Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Czy można jeszcze komuś zaufać?  (Przeczytany 1888 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Mora
Użytkownik
**
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 37


`Idąc do przodu wyznaczoną drogą.`



Zobacz profil
« : Październik 17, 2010, 11:19:48 »


Uchodził za wybitnego specjalistę w dziedzinie leczenia bólu. A jednak przez ponad dziesięć lat, począwszy do roku 1996 ten uznany anestezjolog publikował w prestiżowych pismach medycznych sfałszowane wyniki swoich badań.

Takich sytuacji jest o wiele więcej i pojawia się pytanie. Czy w obliczu wszechobecnego kłamstwa jesteśmy wstanie komuś zaufać? Czy my potrafimy kogoś tak permanentnie bez skrupułów oszukać? Czy ufasz wszystkim znajomym, rodzinie, bliskim? Czy można ufać społeczeństwu? Czemu służy tajemnica państwowa?
Czy twórca takiego organu jak państwo pomyślał o zaufaniu?

Nie potrafię Ci odpowiedź na te pytania, jedno jest pewne zaufanie straciły swoją moc w obecnych czasach rolę gra manipulacja i ułuda, gdzie pieniądze tam władza, w sytuacji u lekarza jesteśmy wstanie mu zaufać? Czy jesteś wstanie zaufać mi? Zaufać temu poniżej? Temu za Tobą?

Zaufanie buduje więzi międzyludźmi, brak zaufania prowadzi do konfliktu społecznego niczym kwas zżera ludzi, oskarżamy się wzajemnie nie patrząc na to czy robimy to słusznie, zabijamy zaufanie, zabijamy siebie, bo jaki jest człowiek nie ufający nikomu? Czy udzielisz obcemu kredytu zaufania? I najważniejsze pytanie. Czy zaufasz sobie?

Źródło: http://niezwykli.pl.tl/Czy-mo%26%23380%3Bna-jeszcze-komu%26%23347%3B-zaufa%26%23263%3B-f-.htm

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

"Za wielu architektów - mało budowniczych,
Za mało fanów - otaczają nas sami krytycy,
Za wielu profesorów - studenci poszli w las,
Za wiele sporów - za mało dobrych utworów.
Drogi pamiętniku, daj mi jeszcze chwilę."
east
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Wiadomości: 615




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #1 : Październik 17, 2010, 12:48:04 »


Witaj Torton na tym forum Uśmiech
Moim zdaniem zaufanie to podstawa relacji międzyludzkich. To zresztą widać wszędzie wokól.
Dzięki zaufaniu możliwa jest wymiana handlowa. Na zaufaniu zostala zbudowana nasza cywilizacja , na nim opierają swoje istnienie sądy, policja, wojsko, religia i pieniądze, a nawet wladza (patrz - wybory). Czlowiek ma najcenniejszą wartość na Ziemi - zaufanie. Banki na przyklad lubią podkreślać ,że są instutucją zaufania publicznego, a na banknotach można czasem przeczytać "in God we trust" ( ufamy Bogu). Na tym samym opiera się religia - vide "Jezu ufam Tobie". Musimy ufać policji ,że nas obroni, wojsku, że obroni Państwo , kontrahentowi ufamy, że wywiąże się z uslugi albo że nam zaplaci.
Zaufanie jest tak powszechne, że bez niego nie byloby możliwe istnienie żadnej waluty, żadnej wymiany. Nawet na gieldach walutowych analitycy używają zaufania mówiąc "zaufanie do dolara spada", albo "rynki zaufaly jenowi ..". Religie na ufności w tego czy innego boga budują cale ponadnarodowe imperia. Tak czy inaczej System uczynil z  naszego zaufania źródlo wlasnego zasilania . W tym kontekście jesteśmy bateryjkami zasilającymi System-Matrix.

Zaufanie jest uniwersalną silą napędową naszej cywilizacji.

Musimy sobie z tego zdać sprawę, że zaufanie to Twoja i moja waluta. Każdy z nas ma ogromną potęgę w sobie , potęgę, która jest w stanie znosić istniejące tysiące lat imperia. Brak zaufania wobec wladcy. króla czy systemu w krótkim czasie doprowadzał go do upadku - to znamy z historii upadków wielkich cywilizacji.

To Ty i ja jesteśmy najpotężniejszymi bankierami świata, bo mamy zaufanie, którym możemy obdarzyć coś lub kogoś. Nieświadomi tego skarbu jesteśmy zeń w podstępny sposób okradani.
A zaufanie to energia.
Komu , lub czemu zaufasz?  Komu oddasz władzę , albo - komu pozwolisz siebie ograbić ?
Możesz ufać innym, albo sobie. Jeśli zaufasz sobie i nauczysz się rozpoznawać w innych siebie samego, wtedy jesteśmy w stanie - wszyscy połączeni razem "inni my" zbudować nowy świat. I nie trzeba do tego aż miliardów ludzi. Wystarczy pierwiastek kwadratowy z 1% populacji ( Greg Bradden). Jeden procent ufających w przemianę, w Przebudzenie, ludzi może zmienić świat.
Dowody  ?
Tak jak fale emitowane przez mózg czy laser sprzyjają spójności innych fal, tak medytacja może wywierać podobny wpływ na społeczeństwo. W różnych miejscach kuli ziemskiej stworzono specjalne lotne grupy joginów , prowadzące "intensywne medytacje" nakierowane na konkretne obszary konfliktu. Od 1979 r amerykańska grupa "superemisyjna" licząca od kilkuset do ponad ośmiu tysięcy ochotników zbierała się dwa razy dziennie na Maharishi International Univaersity w Fairfield w Iowa , próbując zwiększyć harmonię świata.
Wprawdzie organizacja Maharishiego została wyśmiana , głównie z powodu promowania prywatnych interesów swego patrona , duża ilość pozostawionych przez nią danych jest interesująca. Badania dotyczące tych problemów publikowane były w wielu poważnych czasopismach, takich jak "Journal  of Conflict Resolution" , "Journal of Mind and Behavior" i "Social Indicators Research", a to znaczy, że musiały  przejść surową procedurę recenzowania. Niedawne badania pod nazwą National Demonstration  Project , przeprowadzone w Waszyngtonie w czasie dwóch miesięcy 1993 r, wykazały ,że kiedy miejscowa grupa superemisyjna wzrosła do czterech tysięcy osób, tendencja wzrostowa w zakresie brutalnych przestępstw , która utrzymywała się przez pierwszych pięć miesięcy tego roku , zatrzymała się i spadła do 24% , po czym  spadała aż do końca trwania eksperymentu. Gdy tylko grupa została rozwiązana, przestępczość zaczęła rosnąć na nowo. Analiza wykazała, że efekt nie mógł być skutkiem takich czynników jak pogoda , policja ,czy jakieś specjalne akcje antyprzestępcze.
Badania wykonane w dwudziestu czterech miastach USA pokazały, że gdy tylko w którymś  z nich  liczba osób regularnie uprawiających TM wzrastała do jednego procenta populacji , przestępczość spadała do dwudziestu czterech procent. W kolejnych badaniach , tym razem czterdziestu ośmiu miast, które miay w populacji jednoprocentową grupę medytujących, w jednym procencie tych miast zaobserwowano  24%  spadek przestępczości i  89% spadek w trendzie przestępczym. W tym samym czasie w miastach kontrolnych zaobserwowano  24% wzrost przestępczości i 50% wzrost trendu
(Dane pochodzą z  opracowania  M.C.Dillbeck et  al. The Transcendental Meditation progam and crime rate change in a sample of 48 cities "Journal of Crime and Justice" , 1981; 4:25-45. )

Organizacja badała nawet , czy grupowa medytacja może wpłynąć na pokój na świecie. W 1983 r specjalny  zespół TM  w Izraelu śledził tamtejszy konflikt dzień po dniu przez dwa miesiące. W dniach , gdy liczba medytujących była wysoka , liczba wywołanych wojną zgonów w Libanie spadała o 76 % , spadała tez miejscowa przestępczość oraz wypadki drogowe i pożary . I znów uwzględniono wszelkie potencjalnie ,mylące czynniki takiej jak pogoda, weekendy czy święta.

Torton, kwestionując sam akt zaufania na którym opiera się jakakolwiek cywilizacja kwestionujesz jednocześnie jedyną, moim zdaniem, możliwości dla ludzi jako grupy celem zbudowania  lepszego świata na podstawie wzajemnego zaufania - swojej  własnej  potęgi.

 Pytanie nie powinno dotyczyć tego czy w ogóle można zaufać komuś, ale tego w jaki sposób to robić.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Październik 17, 2010, 13:02:27 wysłane przez east » Zapisane

dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS