logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Kluczem do zrozumienia jest wiedza  (Przeczytany 38840 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Kluczem do zrozumienia jest wiedza
« Odpowiedź #30 dnia: Sierpień 19, 2011, 14:43:44 »
 Wibracja – starożytne indyjskie Wedy nazywają ją „Om”, dźwiękiem stworzenia; buddyści uderzają w gongi i wydają gardłowe dźwięki harmonizujące ciało, umysł i duszę; Biblia wspomina o „słowie, które było na początku”, czyli dźwięku, który stwarza.

Wibracja jest falą, a fala potrzebuje ośrodka, w którym się rozchodzi. Absolutnym ośrodkiem jest „Jedno” – to słowo wydaje się być najlepszym słowem-koncepcją do określenia natury tego ośrodka. Inne słowa, takie, jak Brahman, Absolut, Samadhi, Transcendencja, Nirwana, Urzeczywistnienie, Moksza, Bóg są adekwatne, ale niezrozumiałe – semantycznie niezależne, więc każdy może przypisać im odrębne znaczenie. Słowa „Jedno” nie można pomylić z żadnym innym stanem lub koncepcją – jeśli rozumie się jego sens, nie można go zmanipulować. Jeśli coś ma cechy, ulega stanom i działa w otoczeniu, nie może jednocześnie być tym otoczeniem – więc, nie może być Jedynym. Pomijam oczywiście manipulacyjną koncepcję bycia „jedynie słusznym” – do której sprowadziła „zachodni umysł” negatywna indoktrynacja. Dotyczy ona zupełnie innej relacji, bowiem mówimy o Jedności, jako niedualistycznym pierwotnym stanie świadomości, a nie dualistycznej relacji w iluzorycznym świecie, interpretowanej w subiektywny sposób. Zachód nie rozumie tej subtelnej różnicy.

http://imaginarium.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=328:dwiki-rzeczywistoci&catid=54:po-siodme&Itemid=154
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Kluczem do zrozumienia jest wiedza
« Odpowiedź #31 dnia: Sierpień 24, 2011, 16:44:01 »
Chciałbym zainteresować czytelników niezwykłą książką. Natrafiłem na nią ponad 30 lat temu i przeczytałem jednym tchem. A potem następne książki tego autora.

Autor, dr Immanuel Velikovsky, pracował nad nią 10 lat. Kiedy ukazała się w 1950 r., natychmiast stała się bestsellerem. U nas nie mogła się wtedy ukazać (nie ze względów politycznych). Tak się stało, że nie ukazała się do dziś. Przetłumaczyłem ją, a pewne zachodnie wydawnictwo, entuzjaści idei dr Velikovskiego, postanowili wydać ją po polsku. Jej tytuł polski to „Zderzenie światów”.

O czym książka traktuje, zorientujecie się Państwo po przeczytaniu mego wstępu, który załączam poniżej.

Argumenty dr Velikovskiego przekonały mnie, że coś się zdarzyło w starożytności, a nasi przodkowie to opisali, a także przekazali w opowieściach, w swoich kalendarzach, w starożytnych zegarach, w usytuowaniu budowli, wierzeniach itp. Idee dr Velikovskiego ujmują fakty w logiczny związek i tłumaczą je w bardzo sugestywny sposób. A co ciekawe, badania i odkrycia naukowe, dokonane wiele lat po ukazaniu się książki, potwierdziły wiele przewidywań dr Velikovskiego, które w momencie opublikowania książki traktowano jako herezję zaprzeczającą ustaleniom nauki.

Kiedy czytałem książkę po raz pierwszy, znałem już wyniki niektórych późniejszych badań i wiedziałem że pewne zjawiska musiały mieć inny przebieg niż opisał to dr Velikovsky. A jednak nawet gdyby dr Velikovsky mylił się całkowicie, warto tę książkę przeczytać.
- Piotr Gordon

Wstęp do „Zderzenia światów”


@hdwallpapers.in
Co by się stało, gdyby do Ziemi zbliżyła się inna planeta o porównywalnej wielkości? Mogłaby ona spowodować zmianę nachylenia osi Ziemi, a nawet odwrócenie biegunów, a także chwilowo spowolnić jej obroty. Mieszkańcy naszej planety byliby świadkami wielkich kataklizmów. Słońce, Księżyc i gwiazdy poruszałyby się dziwnie po firmamencie. Na Ziemi szalałyby huragany, a ogromne fale morskie przewalałyby się przez lądy. Powodem byłoby to, że skorupa ziemska obracałaby się wolniej, a woda i powietrze – skutkiem bezwładności – poruszałyby się z poprzednią prędkością. Spowolnienie obrotów Ziemi spowodowałoby też tarcie jej różnych warstw i tym samym wydzielanie ciepła, w wyniku czego wypiętrzałyby się nowe góry a stare znikały, a woda w jeziorach, rzekach i morzach gotowałaby się. Ludzkość uległaby zdziesiątkowaniu na skutek pożarów, ogromnych fal, huraganów, trzęsień ziemi i gradu meteorytów.

Taki obraz końca epok świata przekazały nam starożytne pisma i podania wielu narodów. Po strasznych kataklizmach kształtowały się „nowe niebo i nowa ziemia”, a ci, co przetrwali, zasiedlali świat.

Współczesna nauka sceptycznie podchodzi do takich przekazów. Zdaniem naukowców, od milionów lat na Ziemi oraz w układzie słonecznym nie było większych zmian. Jeżeli Ziemia doznała jakichś wstrząsów to miały one miejsce w zamierzchłej przeszłości, być może jeszcze przed pojawieniem się człowieka. Poza tym starożytni, opisując niezwykłe zdarzenia w przyrodzie, określali je jako cuda i wiązali z interwencją bogów, którzy z jakichś powodów wtrącali się w sprawy ludzi. Dlatego naukowcy odrzucali takie opisy także ze względu na ich nienaukowe interpretacje.


Immanuel Velikovsky
Immanuel Velikovsky zainteresował się kataklizmami opisanymi w starożytnych pismach, podaniach i mitach. Doszedł on do wniosku, że ich przyczyną było zbliżenie się do Ziemi innej planety i że miało to miejsce w czasach historycznych, a nie w odległej przeszłości. Najpierw, w połowie II tysiąclecia przed naszą erą, była to Wenus. Zdaniem Velikovskiego, Wenus poruszała się pierwotnie jak kometa, a następnie, skutkiem „starć” z Ziemią i Marsem, zmieniła orbitę.

W VIII i VII wieku przed naszą erą, do Ziemi zbliżył się Mars i spowodował podobne jak Wenus zniszczenia. Po kilku kolizjach Ziemia, Wenus i Mars ustabilizowały swoje ruchy i poruszają się po nowych orbitach.

Kiedy Ziemia zmieniała swoją orbitę i nachylenie osi, wtedy zakłóceniu ulegały pory roku i zmieniała się długość miesięcy i lat. Velikovsky przytacza tu świadectwa kalendarzy używanych przez starożytne cywilizacje. Stwierdził też, że zdarzenia, wymienione w starożytnych księgach jako cudowne zakłócenia natury, nie były wymysłem i nie były ograniczone do jednego małego obszaru Ziemi. Plagi egipskie zdarzyły się w rzeczywistości i dotknęły nie tylko Egipt, manna padała z nieba nie tylko na pustyni Synaj, a „zatrzymanie słońca” widoczne było nie tylko nad doliną Gibeon w Kanaanie, gdzie walczyli Izraelici, ale w wielu miejscach na Ziemi.

Velikovsky wyjaśnia, dlaczego starożytni astronomowie uważnie śledzili ruchy planet. Na Bliskim Wschodzie i w Ameryce skrupulatnie zapisywano m.in. ruchy Wenus i z obawą odnotowywano wszelkie zakłócenia jej biegu, gdyż obawiano się że są one sygnałem nadchodzących kataklizmów. Wyjaśnia też, dlaczego w różnych częściach świata przyjęto identyczne nazwy znaków zodiaku, chociaż układy gwiazd wchodzących w skład tych znaków zupełnie nie przypominają zwierząt czy ludzi, których nazwy noszą.

Ustalenia, do których doszedł dr Velikovsky, całkowicie przeczyły panującym w nauce poglądom. Co więcej, przewidział on pewne fakty (wysoką temperaturę atmosfery Wenus, obecność węglowodorów w ogonach komet oraz na Księżycu, emisje radiowe Jowisza), które nie były znane w czasie gdy po raz pierwszy ukazała się niniejsza książka i przeczyły ówczesnym ustaleniom nauki.


Sumeryjska tablica VA/243
Naukowcy napotykali już wcześniej zaskakujące świadectwa materialne i zapiski zdarzeń, które drastycznie odbiegały od przyjętych teorii dotyczących historii Ziemi. Obowiązywał jednak pogląd, że świat od milionów lat nie zmienia się, chyba że w drodze powolnej ewolucji. Dlatego odrzucano wszelkie świadectwa które nie pasowały do tej tezy. Kiedy na przykład tablice astronomiczne starożytnej Babilonii, Indii i innych krajów świadczyły o tym, że orbity i ruchy planet były kiedyś różne od obecnych, przyjmowano że miały miejsce błędy w zapisach. Dziwiono się tylko, że przy tak dokładnych metodach obserwacji i obliczeń można było popełnić tak rażące pomyłki. Ale czy starożytni astronomowie mogli aż tak się pomylić, skoro nawet prości ludzie gołym okiem zauważyliby różnice w położeniu księżyca czy planet w stosunku do wyliczonych?

Interesująca była reakcja świata naukowego na teorię Velikovskiego. Większość naukowców natychmiast odrzuciła tę teorię, choć wielu z nich jednocześnie przyznawało, że NIE CZYTALI JEGO KSIĄŻKI. Wydawcę zmuszono do zerwania umowy z autorem, mimo że już w tym czasie książka stała się bestsellerem. Blokowano wszelkie próby naukowej debaty. Kuriozalne działania szacownego grona naukowego, skierowane na tępienie teorii Velikovskiego, same stały się tematem publikacji.

Sytuacja powtarzała się przy następnych książkach i publikacjach dr Velikovskiego. Mimo że kolejne odkrycia potwierdziły wiele z jego przewidywań, naukowcom trudno było przyznać, że ktoś spoza wąskiego grona fachowców mógł trafnie przewidzieć fakty sprzeczne z ich poglądami.

Do dziś trwa dyskusja nad teorią, gdyż wiele nowych odkryć naukowych przynosi materiał umacniający zarówno jej zwolenników jak i przeciwników. Dr Velikovsky we wszystkich kolejnych wydaniach książki po 1950 r. nie zmienił w niej ani słowa, gdyż chciał żeby wyniki przyszłych badań można było skonfrontować z tym, do czego pierwotnie doszedł.

Książka jest wspaniale napisana, oparta na ogromnym materiale źródłowym. Fakty, które Velikovsky przedstawia, są zaskakujące i zmuszają do zastanowienia. Trudno im zaprzeczyć. A jeśli interpretacja zdarzeń podana przez Velikovskiego byłaby błędna, to jak inaczej wyjaśnić przytoczone przez niego fakty?

http://pracownia4.wordpress.com/2011/07/20/zderzenie-swiatow-immanuel-velikovsky/#more-3515
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 615
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Kluczem do zrozumienia jest wiedza
« Odpowiedź #32 dnia: Sierpień 24, 2011, 18:22:17 »
Cytuj
Co by się stało, gdyby do Ziemi zbliżyła się inna planeta o porównywalnej wielkości? Mogłaby ona spowodować zmianę nachylenia osi Ziemi, a nawet odwrócenie biegunów, a także chwilowo spowolnić jej obroty. Mieszkańcy naszej planety byliby świadkami wielkich kataklizmów. Słońce, Księżyc i gwiazdy poruszałyby się dziwnie po firmamencie

Pamiętać musimy, że inne planety to nie ferrari mknące zygzakiem po firmamencie. Jakikolwiek nietypowy ruch,czy  zmiana orbity olbrzymich ciał niebieskich - podobnie jak odjazd ciężkiego składu pociągu ze stacji kolejowej  ,wymagałby olbrzymich nakładów energii ,która musiałaby być wpierw zaobserwowana w całym US. Być może jesteśmy właśnie tego świadkami -pas fotonowy . Po drugie jeśli już nastąpiłoby wytrącenie np Venus z orbity to droga ku Ziemi jeszcze daleka, a początkowa prędkość względna tego ciała niewielka. Oczywiście że nie pozostało by to bez echa na to co się dzieje na Ziemi - wybuchy wulkanów, trzęsienia ziemi, anomalie pola magnetycznego, tak, ale nie nagła zmiana prędkości obrotowej, która nagle powoduje kilkukilometrowe fale tsunami czy zmianę osi naszej Planety. To byłby raczej powolny proces , a więc i efekty byłyby mniej spektakularne. I te również aktualnie obserwujemy, choć ich przyczyna nie jest na razie znana.

Dopiero znaczne zbliżenie się Venus do Ziemi wprowadziłoby anomalie, lecz byłoby to już przewidywalne i można by było poczynić przygotowania.
Moim zdaniem.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Kluczem do zrozumienia jest wiedza
« Odpowiedź #33 dnia: Sierpień 24, 2011, 18:41:05 »
ale autor pisze o stanie przeszłym a nie obecnym ,powolne zmiany piszesz East ale prędkość liniowa ziemi to coś około 1800k/h niech zwolni o 10-20% i masz taki bajzel że szkoda gadać, na razie szukam tej knypy gdyż ciężko odnieś się do wstępu którego w dodatku nie napisał autor
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl

Offline Echnaton

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Kluczem do zrozumienia jest wiedza
« Odpowiedź #34 dnia: Sierpień 24, 2011, 20:31:59 »
W sprawie sprostowania:

Średnia prędkość liniowa ziemi wynosi 30km/s = 108 000 km/h
108 000 km/h x 24 = 2 592 000 x 365 = 946 000 000 km/rok - to by sie zgadzało z orbitą ziemi - tak na szybko.
Spadek prędkości Ziemi o chocby kilka procent musiałby byc spowodowany jakimś niewyobrażalnym kataklizmem w naszej galaktyce ...ale nie wiem o czym gadacie, więc nie wnikam. :)
Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Kluczem do zrozumienia jest wiedza
« Odpowiedź #35 dnia: Sierpień 24, 2011, 21:38:15 »
chodziło mi  o prędkość liniową na równiku ,
Przeciętny  obwód  ziemi    40 041,455 km:24h czas obrotu = daje nam 1668,39km/h prędkości liniowej(co może w pewien sposób mówić o swoistej różnicy sił grawitacyjnych. względem sił elektromagnetycznych[jaką to musi dawać siłę odśrodkową])
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,207.0.html

zmiana orbity to zupełnie inna bajka i wiąże się z innymi zmianami min.pór roku
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl

Offline Echnaton

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Kluczem do zrozumienia jest wiedza
« Odpowiedź #36 dnia: Sierpień 25, 2011, 09:11:28 »
a ha.. to soraya.

Za prędkość liniową ziemi przyjmuje się prędkość orbitalną (w szkołach) - w sensie skrótowym.
A prędkość liniowa na równiku to oczywiście inna para kaloszy...
Ok. sorry za dygresję. 
Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 615
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Kluczem do zrozumienia jest wiedza
« Odpowiedź #37 dnia: Sierpień 25, 2011, 14:46:06 »
Cytuj
PS Jakiekolwiek podobieństwo częstotliwości rezonansowych Schumanna do częstotliwości ludzkich fal mózgowych jest całkowicie przypadkowe.   

taaaa , całkiem "przypadkowe" ;) Przypadkiem również częstotliwości 7-8 hz to podstawa leczenia biorezonansem magnetycznym o którym mogę osobiście powiedzieć, że jest skuteczny.

Cytuj
(...) – odpowiada badacz. (..) Wartość częstości rezonansowej Schumanna jest ściśle powiązana z aktywnością Słońca. W maksimum aktywności jest większa nawet o kilka procent niż w latach słabej aktywności słonecznej.
Cytuj
(..) ostatnio geofizycy pracują nad algorytmem, który pozwoliłby połączyć zmiany charakteru ziemskiej kołysanki z trzęsieniami Ziemi, co być może pozwoliłoby na ich prognozowanie.

Co to oznacza dla nas, ludzi i wszystkich żywych organizmów ?

Wydaje się, że takowy związek istnieje, bo obserwujemy wzmożoną aktywność Słońca i jednocześnie ilość trzęsień ziemi wzrasta drastycznie, budzą się wulkany.... budzi się świadomość w nas.

A skąd na Słońcu taka aktywność teraz ? Może narozrabiała ogromna chmura kosmicznej energii ( pas fotonowy ) w którą nasz US wszedł niedawno ?
Czy dałoby się ten cały proces przedstawić skrótowo w ten sposób ?
Pas fotonowy - zmiana energii->Słońce -wzrost aktywności->Ziemia-trzęsienia ziemi- burze -> wzrost częstotliwości Schumanna -> mózg-> wzrost świadomości (?)

Jak sądzicie ?

dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Kluczem do zrozumienia jest wiedza
« Odpowiedź #38 dnia: Sierpień 25, 2011, 21:08:00 »
Różnice linii czasu
Linie czasu nie są jakimś tam zwariowanym pomysłem, ale realnie istniejącą przeszkodą dla załogowych wypraw poza granice naszej planety.

Linie czasu wiążą się z różnicami energetycznymi w stosunku do leżącej u podłoża siły energii wpływającej na formę i funkcjonowanie wszystkich fizycznych struktur. Nie jest to koncepcja łatwa do opanowania, ale jest kluczowa dla naszych astronautów, jeśli mają przeżyć oddziaływanie środowiska innej planety.
Wielu ludzi zakłada, że wiemy, czym jest energia. W rzeczywistości tak do końca tego nie wiemy. Przyrównujemy energię do siły oporu, jako że czynnik oporu ogranicza wydajność każdego napędzanego paliwem zmotoryzowanego układu. Uważamy, że bez energetycznej siły oporu niemożliwe jest utrzymanie przepływu energii koniecznej do podtrzymywania naszego ludzkiego przemysłu.
Jeśli mylimy się co do tego i energia nie jest siłą oporu, ale dynamiczną podstawową nieoporową siłą, która ciągle narasta, wówczas nietrudno dojść do wniosku, że konsumpcja paliw w formie płynnej, gazowej i stałej nie dostarcza nam w rzeczywistości żadnej energii.
Każdym elementem naszego fizycznego świata rządzą linie czasu - różnice w podstawowej energii podtrzymujące i zapewniające trwanie całej fizycznej materii. Bez tych różnic linii czasu nic by się nie działo i nie byłoby fizycznej materii.
Forma i funkcje fizycznej struktury są determinowane przez dynamiczne różnice podstawowej energii wszechświata w kategoriach Nieliniowego Przyspieszenia Częstotliwości Pola Czasu (Nonlinear Time Field Frequency Acceleration; w skrócie NTFFA.). NTFFA przyspiesza i opóźnia jednocześnie w przeciwnych kierunkach, co pozwala na istnienie linii czasu.
Udało się nam przekonać siebie samych, że wszechświat ma strukturę liniową, w której możemy mierzyć proporcje wszechświata metrowym liniałem bez brania pod uwagę dynamicznej natury wszechświata lub jednoczesnych zależności czasu i przestrzeni.
Czy opóźnienia w przekazach radiowych pomiędzy kontrolą na Ziemi a załogą w przestrzeni kosmicznej są następstwem odległości liniowej, czy też wynikają z różnicy samego czasu? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo ważna, jeśli mamy zrozumieć prawdziwą naturę czasu i przestrzeni, jako że w naturze i własnościach wszechświata nie ma niczego, co byłoby statyczne.
Każda interakcja pomiędzy dwoma lub więcej układami obejmuje zróżnicowanie linii czasu w odniesieniu do zróżnicowania występującego w energii będącej podstawą każdego układu oddziałującego na dynamikę pozostałych układów.
Każdy układ wszechświata pozostaje w relacji ze stanem wszechświata, ponieważ układ odniesienia determinuje relacje wszystkich układów będących z nim w związku, ale zależność wszystkich układów nie jest ograniczona do stanu wszechświata pozostającego w relacji do pojedynczego układu odniesienia.
Istnieje szczególny stan wszechświata związany z każdym układem wynikający z różnic w liniach czasu. Wszystkie stany wszechświata związane z różnymi układami istnieją równocześnie, przy czym te różne układy istnieją także w pojęciu przeszłych lub przyszłych stanów pozostających w relacji do układu odniesienia.
Tym, co musimy zrozumieć, jest to, że wszechświat nie jest zbudowany liniowo ani liniowo napędzany. Nie możemy stosować statycznych pojęć odniesienia do dynamicznego układu. Zarówno czas, jak i przestrzeń zmieniają się w sposób ciągły za sprawą dynamicznej natury siły utrzymującej wszechświat.
Linie czasu zamykają nas w określonym stanie wszechświata w relacji do zunifikowanego stanu pola naszej planety. Ten zunifikowany stan pola nie koresponduje z polem żadnego innego układu, jako że każdy układ koresponduje z nieabsolutnym układem i/lub stanem wszechświata.
To, jak to się ma do naszej sytuacji, jest bardzo proste - musimy tak dostosować naszą percepcję, by pasowała do rzeczywistej natury wszechświata, a nie liczyć na to, że to wszechświat dostosuje się do z góry przez nas założonych koncepcji. ...........
http://imaginarium.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=329:linie-czasu-i-efekty-znieksztace-&catid=52:po-pite&Itemid=69
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 615
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Kluczem do zrozumienia jest wiedza
« Odpowiedź #39 dnia: Sierpień 25, 2011, 23:53:59 »
@Michał-Anioł
Cytuj
musimy tak dostosować naszą percepcję, by pasowała do rzeczywistej natury wszechświata, a nie liczyć na to, że to wszechświat dostosuje się do z góry przez nas założonych koncepcji. ...........
My dostosować, czy Wszechświat do nas ?
A jeśli nie ma tego problemu, ponieważ zachodzi natychmiastowa i ciągła wzajemna komunikacja ?
 Po co tworzyć takie sztuczne problemy typu "co się do kogo/czego ma dostosować ".
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...