logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Jaki świat projektuje masoneria?  (Przeczytany 13233 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Jaki świat projektuje masoneria?
« dnia: Sierpień 31, 2010, 00:11:42 »
Ciekawe co uradzą na tym spotkaniu...
http://swietageometria.info/ao/di-JKZH.png
Jaki świat projektuje masoneria?
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 14, 2015, 15:56:35 wysłana przez Leszek »

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Spotkanie pt. Jaki świat projektuje masoneria
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 31, 2010, 00:12:04 »

east napisał:

No cóż . Z góry wiadomo jaka Instytucja to organizuje, więc i rezultaty są do przewidzenia, czyli  " a wszystkiemu winni są masoni "  hehe ;)

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Jaki świat projektuje masoneria?
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 06, 2011, 11:14:36 »

miszka napisała:

To co, pogadamy?
Chętnie posłucham Waszych głosów na temat: za co nie lubicie Masonów?
Tylko rzeczowo proszę, bez farmazonów.

Na początek wkleję to, co nam na temat Owych mówi - wikipedia.
Po przeczytanie nie mogę się doszukać niczego co może powodować antypatię.
Może więc chodzi o to, że jest to stowarzyszenie hermetyczne, mało transparentne i elitarne?
Byłoby brzydko gdyby tak, więc sądzę, że macie grubszy kaliber zarzutów.


Cyt." Wolnomularstwo, inaczej masoneria lub sztuka królewska – ponadnarodowy ruch etyczny o swoistych strukturach organizacyjnych (m.in. trójkąty, loże, obediencje), który swe pryncypia i idee wyraża za pośrednictwem rozbudowanej symboliki i rytuałów. Masoneria to także zespół bractw o charakterze elitarnym i dyskretnym. Kolorytu masonerii dodaje wielka liczba legend i spiskowych teorii na jej temat. Nauka badająca historię wolnomularską i idee wolnomularskie nazywa się masonologią.
Cyrkiel i Węgielnica – symbole wolnomularstwa


Wolnomularstwo nie jest jedną organizacją, lecz swoistym nurtem wyznającym pewne przekonania metafizyczne oraz dążącym do zmiany człowieka oraz społeczeństwa wg zasad uznawanych przez masonów za ważne. Wolnomularstwo jest wewnętrznie bardzo zróżnicowane: tworzą je zarówno organizacje umiarkowanie liberalne, mistyczno-ezoteryczne, jak i konserwatywno-tradycjonalistyczne. Nie można wskazać uznawanego przez wszystkich wolnomularzy kierowniczego centrum, choć istnieją wspólne fora, federacje, które jednak na ogół skupiają organizacje najbardziej do siebie zbliżone. Wspólnym ideowym łącznikiem wszystkich organizacji masońskich jest przekonanie o konieczności pracy nad wewnętrznym rozwojem człowieka i społeczeństw – wg zasad bliskich temu ruchowi – oraz imperatyw braterstwa – łączenia ponad podziałami (zwłaszcza religijnymi i politycznymi).

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wolnomularstwo
« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2011, 12:06:31 wysłana przez Leszek »

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Jaki świat projektuje masoneria?
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 06, 2011, 11:19:18 »
Miszka, nie ustosunkowując się do twojego założenia dotyczącego tego, że ktoś nie lubi masonów... uważam, że pisanie o nich jest sprawą dość karkołomną.
Najogólniej można powiedzieć, że postawy ludzi wobec masonerii (i nie tylko) zależą od tego jak ludzie sobie tą masonerię zdefiniują.
Gdy ktoś zdefiniuje ją jako "etyczny ruch samodoskonalenia człowieka", to ocena będzie pewnie pozytywna choć i to zależy od tego jak zdefiniuje się "samodoskonalenie".
Wystarczy bowiem "samodoskonalenie" czy też "pracę nad sobą"  zdefiniować gnostycznie i zaraz pojawią się głosy, że gnoza jest "be", bo to jakiś "dziwny" kontakt z "niewidzialnym światem" więc każdy kto z tymi siłami pracuje (w tym masoni)  pewnie jest "be". I rzadko kiedy występuje tu rzetelna analiza tego z czym mamy do czynienia w przypadku gnozy i jaka jest gnostyczna wizja świata oraz rola człowieka w świecie zdefiniowanym gnostycznie.

W związku z tym, że wokół "masonów" namnożyło się wiele mitów i legend związanych z tym kim są, jakie są ich cele, jakimi posługują się metodami i jaką wiedzą, trudno jest rzetelnie ocenić tych "braci".  Ocena zależeć będzie - powtórzę - od tego jak kto zdefiniuje masonerię. Zaczniesz lokować ich pochodzenie w średniowiecznych cechach, to uzyskasz inny obraz niż wtedy, gdy zaczniesz szukać ich korzeni w Egipcie, Sumerze, Atlantydzie, Lemurii  czy też... w okolicach np. Oriona... ;)
Gdy weźmiesz na tapetę masonerię operatywną to pochwalisz ich ostatecznie za wyczyny architektoniczne. Gdy skupisz się na masonerii spekulatywnej, to zaczniesz wchodzić w inne, bardziej ulotne zagadnienia związane z rozwojem osobistym człowieka, "zahaczysz" pewnie o różokrzyż i być może skończysz na starożytnym szamanizmie, od którego wielu wywodzi te różne gnostyczne oglądy świata.... Temat rzeka...

Każda próba opisania masonerii jest już nieco karkołomna (nie mówię tu oczywiście o rejestrach sądowych takich lub innych lóż czy stowarzyszeń) , bo wynika z "niejasnej definicji" tej organizacji, a przecież ocena opiera się na opisie (rozumieniu zjawiska) oraz wyznawanych przez nas wartościach osadzonych w naszym osobistym światopoglądzie.
Nie wspominam już tutaj o tym, że masoneria historycznie ewoluowała (albo dewaluowała się?) i że jest ona ruchem wewnętrznie zróżnicowanym.

Osobiście uważam, że najlepiej skupić się na ich wiedzy (wiedzy tzw. tajnych stowarzyszeń), a tutaj zasadniczo ruch ten bazuje na wiedzy gnostycznej zawierającej w sobie to co nazywamy świętą geometrią (wystarczy zerknąć na ich główny symbol - tzw. węgielnicę i cyrkiel oraz używane przez masonów określenie stwórcy jako Wielkiego Architekta Wszechświata).

Piszę, że warto skupić się na wiedzy, ponieważ wiedza o tym "jaki jest świat" rzutuje ostatecznie na nasze funkcjonowanie na co dzień. Jeśli jest to wartościowa wiedza, to można zakładać, że oparte na niej życie będzie miało jakiś przyzwoity sens i cel.... To znów obszerne zagadnienie. Wystarczy wspomnieć w tym miejscu o tym, jak Winter rozumie DNA i "higienę życiową" a wyłonią się z tego recepty na nasze codzienne funkcjonowanie. I dlatego - moim zdaniem - kwestia WIEDZY (opartej w dużej mierze na wglądach wewnętrznych, rozwoju wewnętrznym) jest ważniejsza niźli skupianie się na różnych wersjach tego kim są masoni i co "knują" za "zamkniętymi drzwiami". Tym bardziej, że zajmuje się tym wiele osób. Wystarczy wejść na stronę davidicke.pl... Każdy wybiera co lubi...

Szukanie "masońskich czy iluminackich spisków" czy to w "wąsko" rozumianym wymiarze historycznym, społeczno-politycznym czy też szeroko rozumianym wymiarze galaktycznym (masoni jako współpracujący z "obcymi"...) związanym z polityką różnych ras "obcych" wobec ludzkiego DNA daje nam oczywiście pewne wyobrażenie o naszej roli i miejscu we wszechświecie... Jednak tak czy inaczej wracamy ostatecznie do naszego "tu i teraz" do swojego codziennego życia i tego co z nim robimy. Warto więc bardziej skupić się na tym jaki jest świat oraz człowiek w swej naturze i co z tego wynika dla naszego codziennego życia niźli śledzić spiski. Summa summarum chodzi tu ostatecznie o odpowiednie rozłożenie akcentów w tych obszarach zainteresowań.

Poza tym zamiast korzystać z Wikipedii, lepiej jest chyba korzystać z wypowiedzi i publikacji samych masonów. Można też analizować ich wypowiedzi i pytać o sprzeczności, np. jeśli jest to stowarzyszenie o charakterze etycznym, to co to jest za etyka, która nakazuje członkom stowarzyszenia dochowywać tajemnicy odnośnie treści tej etyki, a także wiedzy i rytuałów masońskich? Są tak etyczne, że ludzie nie powinni o nich wiedzieć?
Wystarczy posłuchać, np. pana T. Cegielskiego w TOK FM i zadać mu kilka pytań w tym względzie.
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,284.msg1646.html#msg1646

Oczywiście merytorycznych pytań, a nie jakichś "dookolnych".

Myślę że najlepiej popytać osobiście masonów wysyłając maile na nazwiska lub do organizacji. Z ich reakcji można by wywnioskować ich postawy wobec ludzi i wielu rzeczy, a to byłoby dużo ciekawsze. Dla inspiracji można by wziąć w tym względzie popularnego Dana Browna, np.
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,278.msg1635.html#msg1635
i zapytać o to czy owo....
Mogłoby się okazać, że wielu tzw. masonów tak naprawdę niewiele wie o tym czym jest masoneria... hehe. Wspominał o tej "lekkiej" ignorancji  m. in. były mistrz masoński Laurence Gardner w swej książce Cień Salomona"...

Ok wystarczy.
Może jeszcze: Dawne loże masońskie: http://dawneloze.blogspot.com/

Pozdrawiam!
« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2011, 12:07:30 wysłana przez Leszek »

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Jaki świat projektuje masoneria?
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 06, 2011, 11:21:21 »

miszka napisała:

Masz rację Leszko, zgadzam się. Trzeba odwrócić podejście tym bardziej, ze ta cisza w temacie jest tak wymowna.
Skupmy się na wiedzy zatem, jaką posiadają, a także na ideach i celach szczytnych przy założeniu, że na
forum piszą osoby o blisko gnostyckim światopoglądzie, choć może nie do końca zdają sobie z tego sprawę.
Bo jak inaczej? ;-)
Ja sama jestem  jak tabula rasa - przyznam, z nieodpartą chęcią zwalczania stereotypów- szczególnie niepochlebnych.
Zatem odwołuję swoje pytanie : za co nie lubimy Masonów? Za co lubimy -  ciekawi mnie bardziej :-)
« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2011, 12:08:07 wysłana przez Leszek »

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Jaki świat projektuje masoneria?
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 06, 2011, 11:23:07 »
strzygław napisał:

Mój głos na "tak", za masonami. Popieram wszystkie spiski, bo zaraz powstaje opozycja antyspiskowa i nieuchronnie ludzie zaczynają się zastanawiać nad formą społeczeństwa i strukturą władzy i zaczyna im wychodzić jedyna możliwa odpowiedż: że obecnie istniejące są do luftu:) A z tego może być kiedyś coś dobrego. Wszystkie istniejące organizacje tajne czy jawne (jaką mamy pewność, że jawna jest naprawdę jawna?!:) na pewno mają na celu zmieniać społeczeństwo. W przeciwnym razie po cóż by miały istnieć? Normalnie są tylko dwa nadrzędne motywy ludzkiego działania: strach i chciwość. Wszystko inne jest podejrzane:)
Ale co my to masonach?! Masoni to przykrywka i mydlenie oczu, żeby odwieść nas od prawdziwych zagrożeń. Poniżej spełniam swój obowiązek zwracając uwagę grupowiczowów na podejrzane organizacje wymagające bliższej inwigilacji (kolejność przypadkowa):
1. http://www.zakonmaltanski.pl/
2. http://www.deutscher-orden.at/
3. http://www.nonnobis.eu/
4. http://nobelprize.org/
5. http://www.pl.paganfederation.org/druidyzm.php
6. http://pl.wikipedia.org/wiki/Grupa_Bilderberg
7. http://www.worldbank.org/
8. http://www.hells-angels.com/
9. http://www.scout.org/en
« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2011, 12:08:27 wysłana przez Leszek »

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Jaki świat projektuje masoneria?
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 06, 2011, 11:29:29 »
Moim zdaniem najlepiej jest pójść do takiego czy innego stowarzyszenia i posłuchać... Otwarci są np. różókrzyżowcy z Lectorium Rosicrucianum. Jest to opcja zbliżona - moim zdaniem - do pierwotnego rozumienia masonerii - każdy człowiek jest w niej cegiełką świątyni jaką jest ludzkość. Szlifujesz siebie i w ten sposób doskonalisz siebie i "stwarzasz świat" poprzez własny przykład. Taki jest pierwotny sens samowolnomularstwa. Takiego słowa używają zresztą różokrzyżowcy z LR. Zresztą. Nie wiem skąd kto jest, ale np. w Szczecinie w najbliższą sobotę są medytacje gnostyczne różokrzyżowców (otwarte, można przyjść). Jak ktoś nie strawi to wyjdzie, ale będzie wiedział o co chodzi przynajmniej w tym odłamie różokrzyża - w jej zewnętrznej szkole (jak to nazywają) - tej działającej w świecie. Ja mam ambiwalentne odczucia, ale skoczę, aby je zweryfikować po raz drugi.
W tych tematach naprawdę trzeba być konkretnym, bo inaczej to pływa się po powierzchni lub łazi we mgle. Dopiero głębsze poznanie pozwala na ocenę.

@strzygław
No właśnie tak zazwyczaj kończą się dyskusje o masonach. Zamieszanie, pomieszanie, lekkie wykpienie...
Dlatego proponowałem skupić się na czymś innym...
« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2011, 12:08:44 wysłana przez Leszek »

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Jaki świat projektuje masoneria?
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 06, 2011, 11:31:04 »
strzygław napisał:

A jakby się, Leszek miały skończyć inaczej? Dywagujemy o stowarzyszeniu, którego nie sposób zdefiniować, o którym nikt nie wie jakie mają cele (bo tajne przecież) i nawet nie wiadomo czy tak naprawdę istnieją, bo jak zdefinować ich istnienie? Jak zdefiniować, że armia istnieje? To proste: strzelasz do wszystkich, co mają takie same ubrania, ale inne niż Twoje. Ze spiskowcami nie jest tak jednoznacznie.  Podałem linka do Templariuszy, bo oficjalnie to na tym linku są właśnie formalni spadkobiercy Templariuszy jako, że Templariusze byli formalnym zakonem w strukturze chrześcijańskiej i papież musiał wydać im przyzwoleństwo na działanie. Wiadomo, kto dostał to przyzwoleństwo po spaleniu Jakuba de Molay i kto je dzierży do dzisiaj. Czy nonnobis coś wiedzą o zaginionej flocie, skarbach i Bafomecie? Czy ktoś w ogóle wie? Ja nie znam odpowiedzi na to pytanie przy znanych mi faktach. Więc nie dywaguję zanim nie wpłyną nowe fakty. To samo stosuje się do masonów, illuminatów i innych rosenkranzów. Stare symbole pobudzają naszą wyobraźnię. (vide sukces kiepskiej literatury Dana Browna). Głównie chodzi nam jednak o to, żeby rządzili ci, co my myślimy, że rządzą. A przecież już wiemy, że nikt tak naprawdę nie rządzi, bowiem nie sposób stworzyć organizację, żeby się więcej niż jedna osoba dogadała:) Ludzka natura jest, że jak ktoś ma lepiej (uznajemy, że ci u władzy tak mają), to zaraz ja też chce mieć tak samo lepiej. Jak ktoś twierdzi, że jest tak czy tak, to od razu znajduje się ktoś kto twierdzi, że "owszem, ale..." i stąd tysiące odłamów każdej religii i każdego nurtu, z których każdy ma rację, bo działa w imię jednego-jedynego-najwyższego i najważniejszego, że już nic ważniejszego nie może być! Rozdrobnienie każdego spisku na organizacje składające się z jednego członka wydaje się być tylko kwestią czasu.Ba! Nawet w nauce, która powinna się opierać na faktach i nie powinno być problemu stwierdzić czy coś istnieje, zaraz znajdzie się jakiś baran, co powie, że przecież nie jesteśmy w stanie udowodnić, że coś nie istnieje. Notabene ten baran ma całkowitą rację:)
pozdrawiam
spiskogław
« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2011, 12:09:04 wysłana przez Leszek »

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Jaki świat projektuje masoneria?
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 06, 2011, 11:38:02 »

east napisał:

Moje zdanie o Masonach jest zupełnie niesprecyzowane. Mogę jedynie odnieść się do określonych tekstów , a i to niekonkretnie masońskich, a pochodzących od "krewniaków" masonerii w postaci Różokrzyżowców, o których wspomniałeś Leszek.
Ten text na przykład http://www.rozokrzyz.pl/truman-show/ bardzo mi się podoba.

Słowami kluczami w opowiedzianej przez Różokrzyż znanej nam filmowej historii  są TU I TERAZ, które "przecinają sieć czasowej ciągłości przyczyny i skutku.".

W tym ujęciu Różokrzyż mi się bardzo podoba. Zwłaszcza, że jego sama nazwa nawiązuje do Świętej Geometrii , czyli do róży w której rekursywnie "krzyżują się" ( dodają i mnożą ) fale wyznaczone przez krawędzie płatków róży ..
Taka romantyczna ( i rekursywnie konstruktywna ) wersja masonerii mimo wszystko bardziej do mnie przemawia niż wyrachowany cyrkiel i węgielnica. Odwieczna tęsknota do wolności poza wszelkie ograniczenia jest niezwykle kusząca. Nawet poza prawo przyczyny i skutku narysowane dla nas przez Show.
Historia o Trumanie jest bardzo inspirująca zwłaszcza, jeśli z takim szacunkiem traktuje ją niemalże niewidzialne towarzystwo Różokrzyża.
Dlaczego niewidzialne ? Kiedyś na innym forum rozważaliśmy z Leszkiem taką myśl, że Różokrzyżowcem człowiek staje się poprzez styl bycia i myślenia , a nie dlatego , że się gdzieś zapisuje, nawet, jeśli nie ma się zielonego pojęcia o Różokrzyżu.

We wspomnianej opowieści "oczami" Różokrzyża, uderzył mnie pewien fragment , który , według mnie , może się wprost odnosić do "sekretnej" wiedzy ( a raczej wiedzy tak oczywistej , że aż niewiarygodnej  ) . Oto on :
"Jeszcze przed urodzeniem Truman znajdował się nieustannie na wizji jako centralna postać „igrzysk”, będących źródłem energii dla milionów widzów i potężnej korporacji. Christof, mieszkaniec Księżyca, przekonuje nas, że ta rzeczywistość jest prawdziwa, autentyczna, że w zamkniętym, wyreżyserowanym świecie można dzięki nieświadomości wykreować prawdę "

Kim jest Christof - mieszkaniec Księżyca ? Nie chodzi tu chyba o filmowego Chrisa. - "kreatora świata w świecie" .... No cóż. Może przesadzam i nadinterpretuję. Przyznać się muszę, że jestem gorącym zwolennikiem tego, że nasz Księżyc jest w środku pusty. Gdyby to kiedykolwiek okazało się prawdą, to klasyk pt "Truman Show" stałby się filmem historycznym, a nie zgrabnie wymyśloną fikcją .My wszyscy zrozumielibyśmy , że gramy rolę Trumanów i jesteśmy rzeczywiście źródłem energii ( kolejny interesujący zwrot użyty przez Różokrzyżowców ) dla " milionów widzów i potężnej korporacji", które ludzie czasami nazywają Astralnymi bytami, innym razem UFO, albo Pasożytami, czy też , niekiedy , Matrixem - programem. I o tym również wspomina Różokrzyż "W tej historii wszystko jest zaprogramowane – kawa, którą pijemy w pracy, ładna kobieta mijająca nas na ulicy czy krew płynąca z rany. Zaprogramowani mogą być również nasi przyjaciele i wrogowie, nasze sympatie i antypatie. Co więcej, nad nami również panuje program, który przy współpracy innych istot ludzkich jest w stanie powoływać do życia potężne siły."
http://www.rozokrzyz.pl/matrix%E2%80%93system-zbiorowej-iluzji/

Czy macie jakieś intuicyjne przeczucia co do tych niepokojących porównań ?

Według mnie  to nie jest koniec . Tak na prawdę to my sami , nasze wewnętrzne , najgłębsze jestestwo może być zarówno reżyserem tej sztuki ( Matrix czy Chris w Truman Show ) jak i aktorem w niej uczestniczącym. Chodzi właśnie o nieświadomość, która odkrywa Świadomość w swoim "Tu i Teraz Show " łamiąc konwenans przyczyny i skutku. Tu wszystko jest ustawione pomimo pozorów wolnej woli. A nawet i ta wpisuje się w Sztukę.

Czy uczestniczymy tu w jakimś cyrku  ? Nie , to raczej odtwarzanie fraktalności odkrywcze i koniec końców - przewidywalne, jak odsłona kolejnej "ruskiej babeczki" . A mimo to - fascynujące :)
« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2011, 12:09:24 wysłana przez Leszek »

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Jaki świat projektuje masoneria?
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 06, 2011, 11:40:00 »
MEM HEI SHIN napisał:

Moje zdanie o Masonach jest zupełnie niesprecyzowane. Mogę jedynie odnieść się do określonych tekstów , a i to niekonkretnie masońskich, a pochodzących od "krewniaków" masonerii w postaci Różokrzyżowców, o których wspomniałeś Leszek.


Moim zdaniem na samym początku należałoby  postawić roboczą tezę, czym jest Masoneria, a czym jest Różokrzyż ?
To, że masoneria zapożyczyła różne trędy, wizje, programy od różokrzyża nie znaczy tym samym, że jedno z drugim ma wiele wspólnego.
Po pierwsze Różokrzyż jest pewną szkołą, chociaż słowo (szkoła) może być mylące ponieważ mamy tu do czynienia raczej z dochodzeniem do prawd głównie poprzez swoje doświadczenie.
A czy Masoneria jest jakokolwiek formą  szkoły ?
Jeżeli tak, to jaką ?
Masonem może zostać w każdej chwili, tylko jest jeden warunek - musisz być bardzo wpływowym człowiekiem - znanym biznesmenem,  znanym politykiem, adwokatem, prokuratorem....
Kto choć trochę ma w sobie tzw.politycznego wyrobienia, to zapyta wpierw : a gdzie jest polska konstytucja i co w niej jest napisane, a dalej dowie się, że polska konstytucja to przysłowiowy kawałek papieru, a nie żadna konstytucja.Tylko, że to, że  ona taka jest to należy podziękować polskiej masonerii. A jak ktoś temu nie wierzy, to proszę wpierw dokładniej zaznajomić się z tematem.
O innych ''zasługach'' i ''wyczynach''  masonerii pisał nawet nie będę, bo szkoda mi  na to czasu i zdrowia. Kto chce się dowiedzieć to się dowie, bo są ku temu dostępne i wiarygodne źródła.

« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2011, 12:09:51 wysłana przez Leszek »