Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: « 1 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Wywiad z doktorem Milo Wolffem o jego teorii  (Przeczytany 13180 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
tunek
Użytkownik
**
Wiadomości: 16



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #9 : Październik 22, 2010, 14:23:51 »


SasQ - Oneiro... Oneiro ile to lat temu było.... z 8, 10? Uśmiech właśnie też mi się dziwnie kojarzyłeś Uśmiech

Wszystko to co piszesz od strony technicznej rozumiem, ale nadal nie napisałeś skąd cały układ tych fal nakładających się na siebie wie, że ma się tak a nie inaczej nakładać żeby w świecie materialnym "powstał" jakiś przedmiot...

Napisałeś np, że:

"Jeśli na strukturę przestrzenną fali stojącej nałożysz falę biegnącą, to wypadkowa fala będzie wyglądać jak kształt fali stojacej, który dodatkowo się przemieszcza"

rozumiem to, tylko nie rozumiem skąd ten układ wie, że gdy go fizycznie ruszysz to ma się cały ruszyć a nie tylko jego fragment...

Inny przykład to np, nasze ciało i np. kubek.  po np 500 latach nasze ciało zniknie i się rozłoży ale kubek będzie cały czas istniał. Dlaczego? czym jest informacja, która pozwala ciału się rozłożyć po jakimś czasie a kubkowi nie... jak fale rozróżniają to, że są częścią Ciała lub częścią kubka jeśli są takie same? Co im mówi, że określony układ jest układem "zamkniętym" tworzącym skończony przedmiot w świecie materialnym i że są one przypisane do tego przedmiotu....

uff... nie wiem czy rozumiesz o co mi chodzi Uśmiech... ale wygląda na to, że oprócz siatki eteru, w którym rozchodzą się fale, musi być jeszcze jakaś siatka informacji, która definiuje i rozróżnia każdy element eteru przypisując jego drgania do tworzonej materii i jednocześnie kontrolując go.

Jeśli tak jest, to wychodzi na to, że naszą świadomością możemy wszystko kontrolować na poziomie fali...... Co?

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
east
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Wiadomości: 615




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #10 : Październik 22, 2010, 15:35:47 »


To może ja, tunek zaproponuję jakąś próbę powiązania w calość, choć pewnie fachowcy mieliby do niej sporo zastrzeżeń.

Temat niełatwy i powiem szczerze, że ciężko sobie to wyobrazić, na przykład siebie jako węzły fal stojących. Bo przecież ludzki organizm to bardzo złożony ekosystem w którym  nieustannie zachodzą  reakcje chemiczne. . Jeśli na każdą z tych reakcji spojrzeć jak na wymianę energii pomiędzy węzłami fal stojących i biegnących a do tego cały organizm również się przemieszcza w przestrzeni i to nie tylko względem ziemi, lecz wraz z Ziemią i całym US i galaktyką .. to są ogromne prędkości zmian współrzędnych fal.
 W dodatku , wszystko wskazuje na to, że emiterem ( albo też urządzeniem do wzbudzania fal ) częstotliwości jest .. samo DNA.

Fritz Albert Popp stwierdził doświadczalnie, że cząsteczki w komórkach reagują na pewne częstotliwości i że różny zakres drgań pochodzących od fotonów wywołuje różnorodne częstotliwości w cząsteczkach organizmu. Fale świetlne odpowiadały też na pytanie  w jaki sposób organizm mógł natychmiast zarządzać skomplikowanymi zadaniami za pomocą różnych części ciała lub robić dwie lub trzy rzeczy na raz.  Te "emisje biofotonów", jak zaczął to zjawisko nazywać mogą stanowić doskonały system komunikacyjny przekazujący informacje do wielu komórek w całym organizmie. Jednakże powstało pytanie - skąd brały się te emisje. Popp przy udziale swoich studentów przeprowadzał kolejne eksperymenty. Wiadomo, że jeśli podziałać na próbki DNA związkiem chemicznym o nazwie bromek etydyny  to wciska się on między pary zasad podwójnej helisy  i powoduje jej rozwinięcie. Po zastosowaniu tej substancji mierzono natężenie światła wydzielającego się z próbki. Popp odkrył,. że im większe było stężenie bromku etydyny, tym większe było natężenie świata , im mniej go dodawano tym światło było słabsze. Zaobserwował też,. że DNA mogło wysyłać światło o szerokim zakresie częstotliwości, a niektóre z nich wiązały się z konkretnymi czynnościami. Jeśli to DNA gromadziło światło , to naturalne było, że w chwili rozwijania helisy emitowało go więcej niż normalnie. To, a także inne badania przekonały Poppa, że jednym z najważniejszych magazynów światła i źródłem emisji biofotonów jest DNA

a przy okazji .. mamy w tych badaniach i Polski akcent ..
Cytuj
Z pracy pt. „Biologia światła” znanego biofizyka teoretyka Fritza Alberta Poppa, jasno wynika, że w DNA działa laser biologiczny. Fakt ten w wielu laboratoriach i ośrodkach naukowych na świecie został udowodniony - dokładnie opisuje to Fritz Albert Popp cytując wyniki prac różnych wybitnych fizyków i biologów. Fritz Albert Popp w swojej książce pisze między innymi” Hipotezę istnienia lasera biologicznego jako pierwszy wysunął polski biolog teoretyk ks. prof. Katolickiwego Uniwersytetu Lubelskiego Włdzimierz Sedlak

http://realizatorzy.prv.pl/niesmiertelnosc.html

Wiążąc to, co napisałeś SasQ z badaniami nad  DNA , jak sądzisz, czy można by przyjąć, że DNA jest takim jakby WĘZŁEM fal stojących ?

Sprawa jest troszkę bardziej skomplikowana, gdyż z badań Stuarta Hameroffa ( Princeton Univ of Arizona) wynika, że wspomniane powyżej biofotony emitowane przez DNA organizowane są w fale stojące w mikrotubulach cytoszkieletu komórek. Wytworzone fale stojące rezonują z falami tej samej częstotliwości i amplitudzie w innych mikrotubulach i w ten sposób możliwy jest natychmiastowy i bezstratny przesył informacji ( rezonas ) pomiędzy komórkami tego samego organizmu,  a co więcej - pomiędzy komórkami różnych organizmów żywych spoza danego organizmu. Jest to możliwe, gdyż biofotony w falach wykazują bardzo wysoki stopień spójności, co przejawia się tym ( po laicku mówiąc ), że mogą zachodzić zjawiska kwantowe takie jak nie-lokalność czy splątanie.

Jak w to teraz wprząc kwantową teorie strun ( fal ) ?  Wydaje się , że fale nie tylko tworzą materię, ale również  wytworzona z nich materia ( np mikrotubule cytoszkieletu ) może dalej organizować przepływ informacji , ale już nie na poziomie kwantowym, tylko na poziomie biologicznego organizmu.
Innymi słowy granicą świata kwantowego i "makro" świata może być nasze ..DNA. W szerszym kontekście - człowiek jako złożony organizm żywy.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...
tunek
Użytkownik
**
Wiadomości: 16



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #11 : Październik 22, 2010, 16:05:17 »


east,

Ciekawe podejście i na pewno coś w tym jest tzn w wynikach tych badań ale mi się wydaje, że to o czym mówi SasQ to jest zupełnie inna skala. niż poziom DNA.

Zobacz ten filmik o jakiej skali mówimy (tylko cały looknij Uśmiech )

http://www.youtube.com/watch?v=oh_IbZo7_VI

Wyobraź sobie, że te fale wzbudzają cząstki eteru, które przez fale stojące tworzą wzory stałe które powiązane ze sobą tworzą jakby zgrubienia - skupiska fal stałych. One tworzą zaczątek materii z której składa się biorąc pod uwagę obecny model materii, proton/elektron, dopiero protony/elektrony tworzą skupiska z jądrem w środku - atomy, dopiero atomy tworzą cząsteczki, cząsteczki wiążą się ze sobą i tworzą substancje, z tych cząstek tworzy się dopiero DNA, DNA zawarte w każdej komórce może dopiero wtedy "mówić" jak ma się zbudować komórka, potem zbiór komórek potem tkanka potem cały ty....  Tak więc jeśli patrzysz z naszego punktu widzenia Uśmiech z naszej skali to tak naprawdę ciężko jest mówić o falach....  np fale które widzisz na wodzie to fale tworzące się na falach itd.... a co dopiero jakbyś miał na to spojrzeć z perspektywy wszechświata.... Uśmiech

to jest ciężkie do wyobrażenia.... Uśmiech

Tak więc, to co piszesz o DNA - coś w tym jest ale my mowimy o zupełnie innej skali... na poziomie DNA to już praktycznie ciężko w ogóle mówić o falach pierwotnych tworzących materie z eteru... na pewno na DNA wpływają fale, ale fale które wzbudzają nie eter ale już materię tak jak fale na wodzie....

tak ja to widze Uśmiech

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Październik 22, 2010, 16:20:41 wysłane przez tunek » Zapisane
tunek
Użytkownik
**
Wiadomości: 16



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #12 : Październik 22, 2010, 16:22:16 »


updateowałem link bo był zły sorki Uśmiech

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
percepcja
Użytkownik
**
Wiadomości: 26




Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #13 : Październik 22, 2010, 16:45:39 »


wzorzec ZŁOTEJ PROPORCJI w  FALI STOJĄCEJ pojawia się naturalnie

Dorzucę coś konkretnego a mianowicie chcę pokazać, że dwie nakładające się fale biegnące o tych samych
parametrach (długość fali, amplituda, prędkość rozchodzenia się) dają falę stojącą, gdzie samorzutnie pojawia
się złota proporcja.

Wystarczy narysować dwa okręgi o promieniach w stosunku 2 do 1 w pierwszym i dwa okręgi w drugim
punkcie jak na rysunku poniżej i mamy przedstawienie rozchodzących się fal z dwóch źródeł.



Gdy źródła drgają w przeciw-fazie to w punktach A, B i C  powstają węzły fali stojącej gdzie odległości |AC| /
|AB| = 1,618.... (można to udowodnić korzystając choćby z twierdzenia Pitagorasa).

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Październik 22, 2010, 16:51:50 wysłane przez percepcja » Zapisane
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1646


4357533

swietageometria.info swietageometria Leszko2012
Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #14 : Październik 22, 2010, 19:46:24 »


Teraz tylko link do paru rysunków o złotej proporcji:
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,20.msg1287.html#msg1287

EDIT:

i paru słów o złotej proporcji:
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,26.msg122.html#msg122

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Październik 24, 2010, 19:04:19 wysłane przez Leszek » Zapisane

Michał-Anioł
między niebem a piekłem
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1338


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym



Michał Anioł
Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #15 : Październik 22, 2010, 22:25:36 »


SasQ i co najciekawsze tak przedstawiona teoria nie kłóci sie z teorią korpuskularną dualność 0 i1 gdzieś już o tym pisaliśmy
P.s
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,475.msg2483.html#msg2483
Cytuj
Zapewne także „nie ma wątpliwości”, iż czysto dedukcyjny system pitagorejsko-platoński, wyprowadzający swe tezy z najbardziej ogólnych (synoptycznych), pierwotnych zasad (a. zasady) jest — logicznie rzecz biorąc — bardzo bliski już na samym swym początku Teorii Wszystkiego, bądź wręcz stanowić musi egzemplifikację takiej teorii. W dzisiejszej fizyce rozumuje się zazwyczaj przez indukcję i uogólnianie — „od szczegółów do ogółu”[280] — zatem najbardziej ogólna teoria — Teoria Wszystkiego — jest w tym modelu myślenia dopiero finalnym, nieosiągalnym prawie punktem dojścia
Pitagorejskie twierdzenie, że ‘wszystko jest liczbą’ może być prawidłowo uzasadnialne logicznie. Liczba (naturalna) jest bowiem jednością wielości (jedną wielością). Tymczasem wszystko, co nie jest wielością — jest jednością. To zaś, co nie jest wielością — musi być jednością. Zatem nie może istnieć nic, co nie byłoby ani wielością, ani jednością. Zarazem każda rzecz jest jedną i tą samą rzeczą [zasada tożsamości].
Przejdźmy teraz z kolei do bytów „ponadprzestrzennych”. Dość oczywistym jest, iż tak, jak ciało geometryczne możemy określić za pomocą 3 współrzędnych (długość, szerokość, wysokość), tak „ciało o własnościach fizycznych” („posiadające barwę”, czyli pewnie po prostu jakąś konsystencję, a. ogólniej — stan skupienia) da się opisać za pomocą tych trzech oraz jeszcze jednej współrzędnej, oznaczającej masę. Innymi słowy każdy punkt bryły geometrycznej, jako obcięcia 3-wymiarowej przestrzeni, jest całkowicie określony trzema liczbami, zaś każdy odnośny punkt jako część ciała fizycznego — czterema liczbami, z których czwarta oznacza masę skupioną w danej, infinitezymalnej części 3-wymiarowego kształtu ciała. Tak samo zatem, jak ciało geometryczne mogliśmy potraktować jako swego rodzaju ciąg (a. continuum) płaszczyzn, tak i ciało fizyczne (masywne) możemy potraktować jako ciąg (a. continuum) geometrycznych brył, lub też jako geometryczną bryłę, której przypiszemy jeszcze w każdym jej punkcie czwartą współrzędną — masę.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Październik 22, 2010, 22:47:50 wysłane przez Michał-Anioł » Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #16 : Listopad 14, 2012, 20:22:04 »


Leszku, ten watek, ktory mi wskazales nie "chodzi" teniec
Wiec tak na szybko laduje tu.



P.S. Moje pierwsze pytanie do Moderatora, dlaczego zanegowal geometrie punktu, potem we wszytkich linkach podstawionych odnosi sie do matrycy.

(i to tylko trojwymiarowej- czyzby Euklides jednak dal znac o sobie? Duży uśmiech Co?)

P.S. 255 to nie jest to samo co 256.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Strony: « 1 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS