Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: 1 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Ian Xel Lungold: Kalendarz Majów - ewolucja  (Przeczytany 11248 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
..
Ekspert
*****
Wiadomości: 588



Zobacz profil Email
« : Sierpień 31, 2010, 20:59:58 »



Shielder napisał:

Ian Xel Lungold: Kalendarz Majów - ewolucja

Ian Xel Lungold (R.I.P.) uzbrojony w kilka kartek i pióro wyjaśnia działanie świadomości i cel ewolucji na podstawie wzorca, którym jest Kalendarz Majów. Od wielkiego Wybuchu, po czasy obecne aż do 28 października 2011 roku kiedy to kalendarz i jego aspekty stworzenia zbiegają się w jednym punkcie.
Ten 3 godzinny Wykład to prawdziwe lekarstwo na stres związany z natłokiem wydarzeń, który wszyscy zaczynamy odczuwać. Poprzez zrozumienie mechanizmów działania otaczającej nas rzeczywistości i cel w jakim to wszystko zmierza możemy ze spokojem patrzeć w przyszłość jak na przewidywalną układankę. Przestajemy być wtedy niewolnikami procesów, których nie rozumiemy albo nie zauważamy. Pojmując je możemy stać się bardziej elastyczni i przetrwać kiedy sytuacja na świecie zacznie wymykać się spod kontroli.


<a href="http://www.youtube.com/view_play_list?p=2F29E2739BA62DC6" target="_blank">http://www.youtube.com/view_play_list?p=2F29E2739BA62DC6</a>

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Lesiu
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 3




Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Październik 14, 2010, 00:35:46 »


Dość długo śledzę  tematy związane z święta geometria, starożytnymi cywilizacjami , i tak z mojej perspektywy słuchającego trzy-godzinnego wykładu o ewolucji brakowało pewnych faktów i pewności prowadzącego co do postulató które wygłaszał. Nie mówie przez to iż nie poskładał tego w pewne fakty, ale jednak pewnego dopowiedzenia o czasach i o faktach które jak sami wiemy miały miejsce czyli min. Atlandyda i pere jeszcze innych niedopowiedzeń które poddają w pewna wątpliwośc wszystkie przytoczone (ładnie zresztą ) elementy składowe ewolucji jaką ptrzedstawił prowadzący.
Pozdrawiam

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
jolkaz
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 74




Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Październik 14, 2010, 15:01:29 »


Pracuję z Kalendarzem Majów od dłuższego czasu i bardzo pomógł mi w znalezieniu odpowiedzi na wiele nurtujących mnie pytań. Moja uwaga skupiona jest główniu na rozwiązywaniu codziennych problemów życiowych i energii dnia. Dzięki temu zobaczyłam jak wspierające stają się energie w momencie podejmowanych przez nas poszukiwań i jest to wspaniałe,  Mając rozeznanie z czym związany jest nasz aktualny problem znacznie łatwiej można znaleźć rozwiązanie.  Prześledziłam dzięki tej wiedzy wiele własnych problemów i zobaczyłam,że nic nie dzieje się przypadkowo.  Potem poszłam jeszcze dalej i spisałam daty urodzenia wszystkich moich znajomych (ponad 100) i zobaczyłam jak precyzyjnie wszystko zostało zaplanowane przez naszego Stwórcę. słonko
Przeczytałam przed chwilą posty SasQ w których pisze o ruchu falowym ( http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,458.msg2420.html#msg2420 ) i co ciekawe Kalendarz Majów na nim się opiera -wszystko w naszym  życiu ma charakter falowy na zasadzie wzlotów i upadków jak to się potocznie mówi . Wieloletnia praca z Kalendarzem nauczyła mnie respektu do wiedzy przodków i pomocy jaką dzięki niej otrzymujemy na codzień gdy stajemy się poszukiwaczami i widzimy jak wszystko co robimy w życiu ma nas czegoś nauczyć. Pamiętam jak chodziłam na terapię przez rok a po jej zakończeniu sprawdziłam wszystkie daty w K M  i ze zdziwieniem spostrzegłam,że wszystkie one związane były z energią przemiany a to co działo się poza z energią porządkującą i wspierającą.  Dlatego gdy mam problem lub moi znajomi zawsze zaglądam do Kalendarza i wiem czego on dotyczy. Wspaniale jest to widoczne na przestrzeni dłuższego okresu czasu gdzie wszystko widać jak na dłoni.  Moim zdaniem jest to bardzo pożyteczne narzędzie w codziennym życiu ale nie tylko ponieważ ma On wiele poziomów i bardzo dużo można z Niego wyczytać a więc zachęcam do pracy z bo naprawdę warto -to wspaniały drogowskaz usmiech

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Październik 14, 2010, 15:51:27 wysłane przez Leszek » Zapisane
hsapiens
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 4



Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Listopad 18, 2010, 09:40:43 »


Ciekawie zaprezentowana (Ian Xel Lungold) istota funkcjonowania kalendarza Majów. W większości. Wykład zaprezentowany w roku 2004. Tylko jakie ma to pokrycie w tym co "przewidywał" w okresie późniejszym?. Swiadomość to jedno, intuicja (jak mówił) to drugie. Obserwując cały wykład mógłbym (za sprawą intuicji) dopowiedzieć, że kilkukrotnie mocno podkreślał istotę ważności wydanej przez niego składanej kolorowej broszury (formatu ok. A3), a zaoferowanej na jego stronie internetowej (w sugerowanym dziale "Articles") za skromne 15 dolarów. Plus różne inne sprzedawalne artykuły. Zatem jak mam to rozumieć ?. "To" lub jego ? ..jako studenta ...psychologii. Intuicja dorzuca mi do całości pochodzenie jego nazwiska. Co mam myśleć dalej ?. Bo chętnie stanąłbym naprzeciw wszelkim wytłumaczalnym argumentom.

Fakt.. wszystko pięknie brzmi. 9 stopni piramidy wraz całą naszą wsteczną ewolucją dzieloną na 13 części. Mówiąc prostym językiem i na poziomie dotychczasowej świadomości.. wszystko trzyma się niejako "kupy". Daty podane w roku 2011 (a nie 2012) nie napawają zbytnim optymizmem. Raczej swego rodzaju lękiem lub niepokojem. Choć może nadzieją, że coś się szybko skończy i zacznie (a nie odwrotnie). Jak myślicie ?. I czy to będzie 1/3 czy 2/3 sugerowanej populacji ?. Sugerując się kalendarzami dawnych cywilizacji.. tych niewykształconych (wg. obecnych realiów) i lepiących garnki, a jednocześnie bardziej od nas uświadomionych ludzi. Jeśli człowiek sam niczego (miejmy nadzieję) nie "wymusi", to co pozostaje co mogłoby w sposób negatywny przyczynić się do owych pozytywnych zmian ?. Przebiegunowanie ?. Mogłoby spowodować inną rotację (oby nie w zbyt szybkim tempie), co spowodowałoby ruchy skorupy ziemskiej, a co za tym idzie.. ruchy mórz i oceanów. O ile dobrze kojarzę, większość ludzkiej populacji mieszka w regionach nadmorskich.

Reasumując.. absolutnie nie umniejszam wykazanej wiedzy. Nigdy nie zajmowałem się kalendarzem Majów. Daleko mi do tego by go pojąć. Kieruję się nie tyle świadomością co (jak to pięknie zostało określone) intuicją. Tylko co w takich przypadkach intuicja może podpowiedzieć, gdy w wielu z nas tkwi niepewność ?. Pozostało odczekać jeszcze rozwój "wypadków". I jak to już wyżej wspomniałem.. mam nadzieję, że nie negatywnych.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Listopad 18, 2010, 09:53:16 wysłane przez hsapiens » Zapisane
Tijavar
Gość
« Odpowiedz #4 : Listopad 18, 2010, 10:33:52 »


Podoba mi się, jak wyrażasz swoje myśli, w sumie mam podobne odczucia. Zwróciłam jednak uwagę na słowa:
Cytuj
"Pozostało odczekać na rozwój "wypadków". I jak to już wyżej wspomniałem.. mam nadzieję, że nie negatywnych."
I taka moja myśl w tym temacie: zamień "odczekiwanie", na "oczekiwanie". Zacznij oczekiwać, spodziewać się tego, czego pragniesz dla siebie i dla mieszkańców Ziemi. Konsekwentnie. Poświęć kilka minut dziennie, co dwa dni, co tydzień, i zastanów się, co powinno się zadziać między nami wszystkimi, aby poszło nam tu szybciej z tym rozwojem  Mrugnięcie To, przede wszystkim, fajna praca z samym sobą. Pozdrawiam Cię słonecznie  słonko

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
hsapiens
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 4



Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Listopad 18, 2010, 12:41:12 »


Czasem sprawdzam podawane źródła. Lungold wspomniał m.in. o Greggu Bradenie (osobiście nigdy o nim jeszcze nie słyszałem). Znalazłem ten oto jego, dosyć przenonywująco brzmiący wywiad. Nie ma co się zarzekać i wstydzić tego, by być wobec siebie dużo bardziej milszymi i wyrozumialszymi niż jesteśmy. Z pewnością to nie zaszkodzi. Bo cóż innego (na to wygląda) nam zostało. W końcu może się okazać, że to ta właściwa i lepsza droga. Czyż nie tak ?

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=ZmcHh1cbavQ" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=ZmcHh1cbavQ</a>

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=jHg-p00sPp8" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=jHg-p00sPp8</a>

Poniżej całkiem interesująca teoria dotycząca nas.. ludzi.

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=70fclZGeJg4" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=70fclZGeJg4</a>

Jeśli ktoś ma linka do danych pomiarów magnetyzmu ziemi.. chętnie utwierdziłbym się w tym co mówi.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Tijavar
Gość
« Odpowiedz #6 : Listopad 18, 2010, 14:25:22 »


Dzięki wielkie za ten ostatni filmik, jest super. Czasami żałuję, że nie mam bardziej "techniczno-naukowego" umysłu, żeby coś komuś przybliżyć w tym zakresie, więc nie zapodam tu żadnych linków do danych pomiarów magnetyzmu ziemi (może koledzy czymś dysponują Uśmiech), ale ponieważ temat jest mi bliski, to na Twoje zdanie :
Cytuj
chętnie utwierdziłbym się w tym co mówi
odpowiem pytaniem, a jak czujesz?  Uśmiech On mówi tu przede wszystkim o sercu, jak czujesz swoje? Jakie są Twoje wrażenia? Czy "czujesz" sercem? Dla mnie serce jest jak sonar, jak magnes Duzy usmiech Filmik jest fantastyczny, wiele moich przemyśleń na ten temat oddaje. To cudowne, jakimi narzędziami dysponujemy. Narzędziami, które są w mocy zmieniać naszą rzeczywistość! Coś pięknego  Duzy usmiech

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1662


4357533

swietageometria.info swietageometria Leszko2012
Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #7 : Listopad 21, 2010, 10:56:49 »


<a href="http://www.youtube.com/watch?v=70fclZGeJg4" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=70fclZGeJg4</a>
Jeśli ktoś ma linka do danych pomiarów magnetyzmu ziemi.. chętnie utwierdziłbym się w tym co mówi.

Jeśli chodzi o tego typu rzeczy to zerknij:
"Global Coherence Project" i Global Coherence Projekt - badania nad świadomością
http://swietageometria.info/artykuly/203-global-coherence-project-initiative
ten drugi projekt jest wydzielony jako osobny wątek tutaj:
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,297.0.html

+ Rezonans Schumanna
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,298.msg1702.html#msg1702

Pozdrówka! Uśmiech

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 10, 2011, 17:26:40 wysłane przez Leszek » Zapisane

Radosław
Zaawansowany użytkownik
****
Wiadomości: 227




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #8 : Kwiecień 10, 2011, 14:51:16 »


Tak w ramach obalania głupot na temat odwiecznych okrutnych praktyk Majów wbijanych ludzim w szkołach do głowy - fragment Kodeksu z Piramidy Ognia, strona 11, moje własne tłumaczenie:

"
W ludzkim sercu jest energia pochodząca od ojca Tonatiuh, Słońca - i jeśli człowiek ją uwolni i zwróci świadomie do Słońca, zostanie nieśmiertelną istotą.
Ale żeby uwolnić tą energię potrzebne jest poświęcenie.
Człowiek musi poświęcić swe pragnienia i nawyki które uwielbia, poświęcić je w sobie i obrócić swój nóz przeciwko wrogowi którego nosi w sobie, wrogowi który trzyma jego serce jako więźnia.

W dawnych czasach ludzie pamiętali powyższe słowa, ale dzisiaj zapomnieli ich prawdziwe znaczenie.
Utworzyli sobie wrogów z innych ludzi aby ich poświęcać na ołtarzach i wyjmować ich serca, wierząc że takie ofiary przebłagają Tonatiuha.
Popadli w tak wielką degenerację że wierzą w takie zapobony.

Kiedy lęk łączy się z wiedzą straszne rzeczy się wydarzają.

To jest część w nas którą musimy poświęcić.
To nasze serce musi zostać wyrwane ze stanu zakłamania i zostać oferowane Słońcu.

Mój Xiuhtecuhtli, Panie Ognia - spal moje fałszywe jestestwo.
Mój Itzi, Obsydianowy Nożu - uwolnij moje serce.
"

źródło jak najbardziej w temacie ŚG:
http://www.humanresonance.org/fire_codex.html

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Strony: 1 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS