logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Kluczem do zrozumienia jest wiedza  (Przeczytany 39995 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Echnaton

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Kluczem do zrozumienia jest wiedza
« Odpowiedź #40 dnia: Sierpień 26, 2011, 12:23:49 »
My dostosować, czy Wszechświat do nas ?
A jeśli nie ma tego problemu, ponieważ zachodzi natychmiastowa i ciągła wzajemna komunikacja ?
 Po co tworzyć takie sztuczne problemy typu "co się do kogo/czego ma dostosować ".

East cyt:
" ...wszechświat komunikuje się z nami, wymienia informacje, jedynie nasze umysły funkcjonują poza tymi częstotliwościami, ale powoli i tego się nauczymy. Na początek ,jak dzieci, powinniśmy skupiać na tym uwagę, obserwować, uczyć się zanim się usamodzielnimy. Moim zdaniem."

 :mysl:
Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Kluczem do zrozumienia jest wiedza
« Odpowiedź #41 dnia: Sierpień 26, 2011, 15:17:07 »
Heheh , Echnaton ,widzę że uważnie śledzisz moje posty, no niech będzie .. wytłumaczę się zaraz z tego.

Otóż właśnie umysł jest wg mnie separatorem ,który umożliwia w  gruncie rzeczy nierozerwalnie powiązanemu z "nami" Wszechświatowi uczyć się samemu o sobie.
Mówimy o sobie, że jesteśmy świadomi, gdy jednocześnie nie wiemy ani czym jest świadomość, ani gdzie jest. Mówimy, czyli kto mówi ? Egotyczna istota posługująca się umysłem. Istota, która poznaje samą siebie w swoim dążeniu do wyjaśnienia czym jest świadomość.
Wg mnie rozdzielenie umysłu od świadomości jest pozorne, ma służyć jedynie samopoznaniu
Może lepiej niż ja umie to cytat z książki Browna Courtneya

Cytuj
Ostatecznym celem medytacji jest ćwiczenie umiejętności odczuwania pola świadomości, aż do
osiągnięcia zwiększonej percepcji tego, co niefizyczne. Po ukończeniu tego procesu, nie ma potrzeby
dalszej medytacji. Osoba taka ma wysoce rozwiniętą świadomość i doznała samorealizacji. Oznacza
to, iż nie prowadzi ona już podwójnego życia, w którym normalna świadomość ograniczona jest do
postrzegania zewnętrznych zmysłów fizycznych, a nie sięga jaźni wewnętrznej. Człowiek, który
osiągnął samorealizację ma tylko jedną połączoną (to jest wzajemnie połączoną) świadomość
.

http://www.latarnia.cba.pl/Brown%20Courtney%20-%20Kosmiczna%20Podroz.pdf

Na dzień dzisiejszy uważam, ze umysł może osiągnąć stan samorealizacji stając się "jedną połączoną (to jest wzajemnie połączoną) świadomością "
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Echnaton

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Kluczem do zrozumienia jest wiedza
« Odpowiedź #42 dnia: Sierpień 27, 2011, 08:57:30 »
Heheh , Echnaton ,widzę że uważnie śledzisz moje posty, no niech będzie .. wytłumaczę się zaraz z tego.

Zdziwiłbym się East jakbyś nie wybrnął nawet z tej sytuacji. ;) Właśnie o to mi chodzi, że to mowa trawa...
Nie martw się, nie prześladuje Cię ;) Akurat niedawno gdzieś tam gadaliśmy o tej "komunikacji z kosmosem" (sorry, że nie ciągne tamtego tematu, ale stwierdziłem, że nie ma sensu) i zapamietałem to "dostrajanie" nas do reszty... (wiesz ile szukałem ten Twój wcześniejszy post ?! - 2 razy przewertowałem całe foro :) ).

Mówimy, czyli kto mówi ? Egotyczna istota posługująca się umysłem. Istota, która poznaje samą siebie w swoim dążeniu do wyjaśnienia czym jest świadomość.
Wg mnie rozdzielenie umysłu od świadomości jest pozorne, ma służyć jedynie samopoznaniu

Proponuje zapamietać to ostatnie zdanie i przeczytać: "Samopoznanie i nowy umysł" J.Krishnamurtiego.
Cytuj
cyt.:"Kiedy pojawi się jasność samopoznania, wówczas zjawi się i miłość ze swą dobrocią, przyjdzie spontanicznie pokora i wolność od pamięci, od przeszłości. A z tego zrodzi się twórczość. (...) Twórczość pojawia się tylko wtedy, gdy istnieje miłość i śmierć. Twórczość pojawia się tylko wtedy, gdy każdego dnia umieramy dla wszystkiego i nic nie gromadzimy w pamięci."

Pozdro
« Ostatnia zmiana: Sierpień 27, 2011, 08:59:14 wysłana przez Echnaton »
Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Kluczem do zrozumienia jest wiedza
« Odpowiedź #43 dnia: Sierpień 27, 2011, 10:30:15 »
@Echnaton
Cytuj
Właśnie o to mi chodzi, że to mowa trawa...
Miewam też takie obawy, że to "mowa trawa" bo tak to wygląda pozornie. Sam mam niejednokrotnie takie wrażenie nawet czytając jakieś okrągłe zdania różnych wschodnich czy zachodnich mistrzów.
I wtedy staram się znaleźć jakieś dowody, które by do mnie przemówiły ale były też oczywiste dla innych ludzi. Znajduję je w przyrodzie, w jej zorganizowaniu, w wewnętrznej budowie mojego organizmu i konstrukcji całego wszechświata. W zrozumieniu tego bardzo pomocna jest święta geometria. I wtedy dochodzi do mnie, że to jest proces. Wcześniej, zanim się dowiedziałem mój umysł opierał się na innych założeniach, które były po prostu nieharmoniczne, były to jakieś na prędce sklecone rusztowania w taki sposób, że aż dziw iż ta konstrukcja się trzymała w ogóle. Tak wygląda dziś otaczająca nas rzeczywistość - chaotyczna, podzielona, pełna praw tworzących nowe, głupie prawa wg zasady rowerzysty. Rowerzysta musi pedałować bo jak nie to się przewróci. I taki jest umysł. Kiedy zapatrzony tylko w siebie staje się barokowy, pełen sprzeczności, nieraz mroczny, zabłąkany aby nie powiedzieć że obłąkany. Do chwili, kiedy pierwszy raz odczuje połączenie. Wtedy zacznie poznawać . Pojawia się światło, porządek, organizacja, sens.

Pewnym oświeceniem było dla mnie to, że mój organizm ,50 trylionów komórek gra w jednej orkiestrze, harmonicznie i że tymi procesami nie kieruje jakiś chemiczny procesor z białek ,które wg biologów same z siebie "wiedzą" jak SIĘ zorganizować ( SIĘ - pojawia się na każdej karcie każdego klasycznego podręcznika od biologii, szlag mnie trafiał gdy niby naukowiec próbuje mi wmówić że coś SIĘ samo robi ), lecz kieruje   inteligentna świadomość. Gdzie ? - wewnątrz mikrotubul, które zawiadują całym systemem nerwowym, funkcjonowaniem komórek, koordynacją ich pracy, podziałem itd. JAK ? W ciepłym środowisku żywej istoty zachodzą zjawiska kwantowe. Świadomość ma naturę kwantową. Ustanawia "komunię" -czyli rezonans - w całym organizmie i poza nim. Jest komunikacją, przenika i spaja wszystko od galaktyk ,poprzez organizmy żywe po atomy. "Zrobiona jest" z fal "piany" skali Plancka. W niej znajduje się zapis wszystkiego, cała wiedza, bez niej nie istnieje nic, panuje ciemność.
I cała ta wiedza dostępna jest w nas samych, można ją posiąść zarówno na drodze kontemplacji jak i na drodze umysłowych dociekań przy pomocy zewnętrznych narzędzi, spoza - czyli z rzeczywistości świata podzielonego.
To jest właśnie samopoznawanie się świadomości.

Cytuj
Nie martw się, nie prześladuje Cię

Wiem ,że nie prześladujesz, po prostu konstruktywnie krytykujesz :) A to zmusza mnie do weryfikacji wiedzy i znalezienia sposobu lepszego jej wyrażenia. Dzięki.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Kluczem do zrozumienia jest wiedza
« Odpowiedź #44 dnia: Październik 01, 2011, 15:35:11 »
NASZ OBRAZ WSZECHŚWIATA


Pewien bardzo znany uczony (niektórzy twierdzą, że był to Bertrand Russell) wygłosił kiedyś popularny odczyt astronomiczny. Opowiadał, jak Ziemia obraca się dookoła Słońca, a ono z kolei kręci się wokół środka wielkiego zbiorowiska gwiazd, zwanego naszą Galaktyką. Pod koniec wykładu w jednym z końcowych rzędów podniosła się niewysoka, starsza pani i rzekła: "Wszystko, co pan powiedział, to bzdura. Świat jest naprawdę płaski i spoczywa na grzbiecie gigantycznego żółwia". Naukowiec z uśmieszkiem wyższości spytał: "A na czym spoczywa ten żółw?" Starsza pani miała gotową odpowiedź: "Bardzo pan sprytny, młody człowieku, bardzo sprytny, ale jest to żółw na żółwiu i tak do końca!"
Dla większości ludzi obraz świata jako nieskończonej wieży z żółwi może się wydać śmieszny, ale czemu właściwie uważamy, że sami wiemy lepiej? Co wiemy o wszechświecie i jak się tego dowiedzieliśmy? Jak wszechświat powstał i dokąd zmierza? Czy wszechświat miał początek, a jeśli tak, to co było przedtem? Osiągnięcia fizyki ostatnich lat, umożliwione przez fantastyczny rozwój techniki, sugerują pewne odpowiedzi na te stare pytania. Kiedyś nasze odpowiedzi będą się wydawały równie oczywiste, jak oczywiste jest dla nas, że Ziemia obraca się wokół Słońca - albo równie śmieszne jak pomysł wieży z żółwi. Tylko czas (czymkolwiek on jest) pokaże, ile są one warte.

Już 340 lat przed Chrystusem grecki filozof Arystoteles w swej książce O niebie potrafił przedstawić dwa dobre argumenty na poparcie twierdzenia, że Ziemia jest kulą, a nie płaszczyzną. Po pierwsze, Arystoteles zdawał sobie sprawę, że zaćmienia Księżyca powoduje Ziemia, zasłaniając Słońce. Cień Ziemi na Księżycu jest zawsze okrągły, co byłoby uzasadnione tylko wtedy, jeśli Ziemia byłaby kulą. Gdyby Ziemia była płaskim dyskiem, jej cień na ogół byłby wydłużony i eliptyczny, chyba że zaćmienie zdarza się zawsze wtedy, gdy Słońce znajduje się dokładnie nad środkiem dysku. Po drugie, dzięki swym podróżom Grecy wiedzieli, że jeśli Gwiazdę Polarną obserwuje się z rejonów południowych, to widać ją niżej nad horyzontem niż wtedy, gdy obserwator znajduje się na północy. (Ponieważ Gwiazda Polarna leży nad biegunem północnym, pojawia się ona dokładnie nad głową obserwatora stojącego na biegunie, obserwator na równiku widzi ją natomiast dokładnie na horyzoncie). Znając różnicę położenia Gwiazdy Polarnej na niebie, gdy obserwuje się ją w Egipcie i w Grecji, Arystoteles oszacował nawet, że obwód Ziemi wynosi 400 000 stadionów. Nie wiemy, ilu metrom dokładnie odpowiadał jeden stadion, ale prawdopodobnie było to około 180 metrów. Jeśli tak, to Arystoteles popełnił błąd: podany przezeńobwód Ziemi jest dwa razy większy niż przyjmowany przez nas. Grecy znali i  trzeci argument przemawiający za kulistością Ziemi: gdyby Ziemia nie była kulą, to czemu najpierw widzielibyśmy pojawiające się nad horyzontem żagle statków, a dopiero później ich kadłuby?

cały text tutaj:http://imaginarium.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=334:nasz-obraz-wszechwiata&catid=54:po-siodme&Itemid=154
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Kluczem do zrozumienia jest wiedza
« Odpowiedź #45 dnia: Październik 13, 2011, 12:16:15 »
Gregg Braden napisał nową książkę pt. „Deep Truth: Igniting the Memory of Our Origin, History, Destiny and Fate” („Głęboka prawda: uruchamianie pamięci naszego powstania, historii, przeznaczenia i losu”). Tytuł nawiązuje do tematu konwersacji dwóch słynnych fizyków – Nielsa Bohra i Alberta Einsteina – na temat natury prawdy. Bohr doszedł wówczas do wniosku, że prawda nie jest czymś absolutnym i podlega negacji. W tym procesie negacja sama staje się głęboką prawdą. Widzimy to na przykładzie naszej relacji ze światem poprzez naukę, która w swoim rozwoju obala głęboką prawdę przeszłości o której wspominał Bohr. Książka Bradena mówi o nauce opartej na badaniach empirycznych i recenzjach naukowych (co jest najwyższą formą weryfikacji odkryć naukowych) autorstwa niezależnych naukowców sprawdzających na gruncie niezależnym jej empiryczną prawdziwość. Jest to dla Bradena niezwykle ważny element naszego życia, bo właśnie tu widzi on przyczyny kryzysu ludzkości z jakim mamy obecnie do czynienia. Mówiąc w skrócie, ten kryzys mamy dlatego, że nauka obalając jedną głęboką prawdę nie jest w stanie na jej miejsce ustanowić tej nowej – nie ma wystarczającej siły aby trafić nie tylko do ludzkiej świadomości czy szkolnych podręczników, które nadal nauczają tego wszystkiego co właśnie zostało obalone.

Obecnie nauka opiera się na pięciu kluczowych założeniach, które wykłada się w niezmiennej formie w szkołach już od kilku pokoleń. Są to:

 Ewolucja wyjaśnia pochodzenie życia
Cywilizacja rozpoczęła się ok. 5 tys. lat temu
Świadomość nie jest częścią świata fizycznego
Przestrzeń pomiędzy elementami jest pusta
Natura oparta jest przetrwaniu najlepiej przystosowanych czyli najmocniejszych
I wszystkie one są fałszywe.

Kiedy zadamy sobie pytanie : kim jesteśmy? Odpowiadamy sobie na nie najczęściej poprzez te naukowe założenia, które w nas wpojono i które definiują istotę naszego życia. Tymczasem fałszywość wymienionych wyżej założeń udowodniono bez cienia wątpliwości w naukowy sposób. Mimo to, te obalone prawdy są wciąż przekazywane tak przez media jak i przez szkoły. Jest to szczególne ważne w czasach, w których żyjemy obecnie, bo próbujemy sprostać jednemu z największych kryzysów ludzkości znanych historii. Próba rozwiązania takiego kryzysu przy użyciu fałszywych założeń nie tylko go nie rozwiązuje, ale powiększa. Jednym z tych założeń, które niosą ze sobą najwięcej zła jest to, które pochodzi od Darwina a które bezpośrednio wpływa na nasze myślenie o ekonomii, biznesie i systemie monetarnym.

Do 1851 roku odpowiedź na pytanie : „kim jesteśmy?” dawał Kościół. W 1851 roku Karol Darwin opublikował swoją pierwsza książkę „O pochodzeniu gatunków” i było to dzieło niezwykle ważne, bo po raz pierwszy naukowiec postanowił odpowiedzieć na pytanie, na które odpowiadał zazwyczaj Kościół. Przez fakt, że pomysł Darwina był oparty na nauce, jego teoria została nie tylko zaakceptowana, ale także stała się szybko częścią zachodniego sposobu myślenia. Jeśli się nad tym zastanowić, to nasza obecna cywilizacja jest wynikiem tego, co wydarzyło się przez ostatnie 150 lat, gdzie fałszywe założenie Darwina odgrywa niezwykle doniosłą rolę.

Darwin uznał, że jedynie najbardziej przystosowani do wymogów natury są w stanie przetrwać walkę o byt na kły i pazury. Stwierdzenie to rozumie się najczęściej w ten sposób, że największe szanse przetrwania mają najsilniejsi. Zarzucając Darwinowi, że wyciągnął on fałszywe wnioski nie mówimy przez to, że był on złym naukowcem, bo z pewnością nie był – lecz w czasach, w których budował on swoją teorię, nikt nie miał pojęcia o budowie komórki czy istnieniu DNA, co jest jednym z kluczowych elementów przetrwania. Jego obserwacje dotyczyły także wąskiego wycinka świata, który następnie ekstrapolował na całą naturę, włączając w to człowieka. Opisywał on np. jeden gatunek mrówek, który zniewala i wykorzystuje inny gatunek mrówek. Dawał przykład kukułki, która po wykluciu się wypycha inne jajka lub pisklęta z gniazda bo są dla niej konkurencją itd…

Twierdzenie o tym jakoby największe szanse przetrwania mają najlepiej przystosowani nieoczekiwanie miało i ma nadal olbrzymie konsekwencje dla ludzkości. Z przykładów Darwina wyciągnięto wnioski poprzez które definiowano zasady na jakich opiera się życie w świecie, w którym mieli przetrwać najmocniejsi a ci słabsi musieli po prostu umrzeć. Jest to bardzo niebezpieczny sposób rozumowania. Na bazie tego powstały m. in. korporacje i globalizm. Źródła największych tragedii poprzedniego wieku można znaleźć bezpośrednio w teorii Darwina. Hitler parafrazował Darwina w swoim „Mein Kampf”. Bezpośrednio na ojca teorii ewolucji powoływał się przewodniczący Mao-tse tung. Czystki etniczne uzasadniano poprzez naukę, która dawała przyzwolenie na masowe zbrodnie (idea czystości rasowej, eugenika itd.).

Tymczasem ponad 400 naukowych prac, których wyniki przeszły sito naukowych recenzji zaprzeczają prawdziwości takiemu założeniu Darwina. Badania naukowe starały się odpowiedzieć na pytanie: Jaka jest optymalna ilość konkurencji, w dowolnym środowisku ( w szkolnej klasie, w pracy, w rodzinie) człowieka. Wszystkie prace -  ponad 400 – w swoich wynikach ustaliły zgodnie tą samą liczbę. Liczbą tą było 0. Zero. Okazało się, że konkurencja zabija nie tylko indywidualność, ale także społeczność. W naturze co prawda funkcjonuje konkurencja, ale nie jest to w żadnym wypadku model na jakim zbudowane jest działanie świata. Tym modelem jest nie rywalizacja a kooperacja i pomaganie sobie nawzajem. To co widzimy w dzikiej przyrodzie to nie są zwierzęta z których każde żyje dla siebie – są one połączone ze sobą gęstą siecią niewidzialnych zależności. Kooperacja jest niezwykle pożądaną strategią, potrzebną do przetrwania, jest podstawą najbardziej dramatycznych kroków jakie podejmowane są w życiu zwierzęcia. Kiedy kooperacja się rozpada – skutki stają się opłakane. Tymczasem instytucja korporacji, w której cieniu wzrastamy przez ostatnie 100 lat jest oparta na przetrwaniu najlepiej przystosowanych i najmocniejszych. Na tych podstawach zbudowany jest system ekonomiczny świata. Na własnym przykładzie możemy dostrzec, że ważniejsze są dla nas pieniądze niż nasza relacja ze światem. Jest to przykład w jaki sposób fałszywe założenie naukowe może mieć ogromne konsekwencje dla świata i Gregg Braden uznaje to za główną przyczynę szalejącego kryzysu, który może mieć nieobliczalne skutki, jeśli w porę się nie opamiętamy.

http://nowaatlantyda.com/2011/10/12/gleboka-prawda/
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1759
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Kluczem do zrozumienia jest wiedza
« Odpowiedź #46 dnia: Październik 28, 2011, 20:20:09 »
Niesamowite odkrycie dot. materii w kosmosie
28.10.2011

Złożona materia organiczna jest tworzona przez gwiazdy i występuje powszechnie w kosmosie - sugerują wyniki badań wykonanych przez hongkońskich astronomów. Opublikowano je w najnowszym wydaniu czasopisma "Nature".

Prof. Sun Kwok oraz dr Yong Zhang z Uniwersytetu Hongkońskiego przeprowadzili badania, które obejmowały analizę promieniowania podczerwonego gwiazd, materii międzygwiazdowej i galaktyk, a dokładniej tajemniczych struktur widmowych zwanych "niezidentyfikowanymi emisjami podczerwonymi".

Do obserwacji naukowcy użyli dwóch podczerwonych teleskopów pracujących w kosmosie: Podczerwonego Obserwatorium Kosmicznego (Infrared Space Observatory) oraz Kosmicznego Teleskopu Spitzera (Spitzer Space Telescope).

Zobacz, gdzie są planetaria w Polsce


Przez ostatnie 20 lat główna teoria próbująca wyjaśnić pochodzenie tych struktur widmowych przypisywała je prostym molekułom organicznym złożonym z atomów węgla i wodoru, zwanych policyklicznymi węglowodorami aromatycznymi(PAH - polycyclic aromatic hydrocarbon).

Kwok i Zhang pokazali na podstawie swoich obserwacji, że te struktury widmowe nie dadzą się wyjaśnić za pomocą cząsteczek PAH. W zamian proponują, by uznać, że źródłem tych struktur widmowych jest mieszanina składników aromatycznych (pierścieniowych) i alifatycznych (łańcuchowych), o strukturze tak złożonej, co węgiel i ropa naftowa.

Wyniki badań Kwoka i Hanga wskazują, że materia ta jest tworzona przez gwiazdy i przez nie wyrzucana w przestrzeń międzygwiazdową. Co więcej, pył uformowany wokół gwiazd, które wybuchły jako nowe, okazuje się zawierać cząsteczki organiczne podobne do tych występujących w meteorytach.

- Nasze badania pokazały, że gwiazdy nie mają problemów z tworzeniem składników organicznych w warunkach bliskich próżni. Teoretycznie jest to niemożliwe, ale obserwacyjnie możemy dostrzec, że się dzieje - powiedział prof. Kwok.

http://wiadomosci.onet.pl/nauka/niesamowite-odkrycie-dot-materii-w-kosmosie,1,4891601,wiadomosc.html
« Ostatnia zmiana: Październik 28, 2011, 20:23:01 wysłana przez Leszek »

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Kluczem do zrozumienia jest wiedza
« Odpowiedź #47 dnia: Październik 28, 2011, 23:03:24 »
Ziemia, w rozumieniu nauki, jest typowym pyłem planetarnym, jakich wiele we wszechświecie (tak nakazuje prawdopodobieństwo i obowiązujący model ewolucji wszeświata).
Nie ma powodów przypuszczać, by formy organiczne obecne na Ziemi nie były obecne gdziekolwiek indziej.

Hye Jok, użytkownik forum ŚG

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Kluczem do zrozumienia jest wiedza - Biocentryzm
« Odpowiedź #48 dnia: Grudzień 03, 2011, 22:28:12 »
Biocentryzm



Im głębiej spoglądamy w kosmos, tym bardziej zdajemy sobie sprawę, że jego natury nie da się zrozumieć jedynie przez obserwację galaktyk spiralnych czy wybuchu odległych supernowych. Leży ona znacznie głębiej, a dokładnie w naszym postrzeganiu. Teoria biocentryzmu zakłada, że kosmosu nie da się pojąć nie uwzględniwszy w jego badaniu kwestii życia i świadomości, które go współtworzą…
Pomysł ten przyszedł do głowy jednemu z nas, kiedy podczas spaceru w lesie natknął się na wielkiego pająka. Stworzenie utrzymywało się na jednej nitce , starając się wykryć wibracje insekta, który wleciał w jego sieć i starał się oswobodzić. Pająk badał swój wszechświat, jednak wszystko, co znajdowało się poza pajęczyną było dla niego nie do pojęcia. Obserwujący pająka człowiek wydawał się być dla niego taką samą odległą tajemnicą, jaką dla nas są obserwowane przez teleskopy ciała niebieskie. Było jednak w tym coś jeszcze. Ludzkość także siedzi w centrum wielkiej pajęczyny czaso-przestrzeni, której poszczególne nitki tworzą całość za pomocą praw, które mieszkają w naszych umysłach.....

http://imaginarium.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=374:biocentryczny-kosmos--czyli-wszechwiat-w-oku-patrzcego&catid=52:po-pite&Itemid=69
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Kluczem do zrozumienia jest wiedza-METAKOSMOLOGIA
« Odpowiedź #49 dnia: Grudzień 05, 2011, 20:08:09 »
Jednym z najgłębszych pytań, jakie można postawić przed nauką, to pytanie o pochodzenie, ewolucję i strukturę wszechświata. Od wieków próbowali znaleźć na nie odpowiedź filozofowie i teologowie, leżało ono bowiem daleko poza możliwościami nauk przyrodniczych. Dopiero gwałtowny rozwój tych nauk w XX wieku umożliwił udzielenie naukowej, spójnej i całościowej odpowiedzi na to pytanie. W XX wieku narodziła się bowiem nowa nauka przyrodnicza - kosmologia (czasami nazywana również kosmologią fizyczną), badająca i opisująca wszechświat jako całość. Kosmologia rozumiana jako globalna teoria kosmosu może być uważana za dział fizyki, gdyż jest w swej istocie fizyką kosmosu. Kosmologia jest obecnie jedną z najszybciej rozwijających się gałęzi nauk ścisłych. Odniosła ogromny sukces, dając zgodne z obserwacjami astronomicznymi wyjaśnienie powstania, ewolucji i budowy wszechświata.
Kosmologia -nauka przyrodnicza stosująca empiryczno-matematyczną metodę badań fizycznych - nie jest jednak w stanie udzielić odpowiedzi na takie fundamentalne pytania, jak: Czy istnienie wszechświata ma sens? Co istniało, zanim wszechświat powstał? Dlaczego wszechświat jest racjonalny? Jakie jest miejsce człowieka we wszechświecie?
 
Pragnąc odpowiedzieć na powyższe pytania w niniejszej książeczce musimy opuścić ramy kosmologii fizycznej i wkroczyć na teren uważany za domenę filozofii. Dlatego nosi ona tytuł Metakosmologia, a przedrostka "meta" użytq w znaczeniu "poza". Tytuł ten oznacza więc rozważania dotyczące wszechświata jako całości, wykraczające poza ramy kosmologii fizycznej. W takim rozumieniu metakosmologia jest rozważaniem zagadnień metafizycznych odnoszących się do kosmosu i może być uważana za dział metafizyki.
 
Rozpatrzymy własności wszechświata na czterech poziomach: na poziomie faktów uzyskanych bezpośrednio z obserwacji astronomicznych prowadzonych metodami fizycznymi, na poziomie klasycznej i kwantowej teorii wielkiego wybuchu oraz na poziomie metakosmologicznym. Rozważania metakosmologiczne prowadzą do pewnego ogólnego modelu rzeczywistości. Właśnie ten model rzeczywistości umożliwia uzyskanie odpowiedzi na fundamentalne pytania natury egzystencjalnej. Pozwala również na prezentację całościowej i spójnej wizji rzeczywistości w pełni zgodnej z wynikami współczesnej fizyki i kosmologii.
 
Książeczka z pewnością zainteresuje czytelnika o wykształceniu ogólnym, którego niepokoją lub interesują fundamentalne problemy światopoglądowe. Znajdzie w niej bowiem sporo materiału do przemyśleń nawet wtedy, gdy nie zaakceptuje proponowanego w niej ogólnego modelu rzeczywistości i związanego z nim światopoglądu.
 
Została ona napisana jako pozycja popularnonaukowa, a jej dodatkową zaletą jest fakt, że nie zawiera żadnych wzorów matematycznych. Ze względu jednak na częste występowanie "astronomicznie" wielkich liczb zastosowano ich zapis potęgowy. Tak więc na przykład bilion sekund to 1012 s, a jedna miliardowa część metra - 10-9 m itp.
 
Rozdział 1 zawiera opis zasadniczych dla kosmologii faktów astronomicznych odnoszących się do obserwowanego wszechświata. W rozdziale 2 przedstawiono w skrócie podstawowe kwestie dotyczące trzech głównych działów kosmologii fizycznej: kosmologii klasycznej, kosmologii inflacynej i kosmologii kwantowej. Omówienie każdego z nich kończy się pytaniami, na które nie znajdujemy odpowiedzi w ramach danego działu kosmologii. W rozdziale 3 przekroczono ramy kosmologii fizycznej, przechodząc do rozważań metakosmologicznych, które pozwoliły na wyprowadzenie zasad teorii kwantów i kosmologii kwantowej. Na końcu podrozdziału 3.1 sformułowano pytania, na które zaproponowana metakosmologia nie potrafi odpowiedzieć. Z tego powodu podrozdział 3.2 poświęcono wzbogaceniu metakosmologii o nowe, dalekie od fizyki pojęcia, które umożliwiają skonstruowanie metakosmologii udzielającej odpowiedzi na wszystkie fundamentalne pytania egzystencjalne i wyjaśniającej sens istnienia człowieka oraz wszechświata. Metakosmologia ta wskazuje również źródło istnienia i racjonalności wszechświata.

Więcej na:
http://imaginarium.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=377:metakosmologia&catid=54:po-siodme&Itemid=154
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl