nieścisłości przetestować, wzmacniając je. I tu podobnie okazało się, że choć przewód wtórny przechodzi w obszarze, w którym nie ma pola magnetycznego (przewód nie zanurza się w nim), to jednak jakimś cudem elektrony w tym przewodzie "wyczuwają na odległość" istnienie silnego pola magnetycznego w cewce i zaczynają płynąć wartkim strumieniem - pojawia się prąd elektryczny. Na tyle silny, by poruszyć membranę głośnika.

Pokazywałem to kilku naukowcom, jednak oni twierdzili, że nie ma w tym niczego dziwnego, ot zwykły transformator, dawno znany i przebadany, i wszystko da się policzyć z równań Maxwella. No cóż... to prawda, da się. Ale te równania były napisane według doświadczeń, w których przewód był zanurzony w polu magnetycznym, więc pole magnetyczne mogło w nich oddziaływać bezpośrednio na elektrony w przewodzie. Natomiast u mnie pole magnetyczne jest zamknięte wewnątrz cewki i nawet nie dotyka przewodu. Pojawia się nawiedzone działanie na odległość ;-> którego nijak nie mogę zaekranować kawałkami blachy.

Sprawdzałem rozkład pola magnetycznego wokół cewek, czy przypadkiem mi gdzieś nie "wycieka". Położyłem cewkę na ekranie monitora CRT i gdy przepuszczałem przez nią prąd, obraz na ekranie nawet nie drgnął. Gdyby wokół cewki było choćby niewielkie pole magnetyczne, odchyliłoby elektrony w kineskopie i nie trafiałyby one w wyznaczone dla nich miejsca, tylko obok. Obraz by się zniekształcił i powstałyby na nim kolorowe plamy, jakie widać gdy się przyłoży do ekranu magnes. O takie:

Zrobiłem symulacje rozkładu pola A [magnetycznego potencjału wektorowego] wokół cewki i wygląda na to, że choć nie ma wokół niej pola magnetycznego, to jednak istnieje bardzo silne wirowanie pola A. Więc to właśnie ono może nieść elektronom informacje o istnieniu pola magnetycznego wewnątrz cewki i wpływać na ich ruch. Jednak żeby mieć pewność, muszę przeprowadzić dokładniejsze pomiary z użyciem lepszego sprzętu  Ale to dopiero, gdy zdobędę jakieś fundusze (z czym ostatnio u mnie bardzo krucho, niestety ;-P).

Podejrzewam, że równania Maxwella zostały błędnie sformułowane i sugerują, że indukcja elektryczna bierze się od pola magnetycznego. Stało się tak dlatego, że pole A zazwyczaj jest "ubrane" w pole magnetyczne i skrywa się pod nim. Pole magnetyczne zazwyczaj zawsze mu towarzyszy. Dlatego naukowcy badający zjawiska elektromagnetyczne myśleli, że to pole magnetyczne wywołuje przepływ prądu. Według mnie może być jednak inaczej. Prawdziwą przyczyną indukcji może być pole A. Jednak można to zaobserwować tylko w szczególnych warunkach, w których pole A zostanie odarte z pola magnetycznego i pozostanie "nagie" pole A ;-)

To mniej więcej tak, jakbyś w wietrzną pogodę obserwował chmury i zaczął udawać, że poruszasz je swoim własnym dmuchaniem. Twój kolega stojący obok, nie zdając sobie sprawy z istnienia wiatru w przestworzach, mógłby widząc tą scenkę odnieść mylne wrażenie, że to Ty poruszasz chmury swoim dmuchaniem ;-) Dopiero gdy przestaniesz dmuchać, a chmury mimo to będą poruszać się nadal, iluzja może zostać przejrzana.

zrodlo: http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,472.54.html

To co zaznaczylam tlustym drukiem to dokladnie to co glosi profesor, i nawet kiedys o tym tu napisalam (jest w aktach forum), ale wtedy SasQ "nie zaskoczyl" i zaczal krytykowac ... mnie... przedstawiajac rozne wersje rownan Maxwella... etc.

edit : SasQ ten Twoj eksperyment to cos na wzor badan profesora Meyla. On to nazywa "niedzialajaca klatka Faradaya".

« Ostatnia zmiana: Maj 21, 2014, 13:16:35 wysłana przez Lady F »

Offline SasQ

  • Moderator
  • Zaawansowany użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 290
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 29, 2014, 22:26:00 »
No proszę, ale długiego posta napisałem, choć nie kiwnąłem nawet palcem :D
Mam na myśli te wszystkie fragmenty moich wcześniejszych postów, które tutaj zacytowałaś, mimo że prosiłem raczej o Twoje własne przemyślenia, a nie kolejne cytaty cudzych mądrości. Gdzieś już na tym forum widziałem kogoś takiego, kto ma podobny sposób działania, pewnie byście się dogadali :)

Sorry za tak długi czas bez odpowiedzi, ale miałem ostatnio wyrywanego zęba i z powodu bólu nie bardzo mogłem się skupić na czymkolwiek  <bez>

Zanim skomentuję te cytaty, i rozpiszę się wreszcie na główny temat tego wątku, mam jednak pytanie, kluczowe dla całej reszty dyskusji i tego, co mam zamiar napisać jako odpowiedź na oryginalny post na temat pomysłów pana Szostaka:

Co jest takiego wyjątkowego w falach skalarnych, że trakuje się je jako nową "magię" i "tajemne patenty Tesli", albo przypisuje im różne cudowne właściwości, na czele z komunikacją nadświetlną i leczeniem z raka? (Tak, to też pomysł prof. Meyla). I dlaczego prof. Konstantin Meyl notorycznie miesza pojęcia fal skalarnych i fal podłużnych (które nie są już skalarne, lecz wektorowe), jakby były jednym i tym samym? Jak widziałem nie raz, Ty również to robisz (jak sądzę w ślad za profesorem), więc może wyjaśnisz mi chociaż tę jedną rzecz? Zjawisko fal skalarnych nie jest mi obce. Obcy jest mi natomiast cały ten "mistycyzm", jaki wokół nich narósł i chciałbym zrozumieć, skąd on się bierze. (A podejrzewam, że z faktu, że autorzy nie do końca rozumieją o czym mówią.)

Ano, wiem chocby tyle jak dziala i na czym polega funkcja kondensatora.

To może podziel się z klasą ;) Inni pewnie też chcieliby wiedzieć. Tylko bez przeklejania hektarów tekstu z Wikipedii, OK?

SasQ w tym przypadku powinno to wystarczyc, ale buleczka juz w drodze... ;)

Nie wystarczy, bo nadal nie wiem, co faktycznie wiesz o tych kondensatorach, a czego nie, i w jakim stopniu zgadza się to z ogólnie przyjętą wiedzą, a co jest Twoimi własnymi przemyśleniami. Ja np. mam sporo własnych, nie do końca typowych przemyśleń na temat działania kondensatora, które zazwyczaj z początku wywołują zdziwienie u uczonych elektryków/elektroników ;) ale później, po wykonaniu kilku eksperymentów, przyznają mi rację.

Jestem takiego samego zdania jak profesor {Meyl}.

Czyli bierzesz na siebie też błędy, które pan profesor popełnia w kilku miejscach?

To byl tylko maly wycinek, on na ten temat napisal kilkanascie grubych ksiazek  :taaak:

Czytałaś je? Bo ja tak, więc jeśli Ty też, to mamy kolejny temat do dyskusji ;-J (Ale może w innym wątku, żeby nie mieszać.)

Ale zanim ma mi sie oberwac ;), jak wynika z zapowiedzi

Jak zwykle przekręcasz. Napisałem, że nie chcę, by Ci się oberwało za coś, co powiedział ktoś inny (np. profesor Meyl, albo pan Szostak) tylko dlatego, że powtarzasz coś po nich. Choć w sumie jak tak teraz myślę, to powtarzaniem po kimś sama pchasz się do gipsu, biorąc za to odpowiedzialność. Ktoś, kto powtarza cudze błędy, sam nie jest od nich wolny i widać nie przemyślał tematu wystarczająco dogłębnie, bo inaczej wykryłby błąd i sam go nie powtórzył. Dobrze mówię?

to moze zaczne od Twoich cytatow.

Hehe nieźle :) Nic nie pisałem, a mimo to napisałem całego długiego posta :D Twoimi rękami ;)

No ale Twoich własnych przemyśleń nadal tu nie widzę. Where's the bułka? ;-J

Cytat: SasQ
Kondensator, czyli coś, co kondensuje, czyli gromadzi, skupia ładunek elektryczny. Nazwa brzmi groźnie, ale to po prostu dwie blaszki przedzielone izolatorem (np. powietrzem, papierem, plastikiem, jakimś płynem itp.). Blaszki nie stykają się, ale oddziałują na siebie na odległość. Może się na nich zbierać ładunek elektryczny. Z reguły gdy na jednej okładce metalowej go ubywa, na drugiej go przybywa, więc okładki są naładowane jednakowym lecz przeciwnym ładunkiem (jedna ujemnym = nadmiar elektronów, druga dodatnim = niedosyt elektronów). Taki brak równowagi, jak to zwykle bywa we Wszechświecie, rodzi napięcie (elektryczne): pomiędzy tymi okładkami powstaje pole elektyczne. Możesz to sobie wyobrażać jako coś w rodzaju "naprężenia w przestrzeni" wywołanego brakiem równowagi ładunków (tak sobie to wyobrażali 19-wieczni uczeni badający elektryczność), a więc podobnie jak napięta sprężynka, kondensator magazynuje energię w polu elektrycznym.

To tyle co do wyjasnienia pojecia "kondensator" porownaj to ze szkicem p. Tomasza Szostaka.

No przecież od początku było wiadomo, że na jego szkicu jest kondensator. Miło, że zacytowałaś moje wyjaśnienie działania kondensatora, ale co to ma do tematu fal skalarnych, to już nie mam pojęcia ;-J

Aha, dodam jeszcze, że kilka początkowych zdań tego wyjaśnienia wymagałoby uściślenia, bo trochę nieprecyzyjnie się wyraziłem:
Kondensator jako całość nie gromadzi żadnego ładunku elektrycznego; jego łączny ładunek elektryczny nie zmienia się w czasie jego pracy, ponieważ zmienia on jedynie rozmieszczenie wewnątrz kondensatora: dokładnie tyle samo ładunku, ile ubywa na jednej elektrodzie, tyle samo przybywa nadmiarowego ładunku na drugiej. Dlatego na zewnątrz kondensatora nie zaobserwujesz żadnej zmiany w ilości ładunku. Za to zaobserwujesz na każdej z jego elektrod.
Do tego dielektryk (izolator) umieszczony pomiędzy metalowymi okładkami kondensatora polaryzuje się, czyli ładunki dodatnie i ujemne atomów w sieci krystalicznej przemieszczają się lekko w przeciwne strony (rozdzielają się). Bardzo niedaleko, nie dalej niż promień jednego atomu, ale wystarczająco, by przy ogromnej ilości atomów dało to zauważalny efekt. Efekt ten jest jednak widoczny tylko na powierzchni izolatora, bo tylko tam "wystające" ładunki są niezrównoważone. Wewnątrz dielektryka każdy dodatni ładunek jest nadal równoważony sąsiednim ładunkiem ujemnym i tam pole elektryczne jest zerowe.
W czasie polaryzowania się izolatora, gdy te ładunki zmieniają położenie wewnątrz jego atomów, można uznać, że przez konsensator przepływa prąd elektryczny, który Maxwell nazywał "prądem przemieszczenia" (ang. displacement current). Odkrycie tego prądu pomogło mu załatać pewną lukę w równaniu Faradaya dla indukcji elektromagnetycznej.

Prof. K. Meyl zajmuje sie rowniez tzw. komunikacja miedzykomorkowa, wplywem impulsow na uklad nerwowy, bioinformatyka, zagadnieniami elektrosmogu, te zagadnienia wyjasnia wlasnie na podstawie analizy rozchodzenia sie fal oraz rola fal skalarnych.

Ano widziałem w jego książce. Nie widziałem za to żadnych eksperymentów potwierdzających te jego tezy, więc uważam to nadal za jedynie teoretyczne dywagacje.

Cytat: SasQ
(spory kawał tekstu o komórkach biologicznych).

Schemat profesora (w j. angielskim) -
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,1555.0.html
17:24 min.

Dla porownania wstawiam podobny schemat z wiki:


Nie wyświetla mi się ten obrazek. Chyba coś nie tak z tym linkiem.
Jeśli jednak chodzi o to, co pokazuje prof. Meyl w tym filmiku, to uważa on, że zwężenia osłonek mielinowych rozmieszczonych wokół aksonu mają coś wspólnego z węzłami fal, przy czym mówi tam o falach skalarnych. Najwyraźniej zasugerował się określeniem "potencjały czynnościowe" (ang. action potentials) używanym do nazywania potencjałów elektrycznych budowanych wewnątrz komórek nerwowych poprzez gromadzenie w nich jonów sodu i potasu, naładowanych elektrycznie. To prawda, że sygnały elektryczne w komórkach nerwowych są przesyłane sposobem "falowym", by szybkość przesyłania sygnału była dużo większa, niż szybkość podróżowania jonów metali. Przypomina to efekt fali meksykańskiej, o którym kiedyś tu wspominałaś. Tutaj filmik wyjaśniający działanie propagacji potencjału czynnościowego wzdłuż aksonu:

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=ifD1YG07fB8" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=ifD1YG07fB8</a>

Jak widać, nie ma w tym żadnych "nadprzyrodzonych czarów". W szczególności nic na temat tego, co twierdzi prof. Meyl. A nie wydaje mi się, by siedział w tym na tyle głęboko, by sprawdzić swoje tezy eksperymentalnie na faktycznych żywych neuronach, bo z tego co wiem, nie jest mikrobiologiem.

gdyz bardzo trafnie prowadzi swe rozwazania, ktore cumuja w porcie o nazwie "phase conjugate".

A no właśnie: kolejne pojęcie Dana Wintera, do dziś nie wyjasnione. Ja sam próbowałem to z niego wydusić już kilka razy, pytając go o jego definicję tego pojęcia, i za każdym razem odpowiadał coś innego, albo się wyślizgiwał gadaniem na inny temat. Choć sam wspomina o związku z optyką kwantową, nie widzę jak to jego sprzężenie fazowe miałoby mieć z tym cokolwiek wspólnego. Nie za bardzo też pasuje do sprzężenia fazowego znanego z radiotechniki. Więc chyba dopóki sam Dan Winter nie zdefiniuje precyzyjnie co rozumie pod tym pojęciem (a to pewnie nieprędko nastąpi), nie ma zbytniego sensu rozmawianie o tym.

Zawezenie tematu i nieznajomosc materii (czyli poleganie wylacznie na materialach dostepnych w necie) pokazuja to zjawisko jako efekt lustrzany, a tu nie tylko o to chodzi.

Hmm to może Ty wyjaśnij o co chodzi? Tylko bez przymulania, konkretnie.

Cytat: percepcja
Może tym tajemniczym polem o którym piszesz jest skalarne pole magnetyczne?
Cytat: SasQ
Blisko ;-) W teorii elektromagnetyzmu Maxwella było ono nazywane "magnetyczny potencjał wektorowy" i oznaczane literką A. Większość fizyków jednak nie wierzyło w jego istnienie, gdyż nie słyszeli o żadnym eksperymencie, w którym to pole by się ujawniało. Uważali go więc za jedynie matematyczną sztuczkę, pozwalającą upraszczać równania Maxwella.
(...)
Jednak mnie nie dawały spokoju pewne nieścisłości w równaniach Maxwella dla elektromagnetyzmu. Zbudowałem więc specjalną cewkę, która miała te nieścisłości przetestować, wzmacniając je. I tu podobnie okazało się, że choć przewód wtórny przechodzi w obszarze, w którym nie ma pola magnetycznego (przewód nie zanurza się w nim), to jednak jakimś cudem elektrony w tym przewodzie "wyczuwają na odległość" istnienie silnego pola magnetycznego w cewce i zaczynają płynąć wartkim strumieniem - pojawia się prąd elektryczny. Na tyle silny, by poruszyć membranę głośnika.

Pokazywałem to kilku naukowcom, jednak oni twierdzili, że nie ma w tym niczego dziwnego, ot zwykły transformator, dawno znany i przebadany, i wszystko da się policzyć z równań Maxwella. No cóż... to prawda, da się. Ale te równania były napisane według doświadczeń, w których przewód był zanurzony w polu magnetycznym, więc pole magnetyczne mogło w nich oddziaływać bezpośrednio na elektrony w przewodzie. Natomiast u mnie pole magnetyczne jest zamknięte wewnątrz cewki i nawet nie dotyka przewodu. Pojawia się nawiedzone działanie na odległość ;-> którego nijak nie mogę zaekranować kawałkami blachy.[/b]

To co zaznaczylam tlustym drukiem to dokladnie to co glosi profesor

Nie, to nie jest dokładnie to samo.
Moja cewka wytwarza fale magnetycznego potencjału wektorowego. A to nie to samo, co potencjał skalarny. Dwa różne zwierzaki.

Pytanie też czego potencjał skalarny? Bo ani profesor Meyl, ani żaden inny pasjonat fal skalarnych nie wydaje się tego precyzować w żadnym tekście, który czytałem na ten temat. A falami skalarnymi są nawet fale ciśnienia powietrza w dźwięku, albo fale temperatury w rozgrzanym powietrzu.

i nawet kiedys o tym tu napisalam (jest w aktach forum), ale wtedy SasQ "nie zaskoczyl" i zaczal krytykowac ... mnie... przedstawiajac rozne wersje rownan Maxwella... etc.

Link by się przydał, bo inaczej muszę sam przekopywać te "akta forum", by znaleźć, o który tekst Ci chodzi.

A jeśli krytykowałem, to najwyraźniej miałem jakiś powód. Jeśli chodzi Ci o komentarz tej Twojej wypowiedzi:

O tych bledach fizyki mowi sie dzis juz coraz bardziej powszechnie. Np. Prof. Konstantin Meyl zarzuca slusznie (idac za glosem N. Tesli), ze obowiazujacych do dzis praw Maxwella celowo usunieto pojecie fal skalarnych (poprzecznych). A tylko te fale sa nosnikami energii i informacji.
Niestety nie dam rady ze sluchu zrozumiec rozmowy, moze ktos przetlumaczy, czy na pewno o "fenomen fal podluznych tu chodzi", bo to troche zbyt ogolne.
Fale podluzne ulegaja modulacji (mowimy o wlasciwosciach dipola) i w swej koncowej formie sa ... promieniowaniem.

to nawaliłaś w niej po prostu sporo rażących błędów, i to właśnie skrytykowałem. Bo najwyraźniej nie rozumiesz pojęć, o których starasz się pisać, próbując sprawiać wrażenie, jakbyś je rozumiała. Taka sztuczka udaje się tylko wtedy, gdy inni wiedzą jeszcze mniej od Ciebie ;-J W przeciwnym razie bardzo szybko zostajesz zdemaskowana.

Z równań Maxwella wcale nie usunięto fal skalarnych. (Szczerze mówiąc to nie ma tam nawet fal wektorowych, bo nie do tego te równania służą. Ale można je stamtąd odzyskać, przekształcając te równania znanymi matematycznymi metodami.) Przecież mając pole elektryczne (wektorowe) opisane dwoma pierwszymi równaniami możesz odzyskać potencjał elektryczny (skalarny), który zawsze mu towarzyszy, bo każde wektorowe pole radialne jest gradientem jakiegoś pola skalarnego. E = -grad V. Jeśli podstawisz to do pierwszego z równań Maxwella, otrzymasz równanie Laplace'a opisujące skalarny potencjał elektryczny dla danego rozkładu gęstości ładunków. Jeśli zrobisz to samo z drugim równaniem i połączysz oba, dostaniesz równanie falowe dla potencjału elektrycznego, opisujące falę skalarną. Pokazuje to nawet Feynman w swoich "Wykładach z fizyki". Dlatego napisałem, że ów "spisek" z usunięciem paru rzeczy z równań Maxwella, choć prawdziwy, nie ma nic wspólnego z falami skalarnymi.

Do tego widzę, że pomieszałaś fale skalarne z falami poprzecznymi. Fale poprzeczne, podobnie jak fale podłużne, są wektorowe, a nie skalarne.

edit : SasQ ten Twoj eksperyment to cos na wzor badan profesora Meyla. On to nazywa "niedzialajaca klatka Faradaya".

"Coś na wzór", ale jak już mówiłem, nie to samo. W moim eksperymencie chodziło o magnetyczny potencjał wektorowy, a nie o skalarny potencjał elektryczny, czy jakieś inne niesprecyzowane fale skalarne. Blaszki nie miały tam pełnić roli klatki Faradaya, lecz były sposobem na sprawdzenie, czy potencjał wektorowy będzie blokowany przez metalowe przesłony. Pole magnetyczne nie jest blokowane, elektryczne tak. Więc gdyby ten efekt brał się z jakichś oddziaływań elektrycznych, takie blaszki powinny je skutecznie zablokować. Gdyby chodziło o oddziaływanie magnetyczne, nie zablokowałyby. Ale pole magnetyczne wykluczyłem już inną metodą. Więc jedyne, co zostało, to pole magnetycznego potencjału wektorowego, które najwyraźniej nie jest ekranowane takimi blaszkami.
« Ostatnia zmiana: Maj 30, 2014, 03:01:20 wysłana przez SasQ »
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 286
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 30, 2014, 14:11:07 »
Milo, ze zadales sobie takiego trudu pomimo bolu...

Pytasz mnie o prywatne zdanie, a nie zdania innych  :o, nie zabardzo to rozumiem, bo jesli chodzi o to, czy przeprowadzalam jakies eksperymenty, to od razu pisze uczciwie, ze nie, co nie oznacza, ze nie akceptuje teoretycznej czesci. A jesli chodzi Ci o to skad wzielo sie moje zainteresowanie falami skalarnymi to odpowiem tak: jako wynik badania pol torsyjnych. Na temat pol torsyjnych niewiele bylo materialu w jezyku polskim, oprocz jakiegos produktu w formacie pdf, ktory nawiazywal do systemow chlodniczych. A, ze kiedys bylam tlumaczem dla producentow chlodziarek roznego typu, wiec na wlasne oczy widzialam jak sa zbudowane, co ulatwilo mi zrozumienie zachodzenia zjawiska.

Poprzez wklikiwanie sie i dazenie po nitce do klebka natknelam sie na profesora i jego wyklady. Zrozumienie zagadnienia ulatwily mi moje wszesniejsze poszukiwania na temat ww pol oraz fizyki wirowej, w ktorej to nota bene specjalizuje sie profesor Meyl.

Czytajac twoj post odnosze wrazenie, ze nie zrozumiales idei profesora na temat fal skalarnych prawidlowo.

Przejrzyj jeszcze raz ten wyklad, te parenascie pierwszych minut, ale pod katem schematow, ktore prof. zamiescil. A wtedy zauwazysz jak on to ujmuje.

http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,1555.msg9156.html#msg9156

8:59 – Na tym schemacie dokladnie widac jak pole elektro-magnetyczne oddziela sie „obluzowuje” na dipolu i te pola, ktore w wyniku tego tworza sie sa polami wirowymi, a nie falami elektro-magnetycznymi. Co wiecej, widac wyraznie, jak jeden wir uderza drugi (nastepny) produkujac w ten sposob fale uderzeniewa, czyli fale logitudinalna.






Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 286
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 31, 2014, 12:35:41 »
Nikola Tesla odkrył coś, co przekraczało możliwości pojęciowe jego współczesnych jak i dzisiejszych naukowców. Fale skalarne nie są to normalne fale elektromagnetyczne. Ich niezwykłość polega na tym, że mają cztery wymiary, czyli zawierają dodatkowy komponent – czynnik czasu. Fale skalarne mogą oddziaływać na czas albo na przestrzeń, jak też na obie te wielkości naraz. Oddziałują na pola świadomości. Stanowią idealny nośnik informacji, ponieważ ich energia nie maleje wraz z kwadratem odległości od nadajnika. Bariera prędkości światła nie jest dla nich żadną przeszkodą. Wielce prawdopodobne, że to właśnie te fale stanowią czynnik odpowiedzialny za szereg zjawisk uważanych przez naukę za paranormalne (fenomenologiczne), których nie da się wyjaśnić w ramach współczesnej nauki.
Tesla doszedł do wniosku, iż fale elektromagnetyczne zawierają pewien rodzaj energii, która niesie w sobie wszelkie informacje, jakie istnieją we Wszechświecie. Energia ta stanowi swego rodzaju „psychikę wszechrzeczy”. To właśnie dzięki niej fale przechowują ludzkie odczucia i nie traci się pamięci zdarzeń, choć wiele komórek w mózgu zawierających ich zapis – ginie. Ponieważ fala skalarna jest jednocześnie materią, informacją i czasem, potrafi nie tylko przesyłać pewne komunikaty, ale i tworzyć nowe, niezależne światy. Jest w Kosmosie tym, czym u człowieka mózg: nie tylko odbiorcą, ale i kreatorem zdarzeń.

Środowisko naukowe zrobiło wszystko, by badania te skompromitować i zniszczyć. Prawdopodobnie obawiano się publikacji faktu, że być może w mózgu każdego z nas drzemią siły, których uruchomienie może przynieść prawdziwą nieśmiertelność. A wykpiwana „magia” mogła się okazać zwykłym zjawiskiem fizycznym, magiczną choć bardziej zaawansowaną fizyką o szerszym widzeniu świata i zjawisk.
Fale skalarne to zjawisko będące u podstawy teorii Falowej Struktury Materii (ang. WSM), która oprócz zjawisk fizycznych doskonale wyjaśnia także wszelkie zjawiska niezwykłe w sposób matematycznie precyzyjny. Falowa struktura materii została przewidziana już 130 lat temu przez słynnego angielskiego geodetę, Williama Clifforda, który przemawiał przed Stowarzyszeniem Filozoficznym Cambridge w 1870 roku: „Wszelka materia jest po prostu pofałdowaniem struktury przestrzeni” (William Clifford). Rozwinął on tę koncepcję jako trójwymiarową dynamikę, która redukuje się do czterowymiarowej kinematyki opisującej materię, elektromagnetyzm i energię kinetyczną jako krzywiznę dynamicznej przestrzeni Riemanna. Jego praca, pierwowzór WSM i Ogólnej Teorii Względności, została zlekceważona. W rozumieniu Clifforda, masa i ładunek nie istnieją, lecz są właściwościami falowej struktury w przestrzeni. W skrócie, to fale przestrzeni są realne, podczas gdy masa i punktowe ładunki są zaledwie przejawami falowej struktury, nazywanymi Schaumkommen przez Schrödingera. Ich propozycje były spójne z obecną postacią teorii kwantowej, ponieważ matematyka kwantowa nie opiera się na wierze w cząstki lub ładunki.
Ernst Mach proponował około roku 1890, że prawo inercji zależy od wszelkiej masy we wszechświecie. Ta propozycja jest znana jako Zasada Macha. To było pierwsze spostrzeżenie, że prawa Natury zależą od kosmologii. Albert Einstein był pod silnym wpływem tych koncepcji, gdy obmyślał swoją Ogólną Teorię Względności. Paul Dirac nigdy nie był zadowolony z pojęcia Dyskretnej Punktowej Cząstki, ponieważ nieskończoności wynikające z obliczeń siły Coulomba musiały być korygowane przez "renormalizazję". Napisał on: „To po prostu nie jest sensowna matematyka. Sensowna matematyka pozwala na pomijanie wartości gdy jest zbyt mała, by mogła mieć znaczenie, a nie na pomijanie jej, gdy jest nieskończenie duża i niewygodna dla nas!” (Paul Dirac).  Dirac wydawał się przepowiadać narodziny WSM.

W roku 1945 Wheeler i Feynman poszukiwali przyczyny promieniowania pochodzącego od przyspieszanego ładunku. Ich obliczenia zakładały, że ładunki powinny generować nadchodzące (przychodzące) i powracające (wychodzące) sferyczne fale elektromagnetyczne o jednakowej amplitudzie. Fale wychodzące wywoływały odpowiedź wszechświata; tak jest, powstawanie fal powracających od odbierających je ładunków z każdego innego miejsca we wszechświecie. Niemniej jednak, fale pochodzące od ładunków odbierających zaczynały się przed momentem przyspieszenia, jeszcze zanim przybyły fale źródłowe. Wyliczone siły stosowne do połączonych fal lokalnych i odbieranych zgadzały się ze wzorem empirycznym i wydawały się być przyczyną transferu energii. Wyniki ich obliczeń były znaczące i przyciągnęły sporą uwagę.
Tak czy inaczej, Wheeler i Feynman zwrócili uwagę na fakt, że ich teoria nie było dokładne wyjaśniona. W szczególności, nie istniały rozwiązania fal elektromagnetycznych we współrzędnych sferycznych. Po fakcie okazało się, że sukces obliczeń Wheeler i Feynman był po części winą przemilczenia wektorowego charakteru fal elektromagnetycznych sprawiając, że w efekcie obliczali oni skalarne (kwantowe) fale. Skalarne równanie falowe daje w wyniku dokładnie dwa rozwiązania - nazywając rzeczy po imieniu: przychodzące i wychodzące sferyczne fale. W teorii WSM zostało pokazane, że te dwie fale skalarne połączone razem mają wszystkie właściwości pozytronów i elektronów. Połączone fale stanowią elektron same w sobie i żadna punktowa masa czy ładunek nie są potrzebne.

Elektron mający strukturę falową, stanowi Rezonans Przestrzeni (ang. Space Resonance, SR) lub inaczej Sferyczną Falę Stojącą (ang. Spherical Standing Wave, SSW). Przestrzeń, którą wcześniej uważaliśmy za pustkę, o której mało wiedzieliśmy, jest ośrodkiem rozchodzenia się fal i gra główną rolę w naszej nowej fizyce wszechświata. Właściwości elektronów, innej materii i praw, którym one podlegają, można wyprowadzić z właściwości tego ośrodka, z przestrzeni.
Tak więc przestrzeń opisana przez WSM leży u podstaw wiedzy naukowej. Ciekawe, że podobną filozofię przyrody od tysiącleci głosi się na Wschodzie, gdzie pojęciem Akaśa określa się właśnie Przestrzeń, Próżnię Kosmosu w której jako jej fale pojawiają się żywioły materii i która sama w sobie jest podstawą wszystkich rzeczy,  podstawą inteligentną. Chociaż teoria WSM w nauce nie zdobyła takiego uznania jak teorie Einsteina, to jednak jest godna zastanowienia, a to, co było powodem jej odrzucania przez część naukowców  to fakt, że wyjaśnia zupełnie dobrze cały szereg zjawisk paranormalnych i parapsychicznych,  co było dla nich prawdopodobnie zbyt trudne do zrozumienia i zaakceptowania.

Źródło: http://ag.108.pl/index.php/wiedza-nauka-technika/104-fala-skalarna-tesli

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1764
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 31, 2014, 13:49:09 »
Nikola Tesla odkrył coś, co przekraczało możliwości pojęciowe jego współczesnych jak i dzisiejszych naukowców.

Jakby co, to uaktualniłem linki do filmów o Tesli, tutaj:
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,72.0.html

Pozdrawiam - jeszcze - majowo :)
« Ostatnia zmiana: Maj 31, 2014, 13:50:43 wysłana przez Leszek »

Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 286
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 31, 2014, 20:59:20 »
Dzieki Leszek za info, ale ja tylko przekopiowalam informacje innych, aby pokazac jak ezoterycy to rozumieja. O to pytal SasQ.
Ja ze swojej strony prosze wlasnie o pewna pomoc w tlumaczeniu slow samego Profesora. Gdyz po pewnej analizie doszlam do wniosku, ze zahacza w tej calej fizyce o terminy z dziedziny informatycznej i tu moja ogromna prosba, tylko o wsparcie mnie i umozliwienie prawidlowgo odczytu glownej i przewodniej mysli Profesora.
Bo objelam sobie za cel to zrobic ... zajmie mi od 7-10 dni (ze wzgledu na sytuacje prywatna).

Ale od razu spiesze z pewnymi zdaniami, i zwrotami, ktorych prof. uzywa w swoim oficjalnym pdf wyjasniajacym pojecie fal skalarnych.

Ku mojemu zdumieniu... terminow uzywanych do wyjasnienia zjawiska, prof haczy o terminy z dzialu informatyki. Bo na tyle znam jezyk i nawet te informatyke... ale takiego polaczenia jeszcze nie widzialam nigdzie, a to jest jego pierwszy akapit.

Wiec, aby nie rozwlekac odbilam sie "od sciany" z jaka lekkoscia prof uzywa terminu "Feldzeiger" //po niemiecku// po wstawieniu do googla mozna dokladnie zauwazyc, ze nawiazuje do PROGRAMOW nie rownan matematycznych. W tekscie jest odwolanie do ksiazki, mam te ksiazke, ale tam to nie jest wytlumaczone.
Tak samo jak nie ma wzorow na zastosowanie w nowej wersji prawa Maxwella, tylko polslowka...

"Feldzeiger" to field pointer i wtedy widac, ze chodzi o informatyczne formulowanie (rownania tensorowe?)

I tu moja OGROMNA prosba do informatykow, aby mi wytlumaczyli o co chodzi (bo ja tez w tych programikach "urzedowlam", ale z tym elementem akurat nie mialam do czynienia).
Druga prosba to juz bezposrednio do SasQ, czy jeszcze pamieta rownanie Maxwella, ktore jako teoretyczna czesc tlumaczy jego doswiadczenia.

Za wszystkie wskazowki jestem wdzieczna.

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1764
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 03, 2014, 12:00:50 »
"Feldzeiger" to field pointer i wtedy widac, ze chodzi o informatyczne formulowanie (rownania tensorowe?)
Nie znam się na informatyce, ale po przestawieniu wyrazów na "right pointer field" i wyskoczyło trochę tekstów
Zobacz czy o to chodzi:
https://www.google.pl/search?q=field+pointer&oq=field+pointer&aqs=chrome..69i57j0j69i60l2j0l2.1071j0j4&sourceid=chrome&espv=2&es_sm=93&ie=UTF-8#q=right+pointer+field&revid=901303925

Może znajdziesz coś w tym: "Making Data Structures Persistent" ?

Pozdrawiam! :)

Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 286
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 03, 2014, 16:13:40 »
Dziekuje Leszku!

Jak widze czasem najtrudniejsze sa rzeczy proste ...
I tak wlasnie w tym przypadku. Po przesleczeniu paru godzin odrzucilam termin informatyczny. Podejrzewam, ze wiem o co chodzi, lecz nie znam fachowego okreslenia.

Chodzi o te czerwone i niebieskie strzaleczki  :D: jak np. tu - jak to sie nazywa w fachowym jezyku?

http://swietageometria.info/ao/di-23IX.jpg
Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 04, 2014, 20:39:37 wysłana przez Leszek »

Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 286
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 03, 2014, 20:43:37 »
SasQ  kiedys wspominal o pozycjonowaniu...
I ja teraz dokladnie widze to samo. Starczy wstawic "slowo", niedokladnie przetlumaczalne i zaczyna zyc wujek-google...

Leszku
, kiedys zapoczatkowales pewien watek o polecaniu dobrych stron do tlumaczenia.

To ja teraz (lepiej pozno niz wcale :taaak:) podaje

www.leo.org

I tam nawet mi sie spodobalo, ze sa otwarci na slowa, ktorych nie ma w slowniku wirtualnym. No i tam wstawiam ten "Feldzeiger" :oczko:

-----------------

Takie wyszukiwania "ad hoc" moga byc albo prawo, albo lewo - skretne  ;)




Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 286
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Fala skalarna
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 04, 2014, 12:26:53 »
Czym sa fale skalarne?

Fale skalarne sa uporzadkowanymi falami, ktore rozprzestrzeniaja sie w kierunku wskazowki pola (fale longitudinalne/podluzne). Choc wystepuja rowniez jako np. fale grawitacyjne, czy dzwiekowe, to posiadaja przede wszystkim znaczace fenomeny pol elektrycznych i magnetycznych.
Fale skalarne zawieraja w szumie mieszanine z czestotliwosci i dlugosci fal. Oddzialuja wzajemnie z odpowiednim partnerem lub osrodkiem wchodzac z nim w rezonans. W przypadku rezonansu oba zrodla przyciagaja sie wzajemnie, co mozna tlumaczyc zmiana pola i wyliczyc.
Rezonans:  chodzi o synchronizacje dwoch zrodel, ktore drgaja w jednakowym takcie frekwencji ale z przeciwnymi polaryzacjami co zaklada wspolzalezne oddzialywanie. W przypdku rezonansu dochodzi do wymiany informacji i przesylu energii, i to tak dlugo poki obydwa komponenty nie uzyskaja rownowagi miedzy zrodlami.

Fale skalarne w technice.

Fale skalarne zostaly odkryte i wykorzystane w technice juz przez Nikola Tesla (1856-1943). W spektakularnych doswiadczeniach przeslal energie bezprzewodowo, rozwinal przesyl jednoprzewodowy i wyciagnal energie z pola, poprzez utworzenie rezonansu, czym wzbudzil w swoim czasie swiatowe zainteresowanie.
Jego wynalazki  odpowiednio do okolicznosci wykorzystano, jako ze zyjemy na Ziemi niejako w ogromnym kondensatorze, ktory rozciaga sie od powierzchni ziemi az po jonosfere.
W wyscigu o eksperymentalne udokumentowanie postulowanych i matematycznie przedstawionych fal, przegral z Heinrichem Hertzem, odkrywca fal transwersalnych (poprzecznych), choc podczas osobistych odwiedzin u Tesli w Nowym Yorku w 1896 roku sam Lord Kelvin, ktory stanal w roli rozjemcy,  przekonal sie o wystepowaniu dwojga rodzajow fal podluznych i poprzecznych.
W polu bliskim anteny nadawczej przewazaja fale popdluzne, ktore ze wzrostem odleglosci powoduja stosunkowa zmiane obydwu rodzajow fal.
Techniczna antena odbiorcza pobiera czesc fal poprzecznych (fale Hertza), podczas gdy systemy biologiczne moga tylko z falami podluznymi (czesc fal skalarnych) oddzialywac.

Tlumaczenie wlasne nieautoryzowane ze zrodla:  http://iddd.de/umtsno/odpsejm/Skalarwellen.pdf

W dalszej czesci Prof. Dr. Konstantin Meyl porusza takie problemy jak:

- Problemy w mierzalnosci fal skalarnych
- Darmowe energie
- Rozbudowa rownan pol (rownania Maxwella)
- Fale skalarne w biologii
- Fale skalarne w lecznictwie
- "Wojna" o fale skalarne

W razie zainteresowania moge przetlumaczyc dalsza czesc ww tematow.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 04, 2014, 12:35:19 wysłana przez Lady F »

Offline SasQ

  • Moderator
  • Zaawansowany użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 290
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwiec 04, 2014, 17:23:54 »
Heh... Dobra, widzę że się nieźle męczysz z tym feldziegerem, Lady F., i poruszasz się w tych tematach jak dziecko we mgle, a ja już tu się tak puczę ze śmiechu, że aż mi ten wyrwany ząb przestał dokuczać ;-J więc pozwól, że trochę tej mgły rozwieję:

W teorii elektromagnetyzmu istnieje takie pojęcie, jak wektor Poyntinga, nazwany tak przez uczonego o nazwisku John Henry Poynting, który to pojęcie wprowadził. Jest to wektor prostopadły zarówno do wektora pola elektrycznego, jak i wektora pola magnetycznego, i jest ich iloczynem wektorowym (ang. cross product):

                                                         

(gdzie H to wektor pola magnetycznego, E to wektor pola elektrycznego, a S to wektor Poyntinga.)
A tak to wygląda na obrazku (na którym wektor pola magnetycznego oznaczono tym razem B):


Dla fal elektromagnetycznych ten wektor wskazuje kierunek rozchodzenia się fali, oraz kierunek transmitowania energii poprzez pole. Po angielsku ten wektor nazywa się "Poynting vector", co czyta się podobnie jak "pointing vector".

Najwyraźniej prof. Meyl tak właśnie to usłyszał (jako "pointing vector", czyli "wektor wskazujący" albo "wskaźnikowy"), więc przetłumaczył to na język niemiecki jako "feldzieger" ("wskaźnik pola") :-P

Następnie ten głuchy telefon poszedł dalej, gdy przetłumaczyłaś to bezmyślnie translatorem, sądząc, że chodzi o jakiś termin z informatyki (zupełnie nie wiedzieć dlaczego). Później wyszedł Ci z tego jakiś tensor (który już z informatyką nie ma zbyt wiele wspólnego, wbrew temu co stwierdziłaś, bo tensor to pojęcie matematyczne). I Bóg jeden wie, co jeszcze by Ci się z tego urodziło, gdybym Ci nie powiedział w końcu o co tak naprawdę mogło chodzić :-P Tak zwykle kończą się zabawy w głuchy telefon, gdy się powtarza rzeczy nie rozumiejąc ich. (I mówię tu teraz zarówno o Tobie, jak i o profesorze Meylu, bo w jego książce jest dużo więcej takich kwiatków.)

To tylko zdradza, po raz kolejny już, że totalnie nie masz pojęcia o tym, co piszesz, i o rzeczach, które próbujesz tłumaczyć. Język może i znasz, ale znajomość języka to dopiero początek kariery tłumacza. Każdy porządny, doświadczony tłumacz wie, że w tłumaczeniu wyrazu bardzo ważny jest kontekst jego występowania. Ja np. w ogóle bym nie pomyślał o tym, że "feldzieger" może być pojęciem z informatyki, bo przecież profesor nie zajmuje się informatyką, ani nie opowiada o komputerach i programowaniu, tylko o falach i elektromagnetyzmie. Piszesz, że zajęło Ci parę godzin, zanim odrzuciłaś tę wersję tłumaczenia. Mnie zajęło 0 sekund, bo nawet nie poszedłbym tym tokiem myślenia, jako nie pasującym do kontekstu. Podobnie gdy np. tłumaczyłem pracę Balmera, natknąłem się na słówko verhältnisse. Google Translator twierdzi, że oznacza ono "warunki", względnie "okoliczności". Jednak kontekst mówił, że chodzi o coś zupełnie innego: o pojęcie z matematyki. I poprawnym tłumaczeniem było "stosunki (liczbowe)". Takiego słowa Translator już nie ma na liście, ale sprawdziłem w innych słownikach, że faktycznie tak to się tłumaczy dla takiego kontekstu. (Co ciekawe, Translator już to wie, gdy spróbuje się tłumaczyć w drugą stronę: z angielskiego "ratios" na niemiecki).

Oprócz kontekstu trzeba też rozumieć to, co się tłumaczy, bo inaczej można sporo rzeczy poprzekręcać. Tłumaczenie to spora odpowiedzialność, bo jak coś przekręcisz, to wprowadzasz w błąd całe rzesze ludzi, którzy później będą to czytać i nic nie zrozumieją, albo co gorsza zrozumieją na opak :-P (Jeśli myślisz, że to pikuś, to przyjrzyj się tłumaczeniom Biblii i ile problemów wyniknęło z jej błędnych tłumaczeń przez całe tysiąclecia ;-P ). Jak to jest, że ja, który nie znam zbyt dobrze języka niemieckiego, potrafiłem w mig załapać co to ten "feldzieger", a Tobie, pomimo dobrej znajomości niemieckiego, zajęło to tyle bezowocnego błądzenia? Tym właśnie różni się rozumienie pojęć od rozumienia jedynie języka.

Jednak Twoje "tłumaczenie" prac prof. Meyla nijak się ma do tematu tego wątku, a Ty jak zwykle robisz bałagan, mieszając kilka tematów do jednego wora i uprawiając tu swoją prywatę. Dlatego zastanawiam się nad rozdzieleniem tego wątku i przeniesieniem całej tej dyskusji o tłumaczeniach prac prof. Meyla i cytowaniem jej fragmentów do oddzielnego wątku, a tutaj zostawię tylko to, co w jakiś sposób wiąże się z tematem oryginalnego posta: fale skalarne i pan Szostak (który zresztą już nawet do mnie na priva pisał w tej sprawie).

Tematem pana Szostaka i analizą jego koncepcji zajmę się już niedługo, bo wyjaśnienie tego będzie wymagało najpierw omówienia podstaw elektromagnetyzmu i teorii pola (bo widzę, że tutaj co niektórzy mają nadal spore braki z tego tematu, pomimo usilnych prób zajmowania się tym tematem), więc muszę przygotować parę spraw. Ale jak obiecałem, to słowa dotrzymam, prędzej czy później.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 04, 2014, 20:47:24 wysłana przez Leszek »
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 286
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Fala skalarna
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 04, 2014, 20:56:43 »
SasQ -

Cytuj
Najwyraźniej prof. Meyl tak właśnie to usłyszał (jako "pointing vector", czyli "wektor wskazujący" albo "wskaźnikowy"), więc przetłumaczył to na język niemiecki jako "feldzieger" ("wskaźnik pola")

Pojecie jest ogolnie uznane, tylko tlumaczenia na j. polski nie ma ( a moze wskoczysz?) skoro juz nic Cie nie boli.

Uczepiles sie wlasnie teraz zupelnie nic nie znaczacych rzeczy, a od meritum sprawy uciekasz.

Obejrzyj to: //o ile tym razem otworzy sie w Twoim kompie//

http://prezi.com/hxvc--m1sj6d/zeiger-im-physikunterricht/

Czasem trudno jest Bogom uznac, ze tak wlasciwie nimi nie sa... :nieeeee:



Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 286
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 05, 2014, 10:34:18 »
SasQ -

Aby splodzic taki post zupelnie nie na temat, to trzeba niezle napracowac sie. Widac motywacja publicznego obrazenia mnie i mojego trudu byla jedyna motywacja. To nie o to chodzilo o czym zrobiles quasi wyklad, a informatyka i elektrotechnika sa ze soba bardzo blisko polaczone, chodzi o pewien sposob wizualizacji, podejscia myslowego do tematu, wyobrazni przestrzennej, czego byc moze jeszcze bedziesz musial sie poduczyc, bo nie tylko ja juz to dawno zauwazylam.
Cytuj
Jednak Twoje "tłumaczenie" prac prof. Meyla nijak się ma do tematu tego wątku, a Ty jak zwykle robisz bałagan, mieszając kilka tematów do jednego wora i uprawiając tu swoją prywatę. Dlatego zastanawiam się nad rozdzieleniem tego wątku i przeniesieniem całej tej dyskusji o tłumaczeniach prac prof. Meyla i cytowaniem jej fragmentów do oddzielnego wątku, a tutaj zostawię tylko to, co w jakiś sposób wiąże się z tematem oryginalnego posta: fale skalarne i pan Szostak (który zresztą już nawet do mnie na priva pisał w tej sprawie).

Bardzo prosze o przeniesienie wszystkich moich postow dotyczacych fal skalarnych i wywiadow z profesorem poza ramy zasiegu oddzialywania moderatora SasQ. Wprowadza niepotrzebne napiecie i zamet do nieznanych mu nowych teorii, ktore probowalam tu przedstawic.











Offline SasQ

  • Moderator
  • Zaawansowany użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 290
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwiec 05, 2014, 17:13:13 »
Pojecie jest ogolnie uznane, tylko tlumaczenia na j. polski nie ma

Jak to nie ma? Przecież podałem Ci go w poprzednim poście: wektor Poyntinga.

Uczepiles sie wlasnie teraz zupelnie nic nie znaczacych rzeczy, a od meritum sprawy uciekasz.

Nie uciekam, tylko nie nadążam z odpowiadaniem na Twoje wiadomości, bo sypiesz nimi jak z wora, jedna po drugiej (swoją drogą strzelanie kilku postów pod rząd, zamiast używać klawisza edycji, to jedna z oznak trollowania; może lepiej bloga sobie załóż?). Dlatego odpowiadam "od końca" (od najświeższych wiadomości).

Do tego wcale nie uważam, by pisanie nie na temat było "nic nie znaczące": porządek jakiś musi być, inaczej wszyscy utoniemy w śmieciach. Wiesz jak trudno później znaleźć cokolwiek na forum, gdy każdy pisze gdzie popadnie i co mu ślina na klawiaturę przyniesie? Dlatego musiałem zareagować najpierw na to.

Ale nie martw się. Na pozostałe Twoje posty też prędzej czy później odpowiem, bo nazbierało mi się trochę. O ile oczywiście jesteś skłonna przyjąć jakąkolwiek krytykę, bo mam co do tego spore wątpliwości, wnioskując po tym, jak reagowałaś na krytykę do tej pory.

Czasem trudno jest Bogom uznac, ze tak wlasciwie nimi nie sa... :nieeeee:

Dobrze powiedziane. Czy Ty także trzymasz się tej zasady?

Aby splodzic taki post zupelnie nie na temat, to trzeba niezle napracowac sie.

I co? Mam Ci za to dać medal? Bo nie rozumiem... Pralka też pracuje.
To może jednak sobie odpocznij trochę ;-J Tu nie chodzi o to, żeby się napracować, tylko żeby były z tego jakieś konkretne efekty. Jeśli przy tym napracujesz się mniej, to nawet lepiej. Oszczędzanie sobie zbędnej pracy to oznaka rozsądku.

Widac motywacja publicznego obrazenia mnie i mojego trudu byla jedyna motywacja.

Widzę, że nie rozumiesz jednej rzeczy:
Gdy wytykam Ci błędy, to nie jest atak na Ciebie, tylko na owe błędy. Nic osobistego. Zrozum. Gdyby zrobiłby to ktoś inny, zareagowałbym dokładnie tak samo. Bo mnie nie zależy na tym, żeby ludzie mnie lubili, tylko na tym, żeby wiedza prezentowana tutaj była czytelna i przejrzysta, nie zaśmiecona. Dlatego nie mogę siedzieć bezczynnie i przyglądać się, gdy ktoś robi śmietnik, albo wypisuje jakieś niestworzone głupoty. Bo nie piszesz tego tylko "sobie a muzom", tylko będa to czytać też inni ludzie, i zrobisz im w głowach poważną sieczkę. Jeśli wprowadzasz jakieś swoje wymyślone pojęcia, ignorując ogólnie przyjętą terminologię (np. niesławne "fale longitudinalne" i "transwersalne", na które już wielokrotnie zwracałem Ci uwagę, a Ty notorycznie to ignorujesz), to wprowadzasz tylko niepotrzebne zamieszanie w głowach osób, które będą próbowały coś z tego zrozumieć. Jeśli używasz ogólnie znanych pojęć w zupełnie innym, sobie tylko znanym znaczeniu, w dodatku zmieniając ich znaczenia jak wiatr zawieje (np. raz piszesz o falach skalarnych, innym razem o "longitudinalnych", jeszcze innym razem te same fale nazywasz "transwersalnymi", a to nie może być wszystko jedno nawet w Twoim urojonym świecie), to efekt będzie taki, że nikt z tego nic nie zrozumie, i tylko niepotrzebnie zrazi się do dalszego czytania tego wątku, stwierdzając: "Toż to jakiś cyrk na kółkach!".

Zauważ, że gdy krytykuję to, co piszesz, to nigdy nie jest to jedynie wytknięcie błędów; zawsze dodatkowo pokazuję alternatywną drogę, zawsze poprawiam, dając Ci możliwość nauczenia się czegoś. Bo na tym polega konstruktywna krytyka, by krytykowana osoba mogła wyciągnąć z tego jakieś wnioski na przyszłość i czegoś się nauczyć, by nie popełniać tego samego błędu w przyszłości. I wszystko byłoby fajnie, gdybyś tylko faktycznie czegoś się uczyła, zamiast tylko się obrażać i ignorować wszystko, co nie pasuje do Twojego światopoglądu. Jak to mówią, "Kto pyta, nie błądzi". I w tych słowach jest mądrość. Bo gdy otwierasz się na wiedzę, to ciągle uczysz się czegoś nowego. Każdy popełnia błędy, ale sztuką jest wyciągać z tych błędów jakąś nauczkę i dzięki temu nie popełniać ich więcej w przyszłości. Jeśli zamykasz się na krytykę i traktujesz ją jak atak na swoją osobę, to spoko, możesz wyładować swoje emocje na SasQ, ale co Ci to da na dłuższą metę? Prędzej czy później ktoś inny zwróci Ci uwagę na te same błędy. Jemu też się oberwie? Będziesz tak robić z każdym, kto zwraca Ci uwagę?

chodzi o pewien sposob wizualizacji, podejscia myslowego do tematu, wyobrazni przestrzennej, czego byc moze jeszcze bedziesz musial sie poduczyc

Nie rozumiem do czego tutaj pijesz, ale jakoś nie narzekam na swoją wyobraźnię przestrzenną. I ciekaw jestem skąd Ty możesz wiedzieć cokolwiek na temat mojej wyobraźni. Siedzisz w mojej głowie, czy jak?

bo nie tylko ja juz to dawno zauwazylam.

A kto jeszcze?

Bardzo prosze o przeniesienie wszystkich moich postow dotyczacych fal skalarnych i wywiadow z profesorem poza ramy zasiegu oddzialywania moderatora SasQ.

Obrażamy się i zabieramy wszystkie zabawki do innej piaskownicy? ;-P Jakież to dorosłe...

Bardzo chętnie przeniosę Twoje posty gdzie tylko chcesz (o ile tylko uprawnienia mi na to pozwolą, ale w razie czego możemy poprosić Leszka o pomoc). Jednak obawiam się, że nie istnieje takie miejsce, gdzie byłyby one "poza zasięgiem mojego oddziaływania", chyba że będziesz je pisać do szuflady. Nie wiem, czy zauważyłaś, ale to jest forum publiczne. A więc cokolwiek tu napiszesz, jest dostępne dla każdego (nie tylko dla mnie). I każdy może (i wręcz powinien) krytycznie skomentować to, co tutaj piszesz, więc powinnaś się z tym liczyć i być na to gotowa. Jeśli nie zrobię tego ja, to zrobi to ktoś inny, kto tylko będzie miał dość rozumu, by dostrzec błędy (a uwierz mi, nie tylko ja je widzę). Ale jeśli krytyka Cię obraża, to jest chyba tylko jeden sposób na jej uniknięcie: zachować swoje myśli dla siebie.

A co do mojej roli moderatora w tym dziale: Ja się o nią nie prosiłem. Dostałem ją, bo ktoś musiał. Niby ją mam, ale jeszcze nigdy nie miałem potrzeby korzystać z tych przywilejów. Nie kasowałem nikomu postów, nie wsadzałem punktów karnych, nie banowałem. Więc w sumie to kiepsko się z tej roli wywiązuję, bo jednak wielokrotnie moja reakcja byłaby pewnie wskazana.

Wprowadza niepotrzebne napiecie i zamet do nieznanych mu nowych teorii, ktore probowalam tu przedstawic.

Nikt Ci nie broni przedstawiać tutaj swoich, czy nieswoich, teorii. Ale rób to w miejscach do tego przeznaczonych. Zawsze możesz założyć do tego osobny wątek, i tam sobie pisać do woli o tym, jak sobie wyobrażasz fale skalarne i jakież to one cudowne właściwości mają. Zwróciłem Ci uwagę, ponieważ zaczęłaś pisać o rzeczach nie związanych zupełnie z tym wątkiem, czyli o Twoich tłumaczeniach prac prof. Meyla. A to nie jest wątek przeznaczony na konsultowanie słówek. Temat jest wyraźnie określony: "Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak". Dopuściłem dyskusję na temat prof. Meyla tylko dlatego, iż liczyłem na to, że oba tematy będą jakoś ze sobą powiązane. Okazało się jednak zupełnie inaczej i do tej pory nie udało mi się od Ciebie wydobyć, czym są fale skalarne, o których piszesz. A informacje podawane przez Ciebie w innych Twoich postach są ze sobą wzajemnie sprzeczne. Dlatego zaproponowałem przeniesienie tej dyskusji do osobnego wątku, jako że okazał się nie związany z tematem elektrycznych fal skalarnych pana Szostaka.

Poza tym to Ty wprowadzasz zamęt, podając sprzeczne definicje, mieszając ze sobą pojęcia nie mające ze sobą nic wspólnego, używasz ich zupełnie dowolnie i w sposób mylący. To Ty wprowadzasz niepotrzebne napięcie, gdy zamiast dyskutować merytorycznie, strzelasz fochy w odpowiedzi na każdą próbę krytyki Twoich tez. Albo skarżysz się administracji, zamiast spróbować najpierw dogadać się ze mną na privie. W takich warunkach niestety nie ma co liczyć na merytoryczną dyskusję.

Nieprawdziwy jest też zarzut, jakoby teorie prof. Meyla były mi nieznane. Jak już wspominałem kilkukrotnie, przeczytałem dość uważnie kilka jego książek (a Ty?), sprawdzałem zawarte w nich obliczenia, a także obejrzałem już w życiu sporo wykładów prof. Meyla. Nawet w tej chwili mam na dysku prawie dwugodzinne nagranie video jego wykładu z ubiegłorocznej konferencji Tesla Tech. Więc jego teorie są mi doskonale znane. Ale nie musi to oznaczać, że się z nimi całkowicie zgadzam. W pewnych miejscach bym się zgodził, ale są też miejsca, w których profesor popełnia kardynalne błędy, i kilka takich miejsc już opisywałem. Jeśli chcesz, mogę się zebrać na jakąś konkretniejszą krytykę, ale weź pod uwagę, że mam też inne sprawy na głowie i nie zawsze mam czas na zajmowanie się fizyką, więc możesz sobie trochę poczekać na odpowiedź.

Uff, dobra, to by było na razie tyle. Może pod wieczór znajdę trochę czasu, by skomentować Twoje wcześniejsze posty o falach skalarnych, bo jest co komentować...
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 05, 2014, 17:24:48 wysłana przez SasQ »
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 286
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #21 dnia: Czerwiec 05, 2014, 20:58:19 »
Wiesz SasQ do tego momentu uwazalam Ciebie za konsultanta. A teraz widze, ze pomylilam sie. Ale niczego nie zaluje, jeszcze jedno doswiadczenie zyciowe.
Cytuj
Nieprawdziwy jest też zarzut, jakoby teorie prof. Meyla były mi nieznane. Jak już wspominałem kilkukrotnie, przeczytałem dość uważnie kilka jego książek (a Ty?), sprawdzałem zawarte w nich obliczenia, a także obejrzałem już w życiu sporo wykładów prof. Meyla.

Wymien tytuly tych przeczytanych kilku ksiazek, i aby nie zaczynaly sie od : "pierwsza, druga, trzecia etc"...

Sorki, ale juz nie jestes dla mnie autorytetem. Przegrales.

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1764
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #22 dnia: Czerwiec 07, 2014, 13:34:16 »
Napiszę do Was na PW (dziś wieczorem lub jutro rano)
Miłego dnia!  :-)
Dziś jest  :slonko:
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 09, 2014, 11:16:48 wysłana przez Leszek »

Offline Kasandra14

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #23 dnia: Czerwiec 08, 2014, 22:10:40 »
Jako osoba z zewnątrz, zupełnie nie wchodząc w meteorytykę [edit: merytorykę] (która mnie przerasta), przesyłam parę uwag. SasQ naprawdę podziwiam Cie za wiedzę i precyzję, ale czasem przedstawiasz ją w formie dla mnie nie do przyjęcia. I wybacz nie jest prawdą, że nie jest to atak personalny na Lady F, dla mnie jest. Gdy atakujesz kogoś personalnie, zmykasz drogę do merytorycznej dyskusji. A szkoda, bo masz czym się dzielić. Lady F potrafię zrozumieć, że poczułaś się zaatakowana i to po tym jak włożyłaś sporo pracy w tłumaczenie. Myślę, jednak, ze czasem warto przyjrzeć się w krytyce odrzucając formę a patrząc na treść. Wierząc, że to forum skupia ludzi, którzy poradzą sobie z taką sytuacją -  do przeczytania  :)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 09, 2014, 11:17:12 wysłana przez Leszek »

Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 286
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #24 dnia: Czerwiec 08, 2014, 22:27:03 »
Cytuj
Jako osoba z zewnątrz, zupełnie nie wchodząc w meteorytykę (która mnie przerasta), przesyłam parę uwag
.

Dzieki Kasandra14
ja zawsze jestem przygotowana na dialog, ale nie dali mi dojsc do slowa.

P.S. Byc moze nie wiem "wszystkiego", i na pewno nie wiem co to jest meteorytyka :zdziwko:, ale o ile masz troche poczucia humoru to zadedykuje Tobie fajna stara muze  ;)

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=kWrmlgQZ5DM" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=kWrmlgQZ5DM</a>



Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 286
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #25 dnia: Czerwiec 09, 2014, 19:53:48 »
SasQ - material przedstawiony przeze mnie przytloczyl Cie. I nie dziwie sie.
Bo mnie zajela nauka czytania i "odszyfrowywania" prac profa ponad pol roku. Intensywnie.
I wedlug moich doswiadczen probowalam TU wprowadzic swa zdobyta takim mozolem nowoczesna wiedze... oczywiscie nie tlumaczac szczegolow metod myslowych i badawczych - to byl moj blad... skorzystalam z uslug Forum, aby skonsultowac moje doswiadczenia (choc na razie wylacznie teoretyczne) i probowalam ... powolutku przedstawic INNE myslenie, ktore byc moze oficjalnie jest dolowane.
//TU: Leszku nie robie bloga z Forum - mnie chodzi o WIEDZE!//

---------------

SasQ - kiedys slyszalam taka anegdote o Edisonie. Ktory byl WYSMIEWANY, ze przeprowadzil ok. 2000 doswiadczen na wlokno zarzace (chodzi o zarowe). A on odpowiedzial ja czasu nie zmarnowalem, wykluczylem 1999 materialow, ktore nie nadawaly sie do zaistnienia i realizacji mojego wynalazku//.


Oczywiscie nie chodzi dokladnie o te liczby, ale o zaangazowanie w sens SPRAWY!

----------------------------

Wiec, aby nie byc goloslowna proponuje Status Quo, albo zaczac od ZERA (jak Marko Rodin zawsze radzi i tak ma byc!).

-------------------------------

Propozycja:

1. SasQ  - przeczyta dokladnie MOJE tlumaczenia, a nie dialogi dyskusyjne, sa tylko DWA!
2. Wypisze tu, czy na priv ( a najpierw pomysli) - "co ja z tego rozumiem?" //Dotychczas koncentrowal sie wg mnie wylacznie na tym czego nie zrozumial//. I zaczniemy od zadawania krotkich pytan i wyjasnien, a nie od konca!
3. Skoncentruje sie na tym co jest do tego momentu ZNANE - bardzo wazny faktor.
4. Wtedy zada pojedyncze pytania, mozna ze mna nawet na priv, aby nie zasmiecac...
5. Gdy sytuacja zostanie OBOPOLNIE wyjasniona - mozna tekst wstawic na Forum. Oficjalnie.

----------------------

P.S. Do Leszka takich postow jest wiele (na roznych watkach), ale faktycznie laduja w archiwum, bo tak na prawde nikt ich sledzic dalej nie chcial, czy to jest Twoj cel?

--------------------------------

P.S. Juz Sokrates pracowal tymi metodami, zanim "rzekomo" Xantypa mu pomogla podajac na obiad zupe grzybowa ;)


------------------------------------

Oczywiscie p. Szostaka trzeba wykluczyc z dyskusji  :hahahaha: i watek zatytulowac zupelnie "inaczej" :hahahaha:



« Ostatnia zmiana: Czerwiec 09, 2014, 19:58:56 wysłana przez Lady F »

Offline Astre

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 40
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #26 dnia: Kwiecień 19, 2016, 00:51:40 »
Nikola Tesla odkrył coś, co przekraczało możliwości pojęciowe jego współczesnych jak i dzisiejszych naukowców.

Tesla odkrył fale skalarne, tylko, że nie widział co to jest ?
Zapewne przeszkodził mu w głębszym zbadaniu  ówczesny establishment naukowy, który się tego przestraszył, jak  i przestraszeni sponsorzy, którzy się natychmiast wycofali.

I wtedy zdruzgotany Tesla zaczął szukać gdzie indziej wsparcia i spotykał się z szefem NKWD Berią, bo liczył, że załatwi  mu kasę i będzie dalej drążył  temat nr.1, czyli  fal skalarnych.
No cóż ... dobry wynalazca, ale polityk z niego marny.  Nie mówiąc już innym wyczuciu, bo rozmawiać o interesach ze zbrodniarzem, który wysłał miliony ludzi na śmierć budzi mieszane uczucia.  :nieeeee:

Wcześniejszy jego pomysł  bezprzewodowego międzykontynentalnego  przesyłu energii elektrycznej to nie mniej jak szatański pomysł.
Wyobraźmy sobie co by się działo, gdyby nad nami latały miliony Volt. Co by się działo w Jonosferze, a nawet w biosferze z tego powodu. Ile niesamowitych zakłóceń,  jak i  z czasem powstał by niesamowity  elektromagnetyczny smog co by spowodowało, że pewnie by Nas tu dzisiaj już nie było !
 
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 19, 2016, 00:54:16 wysłana przez Astre »

Offline Astre

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 40
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak
« Odpowiedź #27 dnia: Kwiecień 19, 2016, 01:44:00 »


Schemat
http://swietageometria.info/iu/di-MULX.gif
Fala skalarna - elektryczna - Tomasz Szostak



Cały schemat tego nadajnika fal skalarnych  jest poprawny, jako generatora Meisnera  o sprzężeniu indukcyjnym.
Niemniej Naudin prawdopodobnie celowo wprowadził dwa, lub trzy błędy.

1. Cewka jest niepoprawnie nawinięta, choć idea (niesymetryczności) jest zachowana.
2. Układ z taką cewką nie może generować fal skalarnych, bo energia jest oddawana z powrotem do Pola Informacyjnego Próżni.
3. Wcześniejsze wywody są poprawne. Cewka ma być toroidalna i umieszczona pomiędzy okładkami kondensatora naładowanego do napięcia  kilku kV, bo chodzi właśnie o tą kompensację poprzez pole elektryczne, aby nie doszło do równowagi, gdzie równowaga oznacza  po prostu oddanie z powrotem energii do t.z.w. punktu zerowego.
4. Okładki kondensatora powinny być w kształcie trójkątów równobocznych. Dlaczego ? Chodzi tu algorytm porządkujący, który dzieje się w tym fraktalu, który odkrył Sierpiński.

No i jeszcze jest jedna rzecz bardzo istotna,  którą nie napiszę, bo za dużo agentów węszy na tym drucie o nazwie Internet.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 19, 2016, 01:46:15 wysłana przez Astre »

Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 286
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Fala skalarna - fala magnetyczna
« Odpowiedź #28 dnia: Kwiecień 23, 2016, 18:50:36 »
Astre

Cytuj
No i jeszcze jest jedna rzecz bardzo istotna,  którą nie napiszę, bo za dużo agentów węszy na tym drucie o nazwie Internet.

Teraz jestem bardzo ciekawa, co to za agenci wesza, i akurat w tym watku czegos szukaja... :mysl:

Chodzi o Mind Controll? I fale skalarne?

Ja moge z checia podyskutowac, ale nie w tym watku, bo tu byc moze pozycjonowanie jest akurat tak ustawione, aby odbior byl jak najbardziej czytelny dla "agentow"  ;) i innych "weszycieli".



« Ostatnia zmiana: Kwiecień 23, 2016, 19:24:52 wysłana przez Lady F »

Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 286
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Fala skalarna - magnetyczna
« Odpowiedź #29 dnia: Kwiecień 25, 2016, 20:51:28 »
Duzo jest teorii, a malo mowy o praktycznym zastosowaniu ... np. teorii falowej.

<a href="https://www.youtube.com/v/4hLW3ZE4bmI" target="_blank" class="new_win">https://www.youtube.com/v/4hLW3ZE4bmI</a>

Ta dygresja jest konieczna, aby ukazac faktyczne zastosownie zaawansowanej fizyki w zyciu.

Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 286
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Fala skalarna a Mind Control
« Odpowiedź #30 dnia: Maj 13, 2016, 11:43:33 »
<a href="http://www.youtube.com/v/kKQ-tOG5j9o" target="_blank" class="new_win">http://www.youtube.com/v/kKQ-tOG5j9o</a>