logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Manipulacyjny wpływ autorytetów  (Przeczytany 3055 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Manipulacyjny wpływ autorytetów
« dnia: Sierpień 30, 2010, 18:48:16 »


Czy zastanawialiście się kiedyś nad rolą autorytetów w naszym życiu? Z jednej strony możemy uznać, że „mówią i pokazują, jak żyć”, „dzielą się swoim bogatym doświadczeniem lub wiedzą”, „pomagają w problemach”, „są sumieniem społecznym” itp. Z drugiej strony wielu stwierdzi , że „są niepotrzebne”, „każdy powinien sam radzić sobie w życiu, bez słuchania cudzych rad”, itp.


Niewątpliwie rola autorytetów w różnych dziedzinach życia jest ważna. Abstrahując od opinii skrajnych przeciwników autorytetów, warto zastanowić się, czy w obecnych czasach atrybuty niektórych autorytetów nie są wykorzystywane do mało szczytnych, a czasem wręcz nieetycznych celów. Z byciem autorytetem bowiem nierzadko wiąże się władza wpływania na ludzkie serca, sumienia i postępowanie.

Zastanówmy się nad konkretnymi przykładami. Gdy myślimy „lekarz”, poza rysami twarzy konkretnej znanej nam osoby prawie zawsze pojawia nam się przed oczyma biały kitel, czasem stetoskop lub atrybuty specyficzne dla danej specjalizacji medycznej. Wyobrażając sobie mechanika, widzimy kombinezon (czasem ubrudzony smarem) oraz konkretne narzędzia. Naturalną rzeczą jest, że uznajemy wiedzę specjalistów różnych dziedzin za pewnik, w wyniku czego stają się oni dla nas autorytetami w tej materii. Skoro ktoś poświęcił całe lata na naukę i praktykę w określonym obszarze, trzeba mu wierzyć i zdać się na jego rady.

Jest to mechanizm uproszczonego myślenia, dzięki któremu nasz umysł radzi sobie z natłokiem informacyjnym każdego dnia. Podsumować można go krótko: „Podążaj za tym, kto wie”. Pozwoli to na zaoszczędzenie czasu i energii na zbędne analizowanie aspektów sytuacji oraz poszukiwanie odpowiedzi na nurtujące pytania. Psychologowie już dawno odkryli, że do uzyskania efektu autorytetu nie zawsze konieczna jest obecność konkretnej osoby uznawanej za autorytet w danej dziedzinie. Wystarczy przywołać konkretne atrybuty kojarzone z konkretną specjalizacją.

Najlepsze przykłady znajdujemy, jak zwykle, w reklamie. Doskonale pamiętamy filmy reklamowe, w których znany aktor, czasem podpisany jako doktor medycyny, przebrany w lekarski kitel zachwala jedyną i najlepszą na rynku pastę do zębów. Często zabieg ten wsparty jest dodatkowo rekomendacją mniej lub bardziej znanego towarzystwa medycznego (im bardziej „mądra” i specjalistyczna nazwa, tym lepiej – kolejny autorytet). Nasza podświadomość - ze wszystkimi utrwalonymi w trakcie procesu wychowania schematami podległości autorytetom - podpowiada wówczas atrakcyjność i skuteczność proponowanego rozwiązania. Branża medyczna jest najlepszym poligonem wykorzystywania zasady autorytetu w osiąganiu zamierzonych celów sprzedażowych. Dość mocno bowiem zakorzenione jest skojarzenie lekarza z jego uniformem i medycznymi przyrządami. Na bilbordach widzimy więc uśmiechniętych niby-medyków z fiolką nowego leku, tubką leczniczego kremu lub najnowszymi środkami wspomagającymi odchudzanie. Trzeba pamiętać, że zdrowie jest dziedziną życia, na której zależnych chyba każdemu i na której w razie konieczności nikt nie będzie oszczędzał. Pamiętają o tym również koncerny farmaceutyczne, wykorzystując zasadę autorytetu jeszcze bardziej wprost, tzn. zachęcając w różny sposób lekarzy do przepisywania właśnie ich preparatów (mimo istnienia w niektórych przypadkach tańszych i lepszych zamienników). Czyż nie kupimy lekarstwa, które poleca nam nasz znajomy lekarz? Czy mamy chęć szukać tańszego leku o podobnym działaniu?

Innym sposobem wykorzystywania opisywanej reguły jest akcentowanie liczby lat czy zasobu doświadczenia w danej dziedzinie. Schemat myślenia wykorzystywany w takim zabiegu przedstawia się następująco: „Im większa liczba lat doświadczenia – tym większa wiedza i kompetencje w danej dziedzinie – tym bardziej powinniśmy słuchać takiej osoby/zaufać takiej firmie”. Stąd często w różnych reklamach spotykamy stwierdzenia „Od wielu lat dostarczamy najlepsze rozwiązania”, „Istniejemy od 100 lat, więc możesz nam zaufać”, „Od pokoleń pomagamy w…” . Slogany tego typu nierzadko słyszymy też bezpośrednio w rozmowie z konsultantami i sprzedawcami, którzy podkreślają w ten sposób, że cała ich wiedza, doświadczenie i kompetencje są w tym momencie do naszej dyspozycji.

Zasadę autorytetu w intuicyjnej formie stosują również niektórzy z nas, chcąc wyglądać lub kojarzyć się „mądrzej” i poważniej w towarzystwie. Wiadomo, że atrybutem wiedzy i kompetencji, utrwalonym w ludzkiej świadomości, od dawna są okulary. Pokazują one w uproszczonej formie, że osoba, która je nosi, musiała stracić wzrok na czymś żmudnym i pracochłonnym – prawdopodobnie na czytaniu książek i pogłębianiu wiedzy z danej dziedziny. W związku z tym jest mądra i oczytana. Dowiedziono naukowo, że osoby noszące okulary są postrzegane statystycznie częściej jako bardziej kompetentne i inteligentne niż osoby ich nieużywające. Oprócz tych, którzy muszą nosić okulary z uwagi na wadę wzroku, imitacje okularów (oprawki z przezroczystymi szkłami) noszą często osoby o zaniżonym poczuciu własnej wartości, chcące się dowartościować lub osoby, które chcą wypaść jako bardziej kompetentne w danej dziedzinie (niektórzy handlowcy, doradcy klienta albo domorośli naukowcy).

Czy jesteśmy więc skazani na uleganie takim pozornym „autorytetom”? Podstawowa tutaj wydaje się kwestia intencji. Jeżeli autorytet lub ktoś podszywający się pod niego próbuje nas do czegoś przekonać, spróbujmy zastanowić się, czemu to robi, a także – kto może więcej na tym zyskać: my czy on. Jeżeli to my odniesiemy więcej zysków, możemy zaakceptować dany punkt widzenia. Jeśli natomiast nie jesteśmy pewni korzyści lub wręcz możemy coś stracić, to powinniśmy się poważnie zastanowić, zanim podejmiemy jakąś decyzję.

Remigiusz Szczurek
http://wiedza.hoga.pl/Wiadomosc.aspx?id=1770
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Manipulacyjny wpływ autorytetów
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 30, 2010, 18:56:21 »
odpowiedzi:



east napisał:

   

« Odpowiedz #1 : Czerwiec 08, 2010, 14:02:38 »

Mój ojciec zaufał autorytetowi "najlepszego kardiologa w mieście"  i dał się namówić na zakup całej torebki drogich leków, które miały mu pomóc w unormowaniu się ciśnienia - miał łykać piguły w określonej kolejności i określonym czasie.  Robiąc to o mało się nie przekręcił. Odstawił leki i mu się poprawiło.
Teraz powstało ciekawe pytanie. Skoro czuł się źle , więc poszedł do lekarza po leki, które miały pomóc, a te mu rzekomo zaszkodziły , to jak wytłumaczyć poprawę zdrowia po odstawieniu leków ? Powinno wrócić do stanu sprzed stosowania leków, czyli powinien również czuć się źle . A jednak , skoro czuje się lepiej , to coś mu pomogło. Pytanie - co ? Odzyskanie wiary we własny autorytet ?  Mrugnięcie
   Zgłoś do moderatora   Zapisane
..  " wszystkie te istnienia, które Cię otaczają są w Tobie " naucza   Mooji -  " są w Twoim umyśle, są w  Twojej świadomości . Wydaje Ci się , że patrzysz na inne ludzkie umysły , ale wszystkie te umysły egzystują w Tobie ponieważ Ty jesteś tym, który je postrzega. TO JEST ŚWIAT WEDŁUG CIEBIE "



chanell napisała:
   
Odp: Manipulacyjny wpływ autorytetów
« Odpowiedz #2 : Czerwiec 09, 2010, 09:23:29 »

Michał-Anioł  :D witaj  :-*   ;)

Najlepszym autorytetem są dla nas rodzice ,dziadkowie,babcie.Zdarzają się oczywiście wyjątki ( mam na mysli patologię ) ,ale to oni pierwsi wpajają nam zasady według których postepujemy tak czy inaczej.
Niestety w dzisiejszych czasach jest dla niektórych młodych ludzi autorytetami są osoby z życia publicznego ,którym daleko do doskonałości  i którzy są często dwulicowi,tacy którzy są tylko aktorami ,którzy doskonale grają rózne role na scenie życia.Takich ludzi mozna nazwać malipulantami.


ps: z własnego podwórka wiem że dzieci posadają doskonałą zdolnośc manipulowania  rodzicami, np. córeczki - tatusiami ,synowie - mamusiami  Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech  ale  to jest bardzo przyjemna  manipulacja:D
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 10, 2010, 17:19:55 wysłane przez chanell »    Zgłoś do moderatora   Zapisane



MEM HEI SHIN napisał:

   
Odp: Manipulacyjny wpływ autorytetów
« Odpowiedz #3 : Czerwiec 09, 2010, 14:46:22 »
   
Cytat: chanell  Czerwiec 09, 2010, 09:23:29

Cytuj
Najlepszym autorytetem są dla nas rodzice ,dziadkowie,babcie.Zdarzają się oczywiście wyjątki ( mam na mysli patologię ) ,ale to oni pierwsi wpajają nam zasady według których postepujemy tak czy inaczej.


Cóż za ''pięknę'' słowa - wpajają nam zasady !
Podkreślę słowo, które ma tu największe znaczenie i najtragiczniejsze w skutkach. - .....  WPAJANO !
 
A więc?...!

Przez pierwszych siedem lat życia wpajano nam zasady, normy zachowań społecznych, które generalnie na zawsze już ukształtowały nasze przyszłe wybory i decyzje, myśli i uczucia, posta­wy i przekonania. Nikt nie zaprzeczy potężnemu wpły­wowi rodziców jako nauczycieli !
 Problem tylko w tym, iż to rodzinne programowanie doprowadziło do tego, że zdecydowana większość ludzi nie potrafi osiągnąć naj­ważniejszych celów w życiu: nie umie znaleźć trwałej miłości, szczęścia i wolności.
Gorzej...
Miłość, szczęście i wolność nie jest żadnym życiowym celem !
Posiadamy tysiące innych celów, ale akurat te ....(najważniejsze) są tylko rodzinnym i społecznym sloganem.
Łatwiej to udowodnić w praktyce niż w teorii.Robiono takie próby, zadając pytania wielu różnym ludziom.Okazało się, że na pytanie co jest najważniejsze w ich życiu, te trzy słowa razem - nigdy nie padły !  Smutny

Żyjemy, bo żyjemy w psychologicznym więzieniu, które wybudowali nam nasi rodzice.
 Kochani rodzice, kochane dzieci. Jedni i drudzy - niczym rozbitkowie siedzący na bezludnej wyspie i wołający wciąż o pomoc !
Oto rodzinne autorytety - rodzice, babcie i dziadkowie ...?

Nie łudźmy się i nie oszukujmy - nie potrafimy odnaleźć prawdziwej miłości, wolności i szczęścia i nie jest to żadnym naszym głównym celem, tej wegetacji na tej planecie.




chanell napisała: :kwiatek:


Wiem że masz rację: MEM HEI SHIN ,bo naszym rodzicom i dziadkom też ktos wpajał zasady ,czyli powielamy pewien sereotyp.To jest manipulacja naszym umysłem od zarania ludzkości ,ale czy mamy jakis wpływ na to ? czy coś poradzimy ? Jeśli tak to co ?  Co?



MEM HEI SHIN napisał:
   
Cytat: chanell  Czerwiec 10, 2010, 17:18:48
Cytuj
Wiem że masz rację: MEM HEI SHIN ,bo naszym rodzicom i dziadkom też ktos wpajał zasady ,czyli powielamy pewien sereotyp.To jest manipulacja naszym umysłem od zarania ludzkości ,ale czy mamy jakis wpływ na to ? czy coś poradzimy ? Jeśli tak to co ?  Co?
No właśnie co możemy poradzić ?
I  tak powinna właśnie wyglądać merytoryczna dyskusja, że nie tylko omawiamy zagadnienie, ale pytamy o jego skuteczne rozwiązanie ?
Z pewnością nie możemy winić za to swoich rodziców, dziadków lub innych nauczycieli. Nie czujmy się więc zranionymi dziećmi !
 Nasi nauczyciele, wychowacy przekazali nam po prostu tylko, to co sami wiedzieli i z pewnością ich zamiaram nie było uczynienie nam jakiejkolwiek krzywdy.Nie winńmy też jakiekolwiek formy programowania społecznego typu media, ponieważ wszystko co się dzieje jest odbiciem społecznej świadomości.
Obwinianie kogokolwiek za coś jest zrzucaniem odpowiedzialności na kogoś innego i brakiem wzięcia odpowiedzialności za swoje własne życie.
 
 Stąd nie ma winnych ! Są tylko nieświadomi !

Bo czyż świadomi ludzie ranili,  lub krzywdzili by w jakikolwiek sposób siebie nawzajem ?
Czy świadomi ludzie tworzyli by opętańcze systemy władzy, kontroli, manipulacji ?
Oczywiście, że nie !

 A więc nie winńmy  nikogo za nic, a staniemy  się wolni..... i wyruszajmy w we własną drogę, która jest przygodą w odkrywani swojego nieocenionego potencjału.    Uśmiech

 Trzeba uświadomić sobie fakt, że źródłem większości ludzkich problemów począwszy od bratobójczych wojen, a skończywszy na zyciowych problemach pojedynczych jednostek,  są przeżycia z najwcześniejszego dzieciństwa. Dzięki uświado­mieniu sobie przeszłych, jakaże często traumatycznych doświad­czeń stłumionych w podświadomości i delikatnemu uwolnieniu się od nich uzyskujemy przynoszącą radość integrację energii.
 Dzięki temu potrafimy pełniej cieszyć się życiem, samymi sobą i związkami z innymi ludźmi.
Więc naszym głównym życiowym  celem jest osiągnięcie wolności w chwili obecnej, doświadczenie samorealizacji (odkrycie, kim naprawdę jesteśmy). Podobny cel stawiają so­bie wszystkie w tej chwili wielkie  szkoły osobistego rozwoju.

Jednak nie trzymajmy się zbytnio różnych koncepcji samorozwoju jakich pełno oferuje nam ten świat,  lecz koncentrujemy się głównie na rozpoznaniu przeszkód w odkrywaniu samego siebie. Czyli zamiast gubić się w wy­jaśnieniach prawdy, skupiamy się na wyjaśnianiu „osobistych blokad".
A kiedy je zrozumiemy, możemy wyruszyć we własną „wewnętrzną przygodę", by odkryć własną prawdę.

Krótko mówiąc, poszukujemy skutecznego narzędzia, aby rozpocząć proces integracji naszej świadomości.
Takim narzędziem jest świadomy odech. Dlaczego świadomy oddech ?
Dlatego, że jako małe dzieci oddychaliśmy prawidłowo.
Jednak w procesie społecznego programowania utracilismy tak niezwykle ważną rzecz jaka jest prawidłowy oddch.Programowanie społeczne nauczyło nas, że żyjemy w negatywnie zorientowny świecie, co wyzwoliły u nas lęk, a dalej spowodawało ogniska stresu i napięcia.
Cecha charakterystyczną jest to, że traumatyczne przeżycia wynikłe z lęku zakłóciły w znacznej mierze nasz prawidłowy oddech.Możemy sami się o tym przekonać obserwując siebie.Gdy dowiemy się coś co uważać będziemy za złe lub krzywdzące, dokładnie w tym samym momencie wstrzymujemy na chwilę oddech.
A jakiekolwiek zakłócenia odechu, których nawet w ciagu jednego dnia
dokonujemy dziesiątki, a nawet setki razy powodują nie tylko niedotlenienie organizmu i spowolnione wydalenie toksyn, ale odcinają nas od energii pola powszchnego.
Stajemy się nie tylko słabsi fizycznie, ale również w zdecydowanym stopniu zawężamy naszą świadomość.
Świadomy oddech jest najpotężniejszym narzędziem, którym zostaliśmy obdarzeni przez naturę, po to, aby dokonywać uwolnienia i transformacji negatywnych wzorców, przekonań, stłumionych ognisk
wewnętrznych napięć, energetycznych ran na sercu i blokad.

Świadomego oddechu raczej nie można się samemu nauczyć.Przez wiele lat oddychając nieprawidłowo staliśmy się mistrzami w nieprawidłowym oddechu, który stał się naszym głębokim nawykiem.
Stąd nieodzowne staje się skontaktowanie z doświadczonymi rebirtherami.
 Listę zanych i uznanych polskich rebirtherów znajdziecie googlem na necie.


  

Leszek napisał:


Bashar - Wibracje ciągle tworzące własne rzeczywistości (napisy PL)
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=ppR9ZS3fkf4" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=ppR9ZS3fkf4</a>
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2010, 19:57:05 wysłana przez Leszek »
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Manipulacyjny wpływ autorytetów
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 30, 2010, 19:01:03 »
<a href="http://www.youtube.com/v/SwZCfQ0s12k&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowscriptaccess&quot; value=&quot;always&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/SwZCfQ0s12k&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; allowscriptaccess=&quot;always&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot; width=&quot;640&quot; height=&quot;385&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;" target="_blank" class="new_win">http://www.youtube.com/v/SwZCfQ0s12k&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowscriptaccess&quot; value=&quot;always&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/SwZCfQ0s12k&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; allowscriptaccess=&quot;always&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot; width=&quot;640&quot; height=&quot;385&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;</a>
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl