Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: 1 2 3 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą  (Przeczytany 13771 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Michał-Anioł
między niebem a piekłem
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1338


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym



Michał Anioł
Zobacz profil WWW
« : Wrzesień 11, 2010, 18:35:15 »


Naukowcy dopiero co potwierdzili informacje, iż prąd zatokowy "Golfsztrom" został zablokowany, co doprowadziło do rozbicia (globalnego) oceanicznego pasa transmisyjnego (cyrkulacji termohalinowej). Skutki takiego stanu rzeczy mogą być już tej zimy katastrofalne dla całego globu. Zdjęcia satelitarne nie pozostawiają złudzeń, a naukowcy całkiem na poważnie dyskutują o scenariuszu podobnym do tego z filmu "Pojutrze". W wielu regionach świata zanotowano najzimniejszy sierpień od setek lat, a w Alpach i w Tatrach spadł już śnieg. Także prognozy na wrzesień nie są niestety najlepsze, a sytuacja może się bardzo szybko pogorszyć, czyniąc z tej zimy: zimę tysiąclecia.


Niedawno pisaliśmy o wybuchu w Zatoce Meksykańskiej (link) i potencjalnych skutkach tej katastrofy. Wspominaliśmy przy tym o informacji pochodzącej od włoskiego naukowca, wg. którego znany większości z nas prąd zatokowy "Golfsztrom" spowolnił swój bieg, tracąc 2/3 swojej siły. Właśnie otrzymaliśmy potwierdzenie tego faktu, wraz z opisem możliwych skutków takiej zmiany.

Zdjęcia satelitarne oraz wzajemnie potwierdzające się dane z NOAA (National Oceanic & Atmospheric Administration), CCAR (Colorado Center for Astrodynamics Research) i US Naval Sattelites pokazują jednoznacznie: Prąd Północnoatlantycki (link) oraz Prąd Norweski (link), będące przedłużeniem Golfsztromu praktycznie przestały istnieć ! 

Oba prądy były dotychczas odpowiedzialne za ogrzewanie wybrzeży Wielkiej Brytanii i Norwegii oraz były głównym regulatorem umiarkowanego klimatu w Europie. Ich zniknięcie, spowodowane oderwaniem prądu oceanicznego w Zatoce Meksykańskiej  (Loop Current) od Prądu Florydzkiego oraz zablokowaniem części prądu Zatokowego (Golfsztrom), w odległości ok. 400 km od wybrzeży Północnej Karoliny (USA), otworzyło Europę na nieprzerwany napływ mas polarnego powietrza.     

Proces ten wciąż przyspiesza, czego dowodzą najnowsze analizy satelitarne, ukazujące systematyczne zanikanie Prądu Zatokowego w wodach Oceanu Atlantyckiego. Taka sytuacja oznacza tylko jedno: nową epokę lodowcową dla Europy i gigantyczne zmiany klimatyczne na ziemi. Jedyną niewiadomą dla naukowców jest tylko to, czy proces schładzania Europy przebiegnie błyskawicznie (już tej zimy), czy też rozciągnie się na kilka lat.



Wikipedia podaje iż "Ta globalna cyrkulacja oceanu jest związana z wymianą energii pomiędzy tropikami i obszarami biegunowymi. Małe zmiany we własnościach cyrkulacji termohalinowej mogą powodować duże zmiany klimatyczne ze względu na dużą pojemność cieplną oceanu."

Golfsztrom jest bardzo ważnym elementem cyrkulacji termohalinowej i utrata 2/3 jego siły, wraz ze zmianą kierunku cyrkulacji, nie jest wspomnianą wyżej "małą zmianą". To jest gigantyczna zmiana, prowadząca do bardzo szybkich i potężnych zmian klimatycznych. "To nie jest już efekt motyla, lecz efekt słonia" - stwierdził Dr. Gianluigi Zangari, z Istituto Nazionale di Fisica Nucleare (Krajowy Instytut Fizyki Nuklearnej), który wspólnie z grupą innych naukowców, przez kilka kolejnych lat badał wpływ  Golfsztromu na cyrkulację termohalinową.

Wszystko zaczęło się pod koniec lipca, kiedy to stwierdzono oderwanie się prądu wewnątrz Zatoki Meksykańskiej od Prądu Florydzkiego. Takie przypadki się już wcześniej, krotko-okresowo zdarzały, więc naukowcy nie przykładali do tego faktu specjalnej uwagi. Dopiero zdjęcia satelitarne, pokazujące długą na kilkaset kilometrów przerwę w Prądzie Zatokowym, u wybrzeży Karoliny Północnej, zwróciły ich uwagę i wtedy zaczęli oni ten proces pilnie obserwować.

Poniżej przedstawiamy aktualne zdjęcie pokazujące temperatury wód Oceanu Atlantyckiego w jego północnym obszarze. Na zdjęciu wyraźnie widać wysoka temperaturę wód Zatoki Meksykańskiej oraz pas oziębiania się wód w miejscu gdzie powinien płynąć ciepły Golfsztrom. Kiedy porównacie powyższe zdjęcie termohaliny z poniższym zdjęciem to zobaczycie, że rejon północny wschodniego wybrzeża USA, który powinien być chłodniejszym akwenem, teraz jest bardzo ogrzany, co wpłynęło na falę niespotykanych upałów w tym rejonie (w tym w Nowym Jorku):

Pod koniec sierpnia nie było już wątpliwości. W Zatoce Meksykańskiej utworzył się stały prąd wirowy o zamkniętym obiegu, a temperatura wody w tym regionie podniosła się aż o 7 stopni. Stały brak zasilania prądu Florydzkiego z wód Zatoki Meksykańskiej oraz rozległa plama ropy doprowadziły do obniżenia temperatury wód oceanicznych u wschodnich wybrzeży USA i zaniku Golfsztromu. Ten znowuż nie był w stanie zasilać Pradów: Północnoatlantyckiego i Norweskiego, co doprowadziło w sierpniu do gwaltownych zmian temperatur w Europie. Utrzymanie się tej sytuacji może doprowadzić do jeszcze gwałtowniejszych zmian w najbliższych tygodniach, sprowadzając na całą Europę, katastrofalną w skutkach zimę.   
Jak potężny był Golfsztrom niech uświadomi wszystkim fakt, iż niósł on więcej (ciepłej) wody, niż wszystkie największe rzeki świata razem wzięte. Był to potężny strumień energii cieplnej, który opływając Europę  od zachodu i północy, oddawał ciepło do atmosfery, tworząc tam pas cieplejszego powietrza i tym samym stale chroniąc nas od napływu bardzo mroźnego, polarnego powietrza. To wszystko przyczyniło się także do zablokowania tzw. Jet Stream-u (link) i przyczyniło się do upałów i pożarów w Rosji, a także powodzi w Azji Południowej.

Zarząd koncernu BP i administracja amerykańska doskonale zdawali sobie sprawę, tak z możliwych konsekwencji katastrofy w Zatoce Meksykańskiej, jak i z przebiegu zdarzeń (zanik Golfsztromu). Chęć uniknięcia odpowiedzialności (w tym finansowej) była podstawą odmówienia pomocy zagranicznej w akcjach ratowniczych i użycia Corexitu. Ten silnie toksyczny środek, mieszając się z ropą, doprowadza do jej tonięcia i osadzania się tuż nad dnem morskim, przez co wizualne efekty akcji ratowniczej są szybkie, a zalegające na dość dużych głębokościach, w Zatoce Meksykańskiej miliony ton ropy nie ma jak wykazać, przynajmniej do czasu kiedy obszar ten jest pod kontrolą USA. Jeśli ktoś przy tym myśli, że szkody ekologiczne będą z tego powodu mniejsze to bardzo się myli, ale to już inny temat.   

Podczas akcji ratowniczej w zatoce, administracja Obamy uniemożliwiała mediom dostęp do obszaru objętego tą akcją, tak jak i dostęp do danych dot. wpływu katastrofy na środowisko. Nie obyło się też bez ujawnionych w międzyczasie fałszerstw w podawanych mediom informacjach. Nie jest zatem dziwne, że tak samo próbują wywierać nacisk na media w kwestii zaniku Golfsztromu, aby nikt bezpośrednio nie połączył tych zdarzeń.

Jak na razie więc oficjalne media milczą, mimo iż do ostrzeżeń Dr. Gianluigi Zangari przyłączyli się już inni - Dr. Deagle z NutriMedical, Matt Simmons (link) i BK Lim (link).

Także wielu specjalistów z  Cameron Ironworks, Tranocean Marine i Oceaneering International podziela ich zdanie, pozostając anonimowi ze względu na obawę przed utratą pracy. Tak przynajmniej twierdzi Lord Stearling Evansville (link) - polityk Kanadyjski, którego pradziad był współzałożycielem kolonii angielskiej w Kanadzie, w XVII wieku.

Za kilka lub kilkanaście tygodni, borykając się z katastrofalną sytuacją w Europie i na świecie, w krajach zajętych ratowaniem tego co można nikt już nie będzie się zastanawiał , kto jest winny całej tej sytuacji.

Powyższe ostrzeżenie Dr. Zangari może okazać się tylko częściowo słuszne, choć aktualna aura w Europie zdaje się raczej w pełni potwierdzać jego obawy. Może jednak nie będzie tak źle jak on przypuszcza. Jeśli jednak to on ma rację, to tzw. mass-media poinformują nas o tym jak zwykle za późno, kiedy to cały proces zmian klimatycznych, w tym drastycznego oziębiania naszego regionu, będzie już w toku. Można tylko przypuszczać co się wtedy będzie działo. pamiętajmy że jest to kwestia zaledwie kilku do kilkunastu tygodni.najgorszy scenariusz zakłada nawet zagrożenie życia dla 2/3 populacji na ziemi, zaledwie w ciągu jednego roku. Inny scenariusz mówi o okresie 5 letnim.

Australia - jeden z największych eksporterów pszenicy na świecie, boryka się właśnie  z potężną plaga szarańczy (link). Jak zachowa się Rosja, która już wstrzymała eksport zbóż ? W tym samym czasie nasz rząd informuje nas, że nie musimy się martwic o zapasy zbóż.

Czy Rosjanie nie przykręcą nam kurka z gazem ? Jak Polska jest przygotowana na prawdziwie polarną zimę ? Znów będzie pełne zaskoczenie ?  Kto pomoże setkom tysięcy Polaków i ludzi w innych krajach, w tak trudnych warunkach ?

Według nas lepiej "dmuchać na zimne", niż później wspólnie ponosić tragiczne konsekwencje lekceważenia ostrzeżeń i zaniedbań. Być może odpowiednia (jak najszybsza) reakcja społeczna, zmusi nasz rząd do ustosunkowania się do powyższego ostrzeżenia, a przynajmniej do określenia stopnia przygotowania się do ewentualnie bardzo mroźnej zimy.

 

Źródła: http://www.globalnaswiadomosc.com/ostrzezeniegolfstrom.htm

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl
Michał-Anioł
między niebem a piekłem
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1338


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym



Michał Anioł
Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #1 : Wrzesień 13, 2010, 22:48:05 »


Naukowcy ostrzegają: czeka nas "zima tysiąclecia"      
W wyborczej też o tym piszą

Szykujcie puchowe kurtki, szaliki i czapki uchatki: nadchodząca zima ma być wyjątkowo mroźna i długa - ostrzegają naukowcy. A wszystko przez to, że o ponad połowę zmniejszyła się prędkość prądu Golfsztrom. Jeśli prąd przestałby istnieć groziłaby nam nawet kolejna epoka lodowcowa.
Tego roku zima była wyjątkowo mroźna i śnieżna.


Osłabienie o połowę prędkości prądu Golfsztrom spowodować mogła katastrofa w Zatoce Meksykańskiej. Zdjęcia satelitarne potwierdziły oderwanie prądu oceanicznego w Zatoce Meksykańskiej od Prądu Florydzkiego oraz zablokowanie części prądu Golfsztrom w odległości ok. 400 km od wybrzeża Północnej Karoliny. - Ta zmiana może prowadzić do szybkich zmian klimatycznych - potwierdza dr Gianluigi Zangari, z Istituto Nazionale di Fisica Nucleare (Krajowy Instytut Fizyki Nuklearnej), który badał przez kilka dekad działanie Golfsztromu.

Prądy oceaniczne ogrzewają wybrzeże Europy

Przedłużeniem Golfsztromu, biegnącego od wschodnich wybrzeży USA do Europy, jest Prąd Północnoatlantycki i Prąd Norweski. Oba te prądy ogrzewają klimat w Wielkiej Brytanii i Norwegii i regulują klimat umiarkowany w Europie. Osłabienie Golfsztromu w tym roku spowoduje więc "niedogrzanie" naszego kontynentu i wyjątkowo mroźną zimę.


Wpływ prądów oceanicznych na klimat objaśniał w rozmowie z TOK FM Michał Kowalewski, klimatolog z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

- Klimat Europy jest kształtowany przez ciepły prąd morski Golfsztrom. Najbardziej to odczuwa Półwysep Skandynawski. (...) Nasz kraj to oczywiście też odbiera, nie tak bezpośrednio z racji odległości i innych czynników klimatotwórczych - tłumaczył ekspert.

- My jesteśmy bardziej narażeni na wpływy kontynentalne ze Wschodu, natomiast bez wątpienia ciepły prąd morski jest czynnikiem, którego udział w kształtowaniu klimatu polskiego nie można zaniedbać - zaznacza Kowalewski. Bez niego nasz kontynent jest narażony na nieprzerwany napływ mas polarnego powietrza.

Golfsztrom zanika? "Dyskusja trochę na wyrost"

Naukowcy straszą, że jeśli Golfsztrom przestałby istnieć, groziłaby nam nowa epoka lodowcowa. Czy kompletny zanik Golfsztromu jest jednak możliwy?

- Dyskusje o zanikaniu Golfsztromu są raczej na wyrost - twierdzi Michał Kowalewski - Jak każde zjawisko przyrodnicze także ten prąd ma okresy większej i mniejszej intensywności. Dopóki nie będzie jakiś bardzo dużych zmian w skali geologicznej, kontynentalnej, to on będzie. Jest obszar Zatoki Meksykańskiej gdzie woda się ogrzewa i zgodnie z prawami fizyki musi stamtąd się oddalić. Nie ma siły, ten mechanizm będzie działać - dodaje.

- Strach sobie wyobrażać, co by się stało, gdyby jednak Golfsztrom zniknął - zauważa Kowalewski. Jakie byłyby konsekwencje tego zdarzenia? - Strefy klimatyczne Europy, zwłaszcza Europy Zachodniej, przesunęłyby się gwałtownie na północ. Prawdopodobnie na w północnej części Półwyspu Skandynawskiego zacząłby się znowu rozwijać lądolód. To bardzo pesymistyczny wariant - zaznacza.

Źródło: Tokfm.pl
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8360605,Naukowcy_ostrzegaja__czeka_nas__zima_tysiaclecia_.html

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 14, 2010, 09:26:18 wysłane przez Leszek » Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl
chanell
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 78


dorota5920

Zobacz profil Email
« Odpowiedz #2 : Wrzesień 14, 2010, 23:56:46 »


Golfsztrom zanika ? - riposta   

Przyznam szczerze, że to co się stało po opublikowaniu naszego artykułu o Golfsztromie, zaskoczyło nas całkowicie. Dosłownie w 48 godzinpo naszej publikacji rozpętała się dyskusja na wielu portalach, w tym w tzw.oficjalnych mediach, na temat "czy zima tysiąclecia będzie, czy też nie".

I dobrze ! Powinniśmy dyskutować. Lepiej - my mamy do tego prawo !

Jeśli się w czymś mylimy to nasi ukochani, wykształceni za pieniądze nas wszystkich (podatników - bo podobno szkolnictwo jest darmowe) specjaliści, mogą nam przecież pomóc wyjaśnić wszelkie wątpliwości, lub tak normalne w tej sytuacji pomyłki. Oni są wtedy przydatni, a my wszyscy ,zawsze się przy tym czegoś nowego uczymy. Idealna sytuacja - prawda ?

Tak się jednak nie stało. Owszem,"specjaliści" się odezwali ... ale anonimowo i w sposób daleki od tego, który moglibyśmy od nich, jako ludzi "na poziomie" oczekiwać.  Wręcz przeciwnie. Sposoby ośmieszania / negowania jakich używają, są albo celową manipulacją wycelowaną na kojarzenie nas z paranoikami wszędzie doszukujących się spisków, albo dosłownie rodem z podstawówki.

Miłe, lecz jednocześnie żenujące jest w tym wszystkim to, że z nie nieznanych nam powodów panowie ci sami sobie zaprzeczają i przy okazji nawzajem się zwalczają... co wykażemy poniżej.

Przyzwyczailiśmy się już do niewybrednych ataków na nas. Nie możemy im jednak wybaczyć obrażania naszych czytelników, tylko dlatego że nas czytają. Nawet chamstwo tych panów powinno mieć swoje granice. Nie po to pobierali oni naukę w publicznych szkołach, żeby teraz obrażać wszystkich tych, którzy korzystając z prawa do wolnej woli, wolności wypowiedzi, w granicach prawnych żyją i myślą tak jak chcą.

Zanim przejdziemy do argumentacji, pragniemy więc na chwile zatrzymać się na tych epitetach, których wspomniani już "specjaliści" nam i niestety także Wam nie szczędzili. Chcemy tym samym pokazać, w jak perfidny sposób próbuje się manipulować czytelnikami. 

Przykładem wmawiania czytelnikom, że jeśli nie zgadzają się z autorem, czyli z nimi, to należą do tych nierozumnych i nieporadnych, jest następujące zdanie: "Na szczęście udało im się omamić tylko garstkę ludzi, która nie potrafi szukać ogólnodostępnych informacji w internecie mówiących coś zupełnie innego"  (TwojaPogoda.pl). Przy okazji próbują wszystkim Wam wmówić, że my "omamiamy" ludzi, w ogóle nie odnosząc się przy tym do faktu, iż powołujemy się na konkretne wyniki badań, konkretnego naukowca.

Artykuł jest długi ,nie będę całego przeklejać,ale podaje link do art .
http://www.globalnaswiadomosc.com/golfsztromriposta.htm

Podobno ( zasłyszane) informacja ta pojawiła się w Rosji ,jako wypowiedź naukowców polskich.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
east
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Wiadomości: 615




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #3 : Wrzesień 15, 2010, 15:47:28 »


Tutaj  http://gfspl.rootnode.net/BLOG/?p=1749  , do  polemiki z portalem " Globalna Świadomość" , którą rozpoczął niejaki użtkownik "pd" pod linkiem podanym przez Ciebie powyżej w komentarzach .


Najważniejsze , ze ta wymiana  poglądów przyczynia się do poszerzenia  naszej, czytelników, wiedzy. Będę śledził z zapartym tchem powstałą  polemikę .

Wg podanego przeze mnie źródła Golfsztrom nie tylko nie zanikł, ale wydaje się , że nawet jest cieplejszy niż wcześniej, a co najważniejsze - odkąd zaczął być dokładnie monitorowany to wiemy, że Prąd Zatokowy tętni własnym, cyklicznym życiem.

cytat "Grupa oceanografów z Southampton [1] zrobiła przy pomocy statku badawczego profil pomiarów oceanograficznych w poprzek Atlantyku na 25 stopniu szerokości północnej i im wyszło chyba 30% mniejszy przepływ niż pięć lat wcześniej.
Nie mieli szczęścia bo akurat w tym samym czasie uruchomiono szereg 19 boi oceanograficznych programu RAPID, mierzących to samo, w tym samym rejonie (zaledwie półtora stopnia bardziej na północ), z tym, że bez przerwy. Okazało się [2], że zmienność międzymiesięczna jest ponad 30% a trendu nijakiego jakoś nie widać. Czyli Bryden i koledzy po prostu trafili na zły miesiac."

Wynika z tego, że wybiórcze mierzenie przepływu prąd ma się nijak do obrazu jaki ujawnia stały monitoring.
Czekam na kolejną  "ripostę" portalu  Globalna Świadomość.
Po niej będzie już dla mnie jasne czy zajadle będą tam bronić swojego stanowiska "spiskowego" czy też stonują wobec nowych faktów.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...
Michał-Anioł
między niebem a piekłem
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1338


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym



Michał Anioł
Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #4 : Wrzesień 15, 2010, 22:15:34 »


Przeczytajcie to ciekawi mnie co o tym myślicie

"




Jak widać na powyższych mapach anomalii temperatury powierzchni morza w latach 2009 i 2010, obecnie mamy do czynienia z cieplejszymi wodami, aniżeli w roku ubiegłym"

warto przeczytać całość
http://gfspl.rootnode.net/BLOG/?p=1728


i inna wypowiedź tego Pana

Satelitarna seria RSS  pokazuje odchylenia globalnej temperatury wyższe, aniżeli seria UAH.  W tej serii sierpień tego roku okazuje się najcieplejszym sierpniem od początku prowadzenia obserwacji – odchylenie wyniosło +0.583.

Trzynastomiesięczne średnie ruchome odchylenie globalnej temperatury od normy osiągnęło w sierpniu +0.488 i było o 0.04 niższe od rekordu o 0.04 stopnia. Jeśli odchylenia temperatury w okresie wrzesień – grudzień będą równe tym z analogicznego okresu w 1998, rekord nie zostanie pobity – zabraknie około 0.03 stopnia.

http://gfspl.rootnode.net/BLOG/?p=1782

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl
Michał-Anioł
między niebem a piekłem
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1338


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym



Michał Anioł
Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #5 : Wrzesień 15, 2010, 22:40:18 »


a może to polska wersja walki o przekonania z jednej strony :
Prognozy numeryczne GFS/WRF czyli blog poświęcony generalnie meteorologii i klimatologii (ale nie tylko)
http://gfspl.rootnode.net/BLOG/?page_id=2
z drugiej :
Klimatolog Michał Kowalewski z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) w Warszawie.
http://www.imgw.pl/wl/internet/zz/index.html

Dajmy szansę oponentowi.



Patrząc za okno trudno uwierzyć, że wiosenny maj mamy za sobą, a już za chwilę uczniowie ruszą na upragnione wakacje. Słoneczne dni w ostatnich tygodniach zdarzają się rzadko. Chłody, opady, mgły, czasami wręcz zaskakująco niskie temperatury. Przetaczające się nad Polską fronty atmosferyczne, niosą niskie ciśnienie, a co za tym idzie – brzydką pogodę.

Historycy od razu przypomnieli 1816 r., który zapisał się w kronikach jako rok bez lata. Co prawda trudno nasze „problemy" porównać do tamtego czasu, kiedy w maju mróz zniszczył większość upraw, a w czerwcu dwie gwałtowne burze śnieżne odcięły większość miast w USA i Europie (wywołując na całej północnej półkuli klęskę głodu). Trudno jednak nie zauważyć, że przez ostatnie 30 lat pory letnie w naszym rejonie geograficznym często zawodziły.

Czy coś się stało z latem? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Trop 1 - winny wulkan

Nieprzypadkowo ów rok 1816 przywoływany jest tak często. Jak podejrzewają historycy klimatu, przyczyną anomalii pogodowych była wtedy niespotykana aktywność wulkanu Tambora w Indonezji i kilku innych dużych wulkanów. Podobnie jest dziś - kwietniowy wybuch islandzkiego wulkanu, którego nazwy nikt, poza mieszkańcami tej wyspy, nie potrafi wymówić, narobił już sporo zamieszania paraliżując ruch lotniczy w Europie. Czy może też wpływać na pogodę?

 – Raczej wpłynie – wyjaśnia klimatolog Michał Kowalewski z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) w Warszawie. – Po wcześniejszych dużych wybuchach wulkanów na świecie zawsze notowano przejściowe spadki temperatury, rzędu 0,5 – 1 stopnia w skali kontynentu. Wynika to z faktu, że w trakcie wybuchu w powietrze wyrzucane są olbrzymie ilości wulkanicznego pyłu. Górne warstwy atmosfery odbijają więcej padającego na Ziemię promieniowania słonecznego niż zazwyczaj. I przez to temperatura na powierzchni naszej planety spada. Na szczęście 90 proc. pyłu wulkanicznego, który składa się z węglików różnego rodzaju, drobin szkła i granitu, opadnie w ciągu kilku miesięcy. Choć najmniejsze, a tym samym najlżejsze drobiny, mogą się utrzymywać w atmosferze jeszcze nawet kilka lat.


http://www.polityka.pl/nauka/natura/1506344,1,czy-czeka-nas-lato-bez-lata.read

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl
chanell
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 78


dorota5920

Zobacz profil Email
« Odpowiedz #6 : Wrzesień 16, 2010, 20:57:33 »


Własnie  tego blogu dotyczy riposta GŚ .Trwa wymiana zdań między Andrzejem z GS i niejakim Piotrem z tego blogu. Panowie piszą tu i tam  ,a my się przyglądamy co z tego wyniknie.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Michał-Anioł
między niebem a piekłem
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1338


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym



Michał Anioł
Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #7 : Listopad 25, 2010, 20:57:57 »


To może teraz niech ktoś podyskutuje  myśli

Jakub http://kodczasu.pl
Wygląda , że prąd zatokowy Golfsztrom zatracił całkowicie swój ruch wirowy. Cieple masy wód atlantyckich odsuwają się od Europy coraz bardziej na południowy zachód. Nad Europę nadciąga coraz więcej zimnego powietrza z północy. Prąd zatokowy, a właściwie jego północnoatlantycka odnoga nie ogrzewa już tych mas powietrza. Dla całej Europy nadciąga bardzo ciężka zima.



http://bulletin.mercator-ocean.fr/html/produits/bestproduct/welcome_anim_fr.jsp?zone=at0

System Prądu Zatokowego jest wyjątkowo skomplikowany co utrudnia jego precyzyjne opisanie. Golfsztrom stanowi sieć prądów, których położenie może się zmieniać i które mogą pojawiać się i znikać wraz z upływem czasu[1]. W wąskim znaczeniu, Golfsztrom bierze swój początek z połączenia Prądu Florydzkiego z Prądem Antylskim u wschodnich wybrzeży Stanów Zjednoczonych, w pobliżu przylądka Hatteras w Karolinie Północnej i płynie z prędkością około 9 km/h łukiem w kierunku północno-wschodnim do wybrzeży Nowej Fundlandii w Kanadzie, które omija z południowego wschodu. W tym rejonie zwanym deltą Golfsztromu bifurkuje. Główna część wód Golfsztromu kieruje się na południowy wschód, część zaś jako Prąd Północnoatlantycki płynie w kierunku Wielkiej Brytanii. Tam wody Prądu Północnoatlantyckiego oddają ciepło atmosferze, ogrzewając Europę (także jako np. Prąd Norweski).

Niektóre źródła twierdzą, że Prąd Zatokowy ma swój początek w Zatoce Meksykańskiej. Czasami Golfsztrom definiuje się jeszcze szerzej jako połączenie prądów: Florydzkiego, Zatokowego, Północnoatlantyckiego i Norweskiego, stąd powszechne mniemanie, że Golfsztrom jest prądem ciepłym.

Golfsztrom ma znaczący wpływ na klimat terenów lądowych w jego pobliżu[2]. Golfsztrom transportuje ciepłe wody, które potem jako Prąd Północnoatlantycki dostają się w okolice Europy. Zimą powietrze nad oceanem położonym na zachód od wybrzeży Norwegii jest średnio o ponad 22 stopnie Celsjusza cieplejsze niż powietrze na podobnych szerokościach geograficznych, co jest jedną z największych anomalii tego typu na Ziemi


http://pl.wikipedia.org/wiki/Pr%C4%85d_Zatokowy

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Listopad 26, 2010, 14:49:21 wysłane przez Leszek » Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl
Michał-Anioł
między niebem a piekłem
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1338


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym



Michał Anioł
Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #8 : Luty 11, 2011, 20:13:10 »


<a href="http://www.youtube.com/watch?v=SnvqsWVluCE" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=SnvqsWVluCE</a>


Na Ziemię wraca epoka lodowcowa. Takich huraganów jeszcze nie było



 
To przez odwrócenie biegunów magnetycznych.
Potężne wyładowania elektryczne, szalejące wichury i powodzie to nie wina człowieka lecz naturalnego procesu, jakiemu podlega nasza planeta.

Przez ostatnie 10 lat bieguny przesuwają się o ponad 60 km rocznie na Wschód (do tej pory było to 8 km).
Bieguny magnetyczne Ziemi zmieniają miejsce, a nam grozi epoka lodowcowa. Zmiany są coraz szybsze - ostrzega "Prawda".
Rosyjski dziennik przywołuje niedawną powódź w Australii, która doprowadzi być może do stworzenia nowego olbrzymiego zbiornika wodnego na tym kontynencie. Zaraz po niej nadszedł najsilniejszy od lat huragan.
Burze lodowe w USA czy elektryczne wyładowania nad Wielką Brytanią to tylko początek. Dalsza zmiana położenia biegunów magnetycznych sprowadzi wiatry o prędkościach między 480 a 640 km/h - informuje gazeta.
Wszystkiemu winne jest pole elektromagnetyczne Słońca, które wpływa na takie samo, choć dużo słabsze, pole Ziemi. W konsekwencji zmienia się ziemska magnetosfera, dynamika jądra, prądy oceaniczne i w końcu, pogoda.

NASA dokumentuje "pęknięcia" w ziemskim polu magnetycznym, co z kolei wpływa na jono- i troposferę, rozregulowywując ruchy wiatrów.
Według agencji badań pogody NOAA (National Oceanic and Atmospheric Administration) jedna super-burza mogłaby zniszczyć całą Kalifornię - dodaje "Prawda".
Na ostatnim Space Science Symposium na Grenlandii naukowcy byli zgodni, że są wszelkie dowody na to, że nadchodzi zamiana biegunów magnetycznych Ziemi.

JS

http://english.pravda.ru/science/earth/07-02-2011/116811-panic_storms-0/





Globalne ocieplenie czy epoka lodowcowa?

Opublikowano: 19.01.2011 | Kategorie: Ekologia

Rok 2010 razem z rokiem 2005 zostały uznane za najgorętsze lata w historii wg National Climatic Data Center. Ekspertów coraz bardziej niepokoją nieustannie podnoszące się przez ostatnie 100 lat temperatury na Ziemi wynikające z globalnego ocieplenia. Takie oświadczenie niełatwo jednak trafia do przekonania, zwłaszcza gdy za oknem śnieg i mróz (przynajmniej tu gdzie mieszkam). W USA tej zimy śnieg padał już w 49 stanach z Hawajami włącznie! Wolna od śniegu jest jeszcze Floryda, ale przecież zima wciąż nie doszła nawet do swojej połowy.

Robert Felix należy do tych, którzy nie tylko nie wierzą w globalne ocieplenie lecz widzą trend zgoła odwrotny – nadchodzącą szybkimi krokami epokę lodowcową a kalkulacje NCDC uznaje on za politycznie zorientowaną manipulację danymi. NCDC korzystała w przeszłości z danych uzyskiwanych z ponad 6 tys. stacji pogodowych rozsianych po całym świecie. Do dziś ok. 5 tys. z tych stacji zamknięto, dlatego wiele raportów pogodowych z których korzysta NCDC jest oparte na przypuszczeniach. Kościół klimatologów nie daje łatwo za wygraną. Prasa nadal jest pod ich wielkim wpływem i uznała, że śniegi jakie spadły w 49 (na 50) stanach za odizolowany incydent meteorologiczny. A fakty są takie, że wcale nie robi się cieplej a chłodniej. Robert Felix uważa, że miliony ryb, które wyrzuciło morze u wybrzeży Maryland zginęło nie z powodu jakiejś toksyny czy pola elektromagnetycznego a po prostu z zimna, po tym jak zanotowano w tamtym rejonie najniższe temperatury w historii.

Początek roku 2011 zaczął się kanonadą wulkanów, do której kilka dni temu dołączyła sycylijska Etna. Wśród tych obecnie aktywnych najbardziej niebezpieczny to wulkan Krakatoa w Indonezji. Wybuchy te są o tyle istotne, że poprzednia epoka lodowcowa rozpoczęła się właśnie silną aktywnością wulkaniczną. W niektórych miejscach odkopuje się kości mamutów pokryte metrową warstwą popiołu wulkanicznego. Wulkany są więc heroldami epoki lodowcowej.

Innym symptomem zbliżającej się epoki lodowcowej są ekstremalne temperatury: nie tylko zimą ale i latem. Epoki lodowcowe występują na Ziemi ze zdumiewającą regularnością i są one częścią naturalnego cyklu naszej planety. Częścią tego cyklu są także zmiany pola magnetycznego. British Geological Survey poinformował ostatnio, że otworzył ponownie swoje obserwatorium magnetyczne na wyspie South Georgia na Pacyfiku wierząc, że przebiegunowanie już się rozpoczęło. W 2005 r biegun magnetyczny przesuwał się z Arktyki w stronę Syberii z prędkością 40 km rocznie. Obecnie jest to 65 km rocznie. Do tego dokłada się radykalnie zachowujący się klimat we wszystkich niemalże miejscach na świecie. Przykładem mogą tu być katastrofalne deszcze w Australii – jakich nikt nigdy wcześniej nie widział.

W latach 1970. działała grupa badaczy klimatu na Ziemi pod nazwą CLIMAP (Climate: Long range Investigation, Mapping and Prediction). Do organizacji należało ponad 200 uniwersytetów i instytucji naukowych na całym świecie. W ramach badań klimatycznych przewiercono się przez dno morskie (aby pobrać do badań geologicznych próbki gruntu). Z badań wynikało, że epoka lodowcowa wraca na Ziemię z dokładnością szwajcarskiego zegarka co 23 tys. lat, przetykana małą epoką lodową, która przychodzi co 11 500 lat. Trudno jest znaleźć geologa, który by się z tym nie zgodził. Cykl ten jest znany pod nazwą cyklu Milankovica i wynika z niego, że nowa epoka lodowcowa zacznie się lada chwila.


Epoka lodowcowa zazwyczaj kojarzy się z trzaskającym mrozem. Tymczasem temperatury nie będą spadać w nieskończoność. Epoka lodowcowa w sensie pogody oznacza co prawda arktyczne zimno ale przede wszystkim olbrzymie opady śniegu. Oczywiście o lecie jakie znamy – nie ma mowy – zwłaszcza w Kanadzie, gdzie przewiduje się, że lód osiągnie grubość ponad 3 tys. metrów. Jednak na skraju pokrywającego półkulę północną lodowca wciąż będzie miało miejsce słoneczne lato. W czasie ostatniej epoki lodowcowej tereny na których dziś jest miasto Seattle przykryte było warstwą lodu o grubości 1200 metrów. Mimo to, zaledwie 200 km dalej na południe temperatura była niższa o zaledwie 3 st. C od tej jaka panuje tam obecnie.

Kiedy zacznie rosnąć pokrywa lodowa, razem z nią opadnie poziom mórz. Podczas ostatniej epoki lodowcowej poziom morza był ok. 120 m niżej niż jest obecnie. To dlatego z Syberii na Alaskę można było przejść suchą nogą przez Cieśninę Beringa. Cieśnina ma dziś ok. 80 m głębokości. Podobnie Wschodnie Wybrzeża USA zaczynało się 150 km dalej na wschód niż jest ono teraz. Epoka lodowcowa zazwyczaj potrzebuje niewiele czasu by nie pozostawić żadnych wątpliwości że nadeszła. Z danych historycznych wynika, że wystarczy 5 lat aby klimat z umiarkowanego zmienił się w arktyczny. Czyżby więc nadszedł czas migracji na południe?CO?

Robert Felix jest autorem książki pt: „Not by Fire but by Ice”.

Autor: Chris Miekina
Źródło: Nowa Atlantyda
http://wolnemedia.net/ekologia/globalne-ocieplenie-czy-epoka-lodowcowa/






Jak przekonują naukowcy, scenariusz przedstawiony przez Rolanda Emmericha w filmie "Pojutrze", gdzie w wyniku globalnego ocieplenia w ciągu tygodni następuje epoka lodowcowa, może nie być daleki od rzeczywistości.

 
William Patterson z University of Saskatchewan (Kanada) i prowadzony przez niego zespół naukowców przekonują, że "wyłączenie" ciepłego Prądu Północnoatlantyckiego może skutkować nastaniem mini-epoki lodowcowej na półkuli północnej w ciągu zaledwie kilku miesięcy.
Kadr z filmu "Pojutrze" ("The day after tomorow"). Fot. BE&W/www.bew.com.pl
Około 12 800 lat temu na północnej półkuli rozpoczęła się mini-epoka lodowcowa, znana jako młodszy dryas, która trwała przez kolejne 1300 lat. Spośród wielu hipotez, tłumaczących przyczyny tego ochłodzenia klimatu popularną jest ta, która mówi, że doszło do zakłócenia cyrkulacji termohalinowej (globalna cyrkulacja oceanu spowodowana zmianami gęstości wody w zależności od stężenia soli i temperatury wody - małe zmiany we własnościach cyrkulacji termohalinowej mogą powodować duże zmiany klimatyczne ze względu na dużą pojemność cieplną oceanu). Do Oceanu Atlantyckiego gwałtownie wpłynęły słodkie wody proglacjalnego jeziora Agassiz i zaburzyły krążenie słonych wód. Spowodowało to spowolnienie lub wręcz zatrzymanie prądu zatokowego, pełniącego funkcję pasa transmisyjnego ciepła, co było z kolei bezpośrednią przyczyną nastania małej epoki lodowcowej na północnej półkuli: temperatura gwałtownie spadła, a grubość pokrywy lodowcowej wzrosła.
Wcześniej sądzono, że ten proces trwał przez dziesiątki lat. Twierdzono tak na podstawie analiz danych, zawartych w pobranym z Grenlandii rdzeniu lodowym. Teraz jednak naukowcy są przekonani, że młodszy dryas nastąpił zdumiewająco szybko: w czasie kilku miesięcy, maksymalnie dwóch lat.
Zespół Pattersona przeprowadził szczegółowe badania w oparciu o próbki mułu z rdzenia pobranego z dna nieistniejącego już jeziora Lough Monreach (w czasie młodszego dryasu znajdowało się na terenach dzisiejszej Irlandii). Próbki rdzenia zostały pokrojone na cieniutkie plasterki, grubości zaledwie 0,5 mm, z których każdy reprezentował okres od jednego do trzech miesięcy.


Spitzbergen. Fot. East News
Badanie izotopów węgla, zawartych w każdym z plasterków, dało obraz aktywności jeziora, a dzięki badaniu izotopów tlenu można było odczytać, jak przedstawiały się temperatury i opady deszczu. Okazało się, że temperatura w jeziorze gwałtownie obniżyła się i nagle ustało w nim życie. Zajęło to zaledwie parę lat. Patterson tłumaczy, że to tak, jakby wziąć dzisiejszą Irlandię i przenieść ją do Svalbardu (norweska prowincja w Arktyce), stwarzając mroźne warunki w bardzo krótkim okresie czasu.
Jak mówi Patterson, nie ma powodu, dla którego sytuacja jak ta sprzed 12 800 lat nie miałaby się powtórzyć, szczególnie, jeśli weźmie się pod uwagę globalne ocieplenie:
Jeśli pokrywa lodowcowa na Grenlandii nagle się stopi, skutki mogą być katastroficzne.
Badania grupy Pattersona prowadzone były w ramach międzynarodowego, interdyscyplinarnego projektu "Histories from the North - environments, movements, narratives (BOREAS)", skupiającego 38 grup naukowców z Europy, Rosji, Kanady i USA, stanowiącego część większego projektu Europejskiej Fundacji Naukowej - EUROCORES.

Źródło: ccnmag.com, esf.org
http://www.gadu-gadu.pl/epoka-lodowcowa-w-ciagu-miesiecy

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl
Strony: 1 2 3 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS