logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Konspiracja stroju A-440 Hz  (Przeczytany 22183 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline barted

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 25
    • Zobacz profil
Konspiracja stroju A-440 Hz
« dnia: Październik 30, 2010, 10:38:38 »
Konspiracja stroju A-440 Hz

Artykuł pochodzi z http://www.zbawienie.com/konspiracjaa440.htm


Dlaczego zmieniono strój instrumentów muzycznych na A-440 HZ?

Wprost trudno uwierzyć, do jakiego stopnia jesteśmy przez świat szatana oszukiwani. Okazuje się, że muzyka jest najważniejszym nośnikiem szatańskich doktryn - czyli doktryny lucyferiańskiej o tym samym deprawacji tych, którzy jej słuchają. Ale to nie wszystko!

Strój instrumentów muzycznych - ujednolicony na całym świecie jest także konspiracją. Strojenie wszelkich instrumentów do podstawowego dźwięku A - 440 Hz jest więc także konspiracją przeciwko ludzkości.

Wszystko we wszechświecie jest oparte na wibracjach o określonych częstotliwościach. Materia jak wiadomo jest złożona z atomów. Jednakże nie jesteśmy pewni, czy atomy to energia czy materia. Istnieją hipotezy, że atomy nie jest materią, ale jest to energia elektronów okrążających jądro atomowe. Według tych hipotez atom jest czystą energią o określonej ścisłej częstotliwości, która jest zależna od liczby atomowej. Według owych częstotliwości rozpoznajemy poszczególne pierwiastki z dużych nawet odległości - jak odległość od Słońca czy nawet bardzo odległych gwiazd.

Fala dźwiękowa jest ruchem cząsteczek powietrza o określonych częstotliwościach, które oddziaływają na całe nasze otoczenie wraz z naszymi ciałami oraz  z naszym umysłem włącznie.

WSZYSTKO w całym wszechświecie jest więc poddane wibracjom o ściśle określonych częstotliwościach.

Jest także bezspornym faktem, że dźwięk współ reaguje z najbliższym otoczeniem. Woda nie jest wyjątkiem i także reaguje na określone częstotliwości.

Oznacza to, że nasze ciała będą reagowały na te same częstotliwości, na jakie reaguje woda, która stanowi około 70% masy ludzkiego ciała a także na wielki wachlarz częstotliwości odbieranych za pomocą uszu a nawet układu kostnego.

Reakcje ciała ludzkiego na wiele częstotliwości są bardzo pozytywne i korzystne dla ludzkiego organizmu.

Są także częstotliwości, które posiadają na nas zdecydowanie negatywny wpływ.

Dlaczego widać w strojeniu A- 440 Hz jakąkolwiek konspirację?

Istnieje zaledwie jedna przyczyna zmiany stroju. W wyniku masowego rozpowszechniania się muzyki za pomocą radia i filmów, w obliczu ekspansji masowych mediów zaszła potrzeba ujednolicenia stroju muzycznego na cały świat - ustalenia międzynarodowego standardu. Co do owej przyczyny nie mamy najmniejszej wątpliwości, że ujednolicenie na skalę światową było i jest nadal potrzebne.

Ale dlaczego zmieniono strój z A - 432 Hz na  a- 440Hz? Na to pytanie trudno jest uzyskać satysfakcjonującą odpowiedź.

Pierwsza próba zmiany stroju nastąpiła w roku 1917 z inicjatywy Rockefellerów. Świat muzyczny się na to nie zgodził, jednak rząd USA w rok później zaakceptował to jako standard. Nastąpił potem szereg takich prób i inicjatywy te zawsze wychodziły z dynastii rządzących klas. Świat muzyczny uparcie się na to nie zgadzał.

Dopiero w roku 1939 Anglia oraz Niemcy wprowadziły legislację standaryzującą częstotliwość 440 HZ jako ISO 16 dla strojenia wszelkich instrumentów.

Ponownie świat muzyków tego nie akceptował i dopiero w roku 1951 na kongresie muzyków w Londynie zaakceptowano ten standard, pomimo protestu wielu muzyków, w tym petycji kilku tysięcy muzyków francuskich.

Dlaczego A-440 Hz?

Strój 440 Hz i jego pochodne - czyli 55, 110, 220, 440, 880, 1320, 1760 czy inne wielokrotności lub ułamki podstawowej częstotliwości są praktycznie neutralne i nie powodują żadnej pozytywnej reakcji - tak w otoczeniu jak i w naszych ciałach.

Jednym czynnikiem wydaje się być bardziej jasny czy raczej jaskrawszy dźwięk - podobny nieco do efektu wzmocnienia wysokich tonów na wzmacniaczu czy radiu, które praktycznie niczego nie dodają do dźwięku, ale powodują z czasem szybkie zmęczenie ucha. Wysokiej klasy wzmacniacze Hi Fi nie posiadają możliwości wzmocnienia wysokich lub niskich tonów. Zdaniem producentów najwyższej klasy sprzętu wzmacniającego powinniśmy słuchać nagrań w sposób neutralny, zgodny z zamierzeniem producentów muzyki. Druga przyczyną jest prosty fakt, że nadmiernie wzmocnione dźwięki, zwłaszcza wysokie mogą spowodować trwałe uszkodzenia ucha a nawet głuchotę.

Praktycznie nie ma powodu, dla którego ustalono taki własnie standard, z którym większość muzyków na świecie w czasie jego ustalania się nie zgadzała. Można to porównać z Multikulturalizmem. Nikt się praktycznie z nim nie zgadza, ale zasady te istnieją.

Jeżeli praktycznie nie podano nam powodów, co jest ukrytym powodem owej zmiany?

Jeżeli nie A - 440, więc jaka częstotliwość powinna być naszą normą?

Najbardziej znany z niezwykle pozytywnych efektów na człowieka jest częstotliwość 528 Hz. Częstotliwość ta jest znana z tego, że działa relaksująco na nasz organizm. Uwalnia nas od stresu! Ale to nie wszystko. 528 Hz reperuje nasze DNA! Istnieje wiele prac naukowych ukazujących efektywność owej częstotliwości na nasz DNA.

Istnieje jednak mały problem. 528 Hz nie jest dźwiękiem przyjemnym dla ucha. Mamy więc paradoks. Częstotliwość niezwykle korzystna ale ze względu na nieprzyjemny dźwięk dla ludzkiego ucha jest ona konsekwentnie usuwana przy nagraniach dźwiękowych oraz w budowaniu głośników. Tzw. punkt crossower - oddzielający wyjścia na wysokie tony. Jest to punkt, który decyduje, od jakiej częstotliwości dźwięki są separowane i wysyłane do głośnika wysokotonowego.

Często stosuje się 500 lub 1000Hz, ponieważ obie częstotliwości są nieprzyjemne dla ucha a częstotliwości tego punktu jest mało słyszalna, czyli głośnik 'brzmi' dobrze.

Czy istnieje częstotliwość doskonała, którą można uzyć do strojenia instrumentów muzycznych? Oczywiście że istnieje?

432 Hz!

Skąd się wzięła ta częstotliwość i dlaczego jej używano?

Częstotliwość ta jest określana jako pitagorejska ponieważ juz Pitagoras [EN] opracował pierwsze jej zasady. (Zasady tego strojenia były już znane w około 1800 lat p.n.e!) Według Pitagorasa używano stosunek 3 : 2 dźwięków w strojeniu. Według tego stroju uzyskano dźwięk A = 432 Hz. Dźwięk ten jest ściśle powiązany z tz. regułą złotego działu. Jednakże podział Pitagorasa nie był doskonały. Niemniej już w jego czasach używano 432Hz dźwięku jako podstawy do strojenia instrumentów.

Nawet dzisiejsze polskie określenia reguły złotego działu nie są precyzyjne. Angielskie źródła nazywają to Golden Number (Złota Liczba) Phi (Czytaj Fi) i wynosi ona 1.618.

    Fi = 1.618 Złota Liczba

Ogólnie regułę złotego działu określamy proporcją 3 do 5, ale nie jest to zbyt precyzyjne i po angielsku mamy znacznie więcej danych na ten temat. Znacznie szersze znaczenie owej liczby odkrył Fibonacci. (1170-1250) [EN].  Niestety po polsku prawie nie ma informacji na ten temat.

Fibonacci opracował tzw. ciąg liczb, który posiada następujące właściwości.

Ciąg ten wygląda tak: 0, 1, 1, 2, 3, 5, 8, 13, 21, 34, 55, 89, 144, 233, 377, 610 itd. Dodawane są do siebie dwie pierwsze liczby, które tworzą trzecią liczbę. 0 + 1 = 1,  5 + 8 = 13,  55 + 89 = 144.

Dzieląc wyższą liczbę przez niższą otrzymujemy właśnie liczbę Fi = 1.618.  610 : 377 = 1.618, 144 : 89 = 1.6179, itd.

Oczywiście im mniejsze liczby, tym większe zaokrąglenie. 5 : 3 = 1.666. Im wyższe liczby, tym większa precyzja w stosunku do liczby Fi czyli złotego podziału. Złoty podział jest więc określany bardziej precyzyjnie jako:

1 : 1.618 albo 0.618 : 1

Liczba ta, czyli złoty podział, króluje we wszechświecie i jest także nazywana liczbą Boga.

Co jest wyjątkowo ciekawe, Arka Przymierza została zbudowana według owej reguły a także Arka Noego również posiadała wymiary według owej reguły. (Rodzaju 6:15 oraz Wyjścia 25:10,)

Biblijna liczba 666 posiada także bardzo interesujący aspekt. Sinus od 666 = 0.80901699 czyli... połowa liczby Fi!

6 x 6 x 6 = 216. Cosinus 216 = 0.80901699.

Sinus - sin - grzech po angielsku!

Niemal wszędzie możemy zaobserwować regułę Fi w niemal każdym Bożym stworzeniu a także w rozmiarach naszego ciała.

Wszystko więc wskazuje na to, że Bóg posługuje się ową liczbą w tworzeniu doskonałości. Jesteśmy niedoskonałymi Jego naśladowcami i staramy się o to, aby uzyskać doskonałość i w pełni odzwierciedlać Jego przymioty.



Ciekawy jest wynik strojenia ww.. stroju 432 Hz. Tak nastrojony fortepian da nam dźwięki C jako: 64, 128, 256, 512, 1024. Przypomina to nam ilości pamięci w naszych PeCetach, prawda?

A całość wygląda tak: 1, 2, 4, 8, 16, 32, 64, 128, 256, 512, 1024, 2048 itd. Jest to naturalny porządek podwajania każdej poprzedniej liczby. 2 x 8 = 16, 2 x 128 = 256.

Częstotliwością nuty C = 256.

Miary metryczne długości są także oparte na określonych przez naturę wymiarach. 1 metr jest to odległość, jaką pokonuje światło w próżni w czasie 1/299 792 458 s. http://pl.wikipedia.org/wiki/Metr

W ten sposób doszliśmy do sedna sprawy.

Nasz system miar odległości i czasu - ilość minut w godzinie, sekund w minucie, długość roku, nasz układ dziesiątkowy... wszystkie owe liczby oparte są na określonych wymiarach czy wydarzeniach znanych nam we wszechświecie.

 

Dlatego strojenie w A - 432 Hz czy też w C - 256 Hz jest strojem naturalnym, ponieważ Hz czyli cykl w ciągu sekundy - sekunda jest naturalną jednostką czasu a częstotliwość odpowiada naturalnemu strojowi określonych fal, które wyrażają się w liczbach całych, co oznacza ich naturalne pochodzenie i naturalne miejsce oraz jest to umieszczone w naturalnie obliczanym czasie.

Jeżeli owe dane są danymi naturalnymi, jest zrozumiałe, że wszystkie te dane współpracują ze sobą w naturalny sposób, w jaki zostało to zaprojektowane przez Stwórcę Wszechświata - Boga.

Wygląda to tak. Fala 2 Hz to dwa całkowite drgania w ciągu jednej sekundy. Istotne jest to, że 2 Hz to całkowite drganie, nie jedynie fragment (ułamek tej fali) w owej sekundzie. Jako liczba całkowita daje nam liczbę pełnych drgań w naturalnym czasie, jakim jest sekunda. czyli... 2.356 Hz nie jest naturalnym drganiem i niewiele rzeczy w przyrodzie zareaguje na ten dźwięk.

Podobnie jest ze znacznie wyższymi dźwiękami, jak A- 432 Hz czy C - 256 Hz.

Spójrzmy teraz na tabelę częstotliwości stroju A- 440- Hz - źródło: http://www.sengpielaudio.com/calculator-notenames.htm

[PATRZ ZAŁĄCZNIK]
 
Zauważmy, że liczby całkowite występują jedynie w przypadku dźwięku A we wszystkich jego oktawach. Sprawę także komplikuje tzw. strój temperowany. W ten sposób strojone instrumenty odbiegają całkowicie od wszelkich zasad naturalnych i działają przeciwko zasadom Złotego Działu czyli Fibonacci.

Liczba Fi = 1.618 nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia ponieważ żaden dźwięki nie posiada żadnego do niej odniesienia. W stroju A - 440 Hz, C posiada - 261.63 Hz)

Verdi i Stradivarius i wielu mistrzów muzycznych w tym okresie stroili instrumenty w stroju A - 432 lub C - 256.

Daje nam to takie wyniki w stroju naturalnym. W stroju temperowanym występują ułamki liczb. aczkolwiek w znacznie mniejszych ilościach. Niemniej w stroju naturalnym wszystkie te liczby są liczbami całymi.


C    D    E    F    G    A    H
128    144    162    176    192    216    243
256    288    324    352    384    432    486
512    576    648    704    768    864    972

 
Instrumenty klawiszowe i strunowe z progami, jak gitara, posiadają strój temperowany czyli sztucznie kompromisowy, aby oddać w możliwie najlepszy sposób dźwięki matematycznie obliczone jako doskonałe. W stroju naturalnym odległości pomiędzy półtonami różnią się w zależności od tonacji. Dlatego skrzypce, wiolonczele czy basy nie posiadają progów. Równie doskonałym instrumentem jest... ludzki głos!

Jeżeli używamy stroju, który jest strojem opartym na naturalnej relacji do częstotliwości znanych w naszym otoczeniu, zauważymy oczywiste reakcje na naturalny dźwięk. Jeżeli dźwięk nie jest naturalny, nie będzie on posiadał żadnego wpływu na otoczenie a nawet będzie przez otoczenie oraz nasze uszy praktycznie odrzucany.

Sprawdźmy, jak owe twierdzenia mają się do rzeczywistości.

Zalety stroju A - 432 Hz ( C - 256 Hz )

Nagrania dokonane w stroku C- 256 brzmią łagodniej, cieplej i są niemal balsamem dla uszu, zwłaszcza po wysłuchaniu przedtem czegokolwiek w stroju A -440. Dźwięki w A- 432 są bardziej solidne i brzmią przyjemniej. Kiedy się odsłuchuje na przemian cokolwiek w obu strojach, po chwili rzucają się w ucho dwa największe czynniki.

    * 1. Strój A - 440 jest pozornie głośniejszy i agresywniejszy, wyraźnie 'kłuje' w uszy
    * 2. Strój A - 432 jest cichszy ale czystszy, bardziej klarowny, solidniejszy, łagodniejszy i bardziej przyjemny.

Można zaryzykować hipotezę, że strój a - 440 Hz jest odrzucany przez nasze uszy oraz otoczenie, co powoduje wyraźnie zwiększoną głośność. Być może jest to efekt braku absorbowania większości dźwięków przez otoczenie i co za tym następuje - pozornie mocniejszy dźwięk.

Pozornie, ponieważ przy odgrywaniu muzyki w stroju A - 432 wskaźniki mocy są identyczne jak przy odtwarzaniu tego samego utworu w stroju A - 440.

Największa różnica jest obserwowalna podczas dłuższego słuchania muzyki nagranej w stroju A- 432. Po 30 minutach słuchania muzyki w tym stroju, zmiana na A -440 jest wręcz bolesna.

Natychmiast słyszymy wysoce nieprzyjemny wyższy ton nagrań, który powoduje wielki nacisk na uszy i presję na umysł. Dopiero po kilku minutach można się przyzwyczaić do owej presji.

To owa presja powoduje, że odbieramy ten dźwięk jako głośniejszy.

Owo zjawisko pozornie 'głośniejszego dźwięku' także wskazuje na to, że nie tylko słyszymy, że istnieje jakiś problem, ale problem ten jest wyraźnie słyszalny a nawet odczuwalny.

Słuchając dłuższy czas stroju A 440 i nagle przełączając na strój A 432 pierwsze 15 sekund wydaje się rozstrojone, ale po owym 'rozstrojeniu' zaczyna się odczuwać wyraźną ulgę i słychać ewidentnie ciepły, solidny i łagodny dźwięk robiący wrażenie słodkiego cukierka dla naszych uszu.

Szczególnie słychać to przy odtwarzaniu muzyki na wyższym wzmocnieniu. Im większa moc dźwięku, tym wyraźniej słychać owe różnice. Szczególnie rzuca się w uszy solidniejszy bas.

Co jest ciekawe, słuchając tego samego w słuchawkach nie słychać wielkiej różnicy. Wydaje mnie się, że słuchanie muzyki z głośników odbiera się ją nie tylko w linii prostej wprost z głośników, ale odbieramy także dużą część odbić od ścian czy sprzętów w naszym najbliższym otoczeniu.

Odbite dźwięki, z powodu ich reakcji z owym otoczeniem, będąc w stroju A 432 reagują tak z naszym ciałem jak i z otoczeniem i w rezultacie słyszymy oraz czujemy wyraźną różnicę. Pomieszczenie, w którym słucha się wokalu, studia nagraniowe oraz sale koncertowe wywierają poważny wpływ na jakość nagrań z tych właśnie powodów. Wszystkie studia znane są z pewnego rodzaju charakterystycznego dla siebie dźwięku, który staje się wzbogacony o dodatkowy rezonans z otoczeniem. Tak wzbogacony dźwięk jest nagrywany i odtwarzany z płyt. Odtworzony nadal reaguje z otoczeniem podczas jego odtwarzania.

Jeżeli porównamy oryginalnie nagranie w stroju A 432 Hz, nagrane w dobrze brzmiącym studio oraz odtworzymy je w równie dobrze brzmiącym otoczeniu - różnica będzie bardzo duża.

Ciekawym zjawiskiem jest znacznie łatwiej rozprzestrzeniający się dźwięk w ciemnościach. Jest to bezsporne, i dlatego zdecydowana większość koncertów na świeżym powietrzu jest organizowana po zmroku. Wysokiej klasy studia mają pomieszczenia nagrań raczej przyciemnione z minimalną ilością światła, potrzebnego do śledzenia liryki, czy też bezpieczeństwa - aby w ciemności się nie przewrócić i nie zrobić sobie kszywdy.

ILUSTRACJA [patrz drugi załącznik]

Powyższa ilustracja ukazuje nam, w jaki sposób dźwięk wędruje z głośnika do naszych uszu.

Linia czerwona reprezentuje bezpośredni dźwięk docierający do nas z wprost z głośników. Jest on najlepiej słyszalny, ale dźwięki odbite od ścian oraz różnych sprzętów także odgrywają dużą rolę. W przypadku porównania omawianych strojów właśnie owe odbite dźwięki rezonują z otoczeniem współreagując z nim. Ten diagram wyjaśnia nam, dlaczego w specyficznych sytuacjach wokal może rozbić kieliszek!

Oto jak to można zrobić. W poniższym linku jest znacznie więcej takich wyczynów wokalnych.

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=amuPoPkAlx8" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=amuPoPkAlx8</a>

Różnica pomiędzy strojem A 440 oraz A 432 jest szczególnie wyraźnie słyszalna w przypadkach muzyki łagodnej, relaksującej. Nawet muzyka bardziej agresywna jest także znacznie przyjemniejsza i ponownie słychać dźwięki bardziej solidne i ciepłe, jak podczas odsłuchu z wysokiej klasy wzmacniacza lampowego.

Muzyka relaksująca sprawia także wrażenie lekkości - dźwięki wydają się być zawieszone w powietrzu.

Ludzki głos brzmi także lepiej w tym stroju oraz wymaga mniejszego wysiłku podczas występu. Wszystkie te czynniki  znane były tym muzykom, którzy ostro protestowali przeciwko zmianie stroju!
Dlaczego więc go zmieniono?

Najprawdopodobniej chodzi od separację człowieka od Boga. Czy słyszałeś powiedzenie, że jesteś z kimś na tej samej fali? Otóż strój A 440 najwyraźniej nie jest na identycznej naturalnej fali z naszym Stworzycielem. Najwyraźniej taki był tego cel.  Drugim celem jest aplikowanie nam stałej presji czyli stresu, co prowadzi w wielu wypadkach do chorób typowych dla stresu z rakiem włącznie.

Wyobraźmy sobie dzień typowego pracownika w jakimś biurze. Rano budzi go radio, nastawione na budzenie ranne. Radio gra nadal, gość myje żeby, robi sobie śniadanie, słucha radia, wiadomości i... muzyki. Schodzi do samochodu, włącza silnik i... radio. Jadąc do pracy sucha muzyki. W pracy wielu ludzi ma możliwość słuchania radia przez cały dzień pracy. Wracając do domu także słucha się radia a w domu dla, hmmm... 'relaksu' włącza się TV! Stres od 5:00 do 22:00!

    Dodajmy do tego zatruta wodę, pożywienie, inne kłopoty i nic dziwnego, że co trzeci człowiek w dzisiejszych czasach umiera na raka.

Zauważmy, że zmiana stroju nastąpiła w okresie, w którym większość ludzi zaczęła używać radia i stało się ono nieodzownym urządzeniem domowym. Potem dołączyła do nas TV, doszły iPody, słuchawki, radia samochodowe, dyskoteki, wielkie koncerty o niezwykłej mocy dźwięku. Nic dziwnego, że  generacja Y nie jest zdolna do przetrwania!

 
Przykłady.

Przedstawione tutaj przykłady dźwiękowe to głównie nagrania przetransponowane elektronicznie z jednego stroju w drugi.

W takim układzie nie ma mowy o jakiekolwiek wzajemnej interakcji głosów czy instrumentów ze sobą oraz z najbliższym  otoczeniem podczas nagrań, co posiada olbrzymi wpływ na barwę dźwięku. Wszystkie owe czynniki podczas nagrań współpracują ze sobą oddając jeszcze bardziej owe subtelne ale doskonale odbieralne przez ucho interakcje składające się na ogólną jakość nagrania i barwę dźwięku.

Co jest znamienne - nawet zwykła elektroniczna konwersja jest wyraźnie słyszalna nawet na zwykłych komputerowych głośnikach.

Osobiście zrobiłem kilka przykładów elektronicznego przetransponowania trzech znanych utworów.

http://members.iinet.net.au/~kubik/music/Dion.mp3 - Celine Dion - Power Of Love - http://members.iinet.net.au/~kubik/music/Dion432.mp3

http://members.iinet.net.au/~kubik/music/MandyMooreCrush.mp3 - Mandy Moore - Crush - http://members.iinet.net.au/~kubik/music/MandyMooreCrush432.mp3

http://members.iinet.net.au/~kubik/music/R.Williams.mp3 - Robbie Williams - http://members.iinet.net.au/~kubik/music/R.Williams.432.mp3

Poniżej przykłady utworów przetransponowanych przez innych muzyków, którzy walczą przeciwko strojowi A-440 HZ.

Źródło - http://terugnaar432hz.org/pageID_5832471.html

Poniższe utwory są jedynie przetransponowane na strój 432 HZ.

LINK DO STRONY Z UTWORAMI W 440 hz i 432 hz: http://terugnaar432hz.org/pageID_5832471.html

Music from Jendayi's upcoming album

Kilka linków, niestety  tylko po angielsku.

http://terugnaar432hz.org/

Przykłady oddziaływania wibracji dźwięku na materię - efekt znany jako Cymatics.

http://www.numbers-count.com/index.php?option=com_content&view=article&id=10&Itemid=13

Instytut Schillera - http://www.schillerinstitute.org/music/revolution.html (Oni walczą o C- 256 czyli o ten sam strój.)

http://www.omega432.com/music.html

http://www.greatdreams.com/grace/100/104philight.html

Offline Adaś

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 73
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • adamjastrzebski.pl
    • Email
Odp: Konspiracja stroju A-440 Hz
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 30, 2010, 17:24:30 »
Zastanawiam się jak to się ma do SOLFEGGIO LENA HOROWITZA? Do jego tonacji. Czy obie tonacje są pozytywne dla człowieka, bo różnią się od siebie w częstotliwościach. Więc trudno się połapać.
Misy dźwiękowe, gongi, Joga, Masaż, Reiki, NLP, Silva .. Ciągle się rozwijam.

Offline Radosław

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 227
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Konspiracja stroju A-440 Hz
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 30, 2010, 19:46:10 »
Więc trudno się połapać.

...żebyś wiedział ;D

Zacznijmy od postu pewnego zaprzyjaźnionego muzyka:

"
Strojenie instrumentów do A = 440Hz

(...) Otóż przed XIX wiekiem nie było żadnych standardów w tej kwstii i mogły się zdarzyć A4 jako 380 Hz albo nawet 480 Hz (organy J.S.Bacha w Lipsku, Hamburgu i Weimarze). Dopiero w 1711 roku wymyślono kamerton. Pierwsze kamertony również były totalnie różne, między 400 a 450 Hz. To zresztą naturalne, biorąc pod uwagę, że wówczas nie istniały metody pomiaru częstotliwości, które mogłyby tę wartość dokładnie określić. Np. jednostka "Hz" została wprowadzona dopiero w XX wieku.

W pierwszej połowie XIX wieku w Austrii (opera wiedeńska, itd.), Niemczech i Włoszech powszechnie przyjętą wysokością dla A4 były częstotliwości między 423.2 Hz (opera drezdeńska 1815) a 451 Hz (La Scala w Mediolanie). Czym dalej w las tym wyżej, ponieważ muzykom zależało na uzyskaniu brzmienia "łamiącego kryształ" w operze.
Ówczesne metody wytwarzania strun i stroików do instrumentów faworyzowały zresztą wysokie dźwięki pod względem ich klarowności (niższe częstotliwości często nie dały się do końca dobrze nastroić).

Tendencja rosnącego A4 została powstrzymana ostatecznie przez śpiewaków, którzy się wkurwiali, że nie wyrabiają. Jednocześnie, bardzo niefajną tendencją w posiadaniu tak dużego wachlarza częstotliwości były problemy z dostrojeniem instrumentów do siebie
(część była wyprodukowana w taki sposób, że po prostu brzmiały poprawnie podciągnięte pod "starą filharmoniczną" A4 (452 Hz), podczas, gdy inne instrumenty nie dały się nastroić wyżej niż na "nową filharmoniczną" (439 Hz).

Wielką zmianę przyniosły dwa pojedyncze wydarzenia.

Pierwsze z nich to fala strajków wokalistów operowych, która spowodowała, że w lutym 1859 roku francuski rząd przyjął uchwałę określającą A4 jako 435 Hz. Do dzisiaj takie strojenie nazywa się "francuskim" i produkowane są "klarnety francuskie", które mają dodatkowy pierścień, który możesz ściągnąć, żeby mieć 440 Hz, a razem z nim masz 435 Hz. Miałem taki klarnet

Jako ciekawostka, w uchwale przepadła propozycja 430.54 Hz jako zbyt skomplikowana. Wywodziła się ona natomiast z ustawienia środkowego C dokładnie na 256 Hz (2^8, no nie?). Posiadanie środkowego C jest wciąż uważane za "doskonałe" pod tym względem, że akurat ten dźwięk ma tę właściwość, że jego kolejne oktawy są potęgami dwójek (C5 byłoby idealnie 512 Hz). Mówię, że tylko C ma tę właściwość, bo wówczas powszechnie używane skale nie były do końca chromatyczne (tzn. kolejne dźwięki miały trochę inne odległości między sobą - w konsekwencji nie dało się po prostu transponować muzyki z jednej tonacji w drugą). Co do 256 Hz, do dzisiaj takie strojenie nazywa się "filozoficznym" lub "naukowym" i czasem stosują je współcześni kompozytorzy.

Drugie z istotnych wydarzeń, które wpłynęło na ustalenie częstotliwości A4 to przestrojenie organów w Queen's Hall w Londynie. Wszyscy muzycy angielscy chcieli móc grać właśnie tam, a żeby to zrobić na swoim instrumencie musieli być zgodni z tamtejszym sprzętem. Jako ciekawostka: organy w rzeczywistości podczas koncertów grały niżej, bo strojenie do 439 odbyło się na wczesną wiosnę w temperaturze 15 stopni wewnątrz. Rozgrzana sala mogła obniżyć rzeczywiste A4 nawet do 435 Hz. W każdym razie właśnie wtedy ustanowiono konsensus, że instrumenty (i struny, stroiki, itd.) będą produkowane z nastawieniem do strojenia między 430 a 440 Hz.

No i teraz jest najlepsze, co totalnie obala ten bullshit o Rockefellerze i jego diabolicznych zamiarach:
- jak opisałem wyżej, Francuzi ustalili 435 Hz
- Londyńczycy przestroili się na 439 Hz
- nikt nie wiedział, w jakiej temperaturze powinno być mierzone francuskie 435 Hz i powszechnie przyjęty konsensus był taki, że skoro jest to "koncertowa" wysokość, to powinna być mierzona w rozgrzanej sali. Rozgrzana "Queen's Hall" miała około 435 Hz, co stało się nieformalnie dodatkowym "dowodem" na takie traktowanie francuskiej częstotliwości - w konsekwencji: zaczęto używać na przemian albo 435 Hz albo 439 Hz (w zależności od interpretacji powyższego konsensusu), z czasem popularniejsze stało się to drugie, bo było wyższe i dawało bardziej "krystaliczny" dźwięk (cokolwiek to znaczy ) - ustalenie 439 Hz było BARDZO kłopotliwe dla producentów kamertonów i stroików, bo 439 jest LICZBĄ PIERWSZĄ i trudno wyliczyć dokładną wysokość potęgując wcześniejsze wartości. Stąd, w 1939 zdecydowano o rekomendacji dla 440 Hz jako o wiele łatwiej reprodukowanej wysokości.

Najlepsze, że do dzisiaj podczas koncertów po pierwsze stroi się całą orkiestrę od oboju, a nie kamertonu. Ponadto, niektóre orkiestry specjalnie stroją się do ich własnych "rozpoznawalnych" wartości (wiedeńska - 445, bostońska - 442).

Tyle Rockefeller. Pozostały wywód o 528 można pokrótce zamknąćtak:
- przy strojeniu A4 @ 440, na gitarze (najbardziej masowy instrument lat 1940 - 1990) od dźwięku A o wiele łatwiej chwycić akord mollowy - przy strojeniu A4 @ 440, wyższy dźwięk C (z naturalnym akordem durowym odpowiadającym mollowemu A440) ma w teorii wysokość 523,251Hz
- w praktyce tak nie jest, bo strojenie pianin i gitar zna fenomen ściskania spektrum, które pokrótce można wyjaśnić tak: wyższe struny są cieńsze i przez to mimo, że nastroisz je idealnie pod względem matematycznym, to w faktycznym rezonansie muzycznym z innymi nutami fałszują - to w końcu tylko fale mechaniczne)
- w konsekwencji oktawy się "rozciąga" (tzn. że nie mają stosunki 2:1, ale raczej 2.01:1, 2.02:1 lub inny podobny). Przy takim rozciągnięciu C5 najczęściej oscyluje bardzo blisko 528 Hz. Czy idealnie trafia czy nie to nie ma znaczenia, bo jak doskonale wiesz, na postrzeganą wysokość dźwięku wpływ ma też temperatura i wilgotność powietrza.

Tak więc cała teoria o 528, pomijając wywodzenie tej liczby z kodu Biblii czy jakiegoś innego mistycznego planu boskiego, opiera się na ciekawym i faktycznie nieodkrytym fenomenie:
- dlaczego akord a-moll (i inne mollowe) brzmi "smutno"
- dlaczego akord C-dur (i inne durowe) brzmią "wesoło"

To jest element bardzo długiej debaty i muzycznej, i naukowej. Dotąd nierozstrzygnięty. Głównie porusza się argumenty społeczne (od małego słuchasz muzyki "w kontekście" i faktyczny odbiór akordów staje się odruchem nabytym). Ale jednak jest to tylko hipoteza.

Resztę pominąłem, bo skoro podstawy są tak miałkie to nie ma sensu tracić czasu na wywody oparte na tych podstawach. (...)"

źródło:
http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php?PHPSESSID=7d24a97ddbce6aa3bb06a7982472ea41&topic=272.msg35526#new

A teraz kilka słów od Dana Wintera w temacie:




"
I had multiplied the Plank time constant times PHI powers- to get my magic frequency for EVERYTHING. (Take a lesson - you folks who talk about 528 hz - Len Horowitz- and 8 hz etc. being sacred- we KNOW what sacred frequencies are!).
"

Tak w skrócie:

częstotliwości które mogą coś naprawić, albo mają jakieś "magiczne" właściwości możemy policzyć mnożąc 13,563688 Hz razy Fi.

Wynika z tego jednoznacznie że praca Horovitza to bujda na resorach ;D

źródło:
http://www.goldenmean.info/reinventingfractallife/


pozdrawiam


p.s. najblżej 440 Hz jest coś koło 393 Hz, później już około 635 Hz

Offline Adaś

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 73
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • adamjastrzebski.pl
    • Email
Odp: Konspiracja stroju A-440 Hz
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 30, 2010, 21:30:21 »
Czyli mam rozumieć, że z 528 hz nie ma żadnej korzyści skoro jego praca to bujda na resorach? I jeszcze takie małe pytanie; czy gdzieś można kupić flet, który jest dostrojony pod C 256 hz.? Chodzi mi o te prawidłowe strojenie.
Misy dźwiękowe, gongi, Joga, Masaż, Reiki, NLP, Silva .. Ciągle się rozwijam.

Offline zohoz

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Konspiracja stroju A-440 Hz
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 30, 2010, 21:50:23 »
flet kupić można taki z dolewaną wodą (nie pamiętam nazwy) lub zrobić samemu .........................

Jeśli Dusza jest najwyższą (nam znaną) formą świętej geometrii i jeśli przy pewnych częstotliwościach „dusza otwiera się” a człowiek tworzy piękne dźwięki i melodie to oznacza że zakres częstotliwości dla tej DUSZY jest dobry . Jednocześnie pojawia się u niego np.: jasnosłyszenie lub............ inne objawy (niestety pozytywne lub nie bo zależy to od zakresu częstotliwości) , a system tego świata uznaje te objawy jako nienaturalne  np.:opętanie, lub chorobę psychiczną ,zmuszając wszystkich do korzystania z  zakresu A 440hz to mamy np. obóz lub zniewolenie ( lecz wiele instrumentów można na  szczęście przestrajać)
 Z drugiej strony tego świata mogło by już dawno nie być ponieważ „małpa z pistoletem jest niebezpieczna”       a prawie każdy instrument jest narzędziem ”medycznym” dla duszy ciała i umysłu  .
Dlatego każdy powinien stroić tak aby jego dusza i serce łączyły się ale do tego trzeba się nauczyć grać na czymś co daje się przestroić. W dzisiejszych czasach nieświadomi słuchacze skazani są na 440 hz
ponieważ  KTOŚ sprawił iż jest to NORMĄ. Radia nie słucham od dawna ponieważ z glosników wydobywa się SZAMBO  a nie dźwięk. (kłopotów ze słuchem nie mam)
Jeszcze 30 lat temu jak zespoły takie jak np.: Qeen, Led Zeppelin,
....... i kilka innych ,nagrywając muzykę na TAŚMIE  dawały nam szansę posłuchać muzyki w innych częstotliwościach  „świadomie”  strojąc się inaczej niż 440 hz lub (to moja teoria ) wynikało to różnic prędkości przesuwu taśmy  (łatwo sprawdzić dostrajając np. gitarę, że to prawda)

Dlatego od kilku lat stroję instrumenty w różnych zakresach które nieporównywalnie do 440 hz otwierają
przestrzenie między wymiarami .
NP.: A 432.8 hz, A 444 hz,....................................................................
      zawsze inne doznania 
Badania praktyczne przynoszą najlepsze efekty.....



Serdeczne Pozdrowienia



PS. może trochę chaotycznie  ale się ze mnie wylało i nie nadążałem z pisaniem...
       
     



Offline Adaś

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 73
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • adamjastrzebski.pl
    • Email
Odp: Konspiracja stroju A-440 Hz
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 31, 2010, 00:19:56 »
Ile to ja się nasłuchałem Led Zeppelin  ;D, jedna z moich perełek.

Lecimy dalej z tematem. .. Czy ktoś zna program który po otrzymaniu wartości w hz pokazuje kolor. Chcę przetransportować te dźwięki w kolory. Tylko nie mogę znaleźć odpowiedniego programu.
« Ostatnia zmiana: Październik 31, 2010, 02:22:34 wysłana przez Adaś »
Misy dźwiękowe, gongi, Joga, Masaż, Reiki, NLP, Silva .. Ciągle się rozwijam.

Offline Adaś

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 73
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • adamjastrzebski.pl
    • Email
Odp: Konspiracja stroju A-440 Hz
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 13, 2010, 11:37:24 »
To co nauczyłem się od znajomego muzyka. I myślę, że dobrze informacje tą zamieścić na forum. Tyczy się dyskusji ułamków w dźwiękach. Jeżeli dźwięk w hz jest po przecinku to nie znaczy, że fala dźwiękowa jest urywana. Jest zawsze cała. Jeśli fala ma 1 Hz to znaczy że cykl sprzężenia
i rozprzężenia powietrza nastepuje raz w ciagu jednej sekundy. Jesli
fala ma 0,5 Hz to znaczy, ze cykl ten zajdzie w ciagu 2 sekund. Itd. A tak na prawdę przyroda nie wie co to jest hz, nie wie ile to jest sekunda. Człowiek zawsze musi wszystko ubierać w jakieś ramy, a później się w nich gubi. Jak mówi stare powiedzenie Zen; "Nie szukaj prawdy, odrzuć swoje poglądy".
Misy dźwiękowe, gongi, Joga, Masaż, Reiki, NLP, Silva .. Ciągle się rozwijam.

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Konspiracja stroju A-440 Hz
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 13, 2010, 13:38:16 »
Czy ktoś zna program który po otrzymaniu wartości w hz pokazuje kolor. Chcę przetransportować te dźwięki w kolory. Tylko nie mogę znaleźć odpowiedniego programu.
Ja nie znam. Zawsze możesz "na piechotę" według modły z tego linka
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,24.msg1265.html#msg1265

Jest tam inny link http://www.planetware.de/octave/table.html
Poniżej obrazek z tego linka
http://www.planetware.de/octave/a/table-planets.gif
Konspiracja stroju A-440 Hz


Pozdrówka!
« Ostatnia zmiana: Listopad 13, 2010, 13:42:06 wysłana przez Leszek »

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Konspiracja stroju A-440 Hz
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 13, 2010, 13:44:49 »
This is a demo of a project aimed at the Deaf community which maps music into colour using a comparison of wavelengths in the visual and auditory spectrums.

For more information on the project see: http://www.crondesign.com/colour/

http://www.vimeo.com/12366587

[noembed]http://www.vimeo.com/12366587[/noembed]

Acidizer69

  • Gość
Odp: Konspiracja stroju A-440 Hz
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 11, 2011, 21:04:15 »
Cześć.

Na szczęście większość muzyków, speców od masteringu, technik nagrań i pracy studyjnej wiedzą o tym i często sporządzane są nagrania w kilku strojeniach ( radio edit, tv edit, album edit + .... ). To prawda, że mocny "wibrujący bass" czy mocno "zapiaszczony" werbel ( snare drum ) z Rolanda TR-909 potrafi wywołać mocne interferencje oraz wbudzenia modulowanego pasma audio w systemie PAL czy podczas konwersji AD ( analog-digital ). Wiele płyt znanych wykonawców wydawanych na rynek pod różnymi ekstra edycjami typu "special remastered edition", "gold edit" "magic sound version" to wskazówki dla kupującego by może pomyślał czasem w takim momencie, że nie wszystkie wydawnictwa stosują te głupie nalepki w kształcie słoneczka tylko do celów reklamowych. W tym temacie wypowiadam się jako osoba, która siedzi "na zapleczu" muzyki od 20 lat i nie jedno studio było przez wiele tygodni jak dom ( spanie, balowanie, śpiewanie, nagrywanie, jedzenie, spanie..... ). Wypatrujcie tych co nie są "radio edit" czy "as seen on tv". "Black label" to często więcej niż tylko czarne pudełko albo reanimacja trupa !

Dzięki nieocenionej inspiracji pracami Lecha Emfazego Stefańskiego*, w latach 1995 - 1998 ( jeszcze jako młodziak i początkujący DJ - producent ) razem z przyjaciółmi ze Szwecji, Danii, we współpracy ze środowiskiem Bhaktich z Indii, Polski i Danii nagraliśmy płytę, której jestem w zasadzie głównym twórcą, kompozytorem i aranżerem. Jednak płyta nie powstałaby bez pracy ponad tuzina wspaniałych ludzi, instrumentalistów czy bez słów wspaniałych mistrzów lub cudownych głosów nagrywanych w plenerze na plażach Goa itp. Płyta Metaphor, utrzymana właśnie w tonach harmonizujących się nie tylko z ciałem ( ostrożnie ! bywa hipnotycznie  ;) )  to nasz wkład w świat muzyki wolny od pieniędzy, karier i gwiazdorstwa. Oczywiście moja płytoteka składa się z wielu innych pozycji, w tym kolaboracji z Niemcami, Rosjanami, ANgolami i Żydami. Każdy kto w tym momencie skojarzył to w kontekście polityczno-historycznym zdecydowanie potrzebuje lekarstwa w postaci muzyki produkowanej często w przerwie między dyskusjami na takie właśnie tematy.

Dla zainteresowanych oczywiście więcej "stuffu" w tonacji solfeggio czy "dodekafonii prawdziwej" dostarczę z przyjemnością w postaci dowolnej ( płyty CD via ftp only ).

A to nasza produkcja ( mocno "zaangażowana" ). Niestety po angielsku:. Na początku wkleiłem słowa Alana Wattsa, które traktują o muzyce i życiu - dobre wprowadzenie. Utwór "0 * The Point" - to tylko moja kolaboracja dotycząca strony psychoakustycznej. Reszta utworów ( poza nr. 8 ) przygniotła mnie ciężarem tego koszmaru ich tworzenia, czego efekty jak na dzisiejsze czasy niestety nie dość atrakcyjne są nadal słyszalne. Polecam słuchawki, aczkolwiek ruchy ciałem także na miejscu. A propos kabzy co się nabija na muzyce: Jedyne co zarobiłem to na powrót do domu, dwie książki i używany AKAI MPC-2000 ( sampler ). Prawa autorskie należne: Bhaktivedanta Book Trust i twócy grupy "Mathuresh" czyli Morten Sarkisian a.k.a. Mathuresh, na którego zaproszenie do współpracy odpowiedziałem: "z przyjemnością". To po zaprzyjaźnieniu się za pośrednictwem protoplasty internetu czyli na tzw. BBS-ach. A często to było jedyne miejsce gdzie można było przechowywać sample z dźwiękami ( wav i aiff - mp3 dopiero odkrywano ). Zwyczajnie mało kto posiadał w domu twardy dysk przy Commodore Amiga czy pierwszych PC, więc za pomocą modemu zrzucaliśmy to na dyski tych co mieli.... przez telefon. Takie były lata 90-te. Co mnie cieszy ( w ten głupi dziecięcy sposób ) to fakt, iż jedno z moich wczesnych nagrań wokalnych dziś słyszę jako sampel w wielu transowych produkcjach, na kilku plytach z kregów trance i house. Przyczyna tego prosta i banalna. NIektórzy gromadzili na swoim ogromnym 40, 80,100MB dysku sample "public-domain", które rozchodziły się po świecie muzyki. To była epoka zachłyśnięcia się nowoczesnymi samplerami i syntezatorami. Ale przyjemnie wejść do klubu w 2010, posiedzieć chwilkę i usłyszeć jak w momencie gdy nie ma bitu, moje "ooo-m" sprzed 15 lat sprawia, że 500 osób podnosi ręce w górę. Zabawne ale i bezcenne.

 http://www.youtube.com/user/ACIDIZER69?feature=mhee#p/c/687248B11B03A9A2

Pozostałe plyty Mathuresh to już kolaboracje z innymi muzykami i solowe prace Mortena.( ale gnieniegdzie "maczałem swoje brudne paluszyska" )
 
* współtwórca polskiej oneironautyki oraz producent ogromnej ilości nagrań z rodzaju BRAINSYNC ( polski instytut Monroe czasów PRL ), którego starsi forumowicze pewnie pamiętają z epoki "kaseciaków". Wspaniała postać i błyskotliwy umysł o wielkim sercu. Warto poczytać o pionierze w walce z "konspiracją stojenia". Zmarł w zeszłym roku...

http://pl.wikipedia.org/wiki/Lech_Emfazy_Stefa%C5%84ski


KOŁOMIR

http://img228.imageshack.us/img228/9503/kolomirrkptu6.jpg
Konspiracja stroju A-440 Hz

czyli słowiański symbol upływu czasu i zmiany...

PS Szkoda, że czasem w pogoni za wiedzą, spiskami ( ten akurat to jedno z największych nieporozumień ) i szczególnie gdy szuka się przykładów natrafiamy na muzykę i przestajemy jej słuchać... A tu nie chodzi tylko o stronę techniczną. Ja np. nie znam nut. NIgdy nie były mi potrzebne i czasem dochodziło do zabawnych sytuacji z tym związanych. Czasem traciło się wiele dni z powodu muzyka, który potrafił zagrać tylko z nut ( ci to najczęściej nie czują 'bluesa' tylko rodzice im klarnet czy skrzypce wbijali jako swoje niespełnione marzenie z dzieciństwa ).

Jeśli chodzi o solfeggio przypomnę, że to nie tylko grupa dźwięków o częstotliwościach podanych przez Horowitza. To właśnie ta "filozoficzna nuta", którą nie wiem czemu się przypisuje temu owszem sympatycznemu lekarzowi. Ten pan tylko rozpopularyzował coś co jest znane od starożytności. Czy ktoś bawił się dysonansem w jego ( Lena ) strojeniach i rozstrajał potem całą harmonię jedną transpozycją po częściach setnych centa ? To oczywiście informacja/pytanie dla muzyków. Polecam to zrobić na bazie długich solo blaszaków ( waltornie, saksy ), na bębnach... Można odkryć całe spektrum częstotliwości.nazywancyh ogólnie solfeggio. Ten termin zresztą dotyczy więcej niż tylko jednego parametru dotyczącego dźwięku.To pozornie nie związane ze sobą kategorie języka, śpiewu, literatury. To można poczuć od razu. Nie potrzeba żadnych wskaźników, mierników ale można się tego nauczyć. W szkołach muzycznych każdy wie co to SOLFEŻ. No ja nie chodziłem, ale czuję to od razu "na słuch", również ciało i "cała ta nieistotna reszta" też to czuje. I teraz pytanie. Jak widzę grajka na ulicy a mam w kieszeni harmonijkę ustną, mam się go pytać o strojenie ? Czy może on ? ;)

No ale ja zawsze byłem wariatem. Od wyszukanych teorii wolałem radosną praktykę. Dlatego nut nie znam. A arpeggiator to oszust !
« Ostatnia zmiana: Listopad 12, 2011, 01:18:03 wysłana przez Acidizer69 »