logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: 4. Fraktalny Rezonans Morficzny - Gwiezdna mapa  (Przeczytany 5073 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1763
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
4. Fraktalny Rezonans Morficzny - Gwiezdna mapa
« dnia: Sierpień 28, 2010, 12:14:58 »

4: Fraktalny Rezonans Morficzny - Star Map

Wszechświat stworzony jest z jednej substancji (nazwijmy ją eterem), ma naturę falową i jest fraktalny. Zasada fraktalności to ZASADA SAMOPODOBIEŃSTWA, która mówi, że mniejszy element składający się na jakąś całość jest podobny do większych elementów, zawierających w sobie ten mniejszy element. Przypomnij sobie rosyjskie laleczki różnej wielkości, które wkłada się jedna w drugą... W ten sam sposób elektrony krążące wokół jądra atomu są fraktalne względem planet krążących wokół jakiejś gwiazdy. Gdy coś ma budowę fraktalną, to większe elementy całości różnią się od mniejszych jedynie skalą (wielkością), podczas gdy ich geometryczna budowa zachowuje te same proporcje (proporcje nie zmieniają się). Dlatego w ramach świętej geometrii twierdzi się, że proporcja jest ŚWIĘTA, a skala jest PROFANUM.
Fraktalny rezonans morficzny dzięki ZASADZIE SAMOPODOBIEŃSTWA umożliwia "podróżowanie" po wszechświecie.

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=hkzqkGJjkfM" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=hkzqkGJjkfM</a>
Link2: [noembed]http://www.dailymotion.pl/video/x9atoe_3-fraktalny-rezonans-morficzy-star[/noembed]

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: 4. Fraktalny Rezonans Morficzny - Gwiezdna mapa
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 28, 2010, 15:22:50 »

east napisał:

Ja się piszę na pierwszy lot ;-) 
Najpierw skromniutko - urządzić się na Mauritiusie heh.
Przyjemnie byłoby mieszkać sobie w miejscu, gdzie zawsze jest ciepło , a łagodna bryza znad Oceanu delikatnie otula dom.
A miejsce pracy? To już bez znaczenia ...

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: 4. Fraktalny Rezonans Morficzny - Gwiezdna mapa
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 28, 2010, 15:23:31 »
MEM HEI SHIN napisał:

Ja się piszę na pierwszy lot ;-) 
Najpierw skromniutko - urządzić się na Mauritiusie heh.
Przyjemnie byłoby mieszkać sobie w miejscu, gdzie zawsze jest ciepło , a łagodna bryza znad Oceanu delikatnie otula dom.
A miejsce pracy  ? to już bez znaczenia ...

Heh, East,  też bardzo lubię czasem pomarzyć, jednak czuję , lub mam przebłysk tego, że cel lub sens stworzenia wszechświata jest wręcz niewyobrażalny, jest przeogromny,  tak, że te nasze marzenia są chyba troszkę zaskromne wobec ogromu możliwości jakie oferuje nam wszechświat.
Tak, że ja zawsze patrze z tego górnego ''pułapu''  :)

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: 4. Fraktalny Rezonans Morficzny - Gwiezdna mapa
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 31, 2010, 10:12:16 »
są ludzie, którzy doświadczyli tej potęgi osobiście i próbują nam swoim, czasami nieskładnym, językiem , na swój sposób opowiedzieć, przekazać to , jak wielcy i piękni jesteśmy, jak cudownie połączeni.

Jill Bolte Taylor i jej wylew zrozumienia (są polskie napisy - przycisk: 'View subtitles')

http://www.ted.com/talks/lang/pol/jill_bolte_taylor_s_powerful_stroke_of_insight.html

Nie zamieszczałbym tego linka, gdybym nie wiedział z innych źródeł, które również mówią o tym, iż wszechświat stanowi energetyczną całość, kompletny, inteligentny organizm.
Są to badania naukowców, a w tym Stuarta Hameroffa. Ten człowiek, profesor na Uniwersytecie w Arizonie , neurofizjolog, bada system nerwowy .
Odkrył, że w ludzkim ciele występuje równoległy system do klasycznych dendrytów i synaps , czyli tego, o którym mówi ta Pani w filmie, a jest to  system światłowodowy. Okazuje się, że wszelkie skomplikowane procesy to wynik specyficznej koordynacji informacji kodowanej w cytoszkieletach komórek , w tzw mikrotubulach, które są niczym innym jak falowodami dla światła. Dla fotonów produkowanych i emitowanych przez DNA.
Wewnątrz tych mikrotubul wytwarzają się różnej długości, amplitudy i częstotliwości fale światła ( jak w falowodach właśnie ). Kiedy fale te osiągają częstotliwość fal stojących, to wpadają w rezonans z takimi samymi falami światła w innych częściach organizmu i to właśnie umożliwia nasze błyskawiczne reakcje odbywające się poza świadomością. Ba - to umożliwia wszystkie instynktowne reakcje składające się na logistykę zdolną zawiadywać  50 trylionami komórek naszego ciała. Te świetlne informacje mają charakter nielokalny i nieciągły, co oznacza, że są to procesy kwantowe.
Mało tego.
Stojące, nieciągłe i nielokalne, spójne, splątane -  fale świetlne sięgają daleko poza nasze ciała. Nasze organizmy nieustannie wymieniają się informacją z otoczeniem, zachodzi interakcja z całym żywym światem, z całą materią , która nas otacza. Doświadczenie tego spotkało właśnie świadomość , która mieszka w Jill Bolte Taylor. Ona po prostu doświadczyła świadomie tego, co każdy z nas robi na co dzień. Wyjście dżina z butelki to była świadoma rejestracja tych procesów, które i tak mają miejsce w Tobie i we mnie każdego dnia. Wymiana informacji jest faktem.

Jeśli znasz angielski to znajdziesz wszystko to o czym pisze na stronie Sturata Hameroffa
http://www.quantumconsciousness.org/
(Mam już kilka przetłumaczonych przez siebie artykułów z tej strony , które będę tutaj co jakiś czas zamieszczał.)

My po prostu nie zdajemy sobie z tego sprawy kiedy wykonujemy te wszystkie codzienne czynności , które uważamy za tak bardzo ważne.
Jeśli ktoś kiedyś chciałby zwizualizować sobie tę nieustanną interakcję , wymianę energii pomiędzy nami, a wszechświatem, to moim zdaniem powinien obejrzeć Matrixa i Avatara.
Wiadomo, że to tylko filmy, ale w jakimś przybliżeniu , w autorskiej wersji swoich reżyserów, w pewnym sensie mogą oddać istotę sprawy.
Co nie znaczy, że to o czym mówiła Jill jest mniej cenne. Jest po prostu jej bezpośrednim doświadczeniem. Bardzo pięknym i wzruszającym zwłaszcza, jak łamiącym się głosem opowiada o nas, ludziach jak o pięknych, cudownych , połączonych istotach .

Ironią jest, że będąc tak potężnymi, kwantowymi istotami jednocześnie niczego o tym nie wiemy.

pozdr
East
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 01, 2010, 23:42:04 wysłana przez Leszek »
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...