Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Obraz wart 1000 słów  (Przeczytany 71580 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Michał-Anioł
między niebem a piekłem
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1338


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym



Michał Anioł
Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #9 : Luty 17, 2011, 00:12:04 »


Mr.Nobody











Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1660


4357533

swietageometria.info swietageometria Leszko2012
Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #10 : Luty 17, 2011, 12:39:04 »




http://www.filmweb.pl/film/Mr.+Nobody-2009-269102#

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1660


4357533

swietageometria.info swietageometria Leszko2012
Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #11 : Luty 17, 2011, 21:39:56 »


Obejrzałem Mr Nobody.
Znów wychodzi na to, że najważniejsza jest miłość... Uśmiech

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

MEM HEI SHIN
Gość
« Odpowiedz #12 : Luty 18, 2011, 03:31:26 »


Obejrzałem Mr Nobody.
Znów wychodzi na to, że najważniejsza jest miłość... Uśmiech

Wszechświat jest neutralny.
Oznacza to, że... NIC nie jest bardziej ważne, mniej ważne, lub nieważne.Wszystko jest doskonałe, a skoro doskonałe to jest prawdziwe.
W związku z tym nie można też niczego postawić na piedestale...
To tylko ludzkie osądy nadają rzeczom wartość i sens. Tymczasem Wszystko po prostu JEST.
Miłość NIE jest jakimś sposobem bycia, sposobem jakiegoś zachowania, wyrażania się robienia czegoś, lub nie robienia itp...itd.., lecz jest naszym naturalnym stanem istnienia....
A skoro tak nie podlega ona żadnej definicji ponieważ definiując nadajemy jej określoną formę i kształt, która nie jest zgodna z jej właściwą naturą.

Naturą miłości jest tylko --- nieobecność lęku.

Gdy odchodzi lęk --- nadchodzi miłość.

Właściwie NIE nadchodzi miłość, tylko zaczynamy być wpełni świadomi i doświadczamy naszego naturalnego stanu.
Stanu, który składa się jakby z dwóch części - miłości i szczęścia.
Bo czym jest miłość - wybraniem szczęścia....
Bo czym jest szczęście - wybraniem miłości....
To jak dwa złote ptaki, które siedzą na złotej gałęzi i jedno bez drugiego nie może się obejść, nie może istnieć.

Na dzień dzisiejszy nie wiemy czym jest miłość, lub lepiej sprecyzować i powiedzieć, że nie doświadczamy naszego naturalnego stanu istnienia.
Hipokryzją zatem jest definiować coś poprzez miłość,  skoro jej NIE ZNAMY.
Znamy tylko jej substytut, czyli to co nie jest miłością.
Problem jest generalnie większy niż nam się wydaje zgodnie z zasadą im dalej w las tym więcej drzew.
Ale, o tym może następnym razem.

Na koniec spłętuję swoją własną wypowiedź :
Cóż  z tego, że o tym wszytkim wiemy, aż do znudzenia.
Cóż z tego, że oznajmia nam się co zrobić, by osiągnąć cel skoro wciąż nie wiemy jak to uczynić, jaką zastosować metodę ?
Aby dokonać świadomego wyboru i nie kręcić się wciąż  wokół swoich własnych problemów i wyjaśnić ów podstawowy brak musimy wpierw zrozumieć czym w istocie jest nasze pole życia i rozpocząć proces jego uzdrowienia.
A ten proces uzdrawiania, będzie relatywnie zgodny z naszą otwartością, ufnością, zrozumieniem, dojrzałością serca, czyli - świadomością serca.

pozdrawiam zatem poszukujących nade jasności i przebudzenia.. usmiech.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Luty 18, 2011, 03:42:58 wysłane przez MEM HEI SHIN » Zapisane
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1660


4357533

swietageometria.info swietageometria Leszko2012
Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #13 : Luty 18, 2011, 12:08:58 »


Obejrzałem Mr Nobody.
Znów wychodzi na to, że najważniejsza jest miłość... Uśmiech
Wszechświat jest neutralny. (...)
W związku z tym nie można też niczego postawić na piedestale...
...a jakoś tak się składa, że cały twój tekst jest apologetyką miłości....

Pozdrawiam! Uśmiech

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Luty 18, 2011, 21:57:32 wysłane przez Leszek » Zapisane

kris1976_wlo
Użytkownik
**
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 25




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #14 : Luty 18, 2011, 20:49:18 »


Wszechświat jest neutralny.
Oznacza to, że... NIC nie jest bardziej ważne, mniej ważne, lub nieważne.Wszystko jest doskonałe, a skoro doskonałe to jest prawdziwe.
W związku z tym nie można też niczego postawić na piedestale...
To tylko ludzkie osądy nadają rzeczom wartość i sens. Tymczasem Wszystko po prostu JEST.
Miłość NIE jest jakimś sposobem bycia, sposobem jakiegoś zachowania, wyrażania się robienia czegoś, lub nie robienia itp...itd.., lecz jest naszym naturalnym stanem istnienia....
A skoro tak nie podlega ona żadnej definicji ponieważ definiując nadajemy jej określoną formę i kształt, która nie jest zgodna z jej właściwą naturą.

Naturą miłości jest tylko --- nieobecność lęku.

Gdy odchodzi lęk --- nadchodzi miłość.

Właściwie NIE nadchodzi miłość, tylko zaczynamy być wpełni świadomi i doświadczamy naszego naturalnego stanu.
Stanu, który składa się jakby z dwóch części - miłości i szczęścia.
Bo czym jest miłość - wybraniem szczęścia....
Bo czym jest szczęście - wybraniem miłości....
To jak dwa złote ptaki, które siedzą na złotej gałęzi i jedno bez drugiego nie może się obejść, nie może istnieć.

Na dzień dzisiejszy nie wiemy czym jest miłość, lub lepiej sprecyzować i powiedzieć, że nie doświadczamy naszego naturalnego stanu istnienia.
Hipokryzją zatem jest definiować coś poprzez miłość,  skoro jej NIE ZNAMY.
Znamy tylko jej substytut, czyli to co nie jest miłością.
Problem jest generalnie większy niż nam się wydaje zgodnie z zasadą im dalej w las tym więcej drzew.
Ale, o tym może następnym razem.


Witam,
Śledzę to forum od ..... jakiegoś czasu (dość długiego) jako gość i muszę przyznać, że stosunkowo często nie zgadzam się z wypowiedziami MEM HEI SHIN, wielu z opisywanych rzeczy nie rozumię (mimo, że usilnie staram się objąć je swoim skromnym umysłem), wiele razy chciałem coś napisać, dodać od siebie, za każdym jednak razem, dochodziłem do wniosku, że większości z Was nie dorastam do pięt ani wiedzą, ani otwartością i sam nie wiem dlaczego, ale jednak ten post skłonił mnie w końcu po tych latach do rejestracji i napisania paru słów od siebie.
Drogi Mem HEI SHIN, to, że nie zgadzam się z Tobą w wielu kwestiach wynika raczej z nie zrozumienia niż z niechęci, lecz (wybacz, powtarzam się, sam nie rozumię dlaczego to piszę) cytat z Twojej wypowiedzi winien kończyć się tu gdzie go zakończyłem, reszta jest ...... niepotrzebna, zbędna, nieistotna i zakłócająca sens tych naprawdę mądrych słów.

Jeszcze raz przepraszam Cię, za ocenę, której nie chcę, nie chciałem i nie zamierzałem dokonywać, niemniej jednak rejestracja i odzew jest oceną troche smutny

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Luty 18, 2011, 21:44:10 wysłane przez Leszek » Zapisane
Michał-Anioł
między niebem a piekłem
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1338


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym



Michał Anioł
Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #15 : Luty 18, 2011, 23:06:30 »


mnie  w tym filmie urzekła perspektywa,złożoności pokazanej wizji świata .Z racji fabuły opisana rzeczywista matryca rzeczywistości jest bardzo uproszczona ale przebija się mimo wszystko pewna  idea z którą się w pełni identyfikuje (choć w na co dzień ciężko mi świadomie wykorzystywać tą wiedzę ) jest to "tu i teraz" , to jedyny czas w jakim mamy wpływ na nasze życie, które składa się z nieskończonych wyborów. które z kolei  determinują  naszą rzeczywistość w tym co zwykliśmy  nazywać życiem.
Pokazane  w filmie różne alternatywne rzeczywistości są faktycznie tylko bardzo skromnym uwidocznieniem światów jakie możemy kreować swoimi wyborami a zarazem światów z alternatywną rzeczywistością . Bardzo rzadko mam taką przyjemność oglądając filmy fabularne

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Luty 18, 2011, 23:10:52 wysłane przez Michał-Anioł » Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1660


4357533

swietageometria.info swietageometria Leszko2012
Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #16 : Luty 18, 2011, 23:30:54 »


mnie  w tym filmie urzekła perspektywa,złożoności pokazanej wizji świata .Z racji fabuły opisana rzeczywista matryca rzeczywistości jest bardzo uproszczona ale przebija się mimo wszystko pewna  idea z którą się w pełni identyfikuje (choć w na co dzień ciężko mi świadomie wykorzystywać tą wiedzę ) jest to "tu i teraz" , to jedyny czas w jakim mamy wpływ na nasze życie, które składa się z nieskończonych wyborów. które z kolei  determinują  naszą rzeczywistość w tym co zwykliśmy  nazywać życiem.
Pokazane  w filmie różne alternatywne rzeczywistości są faktycznie tylko bardzo skromnym uwidocznieniem światów jakie możemy kreować swoimi wyborami a zarazem światów z alternatywną rzeczywistością . Bardzo rzadko mam taką przyjemność oglądając filmy fabularne
Życie w "tu i teraz" ze świadomością tego, że dokonywane wybory nas kształtują, a te już dokonane często zamykają alternatywne ścieżki życia jest dla niektórych ludzi nieco "paraliżujące".
Żyjąc bowiem z taką świadomością niektórzy nie są zdolni dokonać żadnego wyboru, bo w ich odczuciu każdy wybór odbiera im coś, co potencjalnie mogli wybrać jako alternatywną ścieżkę życia...
W konsekwencji nie robią nic, tylko tkwią w takim właśnie stanie umysłu a świat codziennego doświadczenia staje się dla nich światem "tam i zawsze", a raczej "zawsze tam"...

Cóż... tak czy inaczej życie, to niewątpliwie sztuka dokonywania wyborów...

P.S
Nie zauważyłem w filmie matrycy rzeczywistości.
Było tam jakieś Phi? Mrugnięcie

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Luty 18, 2011, 23:34:40 wysłane przez Leszek » Zapisane

MEM HEI SHIN
Gość
« Odpowiedz #17 : Luty 18, 2011, 23:38:48 »


Obejrzałem Mr Nobody.
Znów wychodzi na to, że najważniejsza jest miłość... Uśmiech
Wszechświat jest neutralny. (...)
W związku z tym nie można też niczego postawić na piedestale...
...a jakoś tak się składa, że cały twój tekst jest apologetyką miłości....

Pozdrawiam! Uśmiech



 Tak się składa, że cała masa chrześcijańskich apologetów też wciąż głosi, że miłość jest najważniejsza.
W swoim krótkim poprzednim eseju pragnąłem zaznaczyć różnicę pomiędzy tym co stanowi tylko przesłankę, a tym co podlega osobistemu doświadczeniu...
Inna ważna okoliczność to fakt, że NIE istnieje tylko jeden sposób interpretacji tego co tylko potocznie w społecznym relatywizmie nazywamy - miłością.

W swym apologetycznym obrazie starałem się NIE wyłączać osiowych elementów związanych z pojęciem miłości, gdzie ich brak znacząco falsyfikuje prezentację i posuwa się poza ciszę oświadczając: miłość jest najważniejsza, czyli jakby to określić  „powiedziałem wszystko, co w tej sprawie jest do powiedzenia".
Zbyt wiele... zdroworozsądkowych argumentów świadczy przeciwko takiemu skrótowemu, poglądowemu „wyjaśnianiu".
Żyjemy w czasach, w których zapragnęliśmy nie tylko intelektualnie wiedzieć, ale przede wszystkim zapragnęliśmy - rozumieć.
Od tego zależy nasz przyszły los, jak i przyszły los tejże planety.

pozdr.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Luty 19, 2011, 01:44:02 wysłane przez MEM HEI SHIN » Zapisane
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS