logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: W ilu wymiarach żyjemy?  (Przeczytany 31216 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1759
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
W ilu wymiarach żyjemy?
« dnia: Sierpień 31, 2010, 13:42:51 »
Trzy pierwsze posty są wydzielone z działu Podstawowe pojęcia, http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,26.msg97.html#msg97
aby utworzyć wątek - kontynuację ze starego forum w nowym układzie treści
.



Punkt, linia, krzywa, płaszczyzna i bryła - wymiary

1. Przedmioty, czyli ciała materialne, które nas otaczają bądź to w pokoju, bądź na ulicach miasta, odznaczają się najróżnorodniejszymi cechami, wszystkie one mają jednak jedną cechę wspólną - zwaną rozciągłością - mianowicie, każde z nich zajmuje pewną część przestrzeni. Tę właśnie część przestrzeni, którą zajmuje przedmiot, nazywamy bryłą geometryczną. Rozróżniamy trzy wymiary bryły: długość, szerokość i wysokość. Widzimy je bez trudu w pokoju, łatwo spostrzegamy wymiary pudełka, skrzyni itp. Wysokość nazywamy niekiedy głębokością, np. głębokość studni; zamiast o szerokości mówimy o grubości muru.

2. Bryła jest oddzielona od innej bryły lub od otaczającej je przestrzeni powierzchniami. Sala, w której się znajdujemy, jest oddzielona od pozostałej części gmachu czterema ścianami, posadzką i sufitem. Budynek szkolny jest oddzielony, tj. ograniczony od otaczającej go przestrzeni, powierzchniami ścian zewnętrznych, powierzchnią ziemi oraz dachu.

3. Powierzchnia ma dwa wymiary: długość i szerokość.

4. Linia ma tylko jeden wymiar - długość.

5. Bryły, powierzchnie, linie i punkty, nazywane są figurami geometrycznymi.

Punkt poruszający się w przestrzeni kreśli linię, np. obserwując niebo w pogodną noc sierpniową, widzimy często srebrnoświetlne linie powstałe przez spadające gwiazdy.

Linia, kiedy porusza się w przestrzeni, zakreśla powierzchnię, np. koło szybko biegnącego wozu robi wrażenie pokrytego powierzchnią, powstałą przez ruch szprych kołowych.

Wreszcie przez ciągły ruch powierzchni możemy otrzymać ciało geometryczne, czyli bryłę. Rozżarzona do czerwoności blacha żelazna, spadając w ciemności z góry na dół, daje wyobrażenie ciała geometrycznego w postaci czerwonego słupa.

Można więc powiedzieć, że istnieje jeden zasadniczy twór geometryczny, mianowicie punkt (bezwymiarowy), przez ruch którego powstaje twór jednowymiarowy - zwany linią, przez ruch linii powstaje twór dwuwymiarowy - powierzchnia, wreszcie przez ruch powierzchni twór trójwymiarowy zwany bryłą. (...)

Jakkolwiek powierzchni nie możemy w rzeczywistości oderwać od bryły, linii od powierzchni, a punktu od linii, to jednak dla dokładniejszego zbadania ich własności można potraktować je w geometrii niezależnie od podstawowej figury geometrycznej, do której należą.

Opracowano na podstawie: Jan Zydler: Geometria
http://www.wiw.pl/matematyka/geometria/geometria_01_01.asp

Zobacz co o tych podstawowych wymiarach mówi Nassim Haramein.
Jest to fragment wykładu Przekroczyć Horyzont Zdarzeń część 1.0 (3:40 - 9:40 min)
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=tybhFLRak08" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=tybhFLRak08</a>

Zobacz też krótki fragment wykładu Chucka Misslera pt.
"Return Of The Nephilim" dotyczący m.in. pojęcia hiperprzestrzeni.
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=u8Qg82psyK0" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=u8Qg82psyK0</a>
Cały film do obejrzenia na kanale You Tube - STARSHIELDER
http://www.youtube.com/user/starshielder#g/c/27A0330A51F80DDE



Jeśli masz niedosyt, to zobacz
Czym jest pentagram w czterech wymiarach?
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=GouZ1vCPp0o" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=GouZ1vCPp0o</a>
Jest to fragment wystąpienia Vincenta Bridgesa
na konferencji "Stars & Stones" w Suffolk (UK) z kwietnia 2009r.

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1759
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 31, 2010, 13:44:55 »
W tym i kolejnym poście, pojęcie wymiaru zostanie potraktowane bardzo obrazowo, bez wgłębiania się w zawiłe teorie na temat wymiarów. Każdy chętny z pewnością znajdzie coś na ten temat choćby w internecie. Zacznę więc od razu od informacji o filmie animowanym pt. "Flatland" (Płaskolandia). Film ten doczekał się pozytywnej recenzji ze strony Amerykańskiego Towarzystwa Matematycznego, które poleca go do obejrzenia zarówno dzieciom jak dorosłym, a jego bohaterami są... figury geometryczne.


Film przedstawia świat, który ma tylko dwa wymiary. Żyją w nim trójkąty, kwadraty, pięciokąty i inne figury. Nie ma w nim żadnej wysokości. Jest tylko długość i szerokość...

Zamieszczam poniżej filmik streszczający ideę filmu Flatland oraz dwa krótkie fragmenty o wymiarach z filmu Flatland.

 

Dr Quantum - Wizyta w Paskolandii [PL]
Ludzie żyją w trzech wymiarach (3D)... A może jest więcej wymiarów, tylko większość z nas
zachowuje się jak ów mały "płaszczak" żyjący w rzeczywistości dwuwymiarowej?
Dr Quantum - Wizyta w Paskolandi PL

Dwa fragmenty z animowanego filmu Flatland, obrazujące różnice między wymiarami.
W Płaskolandii pojawia się kula ze świata trójwymiarowego, aby zaświadczyć o istnieniu innego wymiaru,
którego mieszkańcy Płaskolandii nie znają, ale który czasem im się śni....
<a href="http://www.youtube.com/v/O0VrI3ArQ98?fs=1" target="_blank" class="new_win">http://www.youtube.com/v/O0VrI3ArQ98?fs=1</a>

A-Kwadrat (mieszkaniec Płaskolandii) zostaje zabrany do świata,
którego nigdy dotąd nie widział - do świata trzech wymiarów...
<a href="http://www.youtube.com/v/5XwNvuGqLIQ?fs=1" target="_blank" class="new_win">http://www.youtube.com/v/5XwNvuGqLIQ?fs=1</a>
Cały film znajdziesz tutaj:
http://www.youtube.com/user/Wyspa333
bezpośrednio:
http://www.youtube.com/results?search_query=flatland+wyspa333&oq=flatland+wyspa333

Książka, na podstawie której opracowano scenariusz filmu.

http://press.princeton.edu/titles/4774.html

Książeczka w wersji on-line (w j. angielskim)
"Flatland: A Romance of Many Dimensions
With Illustrations by the Author, A SQUARE"
http://www.ibiblio.org/eldritch/eaa/FL.HTM

« Ostatnia zmiana: Styczeń 05, 2013, 15:12:03 wysłana przez Leszek »

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1759
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 31, 2010, 13:47:13 »
O wymiarach c.d


Świat dwuwymiarowy i trójwymiarowy w obrazach


Kula w dwóch i trzech wymiarach


Świat dwuwymiarowy, trójwymiarowy oraz... cienie świata czterowymiarowego w "naszych" trzech wymiarach.

Cień (rzut) trójwymiarowego sześcianu na płaszczyźnie (statyczny i dynamiczny)

Cień (rzut) zwijanego trójwymiarowego sześcianu na płaszczyźnie (statyczny i dynamiczny)



Cień (rzut) czterowymiarowego sześcianu (hipersześcianu) w trzech wymiarach (statyczny i dynamiczny)

Tu można obracać powyższy hipersześcian klatka po klatce:
http://www.math.union.edu/~dpvc/Math/4D/rotation/HCube-Rotation/HCube-Rotation.html

Cień (rzut) zwijanego czterowymiarowego sześcianu (hipersześcianu) w trzech wymiarach (statyczny i dynamiczny)


Linki:
http://www.math.union.edu/~dpvc/Math/4D/rotation/welcome.html
http://www.math.union.edu/~dpvc/Math/4D/folding/welcome.html

Link zbiorczy: http://www.math.union.edu/~dpvc/Math/4D/welcome.html



Salvador Dali: Ukrzyżowanie (Corpus Hypercubus)


Hipersześcian w filmie Cube 2

O filmie.

"W sześcianach budzą się przerażone osoby. Nie pamiętają, jak się tu znalazły. Jest ich ósemka, w końcu spotykają się w jednym pomieszczeniu. Są wśród nich: starszy mężczyzna – pułkownik Maguire, inżynier elektryk Jerry, psychoterapeutka Kate, niewidoma nastolatka Sasza, projektant gier komputerowych Max,, prawniczka Julia i emerytka pani Paley. Chcą wydostać się z matni, wędrują wiec od sześcianu do sześcianu, starając się uniknąć pułapek. Nie pomaga numerowanie włazów – zawsze trafiają do trzech, tych samych sal. Niebawem okazuje się, że znajdują się w teserakcie – hipersześcianie, który istnieje w czterech wymiarach, do tej pory funkcjonujący tylko w teorii. Dodatkowym wymiarem jest Czas, upływający jednak w sposób przeczący znanym prawom fizyki. Rzeczywistość i czas są subiektywne, zaś przestrzeń nie ograniczona. Należy znaleźć odpowiedni moment zbiegnięcia się czterech płaszczyzn, by wydostać się z pułapki…"
http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=20638


Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1759
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 31, 2010, 13:48:28 »
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 11, 2014, 09:10:35 wysłana przez Leszek »

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1759
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 31, 2010, 13:48:54 »
Czy żyjemy w hologramie?

Gregg Braden - The holographic nature of the Universe PL

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=OS-KJUI_p1Q" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=OS-KJUI_p1Q</a>


Percepcja - Rzeczywistość poza materią cz. 1,2,3 [PL]
<a href="http://www.youtube.com/v/I1oT1o1lwv8&amp;hl=pl&amp;fs=1" target="_blank" class="new_win">http://www.youtube.com/v/I1oT1o1lwv8&amp;hl=pl&amp;fs=1</a> <a href="http://www.youtube.com/v/Fi1WRPkOQ3k&amp;hl=pl&amp;fs=1" target="_blank" class="new_win">http://www.youtube.com/v/Fi1WRPkOQ3k&amp;hl=pl&amp;fs=1</a>
cz.3
<a href="http://www.youtube.com/v/_2XThPmcKok&amp;hl=pl&amp;fs=1" target="_blank" class="new_win">http://www.youtube.com/v/_2XThPmcKok&amp;hl=pl&amp;fs=1</a>


Niektórzy uczeni przypuszczają, że nasze codzienne życie warunkowane jest wydarzeniami, do których dochodzi na krawędzi Wszechświata. Sugerują także, że ten jako całość otoczony jest okleiną z mikroskopijnych punktów przypominających piksele, z których każdy zawiera odpowiednią ilość informacji. Nasz wszechświat i nasze życie mogą być hologramem – brzmi to w rozwinięciu nieco absurdalnie, ale być może znaleziono na to dowody.
 
Na południe od Hanoweru znajduje się siedziba eksperymentu o nazwie GEO600. Przez ostatnie kilka lat niemieccy naukowcy poszukiwali fal grawitacyjnych wywoływanych przez supermasywne obiekty, jak czarne dziury czy gwiazdy neutronowe. Nie udało się im ich odnaleźć, lecz przy okazji mogli oni dokonać jednego z najważniejszych odkryć ostatniego półwiecza.

Przez długi czas uczeni zastanawiali się, co powoduje hałas wykrywany przez tamtejszy detektor. Niespodziewanie inny naukowiec zgłosił się do nich z wyjaśnieniem, a nawet przewidział on występowanie hałasów, nim wykryli je Niemcy. Craig Hogan – fizyk z laboratorium Fermilab w Batavia (w stanie Illinois) stwierdził, że GEO600 natknął się na coś wyznaczającego kres czasoprzestrzeni – punkt, w którym przestaje się ona zachowywać jak jednorodne kontinuum przewidziane przez Einsteina, ale przechodzi w „granulki”. Dzieje się z nią to co z powiększonym zdjęciem, które przechodzi potem w piksele. Ale największą sensację spowodowało co innego:

- Jeśli GEO600 wykrył to, co podejrzewam, zatem wszyscy żyjemy w wielkim kosmicznym hologramie – mówi Hogan.
 
Teoria ta może brzmieć absurdalnie, ale stanowi jakby przedłużenie naszej wiedzy o czarnych dziurach. Hologramy, jakie znaleźć można m.in. na kartach kredytowych osadzone są na dwuwymiarowych plastikowych filmach i kiedy odbija się od nich światło, powstaje trójwymiarowy obraz. W 1990 roku fizyk Leonard Susskind oraz noblista Gerard ‘t Hooft sugerowali, że podobnie zachowuje się cały wszechświat, zaś nasze codzienne doświadczenia mogą być w zasadzie holograficzną projekcją procesów fizycznych odbywających się na odległej dwuwymiarowej przestrzeni.

„Zasada holograficzna” dla człowieka wydaje się jednak nieco absurdalna. Trudno uwierzyć bowiem w to, że codziennie rano budzimy się, pijemy kawę i wychodzimy do pracy z powodu zjawisk, które odbywają się gdzieś na krawędzi wszechświata. Nikt właściwie nie wie, co znaczyłoby dla nas życie w hologramie, ale teoretycy uważają, że pogląd ten może być prawdziwy.

Idea Susskinda i ‘t Hoofta powstała na bazie prac Jacoba Bekensteina i Stephena Hawkinga. Wedle Hogana może ona zupełnie zmienić obraz współczesnej nauki. Inni naukowcy już od dawna podejrzewali, że czasoprzestrzeń składa się z niewielkich cząstek przypominających piksele, ale w rozmiarze tzw. długości Plancka, czyli miliardy razy mniejsze od protonu.

Hogan zdał sobie jednak sprawę, że zasada holograficzna może zmienić wszystko. Jeśli czasoprzestrzeń to hologram można uznać, że wszechświat to kula, którego powierzchnia oklejona jest maleńkimi kwadratami, z których każdy zawiera cząstkę informacji. Zasada holograficzna mówi, że liczba informacji pokrywających zewnętrzną część wszechświata musi odpowiadać liczbie części zawartych w wewnętrznej części wszechświata.

Jednak z racji tego, że kulisty wszechświat ma powierzchnię znacznie większą niż jego powłoka, jak może do tego dochodzić? Hogan twierdzi, że aby uzyskać podobną ilość informacji wewnątrz wszechświata, co na jego granicach, wewnątrz musi on składać się z „ziaren” rozmiarów większych niż długość Plancka.

Inni naukowcy uważają jednak, że potrzeba więcej pracy, aby udowodnić tę teorię i jest jeszcze za wcześnie na ogłaszanie jednoznacznych wniosków.

Opracowanie: INFRA. Na podstawie: NewScientist.com
Cytuję za: http://paranormalne.eu/nauka/nauka-i-technika/612-yjemy-w-hologramie
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 11, 2014, 09:12:39 wysłana przez Leszek »

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1759
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Czy żyjemy w hologramie? (M. Talbot) cz. 1
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 31, 2010, 13:49:27 »
Michael Talbot - HOLOGRAM.

Michael Talbot był autorem z tzw. pogranicza nauki, napisał liczne teksty popularyzujące współczesne badania naukowe - szczególnie zainteresowany był poszukiwaniem związków pomiędzy starożytnym mistycyzmem a współczesnymi odkryciami z dziedziny mechaniki kwantowej. Napisał następujące pozycje Mysticism And The New Physics, Beyond The Quantum, oraz The Holographic Universe. Był również płodnym autorem z gatunku science-fiction inspirowanej pracami badawczymi Davida Bohma, Karla Pribrama czy Stranislawa Grofa.


W 1982 roku miało miejsce znaczące wydarzenie. Na Uniwersytecie w Paryżu zespół, którym kierował fizyk Alain Aspekt dokonał istotnego eksperymentu. Może on okazać się jednym z najważniejszych eksperymentów XX wieku. Nie usłyszymy o tym zdarzeniu przy okazji wieczornych wiadomości dziennika TV. W rzeczywistości, jeżeli nie zaglądasz do naukowych czasopism, nazwisko Aspekt może być ci zupełnie nieznane. Niektórzy jednak są przekonani, iż jego odkrycie może zmienić oblicze nauki.

Aspekt oraz jego zespół odkryli, iż w pewnych warunkach cząstki subatomowe, takie jak elektrony, są w stanie komunikować się ze sobą w natychmiastowy sposób, niezależnie od dzielącej je odległości. Nie ma to znaczenia, czy znajdują się one od siebie o 10 metrów czy też dzieli je dystans bilionów kilometrów. W jakiś sposób każda cząstka wydaję się zawsze wiedzieć, co robią inne cząstki. To odkrycie obala długo utrzymujące się twierdzenie Einsteina, iż żadna komunikacja nie może następować z prędkością większą niż szybkość światła. Poruszanie się obiektów z prędkością większą niż szybkość światła jest równoznaczne ze zniesieniem bariery czasu. Ta zagrażająca perspektywa spowodowała, iż pewni fizycy w wyrafinowany sposób próbowali odrzucić odkrycia Aspecta. Inni natomiast badacze zostali zainspirowani do tworzenia nawet bardziej radykalnych wyjaśnień.

Fizyk z Uniwersytetu w Londynie, Dawid Bohm, uważa, iż odkrycia Aspecta wskazują na fakt, iż nie istnieje rzeczywistość obiektywna. Niezależnie od tego, że obiekty wydają się być czymś trwałym, wszechświat jest w swej istocie fantastycznym projektem, gigantycznym i wspaniale skomponowanym hologramem. Po to, by zrozumieć, dlaczego Bohm wypowiada tak zaskakujące stwierdzenie, musimy najpierw zrozumieć pojęcie hologramu. Hologram stanowi trójwymiarową fotografię, wykonaną za pomocą lasera.

Hologramy

Aby uzyskać hologram najpierw fotografowany obiekt jest zanurzany w świetle promieni lasera. Następnie druga wiązka promieni lasera zostaje odbita od pierwszej.[1] W rezultacie dochodzi do interferencji dwóch wiązek i ten obszar zostaje utrwalony na zdjęciu. Kiedy zdjęcie zostaje poddane oglądowi, jawi się ono jako pozbawiony znaczenia wir jasnych i ciemnych linii. Kiedy jednak uzyskane zdjęcie zostaje oświetlone przez jeszcze jedną wiązką promieni lasera, pojawia się trójwymiarowy obraz pierwotnego obiektu.

Trójwymiarowy charakter obrazu nie jest jedyną znaczącą cechą hologramu. Jeżeli hologram róży zostanie podzielony na połowę, a następnie oświetlony przez laser, każda połowa będzie jednak zawierać w sobie całościowy obraz róży. Ponadto, jeżeli te połówki obrazu zostaną znów podzielone, każda część będzie zawierała mniejszą, lecz dokładną wersję pierwotnego obrazu. Odmiennie niż normalne zdjęcia, każda część hologramu zawiera wszystkie informacje dotyczące całości.

Hologram posiada więc naturę "całości zawartej w każdej części". Dostarcza to zupełnie nowego sposobu rozumienia zasad organizacji oraz porządku. Przez większą część swej historii nauka Zachodu rozwijała się pod wpływem założenia, iż najlepszym sposobem zrozumienia zjawisk fizycznych jest rozłożenie ich na części, a następnie poddanie tych części badaniu. Tą zasadę stosowano do badania stworzeń żywych (np. żaby), jak też materii nieożywionej (np. atomu). Hologram uczy nas, że pewne rzeczy we wszechświecie nie pasują do tego podejścia. Jeżeli będziemy dzielić na części pewne rzeczy skonstruowane holograficznie, nie otrzymamy bynajmniej poszczególnych składowych. Uzyskamy po prostu mniejsze obrazy tej samej całości.

Ten wgląd doprowadził Bohma do innego sposobu pojmowania odkrycia Aspecta. Bohm uważa, iż subatomowe cząstki mogą pozostawać ze sobą we wzajemnym kontakcie niezależnie od odległości nie z tego powodu, że wysyłają jakieś tajemnicze sygnały, lecz dlatego, że ich oddzielenie stanowi iluzję. Bohm dowodzi, iż na głębszym poziomie rzeczywistości te cząstki nie są indywidualnymi całościami, lecz stanowią wyraz pewnej fundamentalnego "czegoś" (something).

Model akwarium

Aby umożliwić lepsze zrozumienie swojej koncepcji Bohm posługuje się następującą ilustracją. Wyobraźmy sobie akwarium, w którym pływa ryba. Wyobraźmy sobie jednocześnie, że nie możemy widzieć tego akwarium bezpośrednio, a nasza wiedza o nim pochodzi z ujęcia przez dwie kamery telewizyjne. Jedna kamera ujmuje przód akwarium, druga zaś jego tył. Kiedy patrzysz na dwa telewizyjne monitory, możesz przyjąć, iż ryba na każdym z ekranów stanowi odrębne całości (widzisz dwie ryby; przyp. tłum.). Poza tym ponieważ każda z kamer ujmuje rybę pod innym kątem, każdy z obrazów jest nieco odmienny. Jeżeli jednak będziesz kontynuował obserwację tych dwóch ryb, będziesz mógł spostrzec, że istnieje pomiędzy nimi jakiś związek. Kiedy pierwsza ryba obraca się, druga również wykonuje nieco odmienny, lecz korespondujący ruch. Kiedy jedna ryba odwraca się do przodu, druga odwraca się do tyłu. Jeżeli nie jesteś świadom całej sytuacji, możesz nawet wyciągnąć wniosek, iż ryby muszą się bezpośrednio ze sobą komunikować. Jednak tak nie jest w rzeczy samej.

To właśnie, powiada Bohm, dokładnie zachodzi pomiędzy subatomowymi cząstkami w eksperymencie Aspecta. Skłania się ku temu, iż połączenie pomiędzy cząstkami, które zachodzi z prędkością większą niż szybkość światła, mówi o tym, że istnieje głębszy poziom rzeczywistości, w który nie jesteśmy wprowadzeni. Jest to wymiar bardziej kompleksowy, istniejący poza znaną nam rzeczywistością, który jest analogiczny do akwarium. Ponadto Bohm dodaje, iż postrzegamy obiekty takie, jak cząstki elementarne jako odrębne przedmioty, ponieważ widzimy jedynie część rzeczywistości. Takie cząstki nie są odrębnymi elementami, lecz przejawami głębszej, podstawowej całości. Ta całość posiada charakter holograficzny i pozostaje niepodzielna. Ponieważ wszystkie obiekty istniejące w fizycznej rzeczywistości składają się z takich właśnie "eidolonów", wszechświat stanowi pewną projekcję, hologram.

Kosmos jako super hologram

Wszechświat posiada naturę zbliżoną do fantomu. Prócz tego charakteryzuje się jeszcze jedną, zaskakującą cechą. Jeżeli oddzielność (separacja) cząstek elementarnych jest iluzją, oznacza to, że na głębszym poziomie rzeczywistości wszystkie rzeczy we wszechświecie są ze sobą połączone. Elektrony w atomach węgla w mózgu człowieka są połączone z elementarnymi cząstkami, które tworzą każdego łososia, pływającego w morzu. Są jednocześnie połączone z każdym bijącym sercem oraz z każdą lśniącą na niebie gwiazdą. Wszystko jest połączone ze wszystkim. Choć natura człowieka może go skłaniać do kategoryzowania i szufladkowania zjawisk oraz tworzenia różnorodnych podziałów, to wszelkie podziały są z konieczności czymś sztucznym. W ostatecznym wymiarze cała natura jest siecią pozbawioną szwów (seamless web).

W tym holograficznym wszechświecie nawet czas oraz przestrzeń nie mogą być spostrzegane jako trwała podstawa. We wszechświecie, w którym nic nie pozostaje w rzeczywistości oddzielone od czegoś innego, upadają takie pojęcia jak lokalizacja. Czas oraz przestrzeń trójwymiarowa mogą być spostrzegane jako przejawy (projekcja) głębszego porządku. Przypomina to opisaną sytuację , gdy na telewizyjnych monitorach obserwujemy ruchy ryby.

Na głębszym poziomie rzeczywistość stanowi rodzaj superhologramu, w którym przeszłość, teraźniejszość oraz przyszłość istnieją jednocześnie. Wydaje się to sugerować możliwość, iż pewnego dnia będziemy w stanie, używając właściwych środków, osiągnąć super holograficzny poziom rzeczywistości i wydobyć ponownie dawno zapomniane sceny przeszłości.

Pozostaje kwestią otwartą, co jeszcze zawiera w sobie hologram. Można powiedzieć, iż hologram stanowi matrycę, która daje początek wszelkim zjawiskom we wszechświecie. Zawiera się w nim źródło wszelkich istniejących cząstek elementarnych, wszelkie konfiguracje materii oraz energii: od płatków śniegu do kwazarów, od niebieskich wielorybów do promieni gamma. Może być on spostrzegany jako magazyn kosmiczny "Wszystkiego co jest".

Choć Bohm nie mówi, co jeszcze może zawierać super hologram, dopuszcza on możliwość, że zawiera on jeszcze więcej. Stwierdza on, iż holograficzny poziom rzeczywistości stanowi "prosty stopień", poza którym leży "nieskończoność dalszego rozwoju". Bohm nie jest jedynym badaczem, który podaje dowody na to, iż wszechświat jest hologramem. Pracują niezależnie na polu badań nad mózgiem, neurofizjolog z Uniwersytetu Stanford, Karl Pribram, doszedł także do przekonania o holograficznej naturze rzeczywistości.

Mózg jako hologram

Pribram zbliżył się do holograficznego modelu dzięki próbie odpowiedzi na pytanie, jak i gdzie gromadzone są w mózgu zapisy pamięciowe. Badania prowadzone od dziesięcioleci wykazywały, iż zapisy pamięciowe nie posiadają ściśle określonej lokalizacji, są natomiast rozproszone w różnych obszarach mózgu. W szeregu badań eksperymentalnych, prowadzonych w latach 20-tych ubiegłego wieku, Karl Lashley wykazał, iż niezależnie od tego jaka część mózgu szczurów była usuwana, nie pozbawiało to zwierzęta pamięci, w jaki sposób należy wykonywać złożone zadania, których wcześniej nauczyły się. Jedynym problemem pozostał brak wyjaśnień mechanizmu, który odpowiadałby za szczególną naturę pamięci: istnienie całości w każdej części.

W latach 60-tych Pribram napotkał koncepcję holografii i uświadomił sobie, iż znalazł, poszukiwane przez naukowców badających mózg, wyjaśnienie. Pribram uważa, iż zapisy pamięciowe nie zostają zakodowane w poszczególnych neuronach, lecz są zawarte w całościowych wzorcach impulsów nerwowych, które przebiegają przez cały mózg. Dzieje się to w podobny sposób, jak złożone wiązki promieni lasera przebiegają przez część filmu, zawierającego holograficzny obraz. Inaczej mówiąc Pribram uważa, iż mózg sam w sobie jest hologramem.

Teoria Pribrama wyjaśnia także, w jaki sposób mózg człowieka może gromadzić tak wiele zapisów pamięciowych na tak małej przestrzeni. Ocenia się, że umysł człowieka ma zdolność do zapamiętania około 10 bilionów bitów informacji w okresie życia (jest to ilość informacji zbliżona do tego, co zawiera 5 tomów Encyklopedia Britannica). Odkryto także, iż hologramy posiadają zdumiewającą zdolność gromadzenia informacji. Zmieniając kąt, pod którym wiązki promieni z dwóch laserów oddziałują na kawałek fotografii filmowej, można otrzymać wiele różnych obrazów na tej samej powierzchni. Udowodniono, iż jeden centymetr sześcienny filmu może zawierać około 10 bilionów bitów informacji.

Nasza bezgraniczna zdolność do szybkiego przywoływania potrzebnych informacji z ogromnego magazynu pamięci staje się bardziej zrozumiała, jeśli uwzględnimy, iż mózg działa zgodnie z holograficznymi zasadami. Jeżeli przyjaciel zapyta cię, jakie skojarzenia pojawiają się w twym umyśle, gdy wypowie on słowo "zebra", nie musisz dokonywać niezgrabnych ruchów, przebijając się poprzez gigantyczny, alfabetyczny magazyn w mózgu.

Zamiast tego w bezpośredni, natychmiastowy sposób pojawiają się takie skojarzenia, jak "pasiasty", "podobny do konia", "zwierzę rodem z Afryki". Rzeczywiście jedną z najbardziej zdumiewających rzeczy, dotyczących procesu myślenia u ludzi jest to, że każda porcja informacji wydaje się natychmiast łączyć z wszystkimi pozostałymi częściami. Jest to jeszcze jedna charakterystyczna cecha hologramu. Ponieważ każda część hologramu jest skorelowana z każdą inną częścią, mamy do czynienia z naturalnym, najwyższym przykładem systemu wzajemnie skorelowanego.

W świetle holograficznego modelu mózgu, który opracował Pribram, wyjaśnić można nie tylko zagadkę gromadzenia w umyśle informacji. Istotnym pytaniem pozostaje, w jaki sposób mózg jest w stanie przełożyć lawinę informacji, które otrzymuje poprzez narządy zmysłów, na konkretny świat naszej percepcji. Kodowanie i dekodowanie częstotliwości jest dokładnie tym, co hologram czyni w najlepszy sposób. Hologram funkcjonuje jak rodzaj soczewki. Jest on urządzeniem, które potrafi przemienić, wydawałoby się, pozbawione sensu częstotliwości w spójny obraz. Pribram uważa, iż mózg zawiera rodzaj soczewek oraz posługuje się zasadami holografii, by przekształcić otrzymywane poprzez narządy zmysłów częstotliwości, w wewnętrzny świat naszej percepcji.

Szereg istotnych dowodów wskazuje na to, iż mózg używa holograficznych zasad, aby wykonywać odpowiednie działania. Teoria Pribrama uzyskała rosnące poparcie wśród neurofizjologów. Hugo Zucarelli, badacz o pochodzeniu włosko-argentyńskim, poszerzył ostatnio model holograficzny na obszar zjawisk dźwiękowych. Zucarelli badał zaskakujące zjawisko, które polega na tym, że ludzkie jednostki potrafią zlokalizować źródło dźwięku bez poruszania głową nawet wtedy, gdy są w stanie słyszeć jedynie jednym uchem. Naukowiec odkrył, iż zasada holograficzna może wyjaśnić opisany fakt. Zucarelli rozwinął także technikę holograficznego dźwięku. Jest to sposób dźwiękowego zapisu, która zapewnia odtworzenie akustycznych sytuacji z niesamowitą autentycznością.

Przekonanie Pribrama, iż ludzki mózg tworzy "twardą" rzeczywistość opierając się na przychodzących poprzez kanały zmysłowe częstotliwościach, uzyskało wsparcie w postaci wielu badań eksperymentalnych. Odkryto, iż każdy z naszych zmysłów jest czuły w obszarze o wiele szerszej częstotliwości, niż dotychczas sądzono. Stwierdzono, na przykład, iż nasz system wizualny jest czuły na częstotliwości dźwiękowe, że nasz zmysł powonienia jest zależny w jakimś stopniu od tego, co nazywamy "częstotliwością osmotyczną", a nawet komórki naszego ciała są wrażliwe na szeroki zakres częstotliwości. Takie odkrycia potwierdzają, iż jedynie holograficzny charakter ludzkiej świadomości zapewnia możliwość przetwarzania takich częstotliwości w zwykła percepcję. (...)

... dokończenie w następnym poście...

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1759
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Czy żyjemy w hologramie? (M. Talbot) cz. 2
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 31, 2010, 13:49:58 »
dokończenie artykułu:

Synteza poglądów Bohma oraz Pribrama


Najbardziej zdumiewający rezultat przynosi połączenie holograficznego modelu mózgu Pribrama z teorią Bohma. Jeżeli konkretny charakter świata stanowi jedynie wtórną rzeczywistość, natomiast "tam"(w świecie; przyp. tlum.) znajduje się holograficzna gmatwanina częstotliwości, jeżeli mózg jest także hologramem i dokonuje jedynie selekcji określonych częstotliwości spośród tej gmatwaniny, przy czym zachodzi matematyczna transformacja tych częstotliwości w percepcję sensoryczną, czym wtedy staje się obiektywna rzeczywistość? Mówiąc wprost, rzeczywistość przestaje istnieć. Religie Wschodu od dawna utrzymywały, iż materialny świat jest Maya, iluzją. Chociaż myślimy, iż jesteśmy fizycznymi istotami, które poruszają się po fizycznym świecie, stanowi to także złudzenie.

W rzeczywistości jesteśmy jedynie "odbiorcami", unoszącymi się w kalejdoskopowym morzu częstotliwości. To, co z tego morza wydobywamy i przekształcamy w fizyczną rzeczywistość, stanowi jedynie jeden kanał, spośród wielu kanałów istniejących w super hologramie.

Ten uderzający, nowy obraz rzeczywistości, synteza poglądów Bohma oraz Pribrama, nazwany został paradygmatem holograficznym. Choć wielu naukowców podeszło do tej koncepcji sceptycznie, dla innych wydała się ona ekscytującą. Niewielka, lecz rosnąca grupa badaczy uważa, iż może to być najbardziej precyzyjny model rzeczywistości, do którego dotarła nauka współczesna. Ponadto niektórzy wierzą, iż ten model może rozwiązać pewne zagadki, których dotąd nauka nie była w stanie wyjaśnić, a nawet uznać zjawiska paranormalne za część natury.

Wielu badaczy, włączając w to Bohma oraz Pribrama zauważa, iż sporo zjawisk parapsychologicznych staje się o wiele bardziej zrozumiałych, gdy zostają ujęte w terminach holograficznego paradygmatu. We wszechświecie, w którym każdy indywidualny mózg stanowi niepodzielną część większego hologramu i gdzie wszystko jest ze sobą całkowicie powiązane, telepatia może być rozumiana jako dotarcie do poziomu holograficznego. Jest oczywiście łatwiej zrozumieć, w jaki sposób informacja biegnie z umysłu jednostki "A" do umysłu, położonej w dużej odległości jednostki "B". Ta koncepcja pomaga także zrozumieć szereg nierozwiązanych zagadek w psychologii. Szczególnie Stanislav Grof przeczuwał, iż paradygmat holograficzny tworzy model rozumienia wielu zagadkowych zjawisk, doświadczanych przez ludzi w odmiennych stanach świadomości.

Regresja do świata zwierząt

W latach 50-tych ubiegłego wieku, prowadząc badania nad LSD jako środkiem leczniczym Grof napotkał bardzo ciekawy przypadek. Była to pacjentka, która nagle stała się przekonana, iż przyjęła tożsamość samicy prehistorycznego gada. W toku halucynacji wniosła bogaty, szczegółowy opis odczuć, jakie pojawiły się, gdy przyjęła postać tego zwierzęcia. Ponadto stwierdziła ona, iż rozróżnia samców tego gatunku po tym, iż mają kolorowe kawałki łusek na głowach. Grof był zaskoczony, iż pacjentka nie miała wcześniejszej wiedzy zoologicznej na ten temat. W rozmowie zaś z zoologami badacz znalazł potwierdzenie faktu, iż u pewnych gatunków gadów kolorowe obszary na głowie odgrywają ważną rolę, jako wyzwalacze seksualnego podniecenia.

Doświadczenia tej kobiety nie były wyjątkiem. Podczas kolejnych badań Grof napotkał przykłady pacjentów, którzy cofali się w rozwoju ewolucyjnym i identyfikowali z każdym gatunkiem ewolucyjnej drabiny. Ponadto doświadczenia pacjentów zawierały szczegółowe dane zoologiczne, które okazywały się być prawdziwe.

Psychologia transpersonalna

Regresja do królestwa zwierząt nie stanowiła jedynego, zagadkowego zjawiska psychologicznego, które napotkał Grof. Miał on także pacjentów, którzy docierali do pewnego rodzaju nieświadomości zbiorowej. Osoby, które posiadały niewielkie wykształcenie lub też były edukacji zupełnie pozbawione, dawały szczegółowy opis zoroastryjskich rytuałów pogrzebowych, jak też przytaczały sceny z hinduskiej mitologii.

W innego typu doświadczeniach osoby dzieliły się sugestywnymi opisami podróży poza ciałem (astralnych), prekognicyjnym wglądem w przyszłość, doświadczeniami regresji do przeszłych inkarnacji.

W późniejszych badaniach Grof napotkał zjawiska tego samego rodzaju, które występowały podczas sesji terapeutycznych, gdzie nie używano środków zmieniających świadomość (narkotyków). Podstawowym elementem tego rodzaju doświadczeń jest przekroczenie świadomości indywidualnej (zwykłych granic ego), jak też ograniczeń czasu i przestrzeni, Grof nazwał te zjawiska "doświadczeniami transpersonalnymi". Pod koniec lat 60-tych Grof uczestniczył w tworzeniu dziedziny psychologii zwanej psychologią transpersonalną.

Świeżo założone Stowarzyszenie Psychologii Transpersonalnej szybko gromadziło rosnącą liczbę podobnie myślących badaczy, a psychologia transpersonalna stała się uznaną dziedziną psychologii. Jednak przez wiele lat ani Grof, ani nikt z jego kolegów, nie był w stanie określić mechanizmu, który mógłby wyjaśnić dziwne zjawiska psychologiczne, których ci badacze byli świadkami. Zmiana nastąpiła dopiero wraz pojawieniem się paradygmatu holograficznego.

Jak niedawno stwierdził Grof, jeśli mózg stanowi część kontinuum, to może on kontaktować się z labiryntem, w którym jest połączony nie tylko z każdym innym umysłem, lecz z każdym atomem, organizmem oraz rejonem ogromnej przestrzeni i czasu. Fakt, iż od czasu do czasu umysł człowieka jest zdolny na krótko wkraczać do tego labiryntu i uzyskiwać transpersonalne doświadczenia, nie wydaje się być czymś dziwnym.

Świadomość kreująca rzeczywistość


Paradygmat holograficzny ma swoje implikacje także dla tak zwanych nauk ścisłych, jak biologia. Psycholog z Virginia Intermont College, Keith Floryd zauważył, iż jeżeli konkretny charakter rzeczywistości stanowi jedynie holograficzną iluzję, nie będzie prawdziwym stwierdzenie, iż mózg stanowi źródło świadomości. To raczej świadomość stwarza mózg, jak też ciało oraz całe nasze fizyczne otoczenie.

Jest to istotny przewrót w sposobie spostrzegania struktur biologicznych. Badacze zauważają, iż zarówno medycyna, jak też rozumienie procesu uzdrawiania, może także być przetransformowane przez holograficzny paradygmat. Jeżeli przyjmiemy, iż fizyczna struktura ciała stanowi jedynie holograficzną projekcję świadomości, wówczas każdy z nas staje się o wiele bardziej odpowiedzialny za swoje zdrowie (w porównaniu z tym, co mówi medycyna tradycyjna). To, co obecnie uważamy za cudowne uzdrowienia, może być spowodowane zmianami świadomości, które w efekcie przemieniają hologram ciała.

Siła wizualizacji

Podobnie budzące kontrowersję nowe techniki uzdrawiania, jak wizualizacja, mogą działać w tak pozytywny sposób, ponieważ w holograficznym obszarze myśli wyobrażenia są tak samo realne, jam 'rzeczywistość". W obrębie holograficznego paradygmatu mogą być nawet wyjaśnione wizje i doświadczenia, które dotyczą "niecodziennej rzeczywistości". Biolog Lyall Watson w swojej książce zatytułowanej "Gifts of Unknown Things"( "Dary Nieznanego") opisuje swoje spotkanie z szamanką z Indonezji, która w trakcie rytualnego tańca była w stanie spowodować zniknięcia całego zagajnika drzew w powietrzu. Watson opowiada, iż w czasie gdy on oraz inni zadziwieni obserwatorzy wpatrywali się w kobietę, spowodowała ona ponowne pojawienie się drzew, a następnie ich kolejne zniknięcie. Tak działo się kilka razy z rzędu.

Choć w świetle dotychczasowego, naukowego sposobu wyjaśniania zjawisk, takie wydarzenia pozostają zagadką, to jednak można je zrozumieć, jeśli przyjmiemy, iż "twarda rzeczywistość" stanowi jedynie projekcję holograficzną. Prawdopodobnie zgadzamy się z tym, że coś jest tu lub czegoś tu nie ma, ponieważ nasza percepcja oparta jest o koncepcję rzeczywistości uzgodnionej. Rzeczywistość uzgodniona zostaje utworzona i potwierdzona na poziomie ludzkiej podświadomości, gdzie wszystkie umysły są ze sobą połączone. Jeżeli sprawy tak się właśnie mają, oznacza to, iż doświadczenia zbliżone do tych, które były udziałem Watsona, nie zdarzają się na co dzień nie z tego powodu, iż nasze umysły nie zostały na nie zaprogramowane poprzez uzyskanie odpowiednich przekonań. Idzie o to, iż w holograficznym wszechświecie nie istnieją granice i w związku z tym możemy zmieniać materię rzeczywistości. To, co spostrzegamy jako rzeczywistość, stanowi jedynie tło, które czeka na nas. Możemy na nim namalować każdego rodzaju obraz. Wszystko jest możliwe, od zginania łyżek przy pomocy siły umysłu, do fantastycznych zdarzeń, które były udziałem Castanedy w trakcie jego spotkań z Don Juanem, czarownikiem z plemienia Yaqui. Magia jest naszym wrodzonym prawem, nie mniej czy bardziej cudownym niż nasza zdolność do tworzenia rzeczywistości, kiedy śnimy. Doprawdy, nawet nasze najbardziej zasadnicze przekonania co do rzeczywistości, stają się podejrzane, ponieważ - jak to podkreślił Pribram - nawet zdarzenia przypadkowe mogą być spostrzegane jako wynikające z holograficznych zasad i w ten sposób zdeterminowane. Synchroniczności czy znaczące koincydencje nagle nabierają sensu. Wszystkie zjawiska występujące w rzeczywistości mogą być spostrzegane jako metafory. Nawet najbardziej przypadkowe wydarzenia mogą wyrażać pewną podstawową symetrię.

Nowa rzeczywistość


To, czy holograficzny paradygmat Bohma i Pribrama zostanie zaakceptowany przez współczesną naukę czy też umrze "śmiercią haniebną", będziemy mogli wkrótce ujrzeć.

Z pewnością natomiast można powiedzieć, iż wywarł on już wpływ na myślenie wielu naukowców. Jeżeli nawet okaże się, iż holograficzny model nie dostarcza najlepszego wyjaśnienia natychmiastowej komunikacji, która zachodzi pomiędzy cząstkami elementarnymi, to -jak to ujął Basil Hiley, fizyk z Birbeck College w Londynie - odkrycie Aspecta "wskazuje na to, iż musimy być przygotowani do rozważenia całkowicie nowego spojrzenia na rzeczywistość".

tłum. Paweł Karpowicz

[1] w rzeczywistości chodzi o dwie wiązki z czego jedna jest odbita od przedmiotu przenosi informacje o odbijanym przedmiocie a druga przebiega bezpośrednio na nośnik zapisu gdzie obie spotykają się tworząc kompletny zapis holograficzny - przyp. red.

Więcej: http://prawda2.info/viewtopic.php?t=5449

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1759
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 31, 2010, 13:50:43 »
Wyobraź sobie dziesiąty wymiar [PL]

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=6580BRPL6KA" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=6580BRPL6KA</a>
« Ostatnia zmiana: Sierpień 31, 2010, 13:54:32 wysłana przez Leszek »

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1759
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 31, 2010, 13:54:56 »
VAVEL napisał:

Krótka animacja nawiązująca do Flatlandii . Łatwiej zrozumieć  geometrię rzutową - Transformacje Moebiusa :

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=JX3VmDgiFnY" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=JX3VmDgiFnY</a>

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 31, 2010, 13:57:26 »

Michał-Anioł napisał:

czyli Geometria hiperboliczna ;) czyli geometria nieeuklidesowa
Jak wszystko  zaczyna uzyskiwać wspólną formę spajać się w jednolity koncept

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 31, 2010, 13:57:43 »

east napisał:

Niesamowicie to rozwija wyobraźnie . Trzeba umysł przyzwyczajać do całkiem innego pojmowania przestrzeni :)
Jesteśmy jak te dzieci w przedszkolu. 
A gdzie Pani przedszkolanka  ? ;)
W animacji widać wyraźnie jak linearna koncepcja  świata  uwalnia się z okowów.
I jakoś mi łatwiej teraz, tak bardziej przyswajalnie patrzy się na Kwiat Życia i spirale świętej geometrii.

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 31, 2010, 13:58:31 »

Michał-Anioł napisał:

Geometria nieeuklidesowa

Geometria hiperboliczna ma wiele własności innych od geometrii euklidesowej, z których każda jest konsekwencją postulatów hiperbolicznych. Oto niektóre fakty i twierdzenia geometrii hiperbolicznej.

Przez punkt poza prostą można poprowadzić dwie (a nawet nieskończenie wiele) prostych nie przecinających danej.

Są cztery zwykle stosowane modele geometrii hiperbolicznej:.
1.Model Kleina wnętrza koła jako płaszczyzny hiperbolicznej i cięciwy tego koła jako linii.
 Zaletą tego modelu jest prostota, ale wadą jest to, że kąty w płaszczyźnie hiperbolicznej są zniekształcone.

2.Model dysku Poincaré także angażuje wnętrze koła, ale linie są reprezentowane przez łuki koła prostopadłego do granicy koła oraz średnicy okręgu.

3.Model półpłaszczyzny Poincare za płaszczyznę hiperboliczną przyjmuje półpłaszczyznę Euklidesa jako określoną przez Euklidesa linię B (samo B nie jest włączane). Hiperboliczne linie są więc zarówno półokręgami prostopadłymi do B jak i promieniami prostopadłymi do B.
Oba modele Poincaré zachowują hiperboliczne kąty i tym samym odpowiadają wymaganiom. Wszystkie izometrie objęte tym modelem są zatem transformacjami Mobiusa.

4.Model  Minkowskiego,jest modelem który stosuje N-wymiarową hiperboloidę o obrocie osadzonym w N+1-wymiarowej przestrzeni euklidesowej. Ten model stosuje metrykę, mocą której odległość między dwoma punktami na hiperboloidzie wyraża się wzorem:d_{2}=x_{1}^{2}+x_{2}^{2}...+x_{N}^{2}+x_{N+1}^{2}. To jest ta sama metryka jak ta używana w szczególnej teorii względności w odniesieniu do czasoprzestrzeni.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Geometria_hiperboliczna

Geometria hiperboliczna ma wiele własności innych od geometrii euklidesowej, z których każda jest konsekwencją postulatów hiperbolicznych.
:)

I coś dla ludzi lubiących eksperymentować z Geometrią
Programy
http://www.cs.unm.edu/~joel/NonEuclid/NonEuclid.html
http://sourceforge.net/projects/zirkel/
opis
http://zirkel.sourceforge.net/doc_en/index.html
http://archiwum.wiz.pl/1998/98072900.asp

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 31, 2010, 14:00:17 »

Raistlin napisał:

Taka myśli mi się nasunęła związana z 10 wymiarem.
10 wymiar jest "wszystkimi możliwymi liniami czasu wszystkich możliwych wszechświatów".
Ale na moją logikę nawet to "wszystko" trzeba gdzieś umieścić. Oprócz wszystkiego musi istnieć
jeszcze absolutna pustka. Pustka w swej naturze nie ma granic, dlatego "Te wszystkie  możliwe linie czasów wszystkich możliwych wszechświatów" są nieskończenie małym punktem w porównaniu z pustkom. W filmiku omawiającym wymiary powiedziano że po osiągnięciu dziesiątego wymiaru nasza droga się kończy. Jak dla mnie jest to mylna i trochę pesymistyczna perspektywa. Mimo że nie wyjdziemy z10 wymiaru możemy dalej próbować zapełnić tą pustkę i nigdy nam się to nie uda.

W moim odczuciu ta perspektywa upodabnia to "wszystko " do atomu. Atom jest w 99.99% i dlatego "wszystko" też jest w 99.99% puste i stanowi mniej niż 0.01% jeszcze większej pustki. Nawet punkt w wymiarze 0 odpowiednim powiększeniu składa się z 99.99% pustki i nieskończenie wielkiej ilości nieskończeni małych punków za pomocą których możemy wyrazić "wszystko" W tym sensie wymiar 0 staje się 10. wymiarowość nabiera naturę fraktalną. dlatego w moim odczuciu kwestią czasu (zebranych doświadczeń)  jest znalezienie 11  i dalszych wymiarów.

Pozdrawiam  ;D

EDIT:

11  wymiar  w moim odczuciu wygląda jak 1 tylko że jest większy. jest jak świat płaskolandi w którym Absolutne "wszystko" jest tylko drobnym elementem budulcowym płaskolandi. Jest jak punkt tworzący wszystko i zawierający wszystko, (Uwielbiam fraktale 8)). Atom określonego rodzaju są identyczne pot każdym względem. Tak samo nigdzie nie jest powiedziane że Absolutne wszystko nie może być powielane.
Tak samo punkt wymiarze 0 zawiera wszystko (oczywiście odpowiednio mniejsze) a jednak jest powielany. Na tej podstawie każdy może już sobie stworzyć kolejne wymiary i tak w nie skończoność. ;)


Cytuj
Dla mnie nie tyle istotne jest w ilu wymiarach żyjemy, ile to, ile z tych wymiarów jesteśmy w stanie zrozumieć i nimi żyć
Każdy możemy zrozumieć i każdym możemy żyć. To tylko kwestia czasu (zdobytych doświadczeń) oraz naszego wyboru ;)

Pozdrawiam ;D
« Ostatnia zmiana: Sierpień 31, 2010, 14:05:43 wysłana przez .. »

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 31, 2010, 14:03:25 »

Michał-Anioł napisał:

załącz sobie 3:15 min
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=VX-1C01sdKo" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=VX-1C01sdKo</a>
lub wejdź tu
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,35.0.html
 ;D

Czyli to wszystko jest holograficznym obrazem w kwantowym komputerze?niezłe te simsy
to zamiast szukać geometrii tego holograficznego ekranu trzeba zastanowić jak z hakować kompa  ;D

Na przykład, w normalnym komputerze, żeby obliczyć wartość jakiejś funkcji dla n kolejnych liczb naturalnych musimy wykonać n procesów obliczeniowych. W komputerze kwantowym wystarczy zrobić to tylko raz, gdyż na wejściu możemy mieć stan, który niejako koduje wszystkie możliwe wejścia od jednego do n.
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,63.msg118.html#msg118
Czyli nieskończoną liczbę operacji na sek.

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 31, 2010, 14:05:33 »

Raistlin napisał:

Czyli to wszystko jest holograficznym obrazem w kwantowym komputerze?niezłe te simsy

O holograficznej naturze pomyślałem ale kwantowy komputer- na to już nie wpadłem. Jeśli tak to ciekawe kto go obsługuje. Biorąc pod uwagę nie trwałość takiego sprzętu mam nadzieje że to wszystko zabezpieczył. Głupio by było gdyby te simsy się skończyły bo się komputer rozleciał ;D
« Ostatnia zmiana: Sierpień 31, 2010, 14:07:19 wysłana przez .. »

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpień 31, 2010, 14:12:08 »
Dla mnie nie tyle istotne jest w ilu wymiarach żyjemy, ile to, ile z tych wymiarów jesteśmy w stanie zrozumieć i nimi żyć .
Czy dysponujemy narzędziami ? Jakie mamy możliwości ? Mam na myśli nasze zmysły.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 285
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #16 dnia: Październik 12, 2010, 12:54:06 »
O holograficznej naturze pomyślałem ale kwantowy komputer - na to już nie wpadłem.
A ja tak ;-) Już jakiś czas temu... Polecam artykuł, jaki napisałem na temat komputerów kwantowych:
Radykalny wstęp do obliczeń kwantowych
« Ostatnia zmiana: Październik 24, 2017, 16:14:18 wysłana przez SasQ »
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline Mahamaya

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 46
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #17 dnia: Lipiec 31, 2011, 09:36:19 »
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=obJX9fIffls" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=obJX9fIffls</a>

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 285
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpień 01, 2011, 09:06:13 »
Znam :-)  Genialne podejście i jakże prawdziwe ;-)
Jeśli lubisz takie akcje, to polecam też lekturę Hintona:
http://www.ibiblio.org/eldritch/chh/hinton.html

A prawdziwe dlatego, że my wcale nie musimy "wkraczać w czwarty wymiar" w 2012, jak niektórzy sugerują, ponieważ... my JUŻ jesteśmy co najmniej czterowymiarowi :-> Według moich kwantowych rozkmin nad orbitalami elektronowymi w atomach, każdy elektron w naszym ciele oscyluje w co najmniej czterech wymiarach: zanurza się w czwarty wymiar, znikając nam z oczu, po czym po chwili wyłania się z powrotem w naszych trzech wymiarach w przeciwnej fazie (czyli jako swoje lustrzane odbicie), znów zanurza w czwarty wymiar, i ostatecznie powraca zataczając pełny krąg fazowy 360*. Czyli niejako wiruje w czwartym wymiarze. I robi to pierdyliardy razy w ciągu każdej sekundy ;-)

To jest to, co w fizyce kwantowej zostało nazwane "spinem", czyli wirowaniem, jednak nikt nigdy nie mógł znaleźć osi tego wirowania w żadnym z naszych trzech wymiarów, więc uczeni porzucili już ideę, że tutaj chodzi o jakieś wirowanie. Na szczęście nie wszyscy. Batty & Pratt w jednym ze swoich papierów opisują spin właśnie jako wirowanie w czwartym wymiarze i do jego opisu używają ożywionej na nowo XIXwiecznej idei kwaternionów, czyli czterowymiarowych liczb zespolonych, i idei Williama Clifforda, według której przestrzeń może się wyginać i falować, i to właśnie z niej wszystko jest zbudowane. Podobne podejście reprezentuje Milo Wolff z jego falową teorią budowy materii (http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,458.0.html)

Tak więc jedyne, co musimy zrobić, by wkroczyć w wyższe wymiary, to uświadomić sobie, że już tam jesteśmy jedną nogą. W dodatku jest coś, czego ci wszyscy spece od Płaskolandii i Płaskoludków zazwyczaj nie dostrzegają: nasza świadomość i wyobraźnia JUŻ są przygotowane do postrzegania czterech wymiarów i JUŻ pracują w tym trybie. Można się o tym łatwo przekonać, a także można to ćwiczyć (Hinton próbował nawet stworzyć do tego specjalne lekcje ;-J).

Jak dobrze pójdzie, to może opowiem o tym wszystkim conieco na spotkaniu wkrótce... ;-)
« Ostatnia zmiana: Sierpień 01, 2011, 09:25:35 wysłana przez SasQ »
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpień 01, 2011, 09:43:10 »
O holograficznej naturze pomyślałem ale kwantowy komputer - na to już nie wpadłem.
A ja tak ;-) Już jakiś czas temu... Polecam artykuł, jaki napisałem na temat komputerów kwantowych na forum Quantasia:
http://quantum.lamat.pl/viewtopic.php?f=14&t=16
Witaj Sasq
w artykule piszesz

Cytuj
Energia jest informacją. A energia jest zrobiona z fal. Tak więc każda fala sama w sobie jest informacją! Jeśli chcemy skorzystać na WSM przy wytwarzaniu mikrochipów, to powinniśmy porzucić ideę mikrochipów w ogóle i używać fal kwantowych samych w sobie jako rozproszonej sieci obliczeniowej. Wtedy będziemy w stanie używać każdej dowolnej materii jako materiału przetwarzającego i przechowującego informacje, a do przesyłania informacji używać samej przestrzeni. I to będzie tym, co nazywam prawdziwym przełomem! :D (choć niezbyt innowacyjnym: Wszechświat używa tej technologii od samego swego początku ;D ).

Wg kwantowych biologów tej samej technologii używa nasz mózg i nie opiera się to wyłącznie na sieci neuronowej !
Ona jest tylko szkieletem i choć pełni pewne funkcje ,jak w komputerze, to dodatkowo w niej samej zawarta jest znacznie szybsza sieć "światłowodowa" składająca się z mikrotubuli. Tamże zachodzą zjawiska kwantowe i w jakiś sposób ( dzięki tunelowaniu) to ciepłe i mokre środowisko unika dekoherencji. Możliwe, że obie sieci się znakomicie uzupełniają, ponieważ informacja już "oznaczona" tj , po dekoherencji dalej mogłaby być przetwarzana jak w klasycznej sieci.

Nie znaleziono siedliska pamięci  w mózgu, więc postuluje się, że jest ona "rozproszona" w chmurze, którą poetycko nazywa się Polem Akaszy.
Być może nawyk myślenia o sobie jak o istocie kwantowej "zbudowanej" z fal niosących informację (energię ) jest kluczem do tego czwartego wymiaru ? Bo przecież już w nim jesteśmy :)
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Ania

  • Gość
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #20 dnia: Sierpień 01, 2011, 09:44:33 »
Kocham synchrony :D

Cytuj
my JUŻ jesteśmy co najmniej czterowymiarowi :->

Może mój poziom rozkmin kwantowych jeszcze nie powala, to jednak dochodzę do tych samych wniosków.

Cytuj
Tak więc jedyne, co musimy zrobić, by wkroczyć w wyższe wymiary, to uświadomić sobie, że już tam jesteśmy jedną nogą. W dodatku jest coś, czego ci wszyscy spece od Płaskolandii i Płaskoludków zazwyczaj nie dostrzegają: nasza świadomość i wyobraźnia JUŻ są przygotowane do postrzegania czterech wymiarów i JUŻ pracują w tym trybie. Można się o tym łatwo przekonać, a także można to ćwiczyć (Hinton próbował nawet stworzyć do tego specjalne lekcje ;-J).

Świetnie powiedziane :D ostatnio sobie właśnie pomyślałam, że jest mi już jakoś przyciasno w tym postrzeganiu 3D i jestem gotowa na więcej. Coś, jak te ludziki w filmikach, które ktoś (Ty, SasQ?) zapuścił:

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=t6-HosiGvtw" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=t6-HosiGvtw</a>

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=5XwNvuGqLIQ" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=5XwNvuGqLIQ</a>

Zauważyłam, że robię automatycznie coś, co nazywam "regulowaniem" odbiornika ;) Moje zmysły już odbierają więcej, świadomość daje super radę, wystarczy tylko skoczyć!  :super: ;D Fascynujące doświadczać czegoś takiego na sobie :D


Cytuj
Jak dobrze pójdzie, to może opowiem o tym wszystkim conieco na spotkaniu wkrótce... ;-)

Can not wait!

@east

Cytuj
Nie znaleziono siedliska pamięci  w mózgu, więc postuluje się, że jest ona "rozproszona" w chmurze, którą poetycko nazywa się Polem Akaszy.
Być może nawyk myślenia o sobie jak o istocie kwantowej "zbudowanej" z fal niosących informację (energię ) jest kluczem do tego czwartego wymiaru ? Bo przecież już w nim jesteśmy Uśmiech

Yes! Yes! Yes!  ;D Myślę, że ciepło coraz cieplej ... zeby
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 11, 2014, 09:20:30 wysłana przez Leszek »

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #21 dnia: Sierpień 01, 2011, 10:22:45 »
@Ania
Cytuj
Cytuj
Cytuj
my JUŻ jesteśmy co najmniej czterowymiarowi :->

Może mój poziom rozkmin kwantowych jeszcze nie powala, to jednak dochodzę do tych samych wniosków.

Ty robisz coś znacznie lepszego niż rozkminianie. Po prostu to wyczuwasz, wiesz intuicyjnie, kiedy coś pochodzi z 4go wymiaru i wtedy ,gdy to zauważasz , piszesz o tym i wtedy do mnie dochodzi, że właśnie tak jest !

Synchrony też są tego dowodem ,zaczynamy to dostrzegać, obserwować, że właśnie ma to miejsce .. zawsze miało, tylko nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy. My - ludzie.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Echnaton

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #22 dnia: Sierpień 01, 2011, 11:53:36 »
Oglądając kiedyś ten filmik o płaskolandii zastanawiałem się nad tym jak ten ludek wyciągnięty z 2D "dopasował" swoje zmysły do postrzegania 3D. Jego wykształcone zmysły w 2D nie pozwolą na odczuwanie 3D (przestrzenne widzenie, ciążenie, dotyk). He, tak samo nie mogę sobie wyobrazić człowieka jako "coś" w 4D i jego interakcji w tym wymiarze. Bo czym jest świadomość bycia w 4D ? Możemy to rozpoznac tylko za pomocą zmysłów, które nie dadzą tam sobie rady. Pozostaje nam tylko wyobraźnia i wiara w nią, czyli zaledwie teoria... bez praktyki.

Pozdrawiam
Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #23 dnia: Sierpień 01, 2011, 12:53:30 »
@Echnaton

Cytuj
He, tak samo nie mogę sobie wyobrazić człowieka jako "coś" w 4D i jego interakcji w tym wymiarze. Bo czym jest świadomość bycia w 4D ? Możemy to rozpoznac tylko za pomocą zmysłów, które nie dadzą tam sobie rady. Pozostaje nam tylko wyobraźnia i wiara w nią, czyli zaledwie teoria... bez praktyki.

Nie sądzę, abyśmy w całości nagle przeszli (zostali wyciąnięci za uszy ) do 4D. Ale też właśnie piszemy o tym, że w jakiejś części nas samych już istniejemy w 4D, istnieliśmy od zawsze, choć na "jałowym trybie" jakbym to określił. Mam na myśli tutaj tę część nas samych, którą umysł nazywa Wyższe Ja. Nasze organizmy od urodzenia wyposażone są system energetyczny funkcjonujący w 4D , jak sądzę. Dzięki temu 50 trylionów komórek trzymają się razem jako jeden, złożony organizm, dzięki temu wszechświat komunikuje się z nami, wymienia informacje, jedynie nasze umysły funkcjonują poza tymi częstotliwościami, ale powoli i tego się nauczymy. Na początek ,jak dzieci, powinniśmy skupiać na tym uwagę, obserwować, uczyć się zanim się usamodzielnimy. Moim zdaniem.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Ania

  • Gość
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #24 dnia: Sierpień 01, 2011, 12:57:46 »
Cytuj
Możemy to rozpoznac tylko za pomocą zmysłów, które nie dadzą tam sobie rady.

A skąd wiesz, że nie dadzą tam sobie rady? ;) Jeśli nam się ciało przetransformuje, to łącznie ze „zmysłami”.
Coś czuję, że cały problem tkwi w tym, jak mocno jesteśmy przywiązani do tego, co reprezentujemy tu w 3D.
Mi tu b.pomogła ŚG. Można powiedzieć, że wyciągnęła mnie z moich „płaskich” myśli w jakąś zupełnie nową płaszczyznę…zaczęłam zmieniać swoje postrzeganie siebie, świata, wszechświata i powiązań między nami, i w pewnym sensie zaczęłam „coś” widzieć ;).

Mam wrażenie, że to dzieje się jakby poza mną, jakbym miała jakieś niewidzialne „wypustki” (lol) które odbierają dla mnie zupełnie inne wrażenia z tej „innej rzeczywistości”, po czym świadomość 3D szuka sobie tu odpowiedników, aby mogła przełożyć te zebrane informacje na język dla siebie zrozumiały. Czasem wychodzi z tego totalny kosmos, ale bywa, że doznaję wspaniałego olśnienia ;)  Jednym zdaniem, musimy porzucić nasz dotychczasowe pojmowanie zmysłów i ogólnie rzeczywistości i dać sobie szansę na "więcej" - oczywiście zachowując środki ostrożności, żeby nie "odlecieć" za bardzo ;)

Cytuj
Bo czym jest świadomość bycia w 4D ?

No właśnie  :-) Zadawajmy sobie to pytanie tyle razy, ile możemy, aż zaczną wyłaniać się jakieś prawdopodobne odpowiedzi. Mi się dużo rozjaśnia, jak widzę obrazki i animacje zamieszczane głównie przez Lucyfera, mniej więcej tak to odbieram, potem dochodzi jeszcze kilka szlifów „na czuja” i mam coś, co nazywam „informacją” ;) informacja taka cały czas, oczywiście, na siebie pracuje. Może to jest tak charakterystyczne dla tego, „co przybywa” z 4D, te info są po prostu żywe, dosłownie „falują” ;) ja do tego podchodzę, jak do zabawy, bo jak inaczej?  8)

Cytuj
Pozostaje nam tylko wyobraźnia i wiara w nią, czyli zaledwie teoria

Raczej podstawa - wszyscy musimy dopiąć sobie skrzydła fantazji, inaczej się stąd nie ruszymy ;)

Oj faluję ja ostatnio, faluję... :D: Brzmi to wszystko jak zwierzenia "Wesołego Wariata"  :D: :buziaki:

P.S. east, ja chyba zacznę Cię nazywać mikrotubulem   :tuli:

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #25 dnia: Sierpień 01, 2011, 13:45:08 »
@Ania
Cytuj
Jeśli nam się ciało przetransformuje, to łącznie ze „zmysłami”.
Albo po prostu to ciało "odpadnie" że tak powiem, z czasem, jak skorupa -  na zasadzie takiej , jakbyśmy wychodzili z kokonów, przepoczwarzali się. Tak to sobie wyobrażam, że ciało "eteryczne" ,czyli to, które tak na prawdę stanowi istotę NAS , wylezie z kokona.
Cytuj
Coś czuję, że cały problem tkwi w tym, jak mocno jesteśmy przywiązani do tego, co reprezentujemy tu w 3D.

Dokładnie, tak. U mnie w życiu od dawna zachodzi proces odwiązywania się od przywiązań aż sobie myślę czasami, że wkrótce zniknę z mapy uwarunkowań świata 3D. Nie powiem , że mi się to zawsze podoba i że to jest łatwe, ale jakoś funkcjonuję. Jeśli zmienić się całkowicie w istotę energetyczną, to pozmienia się wszystko łącznie z podstawami życia społecznego, sposobami odżywiania się etc. Na razie zmiany są bardzo subtelne, jakby świadomość "macała" dokąd wytrzymam i wciąż lekko przesuwa granice w miarę jak sam zdobywam nową wiedzę, czyli kiedy jestem gotowy zaakceptować kolejną nowość odrzucając to ,co było stare.
Cytuj
P.S. east, ja chyba zacznę Cię nazywać mikrotubulem
:super: ;D
wow , to dla mnie zaszczyt :) Wiesz, że coraz częściej tak siebie sobie wizualizuję ? Wczuwam się jak wypełniają mnie "żyły" światła ,które poruszają kukiełkami neuronów. Bo też tak właśnie jest wg naukowców ! Właśnie te rozświetlone tuby sterują podziałem komórek. Zarządzają ciałem niczym avatarem . Chyba czas odświeżyć sobie ten filmik Camerona.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 285
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #26 dnia: Sierpień 01, 2011, 14:00:24 »
Cytat: Echnaton
Oglądając kiedyś ten filmik o płaskolandii zastanawiałem się nad tym jak ten ludek wyciągnięty z 2D "dopasował" swoje zmysły do postrzegania 3D. Jego wykształcone zmysły w 2D nie pozwolą na odczuwanie 3D (przestrzenne widzenie, ciążenie, dotyk). He, tak samo nie mogę sobie wyobrazić człowieka jako "coś" w 4D i jego interakcji w tym wymiarze. Bo czym jest świadomość bycia w 4D ? Możemy to rozpoznac tylko za pomocą zmysłów, które nie dadzą tam sobie rady. Pozostaje nam tylko wyobraźnia i wiara w nią, czyli zaledwie teoria... bez praktyki.

Masz rację. Gdyby nasze zmysły były przystosowane do pracy w czterech wymiarach, po prostu dostrzegalibyśmy czwarty wymiar i nie byłby on dla nas niczym dziwnym ;-) Jednak nie postrzegamy, czyli nie są przystosowane. A jest tak dlatego, że one wszystkie opierają swe działanie na oddziaływaniach elektromagnetycznych:

Dotyk to nacisk spowodowany odpychaniem elektrycznym pomiędzy powłokami elektronowymi. Dźwięk to wyczuwanie ciśnienia powietrza, więc tak samo. Ciepło to promieniowanie podczerwone, a więc fale elektromagnetyczne. Światło widziane oczami to promieniowanie magnetyczne z zakresu 400-700 nanometrów, a więc znów elektromagnetyzm. Smak (i związany z nim węch) to rozpoznawanie cząsteczek chemicznych, a żeby dopasowywać je do odpowiednich "kieszonek", muszą oddziaływać między sobą elektrycznie. Cały czas elektromagnetyzm. A fale elektromagnetyczne podróżują sobie w przestrzeni 3D, która jest "granicą ośrodków", taką "powierzchnią bańki mydlanej" w czwartym wymiarze.

Oczy to w ogóle postrzegają tylko 2 wymiary ;-J z czego dopiero mózg odtwarza trzeci, porównując obrazy z obu oczu, rozkład świateł i cieni itp.

Jednak poza zmysłami fizycznymi mamy jeszcze inne możliwości. Aby zajrzeć wgłąb czwartego wymiaru, trzeba wyjść poza ograniczenia naszych zmysłów i używać zmysłów specjalnie stworzonych do tego celu ;-J czyli umysłu i wyobraźni.

Jednokomórkowy organizm, który potrafi wyczuwać jasność światła w otoczeniu, ma zerowymiarowe zmysły (jest Punktakiem  ;)), ponieważ może określić jasność tylko "tutaj". Jednak jego ciało jest co najmniej trójwymiarowe ;-) a jego "umysł"/"wyobraźnia" może pokonać ograniczenia jego zmysłów.

Nie wiem natomiast nic na temat możliwości "wyewoluowania" czy fizycznego "przetransformowania" zmysłów do wyższego wymiaru. Wymaga to fizycznej zmiany organizmu, a więc potrzebowałoby pewnie trochę czasu na takie przekształcenie postaci organicznej.

Jednak aby było to możliwe, zawsze najpierw pojawia się świadomość istnienia wyższych wymiarów. Punktowy organizm jednokomórkowy musi bowiem najpierw zorientować się, że istnieje więcej wymiarów, czyli np. kierunków, z których może dochodzić światło. Może sobie to uświadomić, jeśli np. jego ciało jest choć w niewielkim stopniu niesymetryczne i może zróżnicować kierunek padania światła. Wtedy może wzmacniać ten efekt, by dostrzegać tę różnicę coraz wyraźniej.

Podobnie my, ludzie, zazwyczaj nie widzimy tych drobniutkich różnic, które świadczą o istnieniu czwartego wymiaru. Nasze zmysły fizyczne nie są przystosowane do ich wzmacniania. Jednak te różnice istnieją, i objawiają się np. w mikroskopijnym świecie atomów, albo w bardzo dużej skali Wszechświata, jako "stała kosmologiczna" Einsteina (czyli krzywizna tej czterowymiarowej bańki mydlanej, na której sobie żyjemy :-)). Dzięki wyobraźni możemy sobie uświadomić ich istnienie i zacząć je lepiej dostrzegać, a być może nawet z czasem nauczyć się używać naszych umysłów do odtwarzania informacji o czwartym wymiarze na podstawie tych drobnych różnic, podobnie jak nasze mózgi odtwarzają informacje o trzecim wymiarze z drobnych różnic w płaskich, dwuwymiarowych obrazach z oczu.

Cytat: Ania
Mam wrażenie, że to dzieje się jakby poza mną, jakbym miała jakieś niewidzialne „wypustki” (lol) które odbierają dla mnie zupełnie inne wrażenia z tej „innej rzeczywistości”, po czym świadomość 3D szuka sobie tu odpowiedników, aby mogła przełożyć te zebrane informacje na język dla siebie zrozumiały.
Otóż to! :D Być może właśnie to są jakieś oznaki, że prócz trójwymiarowych zmysłów posiadamy też takie właśnie "wypustki" sięgające już gdzieś w ten czwarty wymiar i możemy go odczuwać, tylko musimy się tego nauczyć, bo dawno zapomnieliśmy, jak to robić ;-J Tak jak ślepy od dziecka mógł już zapomnieć jak to jest widzieć kolory ;-)

Cytat: Ania
P.S. east, ja chyba zacznę Cię nazywać mikrotubulem
Mikrotubiś :D

Cytat: east
Albo po prostu to ciało "odpadnie" że tak powiem, z czasem, jak skorupa
Nie musi odpadać ;-) Ale blisko jesteś. W wielu źródłach już czytałem o możliwości dematerializowania się i materializowania ponownie przez ludzi, którzy opanowali zdolność poruszania się w czwartym wymiarze.

Gdy odkryjesz w jaki sposób "odkleić się" od hipersfery zwanej przestrzenią 3D, to zwyczajnie rozpłyniesz się w naszej 3D przestrzeni i wszystkie wektory falowe przekręcą się tak, że ich długość będzie w całości w czwartym wymiarze do czasu, aż przekręcisz je z powrotem tak, żeby miały jakieś trójwymiarowe składowe. Wtedy zmaterializujesz się ponownie ;-) Być może brzmi to jak fantazja, ale na poziomie atomowym takie rzeczy już się dzieją. Problemem może być jedynie zsynchronizowanie tego na większą skalę - całego ciała. Ale kto wie, może rzeczywiście jest to możliwe...
« Ostatnia zmiana: Sierpień 01, 2011, 14:11:50 wysłana przez SasQ »
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #27 dnia: Sierpień 01, 2011, 14:22:46 »
@Sasq
Cytuj
Podobnie my, ludzie, zazwyczaj nie widzimy tych drobniutkich różnic, które świadczą o istnieniu czwartego wymiaru. Nasze zmysły fizyczne nie są przystosowane do ich wzmacniania. Jednak te różnice istnieją, i objawiają się np. w mikroskopijnym świecie atomów

Nie do końca. My to widzimy, mamy cały czas przed oczyma, ale nie potrafimy tych różnic zdefiniować. To jest to, co nazywa się   "czerwonością róży".

Aby nie powielać tu całej rozprawki, podam link gdzie to opisałem 
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,500.msg5199.html#msg5199

Te szczególne właściwości danej formy naukowcy nazywają qualia. Jest tym choćby poczucie piękna. Niedefiniowalne, ale zrozumiałe dla każdego.

dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 285
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #28 dnia: Sierpień 01, 2011, 14:41:03 »
A, dorzucę Wam jeszcze obrazek Sferolandii, jaki pokazywałem w czasie wykładu na WorldSci ;-)

Zrobiłem go na podstawie tekstów Hintona o mieszkańcach Sferolandii.

Obrazek przedstawia cały Kosmos mieszkańców Sferolandii ;-) Jest nim ogromna "bańka mydlana", zrobiona z najtwardszego i najciemniejszego materiału. Mimo to mieszkańcom Sferolandii wydaje się on być zupełnie pustą przestrzenią, ponieważ mogą się po nim dowolnie ślizgać bez żadnych odczuwalnych oporów. Wydaje im się też całkowicie przezroczysty, ponieważ fale światła, które są wibracjami na powierzchni bańki, podróżują po tej powierzchni ruchem falowym bez żadnych przeszkód i docierają do oczu Płaskoludków ;-)

Tak więc bańka byłaby całkowicie "pustą i przezroczystą przestrzenią" dla Płaskoludków, gdyby nie drobinki kurzu, które spoczywają na jej powierzchni i gromadzą się grawitacyjnie w większe skupiska, tworząc gwiazdy i planety. Płaskoludki żyją sobie na ich obrzeżach, które nazywają "powierzchnią planety". Nie mogą zaglądać do wewnątrz planet, jednak my, jako istoty trójwymiarowe, możemy widzieć wnętrza planet bez problemu ;-) A także wnętrza samych Płaskoludków i ich domów czy sejfów ;-) To, co oni widzą jako światło, my widzimy jako zmarszczki falujące na powierzchni sfery.

Teraz wyobraźcie sobie, że to my jesteśmy takimi Płaskoludkami, tylko o wymiar wyżej. Żyjemy sobie na powierzchni czterowymiarowej hipersfery (czyli takiej "bańki"), zbudowanej z najtwardszego, najciemniejszego i najbardziej sprężystego materiału. Jednak nie zdajemy sobie z tego sprawy, gdyż możemy bez przeszkód ślizgać się po powierzchni tej bańki, czyli w naszej trójwymiarowej przestrzeni. Dlatego wydaje nam się ona całkowicie pusta. Widzimy też, że jest przezroczysta, gdyż fale światła rozchodzące się po jej "powierzchni" (czyli w przestrzeni 3D) podróżują po niej bez przeszkód. I prawdopodobnie nigdy nie odkrylibyśmy jej istnienia, podobnie jak ryba zanurzona w wodzie nie zdaje sobie sprawy z istnienia wody ;-J

Ale drobne różnice i anomalie pozwalają to zauważyć. XIX-wieczni uczeni byli bardzo ożywieni, gdy wpadli na pomysł, że pusta przestrzeń może propagować fale elektromagnetyczne (światło). Bo gdy są fale, to musi istnieć ośrodek, który faluje i te fale przenosi. Skoro tym ośrodkiem była sama pusta przestrzeń, to świadczyło o tym, że nie jest ona tak do końca pusta, lecz jest swego rodzaju sprężystym materiałem, który nazwali Eterem. Wyjątkowo żywe były też idee istnienia czwartego wymiaru, ponieważ za pomocą istnienia większej ilości wymiarów dało się bardzo elegancko opisać teorie elektromagnetyzmu czy fizyki kwantowej.

Później jednak coś się porobiło i wszystkie te idee "rozpłynęły się w powietrzu". Eter stał się zakazaną teorią fizyki i gdy ktoś o nim współcześnie wspomina, jest wyśmiewany jako niedouczony ćwok zacofany o jakieś 100 lat :-P Również narzędzia matematyczne służące do studiowania czwartego wymiaru (kwaterniony - czterowymiarowe liczby zespolone) stały się zakazane i zostały "wykastrowane" z większości ich właściwości, stając się używanymi obecnie trójwymiarowymi wektorami. Każdy fizyk zna i rozumie wektory, ale nie zastanawia się, dlaczego nie można ich między sobą mnożyć ani dzielić ;-P A to "zasługa" ludzi takich jak Gibbs czy Heaviside, którzy "okroili" kwaterniony z czwartego wymiaru.

Zainteresowanym ideą Sferolandii polecam świetną opowieść Hintona o płaskich mieszkańcach Sferolandii ;-)
http://www.ibiblio.org/eldritch/chh/h9.html
Gość był chyba jakimś jasnowidzem! Motyw jest taki, że świat Sferolandii zmierza ku zagładzie, której Płaskoludki mogą uniknąć tylko w jeden sposób: uświadamiając sobie istnienie trzeciego wymiaru i tego, że żyją na powierzchni sfery. Muszą nauczyć się wpływać na materiał, z którego owa sfera jest zbudowana, naginać go, i dzięki temu uniknąć katastrofy. Brzmi znajomo? :->

Hinton napisał też ciekawą rzecz: Skoro nie możemy poruszać się w czwarty wymiar, to musi istnieć coś, co te nasze ruchy ogranicza do trzech. I tym czymś jest właśnie powierzchnia hipersfery, którą nazywamy "przestrzenią 3D".
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #29 dnia: Sierpień 01, 2011, 15:06:00 »
@Sasq

Cytuj
Gość był chyba jakimś jasnowidzem! Motyw jest taki, że świat Sferolandii zmierza ku zagładzie, której Płaskoludki mogą uniknąć tylko w jeden sposób: uświadamiając sobie istnienie trzeciego wymiaru i tego, że żyją na powierzchni sfery. Muszą nauczyć się wpływać na materiał, z którego owa sfera jest zbudowana, naginać go, i dzięki temu uniknąć katastrofy. Brzmi znajomo? :->

Brzmi bardzo znajomo i logicznie. Nie martwiłbym się zbytnio "hamulcowymi" .Piękno rozwoju polega nie na tym, że forsujemy nowe idee, ale na tym, że głosiciele archaicznych idei umierają ;) ( to chyba powiedział Buckminster Fuller ?) .Także śmierć jest jedną z przyczyn rozwoju .A ponieważ nikt nie chce umrzeć, to musi się zmienić :)
Komórki to "wiedzą" godząc się na zaprogramowaną śmierć - apoptozę.
No , ale 4 ty wymiar ...
Wyznam Wam coś nieprawdopodobnie "głupiego",a w każdym razie na pewno da się to wyśmiać w 3D. Otóż w  pewnym zakresie udaje mi się "naginać" tę przestrzeń myślami. Efekty były niesamowite - wywołanie deszczu, albo "rozganianie chmur", ostatnio nawet "odganianie "os czy komarów , subtelne przyciąganie wydarzeń (jednak nie na chama ), nie nie będę pisał dalej, bo zaczniecie pukać się w czoła . Najśmieszniejsze jest to, że w jakis sposób wiem iż to wszystko nie magia, lecz jak najbardziej wytłumaczalna rzeczywistość.  Taka choćby synchronia - ludzie pojawiają się tam ,gdzie trzeba, o właściwym czasie i miejscu.

Cytuj
Cytat: Ania
P.S. east, ja chyba zacznę Cię nazywać mikrotubulem
Cytuj
cytat Sasq Mikrotubiś
Zaraz dołączę do Teletubisiów ;) One przybyły z 4go wymiaru :D :D:
« Ostatnia zmiana: Sierpień 01, 2011, 16:12:16 wysłana przez east »
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Echnaton

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #30 dnia: Sierpień 01, 2011, 16:19:36 »
Próbuje pomachać Wam z Ziemi, bo widzę że szybujecie nawet nie w chmurach, a w okolicach czarnej dziury ;)

Np. tłumaczenie Nassima o naszym „migotaniu” i o ruchu ręki z prędkością światła odbieram jako próbę łączenia trzech punktów widzenia. Migotanie to królestwo kwantowe zobrazowane w królestwie ludzkim, a ten ruch ręki z prędkością swiatła to synteza królestwa kosmosu z królestwem ludzkim. Takie fajne zobrazowanie przez Nassima tych RÓŹNYCH królestw w których występują INNE prawa fizyki z naszej perspektywy. Świetnie opisuje to Millo Wolff w swojej książce.

@East
„Nasze organizmy od urodzenia wyposażone są system energetyczny funkcjonujący w 4D , jak sądzę. Dzięki temu 50 trylionów komórek trzymają się razem jako jeden, złożony organizm, dzięki temu wszechświat komunikuje się z nami, wymienia informacje, jedynie nasze umysły funkcjonują poza tymi częstotliwościami, ale powoli i tego się nauczymy.”

Nie rozumiem, jak wszechświat może się z nami komunikować i wymieniać informacje (czyli świadome działanie w obie strony) skoro nasze umysły – jak piszesz - funkcjonują poza tymi częstotliwościami ? Sam sobie zaprzeczasz... Jak można nauczyć się odbierać te częstotliwości ? Czy masz tu na myśli jakieś formy medytacji, czy czegoś w tym stylu ?

@Ania
„Coś czuję, że cały problem tkwi w tym, jak mocno jesteśmy przywiązani do tego, co reprezentujemy tu w 3D.”
Mi to całe 3D tak strasznie nie przeszkadza ;)

@Ania
„Jednym zdaniem, musimy porzucić nasz dotychczasowe pojmowanie zmysłów i ogólnie rzeczywistości i dać sobie szansę na "więcej" - oczywiście zachowując środki ostrożności, żeby nie "odlecieć" za bardzo”
„ja do tego podchodzę, jak do zabawy, bo jak inaczej?”
„wszyscy musimy dopiąć sobie skrzydła fantazji, inaczej się stąd nie ruszymy”

Dopiero teraz uświadamiam sobie na jak różne sposoby można podchodzić do ŚG. Dla mnie temat jest trochę hermetyczny. Bardziej „science” jak „fiction”. Sporo jest też ezoteryki, ale da się coś sensownego z tego sklecić J Natomiast fascynuje mnie Aniu Twoja postawa. Gratuluję takiej typowo „Danowskiej ekstazy” w brnięciu przez ten temat! Mam nadzieje, że ta pozytywna energia wynika z „oświecenia” ŚG, a nie jest tylko odskocznią od szarości 3D, z którą się wszyscy musimy nieustannie zmagać.

@Ania
„Jeśli nam się ciało przetransformuje, to łącznie ze „zmysłami”.
@East
„Albo po prostu to ciało "odpadnie" że tak powiem, z czasem, jak skorupa -  na zasadzie takiej , jakbyśmy wychodzili z kokonów, przepoczwarzali się. Tak to sobie wyobrażam, że ciało "eteryczne" ,czyli to, które tak na prawdę stanowi istotę NAS , wylezie z kokona.”

Straszna wizja... jak to czytam z punktu widzenia dzisiejszej skorupy czuje się jak jakaś licha ;) W takich momentach odczuwam niedowartościowanie i wewnętrzne blokady – sorry.
Nie wiem po co na siłę ingerować i zmieniać cykl, lub nieskończony ciąg....?>>>zapłodnienie>>>embrion/narodziny>>>istota ludzka>>>śmierć>>>?....
Tych punktów „transformacji” jest sporo. W nich można doszukiwać się wszystkiego i snuć myśli filozoficzne. Dlaczego akurat w fazie, w której się znajdujemy mamy mieć nagle wgląd w stany które być może nastąpią, lub już były na naszej drodze ?

@SasQ
„Hinton napisał też ciekawą rzecz: Skoro nie możemy poruszać się w czwarty wymiar, to musi istnieć coś, co te nasze ruchy ogranicza do trzech. I tym czymś jest właśnie powierzchnia hipersfery, którą nazywamy "przestrzenią 3D".

He, no niby takie banalne, ale bajka przednia J i fajna wizualizacja, ale ja to jeszcze inaczej bym „zasprzęglił”...

@East
„Wyznam Wam coś nieprawdopodobnie "głupiego",a w każdym razie na pewno da się to wyśmiać w 3D. Otóż w  pewnym zakresie udaje mi się "naginać" tę przestrzeń myślami. Efekty były niesamowite - wywołanie deszczu, albo "rozganianie chmur", ostatnio nawet "odganianie "os czy komarów , subtelne przyciąganie wydarzeń (jednak nie na chama ), nie nie będę pisał dalej, bo zaczniecie pukać się w czoła . Najśmieszniejsze jest to, że w jakis sposób wiem iż to wszystko nie magia, lecz jak najbardziej wytłumaczalna rzeczywistość.  Taka choćby synchronia - ludzie pojawiają się tam ,gdzie trzeba, o właściwym czasie i miejscu.”

Ja się już Ciebie boję East... he he. Robie rózne afiramcje i takie tam, że o kims myslę i on właśnie dzwoni (nagminnie) ale takie historie o których piszesz są już  troche niebezpieczne i z pogranicza voodoo ;)

Pozdrawiam
Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #31 dnia: Sierpień 01, 2011, 17:24:38 »
@Echnaton

Cytuj
Nie rozumiem, jak wszechświat może się z nami komunikować i wymieniać informacje (czyli świadome działanie w obie strony) skoro nasze umysły – jak piszesz - funkcjonują poza tymi częstotliwościami ? Sam sobie zaprzeczasz... Jak można nauczyć się odbierać te częstotliwości ? Czy masz tu na myśli jakieś formy medytacji, czy czegoś w tym stylu ?

Człowiek, to nie tylko umysł. Zresztą taką komunikację nietrudno sobie wyobrazić - można ją nawet zmierzyć. Oto rośliny ,które umysłu nie posiadają wykazują reakcje psychogalwaniczne ROZRÓŻNIAJĄC osoby ,które mają nastawienie, aby je wyrwać od tych, które z troską je podlewają .To zmierzono. Skąd rośliny WIEDZĄ ?
Istnieje jakiś rodzaj Pola poprzez które komunikaty non stop sprzęgają informacje. Skoro fascynuje Cię Milo Wolff to nie powinno dziwić Cię , że bez tego szczególnego połączenia wszystkiego ( odległe światło gwiazd i źrenica oka wiedziały o sobie zanim się narodził człowiek ,do którego oka wpada światło odległej gwiazdy ) nie byłoby możliwe istnienie kogokolwiek z nas, ani czegokolwiek ,co obserwujemy. Milo Wolff wywodzi to z kilku  Zasad.
Wygląda na to , że umysł ludzki nie do końca jest kompatybilny z tymi Zasadami. Z jakichś powodów  rozstroił się ( albo jest obcą instalacją ) i musi on zostać dopiero dostrojony do prawidłowego postrzegania świata.

Cytuj
Jak można nauczyć się odbierać te częstotliwości ?

Wyobrażam to sobie tak, że nasz organizm odbiera pełne spektrum, tak jak przez antenę przechodzą wszystkie częstotliwości fal radiowych, ale umysł, ta gałka potencjometru, dostrojona jest tylko do określonej stacji, podczas gdy ma całe spektrum do dyspozycji. W tej analogii chodzi o to, aby przenieść się na inną stację na inny zakres fal, powiedzmy .. nie wiem czy to dobra analogia, ale na dzień dzisiejszy tak to widzę.
Cytuj
Cytuj
cytat east :Tak to sobie wyobrażam, że ciało "eteryczne" ,czyli to, które tak na prawdę stanowi istotę NAS , wylezie z kokona.”

Straszna wizja... jak to czytam z punktu widzenia dzisiejszej skorupy czuje się jak jakaś licha Mrugnięcie W takich momentach odczuwam niedowartościowanie i wewnętrzne blokady – sorry.
Nie wiem po co na siłę ingerować i zmieniać cykl, lub nieskończony ciąg....?>>>zapłodnienie>>>embrion/narodziny>>>istota ludzka>>>śmierć>>>?....

W przyrodzie istnieją nie tylko standardowe , rozwiązania. Gąsienica faktycznie przeobraża się w motyla i nikt raczej nie mówi, że to jest straszne.  Zawsze fascynował mnie mechanizm, który kieruje takim przeobrażeniem . Dziś podejrzewam , że odpowiedzialna za to jest instalacja mikrotubulin w której działa świadomość. Przyroda pokazuje nam jak może wyglądać transformacja. Trans-formacja. Zmiana skafandra po prostu w ramach tego samego zestawu materii. Motyl w porównaniu do gąsienicy to istota żyjąca w innym świecie z zupełnie innymi narzędziami postrzegania. Można by się teraz zagłębić w dylemat czy to jest dalej ta sama istota ? Hmm .. zależy z jakiego punktu widzenia.
Cytuj
ale takie historie o których piszesz są już  troche niebezpieczne i z pogranicza voodoo

Takie mogą się wydawać. Nie praktykuję tego, bo się nie znam na tym po prostu. Czasem próbuję, nieśmiało, jak dziecko. Przy okazji odkrywam w sobie podobne bariery ,które dostrzegam w tym co napisaleś czyli ,że to "niebezpieczne i z pogranicza voodoo" .Porządny katolik zapędziłby mnie pewnie do egzorcysty. Ksiądz potępiłby z ambony takie badanie rzeczywistości.
  Taaak, programy mocno trzymają nas w karbach, ale ludzka ciekawość z czasem zawsze przełamywała takie bariery ( w sposób naukowy, badawczy, konsekwentny , bezpieczny w miarę ) i dziś katolicy nie boją się już latać "diabelskimi maszynami cięższymi od powietrza". Jakoś nikomu ekskomunika za to nie grozi jak to kiedyś bywało za głoszenie podobnych "herezji". Jeszcze dzisiaj, gdybyś się przyznał  że studiujesz ŚG  co poniektórzy wepchną Cię w kaftan okultyzmu. Pomimo, że sami w sobie mają ŚG, a nawet wznoszą budynki wg zasad ŚG.

To wszystko ,łącznie z voodoo , może być rozkminione na zupełnie bezpiecznym poziomie, bo to JEST wiedza po prostu.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #32 dnia: Sierpień 01, 2011, 18:39:41 »
Cytat: Echnaton
Ja się już Ciebie boję East... he he. Robie rózne afiramcje i takie tam, że o kims myslę i on właśnie dzwoni (nagminnie) ale takie historie o których piszesz są już  troche niebezpieczne i z pogranicza voodoo Mrugnięcie
Cytat: east
To wszystko ,łącznie z voodoo , może być rozkminione na zupełnie bezpiecznym poziomie, bo to JEST wiedza po prostu.

VooDoo Ayizan




Magiczny kwadrat "VooDoo"
http://img706.imageshack.us/img706/3408/saturnd.gif
W ilu wymiarach żyjemy?


Voodoo fraktal
http://img683.imageshack.us/img683/6567/loshufrac.png
W ilu wymiarach żyjemy?


Voodoo Torus
http://img155.imageshack.us/img155/4180/torusloshuspiral.png
W ilu wymiarach żyjemy?


Vodoo Fizyka >:D


Erzulie
http://elli-medeiros.com/fichiers/veve.jpg
W ilu wymiarach żyjemy?





« Ostatnia zmiana: Sierpień 01, 2011, 18:41:50 wysłana przez Lucyfer »

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #33 dnia: Sierpień 01, 2011, 18:51:46 »
Troche tu namieszaliście w temacie  :D:
« Ostatnia zmiana: Sierpień 01, 2011, 18:59:59 wysłana przez Michał-Anioł »
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Echnaton

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #34 dnia: Sierpień 01, 2011, 19:02:54 »
East

Komunikacja, a oddziaływanie na obiekty w "kosmosie" to dwie różne sprawy. Komunikację i wymianę informacji uważam za działanie świadome z obydwu stron. Oddziaływanie może być na poziomie pól magnetycznych, fal, częstotliwości jako coś "nieświadomego". Nie chciałbym tu wplątywać pól torsyjnych Szypowa, bo nie potrzeba tego dodatkowo gmatwać. Wydaje mi się że wyraziłeś sie nieprecyzyjnie, bo nawet przykład z roślinkami to też jest tylko oddziaływanie... i czy w ogóle świadome (?).

Cytuj
Jak można nauczyć się odbierać te częstotliwości ?

Wyobrażam to sobie tak, że nasz organizm odbiera pełne spektrum, tak jak przez antenę przechodzą wszystkie częstotliwości fal radiowych, ale umysł, ta gałka potencjometru, dostrojona jest tylko do określonej stacji, podczas gdy ma całe spektrum do dyspozycji. W tej analogii chodzi o to, aby przenieść się na inną stację na inny zakres fal, powiedzmy .. nie wiem czy to dobra analogia, ale na dzień dzisiejszy tak to widzę.

SasQ myślę że dosyć dokładnie opisał kilka postów wyżej pewne zakresy do naszych zmysłów. Tak jesteśmy przystosowani i taka jest nasza karma. Na tych falach nadajemy :) Po prostu. To, że od niedawna możemy odczytać więcej, to dzięki cudom techniki w mikro, jak i w makro. To co tam widzimy to dopiero grunt do naszych filozoficznych dywagacji i tysięcy koncepcji. Wyobrażasz sobie tą naszą tutaj polemikę 200 lat temu ? Te wyobrażenia o "dostrojeniu" sie, za kilkadziesiąt lat będą miały zupełnie inny charakter. Prawdopodobnie pochodny od nowej wiedzy. Jeżeli mówimy o rozwoju ludzi (formie oświecenia) i wykorzystaniu pewnych (drzemiących) predyspozycji to ja widze to gdzieś w okolicach telepatii, może nawet telekinezy - gdzieś tutaj.

W przyrodzie istnieją nie tylko standardowe , rozwiązania. Gąsienica faktycznie przeobraża się w motyla i nikt raczej nie mówi, że to jest straszne.  Zawsze fascynował mnie mechanizm, który kieruje takim przeobrażeniem. (...) Przyroda pokazuje nam jak może wyglądać transformacja. Trans-formacja. Zmiana skafandra po prostu w ramach tego samego zestawu materii.

no to ja właśnie mówię, że te akcje przeobrażeń występują gdzieś w lini, czy w cyklu i maja swoje punkty. Dlaczego my chcemy te punkty nanieść sami w miejsca gdzie ich nie ma - to jest ingerencja. Ingerencja w ŚG gdzie przecież ona sama się w pewnych miejscach wyraża (np. narodziny/śmierć). Dlaczego my myślimy, że wiemy lepiej co dla nas będzie lepsze ? Jesteśmy ścisle powiązani z kosmosem w tym stanie w jakim jesteśmy. Jestesmy fragmentem tego wielkiego fraktala - tylko i aż.

Pozdrawiam
Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti

Ania

  • Gość
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #35 dnia: Sierpień 01, 2011, 19:41:34 »
Cytuj
Dopiero teraz uświadamiam sobie na jak różne sposoby można podchodzić do ŚG. Dla mnie temat jest trochę hermetyczny. Bardziej „science” jak „fiction”. Sporo jest też ezoteryki, ale da się coś sensownego z tego sklecić J Natomiast fascynuje mnie Aniu Twoja postawa. Gratuluję takiej typowo „Danowskiej ekstazy” w brnięciu przez ten temat! Mam nadzieje, że ta pozytywna energia wynika z „oświecenia” ŚG, a nie jest tylko odskocznią od szarości 3D, z którą się wszyscy musimy nieustannie zmagać.

No mówiłam, Wesoły Wariat, też z siebie nie mogę  :D: jestem, wbrew pozorom, bardzo przyziemna, ale jak mnie coś porwie to koniec - nie ma to jak radosny empiryzm  ;) Jednak prostota przede wszystkim. Im więcej pisania i czytania tym człek się bardziej męczy, dlatego upraszczajcie swe myśli Panowie, upraszczajcie - bierzcie przykład z Lucyfera  :super:




Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #36 dnia: Sierpień 01, 2011, 19:44:23 »
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=sSfXMOmDKvM" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=sSfXMOmDKvM</a>
 Echnaton
Cytuj
Jesteśmy ścisle powiązani z kosmosem w tym stanie w jakim jesteśmy. Jestesmy fragmentem tego wielkiego fraktala - tylko i aż.
d
wszystko w jednym zdaniu
 :super:
« Ostatnia zmiana: Sierpień 01, 2011, 20:03:48 wysłana przez Michał-Anioł »
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #37 dnia: Sierpień 01, 2011, 20:06:43 »
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=1tqpR_qvavI" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=1tqpR_qvavI</a>

a co to jest ten wymiar


<a href="http://www.youtube.com/watch?v=NLKSoxVa3Rs" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=NLKSoxVa3Rs</a>
« Ostatnia zmiana: Sierpień 01, 2011, 20:17:35 wysłana przez Michał-Anioł »
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #38 dnia: Sierpień 01, 2011, 20:19:37 »
@Echnaton

Cytuj
Komunikacja, a oddziaływanie na obiekty w "kosmosie" to dwie różne sprawy. Komunikację i wymianę informacji uważam za działanie świadome z obydwu stron. Oddziaływanie może być na poziomie pól magnetycznych, fal, częstotliwości jako coś "nieświadomego". Nie chciałbym tu wplątywać pól torsyjnych Szypowa, bo nie potrzeba tego dodatkowo gmatwać. Wydaje mi się że wyraziłeś sie nieprecyzyjnie, bo nawet przykład z roślinkami to też jest tylko oddziaływanie... i czy w ogóle świadome (?).

To ja też będę skracał możliwie maksymalnie jak się da w odpowiedzi na powyższe.
Kiedy piszę "świadomość" mam na myśli to , co tutaj tak pięknie wyłożył Peter Russel w "Pierwszeństwie Świadomości"
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=WMYDTr8idvw" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=WMYDTr8idvw</a>
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline SasQ

  • Collegium Invisible
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 285
  • Płeć: Mężczyzna
  • Quanta rhei... :-)
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
    • Naukowy kącik kwantowy
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #39 dnia: Sierpień 01, 2011, 20:39:16 »
No no, już nawet transformacje Mobiusa ktoś wrzuca... Kumaci goście tutaj są ;-)
Myślałem, że podasz ten filmik:
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=0z1fIsUNhO4" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=0z1fIsUNhO4</a>
(http://www.youtube.com/watch?v=0z1fIsUNhO4)
na którym jest zajebiście pokazane jak w wyższym wymiarze wszystkie te przekształcenia jednoczą się za pomocą zwykłej sfery :-> Gdy widzimy złożoność i chaos, to często jest tak, że w wyższym wymiarze wszystko się upraszcza, bo pozorna złożoność to efekt rzutu na niższe wymiary, który to rzut ogranicza perspektywę i utrudnia dostrzeżenie porządku ;-P Podobnej sztuczki użyłem, by odkryć porządek i symetrię wielomianów - w wyższym wymiarze okazują się być bardzo symetryczne i... surprise surprise: układają się zgodnie z figurami platońskimi ;-J Ale o tym już innym razem... Może na zjeździe ;-)

A wracając do transformacji Mobiusa: czy te siatki czegoś Wam przypadkiem nie przypominają? :-> Bo mnie jakiś czas temu przypominały to:


czyli linie sił pola elektrycznego i magnetycznego, oraz linie jednakowych potencjałów prostopadłe do nich w każdym miejscu. Te pola używają tej samej prostej geometrii i dlatego równania elektromagnetyzmu da się zapisać prościej za pomocą liczb zespolonych i kwaternionów, czyli używając geometrii wielowymiarowej ;-) Maxwell zrobił to juź ponad 100 lat temu. Niestety "oficjalna" wersja jego równań, wykładana w szkołach, jest spaczona, zniekształcona i okrojona do trzech wymiarów, przez nie kogo innego, tylko znów tego samego Heaviside'a, który "zepsuł" kwaterniony ;-P  SPISEK jak stąd do Abu Dhabi! :-P ;-)

Wniosek? Pola magnetyczne i elektryczne również mogą być jedynie rzutami czegoś obracającego się w wyższym wymiarze (czwartym), a wszystkie te dziwne kształty pól, jakie obserwujemy, wynikają z tego, że nasza perspektywa jest ograniczona do trzech wymiarów i mamy niepełny obraz :-P
Naukowy kącik kwantowy Saska:  http://nauka.mistu.info/  :-)
Ostatnio dodane artykuły: Splątanie kwantowe rozplątane

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #40 dnia: Sierpień 01, 2011, 20:40:37 »
ten to już na starym forum zapodałem my ktosie tak mamy  :D:
« Ostatnia zmiana: Sierpień 01, 2011, 20:53:00 wysłana przez Michał-Anioł »
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Radosław

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 227
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #41 dnia: Sierpień 01, 2011, 20:52:41 »
Hej!

Wpadłem na chwilę z innej galaktyki a tu akurat taka ciekawa debata :tyty:

"
9. DNA IS THE SEED CRYSTAL OF THE HIGHER DIMENSIONAL LIGHT BODY.
9. DNA JEST NASIENIEM KRYSZTAŁU ŚWIETLISTEGO CIAŁA WYŻSZEGO WYMIARU

10. LIGHT, WHEN FOLDED BACK ON ITSELF, COMES TO KNOW ITSELF.
10. ŚWIATŁO, GDY ZAWINIE SIĘ NA SOBIE, ZACZYNA SIEBIE ROZPOZNAWAĆ
A fifth dimensional awareness, which we can categorize as one that sees all space and time, energy and matter, as components of the original wave form, bends Light into the circle of self-awareness. This creates the rich blue/UV explosion of energy that accompanies the rise of Kundalini, the phase-lock of biological energies into the flow of the universal information energy stream. This enfolded-ness creates enlightenment, a state where the awareness of the universal mind meets itself at every wave junction.

Świadomość piątego wymiaru, którą możemy zaklasyfikować jako tą, która widzi całą przestrzeń i czas, energię i materię, będące komponentami oryginalnego kształtu fali, zakrzywia Światło w okrąg samo-świadomości. Tworzy to intensywną niebieską/UV eksplozje energii, która towarzyszy podnoszeniu się Kundalini,  THE PHASE-LOCK (?) biologicznych energii w przepływ uniwersalnego strumienia energii informacyjnej. Owo  ENFOLDED-NESS tworzy oświecenie, gdzie świadomość uniwersalnego umysłu spotyka siebie na każdym skrzyżowaniu falowym.
"
http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=45.0

A z nowszych wieści (powyższy fragmencik chyba z zeszłego tysiąclecia ;D):

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=qInzZm_tMC8" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=qInzZm_tMC8</a>
http://www.examiner.com/exopolitics-in-seattle/expert-et-contactee-half-of-humanity-ascends-to-5th-dimension-on-march-21-2013


pozdrawiam


p.s. tak w skrócie i po polskiemu:
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=xbRZtMLQjDQ" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=xbRZtMLQjDQ</a>
« Ostatnia zmiana: Sierpień 01, 2011, 20:57:20 wysłana przez Radosław »

Ania

  • Gość
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #42 dnia: Sierpień 01, 2011, 21:50:17 »
Dziękować wszystkim :slonko:

Cytuj
na którym jest zajebiście pokazane jak w wyższym wymiarze wszystkie te przekształcenia jednoczą się za pomocą zwykłej sfery podejrzliwy Gdy widzimy złożoność i chaos, to często jest tak, że w wyższym wymiarze wszystko się upraszcza, bo pozorna złożoność to efekt rzutu na niższe wymiary, który to rzut ogranicza perspektywę i utrudnia dostrzeżenie porządku ;-P Podobnej sztuczki użyłem, by odkryć porządek i symetrię wielomianów - w wyższym wymiarze okazują się być bardzo symetryczne i... surprise surprise: układają się zgodnie z figurami platońskimi ;-J Ale o tym już innym razem... Może na zjeździe ;-)

 :super:

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #43 dnia: Sierpień 01, 2011, 22:43:41 »
 Czy istnieje potrzeba wprowadzania dziś modeli kosmologicznych z „pitagorejskim”, cyklicznym czasem? Aby odpowiedzieć na to pytanie prześledźmy najpierw pokrótce w jakim punkcie znajduje się obecnie kosmologia ze względu na moc eksplanacyjną dotychczasowych jej modeli i ich zdolnośc do tłumaczenia znanych w dniu dzisiejszym empirycznych zjawisk, mówiących o budowie Wszechświata jako całości. Otóż, jak wiadomo, z równań Ogólnej Teorii Względności wynikają — przy dodatkowym założeniu homogeniczności oraz izotropowości Wszechświata — trzy możliwe typy jego geometrii, które były tu schematycznie przedstawione na rysunku 5. Owe trzy typy geometrii Wszechświata powiązane są ściśle zarówno z problemem wieku Kosmosu, jak i sposobem jego ewolucji. Zależą one, jak również powszechnie wiadomo, od gęstości materii w universum Ω: dla gęstości mniejszej od tzw. Gęstości krytycznej Ω0 otrzymujemy wszechświat hiperboliczny, dla większej — sferyczny, dla gęstości krytycznej zaś [Ω = Ω0] — wszechświat płaski.


Sferyczny model Wszechświata oznacza jego zamkniętość (w czasie oraz w przestrzeni). Natomiast modele płaski i hiperboliczny dają jako ich konsekwencję Wszechświat otwarty i być może nieskończony.

 

W każdym razie, potwierdzone przez Roukeme et al. wnioski Weeksa i Lumineta skłaniają do przyjęcia jako adekwatnego do rzeczywistości sferycznego modelu geometrii wszechświata. Tymczasem model ten uważało się dotąd raczej — w świetle obecnych obserwacji — za najmniej możliwy [wzgl. najmniej prawdopodobny]. Jak pisał o tym w 1998 roku A. Liddle: „Ci z nas, którym podoba się teoria inflacji, opowiadają się za modelem Wszechświata płaskiego. Niestety, coraz bardziej wygląda na to, że aby mogło to być prawdą, musimy raczej uwierzyć w istnienie stałej kosmologicznej, niż przyjąć, że Wszechświat ma po prostu gęstość krytyczną. Hiperboliczny (otwarty) model Wszechświata jest, oczywiście, nadal możliwy, natomiast Wszechświat o geometrii sferycznej (zamknięty) — bardzo mało prawdopodobny”[238].
http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=452.msg3778#msg3778
SasQ dane nie najświeższe ale ja też mam bliżej do wersji sferycznej
« Ostatnia zmiana: Sierpień 01, 2011, 22:46:26 wysłana przez Michał-Anioł »
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1759
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #44 dnia: Listopad 22, 2012, 11:40:38 »
Do wątkowej kolekcji - matematycznie o wymiarach.

Dimensions 1/3 - Dwa wymiary (napisy PL)
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=J9etagfCYFA" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=J9etagfCYFA</a>

Dimensions 2/3 - Trzy wymiary [PL]
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=6bCeN7dcFI4" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=6bCeN7dcFI4</a>

Dimensions 3/3 - Czwarty wymiar [PL]
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=7nGhXRaaRZo" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=7nGhXRaaRZo</a>

Autorzy: Jos Leys, Etienne Ghys, Aurelien Alvarez
Film na licencji Creative Commons BY-NC-ND.

Pozostałe odcinki na stronie: http://www.dimensions-math.org
Zobacz też: http://www.swietageometria.info/podstawowe-pojecia?start=1 i następne

Fair Lady

  • Gość
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #45 dnia: Listopad 22, 2012, 16:02:59 »
W czesci pierwszej narrator Hipparchus wspomina, ze byl uczniem Ptolemeusza, wiec tak mi sie przypomnial pewien model, dosc ciekawy.

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=wGjlT3XHb9A" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=wGjlT3XHb9A</a>

Na pytanie "w ilu wymiarach zyjemy?" nasuwa mi sie mysl, a ile wymiarow ma fala?
Dyskusje nad wymiarowoscia dotycza w wiekszosci modeli geometrycznych, wielosciennych, prezentowanych z roznych punktow widzenia (mozliwosci), my jednakze siedzimy przed monitorami w tej samej odleglosci od areny zdarzen :mysl:

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1759
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: W ilu wymiarach żyjemy?
« Odpowiedź #46 dnia: Styczeń 05, 2013, 14:56:03 »