logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Fraktalna głowa - fraktalne ciało  (Przeczytany 18858 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline trzysz

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Email
Fraktalna głowa - fraktalne ciało
« dnia: Wrzesień 01, 2010, 12:26:11 »
Witajcie !

Nie wiem, czy to się nadaje na nowy temat, ale i nie mam pomysłu, gdzie to zamieścić, dlatego mam nadzieję, że administracja ewentualnie za mnie posprząta :)
Ostatnio wszędzie widzę fraktale - to już jakieś zboczenie, no ale co zrobić, skoro są wszędzie wokół nas? Lubię się przyglądać i tak patrząc kilka dni temu na jakieś zdjęcie, kilka puzzli poskładało mi się do kupy, zaczynając od tego, że:

- pępek jest z pewnością szczególnym punktem na samym brzuchu, dzieli ciało wg złotej proporcji i np w Hunie mówi się o centrowaniu na nim oddechu oraz świadomości, lub wręcz o "oddychaniu pępkiem" - zaczynając swoją przygodę z czakrami, byłem święcie przekonany, że któraś z nich (z 7 podstawowych, o których zdążyłem się dowiedzieć) z pewnością kręci się właśnie w tym miejscu... ale nie! Dwie z głównych, najbliżej położonych pępka czakr, sprytnie omijają to miejsce, sytuując się zaraz poniżej i nieco powyżej. Jednak tak szczególne miejsce na ciele, nie może być tylko "blizną po matce" - w tej materii nic nie dzieje się przypadkiem i żaden element nie służy tylko, by wyglądać...

- podobne rozmyślania przelewały się przez moją głowę w związku z brodawkami na piersiach - o ile u kobiet mają one niezwykle ważną funkcję, o tyle u mężczyzn wydaje się, że nie służą absolutnie do niczego... No ale natura nie marnuje niczego i żaden element nie służy jedynie na pokaz, więc skoro już mężczyźni również zostali nimi obdarzeni, to muszą one mieć jakąś funkcję - jeśli nie fizyczną, to energetyczną; jeśli nie główną, to pośrednią. I tak ostatnio skojarzyła mi się sytuacja z uczelni, kiedy to w któryś dzień na zajęcia w maju, przyszła koleżanka w lekkiej, prześwitującej bluzce i pasującym do tego obrazy staniku - zwracało to uwagę chłopaków ;) Kolega, obok którego akurat stałem, był z dziewczyną i ta widząc, że i jego oczy wędrują w dekolt koleżanki, kopnęła go w łydkę, na co on zareagował w ten sposób: "No co? To nie ja się na nie patrze, tylko one się patrzą na mnie!" - wtedy ta odpowiedź była śmieszna, ale dziś wydaje mi się być genialna ;D bo faktycznie jest coś takiego, że oczy często są ciągnięte mimo woli no biust - szczególnie jeśli się tym nie myśli.

- jeszcze jedną rzeczą, która dopełnia całości obrazu, są genitalia, których elementy, przynajmniej w przypadku kobiet, odpowiadają nazwą elementom ust - oczywiście chodzi mi o wargi. I w tym przypadku analogie występujące między narządami płciowymi, a ustami, są akurat bardzo dobrze widoczne, kiedy popatrzymy na ciało od strony seksu: jedne i drugie w zabawach seksualnych wymieniają się i są dla siebie odbiciem, w którym język jest odbiciem penisa, a usta odbiciem pochwy - dlatego "zwykła" pocałunki mogą być tak podniecające, bo są fraktalem normalnego stosunku.
Penis z początku mi trochę nie pasował do tej bajki, ale wystarczy otworzyć szeroko usta i wystawić język, żeby z tyłu jamy ustnej, zobaczyć po bokach dwa twory, przypominające kształtem jądra - chodzi o migdałki; wystarczy podnieść ku górze język, by zobaczyć pod nim ujście ślinianki, wyglądające bardzo podobnie, do ujścia cewki na szczycie żołędzi penisa i tak język ze ślinianką, jak i żołądź z ujściem cewki, połączone są więzadełkiem (czy wędzidełkiem)!
Może paść pytanie: "To gdzie w takim razie kobiety mają język, a mężczyźni wargi (między nogami)?" Cóż, to pytanie wciąż trochę zaprząta mi głowę, ale właściwie narządy kobiet i mężczyzn nie różnią się od siebie aż tak bardzo i kobiety wewnątrz pochwy, u wejścia do macicy, posiadają strukturę podobną do główki penisa, a dalej, tyle że wewnątrz jamy brzusznej, również odpowiedniki migdałków, czyli jajniki. Mężczyźni natomiast całe genitalia mają objęte elastyczną skórą, która kończy się napletkiem na żołędzi penisa, co mogłoby chyba odpowiadać wargom ;) Natomiast samo usytuowanie narządów na zewnątrz lub wewnątrz ciała, odpowiada być może ekstra- i introwertycznej naturze ogólnej obu płci - można by powiedzieć, że mężczyźni chodzą z wywieszonym jęzorem, podczas gdy kobiety tak się z nim nie obnoszą ;) Z resztą przedstawia się tak facetów "gapiących się na panienki", że mają wystawiony język na brodę ;)

spróbujcie teraz zobaczyć na obrazku oczy zamiast piersi, nos zamiast pępka i usta między nogami, a zaraz pójdziemy dalej z tymi myślunkami ;)
http://artyzm.com/obrazy/chwistek-akt.jpg
http://www.pinakoteka.zascianek.pl/Matejko/Images/Akt_meski.jpg
http://i.wp.pl/a/f/pjpeg/10377/akt1.jpg
http://www.awai.pl/files/piekna-rzezba-meski-akt-akt-mezczyzny%5B8%5D.jpg
Fraktalna głowa - fraktalne ciało

http://www.galeria.marcolla.pl/img/allegro/siedzacy_akt_kobiecy_small.jpg

Wracając do oczu, czyli piersi: zwróćcie uwagę na budowę sutka - składa się z brodawki, którą okala aureola - zupełnie jak źrenica i tęczówka - jeśli zobaczyć je na okrągłych kobiecych piersiach, to mamy całe oczy :) u mężczyzn piersi mają niego inną budowę, jednak sutki pozostają takie same. I podobnie reagują jak tęczówka i źrenica - mogą być "rozlane", kiedy aureola zajmuje dużą powierzchnię, a brodawka jest mała (analogia do wąskiej źrenicy i szerokiej tęczówki - mocne światło), a pobudzone dotykiem, czy innymi bodźcami, napinają się, przez co aureola maleje, a brodawka powiększa się i twardnieje (mała tęczówka, szeroka źrenica - słabe światło) - i ten drugi stan występuje tak na piersiach, jak w oczach w tym samym czasie - podczas podniecenia.
Inną ciekawą rzeczą, jest umiejscowiona pomiędzy oczami, wewnątrz głowy, mniej więcej na wysokości czoła szyszynka, która ma odpowiadać za wyższe postrzeganie świata, a jej analogiem na twarzy tułowia, będzie... SERCE! Tak więc czarkam serca jest fraktalem czakramu szyszynki i oba są odpowiedzialne za wyższy odbiór rzeczywistości - jeden mentalnie, drugi intuicyjnie.
Idąc dalej tym tropem, wydaje mi się, że cała głowa lub być może tylko szyja (jako łącznik jednej głowy z drugą), jest fraktalem czakry korony (która również jest naszym łącznikiem w "wyższymi" wymiarami bytu). Z kolei jeśli usta odpowiadają kroczu, to czakram gardła mógłby odpowiadać kolanom, o których w ezoteryce mówi się, że odpowiadają za nasze ego i ludzie z niezdrowo wybujałym ego, mogą mieć problemy z kolanami - czarkam gardła odpowiada za manifestację samego siebie, więc jest powiązany również z naszym ja. A skoro już jesteśmy w przełyku, również tu można by dostrzec analogię (może troszkę naciąganą) między tchawicą-przełykiem, a genitaliami-odbytem...

Chwilowo nie mam więcej pomysłów, ale mam nadzieję, że się pojawią - a może ktoś z was dorzuci coś na przyczepkę lub poda źródła podobnych rozmyślań (bo nie wydaje mi się, żebym wpadł na to jako pierwszy)?

a na koniec jeszcze obrazek z filmu "Spirited Away - w krainie bogów", na którym twarz wiedzmy jest tylko trochę przesunięta ku górze w stosunku do ciała dziewczynki, przez co można chyba całkiem dobrze pooglądać korelacje ;) W bajce tej występowały też głowy - bez rąk, tułowia, ani szyi - po prostu głowy - w roli zwierzątek domowych tejże wiedźmy, których obrazka nie znalazłem, ale ich wygląd również inspiruje do podobnych jak powyższe rozmyślań ;)
http://i112.photobucket.com/albums/n177/onionsaregross/Chihiro---Yubaba-spirited-away-3997.jpg
Fraktalna głowa - fraktalne ciało


Pozdrawiam :)

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Fraktalna głowa - fraktalne ciało
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 01, 2010, 12:28:45 »

east napisał:

Nieco szokujący artykuł poprzez swoją  ekhm .. "anatomiczność".
Ja również dostrzegam coraz częściej fraktale, ale w o wiele skromniejszej oprawie. Na przykład dzisiaj w osadzie pozostawionym przez wyschniętą wodę kałuży. Wzorki jakie "wykonał" osad są fraktalne - są jakby płaskim "odbiciem" tego, co zawierała trójwymiarowa kałuża.
Liść drzewa jest obrazem całej rośliny z której pochodzi, a samo drzewo .. przypomina swoją konstrukcją torusa. "Spirala" gałęzi i konarów splata się do pnia , a z drugiej strony "rozplata się" w postaci systemu korzeni. Drzewo jest jedynie horyzontem zdarzeń  dla prawdziwych sił , które go organizują - Słońca i Ziemi. Ot takie przemyślenia ..

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Fraktalna głowa - fraktalne ciało
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 01, 2010, 12:29:17 »
Bou napisała:

dobra East i co dalej z tymi fraktalami ktore dostrzegles w wyschnietej kaluzy? dlaczego one sa dla nas wazne? sorry, ze pisze prosto z mostu to co czuje, ale nie widze tu zwiazku z niczym, mozesz przyblizyc jak te fraktale w wyschnietej kaluzy i inne przekladaja sie na nasza egzystencje?

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Fraktalna głowa - fraktalne ciało
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 01, 2010, 12:29:36 »

Lucyfer napisał:

PHImale... :)

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Fraktalna głowa - fraktalne ciało
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 01, 2010, 12:29:57 »

east napisał:

Bou,  woda "zorganizowała" osady we fraktalne wzory. Co to ma wspólnego z człowiekiem ? Woda stanowi ponad 70% naszego ciała.
Jeśli potrafi to zrobić z osadami, to jak może wpływać na organizacje życia wewnątrzkomórkowego ?

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Fraktalna głowa - fraktalne ciało
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 01, 2010, 12:30:16 »
Bou napisała:

no dobrze zoraganizowala we fraktalne wzory, i moze organizuje fraktalne wzory w naszych komorkach, nie przecze ze tak moze byc. ale jak to ma sie do naszego zycia, rzeczywistosci tego co sie dzieje? sorry ze o to pytam ale czasu nie mamy zbyt duzo aby latami zglebiac temat. East jak wiesz wiecej niz my wszyscy podziel sie wiedza, i nie mowie tego przewrotnie po prostu nie rozumiem i bede wdzieczna za jakies wskazowki.

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Fraktalna głowa - fraktalne ciało
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 01, 2010, 12:32:15 »

east napisał:

Czasu mamy aż nadto droga bou. To System nie ma czasu. Umysł nie ma czasu. Tożsamość nie ma czasu. Ja swoją wiedzę czułem wyłącznie intuicyjnie dopóki Nassim nie ubrał jej w słowa , dopóki nie obliczył wykazując, że wszystko ma sens i jest dobrze logicznie poukładane. Czasami Wiedza dostępna jest nawet w wyschniętej kałuży wody. Wszechświat jest fraktalny, chociaż my ze swojej  perspektywy wpajanej nam przez lata przez System możemy tego nie dostrzegać. Istnieją odwieczne zasady , takie jak złota spirala, złoty podział, złota proporcja, wokół których organizuje się życie.  PHI jest swoistym szkieletem, jedyną niedestrukcyjną ,jedyną spójną , proporcją wyznaczającą punkty węzłowe w których przejawia się to , co jest - cała materia.
Z takiego punktu odniesienia wszystko wygląda inaczej. To , co niefraktalne, nieharmoniczne odpadnie. Kto będzie się tego kurczowo trzymał ten odpadnie wraz z tym. Nie ma po co taplać  się w nieharmonicznym rozkładzie. On sam się o siebie zatroszczy.

Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Fraktalna głowa - fraktalne ciało
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 01, 2010, 12:32:36 »

Leszek napisał:

Istnieją odwieczne zasady , takie jak złota spirala, złoty podział, złota proporcja, wokół których organizuje się życie.  PHI jest swoistym szkieletem, jedyną niedestrukcyjną ,jedyną spójną , proporcją wyznaczającą punkty węzłowe w których przejawia się to , co jest - cała materia.

PHImale... :)

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=mq2tJUcN7CY" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=mq2tJUcN7CY</a>

Więcej:
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,35.0.html



Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Fraktalna głowa - fraktalne ciało
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 01, 2010, 12:34:19 »
MEM HEI SHIN napisał:

  PHI jest swoistym szkieletem, jedyną niedestrukcyjną ,jedyną spójną , proporcją wyznaczającą punkty węzłowe w których przejawia się to , co jest - cała materia.


  Niewątpliwie PHI jest  programem według, którego organizuje się energia próżni ''ubrana'' dalej w formy geometrycznych kształtów. I niewątpliwie PHI organizuje system życia.
Lecz samo życie, to kolejny, program (schemat), gdzie cały zapis tego co ma być i jakie ma być decyduje o tym DNA.
I tu można się niestety spierać, czy, aby wszystko znaduje się w DNA ?
Po pierwsze to strategiczne programy ludzkiego ciała znajdują się nie w DNA, ale w podświadomości, a podświadomość nie jest jakimś osobnym bytem, lecz jest częścią naszego pola energii świadomości.
Z kolei pole energii świadomości nie może istnieć samoistnie, lecz musi być połączone z tzw. polem powszechnym.To połączenie następuje poprzez czakry, które są nie tylko ośrodkami wymiany energii, ale również ośrodkami świadomości.
Więc można postawić konkluzję.
Wszystko jest polem energii świadomości.
A czym jest świadomość ? Skompresowaną informacją.
Czyli mówiąc o energii ( czy materii) wszechświata w istocie mówimy o skompresowanej informacji.Więc energia jest w istocie skompresowaną w/g złotego podziału informacją.
I teraz widzimy po co ''Duch'' szukał złotej proporcji podziału energii -świadomości, czyli energii - informacjii.
Gdyby takiego podziału w/g PHI nie było to (energia - informacja) nie mogła by się kompresować  (syntetyzować ) - uległa by po prostu roproszeniu, co równowło by się z brakiem danych ( brakiem informacji)

Znajdujemy też odpowiedź na pytanie kim jesteśmy i co tu robimy ?
Jesteśmy świadomością wyrażoną w postaci pola energii, która zbiera, kształtuje, transformuje, przekształca informacje poprzez miliardy rozmaitych doświadczeń.
I w ten sposób następuje świadoma ewolucja informacji i zarazem świadomości.
Przeprowadzone badania nad podświadomością wykazały, że dla niej
nie liczy się dobro jednostki.
A jeżeli nie to czyje dobro ?
Dlatego ''śmierć'' fizycznego ciała (jednostki) nie ma większego znaczenia.
Może w każdej chwili nastąpić potężne trzęsienie ziemii i mogą zginąć miliony ludzi i żaden ''duch'', ''Bóg'', czy Stwórca się tym przejmował z pewnością nie będzie.Bo nie ma powodu, do żadnej rozpaczy lub czegoklowiek, gdy ''umiera'' ciało, pojazd, obudowa, ubranie dla ''duszy''.
Więc kim jesteśmy ?
Jesteśmy polem świadomości, potocznie mówiąc ''duchem'' ( takimi świadomymi wędrowcami), którzy poprzez swoje doświadczenia zbierają informacje, dokonując w ten sposób ewolucji  energii - świadomości wszechświata.


Offline ..

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Fraktalna głowa - fraktalne ciało
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 01, 2010, 12:35:00 »
Bou napisała:

dobra panowie, dostalam dawke naukowych lub pseudonaukowych stwiierdzen. dziekuje wam za zaangazowanie. ale wciaz jestem glupia, widocznie kobiety takie juz sa bo nie rozumiem jak to ma sie do naszego swiata? nie chodzi mi o matematyczne stwierdzenia ale o zwykle, ludzkie, chlopskie wytlumaczenie, co sie ma jak do czego? potraficie to zrobic? sami to rozumiecie?
moze powiem bardziej przyziemnie, bardziej ludzko. Ogladalam niedawno film pt "grace odeszla" - niby taki sobie film a pokazuje cierpienie z jakim moze sie stykac wspolczesny czlowiek. film opowiada o rodzinie - ojcu i dwu malych dziewczynkach - pewnego dnia ojciec dowiaduje sie od wyslannikow busha ze jego zona, i matka dwoch jego coreczek zginela w iraku. ten czlowiek nie potrafi tego powiedziec swoim coreczkom i zabiera ich w podroz zycia. To moglabybyc historia kazdego z nas. Jestesmy manipulowani cierpimy przez to i to jest nasza wina, teraz pytanie czy fraktale ukladajace sie kaluzy cos nam maja do powiedzienia w takich przypadkach? Jezeli sobie pododajecie i uzyjecie troche matematyki i fizyki dla zabawy to ok. rozumiem. ja chce tylko wiedziec czy te fraktale i pan winter tlumaczy chociaz w malym stopniu nasze prawdziwe problemy a nie zabawe z matematyka? jezeli to tylko matematyka i rownania to pana wintera moge wyrzucic do kosza. jezeli nie to czekam na wasze zdanie bardziej oswieceni. w tej chwili ani nie jestem zlosliwa, ani nie zartuje, po prostu jak wielu ludzi nie wiem o co chodzi w tych fraktalach, panu winterze i tej swietej geometrii? bo jezeli to jest odkrycie na miare pitagorasa (czytaj do niczego nie przydatne) to moze lepiej isc na piwo i miec to w czterech literach