Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: « 1 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Ian Xel Lungold: Kalendarz Majów - ewolucja  (Przeczytany 10836 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
jolkaz
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 74




Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : Kwiecień 11, 2011, 09:17:38 »


Dzięki Radosław za to tłumaczenie -zgadzam się z tym ,że trzeba innym uświadamiać sens wiedzy Majów czy też innych plemion  gdyz wiedza zawarta w Kalendarzu Majów jest bardzo ważna i cenna w tym szczególnym czasie przemian w jakim się znajdujemy.
Energia serca jest niezwykle ważna ,dlatego tak duż osób się na niej skupia , gdyż jest to prosta droga do Wyzszej Jaźni-czy też ducha -jak kto woli , lęk jest główną przeszkodą w tym połączeniu a lęk wytworzony przez naukę jest znacznie trudniejszy do pokonania  dlatego ja dużo czasu poświęcam na pracę z energią serca , bo myślę,że to właściwa droga do uwolnienia się od lęku a praca z Kalendarzem jest bardzo wspierającym i ważnym narzędziem i zgadzam się ,że jak najbardziej pasuje do tematyki śG
Majowie już dawno odkryli właściwy kierunek i już dawno doszli do wiedzy do której my zaczynamy dopiero docierać w szerszym aspekcie. Ja zachęciłam kilka koleżanek do pracy z Kalendarzem bo to bardzo ułatwia zrozumienie tego co dzieje się w naszym życiu i dlaczego-zawsze zaglądam do Kalendarza w przypadku trudnosci  czy kłopotów ze zrozumieniem tego co się dzieje w danym momencie
Praca z Kalendarzem jest o tyle ciekawa,że można z nim pracować na wielu polach-czy to globalnym czy indywidualnym. Ja skupiam się bardziej na aspekcie indywidualnym badam jak wygląda to wsród moich znajomych i wtedy jest widoczny większy sens i mądrość w nim zawarta- nic nie dzieje się przypadkowo-wszystko jest związane z określoną energią a Kalendarz te właśnie energie pokazuje

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
MEM HEI SHIN
Gość
« Odpowiedz #10 : Kwiecień 19, 2011, 21:41:51 »



 I taka moja myśl w tym temacie: zamień "odczekiwanie", na "oczekiwanie". Zacznij oczekiwać, spodziewać się tego, czego pragniesz dla siebie i dla mieszkańców Ziemi. Konsekwentnie. Poświęć kilka minut dziennie, co dwa dni, co tydzień, i zastanów się, co powinno się zadziać między nami wszystkimi, aby poszło nam tu szybciej z tym rozwojem

W sumie tak, choć można by tu zakwestionować tzw. oczekiwanie, bo różnie z tym bywa. Pomijajam już fakt, że wchodzimy w tzw. zakres liniowego postrzegania ''czasu i przestrzeni'' to jeszcze często wpadamy w tzw.idealizowanie. Bo oto nadejdzie wspaniały, piękny  świat, prawie Raj, a My wszyscy staniemy się świadomi ? De facto rozwój świadomości nigdy się nie skończy.Nie po to powstał Wszechświat, aby się ten rozwój, któregoś ''dnia''  skończył.

Więc  nie do końca zgadzam się z Waszymi tezami.
 To podejście jest znane. Jest ono przedstawiane w filozofiach wschodu choć oczywiście jest odzwierciedlaniem pewnej prawdy, a nie samą filozofią. Tylko, że jak pójdzie się jeszcze dalej to zobaczy się, że to co subiektywne i obiektywne zazębia się i jednocześnie rozdziela. Ażeby dojść do świadomości potrzebna jest wiedza (informacja). Bez wiedzy nie ma świadomości. Wiedzę natomiast buduje się poprzez zbieranie rozmaitych doświadczeń w systemach wzorców postrzegania. Wszechświat jest tak urządzony, że nie ważne są rodzaje wzorców ! ! Ważne jest doświadczenie prowadzące do wiedzy, a ta z kolei do świadomości. To o czym piszecie i mówi Ian Xel Lungold  jest tylko pewnym okienkiem pokazującym jeden z aspektów Wszechświata, a zamknięcie się w tym może być pułapką. Naturalnie jest to prawda.  Ale to tylko elementy, baza, surowiec dla całej reszty !
Podsumowując -  tzw. rozwój świadomości odbywa się  poprzez istnienie i funkcjonowanie w najrozmaitszych układach. Platformą do rozwoju są właśnie te układy. Branie udziału w życiu na niższych gęstościach (czyli tu gdzie teraz jesteśmy)  jest zabawą dydaktyczną. To na jej podstawie istoty się uczą i doświadczają.

Pozdrawiam
 


Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 19, 2011, 21:53:07 wysłane przez MEM HEI SHIN » Zapisane
Tijavar
Gość
« Odpowiedz #11 : Kwiecień 19, 2011, 22:04:16 »


O MEM, słusznie żeś powiedział  Uśmiech

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
MEM HEI SHIN
Gość
« Odpowiedz #12 : Kwiecień 19, 2011, 22:26:54 »


O MEM, słusznie żeś powiedział  Uśmiech

Tak sądzisz ?
A może się mylę i to nieprawda ?  usmiech

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Tijavar
Gość
« Odpowiedz #13 : Kwiecień 19, 2011, 22:52:50 »


powiem tak, na chwilę obecną Twój sposób postrzegania pokrył się z moim -  rano oboje możemy obudzić się z zupełnie innym spojrzeniem  Mrugnięcie

Tak więc, do miłego  słonko

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
MEM HEI SHIN
Gość
« Odpowiedz #14 : Kwiecień 19, 2011, 23:22:41 »


powiem tak, na chwilę obecną Twój sposób postrzegania pokrył się z moim -  rano oboje możemy obudzić się z zupełnie innym spojrzeniem  Mrugnięcie

Tak więc, do miłego  słonko



Mam takie samo zdanie.Bo ostatnimi czasy ta szybkość informacji gwałtownie się zmienia....
Chcąc być uczciwym wobec siebie i innych należałoby, więc pod każdym postem napisać parafkę :

''Ważność mojego postu kończy się z chwilą jego upublikowania''   słonko

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 19, 2011, 23:26:14 wysłane przez MEM HEI SHIN » Zapisane
Radosław
Zaawansowany użytkownik
****
Wiadomości: 227




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #15 : Listopad 24, 2011, 21:59:14 »


Pozwolę sobie odświeżyć temat fragmentem z wykładu genialnego Ian Xel Lungold'a:

"
Więc może dobrze będzie przyjrzeć się co nas tam czeka - poza umysłem.
Co tam jest? Jest tam wasza intuicja.
To co znajduje się poza waszym umysłem jest waszą intuicją. Wasza osobista pewność.
Wasza osobista siła.
Ta osobista pewność bez polegania na jakiejkolwiek zewnętrznej informacji lub jakichkolwiek dowodach została uczyniona wyrokiem śmierci przez katolików podczas inkwizycji. Zamordowali ponad 4mln kobiet za posiadanie intuicji.
Ktokolwiek kto rzekomo wiedział o czymś bez pokazania namacalnego odwodu na temat jak się tego dowiedział był ogłaszany wiedźmą i był włóczony konno ulicami, raniony lub skazywany na stos, czego efektem Intuicja wyszła z mody.
Odłożyliśmy ją na półkę. Ale katolicy wiedzieli co robią ponieważ jest to twoja osobista siła. A znacie prawa popytu i podaży, jeśli wszyscy mają siłę to ile jest moja warta?
Jeśli nikt nie ma siły a ja ją posiadam, moja jest warta o wiele więcej. I to właśnie robili wszystkim. I to się przyjęło i doprowadziło nas do sytuacji, w której obecnie jesteśmy.

Wiecie płacimy sportowcom spore pieniądze, nieprawdaż? By grali w głupawe gry. To prawie niedorzeczne, prawie szalone, płacimy miliony dolarów rocznie by wyszli i rozegrali grę? Czy my zwariowaliśmy?
Może jednak nie. Zauważcie, że ci sportowcy gdy tam są poddani wielkiemu stresowi.
Grając w narodowych mistrzostwach gdzie muszą brać pod uwagę różne pieniądze, plan kariery na następny rok, różne źródła wsparcia. I pod niesłychanym stresem zamiast wejść w syndrom walki lub ucieczki, który by ich wykopał z hali lub drużyny. Zamiast postępować w ten sposób ci goście rutynowo wchodzą w "sferę". Pod ogromnym stresem gdy wszystko dzieje się jednocześnie cofają się o krok, widza i wiedza wszystko o danej chwili.
Czy czytaliście któryś z wywiadów z obrońcami lub z zawodnikami hokeja, którzy widzą rozgrywkę w zwolnionym tempie?
W ten sposób pozostają w grze, dzięki przebywaniu w "sferze" , "ujeżdżając" swoją intuicję. Jeśli o tym myślisz - przegrałeś. Obrońca przegrywa gdy zaczyna myśleć o grze, pierwszej formacji, drugiej formacji czy o późniejszym udzielaniu wywiadu. Przebywanie w "strefie", w intuicji to powód dla którego im płacimy. Ponieważ robią oni coś o czym wiemy, że jest niezbędne, coś co podziwiamy.

To jest tak przecież nadal będziemy mieli ciała, używamy ich jako pojazdu. Nadal możecie mieć umysł i w niego inwestować. Ale gdy przyjdzie zmierzyć się ze zmianami, taką ilością szybkich zmian, które nadchodzą tylko to będzie działać. Nie będziecie mieli czasu by to przemyśleć.
Będziecie mieli tylko czas podjąć działanie.
A gdy myślicie umysłem to są tam również strach, wątpliwości, zmartwienia.
Wielka wskazówka, skąd wiadomo że to intuicja a nie umysł? Wasza intuicja zawsze, bez względu na okoliczności - wy którzy braliście udział w wypadku pamiętacie?
Kiedy jesteście zaangażowanie intuicyjnie to nie ma strachu.
Jest spokój, pewność, widza na temat tego co robić. Nie było czasu martwic się o to czy postępujecie właściwie czy nie, było bezpośrednie działanie. Wasza intuicja bez względu od tego jak zgubne byłyby okoliczności, będzie opanowana i wiedząca. Z drugiej strony wasz umysł pofrunie do zlewu kuchennego...
"

pozdrawiam

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1645


4357533

swietageometria.info swietageometria Leszko2012
Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #16 : Grudzień 21, 2012, 19:24:50 »


Z okazji 21 grudnia 2012, dnia "końca świata", tudzież końca jednego i początku kolejnego kosmicznego cyklu, kilka słów o dobroczynnym wpływie harmonizowania naszej osobistej, urodzeniowej częstotliwości wibracyjnej, z tymi płynącymi ze Słońca.


<a href="http://www.youtube.com/watch?v=UUhqGWsmw8I" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=UUhqGWsmw8I</a>

Zobacz też:
1)  http://www.swietageometria.info/przekroczyc-horyzont-zdarzen/111-20-od-makro-do-mikro-jednolite-pole
2) "Dźwięk Tula, DNA i Graal - znaczenie częstotliwości"
http://www.swietageometria.info/harmonia-sfer?start=9

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #17 : Grudzień 21, 2012, 20:30:59 »


Chief ma racje, bo najwazniejsze w tym wszytkim jest zwiazac koniec z koncem. soczek

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Strony: « 1 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS