Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: 1 2 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Nassim Haramein w Londynie 21 Pazdziernika 2016  (Przeczytany 5691 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
east
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Wiadomości: 615




Zobacz profil Email
« : Listopad 24, 2016, 07:48:23 »


Nassim od zawsze mial trudnosc w przyjmowaniu czegokolwiek na wiare , ze kiedy intuicyjnie czul , ze w oficjalnej wersj "cos nie gra " , to zadawal akademikom trudne pytania na ktore nie uzyskiwal ,wg niego , logicznych odpowiedzi , wobec czego jego umysl byl zmuszony szukac tych odpowiedzi samodzielnie. Tak bylo na przyklad w przypadku przyjetego zalozenia na temat PUNKTU. Punkt to aksjomat, to przyjete zalozenie ,ze istnieje , cos jak grecki ATOM ( atomos - niepodzielny ). Dzis wiemy , ze na atom skladaja sie inne "czastki " , bo ktos gdzies , kiedys , zakwestionowal niepodzielnosc atomu w ujeciu takim, jakie stosowali Grecy. Nassim zrobil to samo z punktem. W geometrii przyjmuje sie za podstawe punkt i z niego skladaja sie pozniej odcinki i proste oraz wszelkie inne figury. Ale czym jest sam punkt ? - drazyl Nassim . Zbywano go , to sam doszedl do wniosku, ze punkt sam w sobie jest czyms w rodzaju "czarnej dziury" - najmniejsza, niepodzielna czesc geometrii po prostu nie istnieje jako cos rzeczywistego i namacalnego i tym sie narazil dosc skutecznie akademickiej nauce. Nassim po prostu idzie pod prad. I to sie dalo odczuc na spotkaniu w na ktorym bylem w Londynie 31go pazdziernika , w samo Haloween. Wyobrazcie sobie wielkie , zatloczone miasto , po ktorym szwendaja sie ludzkie zombie  - tak wygladal Londyn tego dnia. Nawet aura , nietypowa jak na te pore roku ( plus 17 stopni i sucho ) , byla jakby nie z tej ziemi i sprzyjala duchom. W takich okolicznosciach rozpoczelo sie moje spotkanie z Nassimem w teatrze Bafta przy Piccadily 195.

Na poczatek chcialbym zaznaczyc, ze dzialo sie tyle , ze wszystkiego nie spamietalem , ale dzieki wspolczesnej technice udalo mi sie dokonac prawie godzinnej rejestracji dzwieku ze spotkania po projekcji filmu The Connected Universe w czesci poswieconej pytaniom i odpowiedziom. Z uwagi na slaba jakosc nagrania ( udalo mi sie zajac miejsce na koncu sali niestety ) oraz koniecznosc tlumaczenia i przepisywania , a takze biorac pod uwage , ze obecnie nie mam zbyt wiele czasu na to, swoja relacje bede publikowal na raty , w kolejnych postach , a kazdy post bedzie poswiecony innemu pytaniu z sali , oraz odpowiedziom Nassima. W miedzyczasie moze przypomni mi sie to i owo z kuluarow , to oczywiscie rowniez o tym napisze.

Generalnie pierwsze wrazenie jakie wywarl na mnie Nassim to bylo " ale on jest niski". Jednakze ten niewysoki facet przekraczajacy prog teatru Bafta ubrany w cos przypominajacego smoking , natychmiast przyciaga wzrok swoja wielkoscia , ktora plynie z jego wnetrza. Usmiechniety, skromny , skupiony na ludziach i ich pytaniach obecny od samego poczatku , juz na poczestunku w kuluarach , dostepny dla kazdego , kto chcial z nim zamienic pare zdan, a wierzcie mi , ze bardzo trudno bylo sie do niego dopchac. Mimo to nie bylo zadnych barier w postaci ochrony czy nawet stolika pomiedzy "mistrzem" , a reszta swiata. Nassim stal sobie po prostu w kacie , a ludzie ustawiali sie grzecznie w kolejce pojedynczo , tudziez grupkami , z szacunkiem do siebie nawzajem czekajac na swoja kolej porozmawiania z Harameinem. Ja rowniez sie doczekalem tuz przed rozpoczeciem senasu filmowego , mialem okazje zamienic z nim pare zdan. Oczywiscie wspomnialem o forum i o tym, ze wszyscy tutaj doceniamy jego prace na rzecz ludzkosci, zapewnilem , ze dyskutujemy zywo o tym co on przedstawia. Ucieszyl sie , kazal pozdrowic forum , a takze wspomnial, ze byl w Polsce w Krakowie i ze mu sie tam podobalo. Zadnych pytan nie zdazylem mu zadac , gdyz juz zapraszano na film , jednakze udalo sie zrobic fotke

NIe bylo czasu bawic sie ustawieniem oswietlenia , wiec wyszlismy na zdjeciu obaj jak przestepcy  .. no coz hehe.

Glowny problem , jaki wydaje mi sie , ma akademicka nauka z Nassimem to ten , ze trudno mu zarzucic bledy w jego obliczeniach czy tez wyprowadzanych wzorach , ktore doslownie rewolucjonizuja swiat nauki, a ten , jak wiadomo , zawsze stawia opor. Gdyby przyrownac prace Nassima do czegos , co znamy z przeszlosci , to bylaby to praca jaka wykonal Einstein. Nassim jednak idzie dalej , gdyz sednem tego co proponuje jest wzor , ktory laczy ze soba fizyke malych skal oraz wielkich skal , czyli fizyke kwantowa oraz relatiwistyczna odnoszaca sie do gwiazd i calego Wszechswiata.
Wspolczesna fizyka opiera sie o cztery fundamentalne sily : grawitacje , elektromagnetyzm oraz oddzialywania slabe i silne. O skali rewolucji jaka wprowadzic chce Nassim niech swiadczy to , ze proponuje on ( co wynika z obliczen ) ni mniej ni wiecej , tylko pozbycie sie tych dwoch ostatnich oddzialywan : slabych oraz silnych ( dzialajacych w skali atomowej ) pozostawiajac tylko grawitacje i elektromagnetyzm powiazane ze soba rownaniem , ktorego swiat nauki jeszcze nie zrozumial , niestety , ale o ktorym , mam nadzieje , kiedys beda sie dzieci w szkolach uczyc w taki sposob , w jaki my sie uczylismy o slynnym E=mc2 . Usuniecie z fizyki oddzialywan slabych i silnych bylo mozliwe dlatego , ze Nassim rozwinal prace Schwartzschilda o protonie jako o czarnej dziurze. Zmieniajac paradygmat postrzegania protonu z jakiejs czastki , jednej z wielu , na czarna dziure ( mowa o kazdym protonie , kazdego atomu w calej przestrzeni Wszechswiata ) za jednym zamachem zlikwidowal nie tylko wspomniane oddzialywania ( findamenty wspolczesnej fizyki ) , ale rowniez wrzucil do kosza cala CIEMNA ENERGIE wraz z ciemna materia  - czyz to nie piekne ?    . Dlatego Nassim jest najprawdopodobniej najbardziej znienawidzonym wsrod akademikow fizykiem i to nietypowym , bo "bratajacym sie " z ludem, wyjasniajacym na spotkaniach w sposob najprostszy, jezykiem zrozumialym dla kazdego to , co stanowi zagadke dla szacownwego gremium akademickiego karmionego grantami przyznawanymi przez wielkie koncerny. Nassim nie ma takiego aparatu wsparcia jak oni , ale .... ma NAS . i dlatego sie z nami spotyka . Jest wiecej powodow dla ktorych sie z nami spotyka i propaguje nowe postrzeganie swiata nie tylko od strony fizyki oczywiscie , ale to , mam nadzieje , wyjasni Wam on sam w odpowiedziach na pytania publicznosci, ktore bede tu systematycznie staral sie zamieszczac w miare dokonywanych tlumaczen, pytanie po pytaniu. Prosze mi jednak wybaczyc , ze nie zrobie tego za jednym zamachem , gdyz niestety mam rowniez inne obowiazki.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Listopad 24, 2016, 07:51:22 wysłane przez east » Zapisane

dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...
east
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Wiadomości: 615




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #1 : Listopad 24, 2016, 07:52:40 »


Tlumaczenie pytan do Nassima cz I-sza
archeologia , swiadomosc i komputery 😃

pytanie :  co sadzisz o starozytnych kulturach i artefaktach z bardzo odleglej przeszlosci
N ( Nassim )  :
dla mnie to zawsze bylo niezwykle spotkanie , gdy mialem okazje odwiedzic miejsca w ktorych rozkwitaly starozytne kultury  takie jak Majow , inkow , Egpit , Indie , z pism starozytnych , z konstrukcji , z Wed hinduskich , wielu innych jak chinska czy japonska kultura , od nich wszystkich uzyskalem  po fragmencie do wielkiej ukladanki , co do ktorej mam nadzieje , ze kiedys sie pokusze o opracowanie tego w calosc jak na ekranie , tak jak to wyglada teraz w mojej glowie  [smiech na sali i komentarz Malcolma Crtera , procucenta filmu Connected Universe w tle " to bedzie straszne " - nagrodzony gromkim smiechem z sali ] , w kazdym razie te puzle wplywaly na fizyczne rownania , nad ktorymi pracowalem do tego stopnia , ze moge powiedziec, ze ta fizyka byla w tych kulturach i wzajemnie , rownania pozwalaly mi zrozumiec lepiej te kultury , a symbolika  - to rowniez dzialalo w dwie strony , moglem dekodowac symbole za pomoca fizyki , a z tych symboli wylanialy sie nowe inspiracje dla tego nad czym pracowalem.
M ( Malcolm Carter dodaje )  : wiecie ,to fascynujace , kiedy ludzie myslacy odnajduja cos aktualnego w starozytnej historii poniewaz wiedza tam zawsze byla i to jest wspaniale , ze jako ludzie potrafimy ja interpretowac , te wielkie prawdy obecne w kulturach nie tylko w kategoriach filozofii czy fizyki , a nauki generalnie , lecz rowniez jako idee , czy uczucia , ow pomysl wzajemnego oddzialywania tych obszarow na siebie jest tym samym , co robi Wszechswiat - on odpowiada w formie sprzezenia zwrotnego ( feedback ), bo tak jest skonstruowany poprzez swoja krecje  i to jest to ,co staralismy sie oddac w filmie , ze informacja i odczucia sa ze soba zwrotnie sprzezone w taki sposob, ze odczucia zachecaja Cie do eksploracji swiata informacji , a informacje prowadza do glebszych odczuc i w sumie nie chodzi uzyskanie odpowiedzi ,ale o dostarczenie wiecej pytan takich jak "dokad zmierzasz ?  "  " czego chcesz sie dowiedziec ? " ,  " kim jestem ? " , zas to jest przedmiotem badan chocby poprzez Reasonance Academy [ chodzi o program szkolen organizowany przez Akademie Rezonansu - the reasonanceproject - zalozona przez Nassima ] , jak rowniez staralismy sie to pokazac w filmie jak wygladac moze to polaczenie z rezonujacym wszechswiatem ,a zatem mamy nadzieje, ze film rzeczywiscie laczy ludzi na wielu roznych plaszczyznach

pytanie z sali o to jak swiadomosc generuje holograficzna rzeczywistosc [ akcent pytajacego jest bardzo dziwny, przy tym polyka koncowki , nie rozumiem wielu slow , ale kontekst pytania wychwycilem mam nadzieje ] , o wirtualna rzeczywistosc ktora jest interpretowana przez zmysly
Nassim : ten pomysl , ze zyjemy w swiecie holograficznym w znacznej mierze wynika wprost z fizyki , z rownan , ktore wyprowadzilem , ale to nie znaczy , ze istnieje gdzies jakis facet konstuujacy nasz Wszechswiat grzebiac sobie w jakims hiperkomputerze , tak ?  a znaczy to tyle , ze informacja , jej przeplyw , w zasadzie "rozmawia" [interacting ] ze soba sama , co oznacza ze Calosc sama siebie stwarza , "karmi sie " [ feeding back  and feeding forward ]  sam soba  niczym w petli tak ze sie sama siebie i o sobie uczy , wiesz, to jak samogenerujacy sie kod rozmawiajacy z cala kreacja w skali mikro i makro ..i w tych mikropetlach [microwormholes ] , co popieraja tez inne teorie , jak teoria Carlowe`a ( o ile dobrze uslyszalem ) czy teoria Sutskina o ekstrasensorach .. w ktorych pisza , ze czastki sa splatane , bo mikrodziury ( microwormholes )  je lacza , a to coraz wiecej dowodow na to, ze moja teoria jest poprawna i nawet wiecej jest podobnych teori juz nie tylko fizycznych , lecz filozoficznych bardziej i to znanych  i slawnych naukowcow akademickich - ktorych tu nazwisk nie bede wymienial teraz by im nie zaszkodzic [ chichot na sali ] , przemawia za tym, ze to Swiadomosc jest ta fundamentalna sila ktora kreuje rzeczywistosc ,a ja zawsze jestem szczesliwy, gdy moge z nimi podyskutowac ale problem jest taki ,ze nikt z nich nie wyjasnia czym ta Swiadomosc jest bo uzycie slowa Bog zamiennie ze Swiadomoscia zwyczajnie na mnie nie robi wrazenia , nie dziala na mnie to .. bo jesli nie wyjasnisz mi czym jest ta Swiadomosc to dla mnie jako fizyka to nic nie znaczy , bo jak to sie ma do materialnego swiata ?  czy ta Swiadomosc to WIelki Wybuch czy cos innego ? bo wiesz , ja moge zrozumiec mechanike dzialania Swiadomosci , to jak ona wywoluje materie poprzez obieg informacji , o tym ze mna rozmawiaj bo wydzielajac jakas Swiadomosc z calosci trzeba to dookreslic , a wiesz , ze takiego rozdzielenia W TYM nie ma bo jesli wezmiesz sprzezenie zwrotne [ feedback] obiegu informacji , to ona sama wzbudza samoswiadomosc i samoswiadomosc produkuje obieg informacji , to jest nierozdzielne , wiesz o co mi chodzi ?

pytanie doprecyzujace pada czy to mozna zauwazyc kiedy to sie dzieje ?
Nassim : tak  , to moze byc wychwycone gdyby zastosowac fraktalizacje w skali plancka co mogloby wygenerowac taka kompleksowosc polaczen , ze mozna by to nazwac w ten sposob , ale nie sadze , ze to sie bierze z jakiegos wszechswiatowego komputera , ze jakis gosc powoluje to (Swiadomosc ) do zycia w pewnym momencie generujac to na komputerze , nie , to raczej wynika samo z siebie , bo wez np - my mamy  komputery bo jestesmy czescia tej calej sieci , wynalezlismy komputery  poniewaz to wynika z natury tej Calosci a my tylko replikujemy to , z czego sami jestesmy zbudowani .

pytanie z sali o praktyczne zastosowania plynace z prac zespolu the reasonanse project , o to kiedy mozna sie spodziewac pierwszych praktycznych zastosowan .
Nassim :  coz, Marcus ( Rodin ? ) juz dziala , dziala tez program Virgin Atlantic ( tu wymienia pare nazwisk ludzi zajmujacych sie praktyczna strona projektu , ale niezrozumiale to brzmi )  , lecz z doswiadczenia , oraz moich kalkulacji nie wynika , ze to juz teraz powinno zostac ujawnione , wiesz, jako fajerwerki naukowe .

pytanie zostalo uscislone o wyprawy na inne planety , o podroze na Marsa ..
Nassim : a w tej kwestii to w ogole nie powinno sie mowic o jakims przelomie w najblizszych latach zwlaszcza przy uzyciu paliw kopalnych tak jak to robimy obecnie , to bylaby katastrofa ekologiczna. Proste kalkulacje powinny wykazac , ze nie jestesmy w stanie tego zrobic z tym napedem rakietowym jaki mamy teraz, a i z psychologicznego punktu widzenia bylaby to katastrofa, wiesz, Ty i ja widzielibysmy co tydzien startujace rakiety do ktorych napedu potrzebne sa  ogromne ilosci paliwa i towarow po to , aby wyzywic niewielka kolonie na Marsie - o ile udaloby nam sie w ogoile jakas tam zalozyc ? - ale wiesz, uwazam , ze musimy (  i za to zebralo mi sie wiele pomidorow rzucanych w moja strone )  , ale powtorze , musimy myslec o takich koloniach i o innych planetach i to juz wkrotce , bo widzisz, fakt , ze ta nasza planeta wciaz ma atmosfere do oddychania , ze wciaz sie na niej toczy zycie jakie znamy jest cudem , jest czyms zwariowanym , bo jesli spojrzysz na historie , na tyle roznych wydarzen z dziejow Ziemi ,ktore z latwoscia moglyby nas stad wymazac , ale to sie jakmis cudem nie stalo .. to jest az niemozliwe, ze my tu siedzimy i sobie o tym rozmawiamy teraz , ze jeszcze np taki Jowisz nie ukradl nam atmosfery przelatujac sobie nieco blizej ... bo musisz wiedziec, ze ten caly system planetarny nie jest taki stabilny jak gniazdo dla ptaszkow , no, calkiem mile gniazdko dla malych ptaszkow, ale one musza sie nauczyc latac , bo lada chwila przyjdzie podmuch wiatru i tego gniazda juz nie bedzie , ale jest rozwiazanie , a jest nim to ,ze musimy zrozumiec grawitacje i zaczac ja kontrolowac , tak , jak dotad te ostatnie 150 lat uczylismy  sie jak  kontrolowac pola elektromagnetyczne tak nastepnym krokiem jest opanowanie grawitacj, a moje rownania pokazuja, ze jest to absolutnie mozliwe, smiech2 opanowac pole w skali plancka , aby pole grawitacyjne stalo sie faktem , by kontrolowac jego fale tak, by bez wysilku wyrwac sie z ziemskiego pola grawitacyjnego w drodze na inne planety i poza znany nam Uklad Sloneczny i uwazam ,ze temu zagadnieniu powinno sie poswiecic bardzo wiele badan naukowych bo jest to krytycznie wazne.

pytajacy drazy : a czy Wy macie juz jakies na tym polu sukcesy ?
Nassim : oczywiscie , mamy laboratorium w Californi pracujace na pelnych obrotach i staram sie byc w nim najczesciej jak tylko moge , i robie co moge , no ale wyobraz sobie jak ciezko jest dokonywac skokow przestrzennych na tej planecie ( gromki smiech na sali ) .

uzupelnienie od Malcolma Cartera :  tak pracujemy nad tym ciezko bo chcemy pokazac przyszlym geracjom, ze hej , to jest mozliwe , bo jak wspomnial Nassim paliwa kopalne moga nas kawaleczek od Ziemi oderwac ,ale niezbyt daleko , moze do najblizszej planety, ale z pewnoscia nie do Wszechswiata, co chcielismy rowniez pokazac w filmie to to, ze energia jest dostepna w calej przestrzeni ,doslownie wszedzie , ktora, jesli juz potrafilbys okielznac , to zabralbys sie dokadkolwiek bys zechcial , zatem ta praca , ktora wykonujemy to rzucenie troche swiatla w tym temacie , a po pierwsze , ze to nie jest fantastyka ,ze to jest mozliwe , a kiedy swiat uzna ,ze jest to rzeczywiscie mozliwe, to bedzie przyspieszenie dla ludzkosci to bedzie zmiana wszystkich regul gry, a zatem popieranie naszych dazen ma wymiar praktyczny, a w filmie mowimy tez o czyms wazniejszym niz wynalazki , mowimy o tym, ze sama technologia nie ochroni nas ,ale rozwiazanie lezy w polaczeniu rozwoju swiadomosci oraz technologii , bo wiesz, mozemy wymyslac coraz bardziej skomplikowane maszyny oparte na destrukcji czy tez zaprojektowane do destrukcji ,ale to nas zaprowadzi donikad , wiec dlaczego nie mielibysmy wlaczyc w to swiadomego rozwoju , by mozliwy stal sie naped grawitacyjny ? Wiesz, musimy robic to , co musimy , ale dlaczego nie mialoby to byc w harmionii z naszym srodowiskiem i z przyroda  wokol nas ? mozemy wykrzyknik  i mam nadzieje , ze przez ten film ta wiadomosc dotrze do wielkiej liczby ludzi. Zdaje sobie sprawe , ze w filmie jest poruszonych wiele watkow naraz ale kiedy obejrzysz to wiecej niz jeden raz ,to mam nadzieje , ze dostrzerzesz to przeslanie.
 pytanie ( od kobiety z publicznosci )  :  a gdzie w tym wszystkim jest swieta geometria ?  bo kiedy w 1975 r zaczelam studiowac geometrie i dotarlam do swietej geometrii, wydawalo mi sie to dziwaczne , ale teraz odwrotnie ,czuje niedosyt w tym filmie ( ze za malo jest o swietej geometrii )  czy to nie dziwne ? ,ale do sedna - w koncu TO zobaczylam , doslownie , jako ekslozje swiatla na niebie ,  zaczelam odczuwac cos dziwnego, ze to , ze jest wszedzie ,w calym moim ciele ( plepla o sobie jakis czas ) ... a potem moj syn, ktory obecnie mieszka w Californi , podszedl do mnie i mowi ze widzialam statek kosmiczny [ tak myslalem , ze jestes z Californi -wtracil Nasssim - smiech - moglabys byc tylko z Californi , albo z Cornwalii ] , no coz , wlasnie przyjechalam z Cornwalii zatem tak , po czesci sie zgadza [ gromki smiech  ] ,ale wiesz, wszystkie moje dzieci podziwiaja to co mowie i to sie juz dzieje od jakiegos czasu .. widzialam ta energie , ale nie wiem czy to byl statek kosmiczny , czy to cos innego jak eksplozja , ze na poczatek mysle sobie ,zapomnij o tym , ale ja to pamietam wciaz, wiec co to bylo ? moze to to co mowisz o grawitacji , ale to bylo cos w rodzaju polaczenia z czyms najczystszym ..

Nassim : no coz .. interesujace .. wiesz , ja Tobie nie odpowiem na pytanie co to bylo ..  ale wiesz, wiele osob widzialo takie lub podobne obiekty na niebie o ktorych sa przekonani , ze nie bylo to nic z tego, czym dysponujemy obecnie jako ludzkosc , a wiele takich wydarzen zostalo zignorowanych przez samych obserwatorow i tak naprawde nie jest to nic nowego, bo te obiekty sa tam od dlugiego czasu gdyz znane sa ich opisy juz z 1100 roku ,a starozytne stowarzyszenia na calym swiecie mowily o Synach Bogow etc ... he  , i wiesz to zabawne , bo jakies 20 lat temu bylem na konferencji naukowej z udzialem fizykow na temat prawdopodobnego zycia we Wszechswiecie na ktorej oni mowili ,ze wlasciwie to nie nalezy sie spodziewac jakiegos rozbudowanego zycia wsrod gwiazd , to zadalem im pytanie , a dlaczego tak sadzicie ?  Odpowiedzieli mi , ze nie ma prawdopodobnie tylu planet [nadajacych sie do zycia] dookola gwiazd , no to przedstawilem im dane , ze tych planet jest calkiem sporo, to wtedy odpowiadali , ze prawdopodobnie nie ma na tych planetach wystarczajacej ilosci wody dla rozwiniecia sie zycia .. a ogolnie zalozenie bylo takie, ze nie ma warunkow gdzie indziej do zaistnienia zycia , ale od tamtego czasu badacze gwiazd dostarczaja wciaz nowych danych ,ze wlasciwie to planety odpowiednie dla zycia sa doslownie wszedzie , wokol prawie kazdej gwiazdy na ktora zwrocimy instrumenty badawcze i sa to setki tysiecy potencjalnych planet z zyciem , ale co wazniejsze,  poza tym okazalo sie ,ze wode tez znajdujemy wszedzie w kosmosie i wlasciwie ,to trudno byloby znalezc miejsce bez wody we Wszechswiecie , woda jest nawet w przestrzeni miedzygwiezdnej , wiec wiesz, jest tam na pewno sporo zycia , a co za tym idzie sa z pewnoscia cywilizacje ktore mialy o wiele wiecej czasu na ewolucje niz my ,ktorzy tak naprawde dopiero od 150 lat rozwijamy technologie ,ktorej szczytem bylo dotarcie na Ksiezyc, a zatem wyobraz sobie , co stanie sie za 100 czy tysiac lat , za milion lat do czego byc moze dojdziemy .. a wiec to , ze Oni sie jeszcze tu u nas nie pojawili to dlatego, ze nie byloby to wskazane po prostu , ale z drugiej strony rozmawianie o ufo .. hmm , nie jest bezpieczne , bo wiesz, wszedzie sie mowi o morderstwach , o seksie , o polityce , z kazdym o tym pogadasz, ale o ufo Co? - to odzew jest " oh my god " - i cisza . Moim zdaniem jednak jest to realne oraz istnieje naprawde , wiec to, ze to widzialas i doswiadczylas tego osobiscie ,to wielka sprawa , ciesz sie z tego.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...
Lady F
Zaawansowany użytkownik
****
Wiadomości: 276


Merlin



Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Listopad 24, 2016, 19:16:33 »


Fajnie wygladacie!  kochające buziaki

Cytuj
Glowny problem , jaki wydaje mi sie , ma akademicka nauka z Nassimem to ten , ze trudno mu zarzucic bledy w jego obliczeniach czy tez wyprowadzanych wzorach , ktore doslownie rewolucjonizuja swiat nauki, a ten , jak wiadomo , zawsze stawia opor. Gdyby przyrownac prace Nassima do czegos , co znamy z przeszlosci , to bylaby to praca jaka wykonal Einstein. Nassim jednak idzie dalej

Szkoda, ze sztywno trzyma sie "obliczen" noblisty Wernera Heisenberga.

Tak jest zawsze, gdy "osobiste" badania jakiegokolwiek problemu opieraja sie na wczesniejszych "badaniach" --- ale wg mnie to fajnie bawicie sie chlopaki!

Zycze powodzenia!

 papapa

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1646


4357533

swietageometria.info swietageometria Leszko2012
Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #3 : Listopad 25, 2016, 12:00:14 »


@East, fajnie wyszliście. Masz historyczną fotkę Uśmiech
Dzięki za masę wykonanej pracy.

O starożytnych cywilizacjach i UFO nie będę się wypowiadać, bo na forum jest trochę tego Mrugnięcie
http://forum.swietageometria.info/index.php/board,32.0.html

Poza tym w przypadku twórczych umysłów jest czymś normalnym, że różne perspektywy postrzegania świata wzajemnie się przenikają i inspirują.  Fizyk, geolog, socjolog zobaczą pewnie nieco inne rzeczy w starożytnych kulturach i te kultury zainspirują ich pewnie do nieco innych rzeczy.

A propos świadomość, samoświadomości
Teza, że mózg jest jak odbiornik i w zależności od jego "konstrukcji" daje on swemu właścicielowi określoną możliwość percepcji i wpływania na rzeczywistość jest dość stara. Po prostu Nassim lokuję się tu w pewnej tradycji myślenia, choć na swój oryginalny sposób Uśmiech
Utkwiła mi w pamięci teza Hoimara von Ditfurtha z jego książki "Duch nie spadł z nieba", którą uzasadniał na kilkunastu stronach i streścił w zdaniu: "...mózg jest narzędziem myślenia, a nie jego przyczyną. Nie jest tak, że mózg nasz „wynalazł” myślenie, raczej jest przeciwnie.”

Poza tym Dan Winter poszedł trochę dalej w kwestii świadomości, kiedy mówił, że na rekurencyjności złotego podziału opiera się samoświadomość, bo ona odnosi się sama do siebie i tylko złoty podział pozwala zachować w tym procesie porządek.



Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1646


4357533

swietageometria.info swietageometria Leszko2012
Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #4 : Listopad 25, 2016, 12:06:35 »


Szkoda, ze sztywno trzyma sie "obliczen" noblisty Wernera Heisenberga.
Tak jest zawsze, gdy "osobiste" badania jakiegokolwiek problemu opieraja sie na wczesniejszych "badaniach" --- ale wg mnie to fajnie bawicie sie chlopaki!

Ja dla odmiany lubię frazę Newtona: "Jeśli widzę dalej, to tylko dlatego, że stoję na ramionach olbrzymów”. Jest czymś oczywistym, że ludzie, którzy wyznaczają nowe trendy, mają dystans do poprzedników i opierają się tylko na tym, co im pasuje do własnych obliczeń. Co więcej robią tak, nawet wtedy, gdy wiedzą, że "może być zupełnie inaczej", ale na daną chwilę lepiej jest opierać się na tym, co jest uznane, aby w ogóle trafić do określonej grupy osób.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

Lady F
Zaawansowany użytkownik
****
Wiadomości: 276


Merlin



Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Listopad 25, 2016, 22:38:14 »


Cytuj
Co więcej robią tak, nawet wtedy, gdy wiedzą, że "może być zupełnie inaczej", ale na daną chwilę lepiej jest opierać się na tym, co jest uznane, aby w ogóle trafić do określonej grupy osób.

Moglbys te mysl rozwinac, Leszku. Bo akurat mi chodzilo o zasade nieoznaczonosci, ale malo kto zadaje sobie trudo sprawdzania wiarygodnosci noblistow... a mnie ciekawi KTO ich na te piedestaly wystawia tak na dobra sprawe.
I wlasnie... chyba trafili na te grupe.  Mrugnięcie

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Astre
Użytkownik
**
Wiadomości: 40



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #6 : Listopad 27, 2016, 19:13:58 »




Poza tym Dan Winter poszedł trochę dalej w kwestii świadomości, kiedy mówił, że na rekurencyjności złotego podziału opiera się samoświadomość, bo ona odnosi się sama do siebie i tylko złoty podział pozwala zachować w tym procesie porządek.


Złoty podział to w rzeczywistości idealne sumowanie. Albo, lepiej -  idealne powielanie, czyli w istocie (kopiowanie). Więc, ten porządek, o którym Dan Winter postrzega polega chyba na tym, że kolejne powielone części zachowują dokładną (kopię) poprzedniej części, pomimo, że są większe. To tak jak palce naszych dłoni, gdzie kolejne odcinki są dłuższe od początkowego, ale zawierają dokładną kopię pierwszego odcinka kciuka. Więc, tu jest ta świadomość jakby początku, a zarazem zachowana świadomość całości.
Ale,  to wszystko odnosi się formy.
 Świadomość nie ma formy. Pytam Kroniki Akashy, czym jest forma ? Kronika odpowiada :   forma -  to język, którym posługuje się  świadomość.....
Oznaczałoby, to, że  forma i złoty podział zawarty w formie nie jest świadomością, ani samoświadomością w dosłownym sensie, bo ponad formą  - jest świadomość.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Listopad 27, 2016, 19:16:21 wysłane przez Astre » Zapisane
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1646


4357533

swietageometria.info swietageometria Leszko2012
Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #7 : Grudzień 04, 2016, 17:52:46 »


Cytuj
Co więcej robią tak, nawet wtedy, gdy wiedzą, że "może być zupełnie inaczej", ale na daną chwilę lepiej jest opierać się na tym, co jest uznane, aby w ogóle trafić do określonej grupy osób.

Moglbys te mysl rozwinac, Leszku. Bo akurat mi chodzilo o zasade nieoznaczonosci, ale malo kto zadaje sobie trudo sprawdzania wiarygodnosci noblistow... a mnie ciekawi KTO ich na te piedestaly wystawia tak na dobra sprawe.
I wlasnie... chyba trafili na te grupe.  Mrugnięcie
Lady F, chodziło mi tylko i wyłącznie o to, że bazowanie na uznanych paradygmatach pozwala w ogóle na jakiekolwiek uznanie w świecie nauki, co daje "wywrotowcowi" większe szanse na  zmianę sposobu myślenia w tym świecie niż z pozycji wiecznego outsidera.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1646


4357533

swietageometria.info swietageometria Leszko2012
Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #8 : Grudzień 04, 2016, 18:17:29 »


Poza tym Dan Winter poszedł trochę dalej w kwestii świadomości, kiedy mówił, że na rekurencyjności złotego podziału opiera się samoświadomość, bo ona odnosi się sama do siebie i tylko złoty podział pozwala zachować w tym procesie porządek.

 Świadomość nie ma formy. Pytam Kroniki Akashy, czym jest forma ? Kronika odpowiada :   forma -  to język, którym posługuje się  świadomość.....
Oznaczałoby, to, że  forma i złoty podział zawarty w formie nie jest świadomością, ani samoświadomością w dosłownym sensie, bo ponad formą  - jest świadomość.

Astre, to są rozważania, które wymagałyby uściślenia pojęć świadomość, samoświadomość i forma.
Ja osobiście nie mam na to czasu. Rozważania w rodzaju - jeśli świadomość posługuje się formą jako językiem, to czy np. sama go wygenerowała, a jeśli nie to skąd się forma wzięła pozostawię tym, których to interesuje. Winter mówi tylko, że złoty podział umożliwia percepcję i samoświadomość podmiotu postrzegającego.
Leży też u podstaw samoorganizacji materii i w tym sensie jest formą, którą porządkuje materię. Czy organizatorem tego wszystkiego jest Wielki Architekt i kim on w ogóle jest to kolejne pytanie filozoficzne... a kobiety stygną... Duzy usmiech  
Pozdrawiam! Uśmiech


Przy okazji, coś od Nassima Harameina, która zdaje się coraz częściej rozwija wątki Dana Wintera...

THE CONNECTED UNIVERSE, siła Świadomości, (PL)
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=liVeLWg3MHk" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=liVeLWg3MHk</a>

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Grudzień 04, 2016, 18:41:22 wysłane przez Leszek » Zapisane

Strony: 1 2 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS