logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Słowo Pisane - "Czarodziejski śpiew"  (Przeczytany 136767 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Tijavar

  • Gość
O sieci Wilka, czarnych i białych dziurach, i rybim pęcherzu.
« Odpowiedź #20 dnia: Kwiecień 12, 2011, 13:45:17 »
O Miłosławie Wilku, tytułem wstępu:

Cytuj
Już starożytni Chińczycy wiedzieli, iż na naszej planecie rozciąga się tajemnicza sieć, łącząca każdą część Ziemi, sieć zbudowana z tysięcy poziomych i pionowych żył, przenikających się wzajemnie. Tę niezwykłą radiestezyjną sieć, opowiadającą o historii naszego świata, odkrył dla współczesnego świata i opisał Miłosław Wilk, emerytowany dzisiaj pracownik Centralnego Laboratorium Ochrony Radiologicznej kraju.

Pan Miłosław dokonał wielu wędrówek po różnych obszarach naszego kraju, wyznaczając bieg kanałów i oczka sieci, ustalając ich wymiary (np. dwukrotne-4 na 5 metrów, potrójne-6 na 7,5 metra, poczwórne-8 na 10 metrów, itd. aż do dziewięciokrotnych-18 na 22,5 metra).
Wilk i Bzowski ustalili, iż promieniowanie sieci W. jest nie falą elektromagnetyczną, lecz akustyczną falą stojącą, w zakresie niesłyszalnym przez ludzkie ucho. Fizyka określa to promieniowanie hiperdźwiękowym. Ustalono, iż częstotliwość akustyczna kanałów sieci Wilka jest częstotliwością fal akustycznych tworzących je. Promieniowanie akustyczne nie może rozchodzić się w próżni, dlatego też sieć nie występuje poza atmosferą naszej planety, zanika w kosmosie.

Hiperdźwiękowa fala będąca promieniowaniem akustycznym musi być falą stojącą, a to implikowało przyjęcie, iż fala stojąca powstaje z nałożenia się na siebie dwóch rodzajów fal, poruszających się w jakimś kierunku, lecz mających przeciwny zwrot i posiadających jednakową amplitudę i częstotliwość, co doprowadziło by do tego, iż w ziemskiej atmosferze nie mogła by zaistnieć, ale przecież badania mówiły co innego. Dlatego Wilk i Bzowski uznali, iż jedna z fal stojących jest obłożona inną falą stojącą ale o zupełnie innej częstotliwości hercowej, wówczas ta pierwsza fala uzyskiwałaby dziwną cechę - niezależność od czasu, od biegu czasu, bowiem nic nie traciłaby z energii drgań w okresie swego trwania! Byłaby zatem doskonałym nośnikiem informacji, ale co więcej informacja taka przesyłana taką akustyczną falą stojącą była by niezależna od czasu i mogła by być przenoszona zarówno w przód jak i w tył biegu czasu, a kto wie czy nie do innych wszechświatów równoległych?

Jeżeli założyć, iż UFO może przesyłać się na naszą planetę jako forma informacji w systemie dwubitowym to kanały sieci Wilka mogą być takimi nośnikami tej informacji. W kosmosie UFO porusza się na zasadach elektromagnetycznych a przy wkraczaniu w jonosferę rekombinuje się w formę zapisu informacji rozpoznawanego przez akustyczne kanały i tunele Wilka.

Inaczej mówiąc UFO przekształca się z zapisu cyfrowego w sieci Wilka na twardą materię. Jak zakładają Wilk i Bzowski, procesowi temu towarzyszy emisja ciepła do otoczenia a w odwrotną stronę, jego pobór z otoczenia. Podaje się tutaj przykład sławnego zestrzelenia UFO w RPA gdzie temperatura spadła nagle z 30 stopni Celsjusza powyżej zera do kilku stopni poniżej zera. Źródło: materiały M.Wilka.



Poniżej fragmenty książki Dziedzictwo Avalonu, rozdział: Kanały prowadzące w kosmos. Ciekawsze cytaty:


„(...) Opis podróży istot pozaziemskich, dokonany przez Armstronga, istotnie przypomina akt stworzenia. Nie przemieszczają one statku kosmicznego, lecz tylko jego plan konstrukcyjny, wyobrażenie, które za nim stoi. (…) Plan konstrukcyjny statku kosmicznego albo członków jego załogi nie jest jednak niczym innym jak tylko polem morfogenetycznym w rozumieniu Sheldrake’a.  Zgodnie z tą zasadą istoty pozaziemskie miałyby możność sztucznego wytwarzania czarnych i białych dziur przez zagęszczanie siły grawitacji i powodowana w ten sposób znikania lub pojawiania się materii. W tym celu potrzebny im byłby tylko docelowy punkt podróży (biała dziura) i pole morfogenetyczne statku kosmicznego, aby po dotarciu do celu ponownie nadać mu pożądaną postać (...).”


„(...) Prędkość światła, stanowiąca znaną nam granicę szybkości poruszania się wszelkich ciał materialnych  przestrzeni, czyni odległości dzielące gwiazdy niemalże niemożliwymi do pokonania. Ludzie sceptycznie nastawieni do UFO z pewnością mają rację, kiedy przytaczają ten argument.

Kimkolwiek jest, kto przybywa do nas a z głębi Wszechświata, ma dokładniejsze wiadomości o sile ducha, dysponuje wiedzą, które niegdyś u nas król Salomon kazał zamknąć w dobrze zabezpieczonej Arce, aby wiedzę tę uchronić przed niepowołanymi osobami. Ten, kto odbywa podróże międzygwiezdne, musi znać tajemny trzeci wymiar katedry w Chartres, stanowiący klucz do czwartego wymiaru, który  czyni go panem czasu (...).”


reszta tu: s. 66-85

1.2.
3.4.
5.6.
7.8.
9.10.
11.

Jest to ostatni fragment z książki Dziedzictwo Avalonu, który mam przyjemność Wam zaprezentować. Jeśli ktoś chce więcej, niech sięgnie po książkę, myślę, że naprawdę warto  :) :super:
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 09, 2015, 11:30:07 wysłana przez Leszek »

Offline chrumtataj

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 81
    • Zobacz profil
Odp: O sieci Wilka, czarnych i białych dziurach i rybim pęcherzu.
« Odpowiedź #21 dnia: Kwiecień 12, 2011, 14:33:58 »
„(...) Opis podróży istot pozaziemskich, dokonany przez Armstronga, istotnie przypomina akt stworzenia. Nie przemieszczają one statku kosmicznego, lecz tylko jego plan konstrukcyjny, wyobrażenie, które za nim stoi.
Ten fragment skojarzył mi się z wypowiedzią Bena Richa z Lockheed:
Kiedy Rich został spytany jak działa napęd UFO, odpowiedział pytaniem: "Jak działa ESP?" Rozmówca odpowiedział: "Wszystkie punkty w czasie i przestrzeni są połączone?" A Rich: "Tak właśnie działa napęd!"

Całość tu: http://www.ufo-blogger.com/2010/08/ufo-are-real-ben-rich-lockheed-skunk.html
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 12, 2011, 15:15:25 wysłana przez Leszek »

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 615
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Słowo Pisane - "Czarodziejski śpiew"
« Odpowiedź #22 dnia: Kwiecień 12, 2011, 23:42:08 »
tijavar napisałaś

Cytuj
Najniższa częstotliwość7, 83 Hz jest bez wątpienia najintensywniejsza. Wyższe częstotliwości tworzą różne drgania, na które mózg jest także wrażliwy. Spektrum częstotliwości Schumanna jest podobne do tego, które otrzymujemy w trakcie badania EEG mózgu, gdzie fale alfa i theta charakteryzują się dużymi odchyleniami, podczas gdy fale beta są płaskie i niespokojne.

Fale Schumanna mają więc tendencje do równoczesnego uspokajania, jak i pobudzania ludzkich mózgów.
(..) Ten wyższy stan świadomości jest o wiele silniejszy. Najlepiej chyba będzie opisać go jako stan, w którym „człowiek jednocześnie znajduje się w stanie snu i jawy”
(przyznać się, kto już tak ma?  )
Ja się przyznaję , ze zaczynam coś takiego mieć :)
A jak na razie to w sposób racjonalny i doświadczalny zasmakowałem częstotliwości  schumanna poprzez działanie  biorezonansu magnetycznego w terapii antynikotynowej.

Więcej o tym tutaj : http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,301.0.html

Częstotliwość czas juz uznać za naszą prawdziwą naturę. Przestrajajmy zatem siebie :)) do woli. Wszak wiele czeka nas "stacji" do odkrycia .
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Tijavar

  • Gość
cd. Ziemia budzi nas ze snu :)
« Odpowiedź #23 dnia: Kwiecień 19, 2011, 15:11:26 »
Dokończenie fragmentu z posta z dnia 8 kwietnia 2011.


"Na razie trudno o prognozy na temat dalszego rozwoju magicznego śpiewu Ziemi, ponieważ brakuje wyników pomiarów dokonywanych na przestrzeni dłuższego czasu. W minionych dziesięcioleciach nauka jedynie sporadycznie zajmowała się tym tematem, a systematyczne badania prowadzi się dopiero od kilku lat.

Wiemy jednak, że Ziemia nuci swoją magiczną pieśń coraz głośniej, co znaczy, że intensywność fal Schumanna stale wzrasta, dzięki czemu człowiek w naturalny sposób zostaje napromieniowany falami z zakresu theta, beta i gamma.

W wyniku przeprowadzonych ostatnio badań zaobserwowano tendencję, która wzmocni działanie fal Schumanna na świadomość.

(…) Węgierscy uczeni doszli do ważnych wniosków, że nie tylko intensywność fal, ale także same częstotliwości wykazują duże wahania, które również są zależne od podwyższenia temperatury Ziemi.

Najniższa częstotliwość Schumanna nie wynosi już 7,83 Hz, jak to zmierzył Herbert König w latach pięćdziesiątych, lecz z biegiem lat zbliża się do „magicznej” granicy 8 Hz (a czasem nawet ją przekracza).

Nazywamy tę granicę „magiczną”, ponieważ stanowi przejście z częstotliwości theta do alfa. Dopiera teraz stanie się możliwe poszerzenie świadomości wywołane przez gamę rezonansów harmonicznych do częstotliwości Schumanna, ponieważ odpadnie usypiający, mącący świadomość efekt fal theta.

Najwyższe częstotliwości występują w miesiącach letnich (na półkuli północnej), podczas gdy w zimie nieco opadają.

Ten trend został potwierdzony wynikami badań drugiej i trzeciej harmonicznej Schumanna. Tu zaobserwowano jeszcze silniejsze wahania różne.
Mieszczą się one między 13,8 a 14,1 Hz lub między 19,5 a 20,3 Hz.

Szczególnie wysokie częstotliwości Schumanna w zakresie gamma mogą wywierać bardzo silny wpływ na stan naszej świadomości oraz samopoczucie.

Na przykład piąty rezonans Schumanna leży w zakresie prawie 33 Hz. Według tabeli sporządzonej przez Instytut Monroe [patrz: kilka postów wyżej *tija] może ona wywołać uczucie wibracji i niepokoju. Wielu wrażliwych ludzi może tego obecnie doświadczyć na sobie. Podniesienie tej częstotliwości do np. 35 Hz pozwoliłoby tym stanom wygasnąć, a jednocześnie prowadziłoby do otwarcia środkowych czakr. Wzmocnienie ósmego rezonansu Schumanna z 50 do 55 Hz mogłoby nawet doprowadzić do uwolnienia siły kundalinii.

Skoro więc z powodu zmian klimatycznych na Ziemi naturalne fale Schumanna poddają nas z jednej strony stale rosnącej częstotliwości alfa, z drugiej coraz intensywniej działają fale beta i gamma, to wszyscy zbliżamy się do stanu wzmożonego pobudzenia świadomości na jawie oraz pojawienia się nowych zdolności. Ten efekt wzmacnia się jeszcze bardziej, jak już wspomnieliśmy wyżej – wraz ze zmniejszaniem się natężenia pola magnetycznego.

Magnetyczny moment dipolowy Ziemi słabnie wraz z gwałtownie rosnącą prędkością. Według niedawnych obliczeń dokonanych w NASA w ciągu ostatnich dziesięcioleci XX wieku, czyli między rokiem 1970 a 2000, osłabł o dalsze 2,3 proc. To aż cztery razy więcej niż moglibyśmy oczekiwać w procesie liniowego spadku.

Wraz z ociepleniem – jak wskazują najnowsze obliczenia – w przewidywalnym czasie ośmio - a nawet dziesięciokrotnie wzrośnie intensywność codziennej dawki fal Schumanna! Ta zmian nie pozostanie niezauważalna, lecz z całą pewnością wstrząśnie naszą świadomością.

Gdy spojrzymy na całokształt tych zjawisk, nie będziemy tego stanu odczuwać jako stresu lub choroby. Zadbają o to uspokajające fale alfa, które w spektrum Schumanna mają największą intensywność. Będzie to raczej zrównoważony, pozytywny stan świadomości.

Tu naturalnie pojawia się następujące pytanie: a co się stanie z tymi wszystkimi technikami kontroli umysłu? Czy nadal pozostaniemy wobec nich bezsilni?

Instalacje typu HAARP mogłyby utracić swoją moc, przynajmniej w zakresie manipulowania świadomością. HAARP nie wytwarza sam częstotliwości Schumanna, lecz pobudza jonosferę do ich wytwarzania tak samo jak zwykła błyskawica. Instalacje antenowe niezależnie od tego czy podobałoby się to ich użytkownikom, automatycznie dopasowałyby się do panujących częstotliwości Schumanna. Oddziaływanie technologii HAARP na pogodę pozostałoby bez zmian.

Co zaś dotyczy pozostałych metod kontrolowania myśli, to prognoza nie jest zbyt optymistyczna. Należy sprawę postawić nieco inaczej. Różne kręgi społeczeństwa będą nadal reagowały na te techniki. U innych jednak ze względu na poszerzony stan świadomości uaktywnią się także wyższe częstotliwości mózgu z zakresu omega [tablica Monroe – patrz kilka postów wyżej *tija], dzięki czemu pojawią się niezwykłe zdolności, jak na przykład zdolność wglądu w skomplikowane sytuacje (105 Hz). Na tym poziomie ludzie staną się odporni na klasyczne technologie kontroli umysłu. Ich stan świadomości będzie zarazem wspierany przez „sieć inteligencji”.

Na ile pojedynczy człowiek będzie w stanie wejść w rezonans z tymi wysokimi częstotliwościami (oraz z którymi), tego chwilowo nie jesteśmy w stanie określić.

Stosowane obecnie techniki kontroli myśli (buczenie, częstotliwości narkotyczne) utrudniają naturalnie ten proces. Gdy człowiek przez dłuższy czas wystawiony jest na działanie takiej narkotycznej częstotliwości, i najprawdopodobniej nawet o tym nie wie [np. radio, telewizja, komputer, telefony komórkowe...*tija] jego szanse na poszerzenie świadomości są oczywiście mniejsze. Dlatego właśnie informacje dotyczące technik bazujących na częstotliwościach są tak ważne , bo w tym przypadku niektórych metod manipulacji mamy jeszcze możliwość wyboru i możemy je wyłączyć [tj. wchodząc bardziej świadomie w te wyższe częstotliwości * tija].

Ja wynika z powyższego, w nie tak odległej przyszłości powstanie nowa Ziemia o zmienionych warunkach klimatycznych oraz elektromagnetycznych i automatycznie wyda ona nowych ludzi, którzy dopasują się do zaistniałych warunków życia.

Nikt z nas nie wie, jak ten proces się potoczy, jednak jedno jest pewne, że era atomowa chyli się ku końcowi. Obecnie wkraczamy w nową: erę częstotliwości. Cząsteczki materii już nie będą uważane za cegiełki wszechświata (i życia), lecz częstotliwości niosące informacje, które w przyszłości będziemy w stanie świadomie odbierać.

Wówczas też stanie się dla nas jasne, kto naprawdę był nadawcą „skrzynki z zielonym groszkiem” [ patrz: pierwszy post – link do pierwszego rozdziału książki *tija] i dlaczego przez tysiące lat wodził nas za nos.

To nie koniec.
To nie jest też początek.
To jest koniec początku.”

*Źródło: Czarodziejski Śpiew, Grażyna Fosar & Franz Bludorf. Zachęcam do dalszej lektury!

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 19, 2011, 17:22:31 wysłana przez Leszek »

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 615
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Słowo Pisane - "Czarodziejski śpiew"
« Odpowiedź #24 dnia: Kwiecień 19, 2011, 20:12:36 »
Super cenne informacje , dzięki Tija :)

piszesz
Cytuj
. Dlatego właśnie informacje dotyczące technik bazujących na częstotliwościach są tak ważne , bo w tym przypadku niektórych metod manipulacji mamy jeszcze możliwość wyboru i możemy je wyłączyć [tj. wchodząc bardziej świadomie w te wyższe częstotliwości * tija].
W jaki sposób wchodzić "bardziej świadomie" w  wyższe częstotliwości ?
Czy istnieje możliwość opracowania technik, dzięki którym świadomie - na każdym poziomie  świadomości - będziemy mogli podnieść /zmienić nasze częstotliwości ?

W przypadku częstotliwości opisanych w Twoim poście ,  jak zawsze chodzi o  ich praktyczne zastosowanie. Istotne jest tu pytanie "JAK " ??

Weźmy taki biorezonans magnetyczny.  Czepiam się go ,bo sam doświadczyłem jego działania.  Załóżmy, że chcemy zwiększyć częstotliwość . Chcemy po prostu świetnie się czuć,wprawić się w nastrój błogostanu  - wyjściowy STAN ku  danowskiej błogości.
Możemy do tego wykorzystać potencjał  naszego własnego organizmu - np. produkowane przez nas endorfiny.
potrzebujemy :
a) wzmacniacz  - urządzenie do biorezonansu
b) program,który wychwyci częstotliwość endorfin właściwą dla naszego organizmu
c) chwilę relaksu :)
Podłączamy sie do urządzenia. Ono skanuje częstotliwość właściwą dla endorfin. Wzmacnia harmoniczny, właściwy "ton" ,wygaszając nieharmoniczne zaburzenia. Organizm , czyli tak na prawdę świadomość ( bo te częstotiwości przewodzą mikrotubule cytoszkieletu komórek ), zwiększa swoją "moc".
Nie trzeba tu długich lat medytacji w odosobnieniu w ciemnej jaskini w wysokich górach :)

Już dzisiaj istnieje możliwość skorzystania  z takiej terapii. Nazywa się to :
TERAPIA ANTYDEPRESYJNA

Programy terapeutyczne w cyklu terapii:

    * zaburzenia centralnego układu nerwowego
    * przeciwdziałanie apatii, depresji, chronicznemu zmęczeniu
    * aktywizacja sił witalnych
    * wytwarzanie endrofiny,
    * wyrównanie poziomu i poprawienie działania  serotoniny,
    * stabilizacja  psychicznego  systemu odpornościowego
    * przywrócenie pozytywnych stanów psychicznych ( radość, zadowolenie z życia)
    * przeciwdziałanie  negatywnym stanom psychicznym ( bezsilność, lęki, histeria)

http://www.biorezonans.szczecin.pl/terapie-zdrowotne

Tylko sygnalizuję, że pierwsze kroki zostały poczynione i ktoś to już "sprzedaje". Fakt, że niewiele osób o tym wie wynika z nieznajomości natury rzeczywistości, która opiera się właśnie na ..częstotliwościach.

cytat z w/w linka
Ponieważ atomy czy molekuły są dipolami (działają jak anteny), dochodzi do wypromieniowania drgań elektromagnetycznych. Owe drgania są specyficzne dla każdego atomu czy molekuły i podlegają swoim własnym prawom. Fale elektromagnetyczne emitują także białka, komórki i organy. Wszystko, co materialne posiada własny wzorzec częstotliwości. Spektrum drgań ludzkiego organizmu obejmuje zakres od 1 Hz do ponad 1018 Hz.

To nowa, fascynująca dziedzina medycyny oparta na praktycznym  zastosowaniu fal niskich częstotliwości.
Ciekawe co o tym sądzicie ..
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Tijavar

  • Gość
Odp: Słowo Pisane - "Czarodziejski śpiew"
« Odpowiedź #25 dnia: Kwiecień 19, 2011, 21:55:46 »
Cytuj
W jaki sposób wchodzić "bardziej świadomie" w  wyższe częstotliwości ?
Czy istnieje możliwość opracowania technik, dzięki którym świadomie - na każdym poziomie  świadomości - będziemy mogli podnieść /zmienić nasze częstotliwości ?

Ja znam jedną technikę - koncentrację  ;) bowiem, jak to rzecze Rosi Yasutani:

„Póki wichry myśli mącą wodę naszej Własnej Natury, nie jesteśmy zdolni odróżniać prawdy od fałszu. Trzeba zatem koniecznie te wiatry uciszyć. Gdy osłabną, wtedy uspokoją się fale, mętna woda wyklaruje się i poznamy bezpośrednio, że księżyc prawdy ani na chwilę nie przestał świecić.”

Tyle ode mnie jeśli chodzi o "bardziej świadomie". Wiedza to jedno, ale każdy z nas wie, ile mu myśli lata 24h na dobę po głowie. Ilu może o sobie powiedzieć, że jest w 100% skoncentrowanych, tj. świadomych, czujnych, uważnych?  :) A tu się trzeba wcale nieźle nagimnastykować, żeby taki stan  wypracować i utrzymać na co dzień. Może to trochę przypominać historię ślepego człowieka, który stopniowo odzyskuje wzrok:

„Wyobraźcie sobie człowieka ślepego od urodzenia, który stopniowo odzyskuje wzrok. Najpierw będzie dostrzegał w niewyraźny sposób tylko przedmioty znajdujące się w bezpośredniej bliskości. Gdy jego wzrok nieco się poprawi, będzie odróżniał rzeczy oddalone na metr, później na dziesięć metrów, potem na sto metrów i w końcu będzie mógł rozpoznawać wszystko, rzeczy oddalone nawet o kilometr. Na każdym z tych etapów świat zjawisk, który widzi, jest ten sam, lecz różnice w jasności i dokładności oglądów tego świata są tak ogromne, jak różnica między śniegiem a węglem drzewnym.” (Rosi Yasutani)

Takież moje przemyślenia w tym temacie.



Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 615
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Słowo Pisane - "Czarodziejski śpiew"
« Odpowiedź #26 dnia: Kwiecień 20, 2011, 00:04:37 »
A co  więcej. Okazuje się , ze  ślepego można nauczyć kolorów . To wcale nie jest takie trudne, gdyż , jak wspomnieliśmy, rzecz tkwi w określonych częstotliwościach.



Przyznasz, że ten obraz namalowała osoba z talentem. Styl może trochę zbyt dziecinny, ale realizmu nie można mu odmówić. No i co mnie w tym zainteresowało? To, że twórca malowidła jest ślepy. Od urodzenia.

http://www.neurotyk.net/2007/08/zmyslne-zmysly/

Esref Armagan – ślepy artysty, twórca w/w obrazu .

I dalej z artykułu :

 Ten mieszkaniec Turcji, świat poznaje głównie za pomocą dotyku. Nie przeszkadza mu to jednak dobierać odpowiednie kolory czy utrzymać perspektywę w swoich dziełach. Zeskanowany obraz jego mózgu, ku zdumieniu badaczy, pokazał, że jego płat potyliczny, służący do integracji bodźców wizualnych, jest używany. Stawał się on aktywny gdy Esrefa wyobrażał sobie dotykane wcześniej przedmioty a także gdy je malował.

Taka możliwość rozwiązania problemu ma swoje źródło w tym, że bodźce, po dotarciu do mózgu, są przetwarzane na ładunkach elektrycznych, które są “jakościowo” takie same. Podobne potencjały czynnościowe we włóknach nerwowych są na ten przykład wzbudzane przez percepcję koloru niebieskiego, smakowanie cukru czy fale dźwiękowe o częstotliwości 440 Hz. Dlatego też, gdy granice stają się mniej szczelne, dochodzi do sytuacji gdy smakując bakłażan widzimy brunatną łunę, bądź słysząc wiolonczelę czujemy zapach mokrej ziemi. Ale to bardzo rzadkie przypadki – u znacznej większości ludzkości zmysły są trzymane w ryzach.

Powracając do technologicznych objazdów zamkniętej drogi wzrokowej,

  naukowcy z uniwersytetu w Montrealu w Kanadzie,(..) przeprowadzili testy TTDU (The Tongue Display Unit). Mała kamera przekazywała impulsy do paska umieszczonego na języku niewidomego od urodzenia Micheala Ciarciello. Wraz ze zmianą obrazu zmieniała się jego interpretacja na języku. Po kilku minutach odróżniał on kontury obiektów na tle ściany… dzięki takiemu urządzeniu :



w jakości rzędu 600 pikseli (punktów )


oryginał :


http://vision.wicab.com/technology/

Zmierzam do tego, ze jakkolwiek idealnie byłoby MIEĆ TO WSZYSTKO W SOBIE i z tego korzystać, to jednak różni ludzie są na róznych poziomach nie-świadomości dlatego potrzebują wspomagania.  I można im to zapewnić również za pomocą urządzeń technologicznych.

Chodzi mi o to, że technologia nie musi być naszym wrogiem. Jest niczym proteza , którą z czasem można będzie zdjąć, gdy organ wyzdrowieje na tyle, by sam mógł sobie radzić bez jej pomocy.

pozdr
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline jolkaz

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 74
    • Zobacz profil
Odp: Słowo Pisane - "Czarodziejski śpiew"
« Odpowiedź #27 dnia: Kwiecień 20, 2011, 10:32:30 »
Zgadzam się East ,że technologie są przydatne a tu cytat za strony Wing makers

Technologie medyczne w zakresie genetyki oraz odwzorowań nerwowych pójdą daleko naprzód w XXI wieku, po to aby aktywować nową, przestrzenną inteligencję u kogokolwiek kto tego zapragnie. O ile owa technologia medyczna może wydawać się niektórym sztuczną, i z tego powodu niepożądaną, to jednak będzie ona wymagana dla większości  rasy ludzkiej w celu pełnego zrozumienia Wielkiego Portalu, i dlatego nie należy się jej obawiać.

Każdy z nas żyjący świadomie poszukuje własnej drogi wyjścia z matriksa-dla jednych są to ćwiczenia duchowe a dla innych technologie.
Ja stosuję techniki kwantowy oddech i cnoty serca, które podnoszą częstotliwość wibracji o których piszecie.
Są bardzo skuteczne w momentach silnego stresu(do zastosowania w danym momencie-ciągle przeze mnie stosowane i ciagle zaskakują mnie skutecznoscią)
Łączą w sobie i koncentrację i uwagę i przebywanie w tu i teraz.Czynią z nas uważnego obserwatora i odłączają od umysłu w momentach kryzysu i wymuszają skupienie na sercu co daje natychmiastowy rezultat w resetowaniu zdenerwowania. Jednak ważnym elementem przy stosowaniu tej metody(jak każdej innej chyba) jest autentyczność-wiara i przekonanie ,że ma to głębszy sens,  bez tego elementu metoda staje się działaniem połowicznym :-)

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 605
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Słowo Pisane - "Czarodziejski śpiew"
« Odpowiedź #28 dnia: Kwiecień 20, 2011, 14:43:13 »
Cytat: jolkaz
Technologie medyczne w zakresie genetyki oraz odwzorowań nerwowych pójdą daleko naprzód w XXI wieku, po to aby aktywować nową, przestrzenną inteligencję u kogokolwiek kto tego zapragnie. O ile owa technologia medyczna może wydawać się niektórym sztuczną, i z tego powodu niepożądaną, to jednak będzie ona wymagana dla większości  rasy ludzkiej w celu pełnego zrozumienia Wielkiego Portalu, i dlatego nie należy się jej obawiać.

Cytat: east
Podłączamy sie do urządzenia. Ono skanuje częstotliwość właściwą dla endorfin. Wzmacnia harmoniczny, właściwy "ton" ,wygaszając nieharmoniczne zaburzenia. Organizm , czyli tak na prawdę świadomość ( bo te częstotiwości przewodzą mikrotubule cytoszkieletu komórek ), zwiększa swoją "moc".
Nie trzeba tu długich lat medytacji w odosobnieniu w ciemnej jaskini w wysokich górach Uśmiech

Mikrotubule jako "Wielki Portal"  :)





« Ostatnia zmiana: Listopad 12, 2014, 20:44:54 wysłana przez Leszek »

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 615
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Słowo Pisane - "Czarodziejski śpiew"
« Odpowiedź #29 dnia: Kwiecień 20, 2011, 20:51:11 »
Lucyfer znakomicie to pokazałeś. Powinieneś może podesłać to Danowi ?
Cytacik z ze źródełka które podałeś :

The organization of mammalian microtubules is interesting from a mathematical point of view. The number 13 might seem to have no particular mathematical significance,but this is not entirely so.It is one of the famous Fibonacci numbers:

0,1,1,2,3,5,8,13,21,34,55,89,144,.....

Curiously,the skew hexagonal pattern of microtubules exhibits a very similar feature - generally of an even more precise organization - and it is apparently found (at least normally) that this pattern is made up of 5 right-handed and 8 left-handed helical arrangements ( rysunek, który zamieściłeś Lucyfer )
(..)
In the diagram I have tried to indicate how this structure might appear as actually "viewed" from within a microtubule. The number 13 features here in its role as the sum: 5+8. It is curious,also,that the double microtubules that frequently occur seem normally to have a total of 21 columns of tubulin dimers forming the outside boundary of the composite tube - the next Fibonacci number! (However, one should not get carried away with such considerations; for example,the "9" that occurs in the bundles of microtubules in cilia and centrioles is not a Fibonacci number.) [But it is the square of a Fibonacci number,but if one included all indices of Fibonacci's a great many numbers would be involved increasing the likelihood of some biological entity to have made use of it -LB]

Why do Fibonacci numbers arise in microtubule structure? In the case of fir cones and sunflower heads,etc.,there are various plausible theories - and Alan Turing himself was someone who thought seriously about the subject (Hodges 1983, p437).But it may well be that these theories are not appropriate for microtubules, and different ideas are probably relevant at this level. Koruga (1974) has suggested that these Fibonacci numbers may provide advantages for the microtubule in its capacity as an "information processor".Indeed,Hameroff and his colleagues have argued,for more than a decade,that microtubules may play roles as cellular automata,where complicated signals could be transmitted and processed along the tubes as waves of differing electric polarization states of the tubulins. Recall that tubulin dimers can exist in (at least) two different conformational states that can switch from one to the other,apparently because of alternative possibilities for their electric polarizations. The state of each dimer would be influenced by the polarization states of each of its six neighbours (because of van der Waals interactions between them) giving rise to certain specific rules governing the conformation of each dimer in terms of the conformations of its neighbours. This would allow all kinds of messages to be propagated and processed along the length of each microtubule. These propagating signals appear to be relevant to the way that microtubules transport various molecules alongside them,and to the various interconnections between neighbouring microtubules - in the from of bridge-like connecting proteins referred to as MAPs (microtubule associated proteins) (see below).Koruga argues for a special efficiency in the case of Fibonacci-number-related structure of the kind that is actually observed for microtubules.There must indeed be some good reason for this kind of organization in microtubules,since although there is some variation in the numbers that apply to eukaryotic cells generally,13 columns seems to be almost universal amongst mammalian microtubules.


Świetny tekst, który powinien zostać polecony konstruktorom cewek (Tesli, Rodina etc ). To, co Ci panowie sądzą, że  wymyślili znajduje się  w nich samych :)
W każdym z nas działa zatem Święta Geometria :))

dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...