Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: "Sztuka etyki"J Tischner.  (Przeczytany 1575 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Michał-Anioł
między niebem a piekłem
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1338


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym



Michał Anioł
Zobacz profil WWW
« : Sierpień 25, 2010, 16:29:58 »


Wpływ myślenia technicznego na myślenie etyczne przejawia się rozmaicie. Także w etyce ważną sprawą zaczyna być przede wszystkim to, by zmieniać człowieka, pobudzając go do określonego działania. Podstawową troską wyrastającego stąd myślenia o człowieku jest formułowanie powszechnych norm działania, które niczym instrukcje maszyn mają zapewnić ład w społeczeństwie. Etyka tylko normatywna oddala się od doświadczalnych źródeł.

Człowiek ukształtowany przez etykę technologiczną tyle wie , jak w pewnych sytuacjach udawać moralność.

Trzeba więc spróbować na nowo sięgnąć do źródeł ludzkiej wrażliwości etycznej. Gdzie są te źródła? Jakie doświadczenia stanowią dla człowieka początek świadomości tego, co żyje w świecie dobra i zła? ; winy i zasługi, czystego i nieczystego sumienia?

ETYKA I DOŚWIADCZENIE

Dwie oczywistości:

Nie ma możliwości etyki tam, gdzie nie ma jakiegoś dobra i zła, jakiejś wartości i antywartości. Musi też istnieć możliwość obiektywizmu w myśleniu, dla widzenia siebie, swego sposobu bycia nie tylko swoimi, ale i "cudzymi oczyma".

Czyli : jakie doświadczenie otwiera nas na dobro i zło i zarazem uczy nas obiektywizmu.? -- Źródłowym doświadczeniem dla ludzkiej samowiedzy jest doświadczenie drugiego człowieka. Doświadczenie drugiego człowieka, jeśli się je uchwyci jego niezafałszowanym przez technikę rdzeniu jest doświadczeniem par exellence etycznym i różni się ono fundamentalnie od doświadczenia np. przedmiotu, krajobrazu, zwierzęcia. W tym doświadczeniu tkwi fundament podstawowych wartości : prawdy, sprawiedliwości, wierności i możliwość postawy obiektywności dla naszych zobowiązań etycznych.

Jeśli ktoś pozwoli na to, by stępiła się w nim wrażliwość na drugiego człowieka, cała jego moralność i całe myślenie etyczne zawiśnie w próżni. Czy można w niezwykle różnorodnych sposobach doświadczania drugiego człowieka znaleźć jakiś ład? Drugi pyta i odpowiada, życzy sobie i nie życzy, oczekuje i przestaje oczekiwać, ostrzega i ciąga w niebezpieczeństwo ,żałuje i zmusza do żałowania.

 Ale jest coś podstawowego w tej różnorodności : widzę rysujący się ból -- trzeba zapytać, co się stało.

 Skąd bierze swą moc te polskie "trzeba"? To moc wołania, które kieruje do mnie drugi człowiek, gdy tylko znajdzie się w jakiejś większej lub mniejszej próbie życiowej. Jest to wezwanie, abym go w tej próbie nie opuszczał. Te "trzeba" budzi we mnie poczucie powinności. Teraz dopiero wiem, co to naprawdę znaczy " odpowiedzialność ". To prowadzi do odczucia tragiczności bytu ludzkiego - mojego i cudzego. Szczegóły zależą od okoliczności. Zawsze jednak chodzi o wystawienie tego bytu na dobro i zło. Wołanie drugiego to wołanie o ratunek. Dlaczego wołanie drugiego człowieka jest aż tak przejmujące, że budzi w nas naszą etyczną samowiedzę? - ( św. Augustyn, Kant ) - ostateczną podstawą wezwania etycznego, które płynie do nas od strony drugiego jest przejawiająca się w nim dobra wola. Ta dobroć została wtrącona w kruchy i dwuznaczny świat ciała i krwi. Nawet gdy człowiek czyni zło szuka w nim jakiegoś dobra. Bez pomocy drugiego człowieka ginie on i jego dobroć, jego wola tonie w bezwładzie, jego rozum w ciemności. Wołanie dobroci o ratunek jest sposobem istnienia człowieka na tym świecie. Gdy ktoś te wołanie usłyszy to zobowiązuje. Zobowiązuje mocno, kategorycznie, bez możliwości wymówki.

Czemu do mnie ( też jestem powikłany ), - gdy jednak zdołam usłyszeć wołanie drugiego człowieka, moje powikłanie wewnętrzne ustępuje miejsca jakiejś prostocie. Dzieje się tak, bo ostatecznie wołanie drugiego odwołuje się do mojej dobrej woli. " Jeżeli chcesz możesz mnie uzdrowić ".

Jeśli rozbity wewnętrznie człowiek integruje się kiedykolwiek, to integruje się zawsze wokół poczucia odpowiedzialności za dramat człowieka, który zwrócił w jego stronę z wołaniem do dobroci jego woli.

Wołanie drugiego budzi we mnie łańcuch ruchów, których końcowym owocem ma być jakiś ratunek - ratunek drugiego i zarazem ratunek mnie. Nawet gdy mój wysiłek w stosunku do drugiego człowieka okaże się bezowocny, zawsze owocuje on jakoś dla mnie. Mogę bowiem powiedzieć : " zrobiłem wszystko, co było w mojej mocy, przegrałem mam przynajmniej czyste sumienie ".

Doświadczenie drugiego otwiera się dla mnie etyczny horyzont mego istnienia. Tu ja, jako człowiek obcuję z drugim jako człowiekiem. Istotą tego obcowania stanowi pojęty egzystencjalnie dialog dobrej woli. W dialogu tym chodzi o dobro, zło , winę, wartość, o jakieś ludzkie życie. Dobro drugiego jest z moim dobrem. Ratując drugiego od śmierci, ratuję siebie od winy. Na moim losie etycznym wyciska swe piętno los wspólnoty.

W tym dialogu potrzebna jest prawda. Aby zrozumieć wołanie drugiego muszę zapytać - o co mu naprawdę chodzi ? Bez drugiego nie mógłbym w ogóle mieć pojęcia o prawdzie obiektywnej. Aby zapytać o co drugiemu chodzi muszę nakazać samemu sobie, żeby i mnie o prawdę chodziło. Wszystkie ścieżki ludzkiego ethosu przechodzą przez bramę prawdy. Bez prawdy nie istnieje żadna etyka miłości, ani spolegliwości, ani ethosu pracy. Ale właściwy wymiar prawdy wymyka się nam wtedy, gdy gubimy punkt widzenia drugiego człowieka. Tylko drugi człowiek jest zdolny wyprowadzić człowieka z obsesji skierowanej do samego siebie.

Cywilizacja techniczna sprawia, że jesteśmy coraz bardziej otępiali na drugich. Ślepnąc na człowieka, staramy się przynajmniej pamiętać o " zasadach postępowania ". Wierność wobec zasad ma nam zastąpić wierność jaką winniśmy człowiekowi.
http://filozofia_moja.republika.pl/tischner.htm

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS