logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: LOGIKA KWANTOWA  (Przeczytany 14602 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
LOGIKA KWANTOWA
« dnia: Czerwiec 15, 2010, 23:39:29 »
LOGIKA KWANTOWA
W popularnych opracowaniach na temat fizyki kwantowej zwykło się rozpoczynać wywody od opisu zadziwiających doświadczeń, z pomocą których odsłaniają fizycy tajemnice świata atomowego. W opisach tych roi się od potężnych akceleratorów, strumieni niedostrzegalnych cząstek pędzących z prędkością światła, rozbijanych jąder atomowych i innych, trudnych do wyobrażenia zjawisk. Kładąc nacisk na niezwykłość zdarzeń zachodzących w świecie cząstek atomowych, porywamy co prawda wyobraźnię czytelnika, słuchacza czy widza, ale pozostawiamy nieco w cieniu ogrom twórczej myśli ludzkiej tkwiącej we współczesnej fizyce atomowej.

Wybitny fizyk Leopold Infeld dał kiedyś taką odpowiedź na to pytanie: "Teoria naukowa jest próbą, jest usiłowaniem stworzenia obrazu otaczającej nas rzeczywistości. Obejmuje ona węższy lub szerszy zakres faktów i praw doświadczalnych, na który się teoria ta rozciąga, wprowadzając w nie ład i porządek. Nauka nie jest bowiem zbiorowiskiem praw i rupieciarnią faktów. Teoria wiąże je myślą wspólną, stwarza obraz rzeczywistości, z którego fakty owe wynikają na drodze rozumowania logicznego".

W fizyce klasycznej, przed powstaniem teorii kwantowej, obowiązywały reguły rozumowania logicznego sformułowane po raz pierwszy przez Arystotelesa. Jednym z fundamentów tej klasycznej logiki jest zasada określona przez Rzymian jako tertium non datur, co w swobodnym przekładzie na język polski znaczy: "na dwoje babka wróżyła". Matematycy nazywali taki system logiczny logiką dwuwartościową. W systemie tym każde zdanie mające sens jest albo prawdziwe, albo fałszywe. Popularny zwrot "wóz albo przewóz" dobitnie obrazuje powszechne stosownie przez nas wszystkich właśnie dwuwartościowej logiki. Hamlet również nie rozważał więcej niż dwóch możliwości, wybierając między "być albo nie być"...

Dwuwartościowa logika powstała w wyniku obserwacji zjawisk dostrzegalnych bezpośrednio zmysłami. Oparte na niej wnioskowania nigdy nas nie zawodzą w tym właśnie zakresie zjawisk. Przekonanie o powszechnej stosowalności praw tej logiki było tak przemożne, że bez wahania zaczęto ją stosować również w rozumowaniach dotyczących nowo odkrywanych na początku naszego stulecia zjawisk atomowych. Atomy i ich składniki są tak małe, iż nie obserwujemy ich nigdy bezpośrednio i dlatego rozciągnięcie logiki klasycznej na ten nowy zakres zjawisk okazało się ryzykowne.

W latach dwudziestych XX wieku było już wiadomo, że w świecie atomowym obowiązują inne niż w życiu codziennym prawa rozumowania. Konieczność wprowadzenia innej logiki najdobitniej wynikała z odkrycia w roku tysiąc dziewięćset dwudziestym siódmym, przez Heisenberga, zasady nieoznaczoności. Zasada ta przetłumaczona na język logicznych reguł głosi, że cząsteczki atomowe "uznają" nie dwie, lecz trzy możliwości. Tą trzecią jest... stan nieokreślony, coś pośredniego między "tak" i "nie". System logiczny zawierający oprócz prawdy i fałszu także "nieokreśloność" nazywamy logiką trójwartościową Warto wiedzieć, że na siedem lat przed odkryciem Heisenberga dwaj polscy logicy Łukasiewicz i Tarski wskazywali na możliwość wprowadzenia takiej logiki.

Ze względu na zastosowanie w teorii kwantowej, logikę trójwartościową nazywa się też logiką kwantową, podobnie jak dwuwartościową nazywaliśmy logikę klasyczną. Zilustrujemy różnicę istniejącą między nimi na prostych przykładach. Ziarnko piasku może być w pudełku od zapałek lub może w nim nie być. Elektron natomiast może być w pewnym obszarze przestrzeni, może tam nie być, albo też położenie jago jest nieoznaczone. Ta trzecia możliwość w logice kwantowej, owa nieoznaczoność, jest istotnie różna od prawdy i fałszu. Nie oznacza ona bowiem tylko naszej niewiedzy. Gdy pudełko jest zamknięte, to można się wahać, czy ziarenko jest w środku, czy go tam nie ma, ale wiemy, że tylko jedna z tych dwóch możliwości wchodzi w rachubę. W przypadku elektronu trzecia możliwość jest równie rzeczywista, jak dwie pozostałe.

W żadnej innej - poza teorią kwantową - dziedzinie nauki nie odkryto dotąd załamania klasycznych reguł rozumowania. Teoria kwantowa zajmuje więc wyjątkowa pozycję wśród wszystkich gałęzi nauk przyrodniczych. Można chyba zaryzykować twierdzenie, że jej stworzenie było największą z dotychczas dokonanych rewolucji w nauce, gdyż jej implikacje sięgają najgłębiej, do samych podstaw teorii naukowej, którymi są reguły rozumowania logicznego.

Tak mocne podkreślenie odrębności teorii kwantowej może wywołać zrozumiałe zdziwienie słuchaczy: Przecież cały otaczający nas świat zbudowany jest z atomów! Jak to jest więc możliwe, że inne prawa są "obowiązujące" dla całości, a inne dla jej części składowych? Źródłem tej pozornej sprzeczności jest trudna do wyobrażenia mnogość w każdym dostrzegalnym skrawku otaczającej nas substancji. Gdyby np. atomy żelaza składające się na główkę szpilki rozsiać równomiernie po całej Polsce, to na każdy centymetr kwadratowy powierzchni naszego kraju przypadłby tysiąc atomów. Otóż zjawiska bezpośrednio obserwowane powstają przez nałożenie się ogromnej liczby zjawisk elementarnych, wywołanych przez pojedyncze atomy. To, co się dzieje z jednym atomem, nie odgrywa znacznej roli; ważne jest to, co się dzieje z większością atomów w dostrzegalnym przez nas świecie; występują nowe prawidłowości. Prawa rządzące takimi zbiorowiskami mają charakter statystyczny, bo wyznaczają tylko najbardziej prawdopodobne zachowanie się obiektów. Pojęcie prawdopodobieństwa jest właśnie kluczem do zrozumienia związku między logiką kwantową i logiką klasyczną.

Logika klasyczna jest przybliżeniem logiki kwantowej, ale wynikające z tego przybliżenia ewentualne odstępstwa, w świecie postrzegalnym bezpośrednio zmysłami są niesłychanie mało prawdopodobne, ledwie możliwe do zauważenia. Posłużmy się znów przykładem ziarnka piasku i pudełka od zapałek. Owa trzecia kwantowa możliwość, czyli nieoznaczone położenie ziarnka - ani w pudełku, ani poza nim - nie występuje prawie nigdy. Słowo "prawie" oznacza w tym przypadku, że liczba wszystkich ziarenek piasku na Ziemi i czas istnienia naszej cywilizacji na naszej planecie są współmiernie małe, tak że nie istnieje szansa zaobserwowania takiego właśnie, konkretnego odstępstwa od klasycznej logiki. Dlatego w zastosowaniu do wszelkich naszych bezpośrednich obserwacji w zakresie poznanych dotąd zjawisk możemy ją traktować jako przybliżenie idealne.

Można snuć jednak fantastyczne przypuszczenia na temat istnienia wspomnianych już odstępstw od logiki klasycznej w dziedzinie zjawisk noszących miano "nadprzyrodzonych". Chodzi mi raczej o takie zjawiska, co do których istnienia nie ma wątpliwości, jak np. życie czy świadomość ludzka. Być może wyjaśnienie tych fascynujących zagadek będzie wymagać równie radykalnych zmian w regułach myślenia, jakich wymagało wyjaśnienie zjawisk atomowych.

Delta 04/1975
Iwo BIAŁYNICKI-BIRULA
http://www.wiw.pl/delta/logika_kwantowa.asp
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: LOGIKA KWANTOWA
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 25, 2010, 13:09:47 »
Niemieckim naukowcom udało się przez ponad sekundę obserwować zachowanie fali kwantowej podczas swobodnego spadku - donosi "Science".


Kapsuła z gazem kwantowym

To pierwszy przypadek obserwacji dużego obiektu kwantowego w polu grawitacyjnym Ziemi, a zarazem próba zdobycia danych eksperymentalnych, które przybliżyłyby możliwość znalezienia "świętego Graala" fizyki, czyli utworzenia kwantowej teorii grawitacji.

Obecnie wśród fizyków funkcjonują bowiem dwa różne opisy świata - klasyczna teoria grawitacji (opisująca zachowanie obiektów w polu grawitacyjnym) i teoria fizyki kwantowej (opisująca funkcjonowanie świata na poziomie atomowym).
Eksperyment niemieckich naukowców był więc próbą zebrania danych łączących obie te teorie. Chmurę mocno zmrożonego gazu kwantowego powstałego z atomów rubidu (tworzącą tzw. kondensat Bosego-Einsteina) spuszczono w kapsule z wysokości 146 metrów, mierząc zachowanie tego osobliwego tworu.

Okazało się, że chmura rozszerzała się, wskazując drobne różnice pola grawitacyjnego Ziemi. Naukowcy mają nadzieję, że w przyszłości uda się na bazie tego odkrycia skonstruować kwantowe urządzenia, które umożliwią precyzyjne wykrywanie złóż minerałów generujących owe drobne zakłócenia.

Więcej... http://wyborcza.pl/1,75476,8055097,W_poszukiwaniu_swietego_Graala_fizyki.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=1000621#ixzz0rrT5JwPA

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: LOGIKA KWANTOWA
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 23, 2010, 19:03:07 »
NOWA FIZYKA

Zamieszczony, w tym najbardziej prestiżowym wydawnictwie naukowym na świecie, artykuł dotyczy podstaw mechaniki kwantowej i jej możliwych interpretacji.

„Wiemy już, że niemożliwe jest zrozumienie przewidywań kwantowo-mechanicznych w oparciu o klasyczny światopogląd głoszący, że obiekty fizyczne mają dobrze określone właściwości, niezależnie od tego czy są one obserwowane, czy też nie (realizm), oraz że odległe obiekty są od siebie niezależne (lokalność, wynikająca w teorii względności Einsteina)” – tłumaczy współautor artykułu, prof. Marek Żukowski, kierownik Instytutu Fizyki Teoretycznej i Astrofizyku Uniwersytetu Gdańskiego.

Powstaje zatem pytanie, jak interpretować mechanikę kwantową? Które z wymienionych założeń są nieprawdziwe? „Duża cześć fizyków obstawia, że to lokalność zawodzi – mówi Żukowski. - Często słyszy się słowa +mechanika kwantowa jest nielokalna+”.

TEORIA KWANTÓW

Mechanika kwantowa narodziła się na początku XX wieku i obaliła dotychczasowe postrzeganie świata przez fizyków. Okazało się bowiem, że to, co rejestrują nasze zmysły jest jedynie wąskim wycinkiem istniejącej rzeczywistości. Mechanikę kwantową, zwaną inaczej teorią kwantów, najoględniej można nazwać teorią praw ruchu obiektów świata mikroskopowego. Opisuje ona przede wszystkim przedmioty o bardzo małych masach i rozmiarach, jak atomy i cząstki elementarne, dla których przewidywania klasycznej mechaniki nie sprawdziły się.

Za twórców tej „nowej fizyki” uważa się (niezależnie od siebie) Wernera Heisenberga i Erwina Schrodingera. W kolejnych latach rozwijali ją tacy geniusze, jak Max Born, Paul Dirac, Niels Bohr czy Richard Feynman.

ŚWIAT JEST NIEREALNY

„W naszej pracy uogólniliśmy nierówność Leggetta (za którą w 2003 ten brytyjski naukowiec otrzymał Nagrodę Nobla), którą spełniają niektóre teorie zarówno nielokalne, jak i realistyczne. Następnie, wraz ze słynną grupą fizyków z Wiednia pod kierunkiem Antona Zeilingera, przeprowadziliśmy bardzo precyzyjny eksperyment, w którym wyprowadzona nierówność została złamana, potwierdziły się natomiast przewidywania kwantowe”.

„Oznacza to – tłumaczy naukowiec - że omawiana klasa alternatywnych teorii nie nadaje się do wyjaśniania zjawisk kwantowych. W szerszym kontekście wyniki te stawiają założenie realizmu pod dużym znakiem zapytania, ponieważ musiałby on mieć postać bardzo wynaturzonej teorii nielokalnej”.

REALIZM FIZYCZNY

Realizm to pogląd głoszący, że obiekty fizyczne niosą ze sobą informację o wszystkich pomiarach, które możemy na nich wykonać. „Powiedzmy, że mój rozmówca nie wie, ile pieniędzy mam w lewej kieszeni spodni – wyjaśnia prof. Żukowski. - Wie jednak, że jakaś ich ilość na pewno tam jest, powiedzmy od zera do miliarda złotych. I to jest właśnie spojrzenie realistyczne – w każdej chwili, niezależnie od tego czy to sprawdzamy (mierzymy), czy też nie, w mojej kieszeni jest tyle pieniędzy, ile jest”. Natomiast słowem „lokalny” realizm określamy wówczas, gdy jest on w zgodzie z teorią względności, a więc spełnia założenie, że żadne oddziaływanie nie rozchodzi się z prędkością większą niż prędkość światła.

Mechanika kwantowa obala takie realistyczno-lokalne spojrzenie na świat. „Nasz eksperyment wzmacnia pogląd, że natura nie wyznacza obiektywnych własności cząstek kwantowych”.

DYSKUSJA Z EINSTEINEM

Genialny Albert Einstein nie zgadzał się z teorią kwantów. Uważał bowiem, że wynika z niej, jakoby obiekt fizyczny, na który akurat nie patrzymy, w ogóle nie istnieje, gdyż nie możemy przypisać mu żadnej cechy.

Austriacko-polskie badania udowodniły, że nawet geniusz może się mylić. „Pomiar jest wynikiem oddziaływania z mierzonym obiektem kwantowym – tłumaczy Żukowski. - To oddziaływanie ma naturę fizyczną. Aby więc zobaczyć cząstkę, nie wystarczy patrzeć. Trzeba ją jeszcze oświetlić, czyli zmusić do oddziaływania ze światłem. Cząstki nieoświetlonej nie widzimy!”

Dlaczego? Otóż, aby mówić o istnieniu cząstki musimy wykryć ją za pomocą, dostępnych człowiekowi, detektorów. Oddziaływanie grawitacyjne pojedynczej cząstki jest natomiast za słabe, aby mieć wpływ na takie detektory. Zatem dzięki samej grawitacji „nie zobaczymy” danej cząstki. Musimy zadziałać na nią w jakiś inny sposób, czyli „oświetlić” innym oddziaływaniem, np. elektromagnetycznym. „Jeżeli tego nie zrobimy to jej nie zauważymy. Można więc powiedzieć, że cząstką, z którą nie oddziałujemy, w ogóle dla nas nie istnieje. Objawia się tylko w momencie oddziaływania z naszym detektorem”.

Założenie to, potwierdzone właśnie przez polsko-austriackich badaczy, obala teorię realizmu – obiekt, którego położenia nie możemy w żaden sposób ustalić (czyli obiekt, z którym nie oddziałujemy), nie ma tego położenia. Ono się objawia i realizuje tylko w akcie oddziaływania.

Realizm zakładał natomiast, że cząstki zawsze mają określone położenie lub parametry ruchu, które dokładnie to położenie wyznaczają, bez względu na to, czy oddziałujemy z nimi, czy nie. „Nasz eksperyment postuluje zatem całkowite odrzucenie realizmu w opisie zjawisk kwantowych” – podsumowuje Żukowski.

„Wszystkie cząstki mogą wykazywać korelacje (tzw. korelacje Einsteina-Podoskiego-Rosena), zupełnie niezrozumiałe z punktu widzenia zdrowego rozsądku i fizyki klasycznej. Takie właśnie korelacje obserwowaliśmy w naszym eksperymencie. Jakakolwiek próba ich opisu na sposób klasyczny (realistyczny), prowadzi do konieczności wprowadzenia nielokalnych, sprzecznych z teorią względności oddziaływań”.

Czemu konkretnie zaprzecza nowatorski eksperyment? „Nasze odkrycie obala poglądy, podkreślam poglądy, Einsteina na fizykę kwantową, ale nie jego wielkie dokonania w postaci teorii względności. Tę ostatnią bowiem nawet wzmacnia – wyjaśnia Żukowski. – My atakujemy, podejmowane przez niektórych fizyków, próby wyjaśnienia paradoksów kwantowych przy pomocy teorii, sprzecznych z teorią względności. Pokazujemy, że muszą prowadzić do całkiem nieprawdziwych, wręcz +zwariowanych+ teorii. Bo te +rozsądne+ zostały obalone przez otrzymane przez nas dane pomiarowe”.

OWOCNA WSPÓŁPRACA

Współpraca prof. Żukowskiego z Austriakami trwa nieprzerwanie od 1990 r. „Razem zaproponowaliśmy schematy eksperymentalne, które prowadzą do zjawisk interferencyjnych dla cząstek światła, emitowanych przez co najmniej dwa niezależne źródła światła”. Dzięki tej technice w 1997 r. grupa profesora Zeilingera dokonała pierwszej teleportacji kwantowej. Później zajmowaliśmy się relacją pomiędzy teoriami klasycznymi (lokalnymi i realistycznymi) a mechanika kwantową, co zaowocowało kilkoma pracami teoretycznymi, obalającymi pewne mity. Obecnie zajmujemy się komunikacją kwantową – niesłychanymi możliwościami jakie otwiera przed nami świat kwantów w dziedzinie przesyłu i szyfrowania informacji.

W październiku ubiegłego roku prof. Anton Zeilinger otrzymał tytuł Doktora Honoris Causa Uniwersytetu Gdańskiego.

W badaniach brał także udział Tomasz Paterek, doktorant z Instytutu Fizyki Teoretycznej i Astrofizyki Uniwersytetu Gdańskiego.

PAP – Nauka w Polsce, Katarzyna Pawłowska
Uciążliwa bywa ta fizyka kwantowa...

Kiedy powstała, to oczywiście było wielkie odkrycie, wielkie osiągnięcie ludzkości, ale okazała się teorią bardzo trudną. Ludzie testowali ją niezliczoną liczbę razy w najróżniejszych doświadczeniach i wydaje się, że trzyma się kupy. Równocześnie, ponieważ jest probabilistyczna (proponuje opis świata w kategoriach prawdopodobieństw, a nie jednoznacznych wartości – red.), nie pozostaje w zgodzie z naszym sposobem myślenia, bo my wolimy myśleć w sposób deterministyczny. Jeżeli stanie się A, to konsekwencją będzie B, a jeśli stanie się B, to jego konsekwencją będzie C. W mechanice kwantowej myślenie liniowe nie działa w ogóle. Jeśli stanie się A, to jego wynikiem może być z pewnym prawdopodobieństwem i B, i C. Nie ma prostego wynikania.

I to fizykom, również mnie, bardzo utrudnia życie. Trzeba przestawiać się na nieoczywisty sposób myślenia. Szukając analogii do życia codziennego powiem, że nie czuję się naturalnie pływając. Zawsze towarzyszy mi podświadomy strach, że się mogę utopić. Podobnie jest z myśleniem w kategoriach mechaniki kwantowej.

Większość uczonych szarpała się z pytaniem, dlaczego świat jest zrobiony tak, że nie potrafimy go rozumieć i przewidywać intuicyjnie. Aż w połowie XX w. Richard Feynman, amerykański fizyk, wpadł na pomysł, że zamiast się czymś martwić, trzeba to wykorzystać.

Można zlecić doktorantowi rozpisanie i rozwiązanie równań opisujących ewolucję czasową układu kwantowego, ale można też wykorzystać ten układ do realizacji jakiejś operacji matematycznej – w szczególności do wykonania rachunków na temat tego, jak sam się będzie zachowywał. Kilkadziesiąt lat temu był to luźny koncept, którego nikt nie podchwycił – aż do lat osiemdziesiątych.

Zamiast walczyć z teorią, zaczynamy ją wykorzystywać. Moim zdaniem to niebywale głęboka zmiana w podejściu do fizyki kwantowej. Dotyczy bardziej psychologii ludzkiej niż samej nauki.

Zwycięża pragmatyzm?

Ja myślę, że to jest piękne, iż naukowcy się przełamali i powiedzieli: dlaczego mamy się tym martwić, skoro to jest samo w sobie takie fajne? Weźmy to i coś z tym zróbmy.

Czy to przypadkiem nie jest kompromis z naturą? Ślizganie się po powierzchni rzeczywistości?

Pytanie jest trudniejsze i brzmi, czy jest cokolwiek poza materią. Bo jeżeli jest tylko materia, to pańskie obawy są bezzasadne. Nie może być żadnych obliczeń innych niż te, które są dozwolone przez układy fizyczne. Nie da się nic innego zrobić. Jeżeli przyjmiemy założenie, że jest tylko materia, to będzie oznaczać, że nie ma lepszych rachunków niż te dokonywane przez układy kwantowe. A jeśli dopuścimy, że jest coś innego niż materia, to wtedy wątpliwość jest zasadna. Czy możemy na wyższym poziomie abstrakcji podchodzić do obliczeń? Oto jest pytanie!

A jakie założenia czyni doświadczalnik?

[głębokie westchnięcie, dym z papierosa] Zwykłem mawiać, że – jak każdy – musi w coś wierzyć. Ja wierzę, że wszystko, czym dysponujemy, to materia. Takie jest moje głębokie przekonanie już od kilkudziesięciu lat.

Niestety, na pytanie o materię nie ma odpowiedzi doświadczalnej. W tym, co robię zawodowo, staram się ograniczać do stawiania pytań, na które powinny istnieć tego typu odpowiedzi. I to chyba jakoś rozprzestrzenia się na cały światopogląd, który koncentruje się wokół stwierdzenia, że jeśli czegoś nie da się sprawdzić doświadczalnie, to pewnie to coś nie istnieje. Albo też pytanie zostało źle postawione...

Ech, nie jestem filozofem, bardzo mnie pan wymęczył tymi pytaniami o naturę rzeczy!
http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/193088,1,mechanika-kwantowa-teoria-wbrew-zdrowemu-rozsadkowi.read
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: LOGIKA KWANTOWA
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 23, 2010, 19:04:29 »

East odp

Nie jest filozofem, ale w ten czy inny sposób każdy będzie musiał odpowiedzieć sobie na te podstawowe pytanie o własną relację z otaczającym go światem.
Czy jak na coś nie patrzę, to znaczy ,że tego nie ma ? W jaki sposób otoczenie oddziałuje na mnie, a ja na otoczenie ?
Filozofia opiera się w znacznej mierze na tym w jaki sposób komunikujemy się ze światem. Jeśli są to prawa fizyki newtonowskiej , prawa realizmu to relacje ze światem będą klasyczne - wszystko jest odrębne dlatego na przykład medycyna będzie leczyć tylko organy i objawy, a nie przyczyny, zaś wszechświat będzie postrzegany jako wieczna wojna o swoje miejsce w przyrodzie, o wszystko ze wszystkimi.
A jeśli nasze postrzeganie świata zmieni  się na kwantowe  ? Jak wtedy będą wyglądać te relacje ? Kim jesteśmy , jak funkcjonujemy ?
Już sam fakt ,że istnieje jakiś wybór jest wielce znaczący , gdyż automatycznie człowiek staje się tym, który wybiera - najważniejszym i najcenniejszym podmiotem, a nie przedmiotem w wiecznej wojnie .
Moim zdaniem to dobrze ,że fizycy tacy jak Marek Żukowski zajmują się pragmatyczną stroną fizyki kwantowej odkładając na bok aspekty filozoficzne. Dlatego, że fakty i dowody przemówią same za siebie . Niech każdy , kto ich doświadczy sam dobuduje sobie filozofię, czyli OZNACZY  swój stan . Właśnie takie będą relacje we wszechświecie ,bo taka jest ta fizyka .

Jednocześnie każdy oznaczony stan ma swoje oparcie w nieoznaczoności. Zatem od nowej medycyny na przykład będziemy oczekiwali działania na CAŁY obszar, jakim jest ludzkie zdrowie, a nie na poszczególne jego organy.
Wydaje się również, że filozofia wynikająca z kwantowości będzie filozofią połączenia wszystkiego, co żyje w jeden organizm.


Najważniejsze jest to, że nie da się dłużej utrzymać klasycznych iluzji. Kwantowa maszyna ruszyła i już nie da się jej zatrzymać.


Nie jest filozofem, ale w ten czy inny sposób każdy będzie musiał odpowiedzieć sobie na te podstawowe pytanie o własną relację z otaczającym go światem.
Czy jak na coś nie patrzę, to znaczy ,że tego nie ma ? W jaki sposób otoczenie oddziałuje na mnie, a ja na otoczenie ?
Filozofia opiera się w znacznej mierze na tym w jaki sposób komunikujemy się ze światem. Jeśli są to prawa fizyki newtonowskiej , prawa realizmu to relacje ze światem będą klasyczne - wszystko jest odrębne dlatego na przykład medycyna będzie leczyć tylko organy i objawy, a nie przyczyny, zaś wszechświat będzie postrzegany jako wieczna wojna o swoje miejsce w przyrodzie, o wszystko ze wszystkimi.
A jeśli nasze postrzeganie świata zmieni  się na kwantowe  ? Jak wtedy będą wyglądać te relacje ? Kim jesteśmy , jak funkcjonujemy ?
Już sam fakt ,że istnieje jakiś wybór jest wielce znaczący , gdyż automatycznie człowiek staje się tym, który wybiera - najważniejszym i najcenniejszym podmiotem, a nie przedmiotem w wiecznej wojnie .
Moim zdaniem to dobrze ,że fizycy tacy jak Marek Żukowski zajmują się pragmatyczną stroną fizyki kwantowej odkładając na bok aspekty filozoficzne. Dlatego, że fakty i dowody przemówią same za siebie . Niech każdy , kto ich doświadczy sam dobuduje sobie filozofię, czyli OZNACZY  swój stan . Właśnie takie będą relacje we wszechświecie ,bo taka jest ta fizyka .

Jednocześnie każdy oznaczony stan ma swoje oparcie w nieoznaczoności. Zatem od nowej medycyny na przykład będziemy oczekiwali działania na CAŁY obszar, jakim jest ludzkie zdrowie, a nie na poszczególne jego organy.
Wydaje się również, że filozofia wynikająca z kwantowości będzie filozofią połączenia wszystkiego, co żyje w jeden organizm.


Najważniejsze jest to, że nie da się dłużej utrzymać klasycznych iluzji. Kwantowa maszyna ruszyła i już nie da się jej zatrzymać.
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Kwantowa podróż w przyszłość
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 25, 2011, 10:16:40 »

splątanie kwantowe · czasowe splątanie cząstek · S. Jay Olson · Timothy Ralph · University of Queensland · efekt Unruha-Daviesa · kwantowa teoria pola

Splątanie kwantowe to zdumiewające zjawisko, w którym dwie cząstki elementarne (elektrony lub fotony) są tak ze sobą wirtualnie połączone, że zawsze posiadają taki sam stan, przy czym nie ma dla nich znaczenia odległość. Choć wydaje się to przeczyć rozsądkowi, efekt ten nie tylko jest potwierdzony, ale i wykorzystywany w kwantowej kryptografii, może także znaleźć zastosowanie w budowie kwantowych superkomputerów. Ze splątaniem wiąże się zjawisko nazywane kwantową teleportacją, czyli natychmiastowe przeniesienie informacji w przestrzeni.
Dwaj australijscy uczeni z University of Queensland: S. Jay Olson i Timothy Ralph dołożyli kolejną cegiełkę do niesamowitości tego efektu, publikując teorię, że kwantowe splątanie rozciąga się nie tylko w przestrzeni, ale i czasie. Tym samym wszystkie obserwowane efekty tego stanu i zastosowania mogą zostać wykorzystane na nowe, zaskakujące sposoby.
Wyjaśnienie ich teorii jest zaskakująco intuicyjne: jeśli nie można opisać jednej cząstki bez uwzględnienia drugiej, to musi to dotyczyć nie tylko przestrzeni, ale także czasu. Koncepcja ta jest oczywiście mocno podparta odpowiednim aparatem matematycznym, zresztą, według słów autorów - z punktu widzenia matematyki nie ma różnicy, czy opisujemy przestrzeń, czy czas. Koncepcja spotkała się z przychylnym przyjęciem innych naukowców, w tym uczonych z University of Nottingham, którzy mieli okazję oglądać prelekcję Olsona i Ralpha na konferencji.
Nie należy oczywiście rozumieć tego zjawiska jako prawdziwego przeskoku w czasie, a raczej jako „pominięcie" pewnego wycinka czasu.
Naukowcy już zastanawiają się, jak zweryfikować ponadczasowe splątanie kwantowe i jakie praktyczne zastosowania mogłoby ono mieć. Najodważniejsze pomysły mówią o zastosowaniach typu przechowywania danych w czarnych dziurach. Weryfikacja tej koncepcji będzie jednak przede wszystkim kamieniem milowym fizyki kwantowej w wielu dziedzinach, jak na przykład przetestowanie efektu Unruha-Daviesa (dotychczas istniejącego tylko teoretycznie), wreszcie powie wiele na temat trafności kwantowych teorii pola. Jeśli koncepcja się nie potwierdzi, uważają naukowcy, będzie to równie znaczące dla naszego rozumienia świata materii.


Autor: Artur Jurgawka

Źródło: WIRED.com

http://kopalniawiedzy.pl/splatanie-kwantowe-czasowe-splatanie-czastek-S-Jay-Olson-Timothy-Ralph-University-of-Queensland-efekt-Unruha-Daviesa-kwantowa-teoria-pola-12361.html
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Echnaton

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: LOGIKA KWANTOWA
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 18, 2011, 20:50:53 »
I stała się światłość – naukowcy stworzyli fotony z niczego

http://img191.imageshack.us/img191/2967/77527755.jpg
LOGIKA KWANTOWA


Uploaded with ImageShack.us

Czyżby kolejna rewolucja w fizyce? W eksperymencie mogącym stanowić dowód na prawdziwość założeń elektrodynamiki kwantowej i istnienia tzw. wirtualnych cząsteczek naukowcom udało się wykreować fotony w próżni.

Cząstki wirtualne to, w bardzo dużym uproszczeniu, wypełniające próżnię teoretyczne byty mające potencjał bycia w zasadzie dowolną inną cząstką, np. fotonem. Według jednej z teorii mogą one na krótkie momenty zmieniać swój stan, a następnie powracać do zwyczajowej, nieokreślonej formy. Jeśli użyjemy zwierciadła o odpowiednich właściwościach, będziemy w stanie zobaczyć manifestacje wirtualnych cząstek w postaci pojawiających się „odbić” fotonów. Problemem jest to, że lustro należałoby najpierw rozpędzić niemal do prędkości światła.

Badacze pod przewodnictwem Pera Delsinga ze szwedzkiej uczelni Chalmers Tekniska Högskola w Göteborgu postanowili ominąć ten problem techniczny. By dowieść, że próżnia wcale nie jest pusta, użyli urządzenia zwanego SQUID (skrót od Superconducting QUantum Interference Device) – przyrządu niezwykle wrażliwego na obecność pól magnetycznych. Umieszczając go w szybko zmieniającym się polu, rozchwiano go tak, że poruszało się z 5% prędkości światła. W efekcie udało się zaobserwować fotony o częstotliwości równej połowie częstotliwości drgań SQUID-a – zgodnie z założeniami teorii kwantowych.

Badacze czekają teraz na ocenę wyników przez recenzentów; jeśli będzie pozytywna, możemy mówić o przełomie w fizyce.

http://gadzetomania.pl/2011/06/08/i-stala-sie-swiatlosc-naukowcy-stworzyli-fotony-z-niczego
http://www.nature.com/news/2011/110603/full/news.2011.346.html
« Ostatnia zmiana: Listopad 18, 2011, 20:57:02 wysłana przez Echnaton »
Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti

Offline Radosław

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 227
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: LOGIKA KWANTOWA
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 19, 2011, 00:09:43 »
Wilhelm Reich prawie 80 lat temu próbował dowieść że próżnia nie jest pusta.
Poddawał sterylizacji próbki morskiego piasku, poprzez rozgrzanie do temperatury 1400 st C.
Zaobserwował pojawiające się w próbkach kontrolnych organizmy posiadające membrany, zdolne do wzrostu i rozmnażania się.
Np takie:


więcej:
http://www.orgone.org/articles/ax2001igna01a.htm

Co do kwantowych rewelacji - grafika od Gabriela La Freniere'ra obrazująca jak powstaje światło:

http://glafreniere.com/images/lumiere11.gif
LOGIKA KWANTOWA


źródło:
http://glafreniere.com/sa_light.htm

...na samym dole strony widnieje krótki komentarz autora:

"Let's be clear: photons do not exist."


pozdrawiami

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: LOGIKA KWANTOWA
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 19, 2011, 02:11:09 »
[...]

...na samym dole strony widnieje krótki komentarz autora:

"Let's be clear: photons do not exist."

Skaranie boskie z tym nieistnieniem... <bez>
No jak to? No przecież cała współczesna fizyka...., no przecież JA widzę światło!  :slonko:  :mysl:
 ;D ;D ;D

P.S. Jako całkowicie nienaukowy i nic nie wnoszący do tematu proszę moderatora o usunięcie tego posta. Przepraszam za offtop.

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 608
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: LOGIKA KWANTOWA
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 20, 2011, 09:32:36 »
Cytuj
"Let's be clear: photons do not exist."

Cytat: Vortex7
No jak to? No przecież cała współczesna fizyka...., no przecież JA widzę światło!

Istnieją tylko dziury  ;)


Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: LOGIKA KWANTOWA
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 08, 2011, 12:39:12 »
Piątkowe "Science" publikuje rezultaty eksperymentu, w którym udało się kwantowo splątać dwa milimetrowej wielkości diamenty oddalone o 15 cm. Co to oznacza? Stały się one jednością - w tym sensie, że to, co się dzieje z jednym z nich, natychmiast, a więc bez najmniejszego opóźnienia, wpływa na drugi. Przy tym najdziwniejsze jest to, że odległość nie ma tu znaczenia - tak samo byłoby, gdyby jeden z diamentów był na Marsie, a drugi na Ziemi.


Związek na dystans

Takie splątanie to jedno z najbardziej niezwykłych zjawisk przewidzianych przez fizykę. Stało się ono zarzewiem słynnego sporu w latach trzydziestych zeszłego wieku między Nielsem Bohrem, pionierem mechaniki kwantowej, a Albertem Einsteinem, który nie wierzył w tę teorię i starał się wykazać, że prowadzi do absurdalnych wniosków. W jednym z myślowych eksperymentów Einstein pokazał, że jeśli mechanika kwantowa jest teorią prawdziwą, to dwa obiekty mogłyby pozostawać ze sobą w natychmiastowym kontakcie bez względu na to, jak bardzo są od siebie oddalone. W latach trzydziestych zeszłego wieku brzmiało to jak czyste science fiction. Einstein nazywał to "upiornym oddziaływaniem na odległość".

Dobrym przykładem są dwie ruletki w dwóch różnych kasynach gry, w których wyniki losowania są ze sobą kwantowo splątane - np. w ten sposób, że ich kulki zawsze lądują na polach o przeciwnych barwach. Jak to działa? Kiedy obserwujemy losowanie w jednym z kasyn, to do ostatniej chwili nie mamy pojęcia, jaki kolor wypadnie, ale gdy to już nastąpi, np. wypadnie pole czarne, natychmiast wiemy, że kulka w drugim kasynie zatrzyma się na polu czerwonym, choćby oba kasyna dzieliły lata świetlne.

W eksperymencie Einsteina zamiast ruletek miały brać udział cząstki elementarne - np. fotony lub elektrony, ale idea "upiornego związku na odległość" pozostawała ta sama. Nic dziwnego, że mu się nie podobała.

więcej:
http://laboratorium-mozliwosci.pl/index.php/publikacje/artykuly-naukowe/93-diamenty-kwantowo-splatane
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl