Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: « 1 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: "Globalne ocieplenie" - artykuły  (Przeczytany 10540 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
east
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Wiadomości: 615




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #9 : Sierpień 09, 2011, 14:36:16 »


Największy Szwindel - Globalne Ocieplenie

Z tym dwutlenkiem węgla to niezła ściema:

Wielki przekręt CO2!
3/8 (napisy PL)


<a href="http://www.youtube.com/watch?v=TzKoyVfRTFA" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=TzKoyVfRTFA</a>

Polecam wszystkim artykuł z Nieznanego Świata pt. "Potrzebujemy więcej dwutlenku węgla".

Szokujące dane z akt CIA: potrzebujemy więcej dwutlenku węgla!

Kwiecień 13, 2011

Japońskie piwo “Ashai green power” ma na opakowaniu napis informujący, że browar, w którym zostało wyprodukowane, jest zasilany wyłącznie energią słoneczną. Japończyk, który wieczorem idzie do restauracji, zabiera własne pałeczki do jedzenia, aby wykorzystać je wiele razy. Po tamtejszych autach elektrycznych widać, że odkryto nową religię: zero emisji. W Jokohamie wszyscy obywatele kolektywnie zrezygnowali z palenia papierosów w imię ochrony klimatu. Jest ono dozwolone jedynie we własnym domu. – Nie palimy, bo w ten sposób nie emitujemy CO2 i przy okazji oszczędzamy – twierdzi młoda kobieta.

Gdyby Japończycy chcieli być konsekwentni, powinni przestać oddychać. Ponieważ człowiek przeciętnie wydycha dziennie 2 kg dwutlenku węgla, na całą ludzkość przypada go 4,6 miliarda ton rocznie. To tyle w kwestii stwierdzenia: nie emitujemy CO2. Czy zatem Japończycy powinni w ogóle żyć, czy nie?

CO2 i kontrola umysłu

Jeśli nawet sami nie palimy, powinniśmy zapoznać się z następującym stwierdzeniem: Stężenie dwutlenku węgla w atmosferze odgrywa decydującą rolę w globalnej kontroli umysłów.

Czy zauważyliście, że w wypowiedziach na temat katastrofy klimatycznej występują znaczące różnice między politykami a naukowcami? Większość tych ostatnich jest bardzo ostrożna w przypisywaniu winy za zmianę klimatu wyłącznie ludziom.

Ten, kto zna reguły rządzące internetem, dobrze wie, że każda informacja lub dezinformacja może zostać tam szybko zakotwiczona. Rozpowszechniane w sieci poglądy na temat tego, że to ludzie stanowią przyczynę zmian klimatu, stoją w rażącej sprzeczności wobec następujących faktów:

1. Atmosfera ziemska zawiera zaledwie 0,3% CO2. W przypadku efektu cieplarnianego odgrywa on jedynie podrzędną rolę. 60% to efekt istnienia pary wodnej.

2. Jedynie znikomo mała część atmosferycznego CO2 powstaje w rezultacie rozwoju techniki i naszej działalności. Najwięcej dwutlenku węgla uwalniają rośliny.

3. Przy okazji myli się przyczynę ze skutkiem: to globalny wzrost temperatury powoduje zwiększenie stężenia CO2. Zatem ocieplenie klimatu stanowi przyczynę wzmożonej wegetacji.

4. W historii Ziemi występowało wiele ostrzejszych zmian klimatu, za które odpowiedzialne były różne czynniki, m.in. cykliczna aktywność Słońca, wulkany oraz – w pewnym niewielkim stopniu – także efekt cieplarniany.

Rzeźba „Kryptos” na terenie kwatery głównej CIA w Langley w Wirginii stała się głównym motywem powieści Dana Browna „Zaginiony symbol”. Na temat badań nad CO2 CIA mówi wprost, nie używając szyfru.

Obserwatorium Mauna Loa na Hawajach od 1960 roku monitoruje stężenie CO2 w atmosferze.

Czy nikt więc nie widzi, co jest grane? Cóż, internet pod wieloma względami również pozostaje pod kontrolą…

Kanadyjski biofizyk Michael Persinger pisze: Obecne obawy dotyczące związku między globalnym ociepleniem i podwyższoną aktywnością produkcyjną człowieka, a efektem cieplarnianym, bazują na korelacjach. Te ostatnie nie mówią jednak nic o przyczynach… Długotrwały, nieznaczny wzrost dynamicznego ciśnienia wiatru słonecznego rzędu 1 nanopascała, na skutek ekspansji magnetycznej korony słonecznej, może okazać się wystarczający do tego, aby wytworzyć energię, która doprowadzi do wzrostu temperatury na powierzchni Ziemi i Marsa.

Fakt, że Mars ociepla się wraz z Ziemią, powinien stanowić najsilniejszy argument na rzecz tezy, że zmiany klimatu spowodowane są przede wszystkim przyczynami natury kosmicznej. Jednak ludzie na całym świecie, poczynając od polityków, a na zwykłych obywatelach kończąc, powtarzają jak mantrę: zły dwutlenek węgla.

I tu wkracza do gry CIA.

Już w 1960 roku tajne służby USA zajmowały się wpływem dwutlenku węgla na ludzką świadomość w ramach projektu MK-ULTRA (Badanie psychologicznych korelatów: dwutlenek węgla – środowisko). Ujmując rzecz jak najkrócej: badano wpływ stężenia CO2 w atmosferze na ludzką świadomość i ciało. Uzyskano zadziwiające rezultaty.

Pierwsza strona projektu MK-ULTRA, podprojekt 124, numer akt 0000017382 na temat psychofizjologicznych oddziaływań CO2.

Statystyczne tricki Ala Gore’a

Równocześnie z badaniami CIA w obserwatorium Mauna Loa na Hawajach realizowano długoletni projekt amerykańskiego meteorologa Rogera Revelle, który miał na celu pomiar atmosferycznego CO2. Statystyki opracowane przez Revelle’go stały się podwaliną argumentów Ala Gore’a, na których oparł on swe twierdzenie, iż przyczyną zmian klimatu jest działalność człowieka, co stało się credo całego ruchu światowego. Al Gore wykorzystał wykres, który zniekształca dane statystyczne.


Wykres obrazujący stężenie CO2 z obserwatorium Mauna Loa. Stał się znany jako credo kampanii klimatycznej Ala Gore’a.

Widać wyraźnie, że został w nim zlikwidowany punkt zerowy. Stworzyło to możliwość przedstawienia na dużej przestrzeni małego wycinka liczbowego (320-380 ppm). Wynik sugeruje dramatyczny wzrost stężenia CO2.

Takie tricki statystyczne nie są niczym nowym. Aby uzyskać prawdziwy obraz, wstawiliśmy zero tam, gdzie być powinno. Wskutek tego wykres wygląda zupełnie inaczej i w ten sposób przepadł cały dramatyzm Ala Gore’a!


To także wykres obrazujący stężenie CO2 pochodzący z obserwatorium Mauna Loa. Ten ukazuje, jak stężenie to wygląda w rzeczywistości.

Nie trzeba tych krzywych analizować. Wystarczy im się uważnie przyjrzeć, aby zdystansować się wobec propagandy stosowanej w internecie.

CIA i klimat

A co ciekawego na temat CO2, odkryli chłopcy z CIA? Badania, o jakich będzie mowa, prowadzono na więźniach i pacjentach pewnego szpitala, a następnie ich wyniki porównywano z grupą kontrolną. Osoby te poddano wpływowi wzrastającego stężenia dwutlenku węgla. Nikomu to nie zaszkodziło, gdyż w małej dawce jest on nieszkodliwy. Dopiero jego bardzo wysokie stężenie działa niekorzystnie. Za zatrucia spalinami odpowiedzialny jest przecież tlenek węgla. W eksperymentach CIA badano, w jaki sposób oddychanie dwutlenkiem węgla zawartym w powietrzu wpływa na ciśnienie oraz pH krwi.

Wyniki okazały się zdumiewające. Okazało się bowiem, że:

* Wzrost zawartości C02 we wdychanym powietrzu prowadzi do znaczącego obniżenia napięcia mięśniowego, zarówno mięśni gładkich, jak i prążkowanych oraz rozluźnienia obejmującego całe ciało. Równocześnie – w przeciwieństwie do znanych technik relaksacyjnych lub leków powodujących zmniejszenie napięcia mięśni – stan świadomości nie ulega zakłóceniu.

* W przypadku pacjentów z migrenami, spastyków (wzmożone napięcie mięśniowe) lub chorych na Parkinsona wzrost stężenia CO2 prowadzi do znacznej poprawy.

* Ciśnienie krwi stabilizuje się na normalnym poziomie, znikają lęki i symptomy stresu.

W gruncie rzeczy wyniki te nie są aż tak bardzo zaskakujące. Podwyższony poziom dwutlenku węgla obniża bowiem wartość pH krwi, co powoduje uwalnianie większej ilości jonów wapnia, a to z kolei wpływa na rozluźnienie mięśni.

Dla kontrastu: podczas hiperwentylacji wzrasta kwasowość krwi, a poziom CO2 obniża się. Prowadzi to do napięcia, konwulsji, stanów lękowych i stresu. Tymczasem dwutlenek węgla obniża tzw. alkalozę respiracyjną, czyli zakwaszenie krwi. Znanym środkiem ratunkowym stosowanym w takich przypadkach jest oddychanie przez plastykową torebkę. W ten sposób wdycha się dwutlenek węgla zawarty we własnym powietrzu i stan organizmu normalizuje się. CIA podkreśla, że interesujące może okazać się zastosowanie tego odkrycia na polu rozwoju osobowości. I to jest prawda!

Badaniom prowadzonym przez CIA zawdzięczamy wiedzę, o której nikt nie mówi. Wszyscy moglibyśmy mniej się bać, odczuwać mniej stresu, mniej napięcia i mniej bólu, gdybyśmy oddychali powietrzem, w którym zawarta byłaby większa ilość CO2.

Amerykańskie służby EPA (Agencja Ochrony Środowiska) w kwietniu 2009 rozpowszechniały raport, zgodnie z którym wzrastające stężenie CO2 w atmosferze jest szkodliwe dla zdrowia. Zajęto się jedynie wpływem na ocieplenie klimatu, za który odpowiedzialnym czyni się gazy cieplarniane.

Badania CIA wyjaśniają, dlaczego zły CO2 jest tak korzystny dla ludzi: Podczas, gdy zawartość dwutlenku węgla w powietrzu wynosi tylko 0,3%, we krwi i komórkach ciała równowaga ciśnienia zapanowałaby dopiero, gdyby udział CO2 w powietrzu wyniósł 5%.

Oznacza to, że wszyscy cierpimy z powodu niedoboru CO2 gdyż oddychamy fałszywym powietrzem!

Alarm 650 000

W internecie intensywnie rozpowszechniane jest to właśnie hasło: Alarm 650 000. Prawie wszyscy powtarzają, że od 650 tysięcy lat zawartość CO2 w powietrzu jeszcze nigdy nie była tak wysoka jak obecnie.

Zdanie to zawiera w sobie tyle samo informacji, co stwierdzenie, że Hilary Clinton ma wyższą temperaturę niż lalka Barbie. Całkiem przypadkowo wyznacza się magiczną cyfrę 650 000 lat (przed czasem obecnym) jako początek nowej ery, którą nazywamy epoką lodową i która trwa do dziś.

W sensie naukowym epoka lodowa dotyczy czasu, kiedy na biegunach pojawiły się pokrywy lodu, które także obecnie tam istnieją (choć nie zawsze tak było). We wcześniejszych okresach, np. przed milionem lat, na biegunach nie było lodu, a Antarktyka, jak wskazują na to wykopaliska, stanowiła zielony kontynent.

Żyjemy obecnie w zimnej epoce i bijemy na alarm.



Dziś temperatura na Ziemi oscyluje wokół 15°C. Oznacza to, że cały czas znajdujemy się w epoce zimna. W całej historii Ziemi średnia temperatura wynosiła ok. 17°C, a nawet znacznie więcej, czasami wręcz 25°C.

Nasza epoka lodowa nie jest pierwszą w historii Ziemi. W rzeczywistości opisuje się je wszystkie jako katastrofy klimatyczne powiązane z masowym wymarciem wielu form życia. Zawsze kończyły się one po upływie setek tysięcy lub milionów lat i przechodziły w okresy ocieplenia.

Pierwsi ludzie rozwijali się przed 1-2 milionami lat, żyjąc w klimacie cieplejszym niż obecny. Zawartość CO2 w powietrzu wynosiła wtedy 5%. Nic dziwnego, że nasi pra-praprzodkowie rozwinęli taki rodzaj chemii organizmu, aby optymalnie dopasować się do warunków zewnętrznych. Nosimy ją w sobie jako ich dziedzictwo.

Paleontolodzy to najlepsi eksperci, jeśli chodzi o zmiany klimatu na przestrzeni rozległych epok. Widzą oni wszystkie zależności i opisują wspomniane zmiany klimatu nie jako katastrofy. Wręcz przeciwnie: wzrost temperatury o 5 stopni oznacza dla nich optimum klimatyczne. Ciepło prowadzi do bujnego wzrostu roślin.

Czy kiedykolwiek otrzymamy z powrotem nasze 5%? Może na dłuższą metę byłoby to możliwe. Wskutek ocieplenia zawartość CO2 w powietrzu wzrośnie.

W procesie wzrostu globalnej temperatury pojawia się jeszcze jeden czynnik: pobudka. W następstwie ocieplenia Ziemia podniesie częstotliwość Schumanna, dzięki czemu jej mieszkańcy osiągną stan przebudzenia świadomości. Ludzie wolni od stresu i strachu, odprężeni, z przebudzoną świadomością staną się znacznie trudniejszymi obiektami manipulacji niż obecnie. Czy komuś dziś może się to podobać?

Obecna polityka klimatyczna nakierowana jest na redukcję CO2, co powstrzyma zmiany świadomości ludzi. Sieć informacyjna jest dobrze zsynchronizowana: prawie całe społeczeństwo wspomaga tę politykę.

Zmiana klimatu już się rozpoczęła i najprawdopodobniej nie zależy od ludzi, zatem będziemy musieli żyć z jej następstwami. Nie będzie to łatwe, musi nastąpić adaptacja. Jednakże nie zmierzamy w kierunku ery krytycznej, lecz raczej wyjścia z niej, co nie obędzie się bez wstrząsów.

http://birdsofreedom.com/szokujace-dane-z-akt-cia-potrzebujemy-wiecej-dwutlenku-wegla/

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Sierpień 09, 2011, 14:42:06 wysłane przez east » Zapisane

dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...
Michał-Anioł
między niebem a piekłem
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1338


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym



Michał Anioł
Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #10 : Wrzesień 09, 2013, 19:33:11 »



Czy nasza planeta walczy ze skutkami globalnego ocieplenia, które w niedalekiej przyszłości mogą doprowadzić do poważnych konsekwencji? Z takim przekazem, który płynie ze środków masowego przekazu oraz kręgów naukowych, spotykamy się systematycznie. Czy naprawdę jednak coś nam grozi? Najnowsze zdjęcia NASA, przedstawiające polarną czapę lodową, znajdującą się w obszarze Arktyki, nie pozostawiają wątpliwości. Warstwa lodu, która zalega w rejonie bieguna północnego nie tylko się nie kurczy, jak przewidywali niektórzy eksperci, ale cały czas się rozszerza. Sceptycy, którzy od dawna twierdzą, że zjawisko globalnego ocieplenia to wymysł mediów oraz niektórych środowisk, które starają się coś ugrać na upowszechnianiu informacji o pogarszającej się sytuacji klimatycznej, sugerują, iż to kolejny dowód na to, że efekt cieplarniany to mit.
Nie mają łatwego życia naukowcy, którzy stanowczo i wbrew pojawiającym się sygnałom twierdzą, że zmiany klimatu doprowadzą wkrótce do destrukcyjnych przeobrażeń. W czasie swoich wywodów głoszą oni często teorie na temat zbliżającej się wielkimi krokami katastrofy. Według ich założeń, takie niekorzystne zmiany mogą doprowadzić np. do stopienia się lodowców, a w efekcie do podniesienia się poziomu mórz i oceanów. Skutki miałyby być tragiczne - już pod koniec tego stulecia pod wodą miałoby się znaleźć wiele miast, zamieszkiwanych obecnie przez miliony ludzi. Czy rzeczywiście należy się tego obawiać?

Według prognoz z lat poprzednich, w tym roku mieliśmy na własne oczy przekonać się, jak straszliwe piętno odciska na Błękitnej Planecie globalne ocieplenie. Najbardziej drastyczne zmiany miały objąć swoim zasięgiem rejon Arktyki, gdzie czapa lodowa miała się skurczyć do rozmiarów, które nie były do tej pory notowane. Wiele ośrodków akademickich z wielką trwogą kierowało swoje oczy w stronę bieguna północnego. Ale na podstawie tego, co tam zaobserwowali, można wysnuć tylko jeden wniosek - jeśli na tę chwilę należałoby się czegoś bać, to wyłącznie globalnego... ochłodzenia.



Tak wyglądała czapa lodowa w rejonie Arktyki w 2012 r. (fot. NASA)

Jeszcze w 2007 r. BBC opublikowało szacunki badaczy, którzy twierdzili, że w 2013 r., w sezonie letnim, rejon Arktyki zostanie całkowicie pozbawiony pokrywy lodowej. Tymczasem stało się zupełnie inaczej. Najnowsze wyniki pokazały, że tylko w stosunku do roku poprzedniego wielkość czapy lodowej w tej części naszej planety zwiększyła swój zasięg o blisko 2,4 miliona kilometrów kwadratowych. Oznacza to wzrost o ok. 60 procent w odniesieniu do roku 2012 - poinformował serwis "Daily Mail".


... a tak wygląda teraz (fot. NASA)

Pokrywa lodowa rozciąga się w tej chwili od kanadyjskich wysp do północnych wybrzeży Rosji i jej rozmiar odpowiada wielkości ponad połowy Europy. W związku z tą sytuacją utrudnioną przeprawę mają statki handlowe, które nie mogą sobie teraz skracać drogi.
Jak w tej chwili zachowują się naukowcy, którzy jeszcze do niedawna straszyli nas globalną katastrofą, spowodowaną przez globalne ocieplenie? Oni w żadnym razie nie odwołują wcześniejszych prognoz. Sugerują po prostu, że w długofalowym procesie zmian, spowodowanym przez globalne ocieplenie, doszło do małej przerwy.

Co interesujące, przedstawiciele Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC), który działa przy ONZ, zapowiadali na październik pojawienie się nowego raportu, omawiającego katastrofalne zmiany klimatyczne i prognozę na kolejne lata. W obecnej sytuacji spotkanie naukowców oraz publikacja raportu zostały chwilowo wstrzymane. Rządy państw, które finansują działanie IPCC, domagają się wyjaśnień.

http://niewiarygodne.pl/kat,1031979,page,2,title,Globalne-ocieplenie-Bzdura-Nadchodzi-epoka-lodowcowa,wid,15968292,wiadomosc.html

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1698


4357533

swietageometria.info swietageometria Leszko2012
Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #11 : Wrzesień 09, 2013, 21:09:08 »


Zależnośc między ilością plam słonecznych a wysokością temperatury na Ziemi

Liczba plam słonecznych w ostatnich 400 latach

http://en.wikipedia.org/wiki/Sunspot

Najzimniejszy okres Małej Epoki Lodowcowej przypada na najmniejszą aktywność Słońca zwaną minimum Maundera 1645-1715.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82a_epoka_lodowa

Krótka historia i prognoza dotycząca ilości plam słonecznych w najbliższych latach.

http://en.wikipedia.org/wiki/Sunspot

Gdzieś miałem link do szczegółowej liczby plam w ostatnich latach, ale gdzieś zapodziałem.
WYgląda na to , że od kilku lat ich liczba drastycznie spada.
Podrzucę jak znajdę Mrugnięcie

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 09, 2013, 21:28:44 wysłane przez Leszek » Zapisane

east
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Wiadomości: 615




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #12 : Październik 22, 2013, 18:53:54 »


Wiadomość z ostatniej chwili. Tygodnik The Sun rozpętał "Wojnę" konsumentów z dostawcami prądu i gazu, bowiem w tym tygodniu najwięksi dostawcy energii dla konsumentów podnieśli ceny gazu i prądu średnio o ... 9 procent z efektem już od Listopada br. Oznacza to , ze Brytyjczycy będą płacić rocznie od 150 do 200 funtów więcej za energię do ogrzania i oświetlenia domów. NIeprzywykli do odgórnych ograniczeń Obywatele są wściekli , a prasa oraz niektórzy parlamentarzyści otwarcie nawołują do bojkotu wielkich dostawców energii sugerując wybór takiego dostawcy, który nie podniesie w tym roku swoich cen. Znalazł się tylko jeden taki, bo rzecz rozchodzi się nie o koszty produkcji a ... o nowe stawki tzw "zielonego podatku" , czyli , jak wiemy, unijnych regulacji opartych na szwindlu o winie człowieka za globalne ocieplenie (którego zresztą nie ma Duży uśmiech ) .

Dotąd napięta cierpliwość Brytyjczyków w stosunku do przeregulowanej UE niedługo pęknie. W prasie czytam coraz częściej opinie, że członkostwo w UE za dużo kosztuje i ze w ogóle Unia nie jest Wielkiej Brytani potrzebna. Ludzie widzą i opisują paradoksy, takie jak ten , że po prywatyzacji kolei , transportu publicznego i np British Gas (dostawcy gazu ziemnego) ceny poszybowały w górę , mimo że wiele zakładów wcześniej państwowych było dobrze zarządzanych i rentownych przy zachowaniu niskich cen. Prywatyzacja jednak to założenia Unijne, które Wlk Brytania zobowiązała się wypełnić. Teraz te Spółki są zarządzane przez pobierających gigantyczne pieniądze ludzi całkowicie poza kontrolą Państwa , ludzi ,którzy wprost mówią o tym , że podwyżki spowodowane są koniecznością spełnienia wymogów tzw "podatku klimatycznego".

W efekcie pojawił się korzystny klimat , by Prawda o Globalnym Szwindlu wyszła na jaw. Kwestią czasu jest moment w którym któraś z partii otwarcie na fali sprzeciwu wobec Unii użyje naukowych, sprawdzalnych  argumentów i zaproponuje .. wyjście z niej. I wygra. Wielki Szwindel chorych na pazerność i na Totalitaryzm "władców" UE wchodzi w fazę krytyczną.

Ciekawe na ile świadomość i zwykła ludzka solidarność  okażą sie silne na Wyspach.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...
Strony: « 1 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS