Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Astrologiczne cykle Wenus - Pentagram, Harmonia i Doskonałość  (Przeczytany 10845 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Amiel
Nowy użytkownik
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 13




Zobacz profil WWW Email
« : Wrzesień 01, 2010, 11:58:33 »


Opisana na tym forum cykliczność obiegu Wenus dookoła Słońca, zobrazowana w postaci pentagramu, ma swoje praktyczne zastosowanie w astrologii już od czasów Majów. A właściwie stosowana była w ich czasach, jak również w czasach sumeryjskich. W tej chwili, dzięki również temu formum i własnym badaniom nad astrologią i potencjałami, znów odkrywam ten zapomniany cykl.

Planeta Wenus obiega Słońce w ciągu 225 ziemskich dni. Obieg ten cechuje się niezwykłą harmonią i cyklicznością. Patrząc na punkty na ekliptyce, w których Wenus jest w koniunkcji z Słońcem (po jej pełnym obegu wokół Słońca), powstaje sześcio-etapowy, zamknięty cykl. Po połączeniu punktów koniunkcji powstaje figura pentagramu (lub pentaklu, biorąc pod uwagę zamknięcie pentagramu w kole).

Przyjrzyjmy się obecnej sytuacji na niebie oraz dat kiedy Wenus ma koniunkcję ze Słońcem. Obok przedstawione są daty koniunkcji w kolejności pokazanej również na rysunku:


Należy dodać, że miejsce powrotu Wenus do pierwszego wierzchołka pentagramu, czyli nowego etapu cyklu, jest przesunięte średnio o 4° (w prawo), co odpowiada także przesunięciu o tyle stopni cyklu ascendentu na Ziemi i jest także związane z dobowym i rocznym obrotem Ziemi mającym średnio 364 dni, względem 360 stopni koła.

Takie przesunięcie powoduje, że występuje widziany z Ziemi  "ruch" figury pentagramu po ekliptyce. Jest to ruch prawoskrętny i wynosi średnio 4° na 6 lat wenusjańskich (obiegów Wenus wokół Słońca), czyli 6 cyklów; lub 8 lat ziemskich.

Dokładnie pokazałem omawiane przesunięcie poniżej (punkty 1 i 6), wraz z datami wystąpienia koniunkcji Wenus i Słońca:



Widzimy tutaj przesunięcie koniunkcji i inne położenie figury względem tej prezentowanej na poprzednim schemacie. Poprzednio, w punkcie o nr 1, koniunkcja miała miejsce w 21° Koziorożca, a pokazana tutaj: w 2° Koziorożca (koniunkcja nr 6 ma miejsce w 28° Strzelca).

Takie ułożenie pentagramu, związane z wskazanymi datami, jest przeze mnie wykonane celowo, gdyż dotyczy to kolejnego cyklu koniunkcji Wenus, związanego z takim ułożeniem figury, które odpowiada "białemu" pentagramowi (patrz niżej).

Wenus była badana zarówno przez Majów ( 6 w. p.n.e.) jak i w czasach sumeryjskich (4-2 w. p.n.e.) i w obu kulturach miała wpływ na cykliczność czasów pokojowych i wojennych; miłości i nienawiści.

Ta dualność przedstawiana jest w pentaklu i dotyczy przyjętej w kulturze, a zapoczątkowanego w XIX w. przez Eliphas'a Levi'ego, obrazowania pentaklu: harmonijnego (białego, z wierzchołkiem w zenicie (MC)) i dysharmonijnego (czarnego, z wierzchołkiem w IC (dole nieba (koła)):


Pentagram dzieli koło na 5 części, każdy po 72°. Wyznacza on aspekty związane z tym podziałem: kwintyl 72° i bikwintyl 144°.

Biorąc pod uwagę ruch prawoskrętny i porównując dwa pierwsze kosmogramy, widać, że w obecnych czasach cykl Wenus zbliża nas do harmonii (harmonijnego ułożenia pentagramu), którą kulminację osiągniemy w latach 70-tych i 80-tych XXI w. Dla porównania przedstawię obraz kulminacji poprzedniego okresu nieharmonijnego - proszę zwrócić uwagę na daty:


Przejście z pozycji harmonijnej do nieharmonijnej, lub odwrotnie, zajmuje pokonanie 36° ekliptyki. Cztery stopnie jest wielkością uśrednioną przesunięcia po zakończeniu jednego cyklu w prawą strone ekleptyki, a w obecnym czasie stanowi większą wartość, która wynosi, w przeliczeniu na lata: 130 lat (ok. 1940 - 2070).

Pentagram był znany jako "Gwiazda Isztar", a później jako "Gwiadza Izydy". Mistycy pitagorejscy widzieli w nim symbol doskonałości. [Wikipedia, Pentagram]

"Isztar (sumeryjskie Inanna) była najważniejszym żeńskim bóstwem Mezopotami. Bogini miłości i zmysłowości, ale również wojny i zemsty. Królowa niebios.  Imię Isztar (wcześniej Esztar) w języku akadyjskim spokrewnione jest z imionami: Attar (południowoarabskie bóstwo) i Astarte (fenicka bogini, biblijna Asztoret). Sumeryjskie "Inanna" prawdopodobnie wywodzi się od Nin-ana ("Pani Nieba"). Występuje również w formie Inana oraz Innin. Wszystkie te imiona dotyczą Wenus.

W Isztar można wyodrębnić 3 aspekty:

•bogini miłości cielesnej
•bogini wojny. Dla Asyryjczyków była nią zwłaszcza Isztar z Arbeli.
•utożsamianie bogini z planetą Wenus. W tej formie występowała czasami pod imieniem Ninsianna." [Wikipedia, Isztar]

Stąd też wzięły się postacie związane z Wenus i jej dwulicowością:
dobra i zła wróżka

Wracając do Wenus jako władczyni 6-go domu i znaku zodiaku Panny, przypatrzmy się jej umiłowaniu porządku i harmonii. Przykładem takim, w odniesieniu do pentagramu, jest "złoty podział", szeroko omówiony na tym forum.

Z "złotym podziałem" związane są np. "złoty prostokąt" i "złota spirala", figury spotykane w naszej codziennej rzeczywistości jak i obserwowane w makro i mikrokosmosie (m.in. w budowie ludzkiego ciała ludzkiego jak i budowie i działaniu kosmosu), będące przedmiotem studiów "świętej geometrii".

Cechy Panny, jako znaku zodiaku, są powszechnie znane. Cechuje ją porządek, perfekcja i dokładność. Funkcja Wenus również przynależy do tych cech. Jest nią przede wszystkim harmonia i harmonizacja - doskonałość i doskonalenie.

Liczba "6" jest pierwszą liczbą doskonałą - liczbą naturalną, która jest sumą wszystkich swoich dzielników właściwych [Wapedia, liczba doskonała]: 6=3+2+1. Następną liczbą doskonałą jest 28, a następnie 496, 8128, 33550336, 8589869056 i 137438691328.

Jest powiedzenie: diabeł tkwi w szczegółach. Powiedzenie to dotyczy Wenus, znaku Panny, którego to znaku Wenus jest władcą (Wenus ma cechy znaku zodiaku Panny) i oczywiście potencjału "6" (Panna jest szóstym znakiem zodiaku).

Sumeryjska Inanna przedstawiana jest z dziwnymi przedmiotami, uważanymi za przyrządy miernicze, które to mają związek z kształtem liczby 6, przedstawionym niżej w obrazie pokazującym jej ewolucję (Wikipedia, liczba 6):

Wenus i znak zodiaku Panny dotyczy dokładności, szczegółowości, harmonii, skrupulatności itp, a skąd mowa o diable? Inanna stała się wzorem dla jednej z kart wielkich arkanów tarota, począwszy od tarota Marsylskiego i tarota Rider-Waite:


Pokazane są tutaj arkana 15 (Diabeł) i 6 (Kochankowie). W zapisie numerologicznym obie karty mają potencjał "6" (1+5=6). Karty te są zbieżne ze sobą i widać tutaj jak słuszne jest powiedzenie: miłość i nienawiść są dwiema obliczami tego samego.

Cechą, która powoduje tą skrajność jest emocjonalność, która cechuje Wenus i znak Panny. Emocjonalność jest przeciwieństwem uczuciowości, tak jak analiza jest przeciwieństwem syntezy.

Tak oto prezentuje się Wenus, Inanna - doskonała Panna.

więcej o astrologii, numerologii i rozwoju potencjałów na www.czasduszy.pl

Amiel

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 12, 2012, 16:45:14 wysłane przez Amiel » Zapisane
Amiel
Nowy użytkownik
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 13




Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #1 : Wrzesień 01, 2010, 11:59:59 »



Leszek napisał:

Może tytułem małego uzupełnienia skopiuje post Taniec Wenus
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,25.msg131.html#msg131
Możesz też wykorzystać coś z niego i uzupełnić swój. Wtedy daj znać to usunę go stąd.

Dla mnie Układ Słoneczny jest trochę jak "ciało słoneczne" gdzie planety współgrają ze sobą jak organy z ludzkim ciele. NIe wiem czy istnieją jakieś dane naukowe pozwalające zinterpretować różne układy planet  w kategoriach generowanych przez nie różnych "sytuacji energetycznych" wpływających na różne zjawiska na Ziemi.
Pozdrawiam

P.S
To zabawne, ale wczoraj pomyślałem, aby utworzyć wątek pt. "Cykle nieba" poświęcony różnym cyklom kosmicznym.
Swoją drogą z "cyklami nieba" to najbardziej oblatani byli chyba Majowie, ale to szerszy temat.

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Pięciokątne cykle Wenus.

Wenus i Ziemia kreślą na niebie pentagram - pięcioramienną gwiazdę., której wierzchołki wyznaczają tym samym  pięciokąt foremny. Każdy z pięciu wierzchołków pentagramu/pięciokąta wyznaczany jest przez koniunkcję (dolną) Ziemi i Wenus, która ma miejsce raz na 584 dni. Oznacza to, że wyrysowanie wszystkich pięciu wierzchołków pentagramu trwa 2920 ziemskich dni (5 x 584 dni), czyli 8 ziemskich lat. W tym samym czasie Wenus obiega Słońce 13 razy.

Dokładniejsze dane (do dwóch miejsc po przecinku):
http://www.astro.uni.wroc.pl/vt-2004/vt-mechanika.html

Koniunkcje (górna i dolna) Wenus

http://www.astro.uni.wroc.pl/vt-2004/vt-edukacja1.html
http://news.astronet.pl/news.cgi?606

"Rysowanie" pentagramu przez koniunkcje Ziemi i Wenus. Jeden cykl trwa 2920 dni, czyli 8 lat.

To samo statycznie

http://southmovement.alphalink.com.au/commentaries/Pattern.html

Pierwszy ruch z powyższego obrazka


Tranzyt Wenus 8 czerwca 2004 r.


Więcej: http://ptma-chorzow.astronomia.pl/aktual/Wenus/Wenus.html

Wszystkie obrazki pochodzą ze strony: http://www.lunarplanner.com/Images/Venus/Venus-Ret.gif

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 01, 2010, 12:03:49 wysłane przez Amiel » Zapisane
Amiel
Nowy użytkownik
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 13




Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #2 : Wrzesień 01, 2010, 12:00:26 »


Dziękuję bardzo za uzupełnienie! Jestem za tym, by to zostało w takiej formie jak zostało podane, bez usuwania niczego.

Nowe dane rodzą nowe badania Uśmiech

Powyżej jest mowa o wskazaniach pentagramu wg "dolnej koniunkcji". Moje przykłady bazowały na "koniunkcji górnej", a to z tego powodu, że Wenus jest wtedy w ruchu zgodnym z kierunkiem zodiaku na ekliptyce.
Kiedy Wenus okrąża Słońce, między Ziemią a Słońcem, jest w ruchu pozornie wstecznym do rozwoju znaków zodiaku ekliptyki (zawraca), przez co ruch ten jest pozornie szybszy, patrząc z Ziemi i koniunkcja trwa krócej (na zasadzie mijających się pociągów i jadących w tym samym kierunku).

Ruch taki, w przeciwnym kierunku do ekliptyki, nazywa się RETROGRADACJĄ. Planety w retrogradacji, mają w astrologii nieco inne właściwości niż występujące w rychu zgodnym z kierunkiem orbitalnym Ziemi wokół Słońca.
Osobiście jestem w związku z tym, za badaniem "koniunkcji górnej", jednak przedstawię tutaj obraz pentagramu stworzony przez "koniunkcje dolne", sam będąc ciekaw czy np różni się symetria stworzonej figury.


Z pozycji heliocentrycznej, opisując Wenus w ruchu zgodnym z kierunkiem zodiaku na ekliptyce i ruchem retrogradacyjnym, wygląda kosmogram następująco:


p.s.
jestem za wątkiem lub działem o cyklach kosmicznych. Dla mnie, w ujęciu mistycznym, planety są w taki sam sposób potencjałami jak wszystko, co nas otacza; stworzonymi pod wpływem innych potencjałów, tak jak i my rodzimy się pod wpływem takich potencjałów jak planety i ... wszystko co nas otacza. Chętnie przedstawię w wolnej chwili ujęcie mistyczne narodzin planet.
ps.1
dane dotyczące badania astrologii przez naukę są np w Wiki/astrology:
http://en.wikipedia.org/wiki/Astrology
Jestem zdania, że można uogólnić wpływy planet, ale w związku z tym, że nie ma takiej samej chwili we wszechświecie i takiego samego działania, to byłoby to trudne, a będąc ogólne, mijałoby się znacznie z prawdą, podobnie jak gazetowe uogólnienia horoskopów. Pozatym nie tylko planety układu słonecznego wpływają na nasze życie i nigdy jako pojedyńcze ciała a zawsze w układzie planet i innych potencjałów.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Amiel
Nowy użytkownik
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 13




Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #3 : Wrzesień 01, 2010, 12:01:05 »



Lucyfer napisał:

Magiczny kwadrat Venus

Venus=175=1+7+5=13
Cytuj
Wenus obiega Słońce 13 razy

Struktura Yantry


Struktura matrycy wektorowej
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,37.msg48.html#msg48



1 3 6 10
Częstotliwośc tonu mantry AUM = 136,10Hz


Częstotliwość tonu Venus = 443,7



Cytat: zohoz
5. Strojenie instrumentów na A440hz w większości przypadków blokuje
„otwarcie duszy” młodego muzyka sprawdziłem to na swoich uczniach
 dużo lepiej i szybciej się uczą strojąc instrumenty np na 444hz
 można by powiedzieć że granie w pewnym zakresie częstotliwości
 otwiera nam wspomnienia poprzednich wcieleń, wspomaga
 umiejętności manualne i duchowe.
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,341.msg1964.html#msg1964

http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,24.msg1265.html#msg1265
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,185.msg1734.html#msg1734


Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 01, 2010, 12:37:57 wysłane przez Leszek » Zapisane
Amiel
Nowy użytkownik
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 13




Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #4 : Grudzień 19, 2010, 15:50:06 »


Przy okazji nadchodzących corocznych świąt Bożego Narodzenia (25 grudnia) jest okazja do omówienia tego tematu, w astrologicznym aspekcie narodzin: rocznego cyklu słonecznego oraz planety Wenus.

Boże Narodzenie (katolickie święto upamiętniające narodziny Jezusa Chrystusa) zostało ustanowione przez Kościół w IV w n.e. w miejscu ustanowionego od starożytnych czasów święta odnowienia Słońca, przypadającego w okresie przesilenia zimowego, tj dnia, w którym dni zaczynają być dłuższe niż noce. Obecnie przesilenie zimowe przypada na 21-22 grudnia. Na początku naszej ery przypadało ono 25 grudnia [Wikipedia, przesilenie zimowe].

Święto w okresie przesilenia zimowego związane było z kultem Słońca, które czczono jako najważniejszego Boga ("Boże Narodzenie" jest więc jak najbardziej odpowiednią nazwą dla tego święta). Przed zmianami kościelnymi święto to miało formę Sol Invictus (łac. Słońce Niezwyciężone), kultu związanego z czcią bóstw solarnych, w tym Mitry, Sol (Helios) i Astarte (fenicka Wenus - Królowa Niebios).

U słowian obchodzono Godowe Święto (god = rok; gody małżeńskie = rocznice), Szczodre Gody, Święto Zimowego Staniasłońca, uznawane za początek nie tylko nowego roku słonecznego, ale też liturgicznego oraz wegetacyjnego. Zwycięstwo światła nad ciemnością. Od tego momentu Swaróg - Słońce znów zaczynał odzyskiwać panowanie nad światem. [Wikipedia, Święto Godowe]

Od przesilenia zimowego, na przełomie znaku zodiaku Strzelca i Koziorożca,  zaczynał się nowy rok słoneczny. Na kole astrologicznym jest to miejsce Medium Coeli (Środek Nieba), mające odpowiednik w południowej porze dnia, kiedy to Słońce góruje.

Dniem poprzedzającym "Boże Narodzenie" jest "Wigilia" (z łac. vigilia - czuwanie, straż), zwana także "Gwiazdką" - wieczerzą wigilijną, rozpoczynającą się wraz z pojawieniem się pierwszej "gwiazdki" na niebie, nawiązującej do Gwiazdy Betlejemskiej, oznaczającej narodziny Jezusa. W dniu tym obdarowujemy się również prezentami, który to zwyczaj został zapożyczony z starorzymskich Saturnaliów, obchodzonych w tym okresie, żegnających stary rok. Obraz Św. Mikołaja można przyrównać tu do Saturna, z jego astrologicznymi cechami, dającego prezenty lub rózgę.

W omawianym okresie, pierwszą "gwiazdą", którą widzimy jest planeta Wenus.
 

Planeta Wenus jest widoczna na niebie tuż przed wschodem Słońca oraz wieczorem, po zachodzie Słońca; stąd nazywana jest Gwiazdą Poranna - Jutrzenką oraz Gwiazdą Wieczorną.

Starożytni, do odkrycia Pitagorasa (VI w p.n.e.), uznawali Wenus za dwie planety: Tioumoutiri i Ouaiti (staroż. Egipt), Fosforos (staroż. Grecja, z gr. Niosący Światło) lub Heosforos (z gr. Niosący Świt) i Hesperos (z gr. Wieczór). Greckie nazwy Wenus zostały przetłumaczone na łacinę jako: Lucifer (Lucyfer - Niosący Światło) i Vesper (Wieczór) [Wikipedia, Wenus].

Co ciekawe Jezus nazwał siebie: "Jam jest korzeń i ród Dawidowy, gwiazda jasna poranna" [Biblia, Obj. 22:16]. Można by powiedzieć, że jest to równoważne z nazwaniem siebie Lucyferem - Niosącym Światło i poznając cechy znaku Koziorożca, w którym urodził się Jezus, widzimy, że odpowiada jemu właśnie taki archetyp, związany z "10" potencjałem; oświeceniem i dojściem do celu.

Gwiazda Betlejemska, która wskazywała nadejście króla (Jezusa) ma symbolikę Wenus:

Gwiazda Betlejemska, z widocznym na jej symbolu ogonem, ma postać komety, co może dziwić: wiązanie komety z planetą Wenus. Tą niejasność rozwiązuje Immanuel Velikovsky, w swojej teorii, podanej miedzy innymi w książce "Zderzenie światów", w której opisuje "narodziny" planety Wenus, jej przejście koło Ziemi, powodujące biblijne plagi, wypchnięcie Marsa i zajęcie jego orbity. (http://books.google.pl/books?id=99LWMjJItGkC&pg=PA228&lpg=PA228&dq=zmiana+orbity+wenus&source=bl&ots=eYD9dWlYGp&sig=PYW9YGictE2GScWJiUQ0p5KvR7k&hl=pl&ei=Y6gLTe-oCoio8QPnzvHMDQ&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=3&ved=0CCcQ6AEwAg#v=onepage&q=zmiana%20orbity%20wenus&f=false)

Święto Wenus, jako komety, czyli narodziny Wenus obchodzone jest właśnie w Wiglię, poprzez ustrojenie choinki (symbolizującej iskrzący ogon komety) zwieńczonej gwiazdą Wenus:



Od czasów pojawienia się Wenus, starożytni astrologowie zwracali na nią niezwykłą uwagę. Nie dziwi to włączając fakty o jej dawniejszej, niszczycielskiej sile. Starożytni przedstawiali ją jako węża, smoka, niebiańską pochodnię, gwiazdę długowłosą  i brodatą [D.Talbott, W.Thornhill: "Pioruny Bogów"]:

Inanna - sumeryjska Wenus

"Jak smok złożyłaś swój jad na Ziemi, zalałaś kraj ogniem. Ryczysz hukiem sztormu, niszczycielko Ziemi. Ludzkość lęka się Ciebie drżąc przed Twym gwałtownym blaskiem."

Isztar - balilońska Wenus

"Jestem jak deszcz płomieni. Lśniąca pochodnia nieba i Ziemi, rozszalała nawałnica."

Sekhmet - egipska Wenus

"Płomień ognia w swym wzburzeniu, gwiazda rozpraszająca płomienie w ogniu. Lęk przede mną jest w ich sercach. Respekt przede mną jest w ich sercach. Nikt nie może do niej podejść. Strugi za nią to płomienie ognia."
Amiel

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Grudzień 19, 2010, 16:06:07 wysłane przez Amiel » Zapisane
Lebowski
Zaawansowany użytkownik
****
Wiadomości: 138




Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Grudzień 20, 2010, 23:11:07 »



<a href="http://www.youtube.com/watch?v=4nI3Ky8mhj8" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=4nI3Ky8mhj8</a>
Cytuj
Doskonałość
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=17jymDn0W6U" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=17jymDn0W6U</a>

A  serce




Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Czerwiec 01, 2011, 13:14:39 wysłane przez Big Lebowski » Zapisane
Radosław
Zaawansowany użytkownik
****
Wiadomości: 227




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #6 : Grudzień 21, 2010, 18:16:49 »


Tutaj jeszcze kilka informacji o Wenus - przychylam się do teorii że kiedyś jej nie było pomiędzy Ziemia a Słońcem:
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,236.0.html

Majowie takż ebacznie iśe jej przygladali, kilka ciekawych informacji można znaleźć w filmie "Sekrety Super Bogów":
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,145.0.html

...choć polecam zamiast fillmu przanalizowanie napisów.

pozdrawiam

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Lebowski
Zaawansowany użytkownik
****
Wiadomości: 138




Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Maj 10, 2012, 23:57:02 »


Cytuj
Witajcie!
8 czerwca 2004 roku dziesiątki tysięcy obserwatorów śledziło niezwykle spektakularne i piękne przejście Wenus przed tarczą Słońca. Niemal trzy tysiące obserwatorów przesłało wyniki swoich pomiarów do centrum obliczeniowego, gdzie komputery wyliczyły odległość Ziemi od Słońca, czyli długość jednostki astronomicznej. Otrzymany wynik 149 558 547 km różnił się tylko o 0.026% od wartości rzeczywistej. Polacy stanowili 11.2% wszystkich zarejestrowanych uczestników tego programu.
   

6 czerwca 2012 roku będziemy mogli ponownie obserwować
przejście Wenus na tle tarczy Słońca.
Niestety, po raz ostatni w tym stuleciu.
Następne przejście nastąpi dopiero 11 grudnia 2117 roku!
http://vt2012.astronomia.pl/


http://www.space.com/44-venus-second-planet-from-the-sun-brightest-planet-in-solar-system.html


Zobaczymy co się "urodzi" ... Mrugnięcie



http://gogeometry.com/great_paintings/botticelli_sandro_birth_venus_golden_rectangle.html

http://www.gogeometry.com/geometry/harmonic-mean-subcontrary-average-theorems-problems-index.html
http://gogeometry.com/geometry/index.html
http://gogeometry.com/wonder_world/golden_rectangle_index.html


<a href="http://www.youtube.com/watch?v=f4l0DW6iYSc" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=f4l0DW6iYSc</a>

eosphoros (eώσφορος) – "niosący świt" lub phosphoros (Φώσφορος) – "niosący światło".

ananas do drinku i muza na imprezę gwiazdy porannej Mrugnięcie


http://pl.wikipedia.org/wiki/Gwiazda_Poranna

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=K7k69kM0YYQ" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=K7k69kM0YYQ</a>
http://www.youtube.com/watch?v=MdNh4r0nThI

Aloha Abha serce

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Maj 11, 2012, 10:12:06 wysłane przez Medium Lebowski » Zapisane
Amiel
Nowy użytkownik
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 13




Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #8 : Wrzesień 12, 2012, 17:39:45 »


Kontynuując temat Wenus i jej doskonałości mam świadomość, że jest ona patronką tego forum i całego porządku stworzenia Uśmiech
Oto jeszcze jedna ciekawostka, tym razem "ze świata aniołów".

Doskonałość Wenus jest jedną stroną medalu - jest to potencjał "6", który jest kulminacją rozwoju wewnętrznego (osobistego). Jest to połowa z 12-stu potencjałów rozwojowych, które stanowią pełnię. Z tą doskonałością wchodzimy w świat zewnętrzny i tam doświadczamy interakcji z otoczeniem. Doskonałość i perfekcja jest cechą rzemieślników, a w mistyce (opozycyjnym potencjale "12") się ona rozmywa i ginie (podobnie jak niedoskonałość), mimo to o doskonałości możemy przeczytać również w materiałach dotyczących aniołów, tj. "Świetlista siła aniołów" J.Ruland. Doskonałość reprezentują elohimy Arkturus i Diana.

Elohimy Arkturus & Diana


Doskonałość

Pole siły doskonałości przenika wszystko, co istnieje. Święta symetria, wieczna prawidłowość, boskie, pierwotne źródło po tamtej stronie Przestrzeni i Czasu wpływa na komórki skończoności i doczesności i przenika swą wieczną siłą formę, dźwięk, kolor, przestrzeń i czas. Atomy drgają w rytmie tego świętego źródła. Nic jest wszystkim.

 

Elohimy Arkturus i Diana (zwana również Victorią) są najwyższymi istotami anielskimi fioletowego światła. Śwatło siódmego, fioletowego promienia służy przemianie i doskonałemu odnowieniu pierwotenej, boskiej, formy materii. Jest to świetliste miejsce świętej symetrii. Kwiat życia jest najdoskonalszą symetryczną figurą, która zawiera w sobie wszystkie inne kształty. Jest polem siły, które jest nieustannie ożywiane i reaktywowane, aby tworzyć boski porządek.

Materia może by niszczona i bezczeszczona, jednak duchowy, niewidzialny świat jest i pozostnaie nietknięty, wiecznie doskonały. Posługując się fotografią kirljanowską, możemy zobaczyć doskonałą formę liścia, nawet gdy brakuje jego kawałka lub gdy uległ on uszkodzeniu. W nasieniu kryje się potencjał dla mającej rozwinąć się z niego rośliny. taki jest też cel ciągłej, nieprzezwyciężonej emisji fioletowego światła. Forma niewidzialnego świata jest i pozostanie boska i doskonała.

Źródło to strzeże również ponadczasowych praw, takich jak: - "Mikrokosmos równa się makrokosmosowi; jak wewnatrz, tak i na zewnatrz, jak na gorze, tak i na dole" - wszystko drga - nie ma skutku bez przyczyny - jedyna stała rzecza jest zmiana - to co wysyłasz, zawsze do ciebie powraca - wszystko jest energią". Tutaj można doświadczyć boskiej łaski poprzez siłę przebaczenia - wymaga to jednak gotowości ze strony czlowieka. Tutaj można takze zerwać karmiczne więzy, a zatem przezwyciężyc prawo przyczyny i skutku, zachowujące ważność rownież po śmierci. Dzięki temu światlu ludzkość wykonuje kolejny krok na drodze do Jedynego Źródła.



Jeżeli doskonałość należy do siódmego - fioletowego płomienia, to należałoby o nim wspomieć: ich przesłanie brzmi:

Udaj się w światło przemiany i poszerzenia świadomości. Rozbudzisz wówczas w sobie uśpione dotad umiejętności.

 

Jest to promień praw kosmicznych. Zadaniem jego aniołów jest rozprzestrzenianie fioletowego światła, nadzorowanie przestrzegania praw kosmosu, wprowadzenie człowieka w Nowy Czas, w przemianę, transformację, jak równiez wyprowadzenie go ze starych, utrwalonych wzorców. Ich światło pomaga otworzyć się na nowy wymiar poszerzonej świadomości.

Archanioł Zadkiel


Zacznij doskonalić czujniki, którymi zostałeś obdarzony przez Boga, a będą cię one prowadziły drogą światła. Bądź wolny, bądź wspaniały.

POZDRAWIAM I POWODZENIA!

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 12, 2012, 17:45:42 wysłane przez Amiel » Zapisane
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS