logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Czym jest "teoria spiskowa"?  (Przeczytany 8977 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1763
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Czym jest "teoria spiskowa"?
« dnia: Październik 24, 2010, 19:17:01 »
Tytułową frazę "teoria spiskowa" umieszczam w cudzysłowie, ponieważ wiele osób uważa, że to, co "teorie spiskowe" opisują jest po prostu prawdą, a nazywanie tej prawdy "teorią spiskową" jest dziełem tych, którzy chcą tę prawdę ukryć. W ten sposób posługiwanie się frazą "teoria spiskowa"  staje się elementem ich celowego działania, mającego dyskredytować tych którzy są bliscy odkrycia spisku...
Jak jest w istocie? Co jest prawdą a co fikcją? Co o tym myślisz?


Zacznę od poniższej konstatacji.

Problem ze spiskami jest taki, że idealny spisek, właśnie dlatego, że jest IDEALNY, pozostaje niewykryty, a wydarzenia, które spiskowiec zaplanował i którymi manipulował traktowane są przez "ludzi z zewnątrz" jako "naturalny bieg rzeczy".
Dlatego trudno jest w tej materii coś orzekać. Tym bardziej, że często idealnym spiskom i manipulacjom towarzyszy starannie zaplanowana wielopoziomowa dezinformacja. Stąd też udowodnienie czegokolwiek jest tutaj dość trudne jeżeli nie niemożliwe, każde łączenie ze sobą jakichś faktów, które miałyby się składać na realizację czyjegoś planu (spisku) można bowiem tłumaczyć jako "radosną twórczość" interpretatora tych faktów lub po prostu jako czysty "zbieg okoliczności"...

Co nam pozostaje? Liczenie na to, że ktoś spisek zdemaskuje i przedstawi dowody na jego istnienie. Czy jednak w dobie rozwiniętych technologii pozwalających tworzyć różne "fałszywki" można owym dowodom ufać?

Tak więc:
Czym są teorie spiskowe?
Kto spiskuje i dlaczego?
Czego dotyczą spiski?
Ile jest prawdy w teoriach spiskowych?

Zapraszam do dyskusji! :)

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1763
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Czym jest "teoria spiskowa"? Ron Paul i spisek
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 24, 2010, 19:18:33 »
Ron Paul i spisek
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=hPKysXUNpfM" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=hPKysXUNpfM</a>

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1763
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Czym jest "teoria spiskowa"? Praktyka spiskowa
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 24, 2010, 19:20:41 »
Ostatni numer "Obywatela" ma ciekawy tytuł


Obywatel nr 1/2010 (48)

Praktyka spiskowa


Nazwać kogoś wyznawcą spiskowej teorii dziejów to mniej więcej tak, jak przyłapać sportowca na zażywaniu środków dopingujących. Był człowiek – nie ma człowieka.

„Wyznawca spiskowej teorii dziejów” – to wyrok śmierci, nie fizycznej, lecz cywilnej, publicznej. Poniekąd słusznie. Do czasu, gdy z rozmaitymi spiskowymi rojeniami stykałem się sporadycznie, problem wydawał mi się błahy. Dziś, gdy za sprawą Internetu wszystkiego jest jakby więcej, spiskowi teoretycy przyprawiają mnie nieraz o ból głowy i – excusez le mot – odruch wymiotny. Prawica epatuje wizjami spisków Żydów i gejów, lewica pieczołowicie tropi spiski faszystów, mainstream demaskuje spiski terrorystów i pedofilów, przeciwnicy mainstreamu przekonują, że chce on nas wykończyć szczepionkami przeciwko grypie, tajemniczym promieniowaniem i mega-hiper-utajnionymi operacjami finansowymi. A „Obywatela” finansuje Kreml lub amerykańscy neokonserwatyści. Czy na sali jest lekarz?

Ktoś kiedyś trafnie zauważył, że miłośnicy teorii spiskowych są najlepszymi sojusznikami faktycznych spiskowców. Z tego prostego powodu, że produkowany przez tych pierwszych paranoiczny bełkot pozwala tym drugim bardzo łatwo wyśmiać wszelkie próby analizy działań zakulisowych, niejawnych, unikających społecznej kontroli. Czyżbyś wierzył w knowania masonów, kosmitów i tajnej sekty czcicieli św. Graala? – z pogardliwym uśmieszkiem pytają, gdy tylko ktoś wspomni, że coś tu nie gra, że w demokratycznym kraju niepokojące rzeczy dzieją się w sposób niedostępny wzrokowi „gawiedzi”.

Tylko wariaci wierzą we wszechobecny spisek. I tylko dzieci wierzą, że wszystko dzieje się jawnie, że wszyscy mają czyste ręce, że różne grupy interesy nie próbują w półmroku załatwić tego, czego w świetle kamer i fleszy nie udałoby się przeforsować. Dlatego w niniejszym numerze „Obywatela” postanowiliśmy przyjrzeć się zakulisowym wymiarom życia społecznego. Zapytaliśmy profesora Andrzeja Zybertowicza o jedną z dziedzin jego zainteresowań naukowych – mianowicie o to, co dzieje się, gdy jawność życia publicznego zawodzi z jakichś przyczyn. Natomiast jego wychowankowie z toruńskiego uniwersytetu przygotowali dla nas kilka tekstów ukazujących, czym są, jak przebiegają i do czego prowadzą niejawne działania w różnych sferach życia – w mediach, w nauce, w przemyśle, a żeby całość bardziej osadzić w polskich realiach, jeden z autorów przedstawia nam swoisty leksykon dwudziestu afer gospodarczych na dwudziestolecie III RP. Tylko głupcy wierzą w spiski? Oceńcie sami po lekturze. (...)

http://www.obywatel.org.pl/index.php?module=pagemaster&func=viewpub&tid=3&pid=1372

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1763
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Czym jest "teoria spiskowa"?
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 24, 2010, 19:21:29 »
Tekst pochodzi z:
http://www.do.org.pl/media-i-teorie-spiskowe-cicha-wojna-dwoch-swiatow/
http://myslenie-nie-boli.blogspot.com/2009/05/cicha-wojna-dwoch-swiatow.html


Piotr Maciej Malachowski

Media i teorie spiskowe: cicha wojna dwóch światów


Teorie spiskowe to już nie tylko wymysł szaleńców doszukujących się podwójnego dna w każdym wydarzeniu. To nowy, medialny świat, wyposażony w dziennikarzy, kamery, mikrofony i ekspertów. Świat, który w jawny sposób stał się konkurencją dla oficjalnych mediów.

Zawalenie się wież World Trade Center oglądałem w polskiej telewizji, a cztery dni później pojechałem do Sztokholmu. To tam usłyszałem pierwszą teorię spiskową. – Czy naprawdę wierzysz, że zrobili to arabscy terroryści – zapytał mnie znajomy. – A jeśli nawet to oni przejęli stery samolotów, czy nie wiesz, że różne techniki pozwalają manipulować ludźmi i prowadzić ich do celu tak, jak prowadzi się samochód?

Odparłem grzecznie, że się myli, ale w duchu dodałem, że jest wariatem. Ja byłem mądry, bo widziałem wszystko dokładnie w telewizji. Wiele razy. Słuchałem wiadomości i czytałem gazety. Wierzyłem w to. Jak wszyscy. Dokończyłem więc lancz ze znajomym, a potem starałem się unikać z nim kontaktu. Przecież z osobami niespełna rozumu nie ma o czym rozmawiać.

To, jak od tego czasu zmienił się świat, jest porównywalne do zawalenia się WTC, a może nawet bardziej niewyobrażalne. Kilka miesięcy temu czytałem wyniki badań społecznych, w którym prawie co piąty Amerykanin przyznał, że nie wierzy w to, co o zamachach 11 września 2001 roku powiedziały i mówią tradycyjne media. Dziś ta liczba jest pewnie większa, ale akurat w tym przypadku nie chodzi o ilość. Już sam fakt, że oficjalnie mówi się o nieoficjalnej wersji, może wywołać szok. Mamy bowiem do czynienia z wydarzeniem, które wywołało trwające do dziś dwie wojny z udziałem wielu państw i ogólnoświatowe przyzwolenie na ograniczenie wolności obywatelskich. Mamy do czynienia z wydarzeniem, które zmieniło świat i ludzi. 11 września jest podstawą tych zmian. Podstawa nie powinna mieć wersji oficjalnej i nieoficjalnej. Powinna mieć jedną wersję – prawdziwą. Tak jednak nie jest.

Internet to sprawił. To w internecie, z pominięciem oficjalnych kanałów, trwa nieograniczona dyskusja na temat tego, co stało się i dzieje aktualnie na świecie. To już nawet nie jest dyskusja, ale narodziny i rozwój nowego medium, które przedstawia w zupełnie innym, szerszym świetle to, o czym mówią telewizje i piszą gazety. W odwrotną stronę to nie działa. Oficjalne media w żaden sposób nie odnoszą się do tego, czego można dowiedzieć się z internetu. Nie konfrontują tego z tym, co same podały. Zachowują się tak, jakby problem w ogóle nie istniał. To kolejna niewyobrażalna sprawa. Telewizje i gazety poświęcają całe programy i łamy na sprawę jednego zabójstwa. Bardzo dobrze, że to robią, bo każde zabójstwo trzeba wyjaśnić. Ale ani przez moment nie zwracają uwagi na znaki zapytania i okoliczności wydarzenia, które pociągnęło za sobą i nadal wywołuje śmierć tysięcy ludzi.

Kto ma rację? W tym miejscu to sprawa drugorzędna. Najważniejsze jest milczenie tradycyjnych mediów, które nie robią tego, do czego są powołane. Nie informują.

Nie da się ukryć, że zachowanie tradycyjnych mediów jest kołem napędowym teorii spiskowych. Sposób przedstawiania przez nich faktów i „płytkość” ich komentowania, sprawdzało się jeszcze dziesięć lat temu. Teraz przypomina dryfowanie po oceanie, którego nie da się okiełznać. Lepiej więc go nie pokazywać i o nim nie mówić – takie można odnieść wrażenie. Rzeczywistość pokazuje jednak, że nad tą przestrzenią można zapanować. Teorie spiskowe wyrażają się już nie tylko w komentarzach na forach i na niszowych witrynach, ale przede wszystkim w niezależnych produkcjach filmowych oraz w internetowych audycjach radiowo-telewizyjnych. Wydarzenia z 11 września odbijają się w nich już tylko echem. Jako element większej całości - wizji nowego porządku świata, kierowanego przez jeden, globalny rząd „nadludzi” próbujących ograniczyć ludność Ziemi. To teraz najbardziej eksploatowane w internecie teorie spiskowe.

Racjonalne wydaje się wyjaśnienie, że tradycyjne media nie zajmują się sprawami niepoważnymi. Tak jak ja nie zajmowałem się poważnie moim szwedzkim kolegą, gdy zdradził – według mnie – brak zdrowego rozsądku. Jednak stwierdzenie istnienia wariatów nie zwalnia mediów z obowiązku informowania o tym. Wręcz przeciwnie. Nakazuje pokazywać taki świat. Dokładnie taki, jaki jest. Tym bardziej, że próby wyludnienia naszej planety i powołania rządu tyranów omawia się już także poza internetem. Na przykład podczas konferencji i na sympozjach z udziałem naukowców. O tych faktach tradycyjne media także milczą.

Jednak tylko pozornie współczesny człowiek znalazł się w pułapce – między młotem oficjalnych i kowadłem nieoficjalnych mediów. Oba światy walczą o masy. Ten pierwszy, oficjalny, by utrzymać stan posiadania – porwaną niegdyś i przetrzymywaną w szponach niedoinformowania ludzkość. Drugi walczy, by ją z tej niewoli odbić.

Co na to sam porwany? Istnienie dwóch medialnych sił, przedzielonych tylko odległością komputera od telewizora, które przedstawiają tak diametralnie różne poglądy na świat, może wywołać u niego co najmniej zawrót głowy. Ale efekt tego może być zbawienny dla niego samego.

Po raz pierwszy widz ma bowiem szansę robić to, w czym media od zawsze go wyręczały, nadal wyręczają i nie zamierzają przestać wyręczać. Może wysłuchać wszystkiego, usiąść wygodnie i… myśleć. Po prostu zacząć myśleć. A potem spróbować żyć według tego, co wymyśli.

Takiej szansy nie miało dotąd żadne pokolenie ludzi.
« Ostatnia zmiana: Październik 24, 2010, 19:23:34 wysłana przez Leszek »

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1763
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Czym jest "teoria spiskowa"?
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 24, 2010, 19:22:44 »
"Dlaczego te obśmiewane "spiskowe teorie", po latach okazują się "wołaniem na puszczy"? W 1794 roku, tak samo obśmiewano pewnie tajne "negocjacje" 3 sąsiednich mocarstw, na temat likwidacji Rzeczpospolitej. Historia pokazała, że coś co nie miało prawa się zdarzyć w nowożytnej historii Europy...zdarzyło się. Gebels tak samo głośno wyśmiewał "spiskową teorię" podziału II RP. Gdy na Paradę Zwycięstwa w Londynie, nie zaproszono przedstawicieli Armii Polskiej Na Zachodzie, również próbowano ten temat zmarginalizować mówiąc o "przewrażliwieniu Polaków". Historia pokazała, że nasze "przewrażliwienie" miało zdroworozsądkowe podstawy. Wtedy już sprzedano nas i nie chciano drażnić rosyjskiego niedźwiedzia. Ot...pragmatyzm. Dlatego jak ktoś dziś, głośno wyśmiewa tzw. "spiskowe teorie" marginalizując problem i uspokaja mnie w drwiący sposób, zaraz w głowie dzwoni mi alarm."

~observer , 20.02.2009
http://www.forum.michalkiewicz.pl/viewtopic.php?f=4&t=11343&start=0&sid=b15738e9f98ff8ccacfa7ea6b4b13b7a

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1763
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Janusz Korwin Mikke: Spiskowa dziejów teoria?
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 24, 2010, 19:23:56 »
Poniższy tekst pochodzi z bloga Janusza Korwina Mikke
http://korwin-mikke.blog.onet.pl/Spiskowa-dziejow-teoria,2,ID226046731,n

Spiskowa dziejów teoria?

Miałem nie polemizować z komentarzami, ale niektóre są tak typowe, że trzeba. Oto p. {~Andrzej Matuszewski} napisał:

Przepraszam Panie Januszu, ale nie przeczytałem dokładnie. Ze względu na to, że nie wierzę w spiskową teorię dziejów. Zwalanie na "służby" niepomyślnych wiadomości jest dość przykrą chorobą. Nawet jeśli one odegrały pewną rolę, to pani Angela jest uzależniona mniej więcej od tysiąca innych układów, zobowiązań, nacisków, przemyśleń, doradców, układów wewnątrz koalicji z SPD itd. Nawet "socjalista" Lech Kaczyński odegrał na pewno większą rolę niż "służby".

I po przeczytaniu tego doprawdy ręce opadają. Podejrzewam, że nieboszczyk Kiereński, gdy trzy kompanie bolszewików podchodziły juz pod Pałac Zimowy, mówił, że nie chce słuchać o żadnym bolszewickim spisku, bo nie wierzy w spiskowa teorię dziejów...

P.p. {~Andrzej Matuszewski} w gruncie rzeczy wierzy w spiskową teorię dziejów. Wierzy bowiem, że jakaś grupa superspiskowców tak fałszuje dokumenty i przeinacza fakty, by ludziom wydawało się, że "spiskowa teoria dziejów" jest najbardziej prawdopodobna. To by dopiero musiał być gigantyczny "spisek".

Tymczasem ja w ogóle nie dyskutuję o tym, co to jest "spiskowa teoria dziejów" - bo nie wiem, co to jest. Natomiast wiem, że w historii ludzkości zdarzały się spiski. Czy ktoś to neguje? Nie, to fakt: zdarzyło się kilka - np. spisek "dekabrystów". Albo spisek (czy intryga niemieckiego wywiadu) który wyniósł był do władzy śp.Józefa Piłsudskiego. Więc ja tylko twierdzę, że akurat teraz mamy do czynienia z jeszcze jednym takim spiskiem - i tyle. Ta hipoteza najlepiej wyjaśnia to, co się dzieje - więc w nią, jako uczony, musze wierzyć.

Zdania "Zwalanie na "służby" niepomyślnych wiadomości jest dość przykrą chorobą" po prostu nie rozumiem - żadnych wiadomości nie zwalam na "służby". Natomiast jeśli chodzi o istnienie "departamentu plotki" w MSW i MSWiA to jest on po prostu faktem - podobnie, jak faktem jest, że paręset tysięcy Polaków pracowało dla SB. Byli na listach płac - czy p.{~Andrzej Matuszewski} kwestionuje listy płac SB?

I jedna uwaga: prawdą jest, że agenci są uwikłani w rozmaite siatki zależności - ale, widzi Pan, urzędnik w firmie handlowej może być uwikłany w setki zależności, ale opłacany jest przez pryncypała i w 99% robi to, co wynika z jego obowiązków w firmie. I to samo dotyczy Firmy; tej Firmy. Agenci są po prostu opłacani. Niektórzy, jak wiemy z akt IPN i nie tylko, rezygnują z pracy we Firmie (czy Firmach). Ale czy słyszał pan kiedykolwiek człowieka, który powiedziałby publicznie, lub choćby przyjaciołom: "No, własne przestałem pracowań dla UB/SB/UOP/ABW - mówię Wam, chłopaki: co za ulga!" Nie słyszał Pan o takim przypadku?

Dlaczego?

Pewno spisek, proszę Pana, pewno spisek...

Otóż ja wierzę, że spiski istnieją - ale nie podzielam poglądu jednego z Komentatorów, że skoro ten spisek tak dobrze działa, to MUSI on wygrać. Jedne spiski się udają - inne się nie udają. Ja twierdzę nawet, że ten się nie uda - przecież to już rozsypuje się w rękach! Spiskowcy się wykruszają - a nowych nie można w spiski wtajemniczać. Spiski wcale nie są najlepszym sposobem rządzenia ludźmi.

A masoneria, bo ktoś o niej wspomniał - jak najbardziej istnieje. Mam nawet w kieszeni kartę wstępu do Biblioteki Wielkiej Zjednoczonej Loży Anglii - i czasem koresponduję z masonami, choć sam masonem nie jestem. Istnieją tez pseudo-masoni - i oczywiście większy etatyzm Francji bierze się z ogromnych wpływów "Wielkiego Wschodu" (który tez istnieje - kto jeździ do Paryża, niech sobie pójdzie na rue de Cadet 16 - a kto nie jeździ, niech zajrzy na stronę <www.GOdF.org>. Jednak, oczywiście, wyjaśnienie może być inne: Francuzi jako naród są skłonni do etatyzmu - i dlatego akurat we Francji najsilniej rozwinął się "Wielki Wschód", a nie masoneria.

Kończąc te uwagi: wyjaśnianie zjawisk gospodarczych bez zrozumienia, że istnieje grupa ludzi pociągających za sznurki (i mających interes, by metodą sterowania gospodarką było pociąganie za sznurki, a nie wolny rynek - to próba wyjaśnienia zachowań Pinokio bez przyjęcia do wiadomości, że ktoś tą marionetką porusza.

Więc proszę mi (bez teorii spisku) wytłumaczyć następujący fakt. Panna Hanna Suchocka, urzędująca premierka "Rządu" III RP, spędza dwa dni na rozmowach z WM GOdF w będącym we władaniu masonerii pałacyku w Ciążeniu (Wielkopolska). W co najmniej 2 dziennikach ukazują się o tym dwuwierszowe wzmianki - nonparelem, na czwartej stronie. Spotyka się - to się spotyka; ale proszę mi wytłumaczyć, dlaczego ani jednak gazeta typu "Fakt", "Superekspress" czy "DZIENNIK" nie wywalają na pierwszej stronie tytułu: "O czym do cholery, p.HS rozmawia z p.Q, przedstawicielem jakieś podejrzanej organizacji?"

By być ścisłym: ŻADNA gazeta o tym nie napisała.

No, więc: DLACZEGO?


PS. Często Komentatorzy wzbogacają mój aparat interpretacyjny. Najcenniejsza i najcelniejsza dziś była (podpisana {~wróg klasowy}) uwaga:

Po co pod koniec epoki "minionej" ówczesne władze kazały zwerbować największą dotąd ilość kapusiów? Pod koniec?! Bo to nie był koniec, tylko początek !!!!!!!


Offline Kacper

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 23
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Czym jest "teoria spiskowa"?
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 02, 2011, 17:23:28 »
Astromarii rozważania spiskowe [1]
Autor tekstu: Andrzej Gregosiewicz

Tekst może być przykładem tego jak doszukiwanie sie 'brudów' w systemie może pobrudzić postrzeganie.

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2039
« Ostatnia zmiana: Październik 02, 2011, 17:26:58 wysłana przez Kacper »
"Wyobraźnia jest dla dziwkaków, którzy nie radzą sobie z brutalną rzeczywistością" Finn, 'Pora na Przygode : Sen na deszczowej jawie'

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Czym jest "teoria spiskowa"?
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 02, 2011, 23:02:59 »
Panowie , świetne te przykłady :) "Walczcie" dalej ;) Damy  radę ..
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline chanell

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 79
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Czym jest "teoria spiskowa"?
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 15, 2018, 11:00:11 »
Jak rozmawiać z człowiekiem negującym istnienie spisków?

Tytuł oryginalnego eseju: “How to respond to an anti conspiracy theorist”

Tomatobubble.com, tłumaczenie: Radtrap



“Mówisz jak wariat od teorii spiskowych”

Odpowiedź: “Teorii spiskowych? Powiedz prawdę, skąd w ogóle wziąłeś ten termin? Z telewizji? Ustalmy sobie jedną rzecz. Chcesz mi powiedzieć że ludzie na wysokich szczeblach władzy nie są zdolni do popełniania przestępstw i okłamywania opinii publicznej? Naprawdę jesteś aż tak naiwny? (śmiech)

“Nie mówię że rządy nie kłamią, mówię tylko że spisek tego rozmiaru potrzebowałby współudziału setek ludzi. Nie da się ukryć takiego przedsięwzięcia.”

Odpowiedź: “Masz całkowitą rację, zgadzam się w 100%. Niemożliwym jest ukryć całkowicie tak potężny spisek. Dlatego ja o nim wiem! Musisz zrozumieć że oni nie potrzebują tuszować wszystkiego. Nawet jeśli wiadro ma kilka dziur, to wciąż przecież nadaje się do noszenia wody z jednego miejsca w drugie. Wystarczy im oszukać 80% społeczeństwa, co nie jest trudnym zadaniem gdy kontroluje się najważniejsze kanały telewizyjne i gazety. Jakieś 10-20% ludzi którzy to rozgryźli (i jeszcze mniej tych którzy odważyli się powiedzieć o tym głośno) łatwo zmarginalizować dzięki propagandzie która przypnie im łatkę “teoretyków spiskowych”. Te 80% albo i więcej nigdy nie weźmie na poważnie nas, krytycznych myślicieli, ponieważ chcą być częścią większości. Istnieje na to termin: syndrom grupowego myślenia.
(Próba wyśmiania) “To jest niedorzeczne (przewraca oczyma). Naprawdę wierzysz w te brednie?”

Odpowiedź: “Mogę cię o coś zapytać? (poczekaj na “tak”) Uważasz siebie za człowieka krytycznego, o otwartym umyśle – tak czy nie? (poczekaj na “tak”) To dlaczego wyśmiewasz czyjąś opinię skoro nie poświęciłeś nawet 10 minut na zbadanie tej kwestii? Nie uważasz że jest to przejaw ignorancji?”

“Nie wszystko co dzieje się na świecie jest częścią spisku!”

Odpowiedź: “Nie wszystko jest częścią spisku, co nie oznacza że spiski nie istnieją. Nie uważasz że powinniśmy rozpatrywać każdy przypadek osobno i z otwartym umysłem?”

“Rządy są tak niekompetentne że nie potrafią nawet dostarczyć poczty na czas, że nie wspomnę o zrównoważeniu budżetu. Nie są zdolni do takiej konspiracji!”

Odpowiedź: “Nie myl swojego niekompetentnego i skretyniałego polityka z rządem cieni. Ukryte w ciemnościach elementy globalnej konspiracji są bardzo efektywne w planowaniu, przeprowadzaniu oraz ukrywaniu swoich działań. Weźmy dla przykładu Projekt Manhattan. Setki renomowanych naukowców ukrywanych było miesiącami na pustyni, pracując nad bombą atomową. Pracowało przy tym ponad 100.000 ludzi w trzech sekretnych miastach, każdy z nich zobowiązał się do milczenia. Zdetonowali tą bombę na pustyni i nikt nie puścił na ten temat pary z ust! Ten projekt był tak tajny, że kiedy zmarł prezydent Roosevelt i viceprezydent Truman zajął jego miejsce, o istnieniu projektu poinformowali go dopiero doradcy Roosevelta! Jak widzisz rząd cieni jest bardzo efektywny w tych sprawach!”

(Trik nierozwiązalnej sprawy) “Jeśli to jest spisek, to wytłumacz mi jak to wszystko zrobili?”

Odpowiedź: “Nie posiadam wszystkich elementów układanki. Mam ich jednak wystarczająco dużo aby wiedzieć że wersja rządu i mediów jest fałszywa! Wyobraź sobie że daje ci puzzle ze 100 elementów i mówię że gotowy obrazek przedstawia plażę na Hawajach. Zaczynasz układać puzzle i po złożeniu 30 elementów zauważasz śnieżne góry, misie polarne i ludzi ubranych w futra. Brakuje ci jeszcze 70 elementów do końca, ale już teraz widzisz że to nie jest hawajska plaża. To samo tyczy się badania konspiracji. Na dzień dzisiejszy mogę nie znać wszystkich elementów układanki, ale mam ich wystarczająco dużo by widzieć że oficjalna wersja jest kłamstwem. Czy to co mówię ma sens?”

“No i co z tego? Tylko dlatego że stało się “x”, albo że “y” coś powiedział, nie oznacza to od razu spisku. Zbierasz do kupy kilka zbiegów okoliczności i montujesz z tego teorie spiskowe.”

Odpowiedź: “Gdyby chodziło o jeden czy dwa zbiegi okoliczności, to przyznałbym ci rację. Jednak gdy masz do czynienia z serią 10,15 czy 20 róznych anomalii, prawo statystyki mówi wyraźnie: to nie jest przypadek. Jeśli będziemy grać w kości i do wygrania potrzebuję wyniku “7″, to jeśli wyrzucę go raz, nie oznacza to że kości są oszukane. To tylko 1 szansa do 6-ciu. Ale, jeśli wyrzucę “7″ osiem razy z rzędu, to jest to szansa jak 1 do 150 tysięcy. Byłbyś głupcem gdybyś nie podważył uczciwości tej gry i kości! Znasz chyba teorię prawdopodobieństwa?”

(Trik Jednego Dowodu) “Zamiast opowiadać mi o tych wszystkich wydarzeniach historycznych, przedstawiłbyś mi w końcu przynajmniej jeden dowód na to że był to spisek. Pokaż mi przynajmniej jedną rzecz która w większości udowadniałaby konspiracje.”

Odpowiedź: “To jest nieuczciwe zagranie! Jeśli podam ci “jeden dowód”, odwrócisz się na pięcie i powiesz że to “przypadek”. Ja chcę ci pokazać dwadzieścia dowodów! Masz jednak zamknięty umysł i nie chcesz spojrzeć na tą sprawę całościowo! Nie chce ci się obejrzeć jednego filmiku na Youtube, to co dopiero mówić o czytaniu o danej sprawie! Mam nadzieję że nigdy nie wybiorą cię do ławy przysięgłych. Chcesz żeby wszystko przedstawiano ci w uproszczony sposób, jako papkę do której przyzwyczaiły cię media. Dopóki nie poświęcisz choćby kilku godzin na naukę, to rozmowa z tobą jest stratą czasu. Dlaczego tak bardzo boisz się zbadać ten temat?”

“Gdyby to była prawda, media już by o tym trąbiły!”

Odpowiedź: “Media, rząd, międzynarodowi bankierzy, Hollywood i świat naukowy – wszystkie są częścią jednego, kazirodczego systemu. Media są częścią konspiracji, oczekujesz że powiedzą ci prawdę?”

“Nie jesteś w stanie przekabacić tak wielu ludzi. Każdy dziennikarz i polityk musiałby w tym siedzieć i ukrywać prawdę.”

Odpowiedź: “Korumpowanie innych ludzi nie jest problemem zewnętrznym , to nie przychodzi z zewnątrz. To przychodzi oddolnie. Jeśli właściciel kompleksu medialnego zdecyduje że jeden z reportaży powinien być wycofany, a z kolei inny temat nagłośniony, to reszta organizacji podąża za tym zarządzeniem. Jeśli zwykły dziennikarz zdecyduje się sprzeciwić swoim szefom, straci pracę i odejdzie z wilczym biletem. Pamiętasz Helen Thomas? Po 50-ciu latach pracy jako korespondent Białego Domu, została porzucona jak śmieć za publiczną krytykę Izraela. Taki sam, oparty na strachu system oddolny, działa w rządzie oraz świecie akademickim.”

“To są bzdury. Nie wierzę w teorie spiskowe.”

Odpowiedź: “Nie wierzysz? Czy nie chcesz uwierzyć? To jest duża różnica. Ludzki umysł jest pełen kompleksów i urazów z których wynika chęć do odgrodzenia się od nieprzyjemnych prawd. Boisz się że jeśli zgłębisz ten temat, to może się okazać że to prawda. Najbardziej boisz się tego, że przyznasz mi rację, a przez to sam zaczniesz być wyśmiewany jako ten od “teorii spiskowych”. To strach zamknął ci umysł i powoduje że zachowujesz się jak owca w stadzie. Otwórz umysł!”

“Teorie spiskowe są popularne wśród ludzi niewykształconych, ponieważ dostarczają prostych odpowiedzi na skomplikowane zagadnienia i wydarzenia.”

Odpowiedź: “Jest zupełnie na odwrót! Badanie teorii spiskowych nie tylko wymaga dużej ilości czasu na badanie, wymaga również logicznego i krytycznego myślenia. Czy wiedziałeś że Henry Ford, Thomas Edison i Bobby Fischer wierzyli w teorię globalnego spisku? Czy to byli głupi ludzie? Nie, to ludzie intelektualnie leniwi, tacy jak ty, godzą się na przyjęcie uproszczonej wersji serwowanej przez telewizję. Czy kiedykolwiek zakwestionowałeś cokolwiek co powiedzieli ci w telewizji?”

“Teorie spiskowe są popularne ponieważ są wygodne.”

Odpowiedź: “Jest zupełnie na odwrót. O wiele bardziej wygodnym jest wierzyć w to, że pewne tragiczne wydarzenia przebiegły tak jak opisuje to telewizja, niż wierzyć w straszliwą, globalną konspirację na którą nie mamy żadnego wpływu. Czy ty naprawdę uważasz że ja odczuwam przyjemność z wiary w istnienie tak potężnego zła? Czy ty naprawdę uważasz że lubię jak wyśmiewają mnie członkowie rodziny albo przyjaciele? Wiem o czym mówię, życie “teoretyka spiskowego” potrafi być bardzo stresujące.”

“Nie wierz we wszystko co znajdziesz w internecie”

Odpowiedź: “Nie wierzę we wszystko co znajdę w internecie. Problem polega na tym, że to ty wierzysz we wszystko co powiedzą w Pudełku Idiotów! Wierzę tylko w rzeczy które mogę zweryfikować, w takie które są zgodne z moim rozumieniem tego czym jest logika. Piękno internetu polega na tym że w przeciwieństwie do telewizji, mogę tu poznać opinie każdej ze stron. Daje to niezależnemu myślicielowi szanse na samodzielne dojście do prawdy. Telewizja nie daje ci takiej możliwości. Naprawdę wierzysz że media mówią ci całą prawdę? Jesteś tak naiwny? (śmiech) Nie pamiętasz już bajeczki o broni masowego rażenia w Iraku? Media wciskały nam to kłamstwo w gardło. Dlaczego nie ufasz internetowi a jednocześnie tak mocno wierzysz telewizji?”

“Niektórzy goście od teorii spiskowych wierzą że Elvis żyje.”

Odpowiedź: “Czyli według twojej pokręconej logiki, fakt że niektóre teorie są fałszywe, oznacza że wszystkie teorie muszą być fałszywe? Jestem zdumiony że wyjechałeś z tak głupią i uwłaczającą analogią. Nie stać cię na więcej?”

“Nie masz żadnego szacunku i współczucia dla rodzin pomordowanych.”

Odpowiedź: “Okazuję szacunek zmarłym poprzez szukanie prawdy o tym kto ich zabił! Gdyby zamordowano członka twojej rodziny, to nie interesowałoby cię kto naprawdę za tym stoi?”

Komentarz Radtrapa:

Termin “teorie spiskowe” został rozpowszechniony na szeroką skalę przez amerykański establishment, media i środowiska akademickie tuż po śmierci prezydenta J.F.Kennedy’ego w 1963. Ameryką wstrząsnęły wtedy liczne protesty i fala społecznego niezadowolenia z wyników śledztwa tzw. Komisji Warrena.

Jednym z największych “badaczy” fenomenu wiary w spiski był Żyd Richard Hofstadter, znany ze swojego eseju “The Paranoid Style in American Politics“, marginalizującego i ośmieszającego ludzi postrzegających historię świata w sposób odmienny od oficjalnego. Esej został opublikowany rok po śmierci Kennedy’ego, w listopadzie 1964 roku.



Brat JFK, senator Robert Kennedy, aktywnie działający na rzecz poznania całej prawdy o śmierci prezydenta, został postrzelony w roku 1968, wkrótce po wygłoszeniu mowy celebrującej jego zwycięstwo w prawyborach prezydenckich Partii Demokratycznej w Kalifornii. Zmarł dzień później.

Łącznie zmarło w tajemniczych okolicznościach ponad 100 osób będących jednocześnie świadkami w sprawie zamachu.

Główny podejrzany o zabójstwo prezydenta Kennedy’ego, Lee Harvey Oswald, został zastrzelony 2 dni po zamachu przez Żyda Jacka “Ruby” Rubensteina na oczach milionów telewidzów. Ruby zmarł na raka 4 lata później, w 1967. Twierdził że ktoś specjalnie “zainfekował” go nowotworem.

https://radtrap.wordpress.com/2013/08/25/jak-rozmawiac-z-czlowiekiem-negujacym-istnienie-spiskow/
http://www.cheops4.org.pl/cheos/viewtopic.php?f=55&t=664