logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Sygnał z kosmosu.  (Przeczytany 13460 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Sygnał z kosmosu.
« dnia: Wrzesień 01, 2010, 12:05:34 »
strzygław napisał:

http://tinyurl.com/y4t8za9

Jest nius. Naukowce z obserwatorium w UK odebrali sygnał radiowy, co nie pasuje do żadnego sygnału, co znają. Sygnał odebrali po raz pierwszy w maju zeszłego roku i dumali od maja do dzisiaj czy prawda, ale okazuje się, że prawda. A czemu dumali? Bo sygnał wydaje się pochodzić od obiektu, co leci 4 x szybciej niż światło. Na razie nie mają pomysłu co to. Aha. Sygnał jest z galaktyki M82, daleko od nas, ale jak leci 4 x razy szybciej niż światło, to może jeszcze przyspieszy...
pozdrawiam
nasłuchogław


Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Sygnał z kosmosu.
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 01, 2010, 12:06:08 »

Leszek napisał:

Wrzucam tłumaczenie tego teksu na język polski. Tłumaczenie: Janneth,
Pod tekstem polskim znajduje się tekst oryginalny w j. angielskim.

Tajemnicze fale radiowe pochodzące z pobliskiej galaktyki

Jest coś dziwnego w naszym kosmicznym sąsiedztwie. Nieznany obiekt w niedalekiej galaktyce M82 zaczął wysyłać fale radiowe, a sygnał nie wygląda na nic co odkryliśmy do tej pory.

"Nie wiemy co to jest." mówi współ-odkrywca Tom Muxlow z JBC for Astrophysics koło Macclesfield, UK.

Odkrycia dokonano w maju ubiegłego roku, podczas gdy Muxlow i jego koledzy monitorowali (nie mający nic wspólnego) wybuch gwiezdny w galaktyce M82 przy użyciu sieci radioteleskopów MERLIN w UK. Jasny punkt emisji radiowej pojawił sie zaledwie na kilka dni, dość gwałtownie w astronomicznych warunkach. od tamtej pory nic nie zrobiło oprócz podziałów wsród astrofizyków

Na pewno nie pasuje do schematu emisji radiowych z supernowych: te przeważnie zwiększają jasność przez kilka tygodni po czym gasną przez miesiące, z ciągle zmieniającym się spektrum radiacji. Nowe źródło niewiele się zmieniło w jasności przez ten rok, a jego spektrum jest stałe.

Prędkość nadświetlna

Mimo to wygląda na to, że się porusza - i to szybko: jego widoczna boczna prędkość jest czterokrotnie większa, niż prędkość światła. Zbliżone "nadświetlne" prędkosci były widziane już wcześniej w superszybkich strumieniach materii wyciśniętej przez niektóre czarne dziury. Składniki tych strumieni poruszają się w naszą stronę pod niewielkim kątem i z dużym ułamkiem prędkości światła a efekty względności produkują pewne złudzenie optyczne, które sprawia, że prędkość wygląda na nadświetlną.

Czy ten obiekt może być czarną dziurą? Nie jest w centrum galaktyki M82, gdzie astronomowie mogli by się spodziewać super masywnej centralnej czarnej dziury, którą posiada większość galaktyk. Co pozostawia możliwość, że ten obiekt może być na mniejszą skalę mikrokwazarem.

Mikrokwazar powstaje po eksplozjach bardzo masywnych gwiazd, pozostawiając za sobą czarną dziurę około 10 do 20 razy większą od słońca, która potem zaczyna się żywić gazem z ocalałej bratniej gwiazdy. Mikrokwazary emitują fale radiowe - ale żaden z obserwowanych w naszej galaktyce nie jest tak jasny, jak to nowe źródło z M82. Mikrokwazary produkują także duże ilości promieniowania X, podczas gdy nie zaobserwowano żadnego promieniowania z tajemniczego obiektu. "Więc to też się nie zgadza", powiedział Muxlow.

Jego zdaniem to źródło fal radiowych jest jakimś gęstym obiektem przyciągającym otaczającą materię, prawdopodobnie duża czarna dziura lub czarna dziura w niespotykanym środowisku. Być może fenomen również zdaża się okazjonalnie w naszej galaktyce, ale jest bardziej powszechny w M82, ponieważ jest to "eksplodująca" galaktyka - kosmiczny garnek gdzie masywne gwiazdy się formują i eksplodują znacznie częściej niż w Drodze Mlecznej, tworząc znacznie więcej czarnych dziur.

Muxlow złoży raport z odkrycia dzisiaj w RASNAM w Glasgow, UK.


Wersja oryginalna w j. angielskim.

Mysterious radio waves emitted from nearby galaxy

There is something strange in the cosmic neighbourhood. An unknown object in the nearby galaxy M82 has started sending out radio waves, and the emission does not look like anything seen anywhere in the universe before.
"We don't know what it is," says co-discoverer Tom Muxlow of Jodrell Bank Centre for Astrophysics near Macclesfield, UK.



Something in there is producing an unusually regular radio signal (Image: NASA/ESA/STScI/AURA)

The thing appeared in May last year, while Muxlow and his colleagues were monitoring an unrelated stellar explosion in M82 using the MERLIN network of radio telescopes in the UK. A bright spot of radio emission emerged over only a few days, quite rapidly in astronomical terms. Since then it has done very little except baffle astrophysicists.

It certainly does not fit the pattern of radio emissions from supernovae: they usually get brighter over a few weeks and then fade away over months, with the spectrum of the radiation changing all the while. The new source has hardly changed in brightness over the course of a year, and its spectrum is steady.
Warp speed

Yet it does seem to be moving – and fast: its apparent sideways velocity is four times the speed of light. Such apparent "superluminal" motion has been seen before in high-speed jets of material squirted out by some black holes. The stuff in these jets is moving towards us at a slight angle and travelling at a fair fraction of the speed of light, and the effects of relativity produce a kind of optical illusion that makes the motion appear superluminal.

Could the object be a black hole? It is not quite in the middle of M82, where astronomers would expect to find the kind of supermassive central black hole that most other galaxies have. Which leaves the possibility that it could be a smaller-scale "microquasar".

A microquasar is formed after a very massive star explodes, leaving behind a black hole around 10 to 20 times the mass of the sun, which then starts feeding on gas from a surviving companion star. Microquasars do emit radio waves – but none seen in our galaxy is as bright as the new source in M82. Microquasars also produce plenty of X-rays, whereas no X-rays have been seen from the mystery object. "So that's not right either", Muxlow told New Scientist.

His best guess is still that the radio source is some kind of dense object accreting surrounding material, perhaps a large black hole or a black hole in an unusual environment. Perhaps the phenomenon also happens occasionally in our galaxy, but is more common in M82 because it is a "starburst" galaxy – a cosmic cauldron where massive stars are forming and exploding at a much higher rate than in the Milky Way, creating a lot of new black holes.

Muxlow will report the discovery at the Royal Astronomical Society National Astronomy Meeting in Glasgow, UK, today.

http://www.newscientist.com/article/dn18775-mysterious-radio-waves-emitted-from-nearby-galaxy.html?full=true&print=true

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Sygnał z kosmosu.
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 01, 2010, 12:06:44 »
tijavar napisała:

strzygław, normalnie jak czytam Twoje posty to uśmiech wypływa mi na twarz, przesyłam wyrazy sympatii  ;D może przyspieszy ;)

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Sygnał z kosmosu.
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 01, 2010, 12:07:06 »

east napisał:

Jakby przez Nassima mało było nam tych czarnych dziur w każdym protonie to jeszcze mamy wędrujące ogromne czarne dziury z prędkością przekraczającą 4 krotnie prędkość światła  ... no ładnie. Czyli mamy obiekt, który łamie nasze wyobrażenia o rzeczach stałych i niezmiennych takich jak prędkość światła ...zaraz się okaże ,że zwariowany Dan Winter i to na spokojnie nam wyjaśni  ;)

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Sygnał z kosmosu.
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 01, 2010, 12:07:23 »

Echnaton napisał:

A jaką aparturą pomiarową na Ziemi jesteśmy w stanie stwierdzić że prędkość tego obiektu jest 4 krotnie większa od prędkości światła ?

Przy każdej zamianie masy w energię (lub odwrotnie) nie jesteśmy w stanie nawet wyobraźić sobie większej prędkości (rozchodzenia się fali). To wynika z teorii względności Einsteina (E=mc2)

Tutaj jest bardzo proste doświadczenie Morleya dowodzące że nie ma na świecie obiektu, który by się mógł oddalać od obserwatora szybciej niż światło. (bez zbędnych wzorów Lorenza, które mam przed nosem)

http://www.daktik.rubikon.pl/fiz_wspolczesna/tw_predkosci_swiatla_nie_da_sie_przekroczyc.htm

Gdzie możemy uzyskać większą prędkość od światła?
Prędkość fazowa światła (fali elektromagnetycznej) w próżni jest równa prędkości światła w próżni, w ośrodkach jest inna i często większa od prędkości światła w próżni. Większa wartość prędkości fazowej od prędkości światła nie stoi w sprzeczności ze szczególną teorią względności gdyż faza fali nie jest szybkością rozprzestrzeniania się fali a tym samym i przenoszenia sygnałów.

Słyszałem gdzieś, że komuś udało się uzyskać prędkość 1,4c. Jakim doświadczeniem ? nie wiem. Jeżeli to nie "oszustwo" to i tak jeszcze brakuje na sporo do 4 krotności.
Możecie podać jakieś info, bo może ja coś źle kombinuje...

Pozdrawiam

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Sygnał z kosmosu.
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 01, 2010, 12:07:40 »

east napisał:

Echnaton , a w czarnej dziurze  ?
W angielskim tekście powyżej jest dosłownie  "its apparent sideways velocity is four times the speed of light "

" boczna  prędkość wynosi  czterokrotność  prędkości światła ".
Dlatego podejrzewa się, że ten obiekt to czarna dziura .  Ja nie wiem jak oni obliczyli tą czterokrotność prędkości światła, ale skoro naukowcy podają to do publicznej wiadomości, to chyba mają na to papiery .

Jak weźmiesz promień Schwartzchilda to wszystko co znajduje się poza tym promieniem znajduje się w świecie , w którym prędkość światła jest graniczną, ale to co jest wewnątrz tego promienia znajduje się już w czarnej dziurze, czyli tam gdzie prędkości mogą być znacznie większe , światło nie może się stamtąd wyrwać i dlatego nie widzimy go.

Promień ten jest immanentną cechą każdej masy.
Jak wielki musi to być obiekt , skoro możemy obserwować zjawiska zachodzące w nim ...

Dla przykładu dla masy Ziemi promień ten wynosi niecały centymetr.
Dla Słońca około  3 kilometrów, a przecież masa Słońca to  aż 99,999 % masy całego Układu Słonecznego.

Dla atomu ten promień wynosi tyle ile średnica  protonu ... 

Każda z tych wielkości znajduje się w określonej proporcji  na osi liczbowej...  1,618

Tylko nam się wydaje, że całym naszym światem jest to, co możemy zobaczyć i odróżnić jedno od drugiego . W takiej skali wszelkie różnice przestają mieć znaczenie.

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Sygnał z kosmosu.
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 01, 2010, 12:07:57 »

Echnaton napisał:

Nie chce zbaczć z tematu i robić offtopa.
Chodzi mi tylko o możliwość lub aparaturę, którą wykorzystano, nic więcej.

Na postawie kolorów i jasności światła (tak w wielkim skrócie) możemy stwierdzić jak odległe są gwiazdy na naszym niebie i obliczyć w latach świetlnych ich odległość od nas. Nie możemy stweirdzić czy one jeszcze tam są, bo światło dochodzące do nas zostało wysłane przez te gwiazdy jakiś czas temu.

Na tej podstawie zastanawiam się (bo ciężko to sobie nawet wyobrazić) jak jest badane i wyliczane że obiekt porusza się 4 krotnie szybciej od światła. Moje pytanie to ciekawostka, z tych co to człowiek się całe życie uczy... :)

Pozdrawiam

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Sygnał z kosmosu.
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 01, 2010, 12:08:19 »
strzygław napisał:

Nie chce zbaczć z tematu i robić offtopa.
Chodzi mi tylko o możliwość lub aparaturę, którą wykorzystano, nic więcej.

Aparatura, to sześć radioteleskopów tworzących razem jakby jeden o "soczewce" 217 kilometrów.

http://www.merlin.ac.uk/about/layman/merlin.html

Cytuj
Na postawie kolorów i jasności światła (tak w wielkim skrócie) możemy stwierdzić jak odległe są gwiazdy na naszym niebie i obliczyć w latach świetlnych ich odległość od nas. Nie możemy stwierdzić czy one jeszcze tam są, bo światło dochodzące do nas zostało wysłane przez te gwiazdy jakiś czas temu.

No, niezupełnie tak. Jedni patrzą w gwiazdy, drudzy na ladę. Fale elektromagnetyczne biegną do nas z prędkością światła, ale efekty grawitacyjne powinny na Ziemi być odczuwalne natychmiastowo. Jak gdzieś na niebie się świeci, a naprawdę już go nie ma, to powinniśmy to zobaczyć od razu na wadze w każdym sklepie. Taka przynajmniej jest teoria...

Cytuj
Na tej podstawie zastanawiam się (bo ciężko to sobie nawet wyobrazić) jak jest badane i wyliczane że obiekt porusza się 4 krotnie szybciej od światła. Moje pytanie to ciekawostka, z tych co to człowiek się całe życie uczy... :)
Pozdrawiam

Ja tam w prędkość światła nie wierzę, bo to, że jakiś Żyd powiedział, że nie można szybciej niż on sobie wymyślił, to wiadomo, że spisek. Ale mogę pogdybać jak wyliczyć prędkość z sygnału radiowego: naukowce zakładają, że sygnał jest naturalny, więc biorąc pod uwagę zmianę częstotliwości w czasie wyliczają sobie jak szybko obiekt się porusza (częstotliwość jakichkolwiek fal odbierana przez obserwatora zależy od prędkości oddalania/przybliżania się obiektu, co te fale wydaje). Jak sygnał jest wysłany przez dziadków, co na koniec świata spieszą, to wtedy może lecieć nawet tysiąc razy szybciej niż światło, żeby zdążyć. Tylko po prostu trąbią fanfary na klaksonie, zamiast buczeć jednostajnie. Naukowce są okropne, bo nie wierzą w nic, czego nie ma.
pozdrawiam
wnukogław

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Sygnał z kosmosu.
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 01, 2010, 12:08:46 »
SasQ napisał:

Cytat: Echnaton
Przy każdej zamianie masy w energię (lub odwrotnie)
Co konkretnie masz na myśli mówiąc o zamianie masy w energię?

Cytat: Echnaton
nie jesteśmy w stanie nawet wyobraźić sobie większej prędkości (rozchodzenia się fali).
No to widać niektórzy mają lepszą wyobraźnię ;)

Cytat: Echnaton
To wynika z teorii względności Einsteina (E=mc2)
Niestety, prędkość graniczna nie wynika z tego wzoru. Nie wynika też z teorii względności, lecz jest jej postulatem. Założeniem. Einstein założył, że taka prędkość graniczna istnieje i patrzył, co mu z tego założenia wyjdzie. Choć twierdził, że nie słyszał o doświadczeniu Michelsona i Morleya, jest to dość wątpliwe ;) zwłaszcza, że o "inspirowaniu się" teorią Lorentza i Poincarego też nie raczył wspomnieć ;)

Żeby jeszcze trochę namieszać, dodam, że prędkość graniczna "c" w Teorii Względności nie musi być wcale prędkością światła. W oryginalnej teorii nie była. Lorentz opracował swoje równania w celu zniwelowania efektu Dopplera dla fal elektromagnetycznych, ale wcześniej Voigt wyprowadził bardziej ogólne wzory, gdy poszukiwał transformacji, które zapewniają niezmienniczość równania falowego. Istnieją wyprowadzenia przekształceń Lorentza i prędkości granicznej "c" z samych tych założeń o niezmienniczości równania falowego w danym ośrodku, bez wskazywania, czego jest to prędkość. To, że jest to akurat prędkość światła w próżni to taki "zbieg okoliczności" ;) Einstein zresztą zrezygnował później z tego postulatu o prędkości światła w swojej Ogólnej Teorii Względności, w której ta prędkość nie jest już stała, lecz zależy od lokalnych właściwości ośrodka [przestrzeni].

Cytat: Echnaton
Tutaj jest bardzo proste doświadczenie Morleya dowodzące że nie ma na świecie obiektu, który by się mógł oddalać od obserwatora szybciej niż światło. (bez zbędnych wzorów Lorenza, które mam przed nosem)
OK, więc bez zbędnych wzorów Lorentza odpowiedz mi na pytanie: jaki jest wynik eksperymentów Michelsona i Morleya?
Bo z tego co JA wiem, to wynik jest: brak przesunięcia prążków interferencyjnych, niezależnie od orientacji interferometru względem orbity Ziemi. Twierdzenie na tej podstawie o nieprzekraczalności prędkości światła to już jest (nad)interpretacja.

Dlaczego?

Wyobraź sobie, że jesteś nietoperz. Możesz się orientować w świecie tylko "na słuch". Wszelkie odległości mierzysz za pomocą długości fali dźwięku [pośrednio z częstotliwości]. To samo dotyczy pomiaru czasu. Wsadzili Cię do wagonu z głośnikami w narożnikach. Dzięki temu możesz się w miarę orientować w rozmiarach wagonu. Jednak nagle wagon rusza. Zaczyna się przemieszczać w ośrodku [i względem Ciebie]. Zgodnie z efektem Dopplera fale docierające z głośników dolatują do Ciebie szybciej. Co usłyszysz? Że wagon się skrócił :P Czyż nie tak samo skracają się długości w Teorii Względności? [skrócenie Lorentza]
Być może o tym nie słyszałeś, ale wzory Lorentza działają dokładnie tak samo dla przypadku z dźwiękiem dla kogoś, kto potrafi się orientować tylko dźwiękowo i używa dźwięku do wszystkich swoich pomiarów, nie znając żadnej innej [szybszej] metody. Jednak iluzja wywołana zmyślnymi efektami Dopplera nie jest prawdziwą rzeczywistością!
Teoria Względności to efekt oszukiwania nas przez nasze przyrządy pomiarowe. Zauważ, że WSZYSTKIE one, bez wyjątków, działają w oparciu o zjawiska elektromagnetyczne! Także fale kwantowe, z których zbudowana jest materia [według Milo Wolffa, a wcześniej Schroedingera, Clifforda itd.], one również podlegają temu efektowi. Jeśli fala światła skraca się w interferometrze Michelsona, to o tyle samo skraca się sam interferometr [a raczej wszystkie fale materii, z których jest on zbudowany], dając w efekcie zerowe przesunięcie prążków. Wszelkie nasze pomiary dokonywane tą metodą będą tylko potwierdzać tą iluzję.
Jednak to nie oznacza, że nic nie może poruszać się szybciej od światła ;P

Polecam odwiedzić stronę Gabriela la Freniere ( http://glafreniere.com/ ). Gość zjadł zęby na udowadnianu przekształceń Lorentza z użyciem teorii Eteru, dostarcza też qpę dowodów w postaci obliczeń i symulacji.

Cytat: Echnaton
Gdzie możemy uzyskać większą prędkość od światła? Prędkość fazowa światła (fali elektromagnetycznej) w próżni jest równa prędkości światła w próżni
nie do końca, zważywszy OTW ;) ale dla uproszczenia możemy założyć, że tak jest.

Cytat: Echnaton
w ośrodkach jest inna i często większa od prędkości światła w próżni. Większa wartość prędkości fazowej od prędkości światła nie stoi w sprzeczności ze szczególną teorią względności gdyż faza fali nie jest szybkością rozprzestrzeniania się fali a tym samym i przenoszenia sygnałów.
Wiesz, że dzwonią, ale nie do końca wiesz w którym kościele ;) Pomyliłeś prędkość fazową i prędkość grupową w tym zdaniu. Prędkość fazowa to właśnie jest ta prędkość, z jaką fala rozchodzi się w danym ośrodku. Prędkość grupowa [gdy nałożysz wiele fal] może być od niej inna. I szczerze wątpię w to, że nie może ona nieść żadnej informacji. Dlaczego? Choćby dlatego, że możemy zaobserwować taki grupowy impuls. A skoro tak, to otrzymujemy informację [pojawienie się impulsu]. Drugi przykład jest mniej znany i nadal mało akceptowany przez świat nauki: są nim same fale materii.

Żeby zasiać trochę więcej trwogi dodam, że fale podłużne mogą rozchodzić się w tym samym ośrodku z większą prędkością, niż fale poprzeczne ;>  Warto się nad tym zastanowić...

Cytat: Echnaton
Słyszałem gdzieś, że komuś udało się uzyskać prędkość 1,4c. Jakim doświadczeniem ? nie wiem.
To może warto się dowiedzieć? ;>
Tylko staraj się "czytać między wierszami", bo ostatnio jest jakaś dziwna przypadłość, że sami naukowcy, którzy publikują wynik jakiegoś eksperymentu, nie rozumieją co się w nim dzieje. Np. czytałem raz raport naukowców, którzy twierdzili, że przesłali mikrofale z prędkością nadświetlną. Zrobili coś w stylu tego doświadczenia z tunelowaniem kwantowym na stole kuchennym, przepuszczając wiązkę mikrofal przez dwa pryzmaty. Gdy zaczęli rozdzielać pryzmaty, przy pewnej wielkości szczeliny fale znów zaczęły ją pokonywać [jak w typowym tunelowaniu]. Na dodatek faza fal po przeskoczeniu szczeliny wskazywała na to, że na długości szczeliny faza się nie zmieniała, więc wywnioskowali, że fale "przeniosły się w czasie" w przyszłość ;> Papier został opublikowany w poważnym czasopiśmie naukowym i wszyscy byli zadowoleni i zaszokowani ;>
Czytałem ten artykuł ze zdumieniem, że ci naukowcy nie zauważyli, że to nie żadne "skoki w nadprzestrzeni", tylko tzw. "evanescent waves". Zjawisko znane dobrze każdemu, kto studiował zjawiska falowe. Polega na tym, że wewnątrz bariery potencjału fale przechodzą w "tryb wykładniczy": zamiast oscylować, po prostu wygasają wykładniczo. Jednak gdy bariera potencjału się kończy, wracają do swoich normalnych drgań od miejsca, w którym przerwały ;) Ten sam efekt dotyczy zwykłego tunelowania kwantowego.

Cytat: Echnaton
Jeżeli to nie "oszustwo"
No tak... Jeśli coś przeczy Teorii Względności, to znaczy, że to oszustwo? :P Jeśli rzeczywistość nie przystaje do teorii, to tym gorzej dla... rzeczywistości? :P  Powinno być raczej: tym gorzej dla teorii ;P  Heh...
Jakiś czas temu przedstawiałem na pl.sci.fizyka w jaki sposób można uzyskać zerowe przesunięcie prążków w interferometrze Michelsona zakładając istnienie Eteru. A więc inaczej, niż się zwykle robi. A skoro mi się udało, to znaczy, że istnieje więcej przyczyn takiego wyniku doświadczenia i zanim przyjmiemy jedną z nich, powinniśmy wykluczyć pozostałe ;P Przedstawiłem konkretne obliczenia. Rozpisane na tyle szczegółowo, by nawet licealista był w stanie przejść te obliczenia.
Efekt?
Większość szacownych "naukowców" stwierdziła, że nawet im się nie chce tego czytać, ale skoro wyszło mi coś niezgodnego z oficjalną teorią, to muszę tam mieć błąd ::) Niestety nie udało mi się zachęcić nikogo by choć spróbował mi ów błąd znaleźć i go wskazać.

EDIT:
Dodam jeszcze, że nie tylko interferometrem Michelsona świat stoi ;P  Taki na przykład interferometr Sagnac'a, czy żyroskopy laserowe, wykazują przesunięcie prążków interferencyjnych. Jest też parę innych sposobów. Ale o tym się już nie mówi ;P

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Sygnał z kosmosu.
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 01, 2010, 12:09:14 »
MEM HEI SHIN napisał:


Przy każdej zamianie masy w energię (lub odwrotnie) nie jesteśmy w stanie nawet wyobraźić sobie większej prędkości (rozchodzenia się fali). To wynika z teorii względności Einsteina (E=mc2)


Wzór Einsteina (raczej poglądowy)   (E=mc2)  jest teoretycznym założeniem, że jeżeli rozpędzimy masę do prędkości C2, to masa ta zmieni stan energii. Mówiąc potocznie będzie inną energią.

Co prawda (E) we wzorze oznacza energie,  lecz pan Einstein w swoich teoriach udowodnił,  że wszystko jest energią, a to jaką formę energia przyjmuje - zależy od jej częstotliwości własnej.

I tu mamy pewien kłopot ponieważ,  ten wzór (E=mc2) mówi, że zmiana energii nie zależy od częstotliwości, ale od pędu energii, gdzie po przekroczeniu C2 przyjmuje ona inną formę energii.
Kolejnym poważnym błędem  jest utożsamianie   (E=mc2)   z teorią względności.

Po pierwsze to teorię względności Einsteina nie da się opisać jako funkcjonowanie ''czasoprzestrzeni'' i przebywającej w niej naszej świadomości, o czym dzisiaj chce mówić awangardowa fizyka.. Ostatecznie należało by przyjąć, że wszystko jest polem energii świadomości, a ta względność zależy tylko od częstotliwości.
Ostatecznie im większą czestotliwość  energii tym większa energia (pole energii), tym większa świadomość.
Czyli względność, to różnica pomiędzy świadomością.