Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: « 1 2 3 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: 8. Geometrycznie o człowieku  (Przeczytany 20397 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
.
Ekspert
*****
Wiadomości: 611



Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : Sierpień 23, 2010, 11:18:43 »


konserwa napisał:

kazdy dzwiek jest przetwarzany na pole eletrom.i moze oddziaływac z TOBA bo jestes POLEM ELEktro.
kazdy dotyk jest ........i oddziałuje z toba pozytywnie lub negatywnie, likwiduje CIEBIE.
 a jak się mają do ciebie te wszystkie pługawe słowe, ktore wymawiasz i słuchasz (na k. na h. na...)
odnosnie ćwiczeń miłosci zalecanych przez wintera w przebudowie struktur DNA to przemysl sprawę tych ktorzy zyli jedynie w przezywaniu rozkszy seks. przez całe zycie i jak na tym wyszli.
winter zaczał dobrze ale System wyprowadził go na skraj przepaści.
celem jest uruchomienie nadświetlnej w jądrze DNA, ale WIEDZą, a nie ćwiczeniami.
zapraszam na http://www.rozmowy.all.pl


zamiast odsyłać nas na witrynę celem studiowania Twoich przemyśleń, napisz coś więcej;
nie uznaję się za fachowca od Wintera, ale o ile Ciebie zrozumiałem dobrze, to ćwiczenia Wintera zrównałeś z pogonią za fizyczną rozkoszą - jeśli tak, to znaczy, że Wintera musisz postudiować nieco głębiej;
Twoja witryna jest ciekawa, ale nie każ szukać w niej alternatywy dla Wintera; jeżeli ją widzisz i znasz, po prostu napisz...

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
.
Ekspert
*****
Wiadomości: 611



Zobacz profil
« Odpowiedz #10 : Sierpień 23, 2010, 11:18:53 »



Leszek napisał:

Eljasz, przychylam się do sugestii Konserwy.
Czy Ty rozumiesz Wintera? Widzę, że raczej przypisujesz mu to co chcesz w nim widzieć.
Jego ćwiczenia mają więcej wspólnego z uczeniem się przez pianistę artykulacji, czyli z wyrażaniem uczuć...
Służą uwrażliwianiu, wzajemnemu poznawaniu się i pogłębianiu empatii. Poza tym nie chodzi tu nadświetlną "poprzez wiedzę" tylko "poprzez miłość". Zresztą trudno dyskutować jak ktoś pisze hasłowo i wykoślawia podstawowe założenia Wintera i na tym kończy...

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
.
Ekspert
*****
Wiadomości: 611



Zobacz profil
« Odpowiedz #11 : Sierpień 23, 2010, 11:19:03 »


Eliasz napisał:

temat ćwiczenia i temat uruchamiania rozkoszy to dwa odrębne tematy, ktore mozna podsumowac jak powyzej zrobilem. wynika to własnie z doswiadczen na ludziach w okresie ostatnich 40 lat gdy sie tym zajmuje. u wintera to chyba dwa filmy.
kazdy z poszukujacych do czegos dochodzi i nagle staje na jakims prostym mechanizmie. stawia nową babkę w piaskownicy i wszyskie dzieci stają oby ją resztę zycia podziwiać.
nie ćwicz ale zacznij ZYC.
nie studiowac wintera lecz biochemie, fizykę, medycynę....

ja przedstawiam mechanizmy podstawowe z ktorych się wszystko / ISTOTA STWORZENIA / się wywodzi, a skoro napisałem 1000 stron na mojej stronie to nie bedę przepisywał tylko "hasłowo" uwypuklał żebys miał punkt odniesienia do dalszych poszukiwań.

leszek zrobił duzo, bo umozliwił spojrzenie na inne świadomosci ktore po polsku nie mówią, (dziekuje mu) ale macie juz w sobie taki stan psychiczny, że w polsce nikt nie może być bardziej kompetentny. no chyba ze to papiez.
najpierw niech do ciebie dotrze, że nie jestes mózgiem (jak to mówi icek), a potem poznaj budowę PROCESORA, ktory tworzy świadomość - twoją. a to jest wiedza, ktora tylko ja posiadam i przedstawiam. itd.
zacznij dorastać, bo jestes niemowlakiem i z taką wiedza jaką masz obecnie nie przejdziesz powyzej 2012, bo po to wprowadzamy zmiany.

 

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
.
Ekspert
*****
Wiadomości: 611



Zobacz profil
« Odpowiedz #12 : Sierpień 23, 2010, 11:19:31 »


MEM HEI SHIN napisał:


najpierw niech do ciebie dotrze, że nie jestes mózgiem (jak to mówi icek), a potem poznaj budowę PROCESORA, ktory tworzy świadomość - twoją. a to jest wiedza, ktora tylko ja posiadam i przedstawiam. itd.

Czy móglbyś bardziej sprecyzować o co Ci chodzi w tym co tu chcesz czytelnikowi  przekazać ?
 Dla mnie takie twierdzenie - '' a to jest wiedza, którą tylko ja posiadam''  przypomina mi jakoś papieża, który głosi ex cathedra swe
objawione i niepodważalne prawdy.

Chce mi się powiedzieć :
Cały ból i traumę ludzkości można sprowadzić do daremnych prób udowodnienia  fałszywej rzeczywistości i tożsamości, która ma imię ''prawda''.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
.
Ekspert
*****
Wiadomości: 611



Zobacz profil
« Odpowiedz #13 : Sierpień 23, 2010, 11:20:10 »


pr66 napisał:

Eliasz gdzie napisałeś te tysiąc stron daj poczytać, i czemu Raptorze znowu mącisz biochemią , może w końcu przestaniemy walczyć? Nauka jest przecież opisem świata materii nie ducha . I to nie Wy wprowadzacie zmiany , Wy tylko żerujecie. Leszek , East dziękuję obudziłem się.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
.
Ekspert
*****
Wiadomości: 611



Zobacz profil
« Odpowiedz #14 : Sierpień 23, 2010, 11:20:27 »



east napisał:

eljasz napisał
Cytuj
najpierw niech do ciebie dotrze, że nie jestes mózgiem (jak to mówi icek), a potem poznaj budowę PROCESORA, ktory tworzy świadomość - twoją.

Z tą częścią Twojej wypowiedzi po części się zgadzam z tym, że uważam iż między procesorem, a świadomością zachodzi twórcze sprzężenie zwrotne .

Cytuj
a to jest wiedza, ktora tylko ja posiadam i przedstawiam. itd.

A to jest wierutna bzdura. Nie tylko Ty posiadasz wiedzę. Nikt jej nie posiada na własność, a wszyscy jednocześnie mogą mieć do niej dostęp tylko nie każdy jeszcze ją w sobie rozpoznaje. Uzurpowanie sobie wyłączności na posiadanie wiedzy to arogancja, brak empatii, a poprzez to właśnie zabijasz swoją własną twórczość niestety. Niewielu zechce poczytać, co nadęciak ma na myśli, skoro wynosi się on ponad innych. Żaden mesjasz tego nie robił.
Cytuj
zacznij dorastać, bo jestes niemowlakiem i z taką wiedza jaką masz obecnie nie przejdziesz powyzej 2012, bo po to wprowadzamy zmiany.
Do mojego życia nikt nie może wprowadzić zmian poza mną samym. Życie jest jak film o dorastaniu. Owszem , mogę być niemowlakiem, ale równocześnie, kiedy trzymam ten film "na szpuli" , ze wszystkimi jego klatkami , z początkiem, środkiem i końcem jednocześnie , to jestem nie tylko niemowlakiem, ale również młodzieńcem zadurzonym w sobie ( to tak jak Ty) jak również pełnym mądrości i empatii starcem. Ten film w moich rękach istnieje poza czasem i przestrzenią, ale żebym mógł go doświadczyć musi się powoli , minuta po minucie wydarzyć. Sam go dla siebie napisałem i sam mogę w każdej chwili zmienić scenariusz bo - jak napisałeś we wstępie na swojej stronie - Bóg stwarzając człowieka powiedział, że „to jest dobre”, a jeśli ON tak powiedział to nie może człowiek wymyślać niczego lepszego.
Nie istnieje zatem nic lepszego , ale istnieją nieskończone możliwości wydarzeń, początków, środków , zakończeń i wszystkiego, co jest pomiędzy nimi. "To co jest dobre" wybiera z tego tygla i realizuje określone scenariusze  - sam sobie aktorem, reżyserem, scenarzystą ... tylko film wyświetlany jest przez projektor ( mózg), ale i tak klatki na ekranie ożywia światło Twojej wyobraźni ..

pozdr

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1646


4357533

swietageometria.info swietageometria Leszko2012
Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #15 : Sierpień 31, 2010, 13:26:44 »


Uaktualniona wersja tekstu tutaj: http://swietageometria.info/artykuly/203-global-coherence-project-initiative

Institute of HeartMath (Instytut Matematyki Serca) w Kalifornii zajmuje się m. in. badaniem wzajemnych związków między funkcjonowaniem ludzkiego serca, głowy i... pola elektromagnetycznego Ziemi.
http://www.heartmath.org/index.php?option=com_content&task=view&id=1&sectionid=4
 
Instytut ten w styczniu 2008 rozpoczął realizację roku dość niezwykłego projektu naukowego. (Budżet projektu to ponad 4 mln dolarów...)

Projekt nazywa się "Global Coherence Project" i ma na celu zbadanie  wzajemnego oddziaływania:
pola elektromagnetycznego serca, mózgu
i pola magnetycznego Ziemi
oraz zjawisk fizycznych, które pojawiają się na skutek wzajemnego oddziaływania tych trzech pól.



Jest to nowe przedsięwzięcie Instytutu, który działa już od 1991 roku.
Link do Projektu (jego opis w formie PDF jest na stronie):
http://www.heartmath.org/index.php?option=com_content&task=view&id=150&Itemid=5

* * *

UAKTUALNIENIE TEKSTU
Jak twierdzi Dan Winter, urządzenie do pomiaru koherencji w sercu zainspirowane jego ideą pomiaru, a które zostało wykonane przez HeartMath Institute nie spełnia swoich funkcji, gdyż po pierwsze jego idea została wypaczona, a urządzenie stworzone przez Instytut niewłaściwie mierzy koherencję i - po drugie - proponowane przez ten Instytut ćwiczenia oparte na dokonanych pomiarach nie służą najlepiej naszemu zdrowiu...
[Więcej w artykule "The History of (EKG) Heart Harmonic Research - Does 'Heart-Math' Institute mislead people about Heart Coherence?" http://www.goldenmean.info/heartjournal/ ]

Dan określa owo "wypaczenie" jako The HeartMath "MISTAKE" i mówił o tym wielokrotnie, m.in. w swej wypowiedzi dla Dr Marka Filippi z okazji międzynarodowej konferencji na temat szeroko rozumianej KOHERENCJI. Ciekawe jest nieustanne milczenie The HeartMath Institute na temat tej  wypowiedzi Wintera, mimo, iż mówi on o tym błędzie publicznie, z okazji międzynarodowej konferencji na którą zaproszono także przedstawiciela HeartMath Institute...

Wypowiedź video Dan zamieścił na swojej stronie internetowej: http://www.fractalfield.com/coherence/

* * *

Kontynuacja pierwotnego tekstu:
Wziąłem udział w pierwszym seminarium on-line, jakie się odbyło 31 stycznia 2008r. Jest to seminarium w formie prezentacji slajdów on-line (na żywo). Jeśli ktoś chce słyszeć wykład (w j. angielskim), to musi zadzwonić (np. przez Skype) do USA pod podany numer telefonu...

Poniżej przykładowy slajd z seminarium (jedna z hipotez Projektu):

Napis na obrazku:
"HIPOTEZA: Silna, zbiorowa uczuciowa intencja posiada wymierny wpływ na ziemskie pole magnetyczne"


Powyższy Projekt jest bardzo podobny do Global Consciousness Project (Projekt globalnej świadomości) koordynowanego na Uniwersytecie w Princeton. Opisze go pokrótce w drugim poście.

Po zapoznaniu się z "filozofią" Instytutu HeartMath, wpadła mi w ręce książka Drunvalo Melchizedeka "Życie w przestrzeni serca" i odnalazłem w niej kilka słów na temat prowadzonych w Instytucie badań. Pozwolę sobie zacytować:

"Święta przestrzeń serca, nazywana czasem świętą komnatą serca, jest ponadczasowym wymiarem świadomości, w którym wszystko jest możliwe, tu i teraz. Nawiązania do tego sekretnego, szczególnego miejsca w sercu można odnaleźć w starożytnych pismach oraz w tradycji ustnej na całym świecie. Jednym z przykładów jest krótki werset z Upaniszad, zamieszczony na początku tej książki. Innym przykładem jest księga nawiązująca do Tory, zatytułowana „Sekretna komnata serca".

Współczesna nauka zaczyna powoli zbliżać się do tego sposobu rozumienia. Pewna grupa uczonych z Instytutu HeartMath w Boulder Creek w Kalifornii, połączonego z Uniwersytetem w Stanford, uzyskała na ten temat niezwykle interesujące informacje. Mogą one okazać się pomocne tym spośród was, którzy próbują zrozumieć serce. Nie jest to łatwe przedsięwzięcie, jednak kiedy umysł jest gotów do współpracy, serce reaguje.

Oto odwieczny paradoks: od chwili poczęcia jako pierwsze zaczyna bić ludzkie serce, zanim jeszcze ukształtuje się mózg. Fakt ten każe lekarzom zastanawiać się, gdzie właściwie rodzi się inteligencja i co reguluje pracę serca. Ku zaskoczeniu świata medycznego, uczeni z HeartMath odkryli, że serce posiada swój własny mózg - tak, prawdziwy mózg składający się z komórek mózgowych. Jest on bardzo mały, ma bowiem zaledwie czterdzieści tysięcy komórek, ale to prawdziwy mózg i najwyraźniej sercu wystarcza. Jest to doprawdy wielkie odkrycie, które potwierdza ostatecznie słowa tych, którzy od wieków mówili i pisali o inteligencji serca.

Uczeni z Instytutu HeartMath dokonali jeszcze większego odkrycia. Udowodnili mianowicie, że ludzkie serce wytwarza największe i najsilniejsze pole energii w porównaniu z innymi narządami, nawet z polem wytwarzanym przez mózg znajdujący się w czaszce. Dowiedziono, że to pole elektromagnetyczne ma średnicę od dwóch i pół do trzech metrów, a jego oś umiejscowiona jest w sercu. Kształtem przypomina ono pączek z dziurką w środku, czyli torus, często uważany za niepowtarzalną najbardziej pierwotną formę istniejącą we wszechświecie.
(...)
Na rysunku poniżej widać wychodzące z sekretnej przestrzeni serca elektromagnetyczne pole toroidalne, w którym zawiera się mniejsze pole toroidalne. Oba pola ześrodkowane są na tej samej osi(...)


Poniższy link: ten sam obraz pola toroidalnego wokół serca wraz z jego opisem  (w j. angielskim) na stronie Instytutu HeartMath:

http://www.heartmath.org/index.php?option=com_content&task=view&id=28&Itemid=51&limit=1&limitstart=3

Odkryłem dwa istotne aspekty tego pola toroidalnego. Po pierwsze, może ono służyć jako brama do sekretnej komnaty serca. (...) Drugi aspekt wiąże się z mniejszym torusem wewnętrznym. (...) Święta przestrzeń serca powstaje podobnie jak torus wewnątrz większego torusa. Istnieje święta przestrzeń sama w sobie, jak się jednak przekonacie, zawiera ona jeszcze niewielkie, ale jakże szczególne miejsce o niepowtarzalnym charakterze. (...)
Jestem przekonany, że elektromagnetyczne pole toroidalne powstaje w świętej przestrzeni serca oraz że przechodzi przez to miejsce.  (...)"

D. Melchizedek - "Życie w przestrzeni serca", s. 85-88

Mały komentarz
Żyjemy w świecie, w którym nauka jest dla wielu ludzi autorytetem. I choć nie jest ona wyrocznią w sprawach światopoglądowych, to jednak potrafi wykazać czasem istnienie sił i powiązań między nimi, które to powiązania traktowane były do tej pory jako metafory... Znamy przecież powiedzenie "Miłość czyni cuda". Teraz okazuje się, że zaczyna się badać wpływ ludzkich uczuć na... pole magnetyczne Ziemi...


Pozdrawiam! Uśmiech

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 11, 2014, 13:59:33 wysłane przez Leszek » Zapisane

Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1646


4357533

swietageometria.info swietageometria Leszko2012
Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #16 : Sierpień 31, 2010, 13:27:38 »



Ten post został stąd wyodrębniony i rozpoczyna cały nowy watek tutaj: http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,297.msg1698.html#msg1698

Global Coherence Projekt swym rozmachem i charakterem podobny jest do Projektu globalnej świadomości (Global Consciousness Project).
Projekt ten, realizowany od 1998 roku, koordynowany jest przez Uniwersytet w Princeton.


http://www.pppl.gov/meetings/colloquium_10112006.html
http://noosphere.princeton.edu/

Projekt Globalna Świadomość
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=Q5vmWauX29A" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=Q5vmWauX29A</a>


Zanim przeczytasz:
czy zdarzyło Ci się wiedzieć kto do Ciebie dzwoni zanim odebrałe(a)ś telefon? Jeśli zgadłe(a)ś kto dzwoni, może to oznaczać, ze ten ktoś NAPRAWDĘ o Tobie myślał, gdy wykręcał do Ciebie numer. Po prostu skupił się na Tobie, a Ty to odebrałe(a)ś... Duzy usmiech
 Eksperyment Ruperta Sheldrake'a (FILMIK):
http://pl.youtube.com/watch?v=UdOi3s-tBzk


<a href="http://www.youtube.com/v/gwTu6UDAEZc&amp;hl=en_GB&amp;fs=1&amp;" target="_blank">http://www.youtube.com/v/gwTu6UDAEZc&amp;hl=en_GB&amp;fs=1&amp;</a>


O co chodzi w Projekcie?
Autorzy Global Consciousness Project "wychodzą z założenia, iż umysł człowieka jest tylko pozornie uwięziony w ciele, a tak naprawdę jest on w stanie wchodzić w interakcje z umysłami innych ludzi, niezależnie od odległości, czy dzielących ich barier. (...)" Twórcy GCP, biorą pod uwagę "istnienie telepatycznego oddziaływania ludzkiego umysłu na innych ludzi oraz na funkcjonowanie maszyn. Twierdzą oni, że jeśli człowiek będący w pobliżu komputera jest częścią świadomości globalnej (choć może nie mieć o tym pojęcia) to komputer również poddany będzie oddziaływaniu tego tajemniczego pola mentalnego. Nic więc prostszego jak zebrać dane z wielu komputerów, rozsianych po całym świecie, a następnie sprawdzić, czy dane te wykazują jakieś cechy podobieństwa. (...)
Mimo całej niezwykłości przedstawionego tutaj pomysłu, nie można odmówić mu jego miejsca w tzw. „hard science”. (...) w opisywanym projekcie stosuje się niezwykle rygorystyczne metody generowania zdarzeń losowych. Wykorzystuje się tutaj głównie urządzenia bazujące na efektach kwantowego tunelowania elektronów, które można spiąć z komputerem stacjonarnym lub laptopem. (...)
Global Consciousness Project ze szczególną uwaga przygląda się zjawiskom integrującym ludzi na całej kuli ziemskiej, a więc stymulującym kolektywną świadomość. W trakcie pogrzebu księżnej Diany, zimowych igrzysk olimpijskich w Nagano oraz wielu innych imprezach serwer centralny zbierał dane z setek punktów na całej ziemi. Następnie naukowcy starali się naszkicować kolorową mapę świata z zaznaczonymi na niej obszarami wysokich i niskich wyników. Nie otrzymano tego, co spodziewali się zobaczyć sceptycy, czyli szumu na ekranie. Zamiast szumu otrzymano mapę obszarów, która neuropsychologowi przywiodłaby na myśl obraz funkcjonującego mózgu człowieka.(...) Dzięki komputerom łączącym najdalsze zakątki świata oraz oczywiście Internetowi możemy sprawdzić, czy idea świadomości globalnej jest czymś więcej niż science-fiction.
Wypada tutaj wspomnieć o pewnym ambitnym badaczu Rupercie Sheldrake’u który już na początku lat osiemdziesiątych postulował i testował swoje idee pól morfogenetycznych. Twierdził on, iż po pierwsze wszystkie istoty żywe są połączone czymś w rodzaju kolektywnej świadomości, po drugie mogą ze sobą oddziaływać niejako ponad światem materialnym poprzez zjawisko rezonansu pól morfogenetycznych. Ponadto nasz rozwój biologiczny jako gatunku zależy nie tylko od materiału DNA, ale również od globalnego pola morfogenetycznego.

W jaki sposób powstaje owo tajemnicze pole morfogenetyczne?

Sheldrake twierdzi, iż każda forma i struktura pozostawia po sobie odcisk, a im więcej podobnych form tym ten odcisk jest wyraźniejszy i ma on silniejszy wpływ na tworzenie się nowych, ale podobnych struktur. W ten sposób tłumaczy on nie wyjaśnione jak dotąd aspekty ewolucji gatunków, jak również dopuszcza istnienie [pozagenetycznego - Wiosna] przekazywania wyuczonych zdolności potomkom."(...)


EKSPERYMENTY
"To ostatnie założenie potwierdziły przeprowadzone w 1920 roku na Uniwersytecie w Harvardzie eksperymentu nad uczeniem się szczurów. Jak to zwykle w tego typu eksperymentach, szczur musi uciec z klatki skomplikowanym korytarzem. Okazało się, że w efekcie treningu kolejne generacje szczurów popełniały mniej błędów i szybciej uciekały z klatki niż ich poprzednicy. Nie byłoby to sprzeczne z teorią ewolucji, gdyby nie fakt, iż rodziców kolejnych generacji szczurzych dobierano zupełnie losowo. Ponieważ nie istniała selekcja genów, toteż umiejętność ta musiała przenosić się w inny sposób.

Hipotezę pól morfogenetycznych - lub jak kto woli kolektywnej świadomości, testowano w bardziej efektowny sposób w czasach nam współczesnych, aczkolwiek jeszcze zanim rozwinął się Internet. W jednym z eksperymentów uczestnicy mieli za zadanie wyuczenie się trzech japońskich rymowanek. Niektóre z tych rymowanek były faktycznie śpiewane przez Japońskie dzieci od pokoleń, inne zostały wymyślone przez japońskiego poetę na potrzeby eksperymentu. Okazało się, że rymowanki, które powtarzały pokolenia dzieci były łatwiejsze do zapamiętania niż rymowanki „bez rodowodu”. Świadczy to o tym, iż dzieci poprzez miliony powtórzeń utworzyły pole mofrogenetyczne rymowanki, do którego mieli dostęp również mieszkańcy Stanów Zjednoczonych.

W innym eksperymencie pokazywano brytyjskim widzom programu „A Plus” wieloznaczny obraz (na którym jedni widzieli kobietę inni mężczyznę), który następnie zastępowano jedną z jego interpretacji. Następnie pytano osoby w Afryce, Europie oraz Stanach Zjednoczonych, które nie miały okazji oglądać programu „A Plus” co widzą na wieloznacznym obrazku. Okazało się, że widzieli oni najczęściej tę interpretację, którą pokazano widzom w Wielkiej Brytanii. Udowodniono w ten sposób, że idea propagowana w jednej części globu ma wpływ na świadomość mieszkańców innej jego części - im częściej powtarzana, tym jej wpływ jest silniejszy."
Na podstawie:
http://www.open-mind.pl/Ideas/GlobalnaS.php#Internet%20-%20uniwersalne%20
O Global Consciousness Project w internecie:
http://www.google.pl/search?hl=pl&q=global+consciousness+project&btnG=Szukaj&lr=


Kilka słów od Ruperta Sheldrake'a:
"Stawiam hipotezę, iż społeczeństwa posiadają społeczne i kulturowe pole morficzne, które obejmuje i organizuje wszystko, co znajduje się w jego obszarze. Choć społeczeństwo składa się z setek tysięcy ludzkich istot, może ono funkcjonować i reagować jako jednolita całość poprzez różne aspekty pola morficznego. (...)
Jeżeli ktoś powiada, iż społeczność zwierząt jest rodzajem organizmu, to jakiego rodzaju jest to organizm? Co organizuje zachowania zwierząt w obrębie tego organizmu?
Uważam, że to pole morficzne obejmuje wszystkie zwierzęta. Jest to pole, które rozciąga się wokół zwierząt, które znajduj a się w jego obszarze. To pole koordynuje ruchy zwierząt, podobnie jak morficzne pole ludzkiego ciała koordynuje aktywność oraz ruchy komórek, tkanek oraz organów.
Ta koncepcja lepiej opisuje charakterystyczne zjawiska w społecznościach zwierząt niż idea, iż pomiędzy zwierzętami występuje interakcja ( jako pojedynczymi jednostkami).
http://dzogczen.medytacja.net/garuda/Biuletyn/Garuda%20nr%2014/Spo%C5%82ecze%C5%84stwo,%20duch%20i%20rytua%C5%82:.html

Rupert Sheldrake w internecie:
Kilkadziesiąt filmików na youtube:
http://pl.youtube.com/results?search_query=rupert+sheldrake&search_type=&aq=f
U Mr Google:
http://www.google.pl/search?sourceid=navclient&ie=UTF-8&&q=rupert+sheldrake
i jego strona domowa:
http://www.sheldrake.org/homepage.html

Pozdrawiam Uśmiech

Z TEGO WPISU WYŁONIŁ SIĘ NOWY WĄTEK NA FORUM:

http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,297.msg1698.html#msg1698

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Maj 26, 2014, 22:33:21 wysłane przez Leszek » Zapisane

Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1646


4357533

swietageometria.info swietageometria Leszko2012
Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #17 : Sierpień 31, 2010, 13:34:12 »


Za głosem nowego serca
za: http://www.media.wp.pl/kat,1022945,wid,11317203,wiadomosc.html

Serce wypromieniowuje pięć tysięcy razy więcej energii niż mózg podczas typowych procesów, a powstałe w ten sposób pole mocy osiąga średnicę kilku metrów – czytamy w jednym z najnowszych komunikatów ogłoszonych przez znane kalifornijskie Centrum Badań nad Sercem (HeartMath Institutes). Ale to nie koniec sensacji. W sercu istnieje również ponad czterdzieści tysięcy jego własnych autentycznych komórek „mózgowych”, działających niezależnie od mózgu.


Serce wypromieniowuje pięć tysięcy razy więcej energii niż mózg.
(fot. Czwarty Wymiar / Ilona Słojewska)


Informacja sama w sobie brzmi sensacyjnie, ale do takich komunikatów z instytutu HeartMath świat naukowy jest już przyzwyczajony. Wszystko wskazuje jednak na to, że dziedziną, która najbardziej na nią czekała jest transplantologia. – Jeśli serce posiada własną energię i mózg, to kto wie, czy nie jest to wytłumaczeniem, dlaczego razem z nim do ciała biorcy wędruje nie tylko pamięć, ale i jego dusza. Podejrzewamy bowiem, że podczas przeszczepu dochodzi nie tylko do przemieszczania się razem z narządem pamięci komórek, ale także następuje swoiste „przesiedlenie się” duszy – mówią specjaliści. – Z badań prowadzonych w HeartMath wynika, że serce jest wyjątkowym organem, razem z którym wędruje zakodowana w nim wiedza oraz emocje, a nie tylko zamiłowania, skłonności czy niechęci. Podejrzewaliśmy to już kilka lat temu, ale brakowało nam konkretnych dowodów. Dzisiaj chyba już je mamy. I jeśli tak dzieje się naprawdę (oczywiście nie we wszystkich przypadkach przeszczepów), to dusza dawcy zostaje przetransportowana do ciała biorcy. A tu dzieli miejsce z jego duszą lub też „wypiera ją” i całkowicie zajmuje jej miejsce...

„Idę za głosem nowego serca”

William Baldwin wydał w 2003 r. książkę (Healing Lost Souls – Releasing Unwanted Spirits From Your Energy Body), w której zebrał i skomentował najciekawsze pod względem medycznym i duchowym przypadki. Pisze w niej o tym, jak podczas seansu spirytystycznego udało się nawiązać kontakt z duchem dawcy narządów, który szczegółowo opisał swoje odczucia podczas wyjmowania organów. Jest w niej także historia Alexa, który przeszedł rozległą transplantację, podczas której wszczepiono mu nerki, wątrobę i serce od kilku dawców. – Od tego czasu czuję się dziwnie – opowiada Alex. – Moja nowa wątroba, nerki i serce funkcjonują jakby odrębnie, żyją jakby własnym życiem. Czuję, że każdy z tych narządów ma swoje własne odczucia, emocje, informacje, które „walczą” między sobą w moim ciele. Czuję się, jakbym był z nich poskładany i żaden nie chce mi się podporządkować. I żeby nie zwariować, idę „za głosem mojego nowego serca”.

Podobnych przykładów jest coraz więcej. Są szczegółowo udokumentowane i opisane. Nikt nie wątpi w prawdziwość tego, o czym opowiadają pacjenci z nowym sercem. Mówią szczerze i otwarcie o osobliwych przeżyciach, a lekarzom nie zostało nic innego, jak coraz uważniej wsłuchiwać się w ich relacje. Niektórzy twierdzą, że czują się wprost zdominowani przez duszę dawcy. Mają w sobie obce myśli, emocje i poddają się nowym wzorcom zachowań.

„Rozmowy” z dawcą serca

Jak interpretować przypadek 9-letniego Jimmy’ego, który po transplantacji serca zaczął odczuwać paniczny strach przed wodą. Czy jest to wynik samego tylko przeniesienia pamięci komórek, czy też czegoś więcej? Jak wytłumaczyć przeżycia, o których zaczął opowiadać? – Czuję, że jest we mnie i czasami z nim rozmawiam, a on bardzo często mówi mi, że rodzice nie powinni pozostawiać swoich dzieci bez opieki. (Jak się potem okazało, dawca serca utopił się w przydomowej sadzawce). Nie wiedziałem, dlaczego o tym opowiada – mówi Jimmy. – Zawsze jest smutny i przygnębiony. Próbuję go pocieszać, ale on przez cały czas bardzo się boi. Dlaczego mały Jimmy opowiada, że „czuje w sobie dawcę serca i rozmawia z nim”? – To nie jest już tylko „pamięć komórek” – zauważa dr Gary Schwartz. – To osobliwa postać świadomości, która daje o sobie znać w obcym ciele. Nazwałbym ją duszą dawcy.

Ten przypadek wprowadza w coraz głębsze pokłady transplantacji samego serca. Prof. Paul Pearsall, dr Gary Schwartz i dr Linda G.S. Russek z Uniwersytetu w Arizonie już kilka lat temu w jednej ze swych rozpraw naukowych opisali około dziesięciu interesujących przypadków w aspekcie duchowym. Zaprezentowali w nich zupełnie nowe objawy występujące u biorców po transplantacji serca. Obraz zauważonych symptomów to coś więcej niż opisywane dotychczas historie.

Wiedział, w czyje ciało wejdzie po śmierci

18-letni Paul stracił życie w wypadku samochodowym, a jego serce przeszczepiono Danielle. Wkrótce po transplantacji zaczęła osobliwie się zachowywać. Jej rodzice chcieli wyjaśnić zmiany, jakie zaszły w osobowości córki i skontaktowali się z ojcem dawcy. – Po śmierci syna przez ponad rok ani żona, ani ja nie zaglądaliśmy do jego pokoju. A kiedy zaczęliśmy porządkować jego rzeczy, znaleźliśmy wiele wierszy. Nie mieliśmy pojęcia, że pisze, nigdy ich nie pokazywał, a tym bardziej nie rozmawiał o nich z nami. Jeden z nich bardzo zaskoczył nas swoją treścią i wzruszył do głębi – mówi ojciec Paula. Pisał w nim o swojej bliskiej śmierci. Ponieważ komponował, opracował go muzycznie i zatytułował „Danny, moje serce należy do Ciebie”. W tym utworze pisał i o tym, że da swoje serce potrzebującej dziewczynie imieniem Danielle, by mogła żyć dalej. Dopiero teraz rozumiemy, jak bardzo musiało mu zależeć na tym, żeby jego serce dalej biło w innym ciele.

Danielle, kiedy rodzice przywieźli jej zdjęcie Paula, powiedziała: – Natychmiast go poznałam! To dziwne, ale szukałam go od dawna, zanim dowiedziałam się o operacji. – Teraz on jest we mnie, a ja czuję się tak, jakby był ze mną od zawsze. Często zastanawiam się, skąd już rok wcześniej zanim zginął w wypadku wiedział, że umrze i odda mi swoje serce. I skąd znał moje imię?

Kiedy rodzice przywieźli jego amatorskie nagrania, Danielle, która słyszała je po raz pierwszy, z wyprzedzeniem odgadywała słowa i śpiewała równolegle do ścieżki dźwiękowej. – To było zastanawiające – wspomina jej ojciec. – Danielle nigdy wcześniej nie lubiła muzyki, nie chodziła na koncerty, a po transplantacji wszystko się zmieniło. Czuła muzykę w sercu, poprosiła o lekcje nauki gry na gitarze, bo taki sam instrument miał Paul. Dziewczyna przyznała, że odczuwała wewnętrzny przymus, żeby kupić ten właśnie instrument. – Czuję, że Paul żyje we mnie, wspiera mnie w trudnych chwilach i daje wielką siłę przetrwania. Często z nim „rozmawiam”, udziela mi rad, wyjaśnia wątpliwości. To tak, jakby jego dusza żyła razem z moją – mówi. – I dlatego pierwsza piosenka, którą napisałam, była o nim.

Dlatego nie można wykluczyć teorii na temat podróży duszy dawcy do ciała biorcy razem z transplantowanym sercem.


Spotkanie

Lekarze, zainteresowani tym problemem, nie ustają w poszukiwaniach i szczegółowych badaniach podobnych przypadków. Serce 16-miesięcznego Jerry’ego zostało przeszczepione 7-miesięcznemu Carterowi. Gdy chłopiec skończył sześć lat, zaczął opowiadać o swoich przeżyciach, które wprawiły w osłupienie jego rodziców i lekarzy. Z jego słów wynikało, że Carter wcale nie czuje się ich synem, lecz chłopcem, od którego dostał serce! Rodzice postanowili zaaranżować spotkanie z rodzicami dawcy, by sprawdzić, ile jest w tym prawdy. Ojciec i matka zmarłego Jimmy’ego wmieszali się w tłum podczas nabożeństwa w kościele. Carter, który nigdy nie widział jego rodziców, ze swoimi nadszedł nieco później. – Jak tylko doszliśmy do kościoła, Carter puścił moją rękę i pobiegł prosto do matki Jerry’ego ze swoimi rodzicami! Z natury jest bardzo nieśmiały, ale wyciągnął do niej ręce i powiedział: – Mamo! Wszystko jest dobrze! To wstrząsnęło mną do głębi. Kiedy weszliśmy do kościoła, ojciec Jerry’ego siedział w ławce. Carter poszedł do niego, wspiął się mu na kolana i powiedział: tatusiu. Oniemieliśmy. Zawsze był nieufny wobec obcych ludzi, więc kiedy spytałam go, dlaczego tak zrobił, powiedział, że to nie on, tylko Jerry, a on się tylko jemu podporządkował.

Matka Jerry’ego również bardzo głęboko przeżyła to spotkanie. – Carter tarmosił mój nos dokładnie tak samo, jak to robił 7-miesięczny Jerry. A kiedy mnie objął, czułam się tak, jakby to zrobiło moje własne dziecko. On był naprawdę przy mnie. Więcej! To był on! Czułam to wyraźnie. Potem Carter baraszkował i bawił się z nami, tak jak to robił Jerry. To były dokładnie te same ruchy. Obydwoje z mężem popłakaliśmy się, ale byliśmy szczęśliwi, że serce naszego synka nadal bije w piersi drugiego chłopca. W pewnej chwili Carter spojrzał na nas z powagą i powiedział, żebyśmy nie byli smutni, ponieważ Jerry powiedział mu, że wszystko jest w porządku i on też jest zadowolony.

Poszukiwanie odpowiedzi

Jak to wytłumaczyć? Pamięcią komórek czy też autonomicznym systemem nerwowym w sercu? Czy też… Tego jeszcze nie wiemy i nie możemy wyjaśnić. Kto wie, czy w najbliższym czasie do badań i dyskusji nie włączą się znawcy reinkarnacji. Ponoć dusza zmarłego, kiedy opuszcza ciało, przebywa przez pewien czas między dwoma światami, zanim znowu wcieli się w kolejne. Czy w przypadku transplantacji dzieje się tak samo, czy też inaczej? Związek pomiędzy duszą a ciałem, a potem rozłączenie należy nadal do wielkich tajemnic życia.

Na zakończenie warto przypomnieć kilka innych duchowych aspektów transplantacji, ściśle związanych z „przeniesieniem duszy” do ciała biorcy. Gdyby medium nawiązało kontakt z duchem dawcy, kto wie, o jakich uczuciach i doznaniach usłyszałoby. Czy wycięcie narządów całkowicie uniemożliwia, czy też tylko przeszkadza wyjściu duszy w przestrzeń pomiędzy dwoma światami? Czy dusza przeniesiona razem z sercem opuszcza po jakimś czasie ciało biorcy, czy też pozostaje w nim na dłużej? Jakie jest karmiczne powiązanie pomiędzy nimi? Jaka jest rzeczywista rola emocji i mózgu serca w tym procesie?

Tekst i zdjęcia: Ilona Słojewska

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 11, 2014, 14:02:20 wysłane przez Leszek » Zapisane

Strony: « 1 2 3 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS