logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Planeta prawie jak Ziemia  (Przeczytany 1431 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Planeta prawie jak Ziemia
« dnia: Wrzesień 30, 2010, 21:11:23 »
Planeta prawie jak Ziemia


Astronomiczna sensacja. Glob podobny do naszego odkryli Amerykanie. Jest 20 lat świetlnych od nas. Na jego powierzchni może istnieć woda w stanie ciekłym

To jedna z dwóch znalezionych właśnie planet pozasłonecznych obiegających gwiazdę Gliese 581. Glob oznaczony Gliese 581g jest w takiej odległości od swojej macierzystej gwiazdy, że na jego powierzchni – lub tuż pod nią – może istnieć woda w stanie ciekłym. Do tego planeta jest niewiele większa od naszej Ziemi i ma zbliżoną grawitację. Na podstawie tych danych astronomowie orzekli, że prawdopodobnie nadaje się ona do zamieszkania.

Informację o nowym odkryciu przynosi „Astrophysical Journal”. Sukces jest dziełem zespołu Lick-Carnegie Exoplanet Survey. Naukowcy zebrali wyniki obserwacji układu z ostatnich 11 lat.

– Nasze obliczenia wskazują, że ta planeta ma masę równą 3,1 – 4,3 masy Ziemi, kołową orbitę 36,6 dnia oraz promień odpowiadający 1,2 – 1,5 promienia Ziemi – mówi Paul Butler z Wydziału Ziemskiego Magnetyzmu Carnegie Institution for Science. Do tego Gliese 581g ma grawitację porównywalną z ziemską – ok. 1,1 – 1,7 g. Znajduje się jednak znacznie bliżej swojej gwiazdy niż nasza planeta.

Naukowcy wykorzystali wyjątkowo precyzyjne pomiary ruchu gwiazdy Gliese 581 wywołanego oddziaływaniem grawitacyjnym obiegających ją planet. To drżenie gwiazdy jest delikatne – mierzy się je za pomocą przesunięcia widma promieniowania elektromagnetycznego (efekt Dopplera). Jak twierdzą badacze, udało im się zarejestrować ruch planet odległych o 20 lat świetlnych z dokładnością do 1,6 metra na sekundę.

Niewielka odległość od macierzystego słońca to jeden z większych problemów, jakie z nowymi egzoplanetami mają astronomowie. Te bardziej odległe po prostu trudniej dostrzec z Ziemi. Te, które są bardzo blisko, z reguły są również bardzo gorące. Zamiast twardej, skalistej powierzchni mają grubą warstwę gazu.

Tym razem jest jednak inaczej. Naukowcy szacują, że temperatura na powierzchni Gliese 581g to od -30 do -12 st. Celsjusza. Jeżeli planeta jest stale zwrócona jedną połową do swojej gwiazdy, panuje tam nieznośne gorąco, podczas gdy na zacienionej stronie – lodowate zimno. Ale w wąskim pasie między tymi strefami temperatura może być już odpowiednia dla życia – spekuluje prof. Steven Vogt, astrofizyk z Uniwersytetu Kalifornijskiego. Nawet na Ziemi w podobnie niesprzyjających warunkach – w bardzo niskiej temperaturze w lodach Antarktyki i bardzo wysokiej w podmorskich kominach hydrotermalnych – istnieje życie.

Układ wokół czerwonego karła Gliese 581 już wcześniej dostarczał podobnych niespodzianek. Dotąd odkryto tam aż sześć planet – łącznie z dwiema nowymi. Również te „starsze”, oznaczone literami „d” i „e”, są obiecujące dla astrobiologów.
Rzeczpospolita
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl