logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą  (Przeczytany 16819 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Naukowcy dopiero co potwierdzili informacje, iż prąd zatokowy "Golfsztrom" został zablokowany, co doprowadziło do rozbicia (globalnego) oceanicznego pasa transmisyjnego (cyrkulacji termohalinowej). Skutki takiego stanu rzeczy mogą być już tej zimy katastrofalne dla całego globu. Zdjęcia satelitarne nie pozostawiają złudzeń, a naukowcy całkiem na poważnie dyskutują o scenariuszu podobnym do tego z filmu "Pojutrze". W wielu regionach świata zanotowano najzimniejszy sierpień od setek lat, a w Alpach i w Tatrach spadł już śnieg. Także prognozy na wrzesień nie są niestety najlepsze, a sytuacja może się bardzo szybko pogorszyć, czyniąc z tej zimy: zimę tysiąclecia.


Niedawno pisaliśmy o wybuchu w Zatoce Meksykańskiej (link) i potencjalnych skutkach tej katastrofy. Wspominaliśmy przy tym o informacji pochodzącej od włoskiego naukowca, wg. którego znany większości z nas prąd zatokowy "Golfsztrom" spowolnił swój bieg, tracąc 2/3 swojej siły. Właśnie otrzymaliśmy potwierdzenie tego faktu, wraz z opisem możliwych skutków takiej zmiany.

Zdjęcia satelitarne oraz wzajemnie potwierdzające się dane z NOAA (National Oceanic & Atmospheric Administration), CCAR (Colorado Center for Astrodynamics Research) i US Naval Sattelites pokazują jednoznacznie: Prąd Północnoatlantycki (link) oraz Prąd Norweski (link), będące przedłużeniem Golfsztromu praktycznie przestały istnieć ! 

Oba prądy były dotychczas odpowiedzialne za ogrzewanie wybrzeży Wielkiej Brytanii i Norwegii oraz były głównym regulatorem umiarkowanego klimatu w Europie. Ich zniknięcie, spowodowane oderwaniem prądu oceanicznego w Zatoce Meksykańskiej  (Loop Current) od Prądu Florydzkiego oraz zablokowaniem części prądu Zatokowego (Golfsztrom), w odległości ok. 400 km od wybrzeży Północnej Karoliny (USA), otworzyło Europę na nieprzerwany napływ mas polarnego powietrza.     

Proces ten wciąż przyspiesza, czego dowodzą najnowsze analizy satelitarne, ukazujące systematyczne zanikanie Prądu Zatokowego w wodach Oceanu Atlantyckiego. Taka sytuacja oznacza tylko jedno: nową epokę lodowcową dla Europy i gigantyczne zmiany klimatyczne na ziemi. Jedyną niewiadomą dla naukowców jest tylko to, czy proces schładzania Europy przebiegnie błyskawicznie (już tej zimy), czy też rozciągnie się na kilka lat.

http://www.globalnaswiadomosc.com/Thermohaline_Circulation_2.png
Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą


Wikipedia podaje iż "Ta globalna cyrkulacja oceanu jest związana z wymianą energii pomiędzy tropikami i obszarami biegunowymi. Małe zmiany we własnościach cyrkulacji termohalinowej mogą powodować duże zmiany klimatyczne ze względu na dużą pojemność cieplną oceanu."

Golfsztrom jest bardzo ważnym elementem cyrkulacji termohalinowej i utrata 2/3 jego siły, wraz ze zmianą kierunku cyrkulacji, nie jest wspomnianą wyżej "małą zmianą". To jest gigantyczna zmiana, prowadząca do bardzo szybkich i potężnych zmian klimatycznych. "To nie jest już efekt motyla, lecz efekt słonia" - stwierdził Dr. Gianluigi Zangari, z Istituto Nazionale di Fisica Nucleare (Krajowy Instytut Fizyki Nuklearnej), który wspólnie z grupą innych naukowców, przez kilka kolejnych lat badał wpływ  Golfsztromu na cyrkulację termohalinową.

Wszystko zaczęło się pod koniec lipca, kiedy to stwierdzono oderwanie się prądu wewnątrz Zatoki Meksykańskiej od Prądu Florydzkiego. Takie przypadki się już wcześniej, krotko-okresowo zdarzały, więc naukowcy nie przykładali do tego faktu specjalnej uwagi. Dopiero zdjęcia satelitarne, pokazujące długą na kilkaset kilometrów przerwę w Prądzie Zatokowym, u wybrzeży Karoliny Północnej, zwróciły ich uwagę i wtedy zaczęli oni ten proces pilnie obserwować.

Poniżej przedstawiamy aktualne zdjęcie pokazujące temperatury wód Oceanu Atlantyckiego w jego północnym obszarze. Na zdjęciu wyraźnie widać wysoka temperaturę wód Zatoki Meksykańskiej oraz pas oziębiania się wód w miejscu gdzie powinien płynąć ciepły Golfsztrom. Kiedy porównacie powyższe zdjęcie termohaliny z poniższym zdjęciem to zobaczycie, że rejon północny wschodniego wybrzeża USA, który powinien być chłodniejszym akwenem, teraz jest bardzo ogrzany, co wpłynęło na falę niespotykanych upałów w tym rejonie (w tym w Nowym Jorku):

Pod koniec sierpnia nie było już wątpliwości. W Zatoce Meksykańskiej utworzył się stały prąd wirowy o zamkniętym obiegu, a temperatura wody w tym regionie podniosła się aż o 7 stopni. Stały brak zasilania prądu Florydzkiego z wód Zatoki Meksykańskiej oraz rozległa plama ropy doprowadziły do obniżenia temperatury wód oceanicznych u wschodnich wybrzeży USA i zaniku Golfsztromu. Ten znowuż nie był w stanie zasilać Pradów: Północnoatlantyckiego i Norweskiego, co doprowadziło w sierpniu do gwaltownych zmian temperatur w Europie. Utrzymanie się tej sytuacji może doprowadzić do jeszcze gwałtowniejszych zmian w najbliższych tygodniach, sprowadzając na całą Europę, katastrofalną w skutkach zimę.   
Jak potężny był Golfsztrom niech uświadomi wszystkim fakt, iż niósł on więcej (ciepłej) wody, niż wszystkie największe rzeki świata razem wzięte. Był to potężny strumień energii cieplnej, który opływając Europę  od zachodu i północy, oddawał ciepło do atmosfery, tworząc tam pas cieplejszego powietrza i tym samym stale chroniąc nas od napływu bardzo mroźnego, polarnego powietrza. To wszystko przyczyniło się także do zablokowania tzw. Jet Stream-u (link) i przyczyniło się do upałów i pożarów w Rosji, a także powodzi w Azji Południowej.

Zarząd koncernu BP i administracja amerykańska doskonale zdawali sobie sprawę, tak z możliwych konsekwencji katastrofy w Zatoce Meksykańskiej, jak i z przebiegu zdarzeń (zanik Golfsztromu). Chęć uniknięcia odpowiedzialności (w tym finansowej) była podstawą odmówienia pomocy zagranicznej w akcjach ratowniczych i użycia Corexitu. Ten silnie toksyczny środek, mieszając się z ropą, doprowadza do jej tonięcia i osadzania się tuż nad dnem morskim, przez co wizualne efekty akcji ratowniczej są szybkie, a zalegające na dość dużych głębokościach, w Zatoce Meksykańskiej miliony ton ropy nie ma jak wykazać, przynajmniej do czasu kiedy obszar ten jest pod kontrolą USA. Jeśli ktoś przy tym myśli, że szkody ekologiczne będą z tego powodu mniejsze to bardzo się myli, ale to już inny temat.   

Podczas akcji ratowniczej w zatoce, administracja Obamy uniemożliwiała mediom dostęp do obszaru objętego tą akcją, tak jak i dostęp do danych dot. wpływu katastrofy na środowisko. Nie obyło się też bez ujawnionych w międzyczasie fałszerstw w podawanych mediom informacjach. Nie jest zatem dziwne, że tak samo próbują wywierać nacisk na media w kwestii zaniku Golfsztromu, aby nikt bezpośrednio nie połączył tych zdarzeń.

Jak na razie więc oficjalne media milczą, mimo iż do ostrzeżeń Dr. Gianluigi Zangari przyłączyli się już inni - Dr. Deagle z NutriMedical, Matt Simmons (link) i BK Lim (link).

Także wielu specjalistów z  Cameron Ironworks, Tranocean Marine i Oceaneering International podziela ich zdanie, pozostając anonimowi ze względu na obawę przed utratą pracy. Tak przynajmniej twierdzi Lord Stearling Evansville (link) - polityk Kanadyjski, którego pradziad był współzałożycielem kolonii angielskiej w Kanadzie, w XVII wieku.

Za kilka lub kilkanaście tygodni, borykając się z katastrofalną sytuacją w Europie i na świecie, w krajach zajętych ratowaniem tego co można nikt już nie będzie się zastanawiał , kto jest winny całej tej sytuacji.

Powyższe ostrzeżenie Dr. Zangari może okazać się tylko częściowo słuszne, choć aktualna aura w Europie zdaje się raczej w pełni potwierdzać jego obawy. Może jednak nie będzie tak źle jak on przypuszcza. Jeśli jednak to on ma rację, to tzw. mass-media poinformują nas o tym jak zwykle za późno, kiedy to cały proces zmian klimatycznych, w tym drastycznego oziębiania naszego regionu, będzie już w toku. Można tylko przypuszczać co się wtedy będzie działo. pamiętajmy że jest to kwestia zaledwie kilku do kilkunastu tygodni.najgorszy scenariusz zakłada nawet zagrożenie życia dla 2/3 populacji na ziemi, zaledwie w ciągu jednego roku. Inny scenariusz mówi o okresie 5 letnim.

Australia - jeden z największych eksporterów pszenicy na świecie, boryka się właśnie  z potężną plaga szarańczy (link). Jak zachowa się Rosja, która już wstrzymała eksport zbóż ? W tym samym czasie nasz rząd informuje nas, że nie musimy się martwic o zapasy zbóż.

Czy Rosjanie nie przykręcą nam kurka z gazem ? Jak Polska jest przygotowana na prawdziwie polarną zimę ? Znów będzie pełne zaskoczenie ?  Kto pomoże setkom tysięcy Polaków i ludzi w innych krajach, w tak trudnych warunkach ?

Według nas lepiej "dmuchać na zimne", niż później wspólnie ponosić tragiczne konsekwencje lekceważenia ostrzeżeń i zaniedbań. Być może odpowiednia (jak najszybsza) reakcja społeczna, zmusi nasz rząd do ustosunkowania się do powyższego ostrzeżenia, a przynajmniej do określenia stopnia przygotowania się do ewentualnie bardzo mroźnej zimy.

 

Źródła: http://www.globalnaswiadomosc.com/ostrzezeniegolfstrom.htm
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 13, 2010, 23:48:05 »
Naukowcy ostrzegają: czeka nas "zima tysiąclecia"      
W wyborczej też o tym piszą

Szykujcie puchowe kurtki, szaliki i czapki uchatki: nadchodząca zima ma być wyjątkowo mroźna i długa - ostrzegają naukowcy. A wszystko przez to, że o ponad połowę zmniejszyła się prędkość prądu Golfsztrom. Jeśli prąd przestałby istnieć groziłaby nam nawet kolejna epoka lodowcowa.
Tego roku zima była wyjątkowo mroźna i śnieżna.


Osłabienie o połowę prędkości prądu Golfsztrom spowodować mogła katastrofa w Zatoce Meksykańskiej. Zdjęcia satelitarne potwierdziły oderwanie prądu oceanicznego w Zatoce Meksykańskiej od Prądu Florydzkiego oraz zablokowanie części prądu Golfsztrom w odległości ok. 400 km od wybrzeża Północnej Karoliny. - Ta zmiana może prowadzić do szybkich zmian klimatycznych - potwierdza dr Gianluigi Zangari, z Istituto Nazionale di Fisica Nucleare (Krajowy Instytut Fizyki Nuklearnej), który badał przez kilka dekad działanie Golfsztromu.

Prądy oceaniczne ogrzewają wybrzeże Europy

Przedłużeniem Golfsztromu, biegnącego od wschodnich wybrzeży USA do Europy, jest Prąd Północnoatlantycki i Prąd Norweski. Oba te prądy ogrzewają klimat w Wielkiej Brytanii i Norwegii i regulują klimat umiarkowany w Europie. Osłabienie Golfsztromu w tym roku spowoduje więc "niedogrzanie" naszego kontynentu i wyjątkowo mroźną zimę.


Wpływ prądów oceanicznych na klimat objaśniał w rozmowie z TOK FM Michał Kowalewski, klimatolog z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

- Klimat Europy jest kształtowany przez ciepły prąd morski Golfsztrom. Najbardziej to odczuwa Półwysep Skandynawski. (...) Nasz kraj to oczywiście też odbiera, nie tak bezpośrednio z racji odległości i innych czynników klimatotwórczych - tłumaczył ekspert.

- My jesteśmy bardziej narażeni na wpływy kontynentalne ze Wschodu, natomiast bez wątpienia ciepły prąd morski jest czynnikiem, którego udział w kształtowaniu klimatu polskiego nie można zaniedbać - zaznacza Kowalewski. Bez niego nasz kontynent jest narażony na nieprzerwany napływ mas polarnego powietrza.

Golfsztrom zanika? "Dyskusja trochę na wyrost"

Naukowcy straszą, że jeśli Golfsztrom przestałby istnieć, groziłaby nam nowa epoka lodowcowa. Czy kompletny zanik Golfsztromu jest jednak możliwy?

- Dyskusje o zanikaniu Golfsztromu są raczej na wyrost - twierdzi Michał Kowalewski - Jak każde zjawisko przyrodnicze także ten prąd ma okresy większej i mniejszej intensywności. Dopóki nie będzie jakiś bardzo dużych zmian w skali geologicznej, kontynentalnej, to on będzie. Jest obszar Zatoki Meksykańskiej gdzie woda się ogrzewa i zgodnie z prawami fizyki musi stamtąd się oddalić. Nie ma siły, ten mechanizm będzie działać - dodaje.

- Strach sobie wyobrażać, co by się stało, gdyby jednak Golfsztrom zniknął - zauważa Kowalewski. Jakie byłyby konsekwencje tego zdarzenia? - Strefy klimatyczne Europy, zwłaszcza Europy Zachodniej, przesunęłyby się gwałtownie na północ. Prawdopodobnie na w północnej części Półwyspu Skandynawskiego zacząłby się znowu rozwijać lądolód. To bardzo pesymistyczny wariant - zaznacza.

Źródło: Tokfm.pl
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8360605,Naukowcy_ostrzegaja__czeka_nas__zima_tysiaclecia_.html
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 14, 2010, 10:26:18 wysłana przez Leszek »
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline chanell

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 79
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 15, 2010, 00:56:46 »
Golfsztrom zanika ? - riposta   

Przyznam szczerze, że to co się stało po opublikowaniu naszego artykułu o Golfsztromie, zaskoczyło nas całkowicie. Dosłownie w 48 godzinpo naszej publikacji rozpętała się dyskusja na wielu portalach, w tym w tzw.oficjalnych mediach, na temat "czy zima tysiąclecia będzie, czy też nie".

I dobrze ! Powinniśmy dyskutować. Lepiej - my mamy do tego prawo !

Jeśli się w czymś mylimy to nasi ukochani, wykształceni za pieniądze nas wszystkich (podatników - bo podobno szkolnictwo jest darmowe) specjaliści, mogą nam przecież pomóc wyjaśnić wszelkie wątpliwości, lub tak normalne w tej sytuacji pomyłki. Oni są wtedy przydatni, a my wszyscy ,zawsze się przy tym czegoś nowego uczymy. Idealna sytuacja - prawda ?

Tak się jednak nie stało. Owszem,"specjaliści" się odezwali ... ale anonimowo i w sposób daleki od tego, który moglibyśmy od nich, jako ludzi "na poziomie" oczekiwać.  Wręcz przeciwnie. Sposoby ośmieszania / negowania jakich używają, są albo celową manipulacją wycelowaną na kojarzenie nas z paranoikami wszędzie doszukujących się spisków, albo dosłownie rodem z podstawówki.

Miłe, lecz jednocześnie żenujące jest w tym wszystkim to, że z nie nieznanych nam powodów panowie ci sami sobie zaprzeczają i przy okazji nawzajem się zwalczają... co wykażemy poniżej.

Przyzwyczailiśmy się już do niewybrednych ataków na nas. Nie możemy im jednak wybaczyć obrażania naszych czytelników, tylko dlatego że nas czytają. Nawet chamstwo tych panów powinno mieć swoje granice. Nie po to pobierali oni naukę w publicznych szkołach, żeby teraz obrażać wszystkich tych, którzy korzystając z prawa do wolnej woli, wolności wypowiedzi, w granicach prawnych żyją i myślą tak jak chcą.

Zanim przejdziemy do argumentacji, pragniemy więc na chwile zatrzymać się na tych epitetach, których wspomniani już "specjaliści" nam i niestety także Wam nie szczędzili. Chcemy tym samym pokazać, w jak perfidny sposób próbuje się manipulować czytelnikami. 

Przykładem wmawiania czytelnikom, że jeśli nie zgadzają się z autorem, czyli z nimi, to należą do tych nierozumnych i nieporadnych, jest następujące zdanie: "Na szczęście udało im się omamić tylko garstkę ludzi, która nie potrafi szukać ogólnodostępnych informacji w internecie mówiących coś zupełnie innego"  (TwojaPogoda.pl). Przy okazji próbują wszystkim Wam wmówić, że my "omamiamy" ludzi, w ogóle nie odnosząc się przy tym do faktu, iż powołujemy się na konkretne wyniki badań, konkretnego naukowca.

Artykuł jest długi ,nie będę całego przeklejać,ale podaje link do art .
http://www.globalnaswiadomosc.com/golfsztromriposta.htm

Podobno ( zasłyszane) informacja ta pojawiła się w Rosji ,jako wypowiedź naukowców polskich.

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 15, 2010, 16:47:28 »
Tutaj  http://gfspl.rootnode.net/BLOG/?p=1749  , do  polemiki z portalem " Globalna Świadomość" , którą rozpoczął niejaki użtkownik "pd" pod linkiem podanym przez Ciebie powyżej w komentarzach .


Najważniejsze , ze ta wymiana  poglądów przyczynia się do poszerzenia  naszej, czytelników, wiedzy. Będę śledził z zapartym tchem powstałą  polemikę .

Wg podanego przeze mnie źródła Golfsztrom nie tylko nie zanikł, ale wydaje się , że nawet jest cieplejszy niż wcześniej, a co najważniejsze - odkąd zaczął być dokładnie monitorowany to wiemy, że Prąd Zatokowy tętni własnym, cyklicznym życiem.

cytat "Grupa oceanografów z Southampton [1] zrobiła przy pomocy statku badawczego profil pomiarów oceanograficznych w poprzek Atlantyku na 25 stopniu szerokości północnej i im wyszło chyba 30% mniejszy przepływ niż pięć lat wcześniej.
Nie mieli szczęścia bo akurat w tym samym czasie uruchomiono szereg 19 boi oceanograficznych programu RAPID, mierzących to samo, w tym samym rejonie (zaledwie półtora stopnia bardziej na północ), z tym, że bez przerwy. Okazało się [2], że zmienność międzymiesięczna jest ponad 30% a trendu nijakiego jakoś nie widać. Czyli Bryden i koledzy po prostu trafili na zły miesiac."

Wynika z tego, że wybiórcze mierzenie przepływu prąd ma się nijak do obrazu jaki ujawnia stały monitoring.
Czekam na kolejną  "ripostę" portalu  Globalna Świadomość.
Po niej będzie już dla mnie jasne czy zajadle będą tam bronić swojego stanowiska "spiskowego" czy też stonują wobec nowych faktów.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 15, 2010, 23:15:34 »
Przeczytajcie to ciekawi mnie co o tym myślicie

"
http://gfspl.rootnode.net/BLOG/wp-content/uploads/2010/09/sst2.png
Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą


http://gfspl.rootnode.net/BLOG/wp-content/uploads/2010/09/sst1.png
Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą


Jak widać na powyższych mapach anomalii temperatury powierzchni morza w latach 2009 i 2010, obecnie mamy do czynienia z cieplejszymi wodami, aniżeli w roku ubiegłym"

warto przeczytać całość
http://gfspl.rootnode.net/BLOG/?p=1728


i inna wypowiedź tego Pana

Satelitarna seria RSS  pokazuje odchylenia globalnej temperatury wyższe, aniżeli seria UAH.  W tej serii sierpień tego roku okazuje się najcieplejszym sierpniem od początku prowadzenia obserwacji – odchylenie wyniosło +0.583.

Trzynastomiesięczne średnie ruchome odchylenie globalnej temperatury od normy osiągnęło w sierpniu +0.488 i było o 0.04 niższe od rekordu o 0.04 stopnia. Jeśli odchylenia temperatury w okresie wrzesień – grudzień będą równe tym z analogicznego okresu w 1998, rekord nie zostanie pobity – zabraknie około 0.03 stopnia.

http://gfspl.rootnode.net/BLOG/?p=1782
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 15, 2010, 23:40:18 »
a może to polska wersja walki o przekonania z jednej strony :
Prognozy numeryczne GFS/WRF czyli blog poświęcony generalnie meteorologii i klimatologii (ale nie tylko)
http://gfspl.rootnode.net/BLOG/?page_id=2
z drugiej :
Klimatolog Michał Kowalewski z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) w Warszawie.
http://www.imgw.pl/wl/internet/zz/index.html

Dajmy szansę oponentowi.



Patrząc za okno trudno uwierzyć, że wiosenny maj mamy za sobą, a już za chwilę uczniowie ruszą na upragnione wakacje. Słoneczne dni w ostatnich tygodniach zdarzają się rzadko. Chłody, opady, mgły, czasami wręcz zaskakująco niskie temperatury. Przetaczające się nad Polską fronty atmosferyczne, niosą niskie ciśnienie, a co za tym idzie – brzydką pogodę.

Historycy od razu przypomnieli 1816 r., który zapisał się w kronikach jako rok bez lata. Co prawda trudno nasze „problemy" porównać do tamtego czasu, kiedy w maju mróz zniszczył większość upraw, a w czerwcu dwie gwałtowne burze śnieżne odcięły większość miast w USA i Europie (wywołując na całej północnej półkuli klęskę głodu). Trudno jednak nie zauważyć, że przez ostatnie 30 lat pory letnie w naszym rejonie geograficznym często zawodziły.

Czy coś się stało z latem? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Trop 1 - winny wulkan

Nieprzypadkowo ów rok 1816 przywoływany jest tak często. Jak podejrzewają historycy klimatu, przyczyną anomalii pogodowych była wtedy niespotykana aktywność wulkanu Tambora w Indonezji i kilku innych dużych wulkanów. Podobnie jest dziś - kwietniowy wybuch islandzkiego wulkanu, którego nazwy nikt, poza mieszkańcami tej wyspy, nie potrafi wymówić, narobił już sporo zamieszania paraliżując ruch lotniczy w Europie. Czy może też wpływać na pogodę?

 – Raczej wpłynie – wyjaśnia klimatolog Michał Kowalewski z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) w Warszawie. – Po wcześniejszych dużych wybuchach wulkanów na świecie zawsze notowano przejściowe spadki temperatury, rzędu 0,5 – 1 stopnia w skali kontynentu. Wynika to z faktu, że w trakcie wybuchu w powietrze wyrzucane są olbrzymie ilości wulkanicznego pyłu. Górne warstwy atmosfery odbijają więcej padającego na Ziemię promieniowania słonecznego niż zazwyczaj. I przez to temperatura na powierzchni naszej planety spada. Na szczęście 90 proc. pyłu wulkanicznego, który składa się z węglików różnego rodzaju, drobin szkła i granitu, opadnie w ciągu kilku miesięcy. Choć najmniejsze, a tym samym najlżejsze drobiny, mogą się utrzymywać w atmosferze jeszcze nawet kilka lat.


http://www.polityka.pl/nauka/natura/1506344,1,czy-czeka-nas-lato-bez-lata.read
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline chanell

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 79
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 16, 2010, 21:57:33 »
Własnie  tego blogu dotyczy riposta GŚ .Trwa wymiana zdań między Andrzejem z GS i niejakim Piotrem z tego blogu. Panowie piszą tu i tam  ,a my się przyglądamy co z tego wyniknie.

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 25, 2010, 20:57:57 »
To może teraz niech ktoś podyskutuje  :mysl:

Jakub http://kodczasu.pl
Wygląda , że prąd zatokowy Golfsztrom zatracił całkowicie swój ruch wirowy. Cieple masy wód atlantyckich odsuwają się od Europy coraz bardziej na południowy zachód. Nad Europę nadciąga coraz więcej zimnego powietrza z północy. Prąd zatokowy, a właściwie jego północnoatlantycka odnoga nie ogrzewa już tych mas powietrza. Dla całej Europy nadciąga bardzo ciężka zima.

http://bulletin.mercator-ocean.fr/images/produits/bestproduct/bestproduct_20101103_22221/miv/at0/bestproduct_20101103_22221_at0_t_n0_t0.png
Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą


http://bulletin.mercator-ocean.fr/html/produits/bestproduct/welcome_anim_fr.jsp?zone=at0

System Prądu Zatokowego jest wyjątkowo skomplikowany co utrudnia jego precyzyjne opisanie. Golfsztrom stanowi sieć prądów, których położenie może się zmieniać i które mogą pojawiać się i znikać wraz z upływem czasu[1]. W wąskim znaczeniu, Golfsztrom bierze swój początek z połączenia Prądu Florydzkiego z Prądem Antylskim u wschodnich wybrzeży Stanów Zjednoczonych, w pobliżu przylądka Hatteras w Karolinie Północnej i płynie z prędkością około 9 km/h łukiem w kierunku północno-wschodnim do wybrzeży Nowej Fundlandii w Kanadzie, które omija z południowego wschodu. W tym rejonie zwanym deltą Golfsztromu bifurkuje. Główna część wód Golfsztromu kieruje się na południowy wschód, część zaś jako Prąd Północnoatlantycki płynie w kierunku Wielkiej Brytanii. Tam wody Prądu Północnoatlantyckiego oddają ciepło atmosferze, ogrzewając Europę (także jako np. Prąd Norweski).

Niektóre źródła twierdzą, że Prąd Zatokowy ma swój początek w Zatoce Meksykańskiej. Czasami Golfsztrom definiuje się jeszcze szerzej jako połączenie prądów: Florydzkiego, Zatokowego, Północnoatlantyckiego i Norweskiego, stąd powszechne mniemanie, że Golfsztrom jest prądem ciepłym.

Golfsztrom ma znaczący wpływ na klimat terenów lądowych w jego pobliżu[2]. Golfsztrom transportuje ciepłe wody, które potem jako Prąd Północnoatlantycki dostają się w okolice Europy. Zimą powietrze nad oceanem położonym na zachód od wybrzeży Norwegii jest średnio o ponad 22 stopnie Celsjusza cieplejsze niż powietrze na podobnych szerokościach geograficznych, co jest jedną z największych anomalii tego typu na Ziemi


http://pl.wikipedia.org/wiki/Pr%C4%85d_Zatokowy
« Ostatnia zmiana: Listopad 26, 2010, 14:49:21 wysłana przez Leszek »
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=SnvqsWVluCE" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=SnvqsWVluCE</a>


Na Ziemię wraca epoka lodowcowa. Takich huraganów jeszcze nie było
http://plfoto.com/zdjecia/852780.jpg
Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą



 
To przez odwrócenie biegunów magnetycznych.
Potężne wyładowania elektryczne, szalejące wichury i powodzie to nie wina człowieka lecz naturalnego procesu, jakiemu podlega nasza planeta.

Przez ostatnie 10 lat bieguny przesuwają się o ponad 60 km rocznie na Wschód (do tej pory było to 8 km).
Bieguny magnetyczne Ziemi zmieniają miejsce, a nam grozi epoka lodowcowa. Zmiany są coraz szybsze - ostrzega "Prawda".
Rosyjski dziennik przywołuje niedawną powódź w Australii, która doprowadzi być może do stworzenia nowego olbrzymiego zbiornika wodnego na tym kontynencie. Zaraz po niej nadszedł najsilniejszy od lat huragan.
Burze lodowe w USA czy elektryczne wyładowania nad Wielką Brytanią to tylko początek. Dalsza zmiana położenia biegunów magnetycznych sprowadzi wiatry o prędkościach między 480 a 640 km/h - informuje gazeta.
Wszystkiemu winne jest pole elektromagnetyczne Słońca, które wpływa na takie samo, choć dużo słabsze, pole Ziemi. W konsekwencji zmienia się ziemska magnetosfera, dynamika jądra, prądy oceaniczne i w końcu, pogoda.

NASA dokumentuje "pęknięcia" w ziemskim polu magnetycznym, co z kolei wpływa na jono- i troposferę, rozregulowywując ruchy wiatrów.
Według agencji badań pogody NOAA (National Oceanic and Atmospheric Administration) jedna super-burza mogłaby zniszczyć całą Kalifornię - dodaje "Prawda".
Na ostatnim Space Science Symposium na Grenlandii naukowcy byli zgodni, że są wszelkie dowody na to, że nadchodzi zamiana biegunów magnetycznych Ziemi.

JS

http://english.pravda.ru/science/earth/07-02-2011/116811-panic_storms-0/


http://wolnemedia.net/obrazki/temperatury-ziemi.gif
Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą



Globalne ocieplenie czy epoka lodowcowa?

Opublikowano: 19.01.2011 | Kategorie: Ekologia

Rok 2010 razem z rokiem 2005 zostały uznane za najgorętsze lata w historii wg National Climatic Data Center. Ekspertów coraz bardziej niepokoją nieustannie podnoszące się przez ostatnie 100 lat temperatury na Ziemi wynikające z globalnego ocieplenia. Takie oświadczenie niełatwo jednak trafia do przekonania, zwłaszcza gdy za oknem śnieg i mróz (przynajmniej tu gdzie mieszkam). W USA tej zimy śnieg padał już w 49 stanach z Hawajami włącznie! Wolna od śniegu jest jeszcze Floryda, ale przecież zima wciąż nie doszła nawet do swojej połowy.

Robert Felix należy do tych, którzy nie tylko nie wierzą w globalne ocieplenie lecz widzą trend zgoła odwrotny – nadchodzącą szybkimi krokami epokę lodowcową a kalkulacje NCDC uznaje on za politycznie zorientowaną manipulację danymi. NCDC korzystała w przeszłości z danych uzyskiwanych z ponad 6 tys. stacji pogodowych rozsianych po całym świecie. Do dziś ok. 5 tys. z tych stacji zamknięto, dlatego wiele raportów pogodowych z których korzysta NCDC jest oparte na przypuszczeniach. Kościół klimatologów nie daje łatwo za wygraną. Prasa nadal jest pod ich wielkim wpływem i uznała, że śniegi jakie spadły w 49 (na 50) stanach za odizolowany incydent meteorologiczny. A fakty są takie, że wcale nie robi się cieplej a chłodniej. Robert Felix uważa, że miliony ryb, które wyrzuciło morze u wybrzeży Maryland zginęło nie z powodu jakiejś toksyny czy pola elektromagnetycznego a po prostu z zimna, po tym jak zanotowano w tamtym rejonie najniższe temperatury w historii.

Początek roku 2011 zaczął się kanonadą wulkanów, do której kilka dni temu dołączyła sycylijska Etna. Wśród tych obecnie aktywnych najbardziej niebezpieczny to wulkan Krakatoa w Indonezji. Wybuchy te są o tyle istotne, że poprzednia epoka lodowcowa rozpoczęła się właśnie silną aktywnością wulkaniczną. W niektórych miejscach odkopuje się kości mamutów pokryte metrową warstwą popiołu wulkanicznego. Wulkany są więc heroldami epoki lodowcowej.

Innym symptomem zbliżającej się epoki lodowcowej są ekstremalne temperatury: nie tylko zimą ale i latem. Epoki lodowcowe występują na Ziemi ze zdumiewającą regularnością i są one częścią naturalnego cyklu naszej planety. Częścią tego cyklu są także zmiany pola magnetycznego. British Geological Survey poinformował ostatnio, że otworzył ponownie swoje obserwatorium magnetyczne na wyspie South Georgia na Pacyfiku wierząc, że przebiegunowanie już się rozpoczęło. W 2005 r biegun magnetyczny przesuwał się z Arktyki w stronę Syberii z prędkością 40 km rocznie. Obecnie jest to 65 km rocznie. Do tego dokłada się radykalnie zachowujący się klimat we wszystkich niemalże miejscach na świecie. Przykładem mogą tu być katastrofalne deszcze w Australii – jakich nikt nigdy wcześniej nie widział.
http://onephoto.net/uploads/s/sarna/epoka_lodowcowa.jpg
Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą

W latach 1970. działała grupa badaczy klimatu na Ziemi pod nazwą CLIMAP (Climate: Long range Investigation, Mapping and Prediction). Do organizacji należało ponad 200 uniwersytetów i instytucji naukowych na całym świecie. W ramach badań klimatycznych przewiercono się przez dno morskie (aby pobrać do badań geologicznych próbki gruntu). Z badań wynikało, że epoka lodowcowa wraca na Ziemię z dokładnością szwajcarskiego zegarka co 23 tys. lat, przetykana małą epoką lodową, która przychodzi co 11 500 lat. Trudno jest znaleźć geologa, który by się z tym nie zgodził. Cykl ten jest znany pod nazwą cyklu Milankovica i wynika z niego, że nowa epoka lodowcowa zacznie się lada chwila.


Epoka lodowcowa zazwyczaj kojarzy się z trzaskającym mrozem. Tymczasem temperatury nie będą spadać w nieskończoność. Epoka lodowcowa w sensie pogody oznacza co prawda arktyczne zimno ale przede wszystkim olbrzymie opady śniegu. Oczywiście o lecie jakie znamy – nie ma mowy – zwłaszcza w Kanadzie, gdzie przewiduje się, że lód osiągnie grubość ponad 3 tys. metrów. Jednak na skraju pokrywającego półkulę północną lodowca wciąż będzie miało miejsce słoneczne lato. W czasie ostatniej epoki lodowcowej tereny na których dziś jest miasto Seattle przykryte było warstwą lodu o grubości 1200 metrów. Mimo to, zaledwie 200 km dalej na południe temperatura była niższa o zaledwie 3 st. C od tej jaka panuje tam obecnie.

Kiedy zacznie rosnąć pokrywa lodowa, razem z nią opadnie poziom mórz. Podczas ostatniej epoki lodowcowej poziom morza był ok. 120 m niżej niż jest obecnie. To dlatego z Syberii na Alaskę można było przejść suchą nogą przez Cieśninę Beringa. Cieśnina ma dziś ok. 80 m głębokości. Podobnie Wschodnie Wybrzeża USA zaczynało się 150 km dalej na wschód niż jest ono teraz. Epoka lodowcowa zazwyczaj potrzebuje niewiele czasu by nie pozostawić żadnych wątpliwości że nadeszła. Z danych historycznych wynika, że wystarczy 5 lat aby klimat z umiarkowanego zmienił się w arktyczny. Czyżby więc nadszedł czas migracji na południe???

Robert Felix jest autorem książki pt: „Not by Fire but by Ice”.

Autor: Chris Miekina
Źródło: Nowa Atlantyda
http://wolnemedia.net/ekologia/globalne-ocieplenie-czy-epoka-lodowcowa/



http://files.gadu-gadu.pl/kadr-z-filmu-pojutrze-0c4e3341ef172d8f83467622a0456710edb8126a.jpg
Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą



Jak przekonują naukowcy, scenariusz przedstawiony przez Rolanda Emmericha w filmie "Pojutrze", gdzie w wyniku globalnego ocieplenia w ciągu tygodni następuje epoka lodowcowa, może nie być daleki od rzeczywistości.

 
William Patterson z University of Saskatchewan (Kanada) i prowadzony przez niego zespół naukowców przekonują, że "wyłączenie" ciepłego Prądu Północnoatlantyckiego może skutkować nastaniem mini-epoki lodowcowej na półkuli północnej w ciągu zaledwie kilku miesięcy.
Kadr z filmu "Pojutrze" ("The day after tomorow"). Fot. BE&W/www.bew.com.pl
Około 12 800 lat temu na północnej półkuli rozpoczęła się mini-epoka lodowcowa, znana jako młodszy dryas, która trwała przez kolejne 1300 lat. Spośród wielu hipotez, tłumaczących przyczyny tego ochłodzenia klimatu popularną jest ta, która mówi, że doszło do zakłócenia cyrkulacji termohalinowej (globalna cyrkulacja oceanu spowodowana zmianami gęstości wody w zależności od stężenia soli i temperatury wody - małe zmiany we własnościach cyrkulacji termohalinowej mogą powodować duże zmiany klimatyczne ze względu na dużą pojemność cieplną oceanu). Do Oceanu Atlantyckiego gwałtownie wpłynęły słodkie wody proglacjalnego jeziora Agassiz i zaburzyły krążenie słonych wód. Spowodowało to spowolnienie lub wręcz zatrzymanie prądu zatokowego, pełniącego funkcję pasa transmisyjnego ciepła, co było z kolei bezpośrednią przyczyną nastania małej epoki lodowcowej na północnej półkuli: temperatura gwałtownie spadła, a grubość pokrywy lodowcowej wzrosła.
Wcześniej sądzono, że ten proces trwał przez dziesiątki lat. Twierdzono tak na podstawie analiz danych, zawartych w pobranym z Grenlandii rdzeniu lodowym. Teraz jednak naukowcy są przekonani, że młodszy dryas nastąpił zdumiewająco szybko: w czasie kilku miesięcy, maksymalnie dwóch lat.
Zespół Pattersona przeprowadził szczegółowe badania w oparciu o próbki mułu z rdzenia pobranego z dna nieistniejącego już jeziora Lough Monreach (w czasie młodszego dryasu znajdowało się na terenach dzisiejszej Irlandii). Próbki rdzenia zostały pokrojone na cieniutkie plasterki, grubości zaledwie 0,5 mm, z których każdy reprezentował okres od jednego do trzech miesięcy.

http://files.gadu-gadu.pl/spitzbergen-342870e6e19b632ce6e7fcaa9f8dff67b0c986c9.jpg
Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą

Spitzbergen. Fot. East News
Badanie izotopów węgla, zawartych w każdym z plasterków, dało obraz aktywności jeziora, a dzięki badaniu izotopów tlenu można było odczytać, jak przedstawiały się temperatury i opady deszczu. Okazało się, że temperatura w jeziorze gwałtownie obniżyła się i nagle ustało w nim życie. Zajęło to zaledwie parę lat. Patterson tłumaczy, że to tak, jakby wziąć dzisiejszą Irlandię i przenieść ją do Svalbardu (norweska prowincja w Arktyce), stwarzając mroźne warunki w bardzo krótkim okresie czasu.
Jak mówi Patterson, nie ma powodu, dla którego sytuacja jak ta sprzed 12 800 lat nie miałaby się powtórzyć, szczególnie, jeśli weźmie się pod uwagę globalne ocieplenie:
Jeśli pokrywa lodowcowa na Grenlandii nagle się stopi, skutki mogą być katastroficzne.
Badania grupy Pattersona prowadzone były w ramach międzynarodowego, interdyscyplinarnego projektu "Histories from the North - environments, movements, narratives (BOREAS)", skupiającego 38 grup naukowców z Europy, Rosji, Kanady i USA, stanowiącego część większego projektu Europejskiej Fundacji Naukowej - EUROCORES.

Źródło: ccnmag.com, esf.org
http://www.gadu-gadu.pl/epoka-lodowcowa-w-ciagu-miesiecy
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Mora

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 37
  • Płeć: Mężczyzna
  • `Idąc do przodu wyznaczoną drogą.`
    • Zobacz profil
Być może to iż Golfsztrom zanika mieliśmy tyle katastrof w Australii? Huragan, ulewy a teraz pożary. Natura sobie z tym poradzi bo sam widziałem film lasu po pożarze w Australii iż bardzo szybko tam wszystko odrasta nie które drzewa mają specyficzną ochronę. Natomiast to wszystko najbardziej uderza w człowieka.

Być może Ziemia nam chce coś w ten sposób powiedzieć?
"Za wielu architektów - mało budowniczych,
Za mało fanów - otaczają nas sami krytycy,
Za wielu profesorów - studenci poszli w las,
Za wiele sporów - za mało dobrych utworów.
Drogi pamiętniku, daj mi jeszcze chwilę."

Offline Radosław

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 228
    • Zobacz profil
    • Email
Być może Ziemia nam chce coś w ten sposób powiedzieć?

Biorąc pod uwagę że wg założeń św.geom. musi być żywą istotą całkiem dobre pytanie.

Dan Winter twierdzi że np wybuch wulkanu na Islandii i katastrofa na Węgrzech mogą mieć ziązek z pozbywaniem się przez Ziemię tego co najbardziej szkodliwe, czyli aluminium...

pozdrawiam

Offline Mora

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 37
  • Płeć: Mężczyzna
  • `Idąc do przodu wyznaczoną drogą.`
    • Zobacz profil
Ale czemu wybuch wulkanu na Islandii? To trochę nie pasuje do tego. Co do tej katastrofy na Węgrzech to trudno nazwać pozbywaniem się tego. Przez tą całą fale zostały skażone ogromne hektary Ziemi.
"Za wielu architektów - mało budowniczych,
Za mało fanów - otaczają nas sami krytycy,
Za wielu profesorów - studenci poszli w las,
Za wiele sporów - za mało dobrych utworów.
Drogi pamiętniku, daj mi jeszcze chwilę."

Acidizer69

  • Gość
Odp: Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 11, 2011, 17:17:26 »
Cześć.

Czy zwróciliście uwagę na krety ? Zwykle jak widzimy więcej krecich  kopców i ich spore rozmiary ( łatwiej rzucające sie w oczy niż zazwyczaj ) to oznacza w przeczuciu zwierząt nadchodzącą surową zimę. Stare "prawdy" ludowe, czy góralskie mundrości bazują na wielopokoleniowych obserwacjach zachowań zwierząt. A krety, niemalże ślepe i wystawiające swoje wilgotne nosy głównie w nocy chyba wiedzą lepiej dlaczego mają marnotrawić cenny tłuszcz zgromadzony na zimę kopiąc głębiej niż zazwyczaj. Wspominam o tym gdyż mieszkam przy parku, na terenie zielonym i zaobserwowałem iście szaleńczą aktywność w postaci dziesiątek kopców gdzie tylko można okiem sięgnąć. Tak rozkopanych trawników nie widziałem od dłuższego czasu, nie wspominając, że mój prywatny trawnik też wygląda jak po ataku NATO, tyle że od środka. Podobna sytuacja wśród znajomych i w ich ogródkach. Nawet kilka rozmów telefonicznych dotyczyło tego "problemu".

Podobnież ma się sytuacja z pszczołami. Mieszkam kilkaset metrów od Instytutu Pszczelarstwa i mam sporo znajomych, którzy opiekują się pasiekami. Wszyscy zwróćili uwagę na wcześniejsze "zasypianie" kolonii ale również spora część rodzin pszczelich "powariowała", tzn. wylatują nawet jak to piszę zbierać wyimaginowany pyłek i nektar ( aczkolwiek stokrotki i inne kwiaty kwitną nadal jak spojrzę przez okno ).

Temat Gulfstream'u  od wielu już lat wraca co nów jako "gorący temat". Jeszcze pod koniec lat 70-tych straszono i EWG i RWPG nadchodzącą Nową Epoką Lodowcową, która na dobre przywita XXI w. Okresowo zmieniający się wykres średnich temperatur w tym czasie wzrósł i straszyli potem nas Globalnym Ociepleniem ( 20 lat później ). Widzę znowu wraca okres Ochłodzenia.

Z pewnością sugeruje więcej zdrowego krytycznego sceptycyzmu. By dać tego przykład w innej formie posłużę się wątkiem bardzo świeżym. Na jednym z "zaprzyjaźnionych" forów interentowych w Polsce pojawiła się informacja : "Naukowcy apelują, że na świecie panuje Epidemia Zmęczenia". Wirusowa ? Czy bakteryjna ? Moim zdaniem to klasyczny przykład manipulowania "masami" za pomocą siły sugestii. Obym się nie mylił, że i także w tym przypadku alarmistyczny ton naukowców tylko przyniesie więcej szumu niż wiedzy. Nie oznacza to wcale krytyki poziomu merytorycznego ! Mnie interesuje aspekt polityczny i społeczny w jakim takie informacje znajdą "pole do popisu". Wracając do tematu "Epidemii Zmęczenia", od razu wątek ukazał reakcje ( problem-reakcja-rozwiązanie ) typowe dla działającego doskonale mechanizmu programowania mas poprzez rzucanie tematu "świni", tak by zmarnotrawiły resztki energii, czasu i swoich spraw na dewagowanie nad nieustającymi atakami z zewnątrz. Wszystko byleby mieć "wymówkę"... bo mi się nie chce... bo jestem zmęczona... by myśleć za siebie... To z pewnością ta epidemia ! Ciekawe czy już opracowali szczepionkę ? ;) Lekarstwa już są, ale nielegalne. Kiedyś były legalne, wszak amfetaminę można było dostać jako krople udchudzające. A LSD miało niemalże 100% skuteczność leczenia alkoholizmu... To oczywiście żart.

Oczywiście ta wypowiedź nie stanowi polemiki z wypowiedziami w temacie. Stanowić ma raczej tylko apel o rozwagę by w panikarskim tonie nie zgubić to co istotne.

Już w 1997 roku rzuciliśmy ( Mathuresh - METAPHOR )  temat "Winter Age" na tapetę. Chodziło raczej o lód w sercach. Dla znających b.dobrze jęz.ang. może da trochę "ekstra ciepełka". W Epoce lodu...

http://www.youtube.com/watch?v=y86jmu2xk5E&feature=channel_video_title

Offline Echnaton

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 12, 2011, 15:31:00 »
Cytuj
Czy zwróciliście uwagę na krety ?
zgadza się. Cały mój trawnik jest zniszczony strasznie - ręce opadają. W poprzednich latach tak nie było.
Cytuj
Zwykle jak widzimy więcej krecich  kopców i ich spore rozmiary ( łatwiej rzucające sie w oczy niż zazwyczaj ) to oznacza w przeczuciu zwierząt nadchodzącą surową zimę.
Pierwsze słyszę. Nie za bardzo to sie zgadza z panującymi temperaturami. Mamy środek listopada i mozna powiedzieć że jest stosunkowo ciepło. Lato było deszczowe i chłodne. Cieplejsze dni przyszły we wrześniu i pozostały takie przez dużą część października. Na śnieg jeszcze się tak bardzo nie zanosi, ale za tydzień, dwa, pewnie sypnie. Ja tak sobie obserwuję i myślę, że mamy bardziej doczynienia z przesunięciem pór roku. Zima w tym roku trzymała prawie do maja, wiosny nie było, tylko szybki skok w lato. Za to jesień mamy piekną i typowo "złotą". Od kilku lat, w każdym roku jest inaczej. Pamietam okres lat 80-tych i końcówke 70-tych wtedy każda pora roku była stabilna i wyraźna. Lato gorące, wiosna i jesień jak narodziny i zmierzch, a zima surowa śnieżna ale względnie krótka. Mam nadzieję, że to nie jest tylko kwestia mojego dziecięcego postrzegania i poznawania, tym bardziej że dużo starsi ode mnie potwierdzają te spostrzeżenia.

Cytuj
Widzę znowu wraca okres Ochłodzenia.
Mam do tego dystans. Raz mowa jest o ociepleniu, a za chwile o ochłodzeniu. Bardziej skłonny byłbym określić te anomalie pogodowe POPAPRANIEM.

Pamietacie film dok. o globalnym ociepleniu "An Inconvenient Truth" (Niewygodna Prawda) - Al Gore'a ? Na mnie zadziałało. Po projekcji byłem w takim stanie jak po Matrixie. Wszystko jest już nieistotne ;)
W przeciagu kilku miesięcy "douczyłem sie" w temacie i znowu okazało się że ktoś mną steruje...

Obecnie dzieję się coś dziwnego z pogodą - na pewno. Czy jest to powtórka z historii (najbardziej prawdopodobne), czy coś nietypowego - ciężko ocenić. Najważniejsze aby nie dać się manipulować, że cos się kończy... i wszystkie tego typu negatywne treści, które za tym idą, łącznie z tymi o przemianach świadomości itd. To jest chore i karmi negatywny stosunek do siebie i świata. Potęguje brak celu, sensu i wartości życia - czysty nihilizm.

Pozdrawiam
Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Czy prąd zatokowy,Golfsztrom, przestał istnieć?
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 12, 2011, 16:47:47 »
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=syD80ez0d-M" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=syD80ez0d-M</a>

Trudno powiedzieć, kiedy dokładnie nastąpiła ta istotna zmiana na Ziemi, według danych satelitarnych z końca 2010 roku prąd zatokowy, słynny Golfsztrom przestał istnieć. Skutki dla klimatu mogą być katastrofalne, może nas czekać nowa epoka lodowcowa w Europie.
 
Cały system oceanicznych pływów na Północnym Atlantyku jest kluczowy dla właściwego zarządzania ciepłem na naszej planecie. To dzięki prądowi zatokowemu Irlandia i Anglia nie są skute lodem a kraje skandynawskie nie są za zimne do zamieszkania. To ciepły prąd zatokowy jest kluczowym elementem utrzymującym temperaturowe status quo i chroniącym nas przez nową epoką lodowcową.
 
Zjawisko, o którym tu wspominamy to cyrkulacja termohalinowa. To właśnie ona zanika w wielu miejscach na świecie. Golfsztrom to "rzeka" ciepłej wody, która przemierza cały Atlantyk sięgając Murmańska. Ogrzewa on Europę zapobiegając przedostawaniu się tam polarnych wiatrów.



Mechanika płynów uczy nas, że strumień wody o pewnej gęstości przy natrafieniu na płyn większej gęstości ulega zakłóceniu. Golfsztrom wpadł w taki region w okolicy Zatoki Meksykańskiej, w której zwykle biegł, ale zalegająca na dnie ropa naftowa spowodowała jego całkowite zaburzenie aż do praktycznego rozproszenia.
 
Pierwszym, który zaalarmował, że Golfsztrom się zatrzymał był Dr Gianluigi Zangara, fizyk teoretyczny z Instytutu Frascati we Włoszech. Naukowiec ten przez wiele lat współpracował w grupie roboczej zaangażowanej w monitorowanie tego, co dzieje się w Zatoce Meksykańskiej. Jego publiczne zwrócenie uwagi na ten problem nosi datę 12 czerwca 2010 roku, czyli artykuł opublikowany przez Zangarę. Swoją konkluzję poparł zdjęciami satelitarnymi wykonanymi z satelity CCAR Colorado.
 
Doniesienia wzbudziły na chwilę zainteresowanie środowiska naukowego, ale podjęto szybko próbę zdyskredytowania danych, na jakich opierał się Zangara. Uznano, że dane są nie warte zaufania. Mimo to Dr Zangara podtrzymuje to, co stwierdził i dodaje, że zlodowacenie w najbliższej przyszłości jest nieuniknione właśnie z powodu katastrofy ekologicznej w zatoce.
 
Zangara stwierdził, że wielka ilość ropy długo powiększała się i pokryła tak ogromny obszar, że wywiera to istotny wpływ na system regulacji temperaturowej planety poprzez zrywanie połączenia między warstwami płynącego strumienia ciepłej wody morskiej. Dane satelitarne wskazywały na to, że Golfsztrom załamuje się 250 kilometrów na wschód od Północnej Karoliny i to pomimo tego, że szerokość oceanu w tym miejscu to ponad 5000 km.
http://zmianynaziemi.pl/wideo/czy-prad-zatokowygolfsztrom-przestal-istniec

Ku przypomnieniu wiadomości jakie mieliśmy już w Lipcu 19, 2010
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=SF3E_pG6Kqg" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=SF3E_pG6Kqg</a>


Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Echnaton

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 12, 2011, 21:28:47 »
No tak, ja o kretach i zniszczonym trawniku a tu poważna dysputa na temat kataklizmu. :) albo setne strachy na lachy...

Nigdy nie byłem w temacie prądów zatokowych mocny. Ba, w ogóle sie tym tematem nigdy nie interesowałem.

Czytam ten post Michała mimochodem (licząc na wytłumaczenie licznych kretowisk na moim trawniku ;) ) i prawie bym o nim zapomniał, gdyby nie to:
Cytuj
...zalegająca na dnie ropa naftowa...

Odmian ropy jest wiele, ale która z nich jest cięższa od wody ? Ta która wycieka z tankowców robi wielkie plamy na wodzie... czemu nie tonie ? Chyba to ta sama którą sie wydobywa ze złóż

Cytuj
Ropa wydobywana ze złoża to tzw. surowa ropa naftowa, która charakteryzuje się barwą ciemnobrunatną, nierozpuszczalnością w wodzie. Jej gęstość wynosi 0,79g/cm3. Charakteryzuje się ostrym zapachem. Jest lżejsza od wody. Skład chemiczny ropy naftowej ulega zmianie. Jest uzależniony od obszaru, na którym występuje. Biorąc pod uwagę wskaźniki technologiczne oraz strukturalne, ropę naftową dzielimy na siedem klas oraz dwanaście grup.

Ta ropa z tej awarii BP w zatoce meksykańskiej też leci do góry...
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=EJ91G3e0OBQ" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=EJ91G3e0OBQ</a>

i jak na złośc tworzy olbrzymie plamy na powierzchni, potwierdzając tezę że ropa jest lżejsza od wody:
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=chq6ESJf89U" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=chq6ESJf89U</a>

Pytanie brzmi: jaka ropa zalega na dnie zatoki meksykańskiej ?

Jest to pytanie fundament, aby zacząć rozpatrywać te kwestie:
Cytuj
Mechanika płynów uczy nas, że strumień wody o pewnej gęstości przy natrafieniu na płyn większej gęstości ulega zakłóceniu

Teraz chwila o samym Golfsztromie (z Wiki - dalej nie sięgam)

Cytuj
System Prądu Zatokowego jest wyjątkowo skomplikowany co utrudnia jego precyzyjne opisanie. Golfsztrom stanowi sieć prądów, których położenie może się zmieniać i które mogą pojawiać się i znikać wraz z upływem czasu. W wąskim znaczeniu, Golfsztrom bierze swój początek z połączenia Prądu Florydzkiego z Prądem Antylskim u wschodnich wybrzeży Stanów Zjednoczonych, w pobliżu przylądka Hatteras w Karolinie Północnej i płynie z prędkością około 9 km/h łukiem w kierunku północno-wschodnim do wybrzeży Nowej Fundlandii w Kanadzie, które omija z południowego wschodu. W tym rejonie zwanym deltą Golfsztromu bifurkuje. Główna część wód Golfsztromu kieruje się na południowy wschód, część zaś jako Prąd Północnoatlantycki płynie w kierunku Wielkiej Brytanii. Tam wody Prądu Północnoatlantyckiego oddają ciepło atmosferze, ogrzewając Europę (także jako np. Prąd Norweski).

Niektóre źródła twierdzą, że Prąd Zatokowy ma swój początek w Zatoce Meksykańskiej. Czasami Golfsztrom definiuje się jeszcze szerzej jako połączenie prądów: Florydzkiego, Zatokowego, Północnoatlantyckiego i Norweskiego, stąd powszechne mniemanie, że Golfsztrom jest prądem ciepłym.

....których położenie może się zmieniać i które mogą pojawiać się i znikać wraz z upływem czasu.

Przez te 15 minut dłubania w temacie uspokoiłem się znacznie i sensacje p. Dr Gianluigi Zangara odkładam na pułkę. Pewnie do czasu następnej sensacji ;)

Przy okazji tej historii z prądami zatokowymi zainteresowało mnie to co stało się z ta olbrzymią plamą ropy po tym zeszłorocznym wycieku.
Oto na co sie natknałem:
Cytuj
W badaniach opublikowanych w sieciowej edycji "Environmental Research Letters" zespół naukowców przedstawia wyniki analizy próbek pobranych z ropy na powierzchni wód Zatoki. Wynika z nich, że bakterie wewnątrz plamy ropy degradowały ropę naftową pięć razy szybciej niż mikroby przebywające poza plamą – co w dużym stopniu przyczyniło się do zniknięcia plamy już w trzy tygodnie po zatamowaniu wycieku z odwiertu.
Jednocześnie badacze nie zaobserwowali wzrostu liczby mikrobów w samej plamie – czegoś, co było oczekiwane jako produkt uboczny zwiększonej konsumpcji (inaczej respiracji) ropy. W procesie tym, respiracja oznacza, iż z pożywienia (w tym wypadku ropa naftowa) i tlenu powstaje dwutlenek węgla i energia.

- Co one zrobiły z energią, którą uzyskały ze zwiększonej respiracji? – pyta chemik WHOI Benjamin Van Mooy, jeden z autorów badania. - Nie wykorzystywały jej do rozmnażania. To prawdziwa tajemnica – powiedział.

Przede wszystkim jednak, Van Mooy i jego zespół byli zaskoczeni zdolnością mikrobów do pochłaniania ropy naftowej. Przystępując do badania spodziewano się, że respiracja mikrobów będzie minimalna. Przekonanie to motywowano tym, że w wodzie i plamie ropy ilości składników odżywczych takich jak azotany i fosfor – zwykle niezbędnych do rozwoju i rozmnażania się mikrobów – są niewielkie. – Sądziliśmy, że mikroby nie będą mogły zareagować – mówi Van Mooy.

Okazało się jednak, jak odkryli badacze WHOI, że bakterie nie tylko zareagowały, ale i zrobiły to w wysokim stopniu. Naukowcy dowiedzieli się o tym używając specjalnego czujnika, który wykrywał zmiany zawartości tlenu w próbkach wody pobranych z plamy ropy. Jeśli respiracja mikrobów przebiegałaby powoli, to również poziom tlenu spadał powoli; jeśli respiracja przebiegałaby szybko, tlen również spadał szybko. - Odkryliśmy, że zmiany są szybkie – mówi Van Mooy. – I to bardzo.
http://wiadomosci.onet.pl/nauka/jak-zniknela-wielka-plama-ropy-po-najwiekszym-wyci,1,4810680,wiadomosc.html

To jest dopiero super zagwozdka !!!

Pozdrawiam
Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 13, 2011, 13:47:57 »
Echnaton dokładnie na ten sam art odnoszący się do ropożernych mikrobów się natknąłem jakiś czas temu.
Wygląda na to, że Natura jest przygotowana na każdą naturalną ewentualność. Zanikający Golfsztrom jest pewnie częscią większego planu i żadna tam ropa na to wpływu nie ma.

Wieszczący epokę lodowcową w Europie jeszcze nie raz pewnie się zdziwią. Najszybciej wtedy, gdy zima nie nadejdzie o czym świadczy dziwne zachowanie się pszczół opisane przez kolegę Acidizer69 i zwykłe obserwacje pogody. Chociaż akurat to daje do myślenia z powodu anomalii pogodowych takich jak śnieżyce na południu Europy podczas, gdy na północy złota jesień.

A krety, jak to krety, ryją ;)
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 13, 2011, 18:30:25 »
Co nie zmienia faktu drogi Echnatonie że zanik Prądu Zatokowego ma wpływ na klimat
Poza tym to że ropa jest lżejsza od wody nie determinuje jej wypływania na powierzchnie gdy jest na dużych głębokościach i jest to substancja lepka więc może zwiększyć swój ciężar .i jest to jedna z metod "pozbywania" się ropy 


Biały Dom, Kongres, urzędnicy i koncerny naftowe robią wszystko, żeby zamknąć temat katastrofy w Zatoce Meksykańskiej. Nie mogą jednak zamknąć ust Samancie Joye, która podważa oficjalne zapewnienia, że życie w zatoce wraca do normy.

Oficjalnie sytuacja w Zatoce Meksykańskiej wraca do stanu sprzed katastrofy. Tyle że woda wciąż wyrzuca na plaże martwe zwierzęta, a według niektórych naukowców dramatyczne skutki eksplozji na platformie wiertniczej Deepwater Horizon sięgają znacznie głębiej.

Niewiele jest osób, które mogą pochwalić się gruntowną znajomością dna oceanicznego (tak było przynajmniej do czasu ustawienia podwodnych kamer w pobliżu wycieku z rurociągu w Zatoce Meksykańskiej). Samantha Joye z Uniwersytetu Georgii doskonale zna ten obszar. Naukowcy z jej uczelni od lat zajmują się zagadnieniami z pogranicza ropy, gazu i życia morskiego w głębinach Kanionu Mississippi. Dlatego dziś, rok po eksplozji na platformie wiertniczej Deepwater Horizon około 60 kilometrów od wybrzeży Luizjany, Joye jak nikt inny ma prawo podważać oficjalne zapewnienia, zgodnie z którymi życie w zatoce wraca do normy.

Z perspektywy jej łodzi podwodnej sprawa wygląda nieco inaczej. Podczas grudniowej wyprawy w miejsce oddalone o około 15 kilometrów od szybu BP Joye osiadła na oceanicznym dnie pokrytym czterocentymetrową warstwą ciemnobrązowego błota. Grube nici szlamu oplatały koralowce niczym sieć pajęcza. Nieliczne zwierzęta, które przetrwały katastrofę, były zbyt otępiałe, by chować się przed łodzią. – Zwykle kiedy płyniemy w ich stronę, po prostu uciekają. Tym razem jednak tkwiły w miejscu zupełnie zdezorientowane. Nie było to normalne zachowanie – opowiada Joye. Wniosek? – Myślę, że nie będzie przesadą stwierdzenie, że połowa ropy wciąż tam jest – stwierdza specjalistka.

W czasie, gdy Biały Dom, Kongres, urzędnicy i koncerny naftowe robią wszystko, żeby zamknąć temat katastrofy w Zatoce Meksykańskiej, Joye swoimi wypowiedziami robi dużo niewygodnego zamieszania. Nigdy nie spodziewała się, że przypadnie jej rola naukowca dysydenta. Nie sądziła też, że zdobędzie taką popularność. Jest raczej typem kujona.

Joye już wcześniej – podobnie jak inni niezależni eksperci – wielokrotnie sprzeciwiała się oficjalnej wersji wydarzeń prezentowanej przez waszyngtońską administrację. W maju ubiegłego roku jej zespół jako pierwszy zauważył rozległą smugę z kropelek ropy wirujących z dużą prędkością w głębinach zatoki. To odkrycie – początkowo podważane przez rządowych specjalistów – sugerowało, że do morza przedostało się znacznie więcej ropy i gazu niż początkowo szacowano.

W grudniu Joye obaliła kolejną tezę lansowaną przez Biały Dom – że zdecydowana większość ropy już zniknęła. Pozostaje tylko pytanie, czy będzie umiała udowodnić swoim przeciwnikom, że się mylą. Czy zdoła przekonać kolegów naukowców, że większość ropy BP wciąż zalega na dnie oceanu? Ile czasu tam pozostanie? Jakie to będzie miało konsekwencje w przyszłości?
http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/swiat/podwodna-wojowniczka,1,4245897,wiadomosc.html
« Ostatnia zmiana: Listopad 13, 2011, 18:45:08 wysłana przez Michał-Anioł »
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Radosław

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 228
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 13, 2011, 23:42:34 »
Echnaton dokładnie na ten sam art odnoszący się do ropożernych mikrobów się natknąłem jakiś czas temu.
Wygląda na to, że Natura jest przygotowana na każdą naturalną ewentualność. Zanikający Golfsztrom jest pewnie częscią większego planu i żadna tam ropa na to wpływu nie ma.

Ten samolot nad Zatoką Meksykańską zrzuca Corexit:



...dokładny skład tego szajsu pozostaje nieznany, wiadomo że zawiera  2-Butoxyethanol, wyjątkowo toksyczne badziewie, porównywalne może z naszym TRI spotykanym w tradycyjnych zakładach poligraficznych.

Ciekawa substancja, może trochę przybliżę jej działanie:

"
Środek ten działa (mniej więcej) podobnie jak płyn do mycia naczyń. Zmniejsza on napięcie pomiędzy cząsteczkami wody i ropy, powodując, że ropa rozbija się na maleńkie kropelki, łatwiejsze do rozłożenia przez mikroby na niej żerujące. Skład Corexitu, którego ilość wlewana do zatoki Meksykańskiej mierzona jest w dziesiątkach milionów litrów (!!!) jest tajemnicą producenta, którym jest firma Nalco.
...
Pojedyncza kropla takiej mieszanki wody z ropą ma wielkość około 1 mm, dzięki czemu żyjące w morzu bakterie mogą rozłożyć ją szybciej. Jest ona także znacznie cięższa od wody i nie osiąga powierzchni morza, przez co bakterie mają więcej czasu na zlikwidowanie zagrożenia.
...
Ilość dyspergatorów wylewana obecnie do Zatoki Meksykańskiej jest tak olbrzymia, że nie sposób jest przewidzieć jaki ostateczny efekt będzie miał ten koktajl chemiczny ...."
http://nowaatlantyda.com/2010/06/27/co-to-jest-corexit/


pozdrawiam

Offline Echnaton

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Naukowcy: Golfsztrom zanika ! - Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 16, 2011, 13:05:25 »
No tak, skażenie środowiska jest na niewyobrażalną skalę. Mimo iż około 2/3 całego wycieku udało się odessać (uratować) to i tak skażone jest zarówno dno (pokryte cienką warstwą szlamu), plaże, wybrzeża, jak i podobno powietrze nad zatoką (?). Klęska totalna ze skutkami na długie lata. Żadne kary finansowe dla BP nie wyrównają strat, chociaż są wyrażone w miliardach $.
Jak się okazało, poprzedni rok 2010 pod względem skażenia środowiska przy wydobywaniu ropy był jednym z najlepszych, To znaczy skażenie było dużo mniejsze niż w latach poprzednich. He, to daje niezły wgląd w sytuację jak niszczone jest nasze środowisko od lat. Rozbrajająca jest informacja, że główni szefowie koncernów paliwowych dostali premie i inne "ordery" za ten "sukces".
Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti